Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ksiądz czy Pan lub może Pan Ksiądz??? Dylemat.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
16-09-2010 12:55Smarun (62 punktów)Ksiądz czy Pan lub może Pan Ksiądz??? Dylemat.
Ocena 7 na 7
Jako zadeklarowany ateista i antyklerykał nie używam zwracając się do księdza zwrotu "ksiądz". Nie użył bym również zwrotu Wasza Świątobliwość czy Excelencja. Zamiast tego używam tytułu "referencjalnego" (standartowego) - Pan. Bo dla mnie ksiądz to przede wszystkim chłop/mężczyzna od i tyle.

Natomiast w artykule ksiądz każe się mianować per ksiądz:
deser.pl/d(*)uga_dziennikarke_TVP_Info.html

W tym artykule jest nieco wyjaśnień na ten temat,
czytelnia.pwn.pl/o_panach_i_paniach/

Ostatni akapit:
"Używanie tytułu i zaimka pan wobec księży przez osoby świadome polskich zwyczajów adresatywnych realizuje schemat pozbawienia rozmówcy zwyczajowego tytułu godnościowego, który mu przysługuje, i użycia zamiast niego tytułu standardowego pan, przysługującego każdemu mężczyźnie. Jest to sytuacja inna od tych opisanych w rozdz. 6, kiedy nie wiadomo, jaki tytuł przysługuje odbiorcy i dlatego nadawca decyduje się na tytuł standardowy."

Więc wychodzi na to że do księdza ma się mówić ksiądz a nie pan czy pan ksiądz jeśli nie chce się go urazic? Czyli do mnie powinien takowy ksiądz zwracać się Panie magistrze inżynierze... i mogę tego zażądać?

Tutaj jest jeszcze inne spojrzenie na sprawę:
poradnia.pwn.pl/lista.php?id=5574

Więc jak zwracać się do księdza, papieża, arcybiskupa jeśli ma się gdzieś ich świętobliwość i kościele tytuły, ale jednocześnie chce się odnosić do nich jako człowiek kulturalny. .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alicja Duda (25557 punktów)
>Jako zadeklarowany ateista i antyklerykał nie używam zwracając się do księdza zwrotu "ksiądz".
Też mam z tym problem. I jeżeli chodzi o księży czy nawet biskupów ewangelickich moje zwracanie się do nich samym "pan" jest akceptowane i żaden nie dał mi odczuć, że jest to niestosowne to już z księżmi katolickimi jest gorzej. W najlepszym wypadku reakcją jest odpowiednia mina. ( Z biskupami katolickimi nie miałam nieprzyjemności)
16-09-2010 22:55 
 0 na 2
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Ja problemu nie miałem, ale zawsze jak zwracałem sie przez "pan", pan ksiądz pokazywał focha i raczej sprawy nie załatwiałem. Chyba powinienem zmienić na Wasza (jego?) Świętobliwość.
Dudii (129 punktów)
Ja tam postanowiłam odmówić sobie przyjemności zawierania znajomości z jakimkolwiek księdzem, arcybiskupem czy nawet z samym papieżem. I problem mam z głowy.
16-09-2010 13:29
 Ocena 11 na 11
finerbijk (17282 punktów)
>Czyli do mnie powinien takowy ksiądz zwracać się Panie magistrze inżynierze... i mogę tego zażądać?
Możesz nawet żądać żeby się zwracał do ciebie Wielki Mogole.

>Więc jak zwracać się do księdza, papieża, arcybiskupa jeśli ma się gdzieś ich świętobliwość i
>kościele tytuły,
Ha, sprawa nie taka prosta, zależy którego kapłana konkretnie przydybiesz. Jak kogoś w stylu apb Życińskiego - zwracasz się per Towarzyszu Biskupie; takiemu np. ks. Zalewskiemu mówisz - Księże Inspektorze; a gdybyś się załapał na zaszczyt rozmowy z samym papą wtedy walisz wprost Herr Papafuhrer!

>ale jednocześnie chce się odnosić do nich jako człowiek kulturalny.
Po co? Ja bym ich gnoił wszystkich! Za te 1000 lat ucisku i ciemnoty.

Ludzie problemy mają
16-09-2010 13:32 
 Ocena 7 na 7
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>ale jednocześnie chce się odnosić do nich jako człowiek kulturalny.
>Po co? Ja bym ich gnoił wszystkich! Za te 1000 lat ucisku i ciemnoty.

