 |
Eurowizja i jazgot kościlenych fanatyków Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-05-2014 08:58 | knx90 (664 punktów) | Eurowizja i jazgot kościlenych fanatyków
10 na 10 | W związku z zwycięstwem Konczity, powstał ogólno-narodowy szał nienawiści wobec osób które mają inne zdanie i inaczej wyglądają (i potrafią odnieść międzynarodowy sukces) niż typowy polak katolik wyznawca Janusza Korwina Mikke i świętego Lecha. Ludzie oczekują rozrywki, i ją dostają. Natomiast nasze Polskie piekiełko znów wystrzeliło lawą, obudziły się demony nazistowskie w postaci wszechpolaków patriotów którzy masowo piszą, co by zrobili z konczitą. Ponieważ ubijaczki masła i praczki nie wygrały. Miałem nawet interesującą wymianę zdań na ten temat z jakimś wyznawcą Korwina. Już w drugiej odpowiedzi używał bluzgów, i raczył pouczać mnie że ta cywilizacja padnie jak niegdyś Rzym i Grecja.
Jesteśmy w Unii, a niektórzy nadal zachowują się gorzej niż zwierzęta. Smutne. Ale ważne żeby zrobić dobrze biskupom. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | Poziom tego konkursu jest i tak niski, więc smutne, że Polacy tak do tego przywiązują wagę.
I naprawdę potrzeba było konkursu, żeby zobaczyć, że Polacy są nietolerancyjni?
|
|
 | 3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >I naprawdę potrzeba było konkursu, żeby zobaczyć, że Polacy są nietolerancyjni?
Czy Polacy są nietolerancyjni? Atmosferę podsyciły media, które cytowały inne zagraniczne brukowce, zarzucające polskiemu występowi seksizm. Stąd jest cały temat.
To nie jest kwestia czy konkursu kiczu nie może wygrać kobieta z brodą bo ma brodę, ale dlaczego kobieta z brodą ma wygrać konkurs ZAMIAST polskich fajnych dziewczyn.
Media nie podają, że wygrał wokalista, który zaśpiewał taką i taką piosenkę, ale podają, że wygrała kobieta z brodą, a przegrały fajne polskie dziewczyny. Tak się ta cała spirala nakręca. O Eurowizji się mówi, a stronom się nabijają kliknięcia. Wilk syty i owca cała, a ludzie się emocjonują w komentarzach portalach wszelkiej maści.
To nie jest kwestia tolerancji, tu chodzi o rozgłos i kasę.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >To nie jest kwestia tolerancji, tu chodzi o rozgłos i kasę.
Kiedy ta dychotomia nie pojawiła się odgórnie od strony mediów, a oddolnie - od jazgotu polskich internautów. Wszak wiadomo, że Polska to najbardziej wojowniczy z narodów świata-oczywiście w internecie.
Przeglądając wypowiedzi typowego (młodego, w wieku nastoletnim) internauty nie sposób znaleźć jakichkolwiek komentarzy na temat jakości występu. Wciąż wylewa się z kolei niechęć do zwycięzcy, która dalej przechodzi w pianie o upadku cywilizacji, niepochlebne i wulgarne komentarze, homofobię, aż wreszcie doszukiwanie się spisków jurorów konkursu, co się pięknie wpasowuje w martyrologiczny masochizm narodowy.
Te uczucia i zachowania generują media? One w tym narodzie były zawsze.
|
|
| |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Te uczucia i zachowania generują media? One w tym narodzie były zawsze.
Poniekąd tak. Media (nie prasa, tylko stacje z największą oglądalnością i portale typu gazeta, onet, superekspres, papka) są OPINIOTWÓRCZE dużo bardziej niż chcemy to przyznać.
Te media przedstawiają problem w następujący sposób: "czy słusznie że wygrała kobieta z brodą zamiast fajnych polskich dziewczyn"?
To tak jakby ktoś zapytał "czy słusznie, że wygrał gej zamiast hetero". Presupozycja, że płeć i seksualna atrakcyjność są istotnym kryterium, sprawiają że właśnie to rozróżnienie jest głównym tematem w dyskursie, dodatkowo podgrzewanym przez poczucie niesprawiedliwości, bo ludzie z natury utożsamiają się ze "swoimi".
To nie jest narodowa przywara, wszystkie społeczeństwa są podatne na takie manipulacje.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >To nie jest narodowa przywara, wszystkie społeczeństwa są podatne na takie manipulacje.
Mogę się zgodzić z opiniotwórczą rolą nierzetelnych mediów, choć nie przesadzałbym z ich powszechnym odbiorem u młodych ludzi (bo mainstream jest kłamliwy i lewacki, a TVN i Gazeta Wyborcza to żydzi). Jednak to co widać w przypadku polski to siła i zdecydowanie odpowiedzi. W tym aspekcie główną rolę grają narodowe kompleksy które niestety przejmuje młode pokolenie.
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Poziom tego konkursu jest i tak niski, więc smutne, że Polacy tak do tego przywiązują wagę. Za każdym razem, gdy wykonawca reprezentujący Polskę przepada w tym konkursie, pojawiają się opinie, że nie został doceniony, bo prezentował za wysoki poziom w stosunku do rywali, że publika i jurorzy nie potrafią docenić czegoś ponadprzeciętnego. Ot, takie typowo polskie leczenie kompleksów.
Mnie interesuje dlaczego w tym konkursie występują/głosują np. Azerbejdżan czy Izrael. Co te państwa mają wspólnego z Europą?
|
|
|  | 6 na 6 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Mnie interesuje dlaczego w tym konkursie występują/głosują np. Azerbejdżan czy Izrael. Co te państwa mają wspólnego z Europą?Azerbejdżan i Izrael należą do Europejskiej Unii Nadawców. Europejska Unia Nadawców organizuje Eurowizję. W konkursie może wziąć udział każdy kraj, który jest pełnoprawnym zwyczajnym członkiem tejże unii (np. Azerbejdżan). Mam nadzieję, że zaspokoiłem Twoją ciekawość. Warto jeszcze dodać, że wspomniana unia jest organizacją międzynarodową, nie jest zależna od Unii Europejskiej, kryterium członkostwa nie jest przynależność terytorialna, a ponadto na różnych zasadach członkostwa zrzesza kraje również np. z Ameryki Północnej i Afryki.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Dziękuję za wyjaśnienie. Skoro tak to wygląda, to nadal nie rozumiem dlaczego jest to Europejska Unia Nadawców oraz dlaczego podczas transmisji wielokrotnie pojawiało się np. wezwanie "Europo głosuj!". Z myślą o misiach o małym rozumku (jak ja) organizacja mogłaby zmienić nazwę, pozbywając się członu "Europejska", a prowadzący mogliby krzyczeć po prostu "Głosujcie!".
|
|
| | |  | 3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ogólnie na świecie jest taka tendencja żeby nie zmieniać nazw i znaków, które są już szeroko znane i wypromowane, nawet jak w chwili obecnej nie są już adekwatne. Więc domyślam się, że to jest główny powód.
Można też się doszukiwać powodu w tym, że główna siedziba i chyba organizacja jest zarejestrowana w Szwajcarii. Np. Asia-Pacific Broadcasting Union ma siedzibę w Malezji, a też zrzesza w pewnym stopniu nawet Niemieckich nadawców.
Także w kwestii Unii Nadawców i działalności jaką one prowadzą myślę, że nazwa jest adekwatna do regionu.
Warto też zauważyć, że do nazwy "Europa" jako takiej nikt nie posiada. W ogóle Europa ma bardzo dyskusyjny status. Począwszy od tego, że można się sprzeczać w kwestii tego czy jest, czy nie jest kontynentem przez jaki dokładnie zajmuje obszar, aż po kwestie europejskiej kultury (jaki to krąg i które państwa, regiony do niego należą).
Nawet państwa członkowskie Unii Europejskiej nie muszą należeć geograficznie do Europy (np. Cypr), a dzięki kolonialnej przeszłości niektórych jej członków to terytorialnie sama Unia leży na pięciu kontynentach (albo czterech jeśli uznajemy Eurazję jako jeden).
Także ciężko właściwie stwierdzić kto europejczykiem jest w dzisiejszych czasach. Wszak obywatelstwo Unii Europejskiej, które automatycznie mają wszyscy obywatele Państw Członkowskich, też tej kwestii nie rozwiązuje.
Także wezwanie "Europo głosuj" najlepiej rozpatrywać w kategorii własnego poczucia przynależności. Jak ktoś się czuje europejczykiem i eurowizyjczykiem, czuje, że go Eurowizja dotyczy to wtedy go dotyczy, a jak czuje, że go nie dotyczy, to go nie dotyczy.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Skoro nie można jednoznacznie określić gdzie się ta Europa zaczyna, a gdzie kończy, to najrozsądniej byłoby przyjąć, moim zdaniem, że Europa=Unia Europejska i pozbyć się farsy, jaką jest przyjmowanie krajów spoza UE jako członków organizacji z Europą w nazwie.
|
|
| | | | |  | 2 na 4 | szarley (54911 punktów) | > Skoro nie można jednoznacznie określić gdzie się ta Europa zaczyna, a gdzie kończy, to najrozsądniej byłoby przyjąć, moim zdaniem, że Europa=Unia Europejska i pozbyć się farsy, jaką jest przyjmowanie krajów spoza UE jako członków organizacji z Europą w nazwie.> Kulko na mole ! Popatrz najpierw na swoje podwórko  Czy nie jest farsą zbitka słowna "W Sosnowcu na Śląsku...." (za RMF FM) Pozdrowienia z Dańdówki
|
|
| | | | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Śląsk, z Sosnowcem czy bez, to nie moje podwórko. Hanysy, gorole, ich walka między sobą mnie nie dotyczy. Żałuję, że Polacy nie są w stanie zjednoczyć się w sprawie rozwiązywania problemów, które dotyczą nas wszystkich, porzucając idiotyczne podziały nota bene np. narzucone ostatnio przez zaborców 219(!) lat temu.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >Śląsk, z Sosnowcem czy bez, to nie moje podwórko. Hanysy, gorole, ich walka między sobą mnie nie dotyczy. Żałuję, że Polacy nie są w stanie zjednoczyć się w sprawie rozwiązywania problemów, które dotyczą nas wszystkich, porzucając idiotyczne podziały nota bene np. narzucone ostatnio przez zaborców 219(!) lat temu.
1 Świadomość odrębności nie musi oznaczać żadnej walki, ja kilka następnych dni zamierzam spędzić w Sosnowcu i jakoś nic mnie złego nie spotka 2 219 lat??? Jeśli już chcesz tę akurat granicę opisywać to nie zaborcy ją wyznaczyli i było to o kilka wieków wcześniej
Niemnie uważam, że cytat "W Olsztynie na Mazurach" czy " W Sosnowcu na Śląsku" dziennikarza powinien dykwalifikować za nieznajomość historii własnego kraju. W tym świetle teraz spojrzyj na to czy Cypr, Azerbejdżan, Izrael należą do Europy.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | >czy Cypr, Azerbejdżan, Izrael należą do Europy. Ba! Do Europy należy także Turcja. A przynajmniej jej mały kawałek. Według niektórych wariantów przebiegu granicy E-A Gruzja, Armenia, Azerbejdżan oraz część Kazachstanu również znajdują się w Europie. Ciekawe, co o samych sobie uważają Gruzini czy Ormianie. Chyba nie o mapę tu chodzi, a o inne sprawy...
