Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kiedy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
19-09-2010 19:09Matix (5786 punktów)Kiedy
Ocena 8 na 8
Kiedy wieczornym hitem w TV będzie premiera naukowego programu o kosmosie, zamiast dwóch grubasów piorących się na oślep w ringu?

Kiedy ludzie zaczną cenić u siebie nawzajem mądrość i inteligencję, zamiast lepszego samochodu, czy ładniejszego domu?

Kiedy autorytetami dla młodzieży będą ludzie zasłużeni dla rozwoju nauki i dobra ludzkości, zamiast Dody, czy Cristiano Ronaldo?

Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać" innych, a zaczną doskonalić swoje wnętrze?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Lodowax (82 punktów)
Myślę, że mniej więcej wtedy, kiedy ludzie zaczną rozumieć, że są też inni ludzie wokół nich i kiedy poziom intelektualny naszego społeczeństwa wzrośnie, książki będą tańsze, a muzyki z Internetu ściągać się opłacało nie będzie.


"Dyplomacja to umiejętnosć mówienia >>dobry piesek<< póki nie znajdzie się odpowiednio grubego kija."
24-09-2010 19:30 
 Ocena 2 na 2
seidr (56 punktów)
Zgadzam się całkowicie. Tym bardziej, że propozycja wprowadzenia VAT-u na książki kompletnie mnie zszokowała. Jak widać - nawet odgórnie istnieje tendencja, by masy "zgłupiały" jeszcze mocniej.
Przyznam się otwarcie, że będąc w sklepie i patrząc na półkę z tabloidami nie mogłam wyjść ze zdziwienia, ile pierwszych stron zajętych jest przez Dodę. Z całym szacunkiem do "gwiazd", ale tzw. kolorowe czasopisma mają określoną grupę docelową, jak każde inne periodyki. Tą grupą jest zazwyczaj: podstawowo lub średnio wykształcony odbiorca, o przeciętnej pracy i niskich lub średnich zarobkach, nieczytający literatury z wyższej półki, czerpiący informacje z telewizji i prosto sformułowanych krótkich i ilustrowanych artykułów gazetowych. To wszystko. Tacy ludzie tworzą ogół. Takich ludzi jest znacznie więcej niż osób z wyższymi aspiracjami co do stylu życia. Dlatego pytania postawione w tym wątku są tak smutne...
coreless (16088 punktów)

Wtedy, kiedy przestaniesz zadawać takie pytania, a zaczniesz szukać towarzystwa tych, którzy podzielają wyznawany przez ciebie system wartości.


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
jangryps (36 punktów)
>Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać" innych, a zaczną doskonalić swoje wnętrze?

   Wkrótce po tym, jak przestanie obowiązywać instynkt przetrwania.
   Czyli już w przyszły piątek po południu, w następny weekend.
19-09-2010 19:58 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Wtedy to się dopiero zaczyna. Np. pod dyskoteką szpanowanie samochodami itp.
19-09-2010 21:59 
 Ocena 1 na 1
jangryps (36 punktów)
>Wtedy to się dopiero zaczyna. Np. pod dyskoteką szpanowanie samochodami itp.

   Ale już po wstępnym zaciągu doskonalącym wnętrze zanika instynkt przetrwania.
finerbijk (17282 punktów)
>Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać"
>innych, a zaczną doskonalić swoje wnętrze?
Teoretycznie wtedy, kiedy wszelkie dobra materialne będą dostępne dla każdego bezpłatnie i bez ograniczeń. Nie ma pieniądza, roboty odwalają wszystkie nieciekawe prace, energia jest za free w dowolnych ilościach, a ludzie będą mogli się wyróżniać między sobą tylko sprawnością intelektualną, wiedzą, mądrością lub podobnymi przymiotami.

Abstrahując od koniecznego do osiągnięcia tego stanu poziomu technologii, może też rodzić się wątpliwość, czy człowiekowi pozbawionemu marchewki w postaci dóbr uważanych dziś za rzadkie będzie się chciało jeszcze cokolwiek robić.
Druga wątpliwość dotyczy chęci wyrzeczenia się narkotyku władzy i dominacji nad innymi. Z tym będzie pewnie jeszcze gorzej.
19-09-2010 20:58 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>Teoretycznie wtedy, kiedy wszelkie dobra materialne będą dostępne dla każdego bezpłatnie i bez ograniczeń.
Niezły żart ;] - bo przecie nie wtedy, gdy polubią choć minimalnie własna pracę - gdy nie będą więcej od innych niż od siebie oczekiwać..
> Nie ma pieniądza, roboty odwalają wszystkie nieciekawe prace,
Żadnych oszczędności nie robimy i nie ma wcale długów. Praca dla innych jest do "odwalenia", a innych dla nas musi być staranna.
>.. energia jest za free w dowolnych ilościach,
Bo przecie nie będziemy się zniżać do wytwarzania energii - ma być i tyle.

[Gratuluję poczucia humoru.]
19-09-2010 21:36 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Niezły żart ;] - bo przecie nie wtedy, gdy polubią choć minimalnie własna pracę - gdy nie będą więcej od innych niż od siebie oczekiwać..
Właśnie wtedy, kiedy każdy mógłby sobie wybrać pracę którą lubi. Póki się robi rzeczy do których zmusza proza życia, a nie pasja, to się nie uda. Wmawiaj wołu, aby polubił minimalnie kierat.