Lepiej obciążać tym Instytucję a nie księdza Zdzisia Instytucji nie szanuję, krytykuję ją ostro, ale księdza Zdzisia - kiedy sobie na to indywidualnie zasłuży. Tak się przynajmniej staram. Znam księży, którzy ten zawód potraktowali jak każdy inny, poszli dla kasy a nie wiary. Nie każdy z nas wykonuje piękne i honorowe zawody, niektórzy mają gorsze zawody i nie można się o to do nich czepiać z zasady
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Moim zdaniem to powinno zależeć od kontekstu, i nie należy upierać się przy jednej opcji zawsze i wszędzie. Na pewno nie ma żadnej ujmy na honorze ateisty jeśli zatytułuje się księdza księdzem - zwłaszcza jeśli odnosi się do jego zawodu/funkcji społecznej. Ja kiedy piszę list do jakiegoś księdza zwracam się per ksiądz albo nawet "szanowny ksiądz". Chcę bowiem, aby mi odpisał, a to po prostu zwykłe zwroty grzecznościowe. Jeśli ktoś do mnie zwraca się "panie redaktorze" to wyraża się nieco bardziej kurtuazyjnie. Ale w zwykłych sytuacjach dnia codziennego, jeśli bym spotkał księdza w kolejce po bułki to on nie powinien mieć problemu z tym, że nie jest żadnym księdzem a panem.
TyDraniu (6569 punktów)
>Więc jak zwracać się do księdza, papieża, arcybiskupa jeśli ma się gdzieś ich świętobliwość i kościele tytuły, ale jednocześnie chce się odnosić do nich jako człowiek kulturalny.

Ja mówię "proszę pana". W przypadku protestów idę na kompromis: zgadzam się na "księdza", ale jednocześnie proszę o tytułowanie mnie "Wielkim Kapłanem Latającego Potwora Spaghetti"
Dudii (129 punktów)
>Ja mówię "proszę pana". W przypadku protestów idę na kompromis: zgadzam się na "księdza", ale jednocześnie proszę o tytułowanie mnie "Wielkim Kapłanem Latającego Potwora Spaghetti"

Ilu księży przyprawiłeś już o zawał serca ową prośbą?
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Ja mówię "proszę pana". W przypadku protestów idę na kompromis: zgadzam się na "księdza", ale jednocześnie proszę o tytułowanie mnie "Wielkim Kapłanem Latającego Potwora Spaghetti"

A nie lepiej zażądać jakiegoś łamańca językowego? W stylu "stołu z powyłamywanymi nogami", tylko na razie nic mi do głowy nie przychodzi
liliac (147340 punktów)
Jeśli nie wiem, jak się do kogoś zwracać, zazwyczaj udaje mi się z tego wybrnąć "bezosobowo"; z księżmi dotąd nie miałam okazji "spiąć się" w tej kwestii, jednak moja sytuacja podczas potencjalnego spięcia będzie o tyle łatwiejsza, że na uwagę, iż zwyczajowo do księży należy się zwracać "proszę księdza" zawsze mogę odpowiedzieć, że zwyczajowo do lekarzy mówi się "pani doktor/panie doktorze"
spellbinder (8577 punktów)

>Czyli do mnie powinien takowy ksiądz zwracać się Panie magistrze inżynierze... i mogę
>tego zażądać?

Pan Marister Inżynier się śmieje, ale tak to niestety jest na niektórych uczelniach, że ludzie niedowartościowani chcą, aby ich tytułować nie "pan" "pani", a "profesor" najlepiej "habilitowany". Kompleksy zwykłe, nadają sobie te tytuły niczym ekscelencje jakieś i wymuszają używanie, choć jest to absolutnie niepotrzebne.

W liceum kazali nam mówić do zwykłych magistrów per "profesor", jako niby wyraz szacunku.

Tytuły są jak obfite ubrania, mają podkreślić splendor osoby. Ksiądz dziany jest, więc też go trzeba tytułować, inaczej się obrazi - trzeba go wywyższyć ponad motłoch.
16-09-2010 21:35 
 Ocena 1 na 1
Sakura (114 punktów)
Cytat:
W liceum kazali nam mówić do zwykłych magistrów per "profesor", jako niby wyraz szacunku.

