 |
Dlaczego telewizja kłamie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-01-2014 18:53 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) | Dlaczego telewizja kłamie?
2 na 2 | W czasach PRL furorę robiło hasło "telewizja kłamie", które miało oznaczać mniej więcej tyle, że to, co pokazywała wtedy telewizja, było kłamstwem. Co ciekawe, hasła i slogany o podobnej, krytycznej wobec mediów wymowie, robię furorę również w liberalnej demokracji, a w zasadzie w każdej możliwej do wyobrażenia sobie formie ustroju. Czy można na tej podstawie wyciągnąć wniosek, że telewizja kłamie zawsze i wszędzie? Może zakłamanie jest po prostu przymiotem uniwersalnie i nieodłącznie towarzyszącym telewizji? Czy telewizja to tyle co kłamstwo? Co tak w zasadzie pokazuje telewizja?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Lengyel (2127 punktów) | > Czy telewizja to tyle co kłamstwo? Co tak w zasadzie pokazuje >telewizja? >
Telewizja, jak wszystkie media, handluje informacją. A handel, jak handel, ma swoje prawa i zasady.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Telewizja, jak wszystkie media, handluje informacją. A handel, jak handel, ma swoje prawa i zasady.
Przypuszczam, że nie ma pełnej zgody nawet co do tego, czym handluje telewizja. Przecież 'informacja', zgodnie z klasyczną definicją, to coś takiego, co redukuje niepewność. Czy telewizja na pewno handluje informacją, skoro tak wielu twierdzi,że kłamie?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | | Lengyel (2127 punktów) | >Przypuszczam, że nie ma pełnej zgody nawet co do tego, czym handluje telewizja. Przecież 'informacja', zgodnie z klasyczną definicją, to coś takiego, co redukuje niepewność. Czy telewizja na pewno handluje informacją, skoro tak wielu twierdzi,że kłamie?
Jeśli nie informacją, to czym? A jeżeli ta informacja postrzegana jest jako fałszywa, to także redukuje niepewność odbiorcy - wie on, że sprawy nie mają się tak, jak je telewizja przedstawia. Zatem jakąś wiedzę uzyskuje.
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Myślę, że teoria informacji jakoś słabo się nadaje do tego tematu. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że abstrakcyjne rozważania na temat redukowania niepewności to nie jest to, co najmocniej przyświeca ludziom, którzy wobec telewizji formułują oskarżenia o kłamstwo. Masz jakieś inne propozycje teoretyczne?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | 1 na 1 | Lengyel (2127 punktów) | > Myślę, że teoria informacji jakoś słabo się nadaje do tego tematu. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że abstrakcyjne rozważania na temat redukowania niepewności to nie jest to, co najmocniej przyświeca ludziom, którzy wobec telewizji formułują oskarżenia o kłamstwo.Zgoda - ale to był twój pomysł  Ja bym tutaj informację rozumiał bardziej potocznie - jako kompleks bodźców, dostarczanych mózgom widowni. Część tych bodźców dostarcza wieści prawdziwych (jak wyniki sportowe lub losowania gier liczbowych), część prawdopodobnych (prognozy pogody) a reszta (większość) to ... takie sobie. W tej reszcie poza doniesieniami reporterów lub wypowiedziami polityków mieszczą się także produkcje artystyczne, od których już prawdopodobieństwa się nie wymaga. Zarzut kłamstwa dotyka wiec tylko te informacje, których prawdziwość jest falsyfikowana przez niezgodność z innymi źródłami.
|
|
 | 8 na 8 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Telewizja, jak wszystkie media, handluje informacją. A handel, jak handel, ma swoje prawa i zasady....i pewne rzeczy sprzedają się gorzej, a inne lepiej.
