Racjonalista - Strona głównaDo treści
Życie seksulane w PRL

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
11-08-2010 16:16Maximus Decimus Meridius (316 punktów)Życie seksulane w PRL
Na stronie internetowej "Polityki" trafiłem na ciekawy artykuł nt obyczajowości tamtych lat:

www.polity(*)-seksualne-polski-ludowej.read

Ciekaw jestem jaki obraz cyganerii artystycznej PRL funkcjonuje dziś w ludzkiej świadomości. Zapraszam do wypowiedzi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Ciekaw jestem jaki obraz cyganerii artystycznej PRL funkcjonuje dziś w ludzkiej świadomości.

Kolorowy i dźwięczący. Trochę brudny.

Zapraszam do odpowiedzi.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
oportunista (1711 punktów)
Miałem niespełna 30 lat gdy upadł socjalizm, dlatego moje doświadczenia w materii damko męskiej dotyczą jego końcówki. Socjalizm wyrównał bardzo mocno status społeczny młodych, nie dzieliły nas markowe ciuchy i gadżeciarstwo, dobieraliśmy się bardziej pod względem intelektualnym i zabawowym. Polityka nie zajmowała nas prawie wcale, były oczywiście pochody i manifestacje nas obowiązkowo obejmujące, lecz zawsze podchodziliśmy do tego jajcarsko. Dziwi mnie niezmiernie skąd dziś tak wielu kombatantów walki o demokrację. Wydaje mi się, że relacje miedzy płciami były o wiele bardziej otwarte niż dzisiaj. Jeździliśmy na imprezy pod namiot, który można było rozbić dosłownie byle gdzie, nikt się nie czepiał ani nie zaczepiał, było bezpiecznie choć biednie. Nie mieliśmy wymagań co do jakości biwaku i wy prowiantowania, bez jakichkolwiek wygód w szuwarach nad wodą aż wrzało. Przy ognisku z gitarą z byle jakim piwem prze-wyliśmy na dzikich obozowiskach niejedną noc.
Dziś w pociągu naprzeciw siebie siedzi zakochana para i piszą sobie SMS-y, pewnie ich to bawi, myśmy rozmawiali głośno, tak by cały świat wiedział, że się kochamy, sialiśmy zgorszenie wśród starego pokolenia. Z tego co widzę pod wielu względami pruderia wraca i ma się całkiem nieźle.
Iwona Przybyła (801 punktów)
Kiedyś w wywiadzie Michalina Wisłocka (chyba? sic!) mówiła, że dzielenie mieszkania z rodzicami czy też teściami, co było wówczas powszechne, było korzystne dla związku. Ludzie młodzi czuli to niesamowite napięcie: bo ktoś za ścianą nas usłyszy, nasuń kołdrę na głowę, nie jęcz tak
A dziś jakie mamy dylematy, gdy wciąż trzeba sprostać cywilizacyjnym wymaganiom? Ano takie: czy wypada mi założyć zwykłe figi czy może już uchodzi tylko stringi? Czy mogę mieć nieogolone pachy czy muszę lecieć do kosmetyczki, bo nie wypada?
Do tego młodzi ludzie kreują sami sobie takie trendy, że podczas seksu trzeba być całościowo wydepilowanym, świeżo spod prysznica - umytym i pachnącym, w bieliźnie z katalogu, z pełnym makijażem. I ani się waż robić głupie miny, bo Twój partner na pewno to zauważy. Aha, no i uważaj na każdy fragment swojego ciała, czy oby nie dopada Cię cellulit, rozstępy, tłuszczyk. Radość z seksu i obcowania z ciałem odbierana jest nam przez masową kulturę. Niestety, ale w jakimś stopniu dopada to każdego, bo nie sposób nie zauważyć promowanych w telewizji czy internecie wzorców.

Chciałabym, by akurat w tej materii wrócić do PRLu, poczuć smak tej tajemnicy, tego piękna bycia razem. Chciałabym, by ludzie zaczęli dostrzegać piękno ciała, dla samego dotyku ciała, dla miłego zapachu bliskiej osoby (zapachu skóry, a nie ulubionych perfum). Fajnie by było, gdybyśmy o uczuciach innych dowiadywali się od nich osobiście, a nie z notek na Facebooku. Życzę tego i sobie, i innym.