Można mówić: Panie profesorze co to do ch..a (cenzura) ma być za lekcja. Ale i tak się niby okazuje szacunek bo wystąpiło słowo 'profesor'. To jest chore.
Stwierdzam że nauczyciele (tylko kilku było wyjątkami) nie mówili do mnie per pani. Ojeju oni mnie nie szanowali!!! Katastrofa. I teraz mam depresję.
immune.ltd (1783 punktów)
>Więc wychodzi na to że do księdza ma się mówić ksiądz a nie pan czy pan ksiądz jeśli nie chce się go urazic? Czyli do mnie powinien takowy ksiądz zwracać się Panie magistrze inżynierze... i mogę tego zażądać?
Zwracam uwagę, że ksiądz czy tam inaczej nazywany kapłan w rozmowie przeważnie ma przewagę , ponieważ to Pan coś od niego chce, stąd cały galimatias i kompromisowe rozwiązania. Już na szczęście jestem na etapie życia, gdzie bezpośrednio zwracam się do nich per Pan i z uśmiechem na twarzy przyjmuje ich grymasy na twarzy . Myślę, że to akurat jest najmniejszy kłopot w naszym codziennym życiu. Spotkałem się kiedyś, ale nie potrafię jej już odszukać w swych szpargałach z instrukcją jak wierny katolik powinien się zwracać do księdza, biskupa, arcybiskupa itd .... Pamiętam, że tytuły ekscelencja też były wymieniane hahah. Wielka szkoda, że nie potrafię tego odnaleźć .... była by z tego wielka uciecha .
rysiek (4593 punktów)
Nie robiłbym z tego problemu. Nazywanie księdza księdzem nie oznacza akceptacji istnienia Boga ani uznawania dogmatów KK, jest tylko zachowaniem przyjętym zwyczajowo. Obawiam się że takie demonstracyjne zachowanie (per pan), w codziennych sytuacjach trąci infantylizmem. Osoby szczególnie uczulone mogą po prostu unikać takich kontaktów lub używać form bezosobowych.
16-09-2010 23:09 
 Ocena-1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Nie robiłbym z tego problemu.
Nie robię z tego problemu, zwracam się do faceta per pan, zwracanie się bezosobowo, albo per gościu, uważam za niegrzeczne.
stilgar (7322 punktów)
Skoro Bogu nie przeszkadza nazywanie go "Panem Bogiem", to czemu księżom miałoby przeszkadzać ?
17-09-2010 11:08 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Bo ksiądz istnieje, a bóg nie i w tym tkwi różnica. "Pan Bóg" to małe piwo, przecież oni go jedżą (!?)... Dobrze, że wymyślony stworek z tego boga, bo inaczej chyba bym się za nim wstawiał w jakiejś komisji do ochrony praw bogów monoteistycznych przed gryzieniem przez wiernych w celach konsumpcyjnych. Swoją drogą wciąż nie mogę się nadziwić, iż word podkreśla mi liczbę mnogą rzeczownika "monoteizm" jako błąd. Przecież jest wiele monoteizmów...
17-09-2010 12:00 
 Ocena 1 na 1
Dudii (129 punktów)
Może Word wyznaje zasadę, że istnieje tylko jeden słuszny monoteizm. Który?
Sprawdź sam, którego bożka podkreśla: Jahwe, Jezusa czy Allaha.

Su*****ny. Już się nawet za indoktrynację rzeczy martwych zabrali. Gdzie się teraz nie odwrócisz- fanatyzm..
Jacek Tabisz (30006 punktów)
A monoteizmów jest wiele. W politeistycznych Indiach niemal każdy bóg i każda bogini mają awangardowych monoteistycznych wielbicieli. W Afryce zdarza się od czasu do czasu jakiś "jedyny", nie mający nic wspólnego z tradycją judeochrześcijańską (niektóre słowniki przyjmują prostą definicję - Bóg judeochrześcijański wielką literą, inni bogowie małą. Tak jakby Muhammad nie występował na samym dnie chrześcijańskiego piekła, zaś żydzi byli "braćmi w wierze" chrześcijan. Czego to się tym "braciom" nie robiło, choć niby mieli "Boga", a nie "boga".).
Sakura (114 punktów)
Ksiądz Stanisław Małkowski tym przypominaniem dziennikarce o tym że ma się zwracać do niego proszę księdza a nie per pan tylko się ośmieszył. Ma chyba słabą samoocenę i chciał się tym dowartościować że niby jest kimś więcej niż 'panem' jest 'księdzem". Po prostu żal.
Jeśli ksiądz się upomni aby nazywać go 'księdzem' to powiedz wtedy: A czy pan mówi do mnie magistrze inżynierze (itp.)(tu zapewne będzie bezcenna mina )to dlaczego ja mam pana tytułować?
Jak Kuba bogu tak bóg Kubie. Proste.
boney (9 punktów)
tylko dany ksiądz nie wyczyta Ci z oczu, że jesteś mgr. inż. ... a Ty z jego kiecki tak
Sakura (114 punktów)
Z tych ich kiecek można by uszyć ubrań dla całej Afryki. A jak chcą już upodobnić się do kobiet w tych sukieneczkach to zamiast mówić do nich "proszę księdza" to należy chyba mówić "proszę siostro".
libertyn (3006 punktów)

