Racjonalista - Strona głównaDo treści
Argument ze strachu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-01-2014 20:41diogenes (42753 punktów)Argument ze strachu
Ocena 7 na 7
"...nabierająca rozgłosu sprawa więzienia w Kiejkutach zwiększa zagrożenia atakami terrorystycznymi w Polsce. - Wcześniej kraj był postrzegany jako neutralny gracz. Teraz stał się partnerem USA - mówi Dziewulski."

konflikty.(*)9,wiadomosc.html?ticaid=11214d

Nie tylko Dziewulski. W podobny sposób rozumuje były premier Miller. Czy argument strachu przed terrorystami jest słuszny? Skoro tajna akcja wyszła, była źle przygotowana. Czy tej możliwości (fiaska) nie należało brać pod uwagę wcześniej, i to na tyle poważnie, aby jej zaniechać? Czy nie lepiej trzymać się mimo wszystko demokratycznych procedur, które wykluczają tego rodzaju postępowanie? A tereaz tok rozumowania jest taki: zamknijcie się, bo wylecicie w powietrze. Demokracja ma to do siebie, że niemożliwe jest wetknąć jej gębę w kubeł. Chyba że przestaje nią być.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

W narcystycznych zaburzeniach osobowości, na które cierpi wielu polityków (wcale nie mówię, że polskich), nie bierze się pod uwagę możliwości porażki, za to często występuje w nich poczucie wyjątkowych uprawnień, czyli wygórowane oczekiwania co do szczególnie przychylnego traktowania lub automatycznego podporządkowania się przez innych narzucanym im oczekiwaniom, okazywanie arogancji i wyniosłych zachowań lub postaw itp. Źródło: pl.wikiped(*)zne_zaburzenie_osobowości
Zaznaczam, iż nie twierdzę, że osoby zajmujące obecnie lub kiedykolwiek w przeszłości najwyższe stanowiska w państwie polskim wykazują lub wykazywały ewidentne symptomy zaburzeń psychicznych. Zwracam jedynie uwagę, że nie jest wykluczone, by w państwie demokratycznym tego rodzaju ludzie, którym bardzo dużo się wydaje, dochodzili do najwyższych stanowisk i podejmowali decyzje o krytycznym znaczeniu dla bezpieczeństwa publicznego w stanie niepełnej poczytalności, na przykład pod wpływem alkoholu, środków przeciwbólowych lub w stanie hipomanii. Wiem jednak, i twierdzę to z całą odpowiedzialnością, że takie rzeczy są w Polsce po prostu niemożliwe.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
24-01-2014 22:11 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>W narcystycznych zaburzeniach osobowości, na które cierpi wielu polityków...

Cierpi? A może czerpią z tego pozytywne wzmocnienie? A cierpią inni, czego narcyz-polityk nie jest w stanie zauważyć?

>nie twierdzę, że osoby zajmujące obecnie lub kiedykolwiek w przeszłości najwyższe stanowiska w państwie polskim wykazują lub wykazywały ewidentne symptomy zaburzeń psychicznych.

Niestety nie znamy psychologicznych profili vipów. Kierowca, aby prowadzić samochód lub furmankę, musi przejść psychotesty. Polityk nie: kiedy dorwie się już do władzy, dyponuje środkami, które pozwalają mu rządzić nawet wtedy, kiedy większość, z ekspertami włącznie, uzna go za szaleńca. A przecież psychologia dysponuje już obiektywnymi narzędziami, by zdiagnozować delikwenta. Np. badani mózgu pod kątem neuronów lustrzanych pozwoliłyby oszacować zdolności empatyczne ewentualnego polityka.

>...nie jest wykluczone, by w państwie demokratycznym tego rodzaju ludzie, którym bardzo dużo się wydaje, dochodzili do najwyższych stanowisk państwowych i podejmowali decyzje o krytycznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa w stanie niepełnej poczytalności,... twierdzę to z całą odpowiedzialnością, że takie rzeczy są w Polsce po prostu niemożliwe.

