Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jestem homofobem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-05-2014 17:37avatar (62 punktów)Jestem homofobem
Ocena -8 na 18
Kiedyś jako młody człowiek byłem świadkiem, choć na szczęście nie objektem zalotów pederasty i robiło mi się niedobrze. Drugi przypadek to kiedy mój syn przybiegł wystraszony z kempingowej toalety, bo jakiś facet usiłował dostać się do niego górą ponad zamkniętymi drzwiami. Na szczęście spotkałem się jedynie z dwoma takimi przypadkami i oba wywołały moje obrzydzenie.
Co by się nie mówiło czy wypisywało to homoseksualizm jest błędem natury, który odwraca normalne poczucie przynależności do płci zgodnej z płcią genetyczną i anatomiczną.
Jest to według źródeł naukowych najprawdopodobniej wynikiem odwrócenia poziomu hormonów żeńskich i męskich we wczesnym okresie życia płodowego, co w nieodwracalny sposób wpływa na rozwój mózgu.
Typowy przypadek to kiedy taki osobnik wyposażony we wszystkie atrybuty męskości czuje się kobietą. Tego nie daje się ani zmienić ani wyleczyć. Ci ludzie często są nieszczęśliwi i przeżywają tragedie. W prymitywnych społeczeństwach bywają oni ofiarami prześladowań a nawet zabójstw. W tak zwanych rozwiniętych krajach liczba tak upośledzonych osobników waha się od 1 do 5%, choć niektóre niezbyt wiarygodne statystyki podają czasem wyższą liczbę.
W normalnym społeczeństwie powinni być oni traktowani jako równoprawni obywatele pod warunkiem, że stosują się do ogólnie przyjętych zasad. Niestety to tylko pobożne życzenie. Obserwujemy nasilanie się homolobby w różnych formach. Jest ono często agresywne, szczególnie w wydaniu męskich homoseksualistów. Być może wynika to z tego, że czując się kobietami i starając się upodobnić do kobiet mają oni normalny poziom testosteronu, hormonu seksu i agresji. To także tłumaczy ich ponad normalną aktywność seksualną.
Nie powinniśmy stawiać ich poza marginesem normalnego społeczeństwa, bo to nie ich wina, że są tacy. Z drugiej jednak strony powinniśmy rozumieć na czym polega ich odmienność i nie dawać się oszukiwać modnym pseudo trendom.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Popieram Cię całkowicie, choć ze zdecydowaną większością Twoich tez się zupełnie nie zgadzam, a z resztą - zgadzam niezupełnie. Myślę, że to dobra platforma do dalszego dialogu. Co o tym sądzisz?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
13-05-2014 20:30
 Ocena 21 na 21
diogenes (42753 punktów)
>homoseksualizm jest błędem natury

Natura nie czyni błędów. Wszystkie jej przejawy są równie naturalne. Błędem jest przypisywanie naturze błędów, czyli - ewentualnie - nasza jej interpretacja. Wniosek z wyuczonej, emocjonalnej reakcji na jakieś zjawisko, z jego klasyfikacją jako błędu natury to elementrany brak logiki. Z tego, że ktoś cierpi na chorobę lokomocyjną nie wynika, że pojazd jest do niczego. Lepiej po prostu zostać w domu, iść na piechotę lub wziąć coś na mdłości.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-05-2014 20:39 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Natura nie czyni błędów. Wszystkie jej przejawy są równie naturalne.
Natura jak najbardziej popełnia błędy - weź pod uwagę choćby różne choroby genetyczne. Oczywiście nie są to celowe błędy, bo natura niczego nie planuje, tym niemniej są to błędy.
13-05-2014 20:52 
 Ocena 8 na 8
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Natura jak najbardziej popełnia błędy - weź pod uwagę choćby różne choroby genetyczne. Oczywiście nie są to celowe błędy, bo natura niczego nie planuje, tym niemniej są to błędy.

