Po co obciążać budżet darmowymi podręcznikami? To nie jest k*** darmowe, bo ci sami rodzice zapłacą za to ze swoich podatków. Czy do tych buraków to nie dociera? Podręczniki po prostu powinny być takie same co roku, żeby uczniowie mogli je sobie tanio odkupić od starszych, a dopiero kiedy się naprawdę fizycznie zużyją iść na makulaturę. Wyrzucanie praktycznie nowych książek to debilizm. Czy co roku zmienia się ortografia w języku polskim, że trzeba wprowadzać nowe podręczniki?
|