|
|
5 na 5 | orchidea78 (385 punktów) | TV doskonale manipuluje przeciętnym Kowalskim, który będzie myślał w sposób narzucony mu odgórnie, będzie zwolennikiem określonej partii,będzie głosował na "ładnie zaprezentowanych kandydatów" i stanie się wyznawcą poglądów, które umiejętnie są "sączone w mózgi" wyborców,którzy staną się bezwolną masą.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Czy ja wiem? Przecież "Daleko od szosy" chętnie wszyscy oglądali i nikt tego specjalnie nie uważał za kłamstwo, choć to nie była prawda, tylko serial na podstawie jakiegoś tam scenariusza. Telewizja to nie tylko polityka.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 3 na 3 | paganus (731 punktów) | >Czy ja wiem? Przecież "Daleko od szosy" chętnie wszyscy oglądali i nikt tego specjalnie nie uważał za kłamstwo,
Jak truciznę będziesz podawać z cukrem, to jest szansa, że Truty niczego nie zauważy i łyknie.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Słyszałem, choć może to plotka, że niektóre telewizyjne seriale z czasów PRL nadal nieźle się sprzedają - wydawane wcześniej na VHS, a obecnie na DVD idą jak ciepłe bułeczki. Może produkty telewizyjne powinny być objęte akcyzą, podobnie jak wyroby tytoniowe i alkohol? Część z tak uzyskanych środków mogłaby też trafiać do samorządów lokalnych na walkę z uzależnieniem od mediów.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | 8 na 8 | Anna Salman (16360 punktów) | >Słyszałem, ... że niektóre telewizyjne seriale z czasów PRL nadal nieźle się sprzedają ... A niby dlaczego w ramówkach, i to stacji komercyjnych, co jakiś czas się pojawiają Pancerni i Stawka? Bo przyciągają reklamodawców - mają oglądalność. Sama mam stare filmy na DVD i czniam telewizję. Poza tym co tu porównywać - Lalkę, Noce i dnie, Czarne chmury, czy Dom z obecnymi telenowelami? >Może produkty telewizyjne powinny być objęte akcyzą, ...? Część z tak uzyskanych środków mogłaby też trafiać do samorządów lokalnych na walkę z uzależnieniem od mediów. A kto jest niby uzależniony i jaki jest z tym problem? Chyba większy jest w naszym kraju z alkoholem. Poza tym podniesienie cen na płyty DVD oznacza większe piractwo. Już wykonawcy muzyki się o tym przekonali.
|
|
|  | 6 na 6 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Przecież "Daleko od szosy" chętnie wszyscy oglądali i nikt tego specjalnie nie uważał za kłamstwo, choć to nie była prawda, tylko serial na podstawie jakiegoś tam scenariusza. ... Ale od serialu nikt nie oczekuje prawdy, tylko prawdopodobieństwa (coś takiego mogło lub może się wydarzyć) lub czystej fikcji dla samej rozrywki. Jeśli ktoś chce informacji, ogląda programy dokumentalne / informacyjne / edukacyjne. I te powinny pokazywać prawdę.
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Czyli czasami widzowie sami chcą być oszukiwani i tego oczekują. Skąd zatem pretensje do telewizji, że nie pokazuje prawdy, ale kłamie?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Czyli czasami widzowie sami chcą być oszukiwani i tego oczekują. Skąd zatem pretensje do telewizji, że nie pokazuje prawdy, ale kłamie? Tyle, że TV pełni różnorakie role, w tym rozrywkową. Ktoś, kto ogląda filmy fabularne jest przygotowany na rozrywkę, ktoś preferujący programy informacyjne oczekuje rzetelnych wiadomości. Przecież ludzie nie twierdzą, że TV kłamie, bo np. w czołgu nie wozi się pieska - maskotki całej armii, a takiego miasta, jak Kaliniec nigdy nie było (za to był i jest Kalisz), lecz dlatego, że fałszuje się fakty, czy też manipuluje się nimi na różne sposoby, co też stanowi dezinformację. BTW - układanie ramówki radiowej czy telewizyjnej to elementarz dla "specjalisty od komunikacji medialnej".
|
|
| |  | 3 na 3 | eveeoU (280 punktów) | > Jeśli ktoś chce informacji, ogląda programy dokumentalne / informacyjne / edukacyjne. I te powinny pokazywać prawdę.
