 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-10-2013 00:12 | rafal7 (138 punktów) | Zmarł W. Krolopp | Zmarł Wojciech Krolopp, były dyrygent "Polskich Słowików" skazany za pedofilię. Kilka miesięcy temu powiedział w wywiadzie dla "Głosu Wielkopolskiego" ( www.gloswi(*)ciu-z-wiezienia,1,id,t,sa.html): Cytat:- Umarła mi matka, kiedy miałem 10 lat. Ojciec chciał kolejny raz się ożenić - łącznie miał cztery żony. Kiedy pojawiła się macocha, uciekłem z domu. (...) Byliśmy jedynym polskim chórem, któremu nadano tytuł "Chór Unii Europejskiej - Ambasador Kultury". Śpiewaliśmy w największych salach Europy. Zawodowo czuję się więc spełniony. Ten zgrzyt, który nastąpił w 2003 roku - mam do tego dystans. Gdyby nie on, nadal bym pracował.
- Ten zgrzyt to afera pedofilska w chórze Polskie Słowiki i późniejsze skazanie Pana na 6 lat więzienia za stosunki oralne i analne z chórzystami.
- To opowiastki. Jestem gejem i wiem, co można robić z mężczyzną. Ale z mężczyzną, a nie dzieckiem, które wydaje mi się, że nie ma erekcji. Nawet gdyby było rozwinięte, takie kontakty mnie nie interesują. (...) Pism gejowskich mam mnóstwo, do teraz, ale zdjęć z dziećmi nigdy nie miałem.
- To nieprawda. Znam relacje mediów po Pańskim zatrzymaniu. Ale - co ważniejsze - za zgodą sądu przeczytałem akta pańskiej sprawy.
- Nie wiem, nie czytałem akt od deski do deski.
Kiedy czytam ten wywiad, wyczuwam w tej historii przerażającą tajemnicę zła. Czy macie podobne odczucia? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| worek kości (2937 punktów) | >wyczuwam w tej historii przerażającą tajemnicę zła.
Zebrało Ci się na ciemnowidzenie. A coś konkretnego?
bembergiem w berg
|
|
 | | rafal7 (138 punktów) | Czy pamiętasz, jak Drużyna Pierścienia spotyka Barloga w Morii? Jeszcze go nie widzą, ale jego zbliżaniu się towarzyszy niemal fizyczne odczucie obecności zła. Takie miałem skojarzenie, czytając tę historię.
|
|
|  | | worek kości (2937 punktów) | >Czy pamiętasz, jak Drużyna Pierścienia spotyka Barloga w Morii? Jeszcze go nie widzą, ale jego zbliżaniu się towarzyszy niemal fizyczne odczucie obecności zła. Takie miałem skojarzenie, czytając tę historię.
Lubisz Władcę Pierścieni - to się chwali - ale chyba zdajesz sobie sprawę, że rozmowa o skojarzeniach, to nawet nie jest wymiana opinii, tylko ot, luźne impresje; nie ma się do czego odnieść.
bembergiem w berg
|
|
| |  | -1 na 1 | rafal7 (138 punktów) |
Dobrze, spróbuję.
Formułuję następującą hipotezę: w życiu Kroloppa widać odwzorowanie pewnego archetypu zła. Dla potrzeb tej dyskusji nazwijmy ten archetyp "łańcuchem Kroloppa".
"Łańcuch Kroloppa": cztery żony ojca Kroloppa - ucieczka z domu - homoseksualizm - pedofilia - AIDS - śmierć.
|
|
3 na 3 | hunbin (2274 punktów) | >historii przerażającą tajemnicę zła. Czy macie podobne >odczucia?
Potrzeba mitologizowania zła żeby je odsunąć od siebie nie jest niczym nowym, jeżeli jest coś przerażającego w "charakterystyce zła" to jedynie fakt, że dokonują go zwykli ludzie.
Proponuję nie bawić się w mitologię, przykład tego chorego człowieka jest jedynie kolejnym przykładem, iż nasza wyobraźnia jest naszą ostatnią fortecą. Mechanizm znamy wszyscy, każdy kogoś wini o jakieś niepowodzenia, tragedie, usprawiedliwiamy swoją frustrację czynami innych pogrążając się we własnych iluzjach, powoli przestajemy dostrzegać co nam niewygodne.
Mam niejasne wrażenie, że częściej takie schorzenia/patologie dotyczą ludzi wierzących, zmanipulowanych z wbudowanym od najmłodszych lat poczuciem winy (ciągła potrzeba usprawiedliwiania wszystkich swoich postępków, nawet tych wymyślonych, zaprzeczanie faktom jeżeli nie są zgodne z wyznawanym światopoglądem).