Bledem dla czlowieka, ktory te chorobe ma. Nie bedzie bledem ani dla mnie ani dla innego zdrowego czlowieka. Tym bardziej nie bedzie bledem dla natury. Dla natury bedzie to tylko i wylacznie choroba genetyczna - nie blad i nie sukces. Zwyczajnie choroba.
To dopiero czlowiek kategoryzuje nature. Dla jednego owlosienie klatki piersiowej bedzie sukcesem a dla drugiego bledem.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Choroba genetyczna jest wynikiem nieprawidłowego działania pewnych mechanizmów, a więc błędnego ich działania. To nie ma nic wspólnego z oceną dokonywaną przez człowieka. Jeśli urodzi się dziecko z takim czy innym zespołem chorobowym, z taką czy inną wadą genetyczną, to jest to wynikiem zaburzenia jakiegoś mechanizmu.
13-05-2014 22:00 
 Ocena 11 na 11
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Choroba genetyczna jest wynikiem nieprawidłowego działania pewnych mechanizmów, a więc błędnego ich działania. To nie ma nic wspólnego z oceną dokonywaną przez człowieka. Jeśli urodzi się dziecko z takim czy innym zespołem chorobowym, z taką czy inną wadą genetyczną, to jest to wynikiem zaburzenia jakiegoś mechanizmu.

Tam, gdzie nie ma celu tam i nie ma bledu. Natura nic nie robi z zamierzeniem a wiec i bledow popelniac nie jest w stanie.
Choroba jest bledem dla czlowieka ale nie dla bezmyslnej natury.
13-05-2014 21:15 
 Ocena 18 na 18
diogenes (42753 punktów)
>Natura jak najbardziej popełnia błędy - weź pod uwagę choćby różne choroby genetyczne.

Coś, co nie pasuje do naszych wyobrażeń, nie jest błędem natury. To albo nasz błąd - kiedy mamy pretensje do jej praw, albo - wyzwanie, aby to zmienić, nagiąć do naszych wyobrażeń (nauka i oparta na niej technika, w tym medyczna).

>natura niczego nie planuje, tym niemniej są to błędy.

Błąd to różnica między ideą a realizacją. Tam, gdzie nie ma planu, nie ma błędów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Błąd to różnica między ideą a realizacją. Tam, gdzie nie ma planu, nie ma błędów.
Przecież w naturze jak najbardziej istnieją plany. Dlatego większość żywych stworzeń jest podobna do siebie w kolejnych pokoleniach, a odstępstwa są wyjątkiem. Choroba genetyczna jest wynikiem nieprawidłowego działania pewnych mechanizmów, a więc błędnego ich działania. To nie ma nic wspólnego z oceną dokonywaną przez człowieka. Jeśli urodzi się dziecko z takim czy innym zespołem chorobowym, z taką czy inną wadą genetyczną, to jest to wynikiem zaburzenia jakiegoś mechanizmu.
13-05-2014 22:06 
 Ocena 3 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Błąd to różnica między ideą a realizacją. Tam, gdzie nie ma planu, nie ma błędów.
>[color=#330000]Przecież w naturze jak najbardziej istnieją plany.

Co to jest plan? Jak natura planuje? Ja planuje, ze jutro zjem befsztyka. A natura? jak, gdzie, w jaki sposob natura planuje? CZy jesli planuje to moze rowniez zmieniac plany?
14-05-2014 00:06 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
A gdy zamiast "plan" podstawisz sobie "zasady"/"normy"/"reguły", to łatwiej ci będzie przełknąć fakt, że większość z nas rodzi się ze wszystkimi kończynami, z mózgiem, bez bliźniaka syjamskiego, bez bielactwa czy fenyloketonurii?
13-05-2014 22:36 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
>Przecież w naturze jak najbardziej istnieją plany.
Piszesz wcześniej, że
> natura niczego nie planuje
Jak to rozumieć? Może tyle w naturze planów (i błędów), ile jej przypisuję przez własne dążenia, bo bez antropizacji 'ona' celów jednak nie ma (tyleż błądzi, co bezbłędna).

[Wychodzi na to, że natura pozostaje poza kategoriami błędu i celu (co sugeruje Diogenes).]
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>[Wychodzi na to, że natura pozostaje poza kategoriami błędu i celu (co sugeruje Diogenes).]
Np. choroby genetyczne są wynikiem tego, że coś "poszło nie tak". Dziecko (niekoniecznie ludzkie), które rodzi się bez kończyn, bez mózgu, z nietolerancją na to czy owo jest w naturze wyjątkiem, większość dzieci nie ma takich przypadłości. Z tego można wyciągnąć wniosek, że doszło do jakichś zaburzeń, nieprawidłowości, a więc błędów. Nie w żadnym planie, ale w zasadzie/normie. Nauka najczęściej potrafi określić skąd się one biorą, na czym polega takie odstępstwo od reguły.
To nie ja przypisuję naturze planowość czy też celowość. To obrońcy braku tychże bezwiednie sugerują jakoby natura mogłaby mieć plan/cel.