Z tym jest coraz gorzej. Sam przestałem oglądać programy dokumentalne, ponieważ często nie jestem w stanie stwierdzić czy pokazują prawdziwe informacje. Aktualnie wychodzą chyba głównie produkcje dotyczące różnych teorii spiskowych....GMO, łupki i inne big pharmy - strach.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Z tym jest coraz gorzej. ... nie jestem w stanie stwierdzić czy pokazują prawdziwe informacje. Aktualnie wychodzą chyba głównie produkcje dotyczące różnych teorii spiskowych....GMO, łupki i inne big pharmy - strach. Fakt, coraz częściej te "dokumenty" wyglądają jak robione na zamówienie (no ale niektóre artykuły też są sponsorowane), ale można przynajmniej wyczuć, kto nam wciska kit i w jakiej dziedzinie.
|
|
1 na 1 | paganus (731 punktów) | "Telewizja jest najważniejszą ze sztuk" - powiedziałby W.I. Lenin, gdyby za jego życia była telewizja. Dla rządzących, bez względu na kontynent, czy ustrój polityczny, telewizja jest darem niebios. Inaczej (chociaż nie wiadomo jak) wyglądałaby nasza rzeczywistość, gdyby to medium nie istniało. Telewizję porównałbym do religii : może i są w nich jakieś plusy, ale bilans końcowy jest ujemny.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Telewizję porównałbym do religii : może i są w nich jakieś plusy, ale bilans końcowy jest ujemny.
To pociągające ujęcie tematu. Jakie konkretnie elementy - uchwytne bądź nieuchwytne - zbliżają telewizję do religii?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 6 na 6 | paganus (731 punktów) | >To pociągające ujęcie tematu. Jakie konkretnie elementy - uchwytne bądź nieuchwytne - zbliżają telewizję do religii?
Obydwie sprzedają "obietnicę lepszego świata". Są narzędziami dla rządzących, tworzą "elity" bogaczy, kreują "bogów", w domach stoją ołtarzyki z telewizorami, itp.
Telewizja przekazuje bardziej emocje niż poglądy i wiedzę. Najłatwiej manipuluje się emocjami, następnie poglądami, a najtrudniej wiedzą.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
A jak to się w ogóle dzieje, że chcemy oglądać telewizję? Od czego się to zaczyna?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
 | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Telewizję porównałbym do religii : może i są w nich jakieś plusy, ale bilans końcowy jest ujemny. Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.<<Ja tam wolę być telewizyjnym ateistą. Tak jak mam gdzieś to, co ksiądz pleban prawił na kazaniu, tak mam tam i dezinformację telewizyjną. TV mogła by nie istnieć.
|
|
10 na 10 | Jacholek (5699 punktów) | >Czy telewizja to tyle co kłamstwo? Co tak w zasadzie pokazuje >telewizja? Cóż, telewizja to sugestywna forma przekazywania informacji w sensie ogólnym, co nie znaczy bynajmniej informacji obiektywnej. Jest ona oczywiście jednym z instrumentów kształtowania opinii publicznej więc różne ośrodki władzy czy interesów próbują ją wykorzystywać do własnych celów. Dzieje się to w każdym systemie politycznym w większym czy mniejszym stopniu. Umiejętność filtrowania i wartościowania tych informacji wymaga pewnego wysiłku no i wiedzy politycznej i socjologicznej. Stwierdzenie "telewizja kłamie" jest oczywiście dużym uproszczeniem, nawet w wersji PRLowskiej można było czegoś się jednak z telewizji dowiedzieć. W systemie tzw. liberalnym nie jest rzeczą obojętną kto sponsoruje telewizję, wolność słowa gwarantowana formalnie jest deformowana przez interesy finansowe. Nie ma chyba systemu idealnego, nawet pirackie, nielegalne stacje nie mogą być obdarzane bezkrytycznym zaufaniem. Pomaga pluralizm przekazu informacji, można konfrontować przekazy z różnych źródeł, ale na to trzeba mieć czas no i posiadać znajomość języków obcych.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Cóż, telewizja to sugestywna forma przekazywania informacji w sensie ogólnym, co nie znaczy bynajmniej informacji obiektywnej.
Czyli jest to po prostu metoda dostarczania widzowi różnych bodźców - wizualnych i dźwiękowych.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 2 na 2 | paganus (731 punktów) | >Czyli jest to po prostu metoda dostarczania widzowi różnych bodźców - wizualnych i dźwiękowych.
