Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bez smaku i koloru

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
16-09-2010 00:04finerbijk (17282 punktów)Bez smaku i koloru
Ocena 6 na 6
Palisz? Masz ulubioną markę, smak, zapach? Wkrótce zapomnisz o tym wszystkim.
UE planuje wprowadzić zakaz stosowania dodatków smakowych i zapachowych do papierosów, jak np. mięta, różne aromaty, itd., aby maksymalnie zohydzić palenie. Wszystkie papierosy będą smakowały mniej więcej równo - czyli jak siano. Niektórym się przypomną stare dobre czasy, kiedy królowały "Sporty".
Dodatkowo wszystkie opakowania będą musiały być czarno-białe - to podobno odstrasza klientów.

A może palisz e-papierosy i myślisz sobie, że ciebie to nie dotyczy? Zapomnij - e-fajki mają być całkowicie zdelegalizowane w Unii. O twoje zdrowie właśnie też chcą zadbać - tym razem geniusze z naszego Ministerstwa Zdrowia.

Czy jest jakaś granica kreatywnej urzędniczej wyobraźni? Może wkrótce się doczekamy alkoholi o jednym smaku sprzedawanych wyłącznie w plastikowych butelkach z trupią czaszką?
Jak to przyjemnie pomyśleć, że ktoś nie śpi tylko wymyśla co by tu jeszcze zrobić, aby życie było zdrowsze, milsze i bezpieczniejsze.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Maximus Decimus Meridius (316 punktów)
>Palisz? Masz ulubioną markę, smak, zapach? Wkrótce zapomnisz o tym wszystkim.
>UE planuje wprowadzić zakaz stosowania dodatków smakowych i zapachowych do papierosów

... Ja proponuję wzorem orwellowskiego Ministerstwa Obfitości wprowadzić produkt o nazwie "Papierosy Zwycięstwa" bez filtra, rozsypujące się po wzięciu ich pionowo w palce... niewiele minie a doczekamy się również "Dżinu Zwycięstwa"...
spellbinder (8577 punktów)
No i odpadnie państwu kaska z akcyzy, bo fajurki będą szły nielegalnie.
coreless (16088 punktów)

Zastanawiam się, kiedy Jej Ekscelencja Barroso wprowadzi przymusową kastrację samców?

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
16-09-2010 08:40 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>Zastanawiam się, kiedy Jej Ekscelencja Barroso wprowadzi przymusową kastrację samców?

Hmmmmm, przymusowo kastrując takich jak ty będzie OK.
coreless (16088 punktów)

Zgadzam się, ale tylko pod warunkiem, że Merkel też coś obetną.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
Meretseger (61860 punktów)
Co? Nie będzie moich miętowych vogue? No to rzucę palenie, nie dostaną ode mnie akcyzy i będzie im łyso (i goło, bo z akcyzy idą duże pieniądze)
Tak naprawdę nie wierzę w to. Skąd to wiesz?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
16-09-2010 09:11 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Tak naprawdę nie wierzę w to. Skąd to wiesz?

Też sprawdziłem wpierw, czy to nie 1 kwietnia.
Wiem stąd www.gazeta(*)51569,unia_gasi_papierosy.html
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Z punktu widzenia niepalących - bardzo dobry pomysł.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
16-09-2010 09:19 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Z punktu widzenia niepalących - bardzo dobry pomysł.

Z punktu widzenia mafii również
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Z punktu widzenia niepalących - bardzo dobry pomysł.
>Z punktu widzenia mafii również
Sprytne przedsiębiorca będzie sprzedawał "dodatki smakowozapachowe" oddzielnie. Klient, jeśli zechce, sam je doda do papierosa.
Nie ma na to zakazu. Od razu z mafią wyskakiwać, ech...