13-05-2014 21:47 
 Ocena-3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Natura jak najbardziej popełnia błędy - weź pod uwagę choćby różne choroby genetyczne. Oczywiście nie są to celowe błędy, bo natura niczego nie planuje, tym niemniej są to błędy.

Natura ma sposoby, organizmy z chorobą genetyczną umierają śmiercią naturalną i nie rozmnażają się, jeżeli w ogóle mają taką możliwość.

Dzisiaj w niektórych przypadkach jest trochę trudniej, bo np. pedofil nie umrze śmiercią naturalną, nie można go odstrzelić To uważam za błąd naszego systemu prawnego.
13-05-2014 22:08 
 Ocena 3 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Natura ma sposoby, organizmy z chorobą genetyczną umierają śmiercią naturalną i nie rozmnażają się, jeżeli w ogóle mają taką możliwość.
Taaa, jasne...

>Dzisiaj w niektórych przypadkach jest trochę trudniej, bo np. pedofil nie umrze śmiercią naturalną, nie można go odstrzelić To uważam za błąd naszego systemu prawnego.
Może się mylę, ale coś mi się zdaje, że większość pedofilów umiera śmiercią naturalną. Tak jak większość ludzi w ogóle.
Rozumiem, że cierpisz z powodu tego, że piece w Oświęcimiu wygaszono (tam palono m.in. za orientację seksualną), a w Polsce kara śmierci nie obowiązuje, i że homofob nie ma prawa pozbawić życia homoseksualisty, a ty pedofila. No cóż, są miejsca na Ziemi, gdzie na pewno poczujesz się ze swoimi poglądami jak w domu.

13-05-2014 22:36 
 Ocena 1 na 3
Selanos (12869 punktów)
>>Natura ma sposoby, organizmy z chorobą genetyczną umierają śmiercią naturalną i nie rozmnażają się, jeżeli w ogóle mają taką możliwość.
>Taaa, jasne...

Właśnie o tym mówię. Gdyby nie to, że rodzaj ludzki lubi naginać prawa natury, ten człowiek by nie żył. Oczywiście to, że on żyje i ma się dobrze, uważam za rzecz jak najbardziej pozytywną i dobrze świadczącą o naszym gatunku i jego osiągnięciach.

>>Dzisiaj w niektórych przypadkach jest trochę trudniej, bo np. pedofil nie umrze śmiercią naturalną, nie można go odstrzelić To uważam za błąd naszego systemu prawnego.
>Może się mylę, ale coś mi się zdaje, że większość pedofilów umiera śmiercią naturalną. Tak jak większość ludzi w ogóle.

Nie, śmierć naturalna dla pedofila który w jakikolwiek sposób krzywdzi dzieci, to pluton egzekucyjny.

>Rozumiem, że cierpisz z powodu tego, że piece w Oświęcimiu wygaszono (tam palono m.in. za orientację seksualną), a w Polsce kara śmierci nie obowiązuje, i że homofob nie ma prawa pozbawić życia homoseksualisty, a ty pedofila. No cóż, są miejsca na Ziemi, gdzie na pewno poczujesz się ze swoimi poglądami jak w domu.

Nie mam zamiaru przepraszać za to, że pedofilowi który krzywdzi dzieci (bo są też podobno tacy którzy nie krzywdzą, są tylko pedofilami), chcę zafundować kulkę między oczy. To jednostka która w taki czy inny sposób będzie krzywdzić społeczeństwo, albo molestując bądź gwałcąc dzieci, albo siedząc w więzieniu za molestowanie bądź gwałcenie dzieci, gdzie jedzenie, opiekę medyczną i dach nad głową będą mieli za pieniądze normalnych ludzi.

Ciekawe porównanie Kulko_na_mole, homofob? Czy homoseksualista żyjący w normalnym związku (albo normalnie bez związku) kogokolwiek krzywdzi? Nie, może jedynie komuś przeszkadzać, a ludziom przeszkadzają różni ludzie. Mnie przeszkadza mój heteroseksualny sąsiad który zawsze rano kosi trawę, a to nie powód żeby do niego strzelać.
13-05-2014 23:41 
 0 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Właśnie o tym mówię. Gdyby nie to, że rodzaj ludzki lubi naginać prawa natury, ten człowiek by nie żył.
Jakie to prawa natury zostały nagięte przez ludzi, dzięki czemu ten pan żyje?

>Oczywiście to, że on żyje i ma się dobrze, uważam za rzecz jak najbardziej pozytywną i dobrze świadczącą o naszym gatunku i jego osiągnięciach.
Jakie to osiągnięcia naszego gatunku sprawiły, że ten pan żyje?

