Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wielu ateistów twierdzi, że religie są niemoralne ...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
28-04-2026 19:13Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów)Wielu ateistów twierdzi, że religie są niemoralne ...
Ocena -1 na 1
.
Maciek Wieczorek

Wielu ateistów twierdzi, że religie są niemoralne ...

To dramatyczny błąd

Religie są kwintesencją moralności a zarazem największym wrogiem etyki.

Religie są moralne

Religie są antyetyczne

Religie są najpełniejszą manifestacją moralności - jej najbardziej zwartym, instytucjonalnym i historycznie utrwalonym modelem. To systemy, które nie tylko przekazują normy, lecz sankcjonują je autorytetem absolutnym, czyniąc je odpornymi na krytykę i zmianę.

Moralność ma charakter lokalny: wyrasta z określonych wspólnot, interesów i warunków historycznych. Jest selektywna - obejmuje "swoich", wyklucza "obcych". Jest przemocowa - narzuca normy, dyscyplinuje, karze odstępstwo.

Jest niespójna - pełna wyjątków, sprzeczności i arbitralnych rozstrzygnięć. Jest elitarna - ustanawiana i interpretowana przez uprzywilejowane grupy, które roszczą sobie prawo do definiowania dobra i zła.

Religie nie są więc przypadkowym nośnikiem moralności - są jej najbardziej radykalną formą: systemem, który absolutyzuje lokalne normy i czyni z nich niepodważalny porządek świata.

Etyka - jako dziedzina refleksji filozoficznej (etyka) - działa w kierunku przeciwnym. Nie przyjmuje norm jako danych, lecz poddaje je analizie. Nie uznaje autorytetu za argument, lecz domaga się uzasadnienia. Dąży do uniwersalności, spójności i przekraczania partykularnych interesów.

Uniwersalna etyka stanowi zagrożenie dla moralności religijnych, ponieważ ujawnia ich lokalność, arbitralność i mechanizmy wykluczenia. Tam, gdzie moralność opiera się na przynależności, etyka rozszerza zakres odpowiedzialności. Tam, gdzie moralność chroni tożsamość grupy, etyka kwestionuje jej uprzywilejowanie. Tam, gdzie moralność domaga się posłuszeństwa, etyka wymaga zrozumienia.

W tym sensie religie - jako systemy moralne - pozostają w napięciu z etyką. Utrwalają struktury oparte na autorytecie, lojalności i wykluczeniu, podczas gdy etyka podważa te struktury, odsłania ich sprzeczności i domaga się ich przekroczenia.

Etyka uwalnia człowieka od narcyzmu i egocentryzmu wpisanego w lokalne systemy moralne. Pozwala wyjść poza ograniczenia własnej grupy, tradycji i uprzedzeń. Umożliwia rozumienie złożonych relacji, procesów i współzależności - nie tylko między ludźmi, lecz także w szerszym kontekście świata i życia.

Dlatego religie są moralne - w tym sensie, że ustanawiają i egzekwują normy właściwe określonym wspólnotom.

I dlatego są nieetyczne - o ile sprzeciwiają się uniwersalizacji, krytyce i przekraczaniu granic własnej moralności.
www.facebo(*)4KG7WEDXyHl&id=100008849499275
-

.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów)
.

Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,714830/z,0
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów)
.
Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,700629/z,0
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów)
.
Szkice o moralności (etyce) katolickiej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816/z,0
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów)
.
Maciek Wieczorek

UWAGAUWAGAUWAGA

Religie są moralne - dlatego są przemocowe, dyskryminacyjne, wykluczające, oparte na zabobonach, uprzedzeniach i przesądach, dogmatach i tabu ... Taka bowiem jest moralność.

Religie są antyetyczne ponieważ nienawidzą uniwersalizacji, obiektywizacji, weryfikalności, neutralnej analizy krytycznej odrzucającej wybiórczość, uznaniowość, selektywność ...

Wyobraź sobie dwie bardzo różne szkoły.

W pierwszej szkole nauczyciel mówi:

- "Masz słuchać bez pytania. Nie wolno wątpić. Nie wolno sprawdzać. Nie wolno myśleć inaczej niż mówi księga i przełożeni. Kto się nie zgadza, jest zły i zasługuje na karę."

W drugiej szkole nauczyciel mówi:

- "Pytaj. Sprawdzaj. Ucz się. Myśl samodzielnie. Rozmawiaj z innymi. Staraj się rozumieć świat i nie krzywdzić innych."

