 |
Pseudointeraktywność polskiej tv? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-02-2014 05:36 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Pseudointeraktywność polskiej tv?
9 na 11 | Czy Wy też macie wrażenie, że wszystkie programy realizowane w formie "dajmy głos ludowi", który dzwoni i dzieli się swoimi przemyśleniami na temat współczesnej polityki, problemów społecznych czy gospodarczych - to "pic na wodę fotomontaż"? Ściema, reżyserka zrobiona tak, by lud myślał, że oto ma swój głos w mainstreamie. W latach 90. w Słupsku stworzono prawdziwą tego rodzaju audycje radiową, wówczas na antenie leciały mocne konkrety o konkretnych nadużyciach i przekrętach urzędników, polityków, lokalnych bonzów. Było to niezwykłe popularne, więc Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odebrała koncesję i się skończyło. Dziś ten głos ludowy to ciepłe kluski, pitu-pitu. Czy to oznacza, że w ciągu dekady ludzie się tak w Polsce zmienili, czy media serwują nam lipę? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Technicznie jest to oczywiście jak najbardziej możliwe. Żyjemy w końcu w czasach, w których wiele "teorii spiskowych" okazało się o wiele bliższych rzeczywistości, niż wcześniej przypuszczano. W zasadzie każda patologia, którą można sobie wyobrazić, została już kiedyś gdzieś przez kogoś wcielona w życie. Pozostaje tylko kwestia tego, czy masz na to jakiekolwiek dowody?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
 | 8 na 8 | diogenes (42753 punktów) | >Pozostaje tylko kwestia tego, czy masz na to jakiekolwiek dowody?
Dokładnie. Przed Snowdenem każdy (spiskowo) przypuszczał, że w wielkiej polityce każdy inwigiluje każdego. Snowden puścił farbę i co? Jestem przekonany, że służby działają nadal, nadal podsłuchują (Fuck EU!). W stosunku do polityków zawiesiłbym domniemanie niewinności: kłamstwo to ich chleb powszedni. Globalizacja fałszu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Mimo wszystko trzeba by mieć jakieś dowody. Przecież nie jest wcale tak trudno je zdobyć: natemat.pl(*)ynowie-studenci-oszukali-tvn24Trzeba być tylko odrobinę bardzie przebiegłym i kreatywnym od tych spleśniałych dziadków z mediów głównego nurtu. 
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | > Mimo wszystko trzeba by mieć jakieś dowody.Owszem. Czego dowodzi stan naszej służby zdrowia? Czego dowodzi pierwsza z brzegu afera (bo to już afera) wokół wyjścia na wolność Trynkiewicza: wiadomosci(*)no-dziecieca-pornografie/czdyrItd., itp. Myślę, że to kwestia rozumienia pojęcia dowodu. Problem polega na tym, że dowody leżą na ulicach, w przychodniach, szpitalach, sądach, szkołach, plebaniach, urzędach, bankach... i co? I nic.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| romaro (25211 punktów) | >Czy to oznacza, że w ciągu dekady ludzie się tak w Polsce zmienili...? "Panie premierze jak żyć?" - Wstąp do PO to się dowiesz. Jednego "luda" do kamery dopuścili i co z tego wyszło? - To, że zaraz będziemy mieć nowy spot wyborczy z udziałem tegoż "luda paprykarza".
|
|
5 na 5 | Jacholek (5699 punktów) | Oglądając (czasami) Szkło Kontaktowe nie odniosłem wrażenia by interwencje słuchaczy to był "pic i fotomontaż". Raczej irytuje mnie częsty prymitywizm wypowiedzi i brak ich selekcji (niektórzy dzwonią tylko po to by pozdrowić rodzinę i znajomych).
|
|
4 na 4 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | >Dziś ten głos ludowy to ciepłe kluski, pitu-pitu. Czy >to oznacza, że w ciągu dekady ludzie się tak w Polsce zmienili, czy media serwują nam lipę?
Myślę, że dużo zmienił internet, teraz nie trzeba dzwonić do TV czy radia by wyrazić swoje zdanie słyszalne dla innych. Kwestia jest tylko taka jak w zalewie tych "głosów" odnaleźć głosy najbardziej wartościowe.
"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa
|
|
 | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | >Myślę, że dużo zmienił internet,...
Tak. Internet to wróg publiczny polityki. Kto bez internetu wiedziałby o zbrodniach polityków, pedofili w sutannach, przekrętach gospodarczych. Martwi mnie jednak bezsilność internetowych prawd: ludzie piszą, ale generalnie jest tak, jak w końcówce Trenu Fortrynbrasa: a ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę. Ograniczenia internetu spotykają się z gwałtownym sprzeciwem (aktualnie np. w Turcji), ale politycy są jak złodzieje lub przemytnicy - zwykle o krok przed resztą. Internet działa też jako wentyl bezpieczeństwa: kiedy człowiek wyrzuci z siebie emocje do sieci, jest mniej skłonny do rewolty w realu. Demokracja powinna być bardziej online, zwłaszcza w fazie podejmowania decyzji. Czy internetowy sprzeciw cofnie decyzję o przyznaniu kościołow milionów na bunkier opatrzności bożej?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Jacholek (5699 punktów) | > Kwestia jest tylko taka jak w zalewie tych "głosów" odnaleźć głosy najbardziej wartościowe. To jest właśnie ten ogólny problem Internetu - wielki worek gdzie każdy wrzuca co chce więc trzeba wiedzieć jak to przesiewać by w tym stogu siana znaleźć ową "złotą igłę"
|
|
2 na 2 | vifix (2315 punktów) | > Czy Wy też macie wrażenie, że wszystkie programy realizowane w formie "dajmy głos ludowi", który> dzwoni i dzieli się swoimi przemyśleniami na temat współczesnej polityki, problemów społecznych czy> gospodarczych - to "pic na wodę fotomontaż"?Nie. Nie mam podstaw by tak myśleć. Chociaż nie, czasami fotomontaż się zdarza: www.youtube.com/watch?v=OGYm3lrpSu4> W latach 90. w Słupsku stworzono prawdziwą tego rodzaju audycje> radiową, wówczas na antenie leciały mocne konkrety o konkretnych nadużyciach i przekrętach> urzędników, polityków, lokalnych bonzów. Było to niezwykłe popularne, więc Krajowa Rada Radiofonii i> Telewizji odebrała koncesję i się skończyło.A skąd wiesz, że to nie był pic na wodę by wzbudzić zainteresowanie publiki? No i na jakiej podstawie oskarżasz KRRiT o zlikwidowanie tych audycji ze względu na ujawnianie tych afer? > Dziś ten głos ludowy to ciepłe kluski, pitu-pitu.Rozumiem, że oglądasz więcej niż 3 minuty tygodniowo takich audycji, że uważasz za zasadne uogólnić na całość?