>Nie, śmierć naturalna dla pedofila który w jakikolwiek sposób krzywdzi dzieci, to pluton egzekucyjny.
Śmierć naturalna - termin używany w medycynie sądowej odnoszący się do śmierci, która ma miejsce w wyniku zmian chorobowych bądź inwolucyjnych. Dzieli się ją na śmierć nagłą (na przykład nagły zgon sercowy) oraz śmierć powolną (w wyniku chorób wyniszczających). Jest przeciwieństwem śmierci gwałtownej.

>Nie mam zamiaru przepraszać za to, że pedofilowi który krzywdzi dzieci (bo są też podobno tacy którzy nie krzywdzą, są tylko pedofilami), chcę zafundować kulkę między oczy. To jednostka która w taki czy inny sposób będzie krzywdzić społeczeństwo, albo molestując bądź gwałcąc dzieci, albo siedząc w więzieniu za molestowanie bądź gwałcenie dzieci, gdzie jedzenie, opiekę medyczną i dach nad głową będą mieli za pieniądze normalnych ludzi.
Idąc tokiem twojego myślenia powinno się zlikwidować instytucję kary innej niż kara śmierci. Co to bowiem za różnica jakiego rodzaju złamania prawa ktoś się dopuścił, skoro skrzywdził społeczeństwo normalnych ludzi i ci normalni muszą go utrzymywać w więzieniu?

>Mnie przeszkadza mój heteroseksualny sąsiad który zawsze rano kosi trawę, a to nie powód żeby do niego strzelać.
Nie martw się, będzie go można zastrzelić po wprowadzeniu postulowanego przez ciebie prawa. Wszak ów sąsiad zakłoca twój spokój czyli cię krzywdzi. Wystarczy stworzyć zakaz koszenia trawy w godzinnach od - do i już można będzie tego sąsiada zastrzelić w majestacie prawa Selanosa.
14-05-2014 00:36 
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)
>>Właśnie o tym mówię. Gdyby nie to, że rodzaj ludzki lubi naginać prawa natury, ten człowiek by nie żył.
>Jakie to prawa natury zostały nagięte przez ludzi, dzięki czemu ten pan żyje?

Jakie szanse na przetrwanie miałby osobnik bez rąk i nóg bez osiągnięć współczesnej cywilizacji, jakie szanse na samodzielność?

>Jakie to osiągnięcia naszego gatunku sprawiły, że ten pan żyje?

Wyobraź go sobie w średniowieczu.

W krajach zachodnich można sobie pozwolić na opiekę nad kimś takim, taka osoba może pracować, pewne osiągnięcia techniki ułatwiają mu życie.

>>Nie, śmierć naturalna dla pedofila który w jakikolwiek sposób krzywdzi dzieci, to pluton egzekucyjny.
>Śmierć naturalna - termin używany w medycynie sądowej odnoszący się do śmierci, która ma miejsce w wyniku zmian chorobowych bądź inwolucyjnych. Dzieli się ją na śmierć nagłą (na przykład nagły zgon sercowy) oraz śmierć powolną (w wyniku chorób wyniszczających). Jest przeciwieństwem śmierci gwałtownej.

Mój borze zielony, Kulka, czemu mam takie rzeczy wyjaśniać? To kwestia użycia pewnych środków stylistycznych, jak mówisz o zmarłym dziadku że odszedł, to masz na myśli to że umarł, nie to że postanowił wyjechać na Florydę latać z pingwinami, pewne rzeczy wiemy z kontekstu. Ja użyłem wyrażenia "śmierć naturalna" wobec pedofila, myśląc o egzekucji. Co to oznacza? Pomyśl.

>Idąc tokiem twojego myślenia powinno się zlikwidować instytucję kary innej niż kara śmierci.
Co to bowiem za różnica jakiego rodzaju złamania prawa ktoś się dopuścił, skoro skrzywdził społeczeństwo normalnych ludzi i ci normalni muszą go utrzymywać w więzieniu?

To Twój tok myślenia, ja pisałem tylko o pedofilach krzywdzących dzieci.

>>Mnie przeszkadza mój heteroseksualny sąsiad który zawsze rano kosi trawę, a to nie powód żeby do niego strzelać.
>[color=#330000]Nie martw się, będzie go można zastrzelić po wprowadzeniu postulowanego przez ciebie prawa.