>Żadnych oszczędności nie robimy i nie ma wcale długów.
Wiadomo, że jak nie ma pieniędzy, bo wszystko jest za darmo to nie są potrzebne oszczędności i długi. Przy czym nie oznacza to, że wszystko jest wspólne, ale że każdy dostaje co chce, bo produkują to maszyny czerpiące energię i surowce z kosmosu, w którym jest wszystko i przy odpowiedniej technologii jest to praktycznie studnia bez dna.

>Praca dla innych jest do "odwalenia", a innych dla nas musi być staranna.
Nie widzę żadnego związku z tym co napisałem. Miałem na myśli, że jeśli człowiek coś robi bez jakiegokolwiek przymusu, ekonomicznego czy innego, to zwykle robi to albo z całym zaangażowaniem i możliwie najlepiej, albo wcale.

>Bo przecie nie będziemy się zniżać do wytwarzania energii - ma być i tyle.
Wytwarzać i przetwarzać energię będą pewnie kiedyś maszyny z bele czego i tyle. Tak trudno to sobie wyobrazić w XXI w.? Myślisz, że człowiek do końca będzie wyrywał energię w kopalniach 1000 m pod ziemią?

>[Gratuluję poczucia humoru.]
Dziękuję, chciałbym powiedzieć wzajemnie
21-09-2010 16:42 
 Ocena 1 na 1
Lodowax (82 punktów)
>>Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać"
>>innych, a zaczną doskonalić swoje wnętrze?
>Teoretycznie wtedy, kiedy wszelkie dobra materialne będą dostępne dla każdego bezpłatnie i bez ograniczeń. Nie ma pieniądza, roboty odwalają wszystkie nieciekawe prace, energia jest za free w dowolnych ilościach, a ludzie będą mogli się wyróżniać między sobą tylko sprawnością intelektualną, wiedzą, mądrością lub podobnymi przymiotami.
>Abstrahując od koniecznego do osiągnięcia tego stanu poziomu technologii, może też rodzić się wątpliwość, czy człowiekowi pozbawionemu marchewki w postaci dóbr uważanych dziś za rzadkie będzie się chciało jeszcze cokolwiek robić.
>Druga wątpliwość dotyczy chęci wyrzeczenia się narkotyku władzy i dominacji nad innymi. Z tym będzie pewnie jeszcze gorzej.
>

Tak! Niech na świecie zapanuje socjalizm i wszyscy będziemy szczęśliwi. Serio mówię.


"Dyplomacja to umiejętnosć mówienia >>dobry piesek<< póki nie znajdzie się odpowiednio grubego kija."
Mariusz Pracki (436 punktów)
Takie czasy nie nadejdą, póki tacy jak my będą jedynie się na takich forach udzielać. Trzeba z podniesionym czołem walczyć o każdy metr ziemi, tej ziemi żeby odnowić jej oblicze i wyplenić religię, głupotę i ciemnotę (w sumie na jedno wychodzi) zwłaszcza ze szkół i urzędów. Więc nie pytać, nie narzekać tylko działać!


www.moherowo.pl
19-09-2010 20:34 
 Ocena 3 na 3
orchidea78 (385 punktów)
Wystarczy nie angażować się w sprawy ,do których się nie ma powołania.
20-09-2010 11:49 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Takie czasy nie nadejdą, póki tacy jak my będą jedynie się na takich forach udzielać. Trzeba z podniesionym czołem walczyć o każdy metr ziemi, tej ziemi żeby odnowić jej oblicze i wyplenić religię, głupotę i ciemnotę (w sumie na jedno wychodzi) zwłaszcza ze szkół i urzędów. Więc nie pytać, nie narzekać tylko działać!

   Otóż uważam, że bez wiary w Boga człowiek nie może żyć. Wiara nas wzbogaca! I daje gwarancję życia wiecznego (opłata w zależności od parafii). Kościół jest naszą matką, a papież ojcem. Religia w szkołach jest także konieczna! Nie dajmy się zwariować, tej plugawej i zbrodniczej propagandzie wiadomo jakich czynników. Określone postaci, wiadomo jakie, wzbudzają chaos i zamęt! Musimy walczyć! Bóg i wiara to potęga! Amen.

Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
zachaj (5239 punktów)
>Kiedy wieczornym hitem w TV będzie premiera naukowego programu o kosmosie, zamiast dwóch grubasów piorących się na oślep w ringu?

Akurat lubię dobre mordobicie , MMA jest ciekawsze od boksu. Najlepiej w kategorii wagowej - monster. To współcześni gladiatorzy. Wielu natchnionych chłopców poświęci się temu brutalnemu sportowi i dzięki temu nie będzie dokonywało brutalnych aktów na ulicy. Jednak to jest sport , a sport uszlachetnia.

>Kiedy ludzie zaczną cenić u siebie nawzajem mądrość i inteligencję, zamiast lepszego samochodu, czy
>ładniejszego domu?

Może kiedyś ale na pewno nie w Polsce.

>Kiedy autorytetami dla młodzieży będą ludzie zasłużeni dla rozwoju nauki i dobra ludzkości, zamiast
>Dody, czy Cristiano Ronaldo?