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >Według niektórych wariantów przebiegu granicy E-A Gruzja, Armenia, Azerbejdżan oraz część Kazachstanu również znajdują się w Europie. Ciekawe, co o samych sobie uważają Gruzini czy Ormianie. >Chyba nie o mapę tu chodzi, a o inne sprawy...
Azja jest kulturowo o wiele bardziej zróżnicowana niż Europa, każdy się tu może wpasować, przecież Słowianie mieszkający od pokoleń w Jakucji czy na Syberii też są w Azji autochtonami.
Gruzini czy Ormianie na co dzień zapewne nie budzą się z pytaniem "Czy jestem Europejczykiem?" Kulturowo zapewne jest im bliżej do Europy niż do Azji, a zdolności adaptacyjne Ormian w europejskiej kulturze można chyba tylko porównać do zachodnioeuropejskich Żydów. Czytając "listę" polskich Ormian, czy też odwiedzając ormiańskie nabożeństwo można zrobić naprawdę wielkie oczy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Czytelnik 'Jan Własnowolny' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Eurowizja i jazgot kościlenych fanatyków' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,618546#w618703Imć Jan Własnowolny jak widać wśród Gruzinów i Ormian bywały, także w ich kościołach  Może w Syberii też bywał?
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | Czytelnik 'Jan Własnowolny' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Eurowizja i jazgot kościlenych fanatyków' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,618546#w618634Pewnie masz rację panie Własnowolny. Sosonowiec jest na Śląsku Pozdrowienia z Dańdówki
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | >>2. 219 lat??? Jeśli już chcesz tę akurat granicę opisywać to nie zaborcy ją wyznaczyli i było to o kilka wieków wcześniej
... i tutaj wypada poprzeć Szarleya. Problem zaczął się w 1138, kiedy to Bolesław III Krzywousty wydzielił (dla swego syna Władysława II) dzielnicę mającą stolicę we Wrocławiu (dzisiejszy Śląsk Dolny). Od tamtej pory zaczęto całość ziem, wchodzących terytorialnie w zakres tej dzielnicy, określać mianem "śląska". Zaborcy tylko "rozpropagowali" tę nazwę na wiele terenów, gdyż ułatwiało to im wysuwanie roszczeń do tych terenów...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
5 na 5 | Polspat (303 punktów) | Świat się zmienia. Kilkadziesiąt lat temu kobieta w spodniach wywoływała takie same emocje jak teraz kobieta z brodą. Osobiście wolę patrzeć na piękne kobiety i przystojnych mężczyzn ale będę musiał się przyzwyczaić także do obecności różnego rodzaju osób, których ani kobietą ani mężczyzną nazwać się nie da. Wizję takiej przyszłości przedstawił nam już Lucas w "Gwiezdnych Wojnach" gdzie przez ekran przewijały się postacie będące mieszańcami róźnych kosmicznych istot. Sądzę jednak, że szybciej zaakceptuję osobę inaczej wyglądającą niż ludzii o poglądach narodowo-homofobicznych typu posłanka Pawłowicz.
|
|
3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >ubijaczki masła i praczki nie wygrały Praczki próbowały poruszyć "tym, co mama w genach dała," tymczasem Wurst znalazł sposób, by poruszyć tym, co w genach MA. Oraz zaproponował lepszą piosenkę.
|
|
28 na 28 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | To jest Polska i Polacy. Katolicy. Kraj Jana Pawła Drugiego. Cywilizacja miłości przeciwko cywilizacji śmierci. Nieustanny seans nienawiści. Kraina Barki, kremówek i nigdy nieczytanych, ale uwielbianych encyklik (zresztą bezwartościowych). Kraina święconek w koszyku, choinek i prezentów, dionizyjskich komunii, ślubów, wesel, chrztów, i pogardy do wszystkiego, co inne, obce, odmienne przy masowym uprawianiu "miłości" bliźniego i ogólnym przeświadczeniu względem własnego poziomu miłości, dobroci, szlachetności i w ogóle piękna miłego samemu Bogu.
Osobiście nie zauważam w katolikach niczego dobrego, pozytywnego, i wartościowego, czego nie można by znaleźć w ludziach z innych narracji kulturowych. Jest za to wiele negatywnych konsekwencji tutejszej wiary religijnej. Na każdym polu te katolickie "wartości" przegrywają w moich oczach z wartościami humanistycznymi, pluralistycznymi, otwartymi, liberalnymi, wolnościowymi. Tutaj króluje negacja i dyskredytacja zamiast akceptacji i tolerancji dla tego co inne, różniące się czy odmienne. Katolicyzm to "kultura" zaspokajania swoich jedynosłusznych popędów zawartych w dogmatycznych i nienaruszalnych poglądach i ideach. Reszta jest zła, do wyeliminowania, co najwyżej do wchłonięcia, upodobnienia i podporządkowania. Zniewolenie doktryną, dogmatem i ostateczną prawdą. Brak przemiany, postępu, zmiany, ewolucji, nauki i modyfikacji. Zamiast krytycyzmu i sceptycyzmu, czujnej wrażliwości na zmiany w świecie i ludziach, otwarcia na modyfikacje i postęp mamy tutaj histeryczne, bezwzględne i często nienawistne wobec tych reguł i procesów spojrzenie. Byleby wytrwać w jedynosłusznym zatwardzeniu. Bo to tak fantastycznie popędy zaspokaja. Tak to mocno jara! Można nakręcać się własną słusznością i prawością, miłością do identycznych i agresją wobec odbiegających od wzorca popaprańców. Jeden, ostateczny obraz świata, jedna, MOJA prawda. Narzucanie ostatecznych prawd i wartości, blokowanie rozwoju, indywidulanego myślenia i doświadczenia. Tworzenie z ludzi służalczych robotów. Pogarda do tego co inne i odmienne. Implementacja tej pogardy w sposób myślenia wiernych, którzy znają tylko taką, a w najlepszym wypadku głównie taką formę odnoszenia się i postrzegania drugiego człowieka. Kiedy ten odbiega od jedynosłusznej, katolickiej linii jest podejrzany, grzeszny, zły, pogardzany pod wieloma względami i potencjalnie potępiony przez jedynego Boga. Oczywiście mamy tutaj czasami udawanie, że człowieka się kocha, bo dziełem jest Bożym, jedynie jego poglądy i postawy się neguje, bo są grzeszne, niezgodne z naszą interpretacja woli boskiej. Większość wiernych maluje swój obraz boskiej słuszności i prawości, a każdy, kto od tego odbiega jest zwalczany albo przymuszany do podporządkowania się. Ja to nazywam upośledzeniem relacji. Kompletna nieumiejętność szanowania tego co inne, odmienne, różniące się. Za tym podąża upośledzenie dawania, czyli oparta na fałszu życzliwość zależna od interesu własnego, bo celem jest punktowanie u swojego Boga i wieczność po śmierci, a nie bliźni sam w sobie. Ten jest tylko narzędziem, drogą do celu. Dalej, upośledzenie miłości, czyli nieumiejętność kochania drugiego jako kogoś innego, jedynie jak siebie samego, co oczywiście znów redukuje pole postrzegania do własnej perspektywy, popędów, uczuć, emocji i wartości. Perspektywa innego, jego przestrzeń i wartości nie są tutaj eksponowane, wartościowane. Mamy jeszcze upośledzenie powierzchownym współczuciem zamiast empatią, czyli współodczuwaniem, co znów utrzymuje nas tylko we własnym świecie, bez wglądu i szacunku dla cudzej przestrzeni. Katolicyzm polski ma od wieków fatalny wpływ na ludzi. Na innowierców czy ateistów często też. Kreuje im świat absolutnych, jedynych i niepodważalnych prawd, myśli, postaw czy wartości. Jest tylko jedna słuszność, jeden zestaw odpowiedniego zachowania, jeden właściwy obraz świata, życia i człowieka. Jedna prawda. Swoja własna. Prawie każdy katolik tworzy sobie taką narrację rzeczywistości, niekoniecznie, a zazwyczaj rzadko zgodnie z kościelnymi wytycznymi. Wedle własnego uznania. Ten schemat myślenia i odczuwania przenosi później na wszystko i tak się wszędzie zachowuje. W domu, w pracy, na ulicy. Żadnych wątpliwości, zatrzymania się i zastanowienia, żadnych szarości, żadnych innych możliwości, równoprawności, innych opcji i oczywiście ustępstw. Tylko ja i moja prawda. Relatywizm, liberalizm, tolerancja to grzech i zboczenie. Tylko moje wizje i popędy. Tylko mojsza prawda jest najmojsza. Tylko własne zapatrywania, potrzeby i wartości. Reszta jest głupia, grzeszna, pomylona, źle wychowana, zdegenerowana i w ogóle żydowska, ruska albo niemiecka. Na pewno nie polska. Tacy ludzie nie odpuszczają, nie potrafią tego. Z całą mocą zwalczają inne, odmienne, przeciwne, bo tylko wtedy czują się zaspokojeni, tylko wtedy umieją rozładować swoje popędy. Nic im nie może stać na drodze. Ma być tak, jak ja chcę. Często nawet to, co podobne jest już podejrzane i budzi u nich nieufność. Lubią tylko identyczne, pełne podporządkowanie i dominację. Każdy odchył rodzi złość i frustrację, nie ma za grosz szacunku dla jakiejkolwiek odmienności wobec tego, co sam nosi w głowie. Ale oczywiście deklaruje co innego. Gorzej, kiedy przechodzi się do szczegółów. Bo pedały, komuchy, lutry, jehowy, ateiści, liberały, in vitro, rozwódki, stare panny, feministki, gender, antykoncepcja, cywilizacja śmierci, tęcza, Owsiak, Grodzka, Tygodnik Powszechny, Miłosz, Gombrowicz i w ogóle, panie, jedno wielkie kurestwo. Tylko my piękni i mili Bogu. Na tym może skończę, żeby się więcej nie znęcać.
|
|
 | 11 na 11 | Anna Salman (16360 punktów) | > To jest Polska i Polacy. Katolicy. Kraj Jana Pawła Drugiego. Cywilizacja miłości przeciwko cywilizacji śmierci. Nieustanny seans nienawiści. ...Ależ ci się ulało ...  Nawet ja nigdy tak nie popłynęłam, a wydawałam się sobie radykalna. To może krótkie podsumowanie: Krk jest sektą, nie tylko w znaczeniu odłamu innej religii (którym jest), lecz również jako hermetyczna grupa, izolowana od otoczenia społecznego. Wrażenie, że nią nie jest stwarza po pierwsze liczebność (na ogół określa się tak małe grupy), po drugie - czas istnienia (legitymizacja historyczna), po trzecie - pozorne kontakty ze światem zewnętrznym, polegające jednak głównie na czerpaniu z wyselekcjonowanych zdobyczy cywilizacji oraz powierzchownych kontaktów, nie mających w założeniu służyć poznaniu innych kultur. PS. Głosowałam na "Kiełbasę", bo jego piosenka i występ najbardziej mi się podobały.