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
16-09-2010 13:56 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Nie ma na to zakazu. Od razu z mafią wyskakiwać, ech...
Za gazetaprawna.pl:
"Co dziesiąty papieros pochodzi z przemytu lub nielegalnej fabryki. To przez Polskę biegnie kilka szlaków przemytniczych. Jesteśmy też europejskim liderem w produkcji nielegalnych papierosów. Tylko w pierwszej połowie 2010 roku służby celne i straż graniczna ujawniły ponad 400 mln sztuk papierosów bez akcyzy. A liczba ta rośnie z roku na rok."
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Nie ma na to zakazu. Od razu z mafią wyskakiwać, ech...
>Za gazetaprawna.pl:
>"Co dziesiąty papieros pochodzi z przemytu lub nielegalnej fabryki. To przez Polskę biegnie kilka szlaków przemytniczych. Jesteśmy też europejskim liderem w produkcji nielegalnych papierosów. Tylko w pierwszej połowie 2010 roku służby celne i straż graniczna ujawniły ponad 400 mln sztuk papierosów bez akcyzy. A liczba ta rośnie z roku na rok."
Dodatki smakowozapachowe można też dodawać do przemycanych papierosów. W czym rzecz? Klient zyska.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
17-09-2010 12:11 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Dodatki smakowozapachowe można też dodawać do przemycanych papierosów. W czym rzecz? Klient zyska.
Nie rozumiem po co dodawać, kiedy można przemycać gotowe papierosy smakowe czy zapachowe?
Jasne, że klient zyskuje nie płacąc akcyzy - traci państwo.

Tylko po co skłaniać do przestępczych zachowań ludzi, którzy nie będą mogli legalnie nabyć produktu obecnie powszechnie dostępnego?
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nikt Cię nie zmusza, ani zachęca do przestępczych zachowań. Jeśli czujesz się zmuszony, to czas pomyśleć dlaczego.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
16-09-2010 11:51 
 Ocena 3 na 3
Gosia (9452 punktów)
>Z punktu widzenia niepalących - bardzo dobry pomysł.

Poczekaj, jak po drastycznym spadku wpływów z akcyzy, rządzący zechcą wprowadzić podatek od powietrza niezanieczyszczonego dymem z papierosów, które przecież zapewnili niepalącym...


Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Z punktu widzenia niepalących - bardzo dobry pomysł.
>Poczekaj, jak po drastycznym spadku wpływów z akcyzy, rządzący zechcą wprowadzić podatek od powietrza niezanieczyszczonego dymem z papierosów, które przecież zapewnili niepalącym...
Nie rozumiem tej argumentacji zupełnie. Jak ludzie wydadzą mniej pieniędzy na papierosy, to znaczy, że wydadzą te pieniądze w inny sposób. Prawdopodobnie sensowniejszy z punktu widzenia gospodarki.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
16-09-2010 18:43 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)

>Nie rozumiem tej argumentacji zupełnie. Jak ludzie wydadzą mniej pieniędzy na papierosy, to znaczy, że wydadzą te pieniądze w inny sposób.

Jasne. Na papierosy z przemytu. Prohibicja jeszcze do niczego dobrego nie doprowadziła.

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
16-09-2010 23:19 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Nie rozumiem tej argumentacji zupełnie. Jak ludzie wydadzą mniej pieniędzy na papierosy, to znaczy, że wydadzą te pieniądze w inny sposób.
>Jasne. Na papierosy z przemytu. Prohibicja jeszcze do niczego dobrego nie doprowadziła.
Ale to nie prohibicja przecież - nikotyna pozostanie ta sama, tylko nie maskowana.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
16-09-2010 16:33 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Z punktu widzenia niepalących - bardzo dobry pomysł.
>Pozdrawiam

Akurat e-papierosy w niczym mi nie przeszkadzają.
coreless (16088 punktów)

FDA nakazała wycofanie niektórych e-papierosów.
Wcale nie są takie bezpieczne.

www.fda.go(*)ublicHealthFocus/ucm172906.htm

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
17-09-2010 14:53 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>FDA nakazała wycofanie niektórych e-papierosów.
>Wcale nie są takie bezpieczne.

Ależ szczerze wierzę- nawet nie bardzo mogą być całkiem bezpieczne, skoro zawierają niekiedy całkiem spore dawki nikotyny Przy czym FDA podnosi, zdaje się, raczej kwestię nieodpowiedniego oznaczenia części e-papierosów i dziurawe bądź żadne mechanizmy kontroli produkcji, a nie ogólne "niebezpieczeństwo" związane z użytkowaniem.