Ja nic o tym nie wiem, ja pisałem tylko o pedofilach. Ostatnia część mojej wypowiedzi miała Ci uświadomić, że nie można skazywać ludzi na śmierć tylko dlatego, że komuś przeszkadzają. Jeżeli dla Ciebie homoseksualizm i wkurzanie sąsiadów kosiarką jest tak samo złe jak gwałcenie dzieci, to zaczynam się Ciebie bać.
14-05-2014 10:18 
 Ocena 1 na 1
dejna (257 punktów)
Choroba genetyczna może ale nie musi od razu oznaczać błędu natury. Może pomagać w ewolucyjnym sukcesie. Dlatego w Afryce bardzo duży procent dzieci rodzi się z pewną śmiertelną chorobą genetyczną (jej "nazwiska" nie pamiętam) uodparniającą organizm na malarię.
20-05-2014 09:54 
 Ocena 1 na 1
Karton.R (392 punktów)
>Choroba genetyczna może ale nie musi od razu oznaczać błędu natury. Może pomagać w ewolucyjnym sukcesie. Dlatego w Afryce bardzo duży procent dzieci rodzi się z pewną śmiertelną chorobą genetyczną (jej "nazwiska" nie pamiętam) uodparniającą organizm na malarię.

Anemia sierpowata.
Ta choroba bardzo pomaga jej nosicielom (heterozygotom), ponieważ nie mają oni symptomów chorobowych, za to są odporni (w większości) na malarię. Jeśli ktoś jednak urodził się homozygotą recesywną, to transfuzja krwi jest jedynym wyjściem.
Draska (285 punktów)
>>Natura nie czyni błędów. Wszystkie jej przejawy są równie naturalne.
>Natura jak najbardziej popełnia błędy - weź pod uwagę choćby różne choroby genetyczne. Oczywiście nie są to celowe błędy, bo natura niczego nie planuje, tym niemniej są to błędy.

To nie jest błąd natury tylko pewien defekt, występujący prawie w każdym gatunku. Jest to spuścizna czasów gdy płci było więcej niż dwie.
13-05-2014 22:47 
 Ocena 2 na 2
dejna (257 punktów)
>Natura nie czyni błędów.

Zgodzę się z przedmówcą. Natura zdecydowanie popełnia błędy i doprawdy nie wiem skąd u niektórych forumowiczów to bzdurne idealizowanie. W wyniku doboru naturalnego nie powstaje ani organizm doskonały ani nawet najbardziej wydajny. Po prostu z materiału jaki jest aktualnie pod ręką powstaje dzieło najlepsze jakie można stworzyć w danym momencie. I tyle. Czasami efekt wygląda dziwacznie.
14-05-2014 06:14 
 Ocena 3 na 3
hamp (3461 punktów)
>Po prostu z materiału jaki jest aktualnie pod ręką powstaje dzieło najlepsze jakie można stworzyć w danym momencie.
Nawet nie najlepsze, lecz o losowych "parametrach"! Plemniki nie poruszają się tym prędzej, czym bardziej inteligentne będzie dziecko powstałe z porcji genów niesionej przez niego. Pojęcie, że coś jest "najlepsze" jest subiektywne i wymaga interpretacji człowieka, ale plemniki raczej nie myślą w tych kategoriach i nie wybierają najlepszego spośród siebie
14-05-2014 15:56 
 Ocena 1 na 1
hamp (3461 punktów)
Jeszcze dodam:
Mutacja, jeden z głównych mechanizmów ewolucji, jest błędem replikacji DNA.
Więc tak, natura popełnia mnóstwo błędów i to one są motorem postępu ewolucyjnego - po prostu chwała im, że są, choć nie ma planu.
14-05-2014 07:52 
 Ocena 1 na 1
Ziutas (79 punktów)
>>Natura nie czyni błędów.
Natura pleni się wszędzie. Nawet po przestrzeni kosmicznej zdarza jej się przemieszczać. A drodzy forumowicze jej błędy wyszukują i wytykają, jak to nazwać? Gdyby te błędy były aż tak straszne to pewnie po tylu milionach lat ślad by po nich nie został. Więc to raczej nie są błędy, to koszty.
Wyjmując z pudełka zakupiony towar i stwierdzając, że odbiega parametrami od naszych potrzeb albo w ogóle nie działa możemy mówić, że to błąd producenta. Jednocześnie producent konieczność wymiany reklamowanego sprzętu traktuje, jako oczywisty koszt zapewnienia dużej prędkości i płynności produkcji, dzięki której jest na rynku.
21-05-2014 21:46 
 Ocena 1 na 1
Dizzy Devil (71 punktów)
>Wniosek z wyuczonej, emocjonalnej reakcji na jakieś zjawisko, z jego klasyfikacją jako błędu natury to elementrany brak logiki.

