Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak Ruch Palikota ''dba'' o neutralność światopogladową.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-09-2013 15:00Asphodelus1 (887 punktów)Jak Ruch Palikota ''dba'' o neutralność światopogladową.
Ocena 11 na 13
natemat.pl(*)sejmie-i-do-tego-ruch-palikota
Informacja jest sprzed 9 miesięcy ale znakomicie pokazuje hipokryzję. RP. Walczymy o świeckość państwa, ale tylko z KK. Dla takiego Biedronia żydowskie religijne święto Chanuka zapewne jest świeckie. Żałosne jak poprawność polityczna która potrafi nawet kłócić się z zasada świeckości państwa.

Zresztą z punktu widzenia kultury europejskiej świecenie Chanuki to hańba, bo gdyby Antioch IV Epifanes podbił i zhellenizował Żydów, to nie powstało by ani chrześcijaństwo, ani islam, i świat był by lepszy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
Czysto trzeźwym spojrzeniem na sprawę: nie przychodzi mi na myśl nic innego jak chęć osiągnięcia zwykłej prowokacji przez RP. Nie widzę żadnych argumentów do takiego działania więc tak uznaję. Co chcieli osiągnąć przez taką prowokację? Dopisz, wymaluj.
13-09-2013 17:18 
 Ocena 1 na 5
Asphodelus1 (887 punktów)
>Czysto trzeźwym spojrzeniem na sprawę: nie przychodzi mi na myśl nic innego jak chęć osiągnięcia zwykłej prowokacji przez RP. Nie widzę żadnych argumentów do takiego działania więc tak uznaję. Co chcieli osiągnąć przez taką prowokację? Dopisz, wymaluj.

W takim razie Ruch Palikota można uznać za partię niepoważną, która nic nie osiągnie w kwestii świeckości państwa.
13-09-2013 19:31 
 Ocena 2 na 2
Morvoren (311 punktów)

>W takim razie Ruch Palikota można uznać za partię niepoważną, która nic nie osiągnie w kwestii świeckości państwa.
Pokaż mi chociaż jedną "dobrą, porządną" partię polityczną w Polsce. Jedyne co uważam za w miarę racjonalne i możliwe do realizacji (bo ściągnięcia krzyża w sejmie nie uważam za możliwe, te hordy atakujących obrońców Jedynego, Prawdziwego och, ach) to deklarowana przez nich w kwestii gospodarki tzw. ideologia " trzeciej drogi" (socjalizm ma swoje ogromne plusy i minusy, kapitalizm również, więc czemu nie spróbować czegoś nowego, pomiędzy?)
Frank Holman (5897 punktów)
>>W takim razie Ruch Palikota można uznać za partię niepoważną, która nic nie osiągnie w kwestii świeckości państwa.
>Pokaż mi chociaż jedną "dobrą, porządną" partię polityczną w Polsce. Jedyne co uważam za w miarę racjonalne i możliwe do realizacji (bo ściągnięcia krzyża w sejmie nie uważam za możliwe, te hordy atakujących obrońców Jedynego, Prawdziwego och, ach) to deklarowana przez nich w kwestii gospodarki tzw. ideologia " trzeciej drogi" (socjalizm ma swoje ogromne plusy i minusy, kapitalizm również, więc czemu nie spróbować czegoś nowego, pomiędzy?)
>
Problemem jest nieprzestrzeganie Konstytucji RP. Od '97 roku mamy w niej wpisane obowiązek kreowania i umacniania "społecznej gospodarki rynkowej". Tymczasem jaka jest praktyka każdy widzi. Generalnie za samo to wszyscy rządzący, którzy nie dorpowadzili do zmiany Konstytucji w tej sprawie a jej nie przestrzegają powinni stanąć przed Trybunałem Stanu i tyczy się to praktycznie każdego członka parlamentu i rządu od tamtej daty.
dstr (1474 punktów)
> znakomicie pokazuje hipokryzję. RP. Walczymy o świeckość państwa, ale tylko z KK.

Trzeba czytać i ze zrozumieniem, i do końca.

Cytat:
- Mnie, tak jak większości naszych posłów, tam nie było. Jak rozumiem marszałek Nowicka pełniła tam funkcje protokolarne. Dlaczego był tam Robert Biedroń, nie wiem, jego trzeba zapytać - mówi Andrzej Rozenek. - W Sejmie nie powinno być w ogóle uroczystości tego typu, powinny one się odbywać w miejscach do tego przeznaczonych, miejscach kultu religijnego - dodaje polityk Ruchu Palikota.