No i cienkich ścian i wrednych spojrzeń sąsiadów następnego dnia )
04-09-2010 13:15 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Kiedyś w wywiadzie Michalina Wisłocka (chyba? sic!) mówiła, że dzielenie mieszkania z rodzicami czy też teściami, co było wówczas powszechne, było korzystne dla związku. Ludzie młodzi czuli to niesamowite napięcie: bo ktoś za ścianą nas usłyszy, nasuń kołdrę na głowę, nie jęcz tak
Ta sama Wisłocka wymieniała też powyższe warunki mieszkaniowe jako jedną z przyczyn impotencji
Czy na pewno impotencja jest korzystna dla związku ?
Iwona Przybyła (801 punktów)

>Ta sama Wisłocka wymieniała też powyższe warunki mieszkaniowe jako jedną z przyczyn impotencji
>Czy na pewno impotencja jest korzystna dla związku ?

Na pewno Pani Wisłocka zgodziła by się ze mną, że zbyt dużo godzin spędzanych przed komputerem skutecznie obniża libido. Potem atmosfera "gorąca" pozostaje już tylko do dyskusji forumowych. Tak więc dziękuję za zwrócenie uwagi na rzecz tak ważną, jak własna seksualność
04-09-2010 10:06 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>Dziś w pociągu naprzeciw siebie siedzi zakochana para i piszą sobie SMS-y, pewnie ich to bawi, myśmy rozmawiali głośno, tak by cały świat wiedział, że się kochamy, sialiśmy zgorszenie wśród starego pokolenia. Z tego co widzę pod wielu względami pruderia wraca i ma się całkiem nieźle.

Dziś "stare pokolenie" to Ty.
A młodzież doskonale wie, publiczne okazywanie uczuć raczej Cię nie ruszy, za to ostentacyjne klikanie telefonem prawdopodobnie zirytuje. Czego tu nie rozumiesz?
04-09-2010 13:52 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Socjalizm wyrównał bardzo mocno status społeczny młodych, nie dzieliły nas markowe ciuchy i gadżeciarstwo
Kolega z klasy był synem sekretarza KW ... miał zawsze markowe ciuchy i zegarek elektroniczny z kalkulatorkiem (cudo na owe czasy - gryźliśmy palce z zazdrości). Moja matka łatała dla mnie stare spodnie po bracie i raz w miesiącu kupowała banana, by podzielić go na wszystkich domowników. A to wszystko dlatego, że ojca wywalili z roboty za kserowanie Giedroycia ... chciał biedaczek poszerzyć swoje horyzonty poza "Trybunę Ludu".

>Polityka nie zajmowała nas prawie wcale, były oczywiście pochody i manifestacje nas obowiązkowo obejmujące, lecz zawsze podchodziliśmy do tego jajcarsko.
W tym samym czasie młodzież w zachodniej Europie bawiła się równie jajcarsko bez obowiązkowych pochodów i nie traciła czasu na stanie w kolejkach po papier do pupy.

>Dziwi mnie niezmiernie skąd dziś tak wielu kombatantów walki o demokrację.
Już wiesz skąd ...
04-09-2010 14:39 
 Ocena 2 na 2
Praprababka (403 punktów)
(zablokowany)
>Kolega z klasy był synem sekretarza KW ... miał zawsze markowe ciuchy i zegarek elektroniczny z kalkulatorkiem
Ale może stąd miał ów kolega gadżety, że jego matka była np. lekarzem z prywatną praktyką? Albo ciocię w Ameryce ów kolo miał?

O ile pamiętam, to do najwyżej sytuowanych zaliczali się zawsze prywaciarze, co obrotniejsi stawiali te prostopadłościenne "wille". A partyjni aktywiści to raczej pomieszkiwali po inteligencku w blokach.

>ojca wywalili z roboty za kserowanie Giedroycia
Na powielaczu chyba, bo ksero to było później.

www.racjon(*)9a445fc54bb909dd50b1a984z38257
Za zarejestrowanie się na Racjonaliście.pl z użyciem tego adresu - nagroda.
04-09-2010 15:41 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>>Kolega z klasy był synem sekretarza KW ... miał zawsze markowe ciuchy i zegarek elektroniczny z kalkulatorkiem
>Ale może stąd miał ów kolega gadżety, że jego matka była np. lekarzem z prywatną praktyką? Albo ciocię w Ameryce ów kolo miał?
Bardzo możliwe. Ja nie napisałem, że był bogaty ponieważ był synem dygnitarza. Wykazuję tylko, że to "znoszenie przez socjalizm nierówności" to był mit ... w który obecna młodzież jest gotowa uwierzyć.

