Racjonalista - Strona głównaDo treści
O apostazji raz jeszcze

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
19-04-2014 17:30kuba1313 (170 punktów)O apostazji raz jeszcze
Ocena 1 na 1
Przeczytałem ostatnio artykuł o apostazji www.polska(*)eek-pl,artykuly,282645,1.html. Jest w nim wzmianka że rodzice nie mogą "wypisać" swoich dzieci z kościoła. Jak dobrze wiadomo z zapisaniem raczej nie ma problemów. Zastanawia mnie jak ma się to do 48 artykułu konstytucji. Ciekaw jestem stanowiska sądu lub trybunału w tej sprawie. Jaki waszym zdaniem byłby ewentualny werdykt?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

19-04-2014 18:34
 Ocena 11 na 11
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
KK jest organizacją, którą z Państwem łączy umowa (konkordat), która nie uwzględnia zapisów Konstytucji RP. Innymi słowy konkordat daje KK przywileje, możliwości, prawa, jakich nie ma żadna inna organizacja. Można powiedzieć, że pozycja KK jest powyżej najwyższego prawa polskiego.
Inny przykład: władzą ustawodawczą (twórcą prawa) jest w Polsce oficjalnie parlament oraz prezydent, nieoficjalnie dochodzi do tego KK w postaci Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski. Uprawnienia tejże komisji są nieokreślone, nie są zdefiniowane żadnym przepisem prawa polskiego.

Sądy skazują za "obrazę uczuć religijnych" choć ani nie ma definicji takich uczuć, ani nigdy dotąd żadne uczucia nie zgłosiły do sądu, że zostały obrażone.

Wypowiedzenie konkordatu, zklikwidowanie KWPRPiKEP, wykreślenie paragrafu o "obrazie uczuć religijnych" - to dopiero początek normalności, której może doczekają nasze wnuki.

Piękny Lolo (2082 punktów)
   
A czym ta cała apostazja, poza demonstracyjnym buntem?
I tak figuruje się w aktach parafialnych jako ochrzczony i do końca świata.
Jak każdy anarchista, choćby nie wiem jak radykalny, co uwzględniony w ewidencji i z nadanym numerem PESEL.
Czas poświęcony na przeprowadzenie apostazji to czas stracony.
Pozostaje tylko złudne poczucie, że się wystąpiło z najpotężniejszej organizacji wszech czasów.
Ale akcja w necie nagłośniona, portale pulsują od wpisów, a i są tacy, co statystykami apostazji się fascynują.
A rodzice najpierw chrzczą i do komunii świętej prowadzą, z tych okazji imprezy huczne urządzają, a potem chcą wypisywać z Kościoła, bo się odwidziało.
   
19-04-2014 23:13 
 Ocena 5 na 5
Selanos (12869 punktów)
>A czym ta cała apostazja, poza demonstracyjnym buntem?

Czy demonstracyjny bunt to za mało? Gdyby apostatów było z dziesięć tysięcy rocznie, to może wreszcie by do kogoś dotarło, że Krk traci władzę. Przydałaby się taka akcja-apostazja, tylko nie polityczna, bo jak Palikot nadal będzie sobie zawłaszczał ateizm w mediach, to ja wychodzę. Oknem z dziesiątego piętra.
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Czy demonstracyjny bunt to za mało? Gdyby apostatów było z dziesięć tysięcy rocznie, to może wreszcie by do kogoś dotarło, że Krk traci władzę.

O dziecięca naiwności!
Według Selanosa dziesięć tysięcy apostatów rocznie i przez iks lat odbierze Kościołowi władzę!
Nie ma takiej możliwości, aby Kościół stracił wpływy.
To się nigdy nie uda. Nigdy.
A dlaczego?
Bo Kościół i wszystko, co z nim związane potrzebne jest polityce, a właściwie kapitałowi, który za nią stoi.
I można to rozciągnąć na wszystkie religie.
Ludzie mogą się polityki nie bać, ale Boga zawsze będą.
Dopóki nie ma dowodu, że Boga nie ma, a nigdy tego dowodu nie będzie, ze strachu przed Stwórcą zbudować będzie można wszystko, co tylko się zechce.
Kościół pozornie traci wpływy w Europie, głównie na rzecz islamu.
Pozornie.
Bo Kościół wie, że wrócą wszyscy i na kolanach. I tak będzie.
Jak tylko ludzie w Europie sami zapragną faszyzmu.