Myślę, że to wynika z postrzegania przez pryzmat większości.
Wtedy wszystko, co nie jest większością, jest postrzegane jako błędne. Np. kobieta z zarostem na twarzy lub facet, któremu zarost nie wyrasta. A gdyby w większości przypadków było odwrotnie, to kobieta bez zarostu byłaby oceniana jako "błąd natury".
13-05-2014 20:36
 Ocena 16 na 16
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Pederastia myli ci się z homoseksualizmem, a ten z transseksualizmem.
Możesz być dumny z siebie jako homofob. Zazwyczaj nie macie pojęcia o tym, o czym chętnie rozprawiacie, idealnie wpisujesz się w ten obraz.

Selanos (12869 punktów)
Tak sobie myślę, że skoro mamy nazwy dla "zwolenników różnorodności" i homofobów, to powinniśmy też mieć nazwę dla ludzi, którym wszystko jedno.

Rozumiem takie spojrzenie na sprawę: nie chcę brać w tym udziału, nie chcę tego oglądać, a jeżeli ktoś jest homo czy trans, to mnie to nie obchodzi. Niech sobie będzie, krzywdy mi nie robi. Tak samo jak nie obchodzą mnie praktyki seksualne (czy też jakiekolwiek inne) mojego sąsiada.

Jak ktoś ładnie powiedział: żyj i daj żyć innym.

Świat oszalał, ze zjawisk dość marginalnych robi się problem numer jeden, a rzeczywiste problemy zamiata się pod dywan.
13-05-2014 22:21 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Świat oszalał, ze zjawisk dość marginalnych robi się problem numer jeden...

Można to nazwać globalizacją banału (skoro wszystko się globalizuje). Zwłaszcza media tracą wyczucie istotności. Chyba że wkraczamy w erę demokratycznej ontologii, gdzie nic nie jest istotne, gdzie każde zdarzenie jest równie ważne, a na pierwszej stronie gazet może znleźć się wszystko: wąs kobiety, wojna, stringi aktorki, wybór papieża, hossa na giełdzie, tsunami, wynik meczu, reklama karmy dla kotów, itd., itp.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
>Jak ktoś ładnie powiedział: żyj i daj żyć innym.

To pięknie ilustruje problem. Jeśli jedni chcą żyć a drudzy nie chcą dać żyć innym to nie można w żadnym wypadku uznawać tych postaw za równoważne.

Nie ma (lub prawie nie ma) "zwolenników różnorodności". Są jedynie ludzie, którzy (mniej lub bardziej aktywnie) bronią prawa do różnorodności.
Brzostowski (7067 punktów)
Kiedyś jako nastolatek (do ok. 20 lat), homoseksualistów uważałem za dziwaków, byli inni: inaczej się zachowywali, jakoś nie pasowali mi jako kumple. W miarę poznawania świata poznałem więcej homoseksualistów, poczytałem to i owo. No i uznałem, że po prostu są i już. Większość z nich, to normalni ludzie, czyli są tacy sami jak heteroseksualni. Mają prawo żyć jak wszyscy, to oczywiste. Mają prawo robić co tam sobie chcą w swoim łóżku, tak jak i wszyscy inni.

Mimo pełnej tolerancji dla homoseksualistów:
- jak widzę dwóch całujących się facetów to bierze mnie obrzydzenie, jest to odruch naturalny,
- seks analny uważam za coś obrzydliwego (naprawdę wkładanie członka do tyłka, którym wychodzi kał! ... brrrr!) niezależnie czy dotyczy to par hetero czy homo,
- jestem przeciwny promocji homoseksualizmu, pokazywaniu tego zjawiska jako czegoś "trendy" i jakiejś szczególnej poprawności politycznej dotyczącej homoseksualizmu. Nie jestem jednak przeciwnikiem obecności tematu w mediach, w przestrezni publicznej. Po prostu powinno to być naturalne, proporcjonalne do ilości homoseksualistów i heteroseksualistów.
- czasem żartuję z gejów, tak jak się żartuje z blondynek, z ruskich czy policjantów (w dowcipach).

Jestem homofobem?
13-05-2014 22:09 
 Ocena 12 na 12
TyDraniu (6569 punktów)
> jak widzę dwóch całujących się facetów to bierze mnie obrzydzenie, jest to odruch naturalny,
>Jestem homofobem?