Nigdy. Naukowcy są zazwyczaj starzy , spokojni i inteligentni , żadna z tych cech nie jest pożądana.

>Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać"
>innych,...

Musielibyśmy zaprzeczyć własnej naturze.

>...a zaczną doskonalić swoje wnętrze?

Doskonalić swoje wnętrze ? A co to znaczy ?
20-09-2010 15:07 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
>Akurat lubię dobre mordobicie , MMA jest ciekawsze od boksu. Najlepiej w kategorii wagowej - monster. To współcześni gladiatorzy. Wielu natchnionych chłopców poświęci się temu brutalnemu sportowi i dzięki temu nie będzie dokonywało brutalnych aktów na ulicy. Jednak to jest sport , a sport uszlachetnia.

Nie myśl sobie, że jestem jakąś łajzą, czy typowym "kujonkiem w okularach", lubię sport i uprawiam gimnastykę, ale nie chcę żeby ludzie podziwiali mnie za to. Nie idę pod dyskotekę robić 10 fiflaków, żeby wyrwać laski i uważam, że ktoś kto tak robi jest żałosny. (oczywiście to tylko przykład, odnosi się to analogicznie do samochodu itd. itd.) Po prostu irytuje mnie dzisiejszy system wartości, ponieważ cywilizacja oznacza rozwój cywilizacyjny, a tu obserwujemy raczej rozwój pierwotnych instynktów.

>Musielibyśmy zaprzeczyć własnej naturze.

Już dużo na tym forum pisało się o naturze.

> Doskonalić swoje wnętrze ? A co to znaczy ?

Stawać się coraz mądrzejszym.
zachaj (5239 punktów)

>...zykład, odnosi się to analogicznie do samochodu itd. itd.) Po prostu irytuje mnie dzisiejszy system wartości, ponieważ cywilizacja oznacza rozwój cywilizacyjny, a tu obserwujemy raczej rozwój pierwotnych instynktów.

Jestem jednak za tym żeby każdy decydował za siebie co chce robić. Jeżeli ktoś w ten sposób chce się sprawdzać , nie możemy mu tego zabronić. Lepiej poczytać książkę , niż oglądać TV. To co teraz pokazują o wszechświecie , ja czytałem w książkach kilka lat temu. Słowo pisane powstaje szybciej niż film.

>Już dużo na tym forum pisało się o naturze.
>> Doskonalić swoje wnętrze ? A co to znaczy ?
>Stawać się coraz mądrzejszym.