Moment, jeśli los obywateli demokratycznego państwa zależeć miał od operacji specjalnej, o której tu dyskutujemy, a naruszającej standardy demokratyczne to, biorąc pod uwagę jej charakter, nie była ona racjonalna. Źle oszacowano ryzyko wtopy (sprawa wyszła na jaw), nie bardzo jasne są ostateczne motywy (gotówka...).

Nie podzielam optymizmu odpowiedzialności polityków: biorę pod uwagę puszczenie obywateli w skarpetkach za kilka kartonów dolarów i butelkę whisky.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
24-01-2014 22:15 
 Ocena 1 na 1
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Nie podzielam optymizmu odpowiedzialności polityków: biorę pod uwagę puszczenie obywateli w skarpetkach za kilka kartonów dolarów i butelkę whisky.

A jest jakaś minimalna stawka, za którą można sprzedać swój kraj?

>Niestety nie znamy psychologicznych profili vipów.

Znamy, znamy. Jak wskazują wyniki badań, wielu z nich ma kliniczne nasilenie cech narcystycznych, ale są nieco mniej agresywni niż pacjenci psychiatryczni, i tylko dlatego uchodzą za zdrowych. Źródło: en.wikiped(*)sorder#Professional_attainment


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
24-01-2014 22:25 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>A jest jakaś minimalna stawka, za którą można sprzedać swój kraj?

Konia! Konia! Królestwo za konia!
Równie dobrze mogę wyobrazić sobie
szkapę.

>Jak wskazują wyniki badań, wielu z nich ma kliniczne nasilenie cech narcystycznych, ...

Od wyników badań do diagnozy w przypadku konkretnego NN droga daleka.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Od wyników badań do diagnozy w przypadku konkretnego NN droga daleka.

Dlatego też nikomu diagnozy nie stawiamy. Dopuszczamy jedynie jej możliwość, próbując zrozumieć decyzje polityków. Nie mamy przecież podstaw, by utrzymywać, że opierały się one na racjonalnych przesłankach. A jeśli były to decyzje nieracjonalne, trudno będzie zrozumieć stojące za nimi motywy, podchodząc do sprawy czysto rozumowo.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
24-01-2014 22:47 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Dlatego też nikomu diagnozy nie stawiamy.

A szkoda. Psychologiczny profil polityka (od pewnej rangi) powinien być równie jawny jak jego zeznanie podatkowe.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
24-01-2014 23:05 
 Ocena 1 na 1
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>A szkoda. Psychologiczny profil polityka (od pewnej rangi) powinien być równie jawny jak jego zeznanie podatkowe.

Nie możemy zbyt wiele powiedzieć o osobowości polityka na podstawie ograniczonej informacji. Możemy jednak go słuchać i obserwować, a to już coś. To tak, jak pozwolić mówić dziaranej ministrze o klimacie - niby nic z tego nie wynika, a daje tak wiele do zastanowienia.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
25-01-2014 00:08 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>W narcystycznych zaburzeniach osobowości, na które cierpi wielu polityków ...<<
Cierpienie to zdecydowanie nieprzyjemne doświadczenie. Wielu polskich polityków od czasu do czasu cierpi na kaca, ale na pewno nie z powodu narcyzmu, który chyba jest niemal warunkiem koniecznym dla zostania politykiem.
25-01-2014 08:33 
 Ocena 1 na 1
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)
>Wielu polskich polityków od czasu do czasu cierpi na kaca, ale na pewno nie z powodu narcyzmu, który chyba jest niemal warunkiem koniecznym dla zostania politykiem.