Pojedyncza audycja np. film fabularny, przyrodniczy lub relacja sportowa jest źródłem powyższych bodźców, natomiast telewizja jest pojęciem szerszym i tu zaczynają się dopiero schody, o których piszemy.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
1 na 1 | klawik (759 punktów) | >W czasach PRL furorę robiło hasło "telewizja kłamie", które miało oznaczać mniej więcej tyle, że >to, co pokazywała wtedy telewizja, było kłamstwem. Co ciekawe, hasła i slogany o podobnej, >krytycznej wobec mediów wymowie, robię furorę również w liberalnej demokracji, a w zasadzie w każdej >możliwej do wyobrażenia sobie formie ustroju. Czy można na tej podstawie wyciągnąć wniosek, że >telewizja kłamie zawsze i wszędzie? Może zakłamanie jest po prostu przymiotem uniwersalnie i >nieodłącznie towarzyszącym telewizji? Czy telewizja to tyle co kłamstwo? Co tak w zasadzie pokazuje >telewizja? > Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę różnice jakie dzielą dzisiejszą Tv od pereelowskiej. wtedy był jeden kanał, póżniej dwa. Dziś mamy setki, podzielone tematycznie. Informacja jest dziś traktowana jak zabawka, którą zainteresowani się bawią dopóki się nie znudzi. Każda opcja polityczna przyklejona jest do określonej stacjii i interpretuje fakty po swojemu. Stąd starcia o prawdomówność czy obiektywizm, o który rzeczywiście trudno.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
> Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę różnice jakie dzielą dzisiejszą Tv od peerelowskiej. wtedy był jeden kanał, później dwa.
Nakazu oglądania telewizji przecież nie było, a każdy telewizor miał dobrze widoczny włącznik/wyłącznik, najczęściej koloru czerwonego.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | | klawik (759 punktów) | >> Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę różnice jakie dzielą dzisiejszą Tv od peerelowskiej. wtedy był jeden kanał, później dwa. >Nakazu oglądania telewizji przecież nie było, a każdy telewizor miał dobrze widoczny włącznik/wyłącznik, najczęściej koloru czerwonego. > "And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
No tu sie nic nie zmienilo poza tym moze ze teraz nie trzeba nawet wstawac z fotela.
|
|
6 na 6 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | "Telewizja kłamie" *) * nie dotyczy tv Trwam Po pierwsze media przedstawiają wypaczony obraz świata, co wynika z logiki samych mediów. Powodem są głównie: - uproszczenia (bo jak omówić złożoną sytuację, nad którą analitycy głowili się dwa tygodnie w minutowym spocie) - koncentrowanie się na odstępstwach od normy. Co to w końcu za wiadomość, że 95% pociągów przyjechało o czasie. Z punktu widzenia teorii informacji ma to sens, ale jak chce się na tej podstawie formułować wnioski statystyczne to już można się pogubić. - niestety prawo Koprenika-Greshama działa także w mediach i jakość dziennikarstwa spada. Teoretycznie w miarę rozumny człowiek powinien sobie zdawać z tych ograniczeń sprawę i nie robić problemu (może poza ostatnią kwestią). Młotkiem też nie zjesz makaronu i nie ma co robić sensacji. Inna sprawa, że wiedza na temat funkcjonowania mediów powinna być standardowym elementem edukacji. Natomiast hasło, że "telewizja kłamie" powtarzają najczęściej ludzie posiadający własną, oryginalną wizję świata. W tym momencie oczywiste jest, że telewizja kłamie. Np. skoro prezydent jest agentem reptilianów, a w żadnej gazecie nic o tym nie piszą (poza oczywiście tą jedną słuszną, niezależną i obiektywną) to wniosek jest oczywisty.
|
|
7 na 7 | de Vill (1165 punktów) | Dawno temu, w czasach przedtelewizyjnych, w 1880 roku, odbył się uroczysty bankiet dziennikarski na część sławnego nowojorskiego dziennikarza Johna Swintona. Gdy wzniesiono toast za niezależną prasę, Swinton wstał i wygłosił krótką, dosadną mowę:
"There is no such thing, at this date of the world's history, in America, as an independent press. You know it and I know it.