Mnie nie przeszkadza e-papieros w tym sensie, że zapewnia jakiś poziom komfortu palącemu, nie wpływając jednocześnie na mnie, a to znakomicie podnosi jakość mojej koegzystencji z palaczami.
17-09-2010 09:16 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Z punktu widzenia niepalących - bardzo dobry pomysł.
Hm... Wyobraź sobie, że ateiści ograniczają wierzącym dostęp do dowolnie wybranych religii. Znika różnorodność, a do wyboru pozostaje tylko Kościół zielonoświątkowców i islam ibadycki. Z punktu widzenia ateistów - bardzo dobry pomysł...
Pozdrawiam

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Ratatoskr (4439 punktów)
>Palisz? Masz ulubioną markę, smak, zapach? Wkrótce zapomnisz o tym wszystkim.
>UE planuje wprowadzić zakaz stosowania dodatków smakowych i zapachowych do papierosów, jak np.
>mięta, różne aromaty, itd.,

Palaczy to nie wzruszy. W końcu palą nie ze względu na zapach, ale z uwagi na nikotynę, od której są uzależnieni. Potencjalnych palaczy, zwłaszcza młodych, zwłaszcza kobiety może zniechęcić - jeśli faktycznie zniechęci, efekt będzie bardzo pozytywny.

>Dodatkowo wszystkie opakowania będą musiały być czarno-białe - to podobno odstrasza klientów.

To manifestacja polityki prozdrowotnej unii. Czy jesteś przeciwna odstraszaniu kolejnych osób od popadnięcia w uzależnienie rujnujące ich zdrowie?

>Może wkrótce się doczekamy alkoholi o jednym smaku sprzedawanych wyłącznie w plastikowych butelkach z trupią czaszką?

Alkohol można spożywać sporadycznie, z umiarem w sposób względnie nieszkodliwy dla zdrowia. Można spożywać alkohol przez całe życie w różnych postaciach i nie zostać alkoholikiem. Spożywając alkohol, nie zmuszamy nikogo do współspożywania go z nami.

Nikotyna jest silnie uzależniająca. Wystarczy kilka tygodni sporadycznego popalania, żeby stać się nikotynistą. Zdecydowana większość konsumentów nikotyny jest uzależniona i pali regularnie kilka-naście-dziesiąt razy dziennie, nie ze względu na smak, ale z powodu głodu nikotynowego. Pali w sposób ewidentnie szkodliwy dla własnego zdrowia, przymuszając jednocześnie do wdychania wyziewów swojego narkotyku innych.


seksualnosc-kobiet.pl
16-09-2010 13:47 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Czy jesteś przeciwna odstraszaniu kolejnych osób od popadnięcia w uzależnienie rujnujące ich zdrowie?
Jestem przeciwna takim metodom tym bardziej, że jestem facetem. Odstraszanie poprzez edukację - tak; ograniczanie możliwości wyboru legalnie dostępnego produktu - nie.

>Alkohol można spożywać sporadycznie, z umiarem w sposób względnie nieszkodliwy dla zdrowia.
Można też palić dwa, trzy papierosy w tygodniu, a i pić codziennie i nadal funkcjonować w społeczeństwie - argument nietrafiony.

>Spożywając alkohol, nie zmuszamy nikogo do współspożywania go z nami.
Zwykle w obu przypadkach zaczyna się od umiarkowanego spożycia. Społecznie alkohol jest o wiele groźniejszy od papierosów (skutki ew. nałogu alkoholowego to patologie, przestępstwa, wypadki, deprawacja; tytoniowego - choroba lub śmierć zwykle samego usera).
Mamy ustawy chroniące innych poprzez zakazy palenia w miejscach publicznych.
Ratatoskr (4439 punktów)
>Odstraszanie poprzez edukację - tak; ograniczanie możliwości wyboru legalnie dostępnego produktu - nie.

Ale popatrz na to w taki sposób: ograniczając wybór legalnie dostępnego produktu, redukuje się szansę na to, że kolejne osoby popadną w uzależnienie i utracą przez to możliwość wolnego wyboru

Fakt, że nikotyna jest legalnym produktem, to w sumie zaszłość historyczna. W chwili obecnej staramy się zwalczać wszelkie nowe narkotyki, kiedy tylko się pojawią, nawet jeśli są zdecydowanie mniej szkodliwe od tytoniu, jak np. marihuana.

>Można też palić dwa, trzy papierosy w tygodniu,

Można, ale jaki procent palaczy reprezentuje taki model konsumpcji?

> a i pić codziennie i nadal funkcjonować w społeczeństwie - argument nietrafiony.

Można przez lata walić kokę, jechać na amfie itp i nadal funkcjonować w społeczeństwie. I co z tego wynika?

>>Spożywając alkohol, nie zmuszamy nikogo do współspożywania go z nami.
>Zwykle w obu przypadkach zaczyna się od umiarkowanego spożycia.