Nie chcę za wszelką cenę bronić RP, ale w tym wypadku wydaje się, że "zrzutowi z SLD" znowu było po drodze z resztą klubu (patrz: głosowanie nad podniesieniem wieku emerytalnego). Z drugiej strony nie jest to incydent takiej rangi, żeby ciągano Biedronia za konsekwencje.
13-09-2013 17:17 
 Ocena 1 na 3
Asphodelus1 (887 punktów)
>Cytat:
- Mnie, tak jak większości naszych posłów, tam nie było. Jak rozumiem marszałek Nowicka pełniła tam funkcje protokolarne. Dlaczego był tam Robert Biedroń, nie wiem, jego trzeba zapytać - mówi Andrzej Rozenek. - W Sejmie nie powinno być w ogóle uroczystości tego typu, powinny one się odbywać w miejscach do tego przeznaczonych, miejscach kultu religijnego - dodaje polityk Ruchu Palikota.

>Nie chcę za wszelką cenę bronić RP, ale w tym wypadku wydaje się, że "zrzutowi z SLD" znowu było po drodze z resztą klubu (patrz: głosowanie nad podniesieniem wieku emerytalnego). Z drugiej strony nie jest to incydent takiej rangi, żeby ciągano Biedronia za konsekwencje.

Skoro Ruch Palikota powołał zespół ds. państwa świeckiego to sądzę, że powinien on wcześniej zareagować na tego typu ''uroczystość''. Zachowanie Biedronia i Rozenka było także niejasne w stosunku do Rydzyka i jego mediów- ww. panowie swymi wypowiedziami sprawiali wrażenie jakby bronili Rydzyka.
Morvoren (311 punktów)
>natemat.pl(*)sejmie-i-do-tego-ruch-palikota
>Informacja jest sprzed 9 miesięcy ale znakomicie pokazuje hipokryzję. RP. Walczymy o świeckość
>państwa, ale tylko z KK. Dla takiego Biedronia żydowskie religijne święto Chanuka zapewne
>jest świeckie. Żałosne jak poprawność polityczna która potrafi nawet kłócić się z zasada świeckości
>państwa.
Chcieli pokazać, że nie tylko kościół rzymsko katolicki ma monopol na zaspokojenie potrzeby kultu religijnego. Poprostu, ich celem było zaszokować, sprowokować, tak by inni zwrócili na nich uwagę.
Nie wierzę, że wierzą w sens chanukowych rytuałów.
Sylwek (15472 punktów)

>Zresztą z punktu widzenia kultury europejskiej świecenie Chanuki to hańba, bo gdyby Antioch IV
>Epifanes podbił i zhellenizował Żydów, to nie powstało by ani chrześcijaństwo, ani islam, i świat
>był by lepszy.

A czemu niby miałby być lepszy?
14-09-2013 00:14 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Zresztą z punktu widzenia kultury europejskiej świecenie Chanuki to hańba, bo gdyby Antioch IV
>>Epifanes podbił i zhellenizował Żydów, to nie powstało by ani chrześcijaństwo, ani islam, i świat
>>był by lepszy.
>A czemu niby miałby być lepszy?

Może temu?

Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)
14-09-2013 00:25 
 Ocena 4 na 6
Sylwek (15472 punktów)

>Może temu?

E. Chciałbym zauważyć, że na Birmie czystek etnicznych dokonuje się właśnie w imię religii ateistycznej, głoszącej nietrwałość świata i stwierdzającej, że wszystko składa się z przelotnych dharm (nawiasem mówiąc czystki te wymierzone są w "złych, zdziczałych muslimów").

Serio - uważać, że bez konceptów Jahwe czy Allaha ludzkość byłaby lepsza, to straszna naiwność. Gdyby nie było niczego innego pod ręką, to nawet fizyka czy matematyka zapewne nadałaby się dla nieskończenie pomysłowych umysłów ludzkich jako usprawiedliwienie dla genocydu.
14-09-2013 00:40 
 Ocena 1 na 5
Grey (2102 punktów)
>(nawiasem mówiąc czystki te wymierzone są w "złych, zdziczałych muslimów").
Może poznali się na nich?
14-09-2013 00:42 
 Ocena-2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
>Może poznali się na nich?