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | >Kiedy czytam ten wywiad, wyczuwam w tej historii przerażającą tajemnicę zła. > Nie przesadzaj. -
|
|
1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Kiedy czytam ten wywiad, wyczuwam w tej historii przerażającą tajemnicę zła. Czy macie podobne odczucia? Nie. Pierwszą myślą było o co chodzi w tych 14 stronach wywiadu który można podsumować w kilku zdaniach "wszyscy się na mnie biednego misia uwzięli, przecież gdzie indziej było podobnie albo i gorzej, a ja dużo o tym wiem ale nic nie powiem". Oczywiście, może (częściowo) taka "forma" wywiadu wynika także z jego choroby...
Co do "tajemnicy zła" to nie widzę nie takiego. Owszem, facet wydaje się być nieźle pokręcony, ale w sumie to przynajmniej jasna sytuacja (w sensie winy i kary) kiedy odsiedzi swoje i próbuje się wybielać bo jakoś rozumie że zrobił coś karalnego... nie mogłem się oprzeć myśli że gdyby był np. proboszczem to spora szansa że takiego wywiadu udzielałby z wolnej stopy, a zamiast wielostronnicowych tłumaczeń walnąłby coś w stylu Michalika że to ofiary były winne bo go prowokowały.
|
|
2 na 2 | i. o. (1269 punktów) | Kiedy ja czytałam ten wywiad to miałam wrażenie, że Krolopp stosuje retorykę identyczną jak księża i biskupi znani z ostatnich afer. Czyli nic nie pamiętam, niczego nie zrobiłem, nie czytałem akt własnej sprawy, coś tam może słyszałem, że coś się działo, ale ja w tym palców nie maczałem, ktoś mi coś podrzucił, ktoś chciał się zemścić a tak w ogóle to wszyscy to robili, gdzie indziej było jeszcze gorzej, w tamtych czasach to było normalne.
Czytając ten artykuł i artykuły zalinkowane na tamtej stronie, to włos się jeży na głowie. Może nie wprost, bo wszyscy ostro kręcą i ściemniają, ale spomiędzy wierszy wyłania się obraz jakiegoś pedoburdelu, który sobie funkcjonował niemalże przez całą komunę aż po dzisiejsze czasy. Wszyscy o tym wiedzieli, łącznie z rodzicami molestowanych chórzystów i dla wszystkich to była normalna sprawa. A jak tak, to aż się wierzyć nie chce, że tylko raptem 3osoby stanęły przed sądem.
Do tego pada wyraźna sugestia, że w konkurencyjnym chórze Stuligrosza było identycznie, tylko lepiej się maskowali. Czarno na białym jest też napisane, że tamten chór był pupilkiem kościoła i miejscowych biskupów, co w świetle ostatnich afer pedofilskich, rzuca nieco nowe spojrzenie na całą tę sytuację. Może mam skrzywione spojrzenie na rzeczywistość, dopatruję się różnych afer i spiskowych teorii dziejów, tam gdzie ich nie ma, ale mam nieodparte wrażenie, że afera Kroloppa to tylko wierzchołek góry lodowej, która nigdy nie ujrzy światła dziennego.
|
|
 | | rafal7 (138 punktów) |
> Do tego pada wyraźna sugestia, że w konkurencyjnym chórze Stuligrosza było identycznie, tylko lepiej się maskowali.Michał Stuligrosz, bratanek prof. Stefana Stuligrosza, śpiewak w jego chórze oraz polityk PO, stanowczo temu zaprzecza w wywiadzie dla "Głosu Wielkopolskiego" ( www.gloswi(*)at-doroslych-zawiodl,id,t.html): Cytat: - Wojciech Krolopp sugeruje, że w chórze prof. Stuligrosza był skandal seksualny. Michał Stuligrosz: - Kroloppowi nie zostało nic do obrony. Wszystkich wokół chce pewnie umazać tym samym, co on rzeczywiście robił. A im wyżej trafi z nazwiskiem, tym, jak pewnie sądzi, lepiej dla jego przekazu.
- Dziś żałuje, że po aresztowaniu nie składał szerokich wyjaśnień podczas przesłuchań. Michał Stuligrosz: - Nie rozumiem. Skoro niby tyle wie, to powinien wcześniej wskazywać na rzekome praktyki seksualne w poznańskich chórach. W chórze mojego stryja zacząłem śpiewać w 1959 roku. Byłem przez 4 lata w chórze chłopięcym, potem przez 20 lat w głosach męskich. Nigdy, powtarzam nigdy, ani nie widziałem, ani nie słyszałem o takich rzeczach w naszym chórze.