|
|
|  | 3 na 3 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Radykalizm, czyli wg słownika bezkompromisowość i stanowczość. To by się zgadzało. Tak reaguję na paskudne owoce tej "kultury", bo czasami czuję, że tak trzeba. Ostro i bez ogródek. Prosto w twarz. Ja nie głosowałem, bo widziałem może z sześć, siedem piosenek tylko. Wurst słyszałem, ale to zupełnie nie moja bajka. Image jest mi obojętny. Patrzyłem na głosowanie i później czytałem fora. Tam jest zawsze szambo, ale wczoraj przeszło to już wszelkie granice. A myślałem, że już gorzej być nie może. Może. Było coś wczoraj w TV, co mi się podobało, ale na innym kanale www.youtube.com/watch?v=NW88GbdQj9E
|
|
| |  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | > ... Wurst słyszałem, ale to zupełnie nie moja bajka. ...Pierwszy raz oglądałam Eurowizję, i to z uwagi na nasz zespół (podobała mi się piosenka i wykonawczynie), bo to w całości nie moja bajka. Ale jeśli chodzi o załączony kawałek z YT, nie ujął mnie. Raczej wtórne, jak większość naszych produkcji. Za to chętnie słucham Behemota i Rutę, mają też niezłe teledyski. Wiesz, taka nietypowa ze mnie babcia  , wychowana na rocku. Eurowizja to wszystko jedno i to samo. Dlatego pewnie ten Austriak wygrał, że się wyróżniał - piosenka naprawdę dobra, melodyjna, oprawa wizualna perfekcyjna (naszych trochę skiepścili - przedobrzyli z kolorami w tle i wyszło za pstrokato), a głos świetny. Jego prezencja mi w ogóle nie przeszkadza, ostatecznie żyję w kraju, gdzie faceci w sukienkach są wszędzie: w mediach, na ulicach, na pomnikach. Tylko śpiewać przeważnie nie potrafią.
|
|
| | |  | 3 na 3 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | > Wiesz, taka nietypowa ze mnie babcia ,Masz przechlapane, bo wychodzi na to, że jestem dziadek  Chyba się przestanę oglądać za dwudziestkami, czas umierać. > wychowana na rocku.wychowany podobnie. Dziecko Jarocina.
|
|
 | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > Narzucanie ostatecznych prawd i wartości, blokowanie rozwoju, indywidualnego myślenia i doświadczenia. Tworzenie z ludzi służalczych robotów. Pogarda do tego co inne i odmienne. Implementacja tej pogardy w sposób myślenia wiernych, którzy znają tylko taką, a w najlepszym wypadku głównie taką formę odnoszenia się i postrzegania drugiego człowieka...Spokojnie, to tylko konkurs piosenki.
|
|
|  | 7 na 7 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >Spokojnie, to tylko konkurs piosenki.
Ha, ale ja to wiem, powiedz to tylko tym, co to komentują. Zeszło mi wczoraj na czytaniu nienawistnych w 99% komentarzy do 1.30. Jedno wielkie plucie i wyzywanie. O piosenkach nic. Trzy tematy : "to coś co wygrało" (wersja delikatna) to te 99%, cycki i maselnica, no i głosowanie. Nikt nie komentował piosenek. Ta nienawiść i agresja przecież skądś się bierze. Facet robiący za kobietę z brodą uwolnił nienawistne emocje i Polacy wpadają w dziki szał. Inni głosują i doprowadzają do zwycięstwa Austrii ogniskując na polskich forach jedną, wielka pogardę, nienawiść, agresję. Dlatego to nie tylko konkurs piosenki, tylko kontrastujący obraz z innymi nacjami. I zastanawiający.
Dzisiaj jest już trochę lepiej, jest nieco więcej utyskiwania na głosowanie. Bo nasi za nisko. Nieważne są piosenki, tylko narodowościowe kibolstwo. Bo w GB i Irlandii nasi w głosowaniu publiczności na 1 miejscu, a eksperci odpowiednio dali 25 i 26 (ostatnie) miejsce z czego po zsumowaniu punktów nie było. I to jest temat, nie piosenki. Bo my Polaki, mogliśmy pokazać. Mało kto patrzy na piosenki ważniejsze są jakieś tożsamościowe, nacjonalistyczne, kibolskie popędy.
|
|
 | 3 na 3 | radzyminska (131 punktów) | Ale oczywiście deklaruje co innego. Gorzej, kiedy przechodzi się do szczegółów. Bo pedały, komuchy, lutry, jehowy, ateiści, liberały, in vitro, rozwódki, stare panny, feministki, gender, antykoncepcja, cywilizacja śmierci, tęcza, Owsiak, Grodzka, Tygodnik Powszechny, Miłosz, Gombrowicz i w ogóle, panie, jedno wielkie kurestwo. Tylko my piękni i mili Bogu. > Na tym może skończę, żeby się więcej nie znęcać.Gdyby regulamin na to pozwalał, dałabym Ci 1000+'ów. Twój opis naszego "polskiego" Człowieczeństwa jakże jest trafny - do" bulu". Czy znasz to określenie w języku angielskim (amerykańskim ) righteous people ? To bardzo adekwatny termin opisujący Polaków-religijnie otumanionych/zaczadzonych. Wielkie brawa za wspaniały elaborat. 
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
 | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > ... Katolicyzm to "kultura" zaspokajania swoich jedynosłusznych popędów zawartych w dogmatycznych i nienaruszalnych poglądach i ideach. Reszta jest zła, do wyeliminowania, co najwyżej do wchłonięcia, upodobnienia i podporządkowania. Zniewolenie doktryną, dogmatem i ostateczną prawdą...> ... Byleby wytrwać w jedynosłusznym zatwardzeniu. Bo to tak fantastycznie popędy zaspokaja. Tak to mocno jara! Można nakręcać się własną słusznością i prawością, miłością do identycznych i agresją wobec odbiegających od wzorca popaprańców. Jeden, ostateczny obraz świata, jedna, MOJA prawda.> ... Kiedy ten odbiega od jedynosłusznej, katolickiej linii jest podejrzany, grzeszny, zły, pogardzany pod wieloma względami i potencjalnie potępiony przez jedynego Boga. Oczywiście mamy tutaj czasami udawanie, że człowieka się kocha, bo dziełem jest Bożym, jedynie jego poglądy i postawy się neguje, bo są grzeszne, niezgodne z naszą interpretacja woli boskiej...... i jakoś katolicy nie zauważają, że ich postawy i interpretacje "ograniczają wszechmogącego i nieograniczonego Boga" - jak sami o "Bogu" mówią. Bo dlaczego by "Bóg nie miał stworzyć innych religii i poglądów?" Jakoś nie zauważają, że z własnej religii i dogmatów czynią "Boga nad Bogami", co jest(podobno jednym z najcięższych grzechów) łamaniem 1 przykazania ich własnego Dekalogu. Zaś samo, tak uporczywe zasłanianie się imieniem "Boga" i przerzucanie odpowiedzialności za własne czyny na "barki Boga" łamie 2 przykazanie tegoż Dekalogu. Postawy katolików, a zwłaszcza ich kleru, są sprzeczne prawie z wszystkimi przykazaniami ich własnego Dekalogu...  ... no cóż, prawo kościoła (i jego interesy) są ważniejsze niż "prawo boże" - prawda szanowni katolicy?... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
16 na 16 |
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >W związku z zwycięstwem Konczity, powstał ogólno-narodowy szał nienawiści wobec osób które mają inne zdanie i inaczej wyglądają Bez przesady, zaraz szał nienawiści. Denny konkurs, to komentarze jakie mają być? Nabijanie się z kobiety z brodą, czy tam faceta w sukience, może nie jest szczytem kurtuazji, ale mieszanie do tego kościoła, Korwina i wszystkich świętych, też trąci trochę oszołomstwem.
Mnie tam się bardziej podobały te słowianki, piosenka może nie najwyższego polotu, ale wesoła i pozytywna; nie lubię takich zadętych, jak tej/tego Wurst, jednak śpiewając po polsku miały mniejsze szanse na jakieś wysokie miejsce.
|
|
 | 7 na 7 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >Mnie tam się bardziej podobały te słowianki, piosenka może nie najwyższego polotu, ale wesoła i pozytywna; nie lubię takich zadętych, jak tej/tego Wurst, jednak śpiewając po polsku miały mniejsze szanse na jakieś wysokie miejsce.
Niestety jedynym atutem polskiej piosenki była strona instrumentalna. W kwestii tekstu i scenografii za mocno zeszła w klimaty "Euro Koko Spoko". Na Eurowizji nie wygrywają piosenki ludowe, ani utwory koncentrujące się na podkreślaniu atutów określonej grupy - w tym przypadku Słowian, bo niektórzy z automatu odbiorą to jako namiastkę nacjonalizmu (no w tym przypadku chodzi o szerszą grupę niż grupę narodowościową). Słowa piosenki niestety zbyt prymitywne - jakieś śpiewanie o wódeczce i eksponowanie piersi naszych rodaczek. No ten temat jest już raczej wyczerpany w takiej formie jak zaprezentował to nasz zespół - oczywiście to zawsze będzie się świetnie sprzedawać, ale opakowanie musi być zdecydowanie bardziej nowoczesne.
Na Eurowizji trzeba mieć inne podejście. Liczy się uniwersalizm, wspólny mianownik, tolerancja, a nie takie regionalne "a bo nasze dziewczyny są lepsze". A to niby Hiszpankom czy Holenderkom coś brakuje?
|
|
|  | 1 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Liczy się uniwersalizm, wspólny mianownik, tolerancja, a nie takie regionalne "a bo nasze dziewczyny są lepsze". A to niby Hiszpankom czy Holenderkom coś brakuje? Narzekanie na cycki jest tak samo zaściankowe jak narzekanie na babę z brodą. Gdyby decydowała tylko publiczność to słowianki by zajęły 3 miejsce, przeważyły głosy jury.
Na konkursie piosenki powinna liczyć się tylko piosenka, a nie żaden uniwersalizm. Jeśli by wszyscy mieli prezentować się na jedną modłę to ja dziękuję, piękno tkwi właśnie w różnorodności. Irlandczycy i Szkoci mają swoją chętnie podkreślaną celtyckość, my słowiańskość i nie widzę powodów, żeby się tego wstydzić.
|
|
| |  | 5 na 5 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >Na konkursie piosenki powinna liczyć się tylko piosenka, a nie żaden uniwersalizm.
Dlatego też wygrała Conchita. Piosenka została zaśpiewana silnym, wyrazistym głosem na tle przemyślanej, ładnej i także wyraziście skomponowanej ścieżki dźwiękowej. Do tego osoby od efektów idealnie wręcz dopasowały do słów wszystko co tam się dookoła wyświetlało. Tylko z czystej złośliwości można powiedzieć, że ten występ był słaby. Gdyby piosenka została zaśpiewana przez kobietę "bez brody", to również miałaby ogromne szanse na zwycięstwo.