Ja o współspożywaniu, ty o modelu wchodzenia w nałóg. Powtórzę zatem prościej: ile razy w życiu zdarzyło ci się, że alkoholik zmuszał cię do picia alkoholu razem z nim?

> Społecznie alkohol jest o wiele groźniejszy od papierosów (skutki ew. nałogu alkoholowego to patologie, przestępstwa, wypadki, deprawacja;

Przekonałeś mnie. Myślę, że można by też pomyśleć o jakiejś kampanii obrzydzania nalewek i jaboli za 3.50.

> tytoniowego - choroba lub śmierć zwykle samego usera).
patrz: bierne palenie, patrz: palenie w ciąży

>Mamy ustawy chroniące innych poprzez zakazy palenia w miejscach publicznych.

Ciągle słabo działają.

seksualnosc-kobiet.pl
16-09-2010 15:00 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Ale popatrz na to w taki sposób: ograniczając wybór legalnie dostępnego produktu, redukuje się szansę na to, że kolejne osoby popadną w uzależnienie i utracą przez to możliwość wolnego wyboru
Myślę, że to naiwne myślenie. Narkotyki są nielegalne w większości krajów, a ich podaż i popyt nie maleją, a nawet rosną. Po prostu rynek schodzi do podziemia. W Meksyku zastanawiają się, czy nie zalegalizować narkotyków, ponieważ nie mogą sobie poradzić z okołonarkotykową przestępczością.

>W chwili obecnej staramy się zwalczać wszelkie nowe narkotyki, kiedy tylko się pojawią,
Póki co nie udaje się zwalczyć nawet tych starych.

>Można, ale jaki procent palaczy reprezentuje taki model konsumpcji?
Nie wiem. Pytanie, czy to wiedzą twórcy tych pomysłów.

>Myślę, że można by też pomyśleć o jakiejś kampanii obrzydzania nalewek i jaboli za 3.50.
No właśnie. Dobry przykład. Wyobraź sobie, że masz ulubione wino, trunek czy napitek (produkt całkowicie legalny), którym się raczysz umiarkowanie w mniej lub bardziej specjalnych chwilach, a tymczasem Bruksela daje ci dwie opcje: całkowita z niego rezygnacja lub picie jaboli za 3.50. Zadowolona?
16-09-2010 13:48 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>Palaczy to nie wzruszy. W końcu palą nie ze względu na zapach, ale z uwagi na nikotynę, od której są uzależnieni.
Niekoniecznie. Wyobraź sobie, że palę tylko jeden gatunek papierosów. Innego do gęby nie wezmę, nie smakują mi, wolę nie palić w ogóle.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Marian (5438 punktów)
   Jako liberał, jestem oczywiście przeciwny takim praktykom. Ale niestety w kraju socjalistycznym, w którym żyjemy (Unia Europejska to przecież również organizacja w znacznej mierze socjalistyczna), to ma — niestety — spory sens.
   Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że służba zdrowia kuleje. Tak jest wszędzie. Główny powód jest taki, że diagnostyka jest coraz tańsza, a leczenie coraz droższe. W naszym socjalizmie, za nasze leczenie płaci oczywiście państwo (z naszych składek, co prawda). Najlepszym sposobem ograniczenia tych wydatków jest „dbanie” o zdrowie obywateli przy pomocy odpowiedniej legislacji, żeby sobie nie zrobili krzywdy.
   Z tego powodu właśnie trwają aktywne kampanie przeciwtytoniowe i z tego również powodu za jazdę bez zapiętych pasów grozi nam mandat. W socjalizmie, państwo działa w roli opiekuna i ma w tym interes; to ono płaci niemałe pieniądze za naszą lekkomyślność.

   Pozdrawiam.


Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
finerbijk (17282 punktów)
> W socjalizmie, państwo działa w roli opiekuna i ma w tym interes; to ono płaci niemałe pieniądze za naszą lekkomyślność.
Tutaj państwo nic nie zyska, a straci. Trzeba uwzględnić straty na akcyzie (która stanowi istotny wkład do budżetu) i podatkach z całej branży, oraz zmniejszenie zatrudnienia.