Jest to warunek niemal konieczny do zostania politykiem. Do tego szczypta cyklotymii, która pozwala szarżować wtedy, gdy się jest na fali, i zaszywać się w puszczy, gdy akurat ma się doła (można wtedy siedzieć w jakiejś zapadłej leśniczówce i zalewać robaka wódą). Oczywiście, w Polsce jest to niemożliwe, by takie osoby zostawały, dajmy na to, premierem. To byłoby bardzo niebezpieczne dla państwa. Taka osoba mogłaby silnie zadłużyć państwo, bo na przykład w fazie hipomanii byłaby ogarnięta urojeniami reformatorskimi i modernizacyjnymi, chciałaby, żeby kraj stał się "jednym wielkim placem budowy" (oczywiście na kredyt), by nadeszła jakaś bliżej nieokreślona "wielka zmiana" lub coś w tym guście. W fazie hipomanii moglibyśmy też obserwować jakieś inne nerwowe ruchy, na przykład nieprzemyślane rekonstrukcje rządu. W fazie subdepresji premier niespodziewanie znikałby z mediów, znacznie ograniczałby również kontakty ze współpracownikami i wszelkie inne formy aktywności, zewsząd padałyby wtedy nieustanne pytania "gdzie jest premier?", "co się dzieje z premierem?" itp. Ale to tylko takie abstrakcyjne przykłady, które nie muszą mieć żadnego pokrycia w rzeczywistości, zwłaszcza w Polsce, która jest krajem rządów uczciwych i rozumnych.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Anna Salman (16360 punktów)
>... to tylko takie abstrakcyjne przykłady, które nie muszą mieć żadnego pokrycia w rzeczywistości, zwłaszcza w Polsce, która jest krajem rządów uczciwych i rozumnych.
Późno już chyba, bo dopiero teraz odczytałam sarkazm.
27-01-2014 05:25 
 Ocena 2 na 2
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Późno już chyba, bo dopiero teraz odczytałam sarkazm.

Nie rozumiem. Mogłabyś wyjaśnić, o co Ci chodzi? Wątpisz w uczciwość, prawość i rozumność ludzi, którzy rządzą Polską? Jakie masz prawo, by podważać ich krystaliczną reputację?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
27-01-2014 13:01 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>... Wątpisz w uczciwość, prawość i rozumność ludzi, którzy rządzą Polską? Jakie masz prawo, by podważać ich krystaliczną reputację?
Ależ nie wątpię, ani nie podważam. Po prostu źle się wyraziłam. Ja też wysoko oceniam nasze elity - ideowe, kierujące się szacunkiem dla obywatela i stawiające na pierwszym miejscu dobro kraju, bez względu na koszty, jakie muszą przy tym ponosić.
27-01-2014 13:08 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
Spokojnie, moi drodzy, tu służby specjalne rzadko zaglądają.
27-01-2014 13:46 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>Spokojnie, moi drodzy, tu służby specjalne rzadko zaglądają.
Nasze tak, ale skoro Wielki Brat nas permanentnie inwigiluje, to może oni.
Zresztą po ujawnieniu ostatnich afer z podsłuchami, prezydent "partnerskiego" mocarstwa oświadczył na konferencji, że ichnie służby ... zmienią zasady inwigilacji
Czyli do Amerykanów też można właściwie otwartym tekstem - złapali nas? No to zmieniamy metodę. Jakieś międzynarodowe zawody głupoty narodów ostatnio, czy co?
27-01-2014 13:10 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>... Wątpisz w uczciwość, prawość i rozumność ludzi, którzy rządzą Polską? Jakie masz prawo, by podważać ich krystaliczną reputację?
>Ależ nie wątpię, ani nie podważam. Po prostu źle się wyraziłam. Ja też wysoko oceniam nasze elity - ideowe, kierujące się szacunkiem dla obywatela i stawiające na pierwszym miejscu dobro kraju, bez względu na koszty, jakie muszą przy tym ponosić.

Jakie muszą, czy jakie musi ponosić?
Wybacz polska gramatyka jest taka skompikowana....
27-01-2014 13:13 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>wysoko oceniam nasze elity (...) bez względu na koszty, jakie muszą przy tym ponosić.
>Jakie muszą, czy jakie musi ponosić?

