 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-12-2013 11:52 | romaro (25211 punktów) | Konsultacje z Opus Dei?
10 na 10 | Gazeta Prawna: Cytat:Członkowie komisji kodyfikacyjnej pod szyldem zmian w prawie karnym postanowili przeforsować przepisy, które odpowiadają ich osobistym przekonaniom religijnym Tokfm: Cytat:- Komisja Kodyfikacyjna próbuje tylnymi drzwiami wprowadzić to, co nie przeszło w Sejmie - mówiła prof. Monika Płatek w audycji "Post Factum" o proponowanych zmianach w Kodeksie karnym, dotyczących zapisów o nielegalnym przerywaniu ciąży. Przewidują one m.in. rozszerzenie kary do 5 lat więzienia, wprowadzają też pojęcie "dziecka poczętego". - To, co się dzieje w Kodeksie karnym, to jest wojna przeciwko kobietom. Może się okazać, że proponowane zmiany przesyłane są do konsultacji Opus Dei. www.tokfm.(*)ianach_w_Kodeksie_karnym_.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Lengyel (2127 punktów) | >Może się okazać, że proponowane zmiany przesyłane są do konsultacji Opus Dei.
No, to chyba raczej jako materiał szkoleniowy. Nie wiem, czy fachowcy z Opus Dei mają aż takie krwiożercze pomysły, jak nasi bigoci.
|
|
4 na 4 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >> Komisja Kodyfikacyjna... "- Przygotowywana przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizacja Kodeksu karnego proponuje ...."<< Za tym stoją konkretne osoby. Jeśli poznamy ich nawiska i istotne szczegóły ich życiorysów, to będzie o czym dyskutować. Mówienie o jakimś ministerstwie jest rozmydlaniem sprawy.
|
|
4 na 4 | Jacholek (5699 punktów) | Brzmi to co najmniej niepokojąco. To już nie "dwa kroki na przód, jeden do tyłu" tylko "jeden krok na przód a dwa do tyłu. W tym tempie faktycznie dościgniemy kraje (takie jak ostatnio Libia) w których prawo podporządkowane jest zasadom religijnym (szariat). Własnie, konkretnie jakie osoby stoją za tymi manewrami prawniczo- religijnymi ??
|
|
 | 15 na 15 | liliac (147340 punktów) | > Własnie, konkretnie jakie osoby stoją za tymi manewrami prawniczo- religijnymi ??Aktualnie w skład Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego wchodzą: -Piotr Hofmański -Włodzimierz Wróbel -Igor Dzialuk -Tomasz Grzegorczyk -Michał Królikowski -Michał Laskowski -Jarosław Majewski -Sławomir Steinborn -Wojciech Sych -Janusz Śliwa -Stanisław Waltoś -Małgorzata Wąsek-Wiaderek -Paweł Wiliński -Stanisław Zabłocki -Robert Zawłocki -Andrzej Zoll -Beata Wiraszka-Bereza -Paweł Czarnecki Nie wiem czy są gdzieś dostępne szczegółowe zapiski z ich obrad.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
|  | | romaro (25211 punktów) | >>Własnie, konkretnie jakie osoby stoją za tymi manewrami prawniczo- religijnymi ?? Nie wiem co, lub kto tych ludzi opętał. Może minister Gowin?
|
|
|  | 3 na 3 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Własnie, konkretnie jakie osoby stoją za tymi manewrami prawniczo- religijnymi ??
>-Jarosław Majewski -Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
>-Małgorzata Wąsek-Wiaderek - KUL (również specjalistka od prawa kanonicznego)
>Nie wiem czy są gdzieś dostępne szczegółowe zapiski z ich obrad. Też nie udało mi się niczego takiego znaleźć. A ewentualną przynależnością do Opus Dei to nikt się raczej nie chwali.
|
|
 | 7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | >...jakie osoby stoją za tymi manewrami prawniczo- religijnymi ??
To się prędzej czy później okaże. Za tego rodzaju decyzjami stoi coś, co można by nazwać paradygmatem polityki polskiej, tj. uzależnienia jej od kośioła w momencie przejmowania władzy (byle nie narazić się kościelnej hierarchii manipulującej opinią społeczną) i jej utrzymaniu (podobnie). Każda opcja polityczna jest wiernopoddańcza wobec kościoła i jego - tych czy innych -hierarchów: tak lewica, jak i prawica. Debata na temat krzyża w Sejmie mówi sama za siebie: Sejm to kruchta katolickiej Polski. Kilka oderwanych głosów nie jest w stanie zmienić tego paradygmatu. W łonie samego kościoła stanowiska, które skłonne byłyby odejść od jego politycznej działalności w stronę zaangażowania stricte religijnego, są marginalizowane: wiązałaoby się to z ryzykiem utraty przywilejów. Jak długo paradygmat polityczny nie będzie zawierał elementów pedagogiki społecznej nastawionej na oświecanie religijnego ciemnogrodu - nic się w tej materii nie zmieni: polityk jest i będzie po propstu jego reprezentantem, a nie kimś, kto próbowałby wnieść w jego świadomość inne, rewolucyjne idee.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 | Satyr (4285 punktów) |
Dlaczego każdy przeciwnik prawa aborcji jest przedstawiany jako chrześcijanin? Znam wielu ateistów będących przeciwnikami prawa do aborcji.