Dałem ci minusa, ale potem pomyślałem, że może trollujesz.

Później jednak, że nawet jeśli, to i tak jest to tak słabe...
14-09-2013 09:25 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Może temu?
>E. Chciałbym zauważyć, że na Birmie czystek etnicznych dokonuje się właśnie w imię religii ateistycznej, głoszącej nietrwałość świata i stwierdzającej, że wszystko składa się z przelotnych dharm

Eee... w dzisiejszych czasach i w co dzikszych krajach wszystkie już religie uległy nacjonalizacji, więc jak Polak-katolik, tak i Birmańczyk-buddysta.
Ale glebę, na której taka nacjonalizacja mogła wyrosnąć i zakwitnąć ukształtowały jednak monoteizmy.

>Serio - uważać, że bez konceptów Jahwe czy Allaha ludzkość byłaby lepsza, to straszna naiwność.

Czy byłaby "lepsza", to nie ma jak się przekonać, ale wszystkiego, co wynika z namolnego nawracania na własne ideolo, dzieje by jej chyba oszczędziły.

>Gdyby nie było niczego innego pod ręką, to nawet fizyka czy matematyka zapewne nadałaby się dla nieskończenie pomysłowych umysłów ludzkich jako usprawiedliwienie dla genocydu.

Nie wydaje mi się - mimo, że z podstawówki pamiętam jedną panią od matmy bardzo się wydzierającą na uczniów.

Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)
Sylwek (15472 punktów)

>Eee... w dzisiejszych czasach i w co dzikszych krajach wszystkie już religie uległy nacjonalizacji, więc jak Polak-katolik, tak i Birmańczyk-buddysta.
>Ale glebę, na której taka nacjonalizacja mogła wyrosnąć i zakwitnąć ukształtowały jednak monoteizmy.

Tak? W sensie niby dlaczego gdyby nie było (abrahamowych, czy wszystkich - to też istotne pytanie) monoteizmów, to by nie było "nacjonalizmu"?

To znaczy ja rozumiem, że idea "narodu wybranego" jest dobrym podglebiem dla nacjonalizmu w nowoczesnym wydaniu, ale chyba nie jedynym źródłem? Toż nawet Hellenowi, jakkolwiek żarli się ze sobą, łatwo łączyli się mając wspólnego wroga, odnajdując między innymi swoją tożsamość nie-barbarzyńców mówiących jednym językiem.

Ponadto, różne grzeszki można przypisywać islamowi i chrześcijaństwu, ale żaden z nich nie jest inherentnie nacjonalistyczny (chrześcijaństwo Pawłowe przynajmniej nie jest, zaś islam to w ogóle produkt świadomej i, wydaje się, krytycznej inżynierii społecznej dążącej do stworzenia religii o bardzo konkretnych, jednoczących ludzi wywodzących się s różnych grup, cechach).

>Czy byłaby "lepsza", to nie ma jak się przekonać, ale wszystkiego, co wynika z namolnego nawracania na własne ideolo, dzieje by jej chyba oszczędziły.

Gdy nie było "jedynych" bogów w niebiesiech, jedyni i (w sensie praktycznym najważniejsi) bogowie żyli na ziemi (różni faraonowie, cesarzowie i augustowie). Na nich trzeba było być nawróconym w dokładnie takim samym sensie jak na Boga. Trzeba przecież pamiętać, że praktyczną przyczyną "namolności" nie jest teologia, tylko fakt, iż "Bóg" to nader wygodny, bo bardziej wyabstrahowany, awatar doczesnej władzy, która jak każda władza po prostu nie znosi sprzeciwu swoich poddanych.
14-09-2013 12:53 
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Ale glebę, na której taka nacjonalizacja mogła wyrosnąć i zakwitnąć ukształtowały jednak monoteizmy.
>Tak? W sensie niby dlaczego gdyby nie było (abrahamowych, czy wszystkich - to też istotne pytanie) monoteizmów, to by nie było "nacjonalizmu"?

W sensie wyłuszczonym już przez Campbella: jedną z cech charakterystycznych religii semickich (...) jest to, że główne bóstwo nie stanowi personifikacji sił przyrody, lecz zasad, etyki i historii danego społeczeństwa.

>To znaczy ja rozumiem, że idea "narodu wybranego" jest dobrym podglebiem dla nacjonalizmu w nowoczesnym wydaniu, ale chyba nie jedynym źródłem?