Nie każdy dąży do tego lub dąży bardziej krętymi ścieżkami.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Kiedy wieczornym hitem w TV będzie premiera naukowego programu o kosmosie, zamiast dwóch grubasów
>piorących się na oślep w ringu?
>Kiedy ludzie zaczną cenić u siebie nawzajem mądrość i inteligencję, zamiast lepszego samochodu, czy
>ładniejszego domu?
>Kiedy autorytetami dla młodzieży będą ludzie zasłużeni dla rozwoju nauki i dobra ludzkości, zamiast
>Dody, czy Cristiano Ronaldo?
>Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać"
>innych, a zaczną doskonalić swoje wnętrze?
Niestety, chyba długo nie. Jeśli nagle wkroczyliśmy szokująco z dnia na dzień w kapitalizm w jak najgorszym wydaniu (mam na myśli manchesterski kapitalizm XIX-to wieczny, gdzie rodziły się fortuny z godziny na godzinę a człowiek nie był celem a przedmiotem-tak jak u nas), to możemy spodziewać się i pogoni za zyskiem bez względu na morale i przyzwoitość społeczną. Podstawy prawne państwa nie były przygotowane do tego szoku oraz sama gospodarka. Gdy dołożyć nieprzygotowanych indolentów do pełnienia funkcji zarządzania państwem, to masz odpowiedź. Metoda: szybko, tanio, z dużym niepormiernie zyskiem w stosunku do nakładów, łatwość w produkcji, pozorna atrakcyjność, chwytliwość w masie społecznej, taniej i szumliwie krzyczącej miernoty z której czerpie się pieniądze (niestety brak krytycznego spojrzenia na otaczającą rzeczywistość naszego społeczeństwa), komercjalizacji wszelkich działań w kierunku maksymalnego zysku z tych działań. Stąd Twoje rozczarowanie. Jeśli dasz mi przykład kapitalizmu "sprawiedliwego", to chętnie Ciebie poznam osobiście. Jest to system zarządzania produkcją i porządkiem społecznym. Historia dowodzi, że nigdy nie był ten system sprawiedliwym społecznie. Do tego miesza się niebywała siła w postaci KK. Że tak jest, to tylko wina przeciętnego, bezkrytycznego konsumenta podawanej papki informacyjnej. Ludzie z ambicjami twórców, nie mają miejsca w takiej rzeczywistości. Są po prostu zbyt niebezpieczni. Dlatego też nie ma statusu inżyniera-twórcy (jakie teraz modne zawody? Menedżer rynku, handel zagraniczny, specjalista giełdowy, ekonomista. W sumie najłatwiejsze studia po których się wychodzi nikim. Studia inżynierskie, o wiele cięższe, nie są popularne. to się wiąże z wątpliwym zatrudnieniem z racji bardzo wątpliwym, szumnie okrzyczanym, rozwojem infrastruktury kraju- czytaj przemysłu). Nie ma na to czasu i pieniędzy. Upadła idea siły państwa w wielkości produkcji, a tym samym w potrzebę posiadania oficerów produkcji jakim jest inżynier. Natąpiła szybka degradacja wartości. Trzeba szybko i sprawnie robić pieniądze będące wymiernikiem ważności i władzy. Zaczynają działać mechanizmy szybkiego, bezwzględnego (wilczego rzekł bym, z przekroczeniem nieraz granicy prawa stanowionego) dochodzenia do statusu bogatego. Upadają więc wszelkie poważne dla rozwoju kraju cele. Modele kulturowe konsumpcji przejęte z państw bogatych są społecznie chłonne, lecz nie mają wadę polegającą, że nie można ich stosować w społeczeństwach biednych. Jest to polityka głęboko demoralizująca. Rodzą się frustracje, niezadowolenie, rozczarowania, oparta na głębokich podziałach społecznych. Biorący udział bezpośredni w wytwarzaniu dóbr, nie są widziani przy podziale zysków (mam na myśli robotników).
W obecnej sytuacji jest tak, że praktycznie, czego nie dotkniesz, gdzie się nie obrócisz, to wszystko wywrócone jest do góry nogami. Przemysł, mówiąc delikatnie, jest ale nieciekawy, budownictwo powszechne leży, bankowość nie polska, służba zdrowia leży, oświata tragiczna, rolnictwo żyje z nieprodukowania bo każe UE i jeszcze to dotuje, świadczenia społeczne nie istnieją, a emerytury wiszą na włosku, że jeszcze będą, a prawodawstwo całkiem się pogubiło. Co więc chciałbyś mieć w kulturze? Puszcza się bez przerwy idiotyzmy w postaci tanich, pustych, prymitywnych knotów produkcji amerykańskiej i polskiej na ich wzór (kabarety, seriale, teleturnieje, egzotyczne programy publicystyczne jakby oderwane od rzeczywistości, no i te wieczne powtórki). To jest chwytliwe powszechnie i nawet lubiane, ale to tylko jest dowód na stwierdzenie, że zakomitej większości Polakom więcej nie potrzeba! Czy to nie jest wyraz ich potrzeb i zaspokojenia intelektualnego? O czym to świadczy? A kim są dziś publiczni autoryteci? Jak zauważyłem, to w każdej nieomal dziedzinie autorytetami są biskupi, księża, "ojcowie" zakonnicy i jeszcze "siostry" zakonne. Toć to zupełny obłęd. Widziałeś w telewizji wywiad z wynalazcą, naukowcem fizykiem lub astronomem, lekarzem. Tylko filozofowie wszelkiej maści od kościelnej doktryny nie odchodzący. A jak dziś przekłamuje się historię najnowszą Polski? Taką ideologią próbuje się budować nową rzeczywistość. Widziałeś ile zatrzeciewionej nienawiści się słyszy o poprzednim systemie gospodarki? Mówią to autorytety wyrosłe właśnie w tym systemie! Czerpały wtedy profity za krzyczenie TAK, a teraz na to plują. Myślę, że tak jakby pluły na siebie. Dlatego, myślę, że długo nie będzie jakbyś chciał, wypowiadając swoje uwagi. Jeśli jesteś uczciwy, będę też i w stosunku do Ciebie taki. Prawdę mówiąc nie wierzę, że pewne wartości współżycia społecznego wrócą do naszego dnia codziennego. Zobacz jak upadły i zwulgarniały obyczaje, jaki jest poziom języka powszechnego (wyjdź na ulicę, popatrz i posłuchaj), brutalne zachowania (ale każdy to katolik), jakie wilcze traktowanie słabszego. Skąd to się bierze, skoro kościół głosi ponoć tyle dobrych rad? Państwo natomiast odebrało stare ale nie daje nowych wzorców zachowań mając tyle środków i narzędzi. Kim jako Polacy będziemy za 25 lat? Widzę, że jest coraz gorzej. Nie chcę kopać leżącego bo to nieładnie. To, że ktoś powie o mnie, iż jestem nieuleczalnym malkontentem, mam w (domyślasz się) głęboko. Mam takie samo prawo narzekać, jak ci co się zachłystują wspaniałym kapitalizmem.
19-09-2010 23:13 
 Ocena 1 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Jeśli dasz mi przykład kapitalizmu "sprawiedliwego", to chętnie Ciebie poznam osobiście.

Daj przykład "sprawiedliwego" socjalizmu to będziesz wielki
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Ale to już było i nie wróci więcej... Skończyło się w 1989 roku. Przestało mieć wartość jak wszystko, co związane z PRL-em.

Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
Matix (5786 punktów)
Nie pamiętam, nie moje czasy, a na słowo wierzyć nie będę, bo jestem bezbożnikiem.
THG303 (370 punktów)
>Kiedy wieczornym hitem w TV będzie premiera naukowego programu o kosmosie, zamiast dwóch grubasów
>piorących się na oślep w ringu?

Nie oglądam telewizji A jeśli już to "rodzinę" Discovery.

>Kiedy ludzie zaczną cenić u siebie nawzajem mądrość i inteligencję, zamiast lepszego samochodu, czy
>ładniejszego domu?
>Kiedy autorytetami dla młodzieży będą ludzie zasłużeni dla rozwoju nauki i dobra ludzkości, zamiast
>Dody, czy Cristiano Ronaldo?
>Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać"
>innych, a zaczną doskonalić swoje wnętrze?