Jak kochasz Jezusa, to nie jesteś. Ja też nie, ale jak widzę faceta połykającego kawałek ciała innego faceta, to jest to dewiacja seksualna kompletnie dla mnie niezrozumiała, wręcz obrzydliwa.


13-05-2014 22:18 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>> jak widzę dwóch całujących się facetów to bierze mnie obrzydzenie, jest to odruch naturalny,
>>Jestem homofobem?
>Jak kochasz Jezusa, to nie jesteś. Ja też nie, ale jak widzę faceta połykającego kawałek ciała innego faceta, to jest to dewiacja seksualna kompletnie dla mnie niezrozumiała, wręcz obrzydliwa.
Dewiacja seksualna? Aby na pewno znasz definicję?

Uważasz za obrzydliwą dewiację seksualną połykanie przez faceta kawałka opłatka, który to opłatek jest dla Ciebie tylko opłatkiem?
13-05-2014 22:43 
 Ocena 9 na 9
Selanos (12869 punktów)
>Uważasz za obrzydliwą dewiację seksualną połykanie przez faceta kawałka opłatka, który to opłatek jest dla Ciebie tylko opłatkiem?

To dewiacja i choroba psychiczna. Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby wierzyć że opłatek to ciało gościa hipotetycznie żyjącego 2000 lat temu i trzeba być dewiantem, żeby zjeść coś co samemu uważa się za ciało ludzkie.

Jak w reklamach, kilka rzeczy w jednym.
13-05-2014 22:52 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Uważasz za obrzydliwą dewiację seksualną połykanie przez faceta kawałka opłatka, który to opłatek jest dla Ciebie tylko opłatkiem?
>To dewiacja i choroba psychiczna. Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby wierzyć że opłatek to ciało gościa hipotetycznie żyjącego 2000 lat temu i trzeba być dewiantem, żeby zjeść coś co samemu uważa się za ciało ludzkie.

Nie chcę wiedzieć, kim są dla Ciebie wierzący homoseksualiści, zwłaszcza gdy ten kto daje opłatek i ten kto przyjmuje, to też homoseksualiści?

Masz taką kumulację, że może i Ty przeżyjesz coś miłego, jak tylko przeczytasz ten post!
13-05-2014 23:01 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Masz taką kumulację, że może i Ty przeżyjesz coś miłego, jak tylko przeczytasz ten post!

Ból głowy

To musi zostać nazwane.
13-05-2014 23:09 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Masz taką kumulację, że może i Ty przeżyjesz coś miłego, jak tylko przeczytasz ten post!
>Ból głowy
>To musi zostać nazwane.

Wy, antyklerykały, musicie wszędzie, w każdą dyskusję, nawet typowo neutralną pod względem religii, wepchnąć jakiś jad. Bez tego trudno żyć, co?
14-05-2014 07:30 
 Ocena 8 na 8
Ziutas (79 punktów)
...
- jak widzę całującą się parę staruszków (staruszka i staruszkę dla jasności to bierze mnie obrzydzenie, jest to odruch naturalny,
- seks uważam za coś obrzydliwego (naprawdę to wzajemne obsmarowywanie się różnymi wydzielinami! ... brrrr!) niezależnie czy dotyczy to par hetero czy homo,
- jestem przeciwny promocji katolicyzmu, pokazywaniu tego zjawiska jako czegoś "trendy" i jakiejś szczególnej ugodowości politycznej dotyczącej katolicyzmu. Nie jestem jednak przeciwnikiem obecności tematu w mediach, w przestrzeni publicznej. Po prostu powinno to być naturalne, proporcjonalne do ilości katolików i niekatolików.
- czasem żartuję z religii, tak jak się żartuje z blondynek, z ruskich czy policjantów (w dowcipach).
Jestem chamem?

Tak dla przemyślenia własnej argumentacji
14-05-2014 21:51 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>...
>- jak widzę całującą się parę staruszków (staruszka i staruszkę dla jasności to bierze mnie obrzydzenie, jest to odruch naturalny,
>- seks uważam za coś obrzydliwego (naprawdę to wzajemne obsmarowywanie się różnymi wydzielinami! ... brrrr!) niezależnie czy dotyczy to par hetero czy homo,
>- jestem przeciwny promocji katolicyzmu, pokazywaniu tego zjawiska jako czegoś "trendy" i jakiejś szczególnej ugodowości politycznej dotyczącej katolicyzmu. Nie jestem jednak przeciwnikiem obecności tematu w mediach, w przestrzeni publicznej. Po prostu powinno to być naturalne, proporcjonalne do ilości katolików i niekatolików.
>- czasem żartuję z religii, tak jak się żartuje z blondynek, z ruskich czy policjantów (w dowcipach).
>Jestem chamem?
>Tak dla przemyślenia własnej argumentacji
Pomyślałem zanim napisałem, taki mam zwyczaj.