I przyjmij, Selanosie, do wiadomości, że ostatnim, czego wszelkie ruchy ateistyczne, racjonalistyczne, antyklerykalne pragną to "zniknięcie" Kościoła.
Bo Kościół jest im niezbędnym do istnienia.
We wszelkich akcjach antyklerykalnych i na rzecz apostazji więcej potrzeby zaistnienia w mediach liderów tych ruchów niż pragnienia spełnienia postulatów.

Akt apostazji pozbawia praw do pełnego uczestnictwa w pewnych ceremoniach.
Ale zostałeś ochrzczony i jako taki pozostaniesz w archiwach Kościoła.
I słusznie!
Porządek w papierach być musi.
I Kościół do tego porządku w papierach ma pełne prawo.
A pretensje do rodziców, a nie do Kościoła, że ochrzczonym się zostało.
   
21-04-2014 18:22 
 Ocena 5 na 5
Selanos (12869 punktów)
>>Czy demonstracyjny bunt to za mało? Gdyby apostatów było z dziesięć tysięcy rocznie, to może wreszcie by do kogoś dotarło, że Krk traci władzę.
>O dziecięca naiwności!
>Według Selanosa dziesięć tysięcy apostatów rocznie i przez iks lat odbierze Kościołowi władzę!
>Nie ma takiej możliwości, aby Kościół stracił wpływy.

Władzę? Nie, w żadnym wypadku, chodzi mi jedynie o to, że 10 000 rocznie to zauważalna liczba. gdyby to była akcja w stylu dziesięć tysięcy rocznie, zawsze tego samego dnia, to byłaby to bardzo zauważalna akcja, można by nawet rzec, że nowa narodowa tradycja

>I przyjmij, Selanosie, do wiadomości, że ostatnim, czego wszelkie ruchy ateistyczne, racjonalistyczne, antyklerykalne pragną to "zniknięcie" Kościoła.
>Bo Kościół jest im niezbędnym do istnienia.

Może ruchom antyklerykalnym, ale cała reszta? Ci z tego, że ktoś może nie wierzyć w judeochrześcijańskiego boga, skoro będzie wierzył w homeopatię, horoskopy i inne tego typu stwory? Równie dobrze moglibyśmy przemianować racjonalistę na łowcydebilizmu.pl i cały czas mielibyśmy o czym dyskutować.

>Akt apostazji pozbawia praw do pełnego uczestnictwa w pewnych ceremoniach.

Strasznie mi to wszystko jedno.

>Ale zostałeś ochrzczony i jako taki pozostaniesz w archiwach Kościoła.

Z tym też warto walczyć. Ja nie chcę być w ich archiwach, to uwłaczające. Czuje się w pewien sposób zgwałcony
21-04-2014 22:26 
 Ocena 4 na 4
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Według Selanosa dziesięć tysięcy apostatów rocznie i przez iks lat odbierze Kościołowi władzę! Nie ma takiej możliwości, aby Kościół stracił wpływy. To się nigdy nie uda. Nigdy.
Proponowałbym bez takiej łatwości w rzucaniu opiniami uzbrojonymi w słowa nigdy.
Nie wiem czy zniknie religia jako taka, jednak upadek konkretnych systemów wierzeń jest bardzo prawdopodobny. Na dodatek ewolucja wierzeń z kierunku bogów namacalnych do bogów nieobecnych jest konkretnym faktem.

>I przyjmij, Selanosie, do wiadomości, że ostatnim, czego wszelkie ruchy ateistyczne, racjonalistyczne, antyklerykalne pragną to "zniknięcie" Kościoła. Bo Kościół jest im niezbędnym do istnienia.
Mi nie jest potrzebne "zniknięcie" religii. Ważniejsze dla mnie jest odejście ludzi od oszukiwania się i rozpoczęcie myślenia na własną rękę. Ważniejsze jest zrozumienie pojęć i sceptyczne podejście. Owce nie tworzą przełomowych odkryć - samochodów, komputerów, komórek, nowoczesnych naczyń itd.