>>ojca wywalili z roboty za kserowanie Giedroycia
>Na powielaczu chyba, bo ksero to było później.
Prawdopodobnie tak ... dopytam.
04-09-2010 17:22 
 0 na 2
apud (4399 punktów)
>>>Kolega z klasy był synem sekretarza KW ... miał zawsze markowe ciuchy i zegarek elektroniczny z kalkulatorkiem
>>Ale może stąd miał ów kolega gadżety, że jego matka była np. lekarzem z prywatną praktyką? Albo ciocię w Ameryce ów kolo miał?
>Bardzo możliwe. Ja nie napisałem, że był bogaty ponieważ był synem dygnitarza. Wykazuję tylko, że to "znoszenie przez socjalizm nierówności" to był mit ... w który obecna młodzież jest gotowa uwierzyć.
>>>ojca wywalili z roboty za kserowanie Giedroycia
>>Na powielaczu chyba, bo ksero to było później.
>Prawdopodobnie tak ... dopytam.
>
Nie Giedroycia, pajacu tylko (i jeżeli, w co wątpię) Kulturę tzw paryska. Zanim co palniesz to sprawdź, i idiotyzmów nie wypisuj.
Z takim rodzajem propagandy nawet kaczor brata sp nie moze awansować na doradce Solidarności a chce, i to jak!!!

Poza tym dla pewnych Polaków papier do dupy byl i jest miernikiem sukcesu życiowego, jak gdyby Trybuna ręcznie marszczona im pańskie dupska raniła.
Z tego powodu, kulturalność Polaków podniosła sie dokładnie o 100% od kiedy im śledzie w estetycznie chociaż szkodzące środowisku plastikowe torebki zawiną, a dupę zamiast trybuna traktować, to mogą całować, biskupia bardziej niz proboszcza.

Pewnie dlatego kilka lat temu szal mody London/Paris/N.York?Tokyo na walonki jakoś w Polsce nie odpalil.
Moze z powodu kompleksu slomy w butach?
04-09-2010 18:08 
 Ocena 3 na 3
kognitywista (3391 punktów)
>Nie Giedroycia, pajacu tylko (i jeżeli, w co wątpię) Kulturę tzw paryska. Zanim co palniesz to sprawdź, i idiotyzmów nie wypisuj.
Idiotyzmem, pajacu, to jest sentymentalne gloryfikowanie PRL-u połączone ze ślepotą, że w tym czasie za żelazną kurtyną żyło się normalnie. Weź się teraz za przekonywanie, że i za okupacji hitlerowskiej było w sumie nieźle, tylko Polaczkom się nie podobało, że Szkopy im skopały pańskie dupska.

>Poza tym dla pewnych Polaków papier do dupy byl i jest miernikiem sukcesu życiowego, jak gdyby Trybuna ręcznie marszczona im pańskie dupska raniła.
W przeciwieństwie do Ciebie, większym szacunkiem darzę tych, którym nigdy nie podobała się "kultura" przywieziona ze wschodu na sowieckich czołgach przez sojuszników w walonkach (razem z marszczoną Trybuną i innymi zdobyczami socjalizmu), niż tych, którzy im w tym pomagali, lub teraz czyszczą historię, próbując wciskać młodym, że był to raj na ziemi.

I spokój zalecam ... powolne, równe oddychanie. A jeśli mimo tego nie potrafisz się powstrzymać od epitetów, to dodatkowo alprazolam 0,5 mg.
14-09-2010 03:08 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>>Nie Giedroycia, pajacu tylko (i jeżeli, w co wątpię) Kulturę tzw paryska. Zanim co palniesz to sprawdź, i idiotyzmów nie wypisuj.
>Idiotyzmem, pajacu, to jest sentymentalne gloryfikowanie PRL-u połączone ze ślepotą, że w tym czasie za żelazną kurtyną żyło się normalnie. Weź się teraz za przekonywanie, że i za okupacji hitlerowskiej było w sumie nieźle, tylko Polaczkom się nie podobało, że Szkopy im skopały pańskie dupska.