To bardzo uproszczony przykład różnicy między moralnością religijną a etyką uniwersalną.

Moralność religijna często działa według zasady:

"dobre jest to, co nakazuje religia".
Nie pyta wtedy:
czy coś jest sprawiedliwe,
czy zmniejsza cierpienie,
czy pomaga ludziom,
czy daje wolność,
czy wszystkich traktuje równo.

Najważniejsze staje się posłuszeństwo.
Dlatego wiele religii przez setki lat mówiło:
nie wolno zadawać pytań,
nie wolno krytykować świętych ksiąg,
nie wolno wątpić,
trzeba wierzyć nawet bez dowodów.

W wielu religijnych książkach naprawdę można znaleźć zdania mówiące, że wiara i posłuszeństwo są ważniejsze niż samodzielne myślenie.

Etyka uniwersalna działa inaczej.

Mówi:

"Każda istota zasługuje na szacunek, niezależnie od religii, koloru skóry, płci, narodowości czy poglądów."

Etyka pyta:
czy ktoś cierpi,
czy ktoś jest krzywdzony,
czy wszyscy mają równe prawa,
czy można coś uzasadnić uczciwie i logicznie.
Dlatego etyka opiera się na:
wiedzy,
nauce,
rozmowie,
współpracy,
empatii,
sprawdzaniu faktów,
uczeniu się na błędach.

Nauka nie mówi:
"musisz wierzyć".

Nauka mówi:
"sprawdźmy".

I to jest ogromna różnica.
Jeśli ktoś twierdzi:
"Ziemia jest płaska",
to nauka pyta:

"Jakie są dowody?"

Religia często mówiła:

"Nie pytaj. Uwierz."

Dlatego przez historię wiele religii walczyło z nauką i ludźmi, którzy chcieli lepiej rozumieć świat.

Karano ludzi za:
badania naukowe,
inne poglądy,
brak wiary,
zadawanie pytań.

Czasem ich więziono, wyśmiewano albo nawet zabijano.

Etyka uniwersalna uważa, że strach i kara nie powinny być podstawą dobra.
Bo jeśli ktoś jest "dobry" tylko dlatego, że boi się kary, to nie jest prawdziwe dobro.
Prawdziwe dobro pojawia się wtedy, gdy rozumiemy cierpienie innych i chcemy współpracować.

Moralność religijna często dzieli ludzi na:

wierzących i niewierzących,
"dobrych" i "grzesznych",
swoich i obcych.

Etyka uniwersalna stara się nikogo nie wykluczać.

Mówi:
każdy człowiek ma wartość,
każdy zasługuje na wolność,
nikt nie powinien być poniżany,
ważna jest solidarność i współpraca.

Etyka nie pyta:

"W co wierzysz?"

Pyta:

"Czy potrafisz żyć tak, aby zmniejszać cierpienie i pomagać innym?"

Dlatego etyka uniwersalna jest związana z:

demokracją,
prawami człowieka,
wolnością słowa,
edukacją,
równością kobiet i mężczyzn,
ochroną słabszych,
troską o zwierzęta i planetę.

Religie bardzo często broniły dawnych hierarchii i zakazów, ponieważ bały się utraty władzy nad ludźmi.

Im więcej ludzie wiedzą, rozumieją i samodzielnie myślą, tym trudniej nimi sterować za pomocą strachu, tabu i dogmatów.

Dlatego uniwersalna etyka mówi:

"Nie bój się pytać.
Nie bój się myśleć.
Nie bój się sprawdzać.
Nie bój się być dobrym dla wszystkich, a nie tylko dla swojej grupy."

www.facebo(*)7naJzHF1fjl&id=100008849499275
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów)
.
PRO Ateizm

Czy moralność musi opierać się na religii? Czy ateiści, którzy nie wierzą w boga i nie boją się piekła, są bardziej niemoralni niż ludzie wierzący? Aron Ra uważa, że skoro jesteśmy istotami społecznymi, to nasze właściwe postępowanie leży w interesie nas wszystkich i nie musi wynikać z nakazów Biblii.

Czy tylko chrześcijanie są moralni? Czy moralność pochodzi z Biblii i chrześcijaństwa?