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >"dajmy głos ludowi",
Media z internetem włącznie są w takim stopniu ludowe, jak ludowa była Trybuna Ludu.
>...reżyserka zrobiona tak, by lud myślał, że oto ma swój głos...
Głos to może i lud ma (wypisuje sobie na internetowych forach to i owo), ale tu nie chodzi o danie głosu, lecz o faktyczne sprawstwo, udział w ważnych decyzjach i w kontroli ich wykonania. Tusk&Co (lub Co&Tusk) może zignorować każdą inicjatywę w sprawie referendum: nawet jeśli jakiś komitet dostarczyłby 10 mln podpisów, to nie jest to dla niego wiążące. O czym to świadczy? A przecież referendalnych tematów (dotyczących wszsytkich obywateli) nazbierałoby się trochę (podatki, emerytury, oświata, konkordat, religia w szkołach, ordynacja wyborcza, ...)
>...ludzie się tak w Polsce zmienili, czy media serwują nam lipę?
Wszystkiego po trochu: kluski, pyzy, pierogi ruskie. Myślę, że coraz bardziej perfidne (tzn. skuteczne w złej sprawie) stają się techniki socjomanipulacji. Z jednej strony prawi się o wolności, ale z drugiej zakłada się człowieka totalnie zdeterminowanego przez zewnętrzne bodźce (wyborczy ochłap sprawi, że słupki pójdą w górę). Wolność jest wyborczym, sentymentalnym frazesem, potem następuje czas zamknięcia, czas realizacji przez polityków własnych, wyalienowanych interesów (kto zamieniłby np. zdrowie na stadion?)
>...czy media serwują nam lipę?
To nie jest właściwe pytanie, bo odpowiedź jest oczywista. Problemem jest co z tą lipą zrobić, w jaki sposób demoluje ona świadomość konsumentów owej lipy, jak ją filtrować, jak się przed nią bronić: bo przecież media to jedna z macek władzy, tej świeckiej, i tej religijnej (Rydzyk walczy o media jak krzyżowcy o Jerozolimę).
Jeśli o mnie chodzi wolałbym wprowadzić do szkół medioznawstwo niz etykę.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Jest pan blisko. Kiedyś, można było sobie zadzwonić do rozgłośni harcerskiej i się wyżalić. Ale już jej nie ma. Z drugiej strony, poważne media, które chcą za takie uchodzić, mają w nosie uczciwy dialog, który odbierze im koncesję, reklamodawców i biznes. Kiedyś w kraju hulało kilka grup przestępczych z którymi lokalne władze musiały się liczyć, dziś ci mafiosi przeszli na legalne etaty i rozdają karty. No i trzeba się z nimi liczyć.
|
|
4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >Czy Wy też macie wrażenie, że wszystkie programy realizowane w formie "dajmy głos ludowi", ... to "pic na wodę fotomontaż"? ... Jak najbardziej - przez długi czas słuchałam Trójki, dostając skrętu kiszek po obraźliwych niekiedy komentarzach, wygłaszanych przez prowadzących po niektórych wypowiedziach. To samo zauważyłam, mając kiedyś okazję obejrzeć kilka urywków "Szkła kontaktowego" - można tam mówić najgorsze rzeczy o polityku, pod warunkiem, że ... PiS-owskim. Pamiętam również, jak w Trójce rozłączono słuchacza, chyba z powodu innego nieco punktu widzenia na temat tzw. nauk przedmałżeńskich (protestant). W latach 80-tych też rozłączali "niewygodnych" rozmówców, ale wtedy chodziło o politykę. Czyli ... coś się zmieniło. Sama kilka miesięcy temu usiłowałam się do nich dodzwonić (z prośbą o zaprzestanie pieprzenia przez cały ranek o nowym papieżu), ale nikt nie odbierał. Po pół godzinie zrezygnowałam z dzwonienia, po niedługim czasie ze słuchania tej stacji. Ogólnie taki pozorowany Hyde Park w Polsce się nie sprawdza, może jako rozrywka dla emerytów. Trzeba by sprawdzić po reklamach, w jaki target oni uderzają.
|
|
 | 1 na 1 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Czyli bez problemów można udowodnić, że interaktywność mediów publicznych w Polsce to lipa, ściema i kit. Wystarczy spróbować do tych spleśniałych dziadków się dodzwonić... 
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|