Muszą. Elity.
27-01-2014 13:14 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>wysoko oceniam nasze elity (...) bez względu na koszty, jakie muszą przy tym ponosić.
>>Jakie muszą, czy jakie musi ponosić?
>Muszą. Elity.
Dzięki, miałem wątpliwości czy to elity ponoszą koszty, czy kraj
27-01-2014 13:28 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Dzięki, miałem wątpliwości czy to elity ponoszą koszty, czy kraj
Gramatycznie elity. Realnie kraj, czyli obywatele.
27-01-2014 13:17 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Jakie muszą, czy jakie musi ponosić?
Jakie muszą. Choć i jakie musi by pasowało, niekoniecznie jednak z gramatycznego punktu widzenia. Mam jednak wrażenie, że nie o poprawność gramatyczną tu chodzi, ale o to kto ponosi koszty. Idąc za tą interpretacją skłaniam się ku jakie musi - "elity" to raczej specjalnych kosztów nie ponoszą.
>Wybacz polska gramatyka jest taka skompikowana....
>
Polski to ogółem skomplikowany i ciężki w użyciu jest.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
27-01-2014 13:39 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Jakie muszą, czy jakie musi ponosić?
To jak w dawnym skeczu o hydraulikach z Janem Kobuszewskim (nie wiem, czy kojarzysz) zostawiłam ... takie małe niedopowiedzenie.
W zasadzie puenta skeczu też pasuje.
Borgïr (736 punktów)
Też mnie to uderzyło, tylko w wypowiedzi Piechocińskiego.

Co tu się wyrabia, nagle nasi politycy to amerykańscy republikanie?

"...because terrorists". Argument tyleż cudowny i logiczny co "... therefore God".
24-01-2014 22:02 
 Ocena 2 na 2
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Niepożądana konsekwencja, którą można wyciągnąć z tego rodzaju argumentacji, jest taka, że tak naprawdę to ci, którzy są zamieszani są w tę sprawę, narazili Polskę na potencjalny odwet ze strony terrorystów, nie zadbawszy wcześniej wystarczająco solidnie o zatuszowanie afery. Niestety, jest jeszcze gorzej. Oni ciągle myślą, że sprawę da się jakoś załagodzić, jeśli wszyscy będą solidarnie siedzieć cicho. Tak jakby ktokolwiek zamierzał pytać Polaków o zgodę przed publikacją kolejnych kompromitujących ich materiałów i jakby było jakimkolwiek problemem dotarcie do nich w internecie z każdego zakątka globu. Przecież w publikacji "Washington Post" kwestia bezpieczeństwa Polski w ogóle nie była brana w rachubę. Za Atlantykiem w ten sposób rozgrywa się wewnętrzne konflikty. Nikogo to nie obchodzi, że jakaś tam Polska dostanie rykoszetem. Być może ktoś naiwnie myślał, że tym razem będzie inaczej i będzie można długo udawać, że nic się nie stało.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Frank Holman (5897 punktów)
>ci, którzy są zamieszani są w tę sprawę, narazili Polskę na potencjalny odwet ze strony terrorystów

Nie wydaje mi się, aby był to najważniejszy argument. Wręcz wyciąganie go to wyraz tożsamej moralnej/etycznej degrengolady.
25-01-2014 23:17 
 Ocena 1 na 1
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Z etyką jest taki sam problem, jak z kokotami francuskich prezydentów - jak się nie podoba jedna, to zawsze sobie można znaleźć inną, a opinia publiczna jakoś to przełknie. Nie wyciągałbym więc w tym miejscu argumentów z etycznej czy moralnej degrengolady, bo to dopiero jest tani bajzel na resorach!

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>"...nabierająca rozgłosu sprawa więzienia w Kiejkutach zwiększa zagrożenia atakami terrorystycznymi

Obawiam się, że politycy mają zbyt wyolbrzymione wyobrażenie o roli Polski w świecie. Chciałbym, aby ktoś w końcu rozliczył amerykanów z offsetu na uzbrojenie (F-16); toż nic się społeczeństwu nie mówi. A co z intratnymi interesami jakie miały nam przypaść w nagrodę za udział w napaści na Afganistan?
Uczymy młodych ludzi w szkołach przez wiele lat historii (bez sensu zresztą), a nie wyciągamy z niej żadnych wniosków. Jesteśmy traktowani instrumentalnie: wystarczyło słowo sojusznika z za oceanu a już chcieliśmy montować anteny systemu antyrakietowego, ku niezadowoleniu militarnej potęgi zza miedzy! (włos na głowie się jeży). Co tu mówić o więzieniach CIA na terenie kraju - dla sojusznika zrobimy wszystko - bezinteresownie oczywiście.
24-01-2014 22:28 
 Ocena 5 na 5
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Bo mamy jako naród tendencję do spostrzegania sojuszy w sposób mistyczny, tak jak na sposób mistyczno-alchemiczny spostrzegane były zaślubiny Korony i Litwy w 1569 r., albo na sposób rodzinnych więzi lojalności, jak w powiedzeniu "Polak, Węgier, dwa bratanki...". Dlatego nam się wydaje, że za słowem "sojusznik" kryje się jakieś tajemnicze zobowiązanie, coś na kształt nierozerwalnej więzi i bezwarunkowego oddania. Tymczasem dla Stanów Zjednoczonych "sojusznik" to po prostu ten, kto prowadzi wspólnie z tym krajem jakieś działania o charakterze militarnym, a "partnerem" Stanów Zjednoczonych może zostać każdy, który z nimi czymś handluje, choćby to była makulatura na papier toaletowy.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
24-01-2014 22:34 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Obawiam się, że politycy mają zbyt wyolbrzymione wyobrażenie o roli Polski w świecie.