Skąd to domniemanie? Taka manipulacja łatwo ustawia dyskusję - że niby jak ktoś jest przeciwnikiem prawa do aborcji, to jest nim w celu narzucenia innym ludziom swoich przekonań religijnych. Przecież to bzdura, bo przeciwnicy prawa do aborcji często nie mają żadnych przekonań religijnych.
Ja sam jestem przeciwnikiem nieograniczonego prawa do aborcji, a nie obchodzi mnie, co w tej materii zaleca Kościół.
Wątpię, by ktokolwiek z członków Komisji Kodyfikacyjnej bronił tej regulacji stwierdzając, że "wiara mu tak każe" albo "że Biblia tego zabrania", itp. W literaturze dotyczącej problemu aborcji w ogóle się takich argumentów nie rozważa, bo też nikt ich na poważnie nie formułuje.
|
|
 | 12 na 12 | maniek1 (3407 punktów) | Ale przyznasz, że nikt o zdrowych zmysłach nie używa pojęcia "zabić dziecko" czy łagodniejsza forma, jak w tym przypadku "powoduje śmierć dziecka" - a wyłącznie nawiedzony katotalib? Usuwanie ciąży, aborcja - to pojęcia świeckie i nieistotne czy ateista popiera indywidualne decyzje kobiety, czy też nie. Tu głównie chodzi o narzucenie w polskim prawie chorego religijnego nazewnictwa i pokazanie kobiecie w drastyczniejszy sposób, że nie ma prawa do samodecydowania.
|
|
 | 12 na 12 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego każdy przeciwnik prawa aborcji jest przedstawiany jako chrześcijanin? Znam wielu ateistów będących przeciwnikami prawa do aborcji. Osobiście nie spotkałem jeszcze przeciwnika aborcji, który nie byłby wierzącym lub nie stosował religijnej retoryki. >Skąd to domniemanie? Patrz wyżej. >Taka manipulacja łatwo ustawia dyskusję - że niby jak ktoś jest przeciwnikiem prawa do aborcji, to jest nim w celu narzucenia innym ludziom swoich przekonań religijnych. Przecież to bzdura, bo przeciwnicy prawa do aborcji często nie mają żadnych przekonań religijnych. Powiedziałbym, że w Polsce duża część przeciwników aborcji ma przekonania religijne i z ich powodu jest owej procedurze przeciwna. Jeśli zaś takich przekonań nie ma to i tak często posługuje się nawiedzoną, katolicką retoryka - dzieci poczęte i co tam jeszcze. >Ja sam jestem przeciwnikiem nieograniczonego prawa do aborcji, a nie obchodzi mnie, co w tej materii zaleca Kościół. Ja z kolei jestem zwolennikiem. Również jednak nie interesuje mnie zdanie kościoła. >Wątpię, by ktokolwiek z członków Komisji Kodyfikacyjnej bronił tej regulacji stwierdzając, że "wiara mu tak każe" albo "że Biblia tego zabrania", itp. W literaturze dotyczącej problemu aborcji w ogóle się takich argumentów nie rozważa, bo też nikt ich na poważnie nie formułuje. Mówić może tak nie mówią, ale co myślą to już inna sprawa. Mogą zresztą postrzegać kobiety po biblijnemu - czyli jak własność mężczyzny, co również wyjaśniałoby sprzeciw wobec aborcji. No i sejmowe debaty są raczej dalekie od literatury, szczególnie zaś poważnej. Mam wrażenie, że w polskim sejmie im większy idiotyzm, tym lepszy argument. A jak się jeszcze do tego powie, że robi się to dla dobra narodu to już pełna ekstaza.