Niestety nasze brutalnie indoktrynowane społeczeństwo ma tu w ogromnie przeważającej części zdanie odrębne i to jest przerażające. Dla naszych rodaków to "koniec świata", "agresywne homolobby", itd. itp. Mentalnie jesteśmy w jednym koszyku z Rosjanami, którzy tłumnie na jedną modłę popierają Putina. Czytając ten potok obelżywych komentarzy na polskich portalach ręce mi opadają - potwierdza się tylko teoria Darwina, że to wygląd w 90% wpływa na ocenę człowieka, cała reszta się nie liczy. Nikt nie pisze, że ta piosenka była po prostu bardzo dobra.
>Jeśli by wszyscy mieli prezentować się na jedną modłę to ja dziękuję, piękno tkwi właśnie w różnorodności. Irlandczycy i Szkoci mają swoją chętnie podkreślaną celtyckość, my słowiańskość i nie widzę powodów, żeby się tego wstydzić.
Ale kto tu mówi o wstydzie? Wszystko co usiłuję powiedzieć, to tyle, że Europa nie mogła kupić takiej propozycji, którą zaserwował Donatan i Cleo, bo nie było to żadne wybitne dzieło. To trochę taki falstart jak piosenka z wąsami w wykonaniu francuskim, na szczęście nie aż tak tandetny.
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Niestety nasze brutalnie indoktrynowane społeczeństwo ma tu w ogromnie przeważającej części zdanie odrębne i to jest przerażające. Dla naszych rodaków to "koniec świata", "agresywne homolobby", itd. itp. Większość społeczeństwa ma to głęboko w d.. W sieci komentują zawsze ci najbardziej zakręceni i oni są widoczni. Nie widzę powodu do wielkiego przerażenia.
>Wszystko co usiłuję powiedzieć, to tyle, że Europa nie mogła kupić takiej propozycji, którą zaserwował Donatan i Cleo, bo nie było to żadne wybitne dzieło. Publiczność w Europie to kupiła. Czy jurorzy się kierują jakimiś innymi względami niż artystyczne, tego nie wiem. Eurowizja to konkurs muzyki pop, nie muszą być zaraz wielkie dzieła, ale właśnie popularne.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >Publiczność w Europie to kupiła. Czy jurorzy się kierują jakimiś innymi względami niż artystyczne, tego nie wiem.
Zgoda, publiczność to kupiła. Z czego połowa tej publiczności to polscy emigranci, których mamy w Europie najwięcej. Już nie byłbym taki pewny czy rodzimym mieszkańcom wysp czy innych regionów Europy aż tak się spodobał nasz utwór. Myślę, że co najwyżej w przypadku kilku nielicznych krajów.
No i nie można przemilczeć faktu, że tak samo publiczności spodobał się występ Conchity. Mało tego... Licząc smsy od widzów, a pomijając głos jury wygrałaby z jeszcze bardziej miażdżącą przewagą.
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Zgoda, publiczność to kupiła. Z czego połowa tej publiczności to polscy emigranci, których mamy w Europie najwięcej. Heh, to teraz tylko czekać, aż połowę parlamentów Europy zajmą Polacy, a wtedy to już zostaje tylko Brazylia.
|
|
| |  | 6 na 6 | radzyminska (131 punktów) | > >Liczy się uniwersalizm, wspólny mianownik, tolerancja, a nie takie regionalne "a bo nasze dziewczyny są lepsze". A to niby Hiszpankom czy Holenderkom coś brakuje?> Narzekanie na cycki jest tak samo zaściankowe jak narzekanie na babę z brodą. Gdyby decydowała tylko publiczność to słowianki by zajęły 3 miejsce, przeważyły głosy jury.> Na konkursie piosenki powinna liczyć się tylko piosenka, a nie żaden uniwersalizm. Jeśli by wszyscy mieli prezentować się na jedną modłę to ja dziękuję, piękno tkwi właśnie w różnorodności. Irlandczycy i Szkoci mają swoją chętnie podkreślaną celtyckość, my słowiańskość i nie widzę powodów, żeby się tego wstydzić.> Nikt nie mówi o wstydzeniu się "słowiańskości", ale widok balii i tary (one zniknęły z Europy circa 50 lat temu) z eksponowanymi nad nią "cyckami" tudzież lubieżne miny nad masłownicą i kręcenia tyłkiem, to był prymitywny seksizm na sprzedaż. Tekst piosenki zachwalający walory ciała - nie lepszy. Kurestwo na ludowo? - to jest to co mamy najlepsze w naszym kraju? Wybacz, ale to jest czystej wody buractwo i kartofle. Już jednego kurdupla, z Polski, tym mianem ochrzczono ! Ten występ miał być potwierdzeniem opinii na temat naszej "kółtóry"? A może to jest zaproszenie dla zachodnich turystów na seks-wakacje w Polsce albo reklama "naturalnych panienek" w celach zatrudnienia ich w krajach Zachodu? To nasz towar exportowy? Ten, kto dokonał selekcji "reprezentacji Polski" na Eurowizję musi być WROGIEM Polski i Polaków - ewidentnie zrobił to celowo, by Polaków ośmieszyć. No i buractwo "ruszyło" zwartą falangą na forumy. To są ci, których te cycaste, dupiaste i obleśnie się prezentujące panienki, reprezentują. Zachwytom nie było końca - pluciu też, na ...innych oczywiście.  ---------------------------------------------------------------------- Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane miasta i wioski... a niech to szlag trafi. Duszę się nie tylko kadzidłem w zakrystii, dusze się.
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
| | |  | -2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Nikt nie mówi o wstydzeniu się "słowiańskości", ale widok balii i tary (one zniknęły z Europy circa 50 lat temu) z eksponowanymi nad nią "cyckami" tudzież lubieżne miny nad masłownicą i kręcenia tyłkiem, to był prymitywny seksizm na sprzedaż. Wyluzuj, może mamy księdza przedstawić, bo to u nas się najlepiej sprzedaje.
>Ten, kto dokonał selekcji "reprezentacji Polski" na Eurowizję musi być WROGIEM Polski i Polaków - ewidentnie zrobił to celowo, by Polaków ośmieszyć. Wybacz jesteś równie poje....na, jak obrażający się, że wygrał facet z brodą w sukience kobiety. Gdzie takie się rodzą, to tylko konkurs piosenki?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | radzyminska (131 punktów) | >>Nikt nie mówi o wstydzeniu się "słowiańskości", ale widok balii i tary (one zniknęły z Europy circa 50 lat temu) z eksponowanymi nad nią "cyckami" tudzież lubieżne miny nad masłownicą i kręcenia tyłkiem, to był prymitywny seksizm na sprzedaż. >Wyluzuj, może mamy księdza przedstawić, bo to u nas się najlepiej sprzedaje. >>Ten, kto dokonał selekcji "reprezentacji Polski" na Eurowizję musi być WROGIEM Polski i Polaków - ewidentnie zrobił to celowo, by Polaków ośmieszyć. >Wybacz jesteś równie poje....na, jak obrażający się, że wygrał facet z brodą w sukience kobiety. Gdzie takie się rodzą, to tylko konkurs piosenki?
Gratuluję zrozumienia mojego tekstu. Te "dziołchy" to kumpele?
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
| | | | |  | -2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Gratuluję zrozumienia mojego tekstu. Te "dziołchy" to kumpele? Wybacz,zrozumienie seksistowskich i pełnych kompleksów tekstów zawsze mi przychodziło z trudem. Dziołchy to nie są moje kumpele, ale jak im zazdrościsz robienia masła to daj namiar na priv.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | radzyminska (131 punktów) | >>Gratuluję zrozumienia mojego tekstu. Te "dziołchy" to kumpele? >Wybacz,zrozumienie seksistowskich i pełnych kompleksów tekstów zawsze mi przychodziło z trudem. Dziołchy to nie są moje kumpele, ale jak im zazdrościsz robienia masła to daj namiar na priv. Dalej nie rozumiesz. Trudy jakieś? Ty po prostu nie widzisz różnicy między śpiewaniem a epatowaniem soft-porno. Tekst był beznadziejny, muzyka taka sobie a wszystko polane sosem soft-porno. W Chicago też są festiwale polskiej "tfórczości" na paradach Pułaskiego - to ten sam poziom. Kiedy ostatnio widziałeś balię i tarę? Natomiast gesty, wykonywane na scenie, działają może na twoje kompleksy, ale nie-seksistom kojarzą się raczej z zaproszeniem do burdelu. Korespondował z tym tekst pioseneczki. A może miała to być reklama burdeli folklorystycznych. Jeśli tak, to bardzo udana. A priv. to: ww.savoir vivre Żegnam
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
| | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | A mnie się podobało, bo była w tym energia i witalność. Jeśli tobie nie to też dobrze, to tylko piosenka i doprawdy nie rozumiem takiego zacietrzewienia, lecz kompleksy nie ze mną, pa.
|
|
 | | mrSpock (2845 punktów) | Cała sytuacja jest sztucznie napędzana. Tak naprawdę każdy puka się w czoło, ale przecież jesteśmy tacy tolerancyjni, europejscy, że do głowy nam nie przyjdzie skrytykować tę osobę.
|
|
|  | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Tak naprawdę każdy puka się w czoło, Każdy? Ja się nie pukam i co więcej zastanawiam się dlaczego miałbym to robić. >ale przecież jesteśmy tacy tolerancyjni, europejscy, że do głowy nam nie przyjdzie skrytykować tę osobę. Czego miałaby się tyczyć ta krytyka? No i nie o krytykę tu chodzi a o cebulany żal, że czerstwa piosenka z Wielkiej Polski nie wygrała. O istny internetowy spektakl nienawiści się rozchodzi nie o krytykę.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
|  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | > do głowy nam nie przyjdzie skrytykować tę osobę.Ale za co? Za to, że piosenka niezła, choć może faktycznie nieco zbyt patetyczna? Ale fajna w sumie. Za to, że facet ma dobry głos i słuch i nie fałszuje ani nie pieje? Bo głos Cleo przewiercał mi uszy, nie znoszę takiej piskliwej maniery. Za sceniczny image? A w czymże on gorszy od makijażu Kiss czy Kinga Diamonda albo stylizacji Turisas? David Bowie też miał charakterystyczne stroje sceniczne i komu co się od tego stało? A swego czasu pluli na niego. Tak samo będzie teraz. Conchita Wurst za kilka lat nie będzie budzić żadnych, nawet najmniejszych emocji. A w ogóle to najbardziej podobała mi się Mei Finegold  Z kataną* *Nie oglądałam Eurowizji, tylko klipy w internecie.
|
|
7 na 7 | waldeck77 (4307 punktów) | Śmieszno-żałosne są utyskiwania - w eurowizyjnym kontekście - różnych polskich prawiczków na upadającą Europę. Ludzie głosują nogami i uciekają masowo do tej rzekomo upadającej Europy. Nie słychać z kolei o masowym eksodusie do bogobojnych, homofobicznych kraików takich jak Polska czy Arabia. Nb. ostatnio podawano, że w jądrze "cywilizacji śmierci" - Holandii więzienia są tak puste, że chcą importować więźniów z Belgii. W Kremówkowym Kraju wszechwartości problem jest wręcz odwrotny.
Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że kobieta z brodą miała wygrać w imię poprawności politycznej i tak się stało. Gdyby ten facet występował jako facet, a nie kobieta z brodą, to myślę, że daleko by nie zaszedł. Też jest w tym coś chorego.
|
|
 | |
5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >W związku z zwycięstwem Konczity, powstał ogólno-narodowy szał nienawiści wobec osób które mają >inne zdanie i inaczej wyglądają (i potrafią odnieść międzynarodowy sukces) niż typowy polak katolik >wyznawca Janusza Korwina Mikke i świętego Lecha. Ludzie oczekują rozrywki, i ją dostają. Cóż, cebula przegrała, to cebula bluzga bo najwidoczniej nie potrafi zrozumieć, że śmiechu warta pioseneczka nie jest tak wspaniała jak się cebuli wydawało. Choć raczej nie o same dziełko chodzi, a o przegraną - cebula przegrywać nie lubi, to i bluzga. Tyle jej, że do tej przegranej może przynajmniej ideologię dorobić. Ot krasne cebulanki przegrały bo Jewropa to samo zło i cebulanej wspaniałości nie potrafi docenić.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
3 na 3 | knx90 (664 punktów) | Ciekawe czy księża i biskupi oglądali eurowizję. Występ polskiej drużyny to musiała być dla nich katorga rozporkowa.
|
|
2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | >W związku z zwycięstwem Konczity, powstał ogólno-narodowy szał nienawiści wobec osób które mają inne zdanie i inaczej wyglądają (i potrafią odnieść międzynarodowy sukces) niż typowy polak katolik)
Ja tam nienawiści nie czuję, konkursu nie oglądałem, samej Konczicie życzę jak najlepiej... natomiast zastanawiam się co wg regulaminu powinni punktować jurorzy. A skoro nie jest to konkurs radiowy (nazwa euroWIZJA w końcu zobowiązuje) to chyba biorą pod uwagę również wrażenie wizualne... ja przyznaję się że do kobiet z brodą nie jestem przekonany.
Oczywiście jest to kwestia nie do rozstrzygnięcia, ale ciekawi mnie też czy jurorzy oceniając występy nie zrobili takiego samego skrętu jak "polacy katolicy", tylko z całkiem innych (poprawnościowych) względów.
|
|
 | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Nieładnie tak mówić, że za wygląd powinno się mieć plusy w konkursie muzycznym. Racją jest, że babka z brodą to widok obrzydliwy - przynajmniej dla mnie. Ale słyszałem gdzieś że to tak naprawdę mężczyzna. Jak jest naprawdę, tego nie wiem.
|
|
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Zapominają, że Eurowizja to nie konkurs piękności, dlatego duże piersi nie mają przewagi nad babką z brodą. Smutne. Poza tym kompleksy nasze wychodzą.
|
|
4 na 4 | kogut59 (3090 punktów) | > W związku z zwycięstwem Konczity, powstał ogólno-narodowy szał nienawiści wobec osób które mają> inne zdanie i inaczej wyglądają (i potrafią odnieść międzynarodowy sukces) niż typowy polak katolikW Polsce media nawet w tak prozaicznej dziedzinie jak rozrywka nie potrafią rzetelnie poinformować, nie mówiąc o jakiejkolwiek analizie pop wydarzenia jakim jest festiwal Eurowizji. Czy można się dziwić polakom stronniczo informowanym o Europie ? Conchita Wurst (Tom Neuwirth nie jest transseksualista i nie ma zamiaru tego czynić jest i pozostanie mężczyzną) jest artystyczna figura. Tom jest facetem lubiącym damskie ciuchy a broda i jak samo słowo "Wurst" (znaczy kiełbasa) jest zwykłą prowokacja i żartem. Niemieckie powiedzonko "ist mir Wurst" znaczy jest mi obojętne co inni myślą. Pewnie ze wielu komentatorów w takim glosowaniu jurorów i mieszkańców zachodniej Europy upatruje policzka dla polityki Putina. Wojna kultur Azajtycko-slowianskiej preferowanej przez Rosję z liberalno-wolnosciwa Europy zachodniej. Polska chcąc należeć do Europy zachodniej mentalnie jest nadal po 25 latach pod wpływem Rosji. Ktoś określił Polskę intelektualnym odbytem Azji. Eurowizja to potwierdziła bardziej niż jakiekolwiek profesorskie wywody. Oczywiście nie można przekładać takich wniosków na wszystkich dowodem Racjonalista ale media i głośna cześć społeczeństwa mimowolnie upycha Polskę w łapy putinowskiej homofobicznej, rasistowskiej i dyktatorskiej Rosji.
|
|
2 na 2 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >szał nienawiści wobec osób które mają inne zdanie i inaczej wyglądają (i potrafią odnieść międzynarodowy sukces) niż typowy polak katolik >obudziły się demony nazistowskie
Nie pomyliłeś aby, ty propagandzisto z bożej łaski, nienawiści ze zwykłym zdegustowaniem?
W ogóle strasznie fałszujesz usiłując grać na strunie rzekomej nietolerancji.
I o jakim sukcesie człowiecze piszesz? Wygrana Austrii to był jedynie wynik nachalnie promowanego uczestnika z kategorii "inni". Piosenka mogła obronić się sama i znaleźć na pewno w pierwszej piątce. Potrzebna była wygrana. Konkurs Eurowizji pod szyldem tolerancji. I z nieukrywaną chęcią pokazania czegoś Władimirowi Putinowi, bo się niektórym wydaje, że ten mąż stanu to ogląda i wybuczenie przyznawanych przez niektóre państwa wysokich not reprezentacji Rosji wstrząśnie nim, a entuzjastyczne przyjęcie tak samo wysokich not dla Ukrainy doprowadzi go do załamania. Że jeszcze nikt z licznych w Polsce niesionych falą nienawiści do Rosji nie zakrzyknął, że polskie piersi przegrały przez Putina i nie krzyczy "Kiedy atakujemy Rosję?" zdumiewa mnie wielce.
Wczoraj nie wygrała piosenka, wygrała kreacja idealnie wpasowująca się w to, co w mediach dominuje i się sprzedaje: kontrowersja. I bynajmniej nie w kwestii nowego stylu, treści, a półnagość, odkrycie intymności, skandal.
Nie dla każdego widok faceta z upchniętymi gdzieś tam genitaliami odzianego w suknię i z bujnym zarostem na wymalowanej twarzy jest miłym. Ci tak wielce tolerancyjni bardzo nietolerancyjnymi się stają wobec tych, którym na taki widok wstręt bezwiednie okala usta. Ja toleruję nietolerancję.
|
|
 | rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Wygrana Austrii to był jedynie wynik nachalnie promowanego uczestnika z kategorii "inni".
To znaczy? Kto i po co sprawil, ze wygral facet z broda ubrany w sukienke?
>Potrzebna była wygrana.
Do czego byla ta wygrana potrzebna? Komu? Co ten ktos chce przez te wygrana osiagnac?
|
|
|  | 5 na 5 | knx90 (664 punktów) | > >Wygrana Austrii to był jedynie wynik nachalnie promowanego uczestnika z kategorii "inni".> To znaczy? Kto i po co sprawil, ze wygral facet z broda ubrany w sukienke?> >Potrzebna była wygrana.> Do czego byla ta wygrana potrzebna? Komu? Co ten ktos chce przez te wygrana osiagnac?
|
|
5 na 5 | Brzostowski (7067 punktów) | Czy piosenka Konczity była tak dobra, aby wygrać, czy też wygrała bo prowokowała i była medialna i poprawna politycznie? Wg mnie były inne, lepsze piosenki. Osobiście mnie to ani grzeje, ani ziębi, kto tam sobie wygrywa w takim "konkursie". Natomiast tym wszystkim piszącym tutaj negatywnie o Polakach, którzy rzekomo są ciemnogrodem intelektualnym i katolickim nietolerancyjnym zadupiem, chcę zakomunikować, że jest zupełnie inaczej. A Ci z Was, którzy tak piszą nie rozumieją głosowania na Eurowizji i nie potrafią go zinterpretować, tylko działacie na prostych skojarzeniach: Polska nie dała punktów konczicie - znaczy Polska kaotlicka i ciemna. Otóż informuję Was, że na wyniki głosowania w Eurowizji składa się średnia głosowania jury oraz mieszkańców danego kraju. W głosowaniu polskiego jury (Sztompke, Szpetkowska, Kasowski, Tull, Szcześniak) Konczita uzyskała 19 lokatę na 25 krajów, natomiast w głosowaniu POLAKÓW (w 90% "nietolerancyjnych" "ciemnogrodzian") Konczita uzyskała 4 lokatę na 25 państw. Co dało konczicie 11 pozycję wg Polski i zero punktów. Dla porównania wymienię inne kraje - wyniki głosowania na Konczitę, tylko mieszkańców państwa: Belgia - 3 miejsce Konczity, Francja - 2 miejsce, Dania - 3 miejsce, Islandia - 3 miejsce, Irlandia - 3 miejsce, Wielka Brytania - 3 miejsce, Ukraina - 5 miejsce, Białoruś - 4 miejsce, Estonia - 8 miejsce, Litwa - 5 miejsce, itd... tu można sobie poklikać: www.eurovision.tv/page/results?event=1893&voter=PLA zatem, to że my, jako Polska nie przyznaliśmy Konczicie punktów, to raczej wynik tego, że nasze jury w składzie: Sztompke, Szpetkowska, Kasowski, Tull, Szcześniak, uznało iż to słaba piosenka, albo jury jest mało tolerancyjne, jednocześnie widać, że piosenka się Polakom spodobała na poziomie porónwywalnym do innych krajów europejskich, albo jesteśmy tak samo tolerancyjni. Jako ciekawostkę podam jeszcze tylko, że wyniki głosowania jury w niektórych krajach, na Konczitę, też są ciekawe: Francja - 4 miejsce dla Konczity, Niemcy - 11 miejsce, Belgia - 3 miejsce, Wielka Brytnia - 3 miejsce, San MArino - 14 miejsce, Norwegia - 4 miejsce, Rosja - 11 miejsce, itd... A zatem polskie społeczenstwo oceniło lepiej Konczitę niż jury w Niemczech, Rosji... oraz podobnie jak jury we francji, belgii, GB, Norwegii. Wnioski z Waszego wnioskowania wyciagijcie sobie co poniektórzy sami...
|
|
 | | kogut59 (3090 punktów) | >Dla porównania wymienię inne kraje - wyniki głosowania na Konczitę, tylko mieszkańców państwa: >Belgia - 3 miejsce Konczity, >Francja - 2 miejsce, >Dania - 3 miejsce, >Islandia - 3 miejsce, >Irlandia - 3 miejsce, >Wielka Brytania - 3 miejsce, >Ukraina - 5 miejsce, >Białoruś - 4 miejsce, >Estonia - 8 miejsce, >Litwa - 5 miejsce, >itd... Niemcy - 5 zwracam HONOR Polsce ale Media minus 5 Niemieccy Jurorzy tez byli do du..y podobnie jak polscy. Jednak mam pytanie dlaczego Niemcy płacili 0,14€ za telefon a Polacy prawie 0,100 € ? Czy cos takiego powinno w naszej Europie egzystować ! Kto w Polsce zarabia ? i dlaczego ?