Zresztą sami urzędnicy Ministerstwa Finansów nie ukrywają, że ich ten pomysł specjalnie nie zachwyca.
Marian (5438 punktów)
   Faktem jest, że spadek wpływów z akcyzy zaobserwujemy niemal natychmiast po wejściu w życie nowych przepisów, natomiast spadek liczby pacjentów z rakiem płuc i chorobami krążenia, pewnie co najmniej za parę lat. Faktem jest również to, że z akcyzy nie są odprowadzane składki na opiekę zdrowotną.
   To jest decyzja raczej polityczna, nie finansowa, co również stanowi niejako odbicie trendów socjalistycznych.

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
17-09-2010 09:09 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
Jakoś tak się dziwnie składa, że państwo nic nie dopłaca do mojego leczenia. Mam za mało cierpliwości, żeby czekać w kolejce do lekarza z NFZ, więc idę na pełnopłatne wizyty prywatne, jeśli muszę, bo na razie, odpukać, schorzeń związanych z paleniem nie mam, tylko oczy (od wczesnego dzieciństwa) i kręgosłup. A składki zdrowotne płacę i nawet na "przeziębienia" nie wykorzystuję należnej mi części świadczeń. Moje papierosy nie należą do tanich i akcyza z nich też jest wyższa niż ze sportów czy jak tam się teraz nazywa to siano. To w tej sytuacji państwa nie powinno obchodzić, czy palę i co palę, tylko mnie w piętę całować, że przysparzam dochodów budżetowi. Poza tym palę u siebie w domu i innym nie szkodzę, więc nikt nie traci.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
17-09-2010 12:21 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)
   To jest oczywiście Twój wybór. Jednak ubezpieczenie Ci się należy. Nie ważne jak bardzo byśmy chcieli z niego zrezygnować, żeby państwo się od nas odczepiło i pozwoliło nam zrobić sobie krzywdę, kiedy tego chcemy, nie jest to możliwe. Składki są przymusowe. Państwo nie ma możliwości wiedzieć, czy nagle nie zaczniemy korzystać z ubezpieczenia.
   Ja również na ogół leczę się prywatnie. Musiałbym każdorazowo tracić sporo czasu i pieniędzy, żeby dostać dokument potwierdzający płacenie składek (jestem ubezpieczony w innym województwie, niż mieszkam), który jest ważny tylko miesiąc. Kiedy idzie o zwykłą wizytę u lekarza, to wolę zapłacić te 60 zł niż się w to bawić. Ale jak mi za interwencję karetki i drobny zabieg wystawili rachunek na 300 zł, to już wolałem, żeby mi to sfinansowała kasa chorych (w końcu mi się należy). O ile wiem, np. jedna noc hospitalizacji to jest koszt rzędu 1000 zł. Nie wspominając o bardziej skomplikowanych operacjach, czy terapiach.
   To są na prawdę duże koszta. Czysto hipotetycznie, jesteś pewna, że byłabyś gotowa je ponosić po to, żeby państwo przestało Ci mówić jak masz dbać o zdrowie? Osobiście, z przykrością muszę stwierdzić, że ja raczej nie.

   Pozdrawiam.


Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
17-09-2010 13:00 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
> żeby państwo się od nas odczepiło i pozwoliło nam zrobić sobie krzywdę, kiedy tego chcemy, nie jest to możliwe.
Jest to możliwe, w Portugalii w 2001 r. zdekryminalizowano używanie i posiadanie wszystkich narkotyków, również tych twardych, jak heroina i kokaina.
Skutek?
Od tego czasu liczba chorób i zgonów spowodowanych narkotykami spadła znacznie.
O dziwo, kiedy ludziom pozwolić myśleć samodzielnie to wychodzą na tym lepiej, niż gdy robi to za nich państwo.
Marian (5438 punktów)
   Nie wiem jak to możliwe, ani nawet czy możliwe, bo nigdy o tym nie słyszałem.
   BTW: Cytowany fragment dotyczył tego, że w naszym kraju nie jest możliwe zrezygnowanie ze składek i, co za tym idzie, państwowej „opieki”.

   Pozdrawiam.


Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
17-09-2010 14:22 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>   Nie wiem jak to możliwe, ani nawet czy możliwe, bo nigdy o tym nie słyszałem.
Takie tematy nie są popularne w mediach, bo są nie bardzo "po linii".
www.scient(*)ortugal-drug-decriminalization
Niektóre polskie strony też pisały o tym.

