Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tendencyjnie na "fejsie"?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
19-05-2016 09:50Arminius (25555 punktów)Tendencyjnie na "fejsie"?
Ocena 2 na 2
Byli pracownicy Facebooka odpowiedzialni za redagowanie breaking news na tej stronie społecznościowej ("news curators") twierdzą, iż w firmie Zuckerberga jest rozpowszechnioną praktyką tlumienie wiadomości mogących stanowić przedmiot zainteresowania czytelników o konserwatywnych poglądach i - a contrario - zamieszczanie mało istotnych info, nie charakteryzujących się dużym zainteresowaniem, promujących treści i przesłania liberalno - lewicowe, i stanowiące - jako takie - przedmiot zainteresowania czytelników o poglądach lewicowych.
Potwierdzenie wiarygodności owych doniesień oznaczałoby, iż Facebook uprawia - niezgodną z zapewnieniami portalu - sui generis cybernetykę społeczną, uciekając się do metod wyrafinowanwgo modelowania zestawu info - najpewniej w celu pożądanego sprania mózgu korzystającym z jego usług.



"Facebook workers routinely suppressed news stories of interest to conservative readers from the social network’s influential “trending” news section, according to a former journalist who worked on the project. This individual says that workers prevented stories about the right-wing CPAC gathering, Mitt Romney, Rand Paul, and other conservative topics from appearing in the highly-influential section, even though they were organically trending among the site’s users".

"Several former Facebook “news curators,” as they were known internally, also told Gizmodo that they were instructed to artificially “inject” selected stories into the trending news module, even if they weren’t popular enough to warrant inclusion—or in some cases weren’t trending at all. The former curators, all of whom worked as contractors, also said they were directed not to include news about Facebook itself in the trending module.
In other words, Facebook’s news section operates like a traditional newsroom, reflecting the biases of its workers and the institutional imperatives of the corporation. Imposing human editorial values onto the lists of topics an algorithm spits out is by no means a bad thing—but it is in stark contrast to the company’s claims that the trending module simply lists “topics that have recently become popular on Facebook.”


Całość na:

gizmodo.co(*)y-suppressed-conser-1775461006
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Potwierdzenie wiarygodności owych doniesień oznaczałoby, iż Facebook uprawia - niezgodną z
zapewnieniami portalu - sui generis cybernetykę społeczną, uciekając się do metod wyrafinowanwgo modelowania zestawu info - najpewniej w celu pożądanego sprania mózgu korzystającym z jego usług. <<

Nic w tym dziwnego, że uprawiają swojego rodzaju indoktrynację. Tak jak wszyscy. Nie wiem, czy istnieje jakikolwiek portal, który byłby nietendencyjny.
A patrząc na to, co ludzie wypisują na tym "fejsbuku", to jest to niewyczerpane źródło informacji o jego użytkownikach. Orwell wymyślił Wielkiego Brata, który musiał podglądać szarych obywateli; na "fejsbuku" oni sami się chwalą wszystkim, nawet tym, czego żaden wielki czy mały brat nie chce znać.
Rova (234 punktów)
Ostatnio dla zabawy na jednym z forów w ramach odpowiedzi na pytanie "A co ty o mnie wiesz?" wpisałem niefortunny nick (Imię oraz nazwisko) mojego rozmówcy w google. W dziesięć minut dowiedziałem się o jego wykształceniu, miejscu zamieszkania(dzielnica miasta wystarczy), rodzinie, zainteresowaniach, poglądach politycznych, służbie w wojsku(było tam pełno zdjęć z jego znajomymi oraz rodziną) - wszystko to widoczne dla obcej osoby... Po oskarżeniu o szpiegostwo przyznałem, że chodziło mi jedynie o wskazanie "ciemnej strony" facebooka i chciałem uświadomić tylko nieostrożność mego rozmówcy. Skwitowany zostałem, że i tak takie informacje żadnej krzywdy mu nie wyrządzą.
No cóż... O ile informacje oczywiście mogły być nieaktualne, celowo mylne - to i tak sądzę, że zbyt wiele z nich było prawdziwych. To właśnie jest powodem, dla którego nie używam facebooka.

Człowiek, który przemyślał całą tą sprawę wie jak cenne i niebezpieczne równocześnie potrafią być informacje z facebooka - i nie mówię tu jedynie o informacjach zamieszczanych na koncie. Mam na myśli różnego rodzaju zachowania użytkowników wynikających z działania facebooka - z jego reklam, również zainteresowań, oglądanych kont tematycznych, preferencji użytkowników.

Facebook dociera do ogromnej ilości ludzi. Zawiera ogromną ilość informacji o tych ludziach. Kto kontroluje te informacje i ich używa będzie czerpał z tego korzyści. Facebook pozwala na dwie korcące rzeczy - wpływania na użytkowników i szpiegowania ich. Gdybym był biznesmenem - chciałbym móc obie.

Zakończę pytaniem i odpowiedzią.

-Prywatność w sieci?-
-Naiwność w sieci-
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Człowiek, który przemyślał całą tą sprawę wie jak cenne i niebezpieczne równocześnie potrafią być informacje z facebooka - i nie mówię tu jedynie o informacjach zamieszczanych na koncie. Mam na myśli różnego rodzaju zachowania użytkowników wynikających z działania facebooka - z jego reklam, również zainteresowań, oglądanych kont tematycznych, preferencji użytkowników.

Czyli, że wyrażenie i rozpowszechnienie własnej osobowości jest zagrożeniem, bo wiedza o człowieku i zdolność przewidzenia jego zachowań zostanie natychmiast użyta do wykorzystana go przez innego człowieka?

I wszyscy o tym widzą?

Niech zgadnę jak homo sapiens będzie wyglądał za 50.000 lat



W powszechnym przekonaniu wiedza innych o autentycznych potrzebach, wartościach, myślach, uczuciach zagraża człowiekowi. Czyli co? Wszyscy udajemy?
Rova (234 punktów)
>Czyli, że wyrażenie i rozpowszechnienie własnej osobowości jest zagrożeniem, bo wiedza o człowieku i zdolność przewidzenia jego zachowań zostanie natychmiast użyta do wykorzystana go przez innego człowieka?

Może zostać wykorzystana. Cenna wiedza dla oszustów.

>I wszyscy o tym widzą?

Nie. Większość ludzi raczej nie myśli nad tym - bo nie zdarza się to często lub nie jest to widoczne.

>Niech zgadnę jak homo sapiens będzie wyglądał za 50.000 lat
>
Myślę, że do tego będzie jeszcze miał skośne oczy i koran w ręce.

>W powszechnym przekonaniu wiedza innych o autentycznych potrzebach, wartościach, myślach, uczuciach zagraża człowiekowi. Czyli co? Wszyscy udajemy?

Uśmiechamy się wobec kogoś by go nie urazić, choć nie jesteśmy zadowoleni. Często wolimy skłamać niż powiedzieć niewygodną prawdę. Udawać silnego by inni nie wykryli naszej słabości. Dzieci dość szybko uczą się udawania, np. by rodzic kupił zabawkę, albo aby rodzic był mniej surowy w karze. Oczywiście większość nie udaje w szeroko zakrojony sposób. Jednak fakt faktem - ludzie wykorzystują wiedzę, którą im o sobie damy - w mniejszym lub większym stopniu oraz wcześniej czy później. Uderzą w słabe punkty. Zmanipulują, wykorzystają nas wedle swych potrzeb.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365