Nie twierdzę, że jedynym.

>Toż nawet Hellenowi, jakkolwiek żarli się ze sobą, łatwo łączyli się mając wspólnego wroga, odnajdując między innymi swoją tożsamość nie-barbarzyńców mówiących jednym językiem.

Z tym to ostrożniej. Niejedno greckie polis, gdy przyszło co do czego, stanęło po stronie perskiej.
Nawet i to jednak pikuś.
W końcu przecie i sam Temistokles (pogromca perskiej floty pod Salaminą) wygnany przez ateńskich współobywateli, na stare lata właśnie u Persów schronienie znalazł.

>Ponadto, różne grzeszki można przypisywać islamowi i chrześcijaństwu, ale żaden z nich nie jest inherentnie nacjonalistyczny (chrześcijaństwo Pawłowe przynajmniej nie jest, zaś islam to w ogóle produkt świadomej i, wydaje się, krytycznej inżynierii społecznej dążącej do stworzenia religii o bardzo konkretnych, jednoczących ludzi wywodzących się s różnych grup, cechach).

Jasne - teoretycznie i chrześcijaństwo i islam są uniwersalistyczne - "nie masz już Greczyna ani Żyda" itp.
Za to masz złego chrześcijanina (bo np. utrzymuje, że ~filioque) albo złego muzułmanina (bo np. utrzymuje, że sukcesja po Proroku ~Alemu się należała).
ZŁE Bezwzględne w tego typu religiach być musi (i muszą być tego ZŁEGO nosiciele), bo inaczej Naszego Bezwzględnie DOBREGO nie byłoby jak rozpoznać i uprawomocnić.
Jednych się Potępi, drugich Zbawi - spox.
Legia pany, Wisła dziady - na ciut inny sposób, ale znowu.
Inaczej w politeizmach rozumiejących, że zło to jest tak naprawdę tak zwane zło. Egipcjanie mieli swojego Seta, Słowianie Czernoboga - i wiedzieli, że im też się ogarek należy.
Tymczasem z perspektywy monoteizmu bez Potępiania Pryncypialnego tego, co naszemu plemieniu się w pale nie mieści, że można tak żyć, a Ty, Boże, widzisz i nie Grzmisz, więc w Twoje Imię Twą Wolę weźmiemy we swoje ręce i Wytępimy onych bezbożnych do szczętu przedsiębiorczością własną, tego - jak pisałeś - "jednoczenia się ludzi" ani dudu*.

>Gdy nie było "jedynych" bogów w niebiesiech, jedyni i (w sensie praktycznym najważniejsi) bogowie żyli na ziemi (różni faraonowie, cesarzowie i augustowie).

...we względnej harmonii .

>Na nich trzeba było być nawróconym w dokładnie takim samym sensie jak na Boga.

A gdzie tam. Takim Rzymianom (kiedy jeszcze byli poganami) zależało wyłącznie na rutynowym pokłonie (będącym tak naprawdę deklaracją - nieważne już, czy "dobrowolną" czy nie - ogólnego posłuszeństwa wobec Imperium), a tak naprawdę na porządku i podatkach.
Niestety - opętało ich chrześcijaństwo i tysiąc lat budowane Imperium zawaliło się w niecałe stulecie.

>Trzeba przecież pamiętać, że praktyczną przyczyną "namolności" nie jest teologia, tylko fakt, iż "Bóg" to nader wygodny, bo bardziej wyabstrahowany, awatar doczesnej władzy, która jak każda władza po prostu nie znosi sprzeciwu swoich poddanych.

Godna swego miana władza legitymuje się siłą swoją własną.
Tylko władza samej siebie niepewna potrzebuje podpierania się Zaświatami.

*EDIT: z rozbrającą szczerością napisał jakiś Adamos na Niezalezna.pl (15/09/2013 - 16:51):
Oczywiście nic nie dzieje się samo i żeby Bóg mógł działać potrzeba jest instrumentów, którymi my jesteśmy.
I jak się tu nie Rozczulić, no jak?


Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)
16-09-2013 14:47 
 0 na 2
Iznogud (314 punktów)

>Niestety - opętało ich chrześcijaństwo i tysiąc lat budowane Imperium zawaliło się w niecałe stulecie.