>   BTW: Cytowany fragment dotyczył tego, że w naszym kraju nie jest możliwe zrezygnowanie ze składek i, co za tym idzie, państwowej opieki.
Główna zasada jest ta sama - państwo uważa po pierwsze, że ludzie są zbyt głupi, aby całkiem swobodnie decydować na co wydawać własne pieniądze, więc musi robić to za nich poprzez zakazy, nakazy, obowiązkowe obciążenia, itd, a po drugie po co rezygnować z danin, które pozwalają łatwo utrzymać różne wesołe stanowiska pracy dla swojego zaplecza politycznego.
Marian (5438 punktów)
>Takie tematy nie są popularne w mediach, bo są nie bardzo "po linii".
   Jest to wysoce nieoczywiste i nieintuicyjne. Jeśli faktycznie tak to działa, to można by spróbować skorzystać z narzędzi demokracji, żeby zmienić politykę w tym względzie.
   Choć oczywiście nie ma gwarancji, że i u nas to tak samo by zadziałało. Z artykułu wynika, że władze skupiły się również na leczeniu i prewencji; czy obrzydzanie tego typu używek, nie kwalifikuje się również jako rodzaj prewencji? Co więcej, handel jest wciąż nielegalny, więc to nie ułatwiło zdobywania tych substancji.

>Główna zasada jest ta sama - państwo uważa po pierwsze, że ludzie są zbyt głupi, aby całkiem swobodnie decydować na co wydawać własne pieniądze [...]
   Zgadza się i też mi się to nie podoba. Ale to właśnie odróżnia socjalizm i ideę „państwa opiekuńczego”, której UE hołduje, od kapitalizmu i idei „rób co chcesz, ale jak coś spiepszysz, radź sobie sam” (ustrój, do którego zdaje się dążyć Korwin-Mikke).

   Pozdrawiam.


Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
finerbijk (17282 punktów)
>Jeśli faktycznie tak to działa, to można by spróbować skorzystać z narzędzi demokracji, żeby zmienić politykę w tym względzie.
To samo zrobiły niedawno m. in. Czechy. U nas wpływ kościoła i tradycjonalizm są zbyt silne, aby udało się to łatwo przeprowadzić.

>handel jest wciąż nielegalny
Jest to spowodowane hipokryzją i niekonsekwencją prawa, a raczej osób które je ustanawiają.

> więc to nie ułatwiło zdobywania tych substancji.
Ułatwiło na pewno, bo diler może swobodnie poruszać się po ulicach z niewielką ilością tych środków.
Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem ani amatorem używek i narkotyków, ale nie uważam za dobre wsadzanie ludzi do więzienia za jednego skręta.
Marian (5438 punktów)
>> więc to nie ułatwiło zdobywania tych substancji.
>Ułatwiło na pewno, bo diler może swobodnie poruszać się po ulicach z niewielką ilością tych środków.
   Na pewno ułatwiło trochę życie dilerom. Ale ponieważ handel jest wciąż nielegalny, grożą im sankcje, jeśli zostaną na tym przyłapani. Zatem to wciąż odbywa się zapewne na zasadzie „konspiracji” i „dojść” typu kumpel-kumpla. Nie można tego dostać w każdym kiosku, powiedzmy.
   Trudno jest też wyrugować wpływ „skupienia się na leczeniu i prewencji” i przypisywać ten efekt samej dekryminalizacji.

>Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem ani amatorem używek i narkotyków, ale nie uważam za dobre wsadzanie ludzi do więzienia za jednego skręta.
   Tu się zgadzamy. Powiedzmy, znów — jako liberał — jestem zwolennikiem legalizacji tych używek, nawet jeśli sam nie mam zamiaru z nich korzystać, ale widzę w jaki sposób może to się kłócić z ustrojem socjalistycznym, który mamy.

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
finerbijk (17282 punktów)
>   Trudno jest też wyrugować wpływ skupienia się na leczeniu i prewencji i przypisywać ten efekt samej dekryminalizacji.
Jasne, że trudno. Raczej chodzi o to, że nie po raz pierwszy kryminalizacja okazuje się nieskuteczna i niepotrzebna.

> może to się kłócić z ustrojem socjalistycznym, który mamy.
W kwestiach obyczajowych zdeklarowani socjaliści są zwykle bardziej liberalni od prawicy. Mało kto ma poglądy liberalne w każdej dziedzinie życia społecznego.
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Dodatkowo wszystkie opakowania będą musiały być czarno-białe - to podobno odstrasza klientów.