>W przeciwieństwie do Ciebie, większym szacunkiem darzę tych, którym nigdy nie podobała się "kultura" przywieziona ze wschodu na sowieckich czołgach przez sojuszników w walonkach (razem z marszczoną Trybuną i innymi zdobyczami socjalizmu), niż tych, którzy im w tym pomagali, lub teraz czyszczą historię, próbując wciskać młodym, że był to raj na ziemi.

Jerzy Giedroyc (ur. 27 lipca 1906 w Mińsku, zm. 14 września 2000 w Maisons-Laffitte pod Paryżem)
Rocznica, watpie czy bedzie obchodzona "na miare".

A dla tych co "przepisywali" Giedrycia pare linkow, aby wiedzieli co "przepisywali.

pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Giedroyć
pl.wikiped(*)Kultura_(miesięcznik)
wyborcza.pl/1,75475,8371137.html?as=1&startsz=x
04-09-2010 18:47 
 Ocena 2 na 2
Praprababka (403 punktów)
(zablokowany)
>Ja nie napisałem, że był bogaty ponieważ był synem dygnitarza. Wykazuję tylko, że to "znoszenie przez socjalizm nierówności" to był mit ... w który obecna młodzież jest gotowa uwierzyć.
W takim razie pytanie po co w ogóle pisałeś o tym KW.

PRL-owska władza dbała o wizerunek i pilnowano by nie było wielkiego rozpasania. Do partii raczej wstępowali zainteresowani karierą, kandydaci na dorobkiewiczów brali się za małe biznesy.

www.racjon(*)9a445fc54bb909dd50b1a984z38257
Za zarejestrowanie się na Racjonaliście.pl z użyciem tego adresu - nagroda.
kognitywista (3391 punktów)
>W takim razie pytanie po co w ogóle pisałeś o tym KW.
Takie były wtedy nasze skojarzenia a kolega nie wyprowadzał nas z ewentualnego błędu i prawdopodobnie żadnej matki-spekulantki nie było.

>PRL-owska władza dbała o wizerunek i pilnowano by nie było wielkiego rozpasania. Do partii raczej wstępowali zainteresowani karierą, kandydaci na dorobkiewiczów brali się za małe biznesy.
Dbała może na naradach Biura Politycznego. Lokalne kacyki opływały w dostatek i lubiły się z nim obnosić. To nie były już siermiężne lata 50. Nie udawajmy, że dzieci partyjnych bossów chodziły jak obdartusy ... choć oczywiście masz rację, że nie oni stanowili elitę finansową kraju.
apud (4399 punktów)

>Na powielaczu chyba, bo ksero to było później.

On przerabia historie, ale za wcześnie. Za dużo ludzi pamięta.
Praprababka (403 punktów)
(zablokowany)
>jaki obraz cyganerii artystycznej PRL funkcjonuje dziś w ludzkiej świadomości
Przetrwał poniższy dowcip, cóż, że niewysokich lotów, skoro zgrzebno i siermiężno było.

Za czasów PRL-u obywatele zostali podzieleni na 12 kategorii:
1. Minister: Mercedes, whisky i artystki.
2. Dyrektor zjednoczenia: Wołga, koniaki i kociaki.
3. Dyrektor przedsiębiorstwa: Fiat, starka i sekretarka.
4. Kierownicy: Syrenka, wyborowa i koleżanka biurowa.
5. Pracownicy umysłowi: autobus, czysta czerwona i własna żona.
6. Pracownicy wykwalifikowani: motocykl, 2 piwa i byle dziwa.
7. Pracownicy niewykwalifikowani: tramwaj, zupa i byle dupa.
8. Robotnicy: łopata, taczki i dupa sprzątaczki.
9. Chłopi: bimber, hektar pastwiska, kilka uli i dupa krasuli.
10. Bezrobotni: modlitwa, łączka i własna rączka.
11. Więźniowie: okno, krata i dupa kamrata.
12. Emeryci i renciści: telewizor, herbatka oraz "Jacek i Agatka".

www.racjon(*)9a445fc54bb909dd50b1a984z38257
Za zarejestrowanie się na Racjonaliście.pl z użyciem tego adresu - nagroda.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365