Nie rozumiem dlaczego Cię to ... hmmm... irytuje? Czyżbyś chciał narzucić innym jedyny słuszny styl postępowania? Każdy człowiek jest wolny, i niech sobie spędza życie jak tylko mu się podoba. Jeśli dla kogoś najważniejsze w życiu jest posiadanie czarnego auta z alufelgami, przyciemnianymi szybami etc. to proszę bardzo! Mnie to nie przeszkadza. Jeśli ktoś czerpie przyjemność z oglądania piorących się grubasów - no to proszę bardzo! Jeśli dla kogoś autorytetem jest Doda - no to ok! Nie każdy musi interesować się nauką, filozofią, poezją czy sztuką. Póki ludzie nie robią innym krzywdy, to niech sobie robią co chcą! Ja żyję po swojemu, mam w du*ie co inni ludzie myślą o mnie, moim postępowaniu. Nie robię nikomu krzywdy, nikt się w moje sprawy nie wpieprza, to i ja nie mam zamiaru.
19-09-2010 23:22 
 Ocena 9 na 9
CamelOT (915 punktów)

>Nie rozumiem dlaczego Cię to ... hmmm... irytuje? Czyżbyś chciał narzucić innym jedyny słuszny styl postępowania? Każdy człowiek jest wolny, i niech sobie spędza życie jak tylko mu się podoba. Jeśli dla kogoś najważniejsze w życiu jest posiadanie czarnego auta z alufelgami, przyciemnianymi szybami etc. to proszę bardzo! Mnie to nie przeszkadza. Jeśli ktoś czerpie przyjemność z oglądania piorących się grubasów - no to proszę bardzo! (...)

Troszkę ci wytłumaczę. Generalnie chodzi o to, że gdyby wszyscy ludzie byli jednakowo moralni i kulturalni a tylko niektórzy woleliby zamiast opery widok piorących się grubasów, to twoja postawa byłaby zrozumiała. Niestety jest tak, że upodobanie do grubasów i majtek Dody idzie w parze z pewnymi niedoskonałościami charakteru. Nie sposób tego nie zauważyć. Wielbiciel majtek i podziwiacz alufelg jest najczęściej tym, który cwanie wywiezie śmieci do lasu, uważa że bez psa w domu nie ma życia, a jak jest pies to srać musi no i szczekać, bo taka jego natura. Lubi piwko i do głowy mu nie przyjdzie, żeby butelkę wynieść z lasu - rzuci ją pod nogi. I tak dalej i tak dalej. Są takich zachowań setki i są one właściwe temu podgatunkowi człowieka. A my wszyscy w tym żyjemy. Więc bardzo ale to bardzo tak nie jest, że "póki innym ludziom nie robi krzywdy". Robi, bez przerwy, codziennie i nawet sobie z tego nie zdaje sprawy.

Piszesz "Ja żyję po swojemu, mam w du*ie co inni ludzie myślą o mnie, moim postępowaniu. Nie robię nikomu krzywdy, nikt się w moje sprawy nie wpieprza, to i ja nie mam zamiaru."

No i nikt nie ma zamiaru się wpieprzać. Natomiast w życie tamtych troszkę trzeba, trzeba wychować im dzieci i im samym wytłumaczyć niestosowność oddawania moczu w miejscu, w którym poczują parcie na pęcherz. Oni tego wszystkiego nie wiedzą, nie widzą w tym nic zdrożnego. Oni nawet nie wiedzą śmietnika wokół, nie czują smrodu ani brudu. Nikt im w życiu nie powiedział, że po wyjściu z ubikacji trzeba umyć ręce. Ich obecność, ich powszechność bardzo zmienia życie w naszym kraju. Na gorsze, niebezpieczniejsze, brudniejsze. I to się jakoś (pisać jak?) łączy z preferencjami "kulturalnymi", wyznawanym systemem wartości... jakoś ten, kto pojmie niestosowność wyrzucania śmieci do rowu, jednocześnie jest bardziej skłonny do przeczytania dobrej książki niż do obalenia piwa w parku. I tyle. Tylko tyle.
20-09-2010 12:48 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
> bez psa w domu nie ma życia,
Ej, ja mam psa, ale nie wywożę śmieci do lasu i mam gdzieś alufelgi. Oglądam czasem sporty walki, ale nie sikam w bramie. Moim skromnym zdaniem masz jakiś wypaczony obraz świata, wszystko co ci się nie podoba wrzuciłeś do jednego worka, stworzyłeś sobie z tego jakiś wyimaginowany obraz prymitywa-śmierdziela i uznałeś, że jest to:

> właściwe temu podgatunkowi człowieka.
Hmm, gdzieś już to słyszałem.
Pewnie tylko przez skromność nie nadmieniłeś, że się zaliczasz do jakiegoś nadgatunku?
Matix (5786 punktów)
>Nie rozumiem dlaczego Cię to ... hmmm... irytuje? Czyżbyś chciał narzucić innym jedyny słuszny styl postępowania?