Fantastycznie! Zawsze mi przeszkadzało, że paczki są kolorowe. Wreszcie nie będą mi się gryźć z czarnym standardem wszystkich moich ubrań. Ewentualnym kolorystycznym dodatkom też nie zaszkodzą.

Byle były cienkie i super light. I tak palę coraz mniej Szkoda tylko Djarum Black, zawsze traktowałam je jako deser.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Maciej Kielar (19 punktów)
>UE planuje wprowadzić zakaz stosowania dodatków smakowych i zapachowych do papierosów...

Ogólny zamysł propagowania zdrowego trybu życia bardzo mi się podoba, nie mogę jednak powiedzieć tego samego o zacytowanej metodzie. W tym przypadku przekroczona zostałaby pewna granica swobody. Każdy powinien samodzielnie decydować o swoim zdrowiu - nawet, jeśli świadomie (chociaż co do tego nie mam pewności) sobie szkodzi.
Ważne jest, by te osoby paliły w wydzielonych strefach, odizolowani od niepalących.
Osobiście, kładłbym większy nacisk na uniemożliwianie palenia osobom nieletnim.


Twoje życie nie ma sensu... dopóki mu go nie nadasz.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Papierosy już od dawna smakują jak siano. Dlatego, na szczęście, przestałam palić. Pamiętam amerykańskie Pall Mall bez filtra. Co za boski (przepraszam ateistów) aromat!!! Albo Peter Stuyvesant! Kto z was pamięta takie papierosy?
Świat schodzi na psy!

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
immune.ltd (1783 punktów)
>Palisz? Masz ulubioną markę, smak, zapach? Wkrótce zapomnisz o tym wszystkim. UE planuje wprowadzić zakaz stosowania dodatków smakowych i zapachowych do papierosów, jak np. mięta, różne aromaty, itd., aby maksymalnie zohydzić palenie. Wszystkie papierosy będą smakowały mniej więcej równo - czyli jak siano. Niektórym się przypomną stare dobre czasy, kiedy królowały "Sporty". Dodatkowo wszystkie opakowania będą musiały być czarno-białe - to podobno odstrasza klientów.
Wymiana argumentów palaczy z nie palącymi poniżej już była i na temat wpływów z akcyzy, nie legalnego obrotu więc to odpuszczam . Mnie martwi coś innego coś nad czym się zastanawiam od jakiegoś czasu. Czy nie wydaje się Wam, że jest to ograniczanie swobód obywatelskich ? Doceniam wolność i swobodę jaką mamy w UE jest ona tak duża, że w zderzeniu z USA np. nie chce mi się do USA już nawet na wycieczki jeździć . Nie jestem przekonany czy dobrym pomysłem jest narzucanie nam tych rozwiązań. Edukacja, publikowanie badań, podwyżka składek ubezpieczeniowych dla palacych jest lepszym rozwiązaniem i sprawiedliwym.
>A może palisz e-papierosy i myślisz sobie, że ciebie to nie dotyczy? Zapomnij - e-fajki mają być całkowicie zdelegalizowane w Unii. O twoje zdrowie właśnie też chcą zadbać - tym razem geniusze z naszego Ministerstwa Zdrowia.
>Czy jest jakaś granica kreatywnej urzędniczej wyobraźni? Może wkrótce się doczekamy alkoholi o jednym smaku sprzedawanych wyłącznie w plastikowych butelkach z trupią czaszką? Jak to przyjemnie pomyśleć, że ktoś nie śpi tylko wymyśla co by tu jeszcze zrobić, aby życie było zdrowsze, milsze i bezpieczniejsze.
Posiadam takie "coś", ale przyznaję, że po kilkukrotnym użyciu odłożyłem do szuflady i nie jestem zadowolony. Co do alkoholi to najlepszym przykładem jest Norwegia. Tam alkohol kupuje się (wyłączając miasto OSLO) tylko płacąc kartą płatniczą. Chodzi o ewidencjonowanie i kontrolowanie osób pijących alkohol . Potem zjawia się Pani w Twoim domu i zaprasza na wizytę u specjalisty (w przypadku przekroczenia norm) i nie możesz odmówić hhahah. Na początku myślałem, że to działa, ale po latach odkryłem smutną prawdę ! Miejscowi pędzą na masową skalę bimber i upijają się w domach tak, żeby sąsiedzi nie widzieli. Wniosek: Ograniczanie przepisami nie na wiele się zdaje.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365