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | >Niemcy - 5 zwracam HONOR Polsce ...
A ja chciałem zwrócić uwagę, że ta katolicka Polska nie jest generalnie nietolerancyjna (przykład Conchity) i ma do siebie dystans (Koko Euro Spoko), mimo że w wielu sprawach wciąż jest konserwatywna.
|
|
| |  | 1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | > >Niemcy - 5 zwracam HONOR Polsce ...> A ja chciałem zwrócić uwagę, że ta katolicka Polska nie jest generalnie nietolerancyjna (przykład Conchity) i ma do siebie dystans (Koko Euro Spoko), mimo że w wielu sprawach wciąż jest konserwatywna.Mam wiele własnych raczej negatywnych doświadczeń dot. tolerancji  ze strony katolickiej Polski i to pewnie rzutuje na moje podejście  i pewna rezerwę.
|
|
3 na 3 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Jesteśmy w Unii, a niektórzy nadal zachowują się gorzej niż zwierzęta.
W dzieciństwie czytałem Jana Kamyczka, a potem dowiedziałem się, że to kobieta. Poczułem się niemile, bo zostałem wprowadzony w błąd. Uważam, że w ogólności to nieuczciwe, gdy ktoś ma pseudonim artystyczny przeciwnej płci.
Ale w przypadku Konczity nie może być mowy o kłamstwie - facet dzięki brodzie pozostaje facetem z damskim pseudonimem - jest uczciwszy niż Kamyczek. Dopiero facet, który okłamuje innych, udając kobietę, jest kimś w rodzaju szpiega lub przestępcy - budzi naturalną nieufność. Osobiście poczułbym się urażony, gdyby spodobała mi się piosenkarka, a potem bym się dowiedział, że to był przebrany facet z pseudonimem kobiecym. Dzięki brodzie ten artysta zachował najwyższe standardy etyczne.
Żałosne jest tylko to, że facet kojarzy się jakoś erotycznie polskim zboczeńcom. A ja widziałem kilka kabaretów, gdzie faceci grają role kobiece przebrani za kobiety. Pamiętam Laskowika, który występował z Panią Pelagią z wielkimi wąsami. Nie słyszałem wtedy oburzonych ani podnieconych homofobów.
Moim zdaniem, to dzisiejsze zezwierzęcenie jest zjawiskiem nowym, wykreowanym przez Rydzyka, PiS i ich kibolski elektorat. To jedna z niewielu zmian na gorsze, jakie dokonały się w wyniku obalenia socjalizmu. W PRL byliśmy bardziej otwarci i bardziej prozachodni, aby pokazać sowietom u władzy, że nimi gardzimy. Teraz znikła ta motywacja, nie ma mody na prozachodniość, zamiast tego mamy więzienną modę na homofobię i rusofilię.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
 | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >>Jesteśmy w Unii, a niektórzy nadal zachowują się gorzej niż zwierzęta. >W dzieciństwie czytałem Jana Kamyczka, a potem dowiedziałem się, że to kobieta. Poczułem się niemile, bo zostałem wprowadzony w błąd. Uważam, że w ogólności to nieuczciwe, gdy ktoś ma pseudonim artystyczny przeciwnej płci. >Ale w przypadku Konczity nie może być mowy o kłamstwie - facet dzięki brodzie pozostaje facetem z damskim pseudonimem - jest uczciwszy niż Kamyczek... Zależy co dla kogo jest ważniejsze: autor czy treść, wykonawca czy piosenka i czy autor/wykonawca oraz jego orientacja seksualna/płeć ma znaczenie dla interpretacji utworu.
Dla mnie ważna jest treść i piosenka, a autor o tyle, jesli jego osoba pozwala w jakimś kontekście zinterpretować utwór.
W związku z tym, piosenka Konczity, to nic innego jak manifest środowisk LGBT, szerzej - manifest osób dyskryminowanych, chociaż ta zawężona interpretacja jest w sposób oczywisty silniejsza.
Masz rację, Konczita była uczciwa, prawdziwa.
>Dopiero facet, który okłamuje innych, udając kobietę, jest kimś w rodzaju szpiega lub przestępcy - budzi naturalną nieufność. Osobiście poczułbym się urażony, gdyby spodobała mi się piosenkarka, a potem bym się dowiedział, że to był przebrany facet z pseudonimem kobiecym. Dzięki brodzie ten artysta zachował najwyższe standardy etyczne. A co powiesz na temat piosenkarzy - gejów, którzy śpiewają o miłości, mają grono fanek i a ich piosenki są postregane jako piosenki o miłości kobiety i mężczyny, a potem się okazuje, że to gej i śpiewał o miłości mężczyzny i mężczyzny? To nie oszustwo? >Żałosne jest tylko to, że facet kojarzy się jakoś erotycznie polskim zboczeńcom. A ja widziałem kilka kabaretów, gdzie faceci grają role kobiece przebrani za kobiety. Pamiętam Laskowika, który występował z Panią Pelagią z wielkimi wąsami. Nie słyszałem wtedy oburzonych ani podnieconych homofobów. Dziwni mnie, że ktoś kto pisze o otwartości i prozachodniości, nazywa polskim zboczeńcem kogoś komu się facet kojarzy erotycznie? Wg Ciebie geje są zboczeńcami? Mnie nie dziwi, że Konczita wzbudza emocje. Ubrana jest jak elegancka i seksowna kobieta, z brodą. To dla heteryków sprzeczność. >Moim zdaniem, to dzisiejsze zezwierzęcenie jest zjawiskiem nowym, wykreowanym przez Rydzyka, PiS i ich kibolski elektorat. To jedna z niewielu zmian na gorsze, jakie dokonały się w wyniku obalenia socjalizmu. W PRL byliśmy bardziej otwarci i bardziej prozachodni, aby pokazać sowietom u władzy, że nimi gardzimy. Teraz znikła ta motywacja, nie ma mody na prozachodniość, zamiast tego mamy więzienną modę na homofobię i rusofilię. Tolerancja Polaków generalnie rośnie cały czas, co widać było w głosowaniu na Konczitę. To zezwierzecenie wynika z siły wpływu mediów, pokazywaniu odmienności i dostępności do Internetu i ogólnie informacji i możliwości komentowania, czego nie było w PRL.
|
|
|  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >A co powiesz na temat piosenkarzy - gejów, którzy śpiewają o miłości, mają grono fanek i a ich piosenki są postregane jako piosenki o miłości kobiety i mężczyny, a potem się okazuje, że to gej i śpiewał o miłości mężczyzny i mężczyzny? To nie oszustwo?
To zależy, czy fani wiedzą, na czyj występ przychodzą. Jeśli facet nie ukrywa swojej tożsamości, to jest uczciwy.
>Dziwni mnie, że ktoś kto pisze o otwartości i prozachodniości, nazywa polskim zboczeńcem kogoś komu się facet kojarzy erotycznie? Wg Ciebie geje są zboczeńcami?
Ja takie pytanie nazywam grą słów. Odpowiem jednak poważnie, jak poważnemu rozmówcy - nie dam się sprowokować.
Medycznie, zboczeniem jest dewiacja tak silna, że powoduje fizjologiczną niezdolność do poczęcia legalną metodą naturalną. Dewiacją jest zachowanie seksualne zastępcze, nieprowadzące do seksu prokreacyjnego. Najlepszym przykładem normalnego zachowania seksualnego, które tylko z pozoru jest dewiacją, jest pederastia opisana w "Wojnach plemników". Geje z genami pederastii dzięki stosunkom homoseksualnym szybciej od rówieśników nabywają kompetencji seksualnej, co daje im przewagę nad rówieśnikami i pozwala osiągać sukces reprodukcyjny w porównaniu z heteroseksualnymi rówieśnikami. Z medycznego punktu widzenia seks wujka z siostrzeńcem nie jest dewiacją, gdyż jest elementem rozwoju seksualności chłopaka, tak jak np. onanizm, który też zwiększa szansę na sukces reprodukcyjny, tak jak biseksualizm.
Nie znam środowiska gejów na tyle dobrze, żeby odpowiedzieć na Twoje pytanie do końca. Czy geje zaliczają do swojego grona gejów także tych, którzy są zboczeńcami, czyli niezdolnymi do ejakulacji w obecności kobiety.
Zauważ, że słowo "kaleka" ma taki sam pejoratywny wydźwięk, jak "zboczeniec". Oba te słowa brzmią mocniej niż "niezdrowy" i "niepełnosprawny". Zboczenie jest niewątpliwie rodzajem choroby lub kalectwa, jako odmiana bezpłodności, gdyż bez sztucznego zapłodnienia zboczeńcy nie mogą mieć dzieci. Jednak nie mamy w języku polskim, w przeciwieństwie do kaleki, zastępstwa na to słowo - mamy "niepełnosprawnych", nie mamy "niepełnopłodnych".
Ja jednak słowa "zboczeniec" użyłem nie w znaczeniu medycznym, ale jako epitet homofoba. W potocznym języku "zboczeńcem" nazywamy dewianta, który łamie prawo swoją dewiacją. Homofobów nazwałem tak dlatego, że łamią prawo, krzywdząc innych ludzi w imię swoich dewiacji (sadohomo).
>Mnie nie dziwi, że Konczita wzbudza emocje. Ubrana jest jak elegancka i seksowna kobieta
Pani Pelagia u Laskowika też może się komuś wydać seksowna. Tylko czy szczerze? Moim zdaniem Konczita może się wydać seksowna głównie homofobom, którzy chcieliby ją pobić, bo wstydzą się tego, z czym im się kojarzy taki performans.
>>Moim zdaniem, to dzisiejsze zezwierzęcenie jest zjawiskiem nowym, wykreowanym przez Rydzyka, PiS i ich kibolski elektorat. To jedna z niewielu zmian na gorsze, jakie dokonały się w wyniku obalenia socjalizmu. W PRL byliśmy bardziej otwarci i bardziej prozachodni, aby pokazać sowietom u władzy, że nimi gardzimy. Teraz znikła ta motywacja, nie ma mody na prozachodniość, zamiast tego mamy więzienną modę na homofobię i rusofilię. >Tolerancja Polaków generalnie rośnie cały czas, co widać było w głosowaniu na Konczitę. To zezwierzecenie wynika z siły wpływu mediów, pokazywaniu odmienności i dostępności do Internetu i ogólnie informacji i możliwości komentowania, czego nie było w PRL.