>We wszelkich akcjach antyklerykalnych i na rzecz apostazji więcej potrzeby zaistnienia w mediach liderów tych ruchów niż pragnienia spełnienia postulatów.
Osobiście poznałem kilka osób z wystap.pl. Ci ludzie nie potrzebują poklasku tylko chcą szacunku dla siebie i prawa w Polsce.

>Porządek w papierach być musi. I Kościół do tego porządku w papierach ma pełne prawo. A pretensje do rodziców, a nie do Kościoła, że ochrzczonym się zostało.
Mi dopomorzenie kościołowi utrzymania porządku w papierach na zasadach apostazji zajęło prawie pół roku. Dziwne, że kościół robił wszystko, by "porządek w papierach" nie zapanował. System jaki ekipa wystap.pl wywalczyła przez 3,5 roku batalii sądowych jest o wiele lepszy.

Chcesz możesz przeanalizować moje słowa na racjonalista, facebook, youtube i wielu innych portalach. Moje imię i nazwisko lub nick nie są używane przez nikogo innego na świecie z tego, co zauważyłem.
Ja nie mam problemu do tego, gdy pasterze strzygą swoich wiernych. Nawet wielokrotnie piszę, że ludzie będąc w jakiejś wspólnocie religijnej powinni godzić się na różne fanaberie finansowe swoich przywódców. W religiach nie chodzi zazwyczaj o nic innego jak władza czy pieniądze.

Za to pasterze powinni zapomnieć o finansach i prawach ludzi nie będących w ich związkach religijnych. Nie mając pojęcia o świecie, często o swojej religii i kompletnie nie mając pojęcia o ludziach nie będących wyznawcami ich konkretnej wersji bajki.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
Selanos (12869 punktów)
Myślę, że skończyłoby się na przepychance w mediach, a sąd nic by nie zrobił.

Jeśli chodzi o samą apostazję, to ja dziękuję, nie mam zamiaru wypisywać się z instytucji Krk na zasadach instytucji Krk, czyli uniżenie na kolanach. Krk powinien być traktowany jak każda inna organizacja, tj. wypisanie się z niej powinno wyglądać normalnie, bez magiczno-rytualnych otoczek i problemów które robią czarni. Zresztą - ja się tam nie zapisywałem. Pewnie łatwiej jest się zrzec obywatelstwa niż przynależności do kościoła.

Gdybym nie lubił swoich rodziców to podałbym ich do sądu o ograniczanie mojej wolności religijnej poprzez chrzest i zapisanie mnie na lekcje religii w podstawówce. Oczywiście nie wygrałbym, ale z radością mógłbym patrzeć jak się pieklą w mediach, a czarnych szlag trafia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>rodzice nie mogą "wypisać" swoich dzieci z kościoła
Apostazja to wypisywanie się z organizacji, do której nie jest się zapisanym, więc nic dziwnego, że ciężko przebiega.

Dodam, że skoro członkostwo w Kościele nie skutkuje żadną prawnie egzekwowaną powinnością, to jakiż to problem na własną rękę rozstrzygnąć czy się tam należy czy nie i stosownie do swojej decyzji postępować.
racjonalnypiotr (2 punktów)
Apostazja to poprostu akt jawnego ukazania swoich poglądów. Każdy ma przecież do tego prawo, pamiętajmy jednak, że lepiej, aby poglądy te były ugruntowane na przestrzeni lat (również wizja śmierci i tego "co po niej") wiele osób w końcu "nawraca się" do czego oczywiście również mają prawo - jednak przyznacie państwo jest to nieco dziwne.

Ja nie jestem ochrzczony nie mam więc tego problemu - współczuje jednak wszystkim ochrzczonym, którzy muszą walczyć o swoje poglądy, rację i w pewnym sensie o godność.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365