Ja nie mam z tym problemu. Do księży walę "pan" do zakonnic "pani". Mam sposobności, bo przychodzą do sklepu. Zostawiają trochę grosza co nie oznacza, że będę im czapkował. Oczywiście jestem miły i obsługuję jak każdego innego klienta. Zawsze jednak odpowiadam "dzień dobry" a nie jakieś tam "Szczęść boże" i zawsze zwracam się "pan", "pani". Nigdy żaden/żadna się nie obrazili i nie zwrócili mi uwagi. Zakonnice nawet mnie kokietowały ale... stare były


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
16-09-2010 22:55 
 Ocena 1 na 1
Dudii (129 punktów)
> Zakonnice nawet mnie kokietowały

Czy aby tylko zakonnice?
Appenzeller (3118 punktów)
Była niedawno taka dyskusja.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Grzegorz Ciecieląg (128 punktów)
Też się ostatnimi czasy zastanawiałem nad tą kwestią, i doszedłem do wniosku, że nie będę zwracał się do kapłana jakiejkolwiek religii per <wpisz>. W społeczeństwie z jedną dominującą religią ludzie się do tego najzwyczajniej w świecie przyzwyczaili, ale ciekawe co by było, gdybyśmy mieli po kilkanaście różnorakich kultów w każdym większym mieście. I weź tu się połap kto jest kto. Przecież to człowiek przed udaniem się do któregokolwiek z kapłanów musiałby się rozeznać w tytulaturze... |Wielki Megatronie, Magiczny Wężu...
A nastawanie na tytułowanie "proszę księdza" to dla mnie przerost ego i próba już na samym wstępie przejęcia kontroli nad rozmową. No, chyba że ktoś potrafi wypowiadać słowo "ksiądz" tak, aby adresat wypowiedzi sam zrezygnował z tego tytułu. Ale to prawdziwa sztuka.

EDIT: Żeby nie było, że bez argumentów: jako że nie uważam siebie za członka któregokolwiek z kultów, tak też tytulaturę pozostawiam tym, którzy się do jej stosowania poczuwają, wyznawców. I nie wnikam z jakim przekonaniem mówią "Wasza Eminencjo".
Mariusz Pracki (436 punktów)
Ja mam na to receptę - mówię per pan, a jak się który oburza to nawijam do niego per katabasie, od razu im się pan zaczyna podobać...

www.moherowo.pl
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Więc jak zwracać się do księdza, papieża, arcybiskupa
Proszę księdza, Ojcze święty, księże arcybiskupie. Do profesora zwracamy się per panie profesorze, do sędziego - wysoki sądzie, do generała - panie generale, do prezydenta panie prezydencie, do aptekarki - pani magister, do milicjanta zwracano się niegdyś - panie władzo. Anglicy mówią - officer! Do kelnera Francuzi mówią garçon, Słowacy do kelnerki slečna, do rektora uniwersytetu mówimy Wasza Magnificencjo itd, itp.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
Appenzeller (3118 punktów)
>> Więc jak zwracać się do księdza, papieża, arcybiskupa
>Proszę księdza, Ojcze święty, księże arcybiskupie. Do profesora zwracamy się per panie profesorze, do sędziego - wysoki sądzie, do generała - panie generale, do prezydenta panie prezydencie, do aptekarki - pani magister, do milicjanta zwracano się niegdyś - panie władzo. Anglicy mówią - officer! Do kelnera Francuzi mówią garçon, Słowacy do kelnerki slečna, do rektora uniwersytetu mówimy Wasza Magnificencjo itd, itp.
Zauważyłbym tu różnicę. "Panie generale, co pan sądzi o...", "Księże proboszczu, co ksiądz sądzi o...". Co oznacza, że w odróżnieniu od pozostałych tu wymienionych, "ksiądz" nie jest "pan". Oczywiście zwracam dyskutantom uwagę, że "ksiądz" to jest "ksiądz" w ramach swojej sekty, a w życiu żąda (w każdym razie w Popelandzie) takiej nomenklatury z założeniem, że każdy do jego sekty z automatu należy. Pozostawiłbym "księdzowanie" współowieczkom. Ja na "to" mówię "pan", jeśli zdołam po kroju sukienki płeć odróżnić. Zresztą nie mam, generalnie, do nich żadnych interesów służbowych, a prywatnie mówiłem pewnemu, bardzo dawno temu, "wujku", bo był w rodzinie.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
17-09-2010 22:23 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Ale to takie formy są. Do pastora mówimy - pastorze, a do Boga O! Boże!. Do księdza - proszę księdza, do zakonnika - ojcze, chociaż jaki tam z niego ojciec, do pielęgniarki - siostro, chociaż żadna z niej siostra, do zakonnicy - matko, a do żony - kochanie, do kochanki - kotku, a do idioty - młotku. Do Kaczyńskiego - kartoflu, a do Leppera buraku, na donosiciela mówimy kapusta, a na durnia - głowa pusta.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
boney (9 punktów)
Ja nie mam z tym problemu - zawsze do wszystkich zwracam sie Pan/Pani - czy to jest wykladowca, ksiądz, lekarz... uważam ze najpierw był on panem a pozniej dorobili sie jakiegoś tytuliku. Zaś jeśli go to urazi to jest dla mnie zwykłym, niedowartościowanym burakiem i mianuje go dla swojej korzyści ( nie jego satysfakcji) jego tytulikiem.

