Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak doprowadzić firmę do upadłości i zarobić 100 mln zł

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
19-10-2012 23:31Brzostowski (7067 punktów)Jak doprowadzić firmę do upadłości i zarobić 100 mln zł
Ocena 5 na 7
Firma Pana A wygrała przetarg na budowę kawałka drogi (niech będzie autostrada), np.: za 1 mld zł.

Pan A kupuje materiały od firmy Pana B, C, D, E, F, G, H....
Panowie I, J, K, L .... są podwykonawcami w firmie Pana A.

Pan A, to kumpel Pana K.

Pan A zlecił Panu K podwykonawstwo za kwotę 300 mln, warte realnie 150 mln zł.

Państwo zapłaciło Panu A za wykonanie autostrady, Pan A zapłacił Panu K 300 mln zł.

Większości pozostałym podwykonawcom już nie starczyło kaski aby zapłacić. Pan A zbankrutował, podwykonawcy też.

Pan K podzielił się z Panem A, zarobili razem ok. 100 mln (po odliczeniu podatków).

Ot, taka refleksja nad naszymi autostradami.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Państwo zapłaciło Panu A za wykonanie autostrady
Nie zapłaciło, bo pan A nie wybudował swojego kawałka drogi, a nie wybudował, bo nie płacił podwykonawcom, gdyż kasy mu nie starczyło, a nie starczyło, bo ceny materiałów wzrosły, czego pan A nie mógł/nie chciał przewidzieć. Poza tym kontrakt zawarty z Państwem nie przewidywał żadnego wzrostu cen.

Powiedzmy to sobie jasno - w Polsce obowiązuje idiotyczna zasada rozstrzygania przetargów na korzyść oferenta, który zaproponuje najniższą cenę. Dzięki temu przetargi wygrywają firmy bez żadnego doświadczenia albo po prostu firmy-krzaki, zawiązywane jednorazowo dla jednego projektu, które do realizacji projektu szukają podwykonawców dopiero po czasie.

Urzędasy rozstrzygający w ten sposób przetargi otrzymują nagrody za znalezienie najtańszego wykonawcy, obojętnie co się później będzie działo.



Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
20-10-2012 00:23 
 Ocena 2 na 4
astrotaurus (12445 punktów)

>Powiedzmy to sobie jasno
Powiedzmy to sobie jasno - Brzostowski ma rację. Nie jest tak, że pieniądze są wyłącznie za gotową inwestycję; kapią po drodze wystarczająco by krewni i znajomi królika się obłowili, dopiero ostatni podwykonawcy i dostarczyciele materiałów płacą za wszystko. Istna piramida finansowa.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
20-10-2012 01:26 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Powiedzmy to sobie jasno - Brzostowski ma rację. Nie jest tak, że pieniądze są wyłącznie za gotową inwestycję; kapią po drodze wystarczająco by krewni i znajomi królika się obłowili
No cóż, najwyraźniej z Brzostowskim zęby zjedliście prowadząc firmy wygrywające przetargi na budowę odcinków autostrad i kupę kasy zarobiliście według majaczeń, pardon, pomysłów Brzostowskiego. No to pochwal się, której z tych firm budujących autostrady i zarabiających na tym krocie, jesteś prezesem?

Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
astrotaurus (12445 punktów)

>No cóż, najwyraźniej z Brzostowskim zęby zjedliście prowadząc firmy wygrywające przetargi na budowę odcinków autostrad i kupę kasy zarobiliście według majaczeń, pardon, pomysłów Brzostowskiego. No to pochwal się, której z tych firm budujących autostrady i zarabiających na tym krocie, jesteś prezesem?
Cienka beletrystyka. Nawet jeśli na dźwięk Twojego nazwiska ludzie w branży budowlanej i urzędniczej stają na baczność to Twoje majaczenia o firmach-krzakach i idiotach podpisujących wielkie kontrakty na podstawie marzeń o zniżce cen (oj, tutejsi wielbiciele dżungli gospodarczej za takie postponowanie genialnych idoli ani chybi tętnicę Ci przegryzą) kupy się nie trzymają.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
( ... ) zęby zjedliście prowadząc firmy wygrywające przetargi na budowę odcinków autostrad