Dowody, źródła, są teorie mówiące, że Rzym [w sensie tradycji] uratował właśnie kościół katolicki obierając na swoją siedzibę, [polecam terrego jonesa i barbarzyńców, odcinek o wandalach]. Upadek Rzymu był długotrwałym procesem, który nie mógł zostać spowodowany pojawieniem się nowego kultu, jakoś do tej pory tyle ich tam było i jakoś nic się imperium nie stało.

Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.
23-09-2013 22:00 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Niestety - opętało ich chrześcijaństwo i tysiąc lat budowane Imperium zawaliło się w niecałe stulecie.
>Dowody, źródła,

Najprościej będzie, jak do Gibbona Zmierzchu i upadku... odeślę. Stare, ale jare.

>są teorie mówiące, że Rzym [w sensie tradycji] uratował właśnie kościół katolicki obierając na swoją siedzibę, [polecam terrego jonesa i barbarzyńców, odcinek o wandalach].

Fałszywa, dawna po cezarach wdowa - pisał o Kościele Słowacki. A Słowacki Wielkim Poetą był .

>Upadek Rzymu był długotrwałym procesem,

Jasne...

>który nie mógł zostać spowodowany pojawieniem się nowego kultu,

Samym pojawieniem się - nie...

>jakoś do tej pory tyle ich tam było i jakoś nic się imperium nie stało.

...dopiero ustanowieniem wybranego kultu Jedynie Słuszną Religią Państwową - a taką właśnie stało się chrześcijaństwo najpóźniej od czasów edyktów Teodozjusza I, zwłaszcza zaś Teodozjusza II i Walentyniana III.


Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)
20-09-2013 11:19 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>Egipcjanie mieli swojego Seta, Słowianie Czernoboga - i wiedzieli, że im też się ogarek należy.
Jak najbardziej, i to całkiem spory - bo Set wcale nie był zły - wprawdzie walczył z Ozyrysem o rządy nad Egiptem i zrobił mu kuku, a potem chciał zrobić kuku Horusowi, co mu wcale nie wyszło, ale tak naprawdę był bogiem wojny, pustyni, burzy i obcych krajów. On był tym, który bronił słonecznej barki Ra podczas wędrówki przez świat podziemny przed złym demonem Apopisem. No właśnie - wcieleniem zła był Apopis. Set miał masę wyznawców i nie byli oni wcale satanistami (teraz podobno są, ale ten współczesny "Seth" to już wcale nie Set i niech spada i się nie podszywa). Było nie było, jego imieniem nawet faraonów nazywano (Seti-Mer-en-Ptah Men-Maat-Re, znany bardziej jako Seti I, sporo zrobił dla Egiptu, choć panował krótko, zaś jego syn sprawy dokończył i umocnił potęgę Obu Krajów).
Naprawdę sympatyczny był z niego gość, choć ambicje mu nieco wyrastały nad poziomy. Dopiero XXII dynastia zrobiła z niego demona, oby z piekła nie wyjrzała. Ale po dzikich Libijczykach niczego dobrego nie można się spodziewać.
finerbijk (17282 punktów)
>Ale glebę, na której taka nacjonalizacja mogła wyrosnąć i zakwitnąć ukształtowały jednak monoteizmy.
A Egipt, Rzym, CCCP?
14-09-2013 19:59 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Ale glebę, na której taka nacjonalizacja mogła wyrosnąć i zakwitnąć ukształtowały jednak monoteizmy.
>A Egipt, Rzym, CCCP?

Któremuś z nich oszczędzono monoteizmu?

Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)
14-09-2013 15:34 
 Ocena 3 na 3
Asphodelus1 (887 punktów)
>A czemu niby miałby być lepszy?
Politeistyczne systemy religijno-polityczne były otwarte, na tolerancję i odkrycia nauki. Monoteizm żydowski, był ksenofobiczny i antynaukowy. Chrześcijaństwo by nie powstało, bo żadnemu cieśli nie uroiło by się że jest jedynym synem ''prawdziwego'' boga.

Dodam że wszelakie monoteizmy (może poza KLPS) są skrajnie antyhumanistyczne.
nm123 (423 punktów)
Takie akcje budzą faktycznie sporo kontrowersji i dlatego istnieje Kościół Latającego Potwora Spaghetti. Gdyby ludzie z RP przebrali się... hmm nie wiem za co, ale za coś związane z KLPS, nie byłoby problemu, gdyż wtedy od razu wiadomo o co chodzi(a 9miesięcy temu już nastąpiło objawienie LPS).

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365