AR Jak moralność może pochodzić z Biblii? Niektórzy ludzie tak uważają. Myślą tak dlatego, bo boją się kary. Twierdzą, że jeśli ktoś nie wierzy w boga, to może bez problemu gwałcić i zabijać. Nie sądzę, by gwałty i zabójstwa były fajne. Cenię sobie relacje z innymi. Chcę być podziwiany, szanowany i kochany, wszyscy tego pragniemy. Przecież nie będziesz kochany za gwałty i zabójstwa, ponieważ nasze społeczeństwo opiera się na tym, że jesteśmy istotami społecznymi. To nie przemoc sprawia, że przewyższamy inne zwierzęta, lecz nasze bliskie społeczne więzi (np. altruizm wobec dzieci, obrona słabszych przed drapieżnikami) sprawiają, że potrafimy poświęcać się nie tylko w takich sytuacjach, lecz również w innych, kiedy każdego dnia poświęcamy się ciężko pracując i wykonując swoje obowiązki, aby zaspokoić potrzeby rodziny i przyjaciół, to właśnie stworzyło nasze społeczeństwo.

Religia to wypacza, jak wszystko inne, bo nakazuje np. kamienować za byle przewinienie lub odstępstwo od tzw. prawa na podstawie zeznań jednego lub dwóch świadków. W sytuacji, kiedy zabija się niewierzących, mechanizmy społeczne sprawiają, że wkrótce zostają tylko wierzący, którzy próbują to jakoś usprawiedliwiać. Nie chcę tego usprawiedliwiać i nie wiem, jak można z czymś takim się zgodzić.

Nasza moralność jest wrodzona, rozwijała się stopniowo, dlatego posiadają ją również zwierzęta. To dlatego twój pies poświęci się i będzie próbował wyciągnąć cię z dziury, jeśli uzna, że jesteś uwięziony. Podobnie postępują inne zwierzęta, ludzie to zauważają, nie potrzebujemy do tego wymyślonych bogów. Nie potrzebujemy groźby piekła, aby właściwie postępować. Według Biblii możesz czynić zło, lecz nie ma problemu, jeśli tylko poprosisz o wybaczenie. Możesz czynić wszelkie zło, ale najważniejsze, byś był wierzący, lecz jeśli nie wierzysz, nie ma znaczenia, jak dobry jesteś, zatem nie chodzi tu o moralność. Nie czynisz zła tylko ze strachu przed karą wszechobecnego despoty.

Są rzeczy, które może robiłbym, gdybym nie bał się np. policji. Jest kilka fajnych rzeczy, które są nielegalne. Na przykład lubię szybko jeździć, ale ograniczam się, bo nie chcę stracić prawa jazdy lub iść do więzienia, lecz nie represjonuję przy tym innych. Nie chcę krzywdzić innych. Jeśli potrzebujesz groźby kary ze strony boga, aby postępować właściwie, to oszukujesz siebie.

Czy ludzie, którzy porzucają swoją religię, potem gwałcą i mordują innych? Nie. Dzieje się coś innego, stają się bardziej tolerancyjni i otwarci. Wciąż to zauważamy. Kiedy odchodzisz od religii, zaczynasz wszystko odkrywać na nowo, chcesz uczyć się, interesujesz się filozofią i wieloma innymi dziedzinami. Bardziej wnikasz w historię. Masz wtedy do tego lepsze predyspozycje. Doznajesz olśnienia i zaczynasz postrzegać świat inaczej, obecnie nazywamy to przebudzeniem. Lubię, kiedy ludzie stopniowo dowiadują się coraz więcej i stają się coraz bardziej wnikliwi, humanitarni i liberalni.

Z różnych powodów religia powoduje uprzedzenia, konserwatyzm, surowość wobec ludzi i chęć ich kontroli, lecz kiedy odchodzisz od swoich wierzeń, całkowicie zmieniasz swoją postawę. Masz więcej współczucia wobec ludzi, wiem to z własnego doświadczenia. Znam kilku ateistów, którzy są inni, to nie jest coś uniwersalnego i nie działa jak cudowny lek, są również dupki wśród ateistów. Są też fajni ludzie wśród chrześcijan i muzułmanów. Osobiście uważam, że wśród muzułmanów są wspaniali ludzie, choć nie mogę nic pozytywnego powiedzieć o islamie. Tak samo nie lubię islamu i chrześcijaństwa, tyle, że chrześcijaństwo ma większy wpływ na moje życie, w innym razie byłbym całkowicie przeciwny islamowi.

Jesteś przebudzony?

AR Niektórzy uważają, że ateiści są bardziej inteligentni, lecz nie chcę być tak pretensjonalny i stronniczy, nie chcę się oszukiwać. Jestem w tym bardzo ostrożny. Staram się postępować najlepiej jak potrafię, lecz wolę nie opierać się na takim szufladkowaniu.