Patrząc z zewnątrz, tym samym czerpiąc wiedzę nt. danego zagadnienia z prasy i telewizora, wszystko wydaje się banalnie proste i oczywistą oczywistością jest to, że mechanizm upadku firmy ( w tym rozważanym przypadku budowlanej ) jest taki a nie inny.
Wgłębienie się w zagadnienie "od środka" weryfikuje - na szczęście - ową oczywistość , która przestaje być tak oczywista jak była.
22-10-2012 16:22 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
Nie twierdzę, że jest to jakiś powszechny mechanizm i dość dobrze znam problemy dotyczące prawa i przetargów. Z tych problemów m.in. wynika mechanizm, który zaprezentowałem, chociaż jak analizuję niektóre działania firm budowlanych, to pokusił bym się nawet o taką ocenę, że przedstawiony przeze mnie mechanizm działa bez pierwotnych przyczyn.
Jak sądzisz, co robi szef firmy budowlanej, jeśli widzi, że wygrał przetarg, a ceny idą w górę? Siedzi i czeka aż zbankrutuje? Ceny idą w górę, przeliczy zatem, że na przetargu straci. I co? Siedzi dalej? Nie. Zaczyna kombinować, jak wyjść na swoje, wtedy znajduje Pana K, kończy projekt za pieniądze podwykonawców, dostaje kasę, płaci Panu K i kilku innym, a potem firma upada. W ten sposób Pan A traci firmę, ale ustawia się świetnie finansowo na całe życie lub parę ładnych lat.

Oczywiście, większość firm budowlanych to firmy uczciwe, nie każdego stać na takie numery.
hubin (2274 punktów)
Po co zaraz takie wielkie kwoty, ta branża tak funkcjonuje od początku dzikiego kapitalizmu, część z tych wielkich spółek które niedawno poupadały zaczynała od łopaty i poloneza truck, o upadłości wielu małych i średnich firm przy inwestycjach budowlanych wiedzą wszyscy od lat, tak wygląda dziki kapitalizm.

Zabawne, że gdy te same zasady wobec dużych zastosowało Państwo to płacze i narzekania słychać wszędzie, gdy te rekiny zarzynały drobnych podwykonawców to mówiliśmy o gospodarce wolnorynkowej.

Sektor budowlany podobno stanowi 20% gospodarki, zawsze jest i był wrażliwy na wahnięcia koniunktury, obecnie jednak żyje z inwestycji publicznych i to to uzależnienie jest sporym problemem, inwestycje sektora prywatnego to teraz znikoma część realizacji - tak naprawdę utrzymujemy obecnie ten sektor z naszych podatków.

Odnośnie konkretnyh oskarżeń, cóż ta branża ma w sobie tyle patologiii że jeden mały przekręcik nie robi różnicy.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>Firma Pana A wygrała przetarg na budowę kawałka drogi (niech będzie autostrada), np.: za 1 mld zł.
>Pan A kupuje materiały od firmy Pana B, C, D, E, F, G, H....
>Panowie I, J, K, L .... są podwykonawcami w firmie Pana A.
>Pan A, to kumpel Pana K.
>Pan A zlecił Panu K podwykonawstwo za kwotę 300 mln, warte realnie 150 mln zł.
>Państwo zapłaciło Panu A za wykonanie autostrady, Pan A zapłacił Panu K 300 mln zł.
>Większości pozostałym podwykonawcom już nie starczyło kaski aby zapłacić. Pan A zbankrutował,
>podwykonawcy też.
>Pan K podzielił się z Panem A, zarobili razem ok. 100 mln (po odliczeniu podatków).
>Ot, taka refleksja nad naszymi autostradami.

Za tak prymitywne doprowadzenie do upadku firmy - jak mawiają na gdańskich Stogach - to jest prorok. A wówczas, tak na prawdę, to nikt nic nie zarobi
ani Pan A, ani K.
Są znacznie lepsze i bardziej finezyjne metody zarobienia, poprzez doprowadzenie do upadku firmy, na urzędniczej mentalności i niewiedzy.
20-10-2012 18:23 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>Są znacznie lepsze i bardziej finezyjne metody zarobienia, poprzez doprowadzenie do upadku firmy, na urzędniczej mentalności i niewiedzy.
Masz zapewne rację, ale nawet w finezyjnie zaplanowanym upadku (także przez Pana A) muszą być jakieś pieniądze do przerobienia (czyli i do zarobienia), może nie na wydrę jak przejaskrawił Autor posta tytułowego, ale lista tych którym się na budowli płaci należycie, płaci częściowo czy nie płaci wcale nie jest raczej dziełem przypadku.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
zoro (-102 punktów)
(zablokowany)

>Pan K podzielił się z Panem A, zarobili razem ok. 100 mln (po odliczeniu podatków).
>Ot, taka refleksja nad naszymi autostradami.

Niestety to co piszesz to fikcja problem leży zupełnie gdzie indziej - dokładnie tam gdzie wyjaśnił: Kulka_na _mole. Ale sami są sobie winni że liczą na cud i na takich warunkach (marżach) przystępują do oferty.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365