There is not one of you who dares to write your honest opinions, and if you did, you know beforehand that it would never appear in print. I am paid weekly for keeping my honest opinion out of the paper I am connected with. Others of you are paid similar salaries for similar things, and any of you who would be so foolish as to write honest opinions would be out on the streets looking for another job. If I allowed my honest opinions to appear in one issue of my paper, before twenty-four hours my occupation would be gone.
The business of the journalists is to destroy the truth, to lie outright, to pervert, to vilify, to fawn at the feet of mammon, and to sell his country and his race for his daily bread. You know it and I know it, and what folly is this toasting an independent press?
We are the tools and vassals of rich men behind the scenes. We are the jumping jacks, they pull the strings and we dance. Our talents, our possibilities and our lives are all the property of other men. We are intellectual prostitutes."
Akutalne? Jak najbardziej.
|
|
2 na 2 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Przecież "telewizja" czy stacje telewizyjne to różnego rodzaju jednostki, których ktoś jest właścicielem. A skoro jest właścicielem, to najczęściej chce, by przekazywały treści, które mu są na rękę. Albo to będzie powiedzenie części prawdy wygodnej tylko dla siebie, albo taka manipulacja faktem, że jego obraz ulega odwróceniu o 180 st. Widać to i po tym, co prezentują tv trwam i stacje ITI, ale najłatwiej to widać, po zmianach w przekazie telewizji publicznej wraz ze zmianami w zarządzie z porównaniem, kto ludzi do tego zarządu powoływał.
|
|
2 na 2 pielgrzym (264 punktów) (zablokowany) | Najbardziej żałuję gdy TV nie kłamie, np. jak gra nasza narodowa reprezentacja PZPN. Jak bardzo chciałbym by to wszystko co widzę i słyszę okazało się kłamstwem.
Więc czy samo kłamstwo telewizji musi być złe???, przecież jakby kłamali że nasi akurat wygrywają z Niemcami, a nie przegrywają z Gabonem od razu podniosła by się nam duma narodowa i szczęśliwość narodu.
Tak więc jeśli telewizja kłamie, to ja tego nie widzę, telewizja owija w bawełnę, wybiera sobie odpowiednie wątki, czasami manipuluje ale czy to jest kłamstwo, nie to walka o klienta!!! i o oglądalność.
Jeśli mi to jednak przeszkadza, zmieniam kanał.
|
|
8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Czasami kłamie. Mianowicie pokazuje w reklamach produkty homeopatyczne firmy B. z adnotacją "Przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu". Jaki, kuźwa, lek?  Przecież to jawne łgarstwo.
|
|
 | 6 na 6 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Czasami kłamie. Mianowicie pokazuje w reklamach produkty homeopatyczne (...) Jaki, kuźwa, lek?A to akurat nie telewizja kłamie tylko Ustawodawca, który w ustawie "Prawo farmaceutyczne" był uprzejmy zapisać, że "produktem leczniczym jest substancja albo mieszanina substancji, którym nadano postać farmaceutyczną substancji czynnej lub placebo" - i co mu Pani zrobisz?
|
|
1 na 1 | eveeoU (280 punktów) | Bardzo fajnie przedstawia kwestię telewizji Roger Waters na albumie ,,Amused to Death"  polecam posłuchać i najlepiej przeczytać troszkę analizy - przynajmniej mi pomaga w zrozumieniu pewnym elementów tej płyty. www.rogerwaters.org/atdanalysis.htmlCo do tematu. Dla mnie to taki slogan, który kojarzy się aktualnie bardziej z napisami w stylu ,,GóWna nie czytam". Co prawda nie mam telewizora już 8-9 lat i oglądam tylko regionalne wiadomości, ale nie uważam, że telewizja kłamie (na pewno nie to słowo), tylko że jest zbędna w moim życiu. Nie daje w zasadzie nic, poza tym, że jest swoistym zapychaczem czasu, z którego nic pożytecznego nie ma. Chociaż chętnie bym od czasu do czasu pooglądał coś w HD na National Geographic, Discovery
|
|
1 na 1 | Grzegorz Zaiss (200 punktów) | >Czy telewizja to tyle co kłamstwo? Co tak w zasadzie pokazuje telewizja?
Nie mam pojęcia - telewizora zresztą też.
There is only one thing, which I have to do - I have to die. The rest of it, depends on my will.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|