W tym wypadku nie chodzi o wyobrażenia polityków, ale wyobrażenia ewentualnych sprawców aktów terroru.

>...dla sojusznika zrobimy wszystko - bezinteresownie oczywiście.

Bezinteresownie? Ile kosztował nas np. Afganistan? Ile kasy umoczyliśmy w tego rodzaju operacjach? Czy (pomijając sensowność) ich koszty rozłożone są sprawiedliwie?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>W tym wypadku nie chodzi o wyobrażenia polityków, ale wyobrażenia ewentualnych sprawców aktów terroru.

Nie demonizujmy. Braliśmy udział w napaści na Afganistan, jesteśmy tam przez cały czas - nie dzieje się to incognito. Nie musimy pokazywać więzień CIA na terenie kraju, aby pokazać naszą aktywność. W moim przekonaniu nie ma to żadnego znaczenia.

>Bezinteresownie? Ile kosztował nas np. Afganistan? Ile kasy umoczyliśmy w tego rodzaju operacjach? Czy (pomijając sensowność) ich koszty rozłożone są sprawiedliwie?

Tu się nie zrozumieliśmy. Piszę bezinteresownie, czyli niczego nie oczekując w zamian za udział w wojnie.
Właśnie tym powinny zajmować się media - informować o kosztach takich operacji i ich konsekwencjach; zyskach i stratach - choć wydaje się, że my wszystko robimy dla ideałów.
niestadny (2492 punktów)
Powinny "polecieć głowy". Czy polecą? Jestem osobą niewierzącą. Dziwi słaba reakcja społeczeństwa i hałaśliwych zazwyczaj mediów.

Jeden z komentarzy na fB:
"Niestety Mafia nigdy się nie podpsuje pod wyrokami wszystko jest na slowo o Tym mówi Ojciec Chrzestny Miller Wiedział dał ustną zgodę i tyle . A teraz się śmieje"


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>Powinny "polecieć głowy"...

Ale za co? Przecież o więzieniach CIA mówi się od lat. Praktyka jest powszechnie stosowana. Nie skupiajmy się na skutkach ale na przyczynach. Kto zadecydował o wysłaniu wojsk do Afganistanu?
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Czy argument strachu przed terrorystami jest słuszny?
Oczywiście! Przecież po zamachach w NY 11-09-2001 Polska stała się pierwszym celem terrorystów islamskich. Uniknęliśmy zamachów jakie miały miejsce w Madrycie czy w Londynie wyłącznie dzięki Panu Premierowi Leszkowi Millerowi i Panu Prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.
Hiszpanie i Anglicy nie pozwolili Amerykanom na utworzenie u siebie tajnych miejsc tortur dla islamskich terrorystów, za co zapłacili śmiercią setek swoich (i nie swoich) obywateli.
Lengyel (2127 punktów)
>Demokracja ma to do siebie, że niemożliwe jest wetknąć jej gębę w kubeł. Chyba że przestaje nią być.

