To jest to samo, przynajmniej tak z grubsza.
Nauka wywodzi się bezpośrednio z filozofii, więc niechybnie jest jej częścią - podzbiorem.
Nauka nie jest nazywana (nadal) filozofią, zapewne tylko dlatego, że nie spełnia kryteriów bycia filozofią.
Coś jak majsterkowicz czy technik w porównaniu do inżyniera...
Bajdurzeniem zajmuje się bardziej nauka: jest tam interpretacja, modelowanie, improwizowanie... no i tak zwany konsensus naukowy, czyli ujednolicenie wykładni bez potrzeby zrozumienia, patrz: fizyka kwantowa, relatywistyczna, teoria wybuchu, ewolucji, klimatu, bydowych gwiazd i planet... itp. itd.
Filozofia nie dopuszcza takich metod, dlatego to jest dziedzina wola od dogmatów i błędów, którymi jest nafaszerowana nauka.
|