Jak widać różne poglądy polityczne nie pozwalają nam się dogadać. Teraz miejsce sowietów zajęli religijni i podobnie kneblują naród. Wtedy krytykowano Wolny Świat za kapitalizm i rozwój, teraz krytykuje się Wolny Świat za wolność i prawość. Wtedy rządziło zło o nazwie socjalizm, dzisiaj rządzi zło o nazwie religia. Socjalizm jednak skupiał się bardziej na ekonomii i władzy, religia skupia się na nietolerancji właśnie, dlatego moim zdaniem teraz w Polsce jest więcej nietolerancji niż wtedy. Wtedy pogarda dla partyjnych była powszechna i tolerowana niemal wszędzie, dzisiaj pogarda dla kleru spotyka się z szykanami niemal wszędzie.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >To zależy, czy fani wiedzą, na czyj występ przychodzą. Jeśli facet nie ukrywa swojej tożsamości, to jest uczciwy. Jak ukrywa, znaczy nieuczciwy, rozumiem. >Ja takie pytanie nazywam grą słów. Odpowiem jednak poważnie, jak poważnemu rozmówcy - nie dam się sprowokować. Niepotrzebnie, bo dobrze zrozumiałem Twój post, moja odpowiedź była tylko chęcią kontynuowania rozmowy w tej konwencji. >Medycznie, zboczeniem jest dewiacja tak silna, że powoduje fizjologiczną niezdolność do poczęcia legalną metodą naturalną... Nie zgadzam się z Tobą. Biorąc pod uwagę najnowsze osiągnięcia w medycynie, zboczeniem określa się rodzaj zaburzenia na tle seksualnym lub społecznym, w którym wystąpienie pełnej satysfakcji seksualnej lub spolecznej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów (w tym osób), rytuałów czy sytuacji, niebędących częścią normatywnej stymulacji. Dewiacja natomiast jest szczególnym rodzajem zaburzenia, polegającym na zachowaniu społecznym zastępczym, które polega na wewnętrznym przymusie uwielbienia, w tym seksualnego, specyficznych obiektów (w tym osób), przy jednoczesnym silnie negatywnym stosunku do obiektów typowych (w tym osób) w danej przestrzeni życiowej. Najlepszym przykładem normalnego zachowania, które tylko z pozoru jest zboczeniem jest transwestytyzm połączony z biseksualizmem. Polega to na upodobnianiu się do osoby płci przeciwnej poprzez ubiór i zachowanie w celu osiągnięcia satysfakcji emocjonalnej i/lub seksualnej. Jest to uzasadnione ewolucyjnie i medycznie. Transwestyci i biseksualiści mają większe szanse przekazania genów ze względu na większe możliwości znalezienia partnera oraz większą liczbę dróg doprowadzenia nasienia. Natomiast ze społecznego punktu widzenia jest to pożądane, bo daje szansę na sukces reprodukcyjny, w relatywnie krótkim czasie (duża aktywność seksualna, przy relatywnie niższym, świadomym, poziomie stosowania antykoncepcji).
>Nie znam środowiska gejów na tyle dobrze, żeby odpowiedzieć na Twoje pytanie do końca. Czy geje zaliczają do swojego grona gejów także tych, którzy są zboczeńcami, czyli niezdolnymi do ejakulacji w obecności kobiety. Twoja definicja zboczenia nie jest prawdziwa. Uwzględniając, iż moja jest prawdziwa, geje nie są zboczeńcami, realizują jedynie odwieczne pragnienie przekazania genów. Nie można nazywać zboczeniem - marzeń i pragnień, zwłaszcza, że realizują swoje cele dość innowacyjnymi drogami. >Zauważ, że słowo "kaleka" ma taki sam pejoratywny wydźwięk, jak "zboczeniec". Oba te słowa brzmią mocniej niż "niezdrowy" i "niepełnosprawny". Zboczenie jest niewątpliwie rodzajem choroby lub kalectwa, jako odmiana bezpłodności, gdyż bez sztucznego zapłodnienia zboczeńcy nie mogą mieć dzieci. Jednak nie mamy w języku polskim, w przeciwieństwie do kaleki, zastępstwa na to słowo - mamy "niepełnosprawnych", nie mamy "niepełnopłodnych". >Ja jednak słowa "zboczeniec" użyłem nie w znaczeniu medycznym, ale jako epitet homofoba. W potocznym języku "zboczeńcem" nazywamy dewianta, który łamie prawo swoją dewiacją. Homofobów nazwałem tak dlatego, że łamią prawo, krzywdząc innych ludzi w imię swoich dewiacji (sadohomo). Także wg mojej definicji "zboczeniec" ma podobnie pejortywny wydźwięk jak "kaleka". Zboczenia prowadzą bowiem do upowszechnienia się w społeczeństwie kultu przedmiotów seksualnych, następuje przeniesienie ładunku emocjonalnego przez typowego osobnika płci jednej z osobnika płci drugiej, na przedmioty kultu lub osobnika płci tej samej. W ten sposób poprzez upowszechnienie zboczeń może dojść do powstania społeczeństw kalekich, ładniej "niezdrowych". Na szczęście dzięki transwestytom i biseksualistom oraz ich sile repredkcyjnej, przy wsparciu dewiantów, uda się zapobiec powstaniu tych "niezdrowych" społeczeństw. >>Mnie nie dziwi, że Konczita wzbudza emocje. Ubrana jest jak elegancka i seksowna kobieta >Pani Pelagia u Laskowika też może się komuś wydać seksowna. Tylko czy szczerze? Moim zdaniem Konczita może się wydać seksowna głównie homofobom, którzy chcieliby ją pobić, bo wstydzą się tego, z czym im się kojarzy taki performans. Konczita z pewnością jest atrakcyjna zarówno dla zboczeńców (wg definicji) oraz dewiantów (wg definicji), u pozostałych wzbudza niesmak lub śmiech. >Jak widać różne poglądy polityczne nie pozwalają nam się dogadać. Teraz miejsce sowietów zajęli religijni i podobnie kneblują naród. Wtedy krytykowano Wolny Świat za kapitalizm i rozwój, teraz krytykuje się Wolny Świat za wolność i prawość. Wtedy rządziło zło o nazwie socjalizm, dzisiaj rządzi zło o nazwie religia. Socjalizm jednak skupiał się bardziej na ekonomii i władzy, religia skupia się na nietolerancji właśnie, dlatego moim zdaniem teraz w Polsce jest więcej nietolerancji niż wtedy. Wtedy pogarda dla partyjnych była powszechna i tolerowana niemal wszędzie, dzisiaj pogarda dla kleru spotyka się z szykanami niemal wszędzie. Zgodnie z moją wiedzą Polska należy do Wolnego Świata, jest jego częścią i go kształtuje. Oczywiście niektórzy mają dewiacje (Dewiacja natomiast jest szczególnym rodzajem zaburzenia, polegającym na zachowaniu społecznym zastępczym, które polega na wewnętrznym przymusie uwielbienia, w tym seksualnego, specyficznych obiektów (w tym osób), przy jednoczesnym silnie negatywnym stosunku do obiektów typowych (w tym osób) w danej przestrzeni życiowej) i inaczej widzą pewne rzeczy. Na szczęście medycyna się rozwija.
pozdrawiam
|
|
|  | 4 na 4 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >To zezwierzecenie wynika z siły wpływu mediów, pokazywaniu odmienności i dostępności do Internetu i ogólnie informacji i możliwości komentowania, czego nie było w PRL.
A to ciekawa diagnoza... Oryginalna dosyć, że tak powiem.
Czy gdybyśmy w Polsce mieli np. tylko 5% katolików, to czy również byśmy obserwowali takie zdziczenie? Wątpię! Wszechobecna kato-propaganda ma wyjątkową siłę i skuteczność na polu zaszczepiania nienawiści i nietolerancji u ludzi. Robi to stosując manipulacje najwyższej próby. Bezwzględnie wykorzystuje ludzką niewiedzę i naiwność serwując wymyślony przez siebie model świata. Społeczeństwa religijne to społeczeństwa agresywne.
Jednym z dobrych przykładów będących na czasie jest społeczeństwo rosyjskie, gdzie rodzi się faszyzm w wersji znanej z Włoch z lat 30-tych o czym ostatnio mówił prof. Zubov. Dominującą rolę w ogłupianiu rosyjskiego społeczeństwa odgrywa religia, która jest nieodłącznym elementem faszystowskiego ustroju. Wczoraj na barykadach wschodniej Ukrainy rosyjscy agenci chodzili z plakatami przedstawiającymi Conchitę Wurst i Maryję Zawsze Dziewicę z podpisem "co wybierasz?"
|
|
| |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>To zezwierzecenie wynika z siły wpływu mediów, pokazywaniu odmienności i dostępności do Internetu i ogólnie informacji i możliwości komentowania, czego nie było w PRL. >A to ciekawa diagnoza... Oryginalna dosyć, że tak powiem. >Czy gdybyśmy w Polsce mieli np. tylko 5% katolików, to czy również byśmy obserwowali takie zdziczenie? Wątpię! Wszechobecna kato-propaganda ma wyjątkową siłę i skuteczność na polu zaszczepiania nienawiści i nietolerancji u ludzi. Robi to stosując manipulacje najwyższej próby. Bezwzględnie wykorzystuje ludzką niewiedzę i naiwność serwując wymyślony przez siebie model świata.
- był PRL, było więcej niż dziś katolików (bo religijność spada), przy jednoczesnym marnym wpływie mediów i dostępie do nich (chodzi o promocję homo i reakcję KK),
- teraz nie ma PRL, katolików mniej, jest silny wpływ mediów i dobry do nich dostęp ...
wniosek jest oczywisty.
>Społeczeństwa religijne to społeczeństwa agresywne. >Jednym z dobrych przykładów będących na czasie jest społeczeństwo rosyjskie, gdzie rodzi się faszyzm w wersji znanej z Włoch z lat 30-tych o czym ostatnio mówił prof. Zubov. Dominującą rolę w ogłupianiu rosyjskiego społeczeństwa odgrywa religia, która jest nieodłącznym elementem faszystowskiego ustroju. Wczoraj na barykadach wschodniej Ukrainy rosyjscy agenci chodzili z plakatami przedstawiającymi Conchitę Wurst i Maryję Zawsze Dziewicę z podpisem "co wybierasz?"
To śmiała teza. W dodatku mieszasz to z geopolityką, co niestety pogrąży Twój wywód.
Rosja - ok. 20% niewierzacych, poza tym różne religie, trudniej to opanować niż w takiej Polsce (do 10% niewierząych, prawie 90% katolików). A to jednak nie my jesteśmy agresywni, tylko Rosjanie.
Postawić taką tezę, to warto kolego udowodnić, przynajmniej się postarać, zamiast kilku pojedynczych przykładów.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >- był PRL, było więcej niż dziś katolików (bo religijność spada), przy jednoczesnym marnym wpływie mediów i dostępie do nich (chodzi o promocję homo i reakcję KK),
Zgoda.
>- teraz nie ma PRL, katolików mniej, jest silny wpływ mediów i dobry do nich dostęp
Zgoda.
>wniosek jest oczywisty.
Ależ naturalnie że jest oczywisty. Ludzie nareszcie mają możliwość widzieć świat takim jaki jest. Mają też ogromny wybór kanałów informacyjnych, skąd mogą czerpać wiedzę i obserwować wszystko z różnych punktów widzenia.