"Jeszcze nic się nie zaczęło, a już się skończyło..."
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>...nabierająca rozgłosu sprawa więzienia w Kiejkutach ....<<
wg. TVN24: "Dwóch wysokiej rangi urzędników CIA miało wynieść z budynku "dwa duże kartony" wypełnione 15 mln dolarów w gotówce,..." www.tvn24.(*)eracji-finansowych,390942.html
Wszystkie banknoty dolarowe są tej samej wielkości. 1 mln $$$ w banknotach 20-dolarowych waży 50 kg (pięćdziesiąt). Posługując sie wagą analityczną sprawdziłem to. Zgadza sie co do kilograma. Przy banknotach 100-dolarowych będzie to 10 kg, a zatem 15 mln $ będzie ważyło 150 kg. Daje to 75 kg na karton. Do przetransportowania tego nawet na niewielką odległość potrzebny jest raczej podnośnik widłowy niż dwóch wysokiej rangi urzędników CIA. Ktoś kogoś zrobił w konia.
25-01-2014 09:48 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>...Daje to 75 kg na karton. Do przetransportowania tego nawet na niewielką odległość potrzebny jest raczej podnośnik widłowy...

Albo Rambo.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Frank Holman (5897 punktów)
>Wszystkie banknoty dolarowe są tej samej wielkości. 1 mln $$$ w banknotach 20-dolarowych waży 50 kg (pięćdziesiąt). Posługując sie wagą analityczną sprawdziłem to. Zgadza sie co do kilograma. Przy banknotach 100-dolarowych będzie to 10 kg, a zatem 15 mln $ będzie ważyło 150 kg. Daje to 75 kg na karton. Do przetransportowania tego nawet na niewielką odległość potrzebny jest raczej podnośnik widłowy niż dwóch wysokiej rangi urzędników CIA. Ktoś kogoś zrobił w konia.
>
Może płacili przedwojennymi pięćsetkami albo tysiączkami.
25-01-2014 22:15 
 Ocena 3 na 3
DyktaFon (9281 punktów)

>Wszystkie banknoty dolarowe są tej samej wielkości. 1 mln $$$ w banknotach 20-dolarowych waży 50 kg (pięćdziesiąt). Posługując sie wagą analityczną sprawdziłem to. Zgadza sie co do kilograma. Przy banknotach 100-dolarowych będzie to 10 kg, a zatem 15 mln $ będzie ważyło 150 kg. Daje to 75 kg na karton. Do przetransportowania tego nawet na niewielką odległość potrzebny jest raczej podnośnik widłowy niż dwóch wysokiej rangi urzędników CIA. Ktoś kogoś zrobił w konia.
>
Hmmmm... jakby tu zręcznie i delikatnie to ująć?

Widać, że wypowiadają się osoby siedzące wiecznie przed komputerem lub ekranem tv. Dwie NORMALNE osoby płci męskiej, do tego wojskowi (z założenia powinni być sprawni fizycznie) są w stanie bez wielkich ceregieli wynieść w dwójkę karton 75 kg. Jestem nawet prawie pewny, że wysportowany wojskowy w większości wypadków poradzi sobie samodzielnie z kartonem 75 kg.

Czyli ten trop jest chybiony...

PS. Proszę ewentualnie o wypowiedź wysportowane jednostki na tym forum ))
PS2. Podnośniki widłowe używa się w systematycznym przenoszeniu takich ciężarów przez raczej intelektualistów niż wojskowych....
PS3. A tak żartobliwie, to przypuszczam, że gdyby komuś powiedzieć, że dostanie tyle $, ile zdoła ich przenieść, to nawet intelektualiści by dali radę...
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
Po pierwsze, to o tych więzieniach wiadomo od dawna.
Po drugie, jak wykazałem już w innym temacie, zagrożenie terroryzmem w porównaniu do innych zagrożeń dnia codziennego jest w gruncie rzeczy iluzoryczne
Po trzecie, ktoś chce mi wmówić, że ujawnienie informacji o więzieniu określonej grupy osób stanowi cięższą informację niż fakt uczestnictwa w dwóch agresywnych wojnach jako sługus USA i późniejszej okupacji?
Ci, którzy byli w to zamieszani zapewne chcą za wszelką cenę uniknąć sprawiedliwości, co nastąpić nie powinno.
25-01-2014 17:33 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>o tych więzieniach wiadomo od dawna.

Zgoda. Ale sprawa jest, jak to się mówi, rozowjowa.