|
|
|  | | Satyr (4285 punktów) |
> Patrz wyżej.W takim razie zajrzyj do literatury dotyczącej problematyki aborcji. Rozważa się tam argumenty "za" i "przeciw". Te "przeciw" nie odwołują się do religii: en.wikiped(*)_against_the_right_to_abortionNie ma powodów, by ateista ich nie przyjmował. Dlatego domniemanie, że przeciwnik aborcji = chrześcijanin jest brednią i manipulacją. > Powiedziałbym, że w Polsce duża część przeciwników aborcji ma przekonania religijneDuża część przeciwników kradzieży ma przekonania religijne. To jednak nie znaczy, że powinno im się odbierać prawo do kształtowania ustawodawstwa. Jeśli usprawiedliwiają swoje poglądy argumentami, które nie wymagają narzucenia religijnego światopoglądu, to nie ma powodu, by nie zostali dopuszczeni do debaty publicznej. Jedno z przykazań stanowi: nie kradnij. No i co? Mamy uznać, że nasz kodeks karny jest wyrazem religii katolickiej, bo również penalizuje kradzież? Nonsens. Jeśli katolik forsuje zmiany w prawie posługując się argumentami spoza sfery religii, to ma do tego takie samo prawo, jak ktokolwiek inny. P. S. Tak naprawdę 99% ludzi ma poglądy etyczne oparte tylko i wyłącznie na emocjach - bo nie są zdolni śledzić filozoficzno-etycznych debat dotyczących moralności. Dla mnie nie ma specjalnej różnicy, czy dana osoba ma te emocje, bo jest członkiem kółka różańcowego czy lokalnego oddziału "młodych socjalistów" - zwykle argumenty obydwu stron są jednakowo gówniane. Ale to temat na zupełnie inną dyskusję.
|
|
| |  | 5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > W takim razie zajrzyj do literatury dotyczącej problematyki aborcji. Rozważa się tam argumenty "za" i "przeciw". Te "przeciw" nie odwołują się do religii:> en.wikiped(*)_against_the_right_to_abortionNie pisałem o tym, że nie ma nie kościelnych argumentów przeciwko aborcji. A te wyżej podane również nie są najwyższej próby, w każdym zaś razie do mnie nie przemawiają. Zupełnie jakby ktoś wiedział lepiej, niż kobieta, której przecież dana ciąża najbardziej dotyczy. > Nie ma powodów, by ateista ich nie przyjmował. Dlatego domniemanie, że przeciwnik aborcji = chrześcijanin jest brednią i manipulacją.Co najwyżej uogólnieniem. Zresztą czy pisałem, że każdy chrześcijanin to przeciwnik aborcji? Napisałem jedynie, że wszyscy niezgadzający się na nią, których spotkałem byli wierzącymi. > Duża część przeciwników kradzieży ma przekonania religijne. To jednak nie znaczy, że powinno im się odbierać prawo do kształtowania ustawodawstwa.Ładnie wyrwałeś moje słowa z kontekstu. Przekonania religijne niech sobie mają jakie chcą, ale w państwie prawa nie powinny one wpływać na ustawodawstwo. > Jeśli usprawiedliwiają swoje poglądy argumentami, które nie wymagają narzucenia religijnego światopoglądu, to nie ma powodu, by nie zostali dopuszczeni do debaty publicznej.Jeśli. Ilu polskich posłów czy przeciwników aborcji posługuje się czymś na kształt racjonalnych argumentów? Tym co się słyszy są dzieci poczęte, albo Gowina krzyk zarodków. > Jedno z przykazań stanowi: nie kradnij. No i co? Mamy uznać, że nasz kodeks karny jest wyrazem religii katolickiej, bo również penalizuje kradzież? Nonsens. Jeśli katolik forsuje zmiany w prawie posługując się argumentami spoza sfery religii, to ma do tego takie samo prawo, jak ktokolwiek inny.Po raz kolejny - jeśli. Nie spotkałem się jeszcze z argumentacją przeciwko aborcji, pozbawioną religijnego bełkotu.
|
|
| | |  | | Satyr (4285 punktów) | >Przekonania religijne niech sobie mają jakie chcą, ale w państwie prawa nie powinny one wpływać na ustawodawstwo.
Ja nie twierdzę niczego innego.
Irytuje mnie tylko doszukiwanie się religijnej motywacji u każdej osoby, która sprzeciwia się lewicy. Jeśli członkowie Komisji Kodyfikacyjnej uzasadniają swoje wnioski przekonaniami religijnymi - to jest to niedopuszczalne. Jeśli jednak mają argumenty spoza sfery religii - to uważam, że mają prawo je stosować tak samo, jak ich przeciwnicy mają prawo używać własnych argumentów.
|
|
| | | |  | 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Ja nie twierdzę niczego innego. Więc się zgadzamy. >Irytuje mnie tylko doszukiwanie się religijnej motywacji u każdej osoby, która sprzeciwia się lewicy. Jeśli członkowie Komisji Kodyfikacyjnej uzasadniają swoje wnioski przekonaniami religijnymi - to jest to niedopuszczalne. Jeśli jednak mają argumenty spoza sfery religii - to uważam, że mają prawo je stosować tak samo, jak ich przeciwnicy mają prawo używać własnych argumentów. Oczywiście, jeśli mają jakiekolwiek argumenty nie kościelne bajeczki to niech je stosują. Prawdę powiedziawszy szczerze w to wątpię, nie słyszałem jeszcze polskiego polityka sprzeciwiającego się aborcji z powodów innych niż religijne.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|