Tymczasem... Dawniej 90% "wiedzy" ludzi w tym kraju pochodziło z aż 2 kanałów informacyjnych. Pierwszym z nich był "Dziennik Telewizyjny", a drugim ksiądz proboszcz wygłaszający brednie na ambonie. Ten komunistyczno-religijny mix gdzie jedna ideologia nakazywała zwalczać drugą i vice-versa do dziś utrzymuje ludzi w przeświadczeniu, że życie bez wroga jest nudne i jakieś takie "dekadenckie" jak to ostatnio niektórzy lubią określać.
>>Społeczeństwa religijne to społeczeństwa agresywne. >To śmiała teza.
W którym miejscu?
>W dodatku mieszasz to z geopolityką, co niestety pogrąży Twój wywód.
Ależ wręcz przeciwnie. Religię wymyślili politycy (w dodatku ich najgorszy gatunek), dążący do władzy za cenę krwi i manipulujący masami w najbardziej bezwzględny sposób.
>Rosja - ok. 20% niewierzacych, poza tym różne religie, trudniej to opanować niż w takiej Polsce (do 10% niewierząych, prawie 90% katolików). A to jednak nie my jesteśmy agresywni, tylko Rosjanie.
Nie jesteśmy agresywni? Popatrz Pan 11 listopada na ulice Warszawy - tam drzemią demony, których jeszcze żadna religia nie zdążyła wymyślić.
"Gdybym doszedł do władzy, na nowo uruchomiłbym obóz w Oświęcimiu." - wypowiedź jednego z internautów po zwycięstwie Conchity Wurst. To tylko jedna z tysięcy albo i setek tysięcy wypowiedzi, którymi zalane są polskie portale, fora dyskusyjne, facebook itd. itp. Jeśli ktoś tego nie dostrzega to pewnie tylko dlatego, że sam się w ten obelżywy tłum wpisuje.
Jednak Ci ludzie nie ponoszą bezpośredniej winy. Ktoś ich tak wytresował...
>Postawić taką tezę, to warto kolego udowodnić, przynajmniej się postarać, zamiast kilku pojedynczych przykładów.
Tu mogę mieć akurat problem, bo ciężko będzie streścić materiał, który nadaje się na wielotomowe wydanie książkowe.
|
|
| | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >Zgoda. >Zgoda. >>wniosek jest oczywisty. >Ależ naturalnie że jest oczywisty. Nie rozumiem Twojego sposobu wnioskowania. Od początku piszę, że to zezwierzecenie to wynik dostępu na informacji i nakręcania się wzajemnego. Ty wtedy piszzesz, że nie, że to wina teistów, gdy ja Ci wskazuję, że teraz jest ich mniej, to Ty piszesz, że to wina jednak tego dostępu do mediów.
Nie kapuję. Chyba, że chciałeś teistom dowalić, to wtedy kapuję.
>>Postawić taką tezę, to warto kolego udowodnić, przynajmniej się postarać, zamiast kilku pojedynczych przykładów. >Tu mogę mieć akurat problem, bo ciężko będzie streścić materiał, który nadaje się na wielotomowe wydanie książkowe.
Ech... dyskusja zmierza wyraźnie w stronę "tych" dyskusji, a ja nie mam na to czasu.
|
|
| |  | -1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Społeczeństwa religijne to społeczeństwa agresywne.Jednym z dobrych przykładów będących na czasie jest społeczeństwo rosyjskie, gdzie rodzi się faszyzm w wersji znanej z Włoch z lat 30-tych o czym ostatnio mówił prof. Zubov.
Jaki typ religijności dominuje w Czeskiej Republice? Gdybym był Cyganem wolałbym mieszkać w ultrakatolickiej Polsce...
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Czytelnik 'Jan Własnowolny' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Eurowizja i jazgot kościlenych fanatyków' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,618546#w618812Imć Jan włsnowolny jak widać zna Czeską Republikę i żywot Cyganów w niej najlepiej
|
|
| | | |  | 2 na 2 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | > Czytelnik 'Jan Własnowolny' oddał na Ciebie głos negatywny> głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Eurowizja i jazgot kościlenych fanatyków'> Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,618546#w618812> Imć Jan włsnowolny jak widać zna Czeską Republikę i żywot Cyganów w niej najlepiej  Być może zna ich żywot w Polsce?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >Czytelnik 'Jan Własnowolny' oddał na Ciebie głos negatywny> >głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Eurowizja i jazgot kościlenych fanatyków'> >Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,618546#w618812> >Imć Jan włsnowolny jak widać zna Czeską Republikę i żywot Cyganów w niej najlepiej  > Być może zna ich żywot w Polsce?Nie sądzę, nie nawiązuje żadnej merytorycznej polemiki
|
|
| | |  | 2 na 2 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | >> Społeczeństwa religijne to społeczeństwa agresywne.Jednym z dobrych przykładów będących na czasie jest społeczeństwo rosyjskie, gdzie rodzi się faszyzm w wersji znanej z Włoch z lat 30-tych o czym ostatnio mówił prof. Zubov. >Jaki typ religijności dominuje w Czeskiej Republice? Gdybym był Cyganem wolałbym mieszkać w ultrakatolickiej Polsce... Raczej słaby przykład...
|
|
| | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >> Społeczeństwa religijne to społeczeństwa agresywne.Jednym z dobrych przykładów będących na czasie jest społeczeństwo rosyjskie, gdzie rodzi się faszyzm w wersji znanej z Włoch z lat 30-tych o czym ostatnio mówił prof. Zubov.> >Jaki typ religijności dominuje w Czeskiej Republice? Gdybym był Cyganem wolałbym mieszkać w ultrakatolickiej Polsce...> Raczej słaby przykład...Dlaczego? Polemizuję z opinią Marka Matejewskiego Cytat: Społeczeństwa religijne to społeczeństwa agresywne podając przykład społeczeństwa niereligijnego, za to o wiele bardziej agresywnego niż religijni Polacy. Znam żywot Cyganów w obu krajach, zarówno w katolickiej Polsce jak i w bardzo zlaicyzowanej Czeskiej Republice. Co prawda nie prowadzę socjologicznych badań, ale sądzę, że w tym przypadku zwykła lektura prasy wystarczy.
|
|
| | |  | | Meretseger (61860 punktów) |
>Jaki typ religijności dominuje w Czeskiej Republice? Gdybym był Cyganem wolałbym mieszkać w ultrakatolickiej Polsce... Oj... chybabyś trafił z deszczu pod rynnę.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Jaki typ religijności dominuje w Czeskiej Republice? Gdybym był Cyganem wolałbym mieszkać w ultrakatolickiej Polsce... >Oj... chybabyś trafił z deszczu pod rynnę.
W żadnym kraju Cyganom nie żyje się dobrze, ich żywioł to życie w taborach, a tego im niemal wszędzie zabraniają, jednak w Polsce nie słychać o zabójstwach na tle rasowym, W Czeskiej republice się zdarzają
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | > w Polsce nie słychać o zabójstwach na tle rasowym, W Czeskiej republice się zdarzająMoże w Polsce też się zdarzają, tylko o tym nie słychać? Nikt przecież w gazecie nie napisze "zabił Cygana/Roma Jana K.", tylko po prostu "zabił Jana K.". W Polsce w 2013 roku odnotowano 574 zabójstwa www.policj(*)tepstw-kryminalnych-mniej.html Jakie one były, nie wiadomo. W gazetach nie piszą wszystkiego. Dopiero z tej policyjnej statystyki dowiedziałam się, że policja zlikwidowała 16 wytwórni narkotyków syntetycznych. W mediach udało mi się przeczytać/usłyszeć o najwyżej pięciu, a i to mogłam zawyżyć, bo pamięć już nie ta. Zresztą co tam zabójstwa, to są wypadki sporadyczne. Jeden-dwa rocznie. Może. Ale "trędowatość" to szara codzienność. Nie jest przyjemnie być "trędowatym" w szkole, w sklepie, na ulicy.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54911 punktów) | >>w Polsce nie słychać o zabójstwach na tle rasowym, W Czeskiej republice się zdarzają >Może w Polsce też się zdarzają, tylko o tym nie słychać? Nikt przecież w gazecie nie napisze "zabił Cygana/Roma Jana K.", tylko po prostu "zabił Jana K.". Myślę, że napisanoby : "zabił Cygana/Roma" Polityka kiedyś pisała o nietolerancji w Polsce, o podpaleniu drzwi Pakistańczykowi (chyba) w Białymstoku, zapewne napisałaby o zabójstwie na tle rasowym jako bardziej drastycznym przykładzie.
>W gazetach nie piszą wszystkiego. Poziom dziennikarstwa jest dla mnie trudny do zaakceptowania.
>Zresztą co tam zabójstwa, to są wypadki sporadyczne. Jeden-dwa rocznie. Może. Ale "trędowatość" to szara codzienność. Nie jest przyjemnie być "trędowatym" w szkole, w sklepie, na ulicy. Trędowatymi są wszędzie, buduje się mury wokół cygańskich dzielnic, na sklepach wiszą ogłoszenia "nie obsługujemy Cyganów" , pikiety rodziców przed szkołami do których cygańscy rodzice zapisali dziecko ... Mam nadzieję, że aborcje i sterylizacje Cyganek bez ich zgody należą już do przeszłości, ale pewien nie jestem. Traktowanie tego narodu jest największą hańbą dzisiejszej Europy
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >275 000 w Czechach 32 500 Polska, Polaków prawie 4 razy więcej niż Czechów. U nas po prostu ich słabo widać. Gdyby zrównoważyć proporcje Romów musiałoby być ich u nas zdrowo ponad milion. No to już to wtedy widzę... >
Nigdy nie twierdziłem że w Polsce mają jak w raju... Mają trochę lepiej. Może masz rację co do przyczyny?
|
|
| |  | 2 na 2 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >Wczoraj na barykadach wschodniej Ukrainy rosyjscy agenci chodzili z plakatami przedstawiającymi Conchitę Wurst i Maryję Zawsze Dziewicę z podpisem "co wybierasz?"
Poproszę o linka do artykułu, zdjęć, filmu. Czegokolwiek. Byle nie do "demotywatorów".
I skąd twoja wiedza, że to rosyjscy agenci, a nie Rosjanie od lat tam żyjący?
|
|
| | |  | | Brzostowski (7067 punktów) |
>I skąd twoja wiedza, że to rosyjscy agenci, a nie Rosjanie od lat tam żyjący? A jest jakaś różnica? Wiadomo, że to wszyscy agenci!
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >Wiadomo, że to wszyscy agenci!
Taka wiedza to tylko z łaski bożej pochodzić może. A z taką się nie dyskutuje.
|
|
| | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Wiadomo, że to wszyscy agenci! >Taka wiedza to tylko z łaski bożej pochodzić może. >A z taką się nie dyskutuje. Z ironii trzeba się śmiać!
|
|
4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | To tylko w połowie, no, może w 70% kwestia brody tego pana/pani. Ten ktoś po prostu wygrał, a to w oczach Polaków grzech najstraszliwszy. Jakby nie broda, to byłaby zła muzyka, jak nie zła muzyka, to żydokomunistyczne korzenie albo tata murzyn.
Gdyby nie zdjęcia tej pana/pani atakujące mnie ze wszystkich portali i gazet, to nie wiedziałbym o co i o kogo chodzi. Nie ma się czy ekscytować...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|