Racjonalista - Strona głównaDo treści
migracja obcych inwestorów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
05-07-2025 10:52Hamerlik Konopka (19903 punktów)migracja obcych inwestorów
Ocena 1 na 1
Słyszy się w kółko o tym, że migracja najemnych roboli jest dla społeczeństwa katastrofą, bo zagraniczny robol przychodzi z obcą kulturą w poczuciu anonimowości i jest niebezpieczny, bo nie ma granic moralnych gdyż został wychowany w otoczeniu wyzysku i przemocy, więc te są dla niego normalne, bo nie ma honoru i wykorzysta każdą warstwę empatii i pomocy socjalnej, bo ma wbudowane do mózgu normy, które będą zderzały się z kulturą do której wchodzi i będzie wpadał w szał na widok rzeczy, które w kulturze do której wchodzi są codzienne i normalne.

Wierzy się powszechnie, że w otoczeniu obcych najemnych roboli człowiek jest zagrożony na wielu poziomach bezpieczeństwa od fizycznego po ekonomiczne.

Mało się mówi natomiast o migracji obcych inwestorów i o niebezpieczeństwach dla społeczeństwa.

Obcy inwestor ma wyjebne na życie lokalnych roboli najemnych.

Czy praca zrujnuje się im więzi rodzinne i socjalne, czy wywoła u nich zmiany psychiczne prowadzące do problemów mentalnych, czy wywoła choroby ich organizmów, czy go uczyni ich nieszczęśliwymi.

Wyjebne, bo liczą się tylko zyski.

Stąd pytanie dlaczego wszyscy modlą się do zagranicznych inwestorów jak do bogów?

Czy to kwestia braku poczucia własnej wartości i wiara w wartość obcych?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mixer99 (114 punktów)
Nienawidzimy ciał, które migrują z potrzebą przetrwania - kochamy kapitał, który migruje z żądzą zysku. Bo jako zbiorowość jesteśmy mentalnie skolonizowani - przez cudze pieniądze, cudze wzorce, cudze sny.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>jako zbiorowość jesteśmy mentalnie skolonizowani - przez cudze pieniądze, cudze wzorce, cudze sny.

W tym zawiera się niejako oskarżenie jakiś tam ludzi, kontrolujących społeczeństwa i ludzkość a ja bardziej skłaniałbym się do przyjęcia fałszywej wiary.

Nie tyle inni ludzie są winni i źli co błędna jest wiara w to co dobre i złe.

Sam dla przykładu wychowany w religii katolickiej nabrałem wstrętu do katolicyzmu.
Teraz katolicyzm kojarzę z silnym patriarchatem. Wzorce zachowań stadnych zawarte w religii katolickiej są dla mnie prymitywne i brutalne. Nie ma w tym żadnej głębi ani subtelności tylko takie proste, zwierzęce przetrwanie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Mixer99 (114 punktów)
Twoje rozczarowanie katolicyzmem jest zrozumiałe, ale warto pamiętać, że religie, szczególnie instytucjonalne, są mechanizmami transmisji aksjologicznej, a nie katalogami indywidualnych potrzeb emocjonalnych. Ich struktura przypomina hierarchiczne sieci decyzyjne - mają służyć agregacji wspólnotowej spójności, a nie realizacji estetycznych oczekiwań jednostki. Patriarchalność, choć dziś rażąca, była przez wieki społeczno-biologiczną reakcją adaptacyjną.

Społeczności ludzkie, jako systemy dynamiczne o wysokiej entropii informacyjnej, wymagają stabilnych wzorców normatywnych do utrzymania homeostazy. Bez aksjologicznego sprzężenia zwrotnego system traci orientację, przestaje być zdolny do autoregulacji i adaptacji. Krótko mówiąc, to jest po prostu metastabilny system heurystyczny.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365