To jedyna droga. Inni narzucają go mnie (a w zasadzie nam) więc odpowiadam tym samym. Teraz tylko należy się zastanowić, który styl postępowania jest bardziej słuszny i za nim podążać.
Marian (5438 punktów)
   Kiedy piekło zamarznie.

   Gdyby świat wyglądał jak chcesz (ja również tak bym chciał), obawiam się, że ludzkość nie mogłaby przetrwać. Kobiety mają ewolucyjnie zakodowaną preferencję do agresywnych, dominujących samców alfa (mniej więcej takich, co się wczoraj prali), dlatego dla mężczyzn to jest wzór do naśladowania. Mężczyźni mają genetycznie zakodowaną preferencję do doskonałych, zdrowo wyglądających kobiet, co jest wykorzystywane poprzez tzw. supernormalną stymulację w postaci plastiku (wspomniana Doda).
   Inteligencji i „pięknego wnętrza” nie widać na zewnątrz. A tylko to, co widać na zewnątrz, może mieć wpływ na selekcję płciową. Jeśli cokolwiek miałoby się zmienić, ja stawiam raczej na eskalację „konfliktu” – kobiety będą coraz bardziej plastikowe, mężczyźni coraz bardziej napakowani.
   U innych zwierząt selekcja płciowa i naturalna niejako się równoważą. Atrakcyjność bywa kosztowna energetycznie, więc taki osobnik może mieć mniejsze szanse w starciu z drapieżcą. Ludzie nie mają naturalnych wrogów, więc ta równowaga jest zaburzona, zwłaszcza w erze dobrobytu, który cywilizacja zachodnia zbudowała.
   Zmierzmy się z tym: niewielu ludzi interesuje wiele więcej, poza własnymi genitaliami. To się nie zmieni w dającej się przewidzieć przyszłości.

   Pozdrawiam

PS Wiem, że moja wypowiedź może się wydawać seksistowska, zwłaszcza dla tych, o silnej „tożsamości płciowej”, ale niestety taka jest biologia – seksistowska.


Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
20-09-2010 14:55 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Wiesz w sumie to moje wywody sprowadzają się do jednego: czemu nadal obowiązują te pierwotne instynkty skoro nie jesteśmy już dzikusami? Stworzyliśmy coś co się zwie cywilizacją, kulturą, ale od niej odchodzimy (nie wszyscy i nie masowo, ale jednak).
Marian (5438 punktów)
   Homo sapiens dziś nie różni się wiele (anatomicznie i genetycznie) od homo sapiens 100 tyś. lat temu. My po prostu wiemy więcej. Genetycznie uwarunkowane instynkty i popędy nie zanikły. Dzisiejsza kultura wymaga od nas ich kontrolowania, ale one wciąż istnieją.
   Ewolucja nam wcale nie pomaga pozbyć się naszej „zwierzęcej natury”. Raz, że zmiany genetyczne zachodzą niezmiernie powoli w tak złożonych organizmach, jakimi jesteśmy (memetyczne, odpowiedzialne za kulturę, znacznie szybciej); dwa – nie ma widocznego trendu w takim kierunku.

   Pozdrawiam.


Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
B2BW (3184 punktów)
>Kiedy wieczornym hitem w TV będzie premiera naukowego programu o kosmosie, zamiast dwóch grubasów
>piorących się na oślep w ringu?
Żyjemy jednak w całkiem fajnych czasach. Kiedyś były dwa kanały telewizyjne i wsio.
Teraz można oglądać mordobicie, ale niedużym kosztem można mieć też w telewizorze Animal Planet i szereg ciekawych kanałów. Nikt nie zmusza do oglądania Polsatu.
W internecie można odwiedzić interię, frondę, racjonalistę - dla każdego według gustu.
Nie jest źle!
>Kiedy ludzie zaczną cenić u siebie nawzajem mądrość i inteligencję, zamiast lepszego samochodu, czy
>ładniejszego domu?
Nie mam przyjaciół którzy cenili by mnie za mój samochód, pewnie dlatego, że owego nie posiadam. Mimo to jakoś nie jestem samotnikiem. Swoją drogą, jak ktoś ma za dużo pieniędzy, to dlaczego nie miałby ich wydać na Jaguara czy Maybacha? Ja Palikotowi helikoptera nie żałuje, chociaż wypadało by żeby się z niego rozliczył...
Pozdrawiam
20-09-2010 14:52 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
>Teraz można oglądać mordobicie, ale niedużym kosztem można mieć też w telewizorze Animal Planet i szereg ciekawych kanałów. Nikt nie zmusza do oglądania Polsatu.