- Pozwie Pan Kroloppa za takie sugestie na temat chóru stryja? Michał Stuligrosz: - Byłoby to poniżej mojej godności. Wojtek Krolopp bredzi. Nie dam się wciągnąć w bagno, które kreuje.
|
|
| rafal7 (138 punktów) | W tym długim wywiadzie "Głosu Wielkopolskiego" z Kroloppem ( www.gloswi(*)ciu-z-wiezienia,7,id,t,sa.html) jest jeszcze kilka innych interesujących wątków: Po lekturze akt Pańskiej sprawy wyciągam wniosek, że zjawisko homoseksualizmu, ale także pedofilii, istniały w chórze od lat, ale zamiatano to pod dywan.Wojciech A. Krolopp: Pan przemawia z pozycji człowieka, który zna temat od kilku lat. Natomiast kontekst, o którym rozmawiamy, dotyczy wydarzeń z dalekiej przeszłości, kiedy to było tabu. Problem pedofilii u nas wtedy nie istniał. Natomiast, jeśli pyta pan o homoseksualizm, to szacuje się, że na świecie 5-7 procent populacji ludzi to homoseksualiści. W takim razie w chórze powinien być gej, statystycznie rzecz biorąc. Mnie chodzi o to, że skłonności homoseksualne czy pedofilskie "przekazywano" w chórze z pokolenia na pokolenie. Starsi wprowadzali młodszych w kolejne kręgi wtajemniczenia. Nie wszyscy w tym uczestniczyli, ale część osób na pewno.Wojciech A. Krolopp: Nic bardziej błędnego. Pewne zabawy, ciekawość ciała kolegi, są zjawiskiem normalnym. Dorastający chłopcy szukają porównań z rówieśnikami. Kiedy dziś słyszę, że z homoseksualizmu ktoś chce kogoś wyleczyć, to się śmieję. Pan mówi, że homoseksualizm to rzecz wrodzona. A ja uważam, że ważne jest także środowisko, w którym żyjemy, wzorce, które widzimy, standardy wokół nas, relacje rodzinne, np. zaburzone relacje z ojcem lub matką.Wojciech A. Krolopp: No dobrze, środowisko też jest ważne. Ale w człowieku musi być takie ziarenko skłonności homoseksualnych. Ja widocznie miałem takie ziarenko. W chórze trafiło ono na żyzną glebę?Wojciech A. Krolopp: Nie trafiło, byłem w nim jedynym gejem. (...) Pan też wysłał list do Millera, ale w 2001 roku po wygraniu przez SLD wyborów. Pisał Pan "z ogromną nadzieją przyjęliśmy zwycięstwo SLD"...Wojciech A. Krolopp: Poważnie? Ja coś takiego napisałem? Ojejku. Byłem partyjny cały czas. Należałem do PZPR, w chórze kierowałem Podstawową Organizacją Partyjną. Zapisałem się do partii po skończeniu 18 lat. Wybór taktyczny czy ideowy?Wojciech A. Krolopp: Kurczewski mówił, żebym to zrobił, to wstąpiłem. Wierzył Pan w partię?Wojciech A. Krolopp: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Zawsze byłem tam, gdzie coś się działo. Z SLD Pan sympatyzuje?Wojciech A. Krolopp: Oczywiście, do dziś chodzę do Krystyny Łybackiej na kawę. To bardzo mądra kobieta. Ona twierdzi, że był Pan u niej kilka razy w biurze poselskim prosząc o pomoc prawną i umówienie z Ryszardem Kaliszem, ówczesnym szefem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w Sejmie.Wojciech A. Krolopp: Tak twierdzi? Ciekawe czy do każdego, kto tylko przychodzi do niej na dyżur, dzwoni z życzeniami imieninowymi o 8 rano. Do mnie dzwoniła
|
|
| Barbiel (1106 punktów) | Za mało wiem na ten temat, żeby się wypowiadać. Ale ciekawe to wszystko. Może ktoś kiedyś napisze książkę o "Słowikach", zbierze jakieś wywiady? Sporo osób może mieć coś do powiedzenia na ten temat. > Kiedy czytam ten wywiad, wyczuwam w tej historii przerażającą tajemnicę zła.Jak w horrorze.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|