>zagrożenie terroryzmem w porównaniu do innych zagrożeń dnia codziennego jest w gruncie rzeczy iluzoryczne

Również zgoda. W tej chwili najgroźniejszym terrorysta jest Dziadek Mróz.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
i. o. (1269 punktów)
Jakby terroryści byli zdani wyłącznie na informacje pochodzące z medialnych doniesień, to obawiam się, nie byliby w stanie skutecznie prowadzić swojej terrorystycznej działalności. Jednym słowem nie byliby groźniejsi niż grupka małolatów, która przypadkowo znalazła na dziadkowym strychu przedwojenną skrzynię z amunicją i postanowiła sprawdzić jak to działa. Szkód narobić mogą, nawet ofiary mogą się znaleźć, ale trudno ich traktować jako zagrożenie narodowe.

W związku z tym, mało kto wie lepiej od samych terrorystów, gdzie, kto, kogo torturuje i z jakim skutkiem. Nie sądzę zatem, żeby wyciek jakichkolwiek informacji miał jakikolwiek wpływ na zagrożenie Polski terroryzmem.

Nie mówiąc o tym, że ciężko jest ukryć coś takiego. Zwłaszcza kreatywnie zaksięgować nadprogramową kasę, która nagle i niespodziewanie z nieba spadła. No chyba, że ktoś to wziął sobie do prywatnej kieszeni jako łapówkę. Nie bez powodu plotki o tym wydarzeniu krążą od ładnych paru lat.
Frank Holman (5897 punktów)
Na szczęście lub nieszczęście to co się czasami sądzi o arabskich terrorystach, nie jest prawdą, np. to, że mają jakiś cel racjonalny oraz jakieś racje. Ni, nie mają takowych żadnych. I np. przekłada się to na tak banalną sprawę, że nie jest istotne właściwie, czy gdzieś na jakiejś wojnie jest trochu naszych żołnierzy, albo czy mieliśmy jedną willę w Kiejkutach, gdzie w piwnicy lub kurniku, ktoś przez parę tygodni trzymał w klatce i podtapiał jednego z niezliczonych rzesz tych oszołomów.
Istotą sprawy jest tylko to, że zrobienie tzw. dużej akcji w Polsce jest niemożliwe, bo jest to miejsce za mało znane.
Anna Salman (16360 punktów)
>"...nabierająca rozgłosu sprawa więzienia w Kiejkutach zwiększa zagrożenia atakami terrorystycznymi w Polsce. - Wcześniej kraj był postrzegany jako neutralny gracz. Teraz stał się partnerem USA ..."
Nie posądzałam tego człowieka o poczucie humoru, a tu proszę ...
A tak poważnie - nie dziwi mnie, że coś takiego się stało, bo od dawna postrzegam naszych polityków jako polityczne prostytutki. Ale teraz się okazało, że to są bardzo tanie prostytutki. I to jest istotna informacja dla świata - z Polską możecie robić wszystko, bo są tu ludzie, którzy jak alkoholiczka, czy narkomanka - za jabola / działkę pójdzie z każdym.
Nie panie Dziewulski, my nie jesteśmy żadnym partnerem dla nikogo. Tirówki nie nobilituje stosunek z właścicielem mercedesa.
27-01-2014 11:54 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>wypełnione 15 mln dolarów w gotówce,...

>Nie posądzałam tego człowieka o poczucie humoru, a tu proszę ...
>A tak poważnie - nie dziwi mnie, że coś takiego się stało, bo od dawna postrzegam naszych polityków jako polityczne prostytutki. Ale teraz się okazało, że to są bardzo tanie prostytutki. I to jest istotna informacja dla świata - z Polską możecie robić wszystko, bo są tu ludzie, którzy jak alkoholiczka, czy narkomanka - za jabola / działkę pójdzie z każdym.
>Nie panie Dziewulski, my nie jesteśmy żadnym partnerem dla nikogo. Tirówki nie nobilituje stosunek z właścicielem mercedesa.
>

Faktycznie tanio Choć oczywiście zależy ile kto na waciki wydaje dziennie.
Jedni 15 gr, inni 15 mln. $
Rzecz gustu....
Ja na ten przykład staram się oszczędzać i nie wydaję tych 15 mln $ (15 gr też nie...)

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365