Co z tego? Żeby mieć Discovery muszę automatycznie mieć Polsat i całą resztę i płacę za nie. Nie ważne czy oglądam tylko Discovery, płacę za wszystko, nawet jakieś gówniane obcojęzyczne programy o modzie, bo i takie się znalazły w moim pakiecie. Co innego gdybym mógł sam wybrać programy które chce mieć (i tylko za nie płacić). A póki co nie wiem czy któraś TV oferuje coś takiego. Mało tego. Z abonamentu który zawsze płacili moi rodzice robi się takie programy jak gwiazdy na lodzie oraz seriale. W ostateczności można to podsumować tak: Polacy płacą za ogłupianie samych siebie. Niby ok, bo mój nauczyciel od fizyki zawsze mawiał, że za głupotę trzeba płacić i ja sobie to zdanie przyswoiłem już na zawsze. Problem w tym, że nie mam możliwości nie płacenia za głupotę innych. Powiedzmy, że w TVP oglądam przeważnie wiadomości i kiedy są, programy przyrodnicze, czemu mam płacić za m jak miłość? Dodatkowo występuje tu jeszcze jedna ciekawostka. Obecnie TV ma nawyk pracowania podczas emisji, ale nie w tym sensie, że oni pracują, bo sprzedają nam produkt (w tym wypadku informację), lecz sprzedając nam gówno, a mam tu na myśli wszelkie idiotyczne programy typu wyślij sms (często pusty, byś pokazał jakiś pusty) lub zadzwoń, a wygrasz 200zł, tylko nie pytaj ile my zarobimy na tysiącach sms'ów od frajerów takich jak ty. Żenada, zrobiłbym z tym porządek w kilka dni.
Sylwek (15472 punktów)

>Kiedy autorytetami dla młodzieży będą ludzie zasłużeni dla rozwoju nauki i dobra ludzkości, zamiast
>Dody, czy Cristiano Ronaldo?

Kiedy młodzież dozna głębokich uszkodzeń mózgu..
annamarja (74 punktów)
>Kiedy wieczornym hitem w TV będzie premiera naukowego programu o kosmosie, zamiast dwóch grubasów
>piorących się na oślep w ringu?
Kiedy absolutnie każdy człowiek, zrozumie jak cenny jest czas na Ziemi i by go nie marnować, powinniśmy poznawać świat.
>Kiedy ludzie zaczną cenić u siebie nawzajem mądrość i inteligencję, zamiast lepszego samochodu, czy
>ładniejszego domu?
Gdy ludzi przestaną cieszyć materialne rzeczy.
>Kiedy autorytetami dla młodzieży będą ludzie zasłużeni dla rozwoju nauki i dobra ludzkości, zamiast
>Dody, czy Cristiano Ronaldo?
Kiedy młodzież zrozumie czym jest autorytet.
>Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać"
>innych, a zaczną doskonalić swoje wnętrze?
Wtedy, gdy wszyscy będą równi, nie będzie podziału na biednych i bogatych.

Uwaga. Mam też jedną, konkretną odpowiedź na te wszystkie pytania. Wszystko to stanie się 23 grudnia 2012r.!! Tak ma wyglądać APOKALIPSA!!
21-09-2010 13:52 
 Ocena 1 na 1
natalia_88poz (817 punktów)
>Uwaga. Mam też jedną, konkretną odpowiedź na te wszystkie pytania. Wszystko to stanie się 23 grudnia 2012r.!! Tak ma wyglądać APOKALIPSA!!
Wierzysz w to? Majowie to przepowiedzieli, ale dajmy spokój. Naukowcy mówią dużo rzeczy odnośnie tej daty, ponieważ wtedy słońce ma mieć wybuchy na swojej powierzchni i ponoć to może doprowadzić do gwałtownego ocieplenia się i wtedy 50 % zieleni padnie, a z tym plony. Może w takim kontekście koniec świata

"Im mniej mają ludzie rozumu i wiedzy, tym większą okazują żarliwość w sprawach wiary"
Jan Meslier - "Testament".
21-09-2010 20:39 
 Ocena 2 na 2
annamarja (74 punktów)
Nie, to był żart : ) Wolę nie nastawiać się, że akurat tego konkretnego dnia cała ludzkość zginie, bo może stać się to wcześniej lub dużo później. Jeżeli chodzi o te wybuchy na słońcu, to nie tyle że mają one doprowadzić do gwałtownego ocieplenia, ile do przebiegunowania pola magnetycznego Ziemi i w związku z tym do totalnej katastrofy.

A tak w ogóle to nie miałam na myśli tej "naukowej" apokalipsy, lecz tą biblijną - która stwarza jedyną sytuację tej "wspaniałej" równości wszystkich ludzi - w obliczu zagłady.
22-09-2010 07:14 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>Nie, to był żart : ) Wolę nie nastawiać się, że akurat tego konkretnego dnia cała ludzkość zginie, bo może stać się to wcześniej lub dużo później. Jeżeli chodzi o te wybuchy na słońcu, to nie tyle że mają one doprowadzić do gwałtownego ocieplenia, ile do przebiegunowania pola magnetycznego Ziemi i w związku z tym do totalnej katastrofy.
>
Zanim wygłosisz jakiś pogląd, dobrze byłoby zapoznać się odrobinę z tematem.
pl.m.wikip(*)wanie_Ziemi?wasRedirected=true
>
22-09-2010 08:08 
 Ocena 2 na 2
annamarja (74 punktów)
przepraszam, my fault.
natalia_88poz (817 punktów)
Nigdy
Nasza telewizja pewnie nawet nie poświęca w miesiącu 3 minut dla nauki, a np: w Szwecji poświęca się 70 minut, to o czymś świadczy..jeszcze z 200 lat to potrwa, obawiam się, że moja córka też będzie się musiała użerać z klerem, bo my tego nie wytępimy.

"Im mniej mają ludzie rozumu i wiedzy, tym większą okazują żarliwość w sprawach wiary"
Jan Meslier - "Testament".
diogenes (42753 punktów)
>Kiedy....