Osobiście jak zrobie juz inż. i mgr (oby ) to każdego kto sie do mnie zwróci mgr będę opierniczał jako wazeliniarza - ot co! NIE ŻYCZE SOBIE... mam imie
19-09-2010 16:43 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Ale do rektora czy profesora też na pan? Nie mówi się panie księdzu, tylko proszę księdza, tak jak proszę pani. Ksiądz to pewien zawód, ja się zawiodłam, i nie ma co udawać, że jest tylko panem. Jest panem, księdzem i plebanem.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
boney (9 punktów)
do wykładowców tj. do pana profesora także...
Raz jak wszedłem do pokoju z magistrami i mówie czy jest: Pan X... słysze zamiast odpowiedzi ze go nie ma - pan MAGISTER X !

W takich sytuacjach odpowadam z bardzo ironicznym usmiechem na twarzy - prosze wybaczyć pani MAGISTER, czy jest pan MAGISTER?... i jest spokoj

mnie śmieszy te tytułowanie się... może mam skrzywiona psychikę - nie wiem.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> może mam skrzywiona psychikę - nie wiem.
Oczywiście, że masz! Są pewne zasady savoir vivre`u. Dzisiaj już zanikają. Kiedyś w Przekroju pisał o nich Jan Kamyczek. Ale może dojdzie do nas moda z krajów anglosaskich gdzie do wszystkich się zwracamy per you. Owa moda już panuje u nas w więzieniach, gdzie wszyscy więźniowie mówią do siebie na ty niezależnie od tego z kim siedzą, z księdzem, profesorem, mecenasem, czy dyrektorem.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
boney (9 punktów)
i mam nadzieje że do takiego czegoś dojdzie... Każdy równy - bez wszechobecnego nadęcia... czy profesor czy śmieciarz - każdy zasługuje na miano Pan i to jest piękne prosze PANI
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> i to jest piękne proszę PANI
prof. chociaż niektórzy mówią, że prof. to znaczy profanka.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
finerbijk (17282 punktów)
> Ale może dojdzie do nas moda z krajów anglosaskich gdzie do wszystkich się zwracamy per you.

Taką modę już mieliśmy. Skończyła się w '89. Mnie tam się specjalnie nie podobała .
spellbinder (8577 punktów)
>>> Więc jak zwracać się do księdza, papieża, arcybiskupa
>>Proszę księdza, Ojcze święty, księże arcybiskupie. Do profesora zwracamy się per panie profesorze, do sędziego - wysoki sądzie, do generała - panie generale, do prezydenta panie prezydencie, do aptekarki - pani magister, do milicjanta zwracano się niegdyś - panie władzo. Anglicy mówią - officer! Do kelnera Francuzi mówią garçon, Słowacy do kelnerki slečna, do rektora uniwersytetu mówimy Wasza Magnificencjo itd, itp.

Widzisz, generał generałem, ale policjant? Wypada powiedzieć "panie władzo" jak na służbie jest. A ksiądz na służbie jest zawsze
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Więc jak zwracać się do księdza, papieża, arcybiskupa (...)

OBYWATELU



Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365