Czy jest w porządku bycie chrześcijaninem z perspektywy kogoś takiego jak gej, lesbijka lub transseksualista?

www.facebo(*)eEz7jFxWcol&id=100064173990951

===
Source: www.youtube.com/watch?v=k9Z2eskJoJo

CDN.
.
30-04-2026 19:31 
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów)
.

CD.

Czy jest w porządku bycie chrześcijaninem z perspektywy kogoś takiego jak gej, lesbijka lub transseksualista?

AR Ktoś taki potrzebuje usprawiedliwień. Można ignorować treść 3 Mojż, chyba każdy to robi, nikt nie przestrzega wszystkich zawartych tam przepisów. Nikt nie przestrzega wskazanych tam świąt i nie zabija ludzi pracujących podczas weekendu. Według tych praw należy z określonych powodów zabijać ludzi, lecz nikt tego nie robi. Skoro chrześcijanie twierdzą, że homoseksualizm jest obrzydliwością, a jednocześnie jedzą krewetki i homary, to sobie przeczą, bo w tym samym rozdziale pisze, że owoce morza są obrzydliwością, tatuaże również. Według 3 Mojż homoseksualizm jest grzechem, lecz parę stron dalej pisze, że nie wolno również robić tatuaży. Wybierają, co im pasuje, nie przejmując się tym. Chodzi o to, by trwać przy swoich uprzedzeniach i chronić swoją tożsamość. To przerażające, kiedy łączysz swoją religię z tożsamością. Kiedy krytykuję chrześcijaństwo, staram się używać przekonujących argumentów, by wykazać jego błędy. Nie krytykuję ludzi, ale ich błędne przekonania, lecz oni uważają, że są atakowani.

Powiedziałem, że jestem humanistą, lecz postrzegam siebie jako ateistę i identyfikuję się z tą nazwą. Jest nas coraz więcej, przybywa nas szybciej niż wyznawców innych religii, nawet muzułmanów. Ścigamy się o dominację. Myślę, że dla wszystkich chrześcijan będzie lepiej, jeśli ateiści wygrają ten wyścig. Powinni zrozumieć, że dla nich znacznie lepiej będzie pod rządami ateistów, którzy są bardziej tolerancyjni i naprawdę szanują Pierwszą Poprawkę (w Konstytucji USA zakaz ograniczania wolności religii, słowa i zgromadzeń), do której inne religie nie podchodzą w ten sposób. Wszystkie religie narzucają swoje dogmaty, a ludzi spoza swojego grona czynią obywatelami drugiej kategorii, zatem mam nadzieję, że ateiści wygrają ten wyścig.

Czy za tysiąc lat ludzie będą wyznawać religię, czy będą ateistami?

AR Za tysiąc lat będziemy ateistami, nie będziemy wierzyć w żadnych obecnie czczonych bogów. Nie sądzę, że będziemy we wszystkim racjonalni, sam nie jestem zawsze racjonalny. Bywam sentymentalny wobec przedmiotów, np. wobec motocyklu, który długo i dobrze mi służył. Wiem, że to irracjonalne. Uważam tak, bo przeszedłem przez etap neopogaństwa. Wiem, jak łatwo można wpoić ludziom wiarę w moc kryształów i piramid, w telepatię i telekinezę. Wielu inteligentnych widzów Star Trek lub Star Wars uwierzyło, że telepatia lub jedność umysłu jest fizycznie możliwa, np. z powodu sfałszowanych eksperymentów lub pseudonaukowych filmów dokumentalnych, które sugerowały, że jest to prawdopodobne.

W Anglii były szpitale leczące homeopatią. Jak można latami opierać szpitalne leczenie na podstawie czegoś, co nie działa? Za tysiąc lat nie będzie muzułmanów, chrześcijan i hindusów, chyba że będzie to coś w rodzaju dzisiejszej zabawy w neopogaństwo - raczej tworzenie nowych wersji dawnych kultów niż ich kontynuacja. Być może nadal będziemy wierzyć w jakąś inną pseudonaukę. Dlaczego w szpitalach nie ma oddziałów, na których w cudowny sposób uzdrawia się wiarą? Z tego samego powodu, dla którego w końcu zamknięto angielskie szpitale leczące homeopatią - to nie działa. To jak rzucanie kostką do gry - jeśli czasem wypadnie szóstka, możesz udawać, że to nie traf, lecz twoje działanie.
www.facebo(*)eEz7jFxWcol&id=100064173990951

===
Source: www.youtube.com/watch?v=k9Z2eskJoJo

.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów)

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365