Nigdy. Głupota jest komplementarną do mądrości rzeczywistością: nie ma jednej bez drugiej. Świat urządzony wyłącznie na racjonalną modłę to irracjonalna mrzonka. TV to dobry ściek dla gwiazd.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
seidr (56 punktów)
>Kiedy wieczornym hitem w TV będzie premiera naukowego programu o kosmosie, zamiast dwóch grubasów
>piorących się na oślep w ringu?
>Kiedy ludzie zaczną cenić u siebie nawzajem mądrość i inteligencję, zamiast lepszego samochodu, czy
>ładniejszego domu?
>Kiedy autorytetami dla młodzieży będą ludzie zasłużeni dla rozwoju nauki i dobra ludzkości, zamiast
>Dody, czy Cristiano Ronaldo?
>Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać"
>innych, a zaczną doskonalić swoje wnętrze?

Trafne i piękne pytania, tylko bolesne, bo ukazują prawdę.

Pesymistycznie: nigdy, ponieważ około 80% społeczeństwa taka już jest (nie imponuje im nic ponad Dodę, nowy samochód, czy rozrywkę dla mas). Ludzie sami są sobie winni, czasy są sobie winne (era pieniądza, w której najważniejszą rzeczą jest zarobić i to wystarczy do życia i szczęścia). Człowiek jest istotą egoistyczną - to część instynktu przetrwania. Takie wzorce pospolici rodzice przekazują pospolitym dzieciom, bo dla nich życie nie polega na niczym więcej niż wypełnieniu brzucha i zaszpanowaniu przed innymi pospolitymi ludźmi.

Optymistycznie: trzeba szukać tych innych ludzi, bo jest ich o wiele mniej niż druzgocącej pospolitej większości. Sądzę, że zawsze tak było, więc to się raczej nie zmieni. Wypada tylko chcieć od życia czegoś więcej, czegoś ponad tę ogólną przeciętność
24-09-2010 20:03 
 Ocena 1 na 1
sisi1913 (201 punktów)
>>Kiedy...<<

jest w tym bardzo dużo racji niemniej jednak musimy pamiętać o tym, że nie tylko głupie pustaki jeżdżą dobrymi samochodami. ludzi nauki też na to często stać.
Ronaldo nie jest tylko wzorem głupoty, bo by osiągnąć taką pozycję trzeba było jednak trochę popracować. Choć zgadzam się z twierdzeniem, że większość ludzi myśleć nie lubi to jednak jestem wrogiem potępiania wszystkiego w czambuł. Nie trzeba oglądać M-jak miłość można TV przełączyć na Discovery lub wyłączyć zupełnie i poczytać.
Mamy wolną wolę. Korzystajmy z niej.
Anarok (161 punktów)
>Kiedy wieczornym hitem w TV będzie premiera naukowego programu o kosmosie, zamiast dwóch grubasów.
>piorących się na oślep w ringu?

Kiedy władze TV stwierdzą, że program naukowy przebije oglądalnością owych grubasów.

>Kiedy ludzie zaczną cenić u siebie nawzajem mądrość i inteligencję, zamiast lepszego samochodu, czy
>ładniejszego domu?

Uważam, że wbrew pozorom ludzie doceniają u innych inteligencję. Nie zmienia to faktu, że wolimy tego samego inteligenta w ładnym domu i samochodzie.

>Kiedy autorytetami dla młodzieży będą ludzie zasłużeni dla rozwoju nauki i dobra ludzkości, zamiast
>Dody, czy Cristiano Ronaldo?

Ludzie zasłużeni dla dobra ludzkości przeważnie nie mają wielkiego parcia na szkło, nie szukają poklasku. Są nudni.

>Kiedy skończy się era powszechnego szpanu i cwaniactwa i ludzie przestaną próbować "pokonać"
>innych, a zaczną doskonalić swoje wnętrze?

Nigdy. Człowiek zawsze chce rywalizować, być lepszy, silniejszy, ważniejszy. Tak było zawsze i tak pozostanie, bo tacy jesteśmy.

Rozglądając się dokoła można wpaść w irytację, masz rację Nie rozumiem tylko, dlaczego tak Ci zależy na tym, aby każdy człowiek myślał podobnie jak Ty. Lepiej skupić się na sobie - co sam sugerujesz - niż lamentować nad głupotą innych. To ich sprawa.


Nie należy mylić prawdy z opinią większości - Jean Cocteau
sztejkat (4743 punktów)
Wtedy, kiedy zachowania, które oceniasz tu jako pozytywne zaczną się bardziej opłacać zarówno na dłuższą jak i na krótszą metę. "Opłacać" nie tylko w sensie finansowym.

Promowane dzisiaj zachowania przynoszą efekt szybko i sprawnie, choć owszem, w dłuższym horyzoncie czasowym nie są korzystne. Co więcej, efekt jest tym lepszy, im bardziej owe zachowania są rozpoznawane w społeczeństwie jako pozytywne. A im są lepsze, tym mocniej są pożądane i promowane, co przekłada się na bardziej pozytywne rozpoznanie.

Dodatnie sprzężenie zwrotne, teoretycznie prowadzące do eskalacji w nieskończoność. A jako, że nieskończoności do dyspozycji tu nie mamy, kiedyś, gdzieś tam sięgnie się bandy i odbije w drugą stronę. Jak zwykle.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365