Nie jesteś chamem, masz prawo mieć swoje zdanie i opinie oraz odczuwać obrzydzenie do dowolnych rzeczy, i do żartów.
14-05-2014 08:42 
 Ocena 17 na 17
Meretseger (61860 punktów)

>- jak widzę dwóch całujących się facetów
A jak widzisz całującą się parę hetero? Czasem to tak wygląda, jakby zaraz mieli zacząć kopulować. Ja na przykład jestem zażenowana. Wywlekanie intymności na widok publiczny nigdy nie wydawało mi się rzeczą stosowną, bez względu na orientację seksualną.
>- jestem przeciwny promocji homoseksualizmu
Homoseksualizm to nie towar, tego się nie promuje. Że pokazują homoseksualistów w mediach? No właśnie. Nikt jakoś, pokazując gębę Gowina, nie zauważa, że jest to heteroseksualista. A jak pokazują Biedronia, to zaraz leci hasło "homo". I po cholerę, się pytam? Jeden z jednej partii, drugi z innej partii i tego należy się trzymać, kogo obchodzi, który z kim sypia?
>- czasem żartuję z gejów, tak jak się żartuje z blondynek, z ruskich czy policjantów (w dowcipach).
I z Żydów, i z teściowych, i z pilotów, i z Jasia i pani w szkole. Ale to akurat nic nie znaczy, o ile dowcip jest śmieszny, a nie wulgarny.
14-05-2014 11:10 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>... Nikt jakoś, pokazując gębę Gowina, nie zauważa, że jest to heteroseksualista. ...
Wiesz, mam taki problem, że ja też ... nie zauważam.
Mam to samo z kilkoma innymi osobami publicznymi.
14-05-2014 11:15 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
O, ja czasem zauważam. Ale... jakby tu powiedzieć... a rebours. Chcę przez to powiedzieć, że nie dotknęłabym nawet bardzo długim kijem
14-05-2014 11:44 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>... jakby tu powiedzieć... a rebours. Chcę przez to powiedzieć, że nie dotknęłabym nawet bardzo długim kijem
Tak właśnie jakoś to wygląda, że większość kobiet wyczuwa pewne rzeczy ... i nawet nie trzeba wyjaśniać o co chodzi. Dziwne, że mężczyźni tego nie zauważają.
14-05-2014 19:19 
 Ocena 3 na 3
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Dziwne, że mężczyźni tego nie zauważają.

Zauważają, ja nazywam to obleśną glizdą.
14-05-2014 21:59 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>- jak widzę dwóch całujących się facetów
>A jak widzisz całującą się parę hetero? Czasem to tak wygląda, jakby zaraz mieli zacząć kopulować. Ja na przykład jestem zażenowana. Wywlekanie intymności na widok publiczny nigdy nie wydawało mi się rzeczą stosowną, bez względu na orientację seksualną.
Para hetero, całująca się w miarę normalnie, wzbudza we mnie raczej lekko pozytywne emocje. Co innego jakieś wulgarne połykanie języków, w tym wypadku zgadzam się z Tobą.
>>- jestem przeciwny promocji homoseksualizmu
>Homoseksualizm to nie towar, tego się nie promuje. Że pokazują homoseksualistów w mediach? No właśnie. Nikt jakoś, pokazując gębę Gowina, nie zauważa, że jest to heteroseksualista. A jak pokazują Biedronia, to zaraz leci hasło "homo". I po cholerę, się pytam? Jeden z jednej partii, drugi z innej partii i tego należy się trzymać, kogo obchodzi, który z kim sypia?
Właśnie dokładnie oto mi chodzi, aby tak to było - nikogo nie obhodziło kto z kim śpi. Czasem mam wrażenie, że do mediów zaprasza się kogoś tylko dlatego, że jest gejem, czasem ktoś wygrywa Eurowizję głównie dlatego że jest tranwestytą.
>>- czasem żartuję z gejów, tak jak się żartuje z blondynek, z ruskich czy policjantów (w dowcipach).
>I z Żydów, i z teściowych, i z pilotów, i z Jasia i pani w szkole. Ale to akurat nic nie znaczy, o ile dowcip jest śmieszny, a nie wulgarny.
Słusznie. Niestety akurat w przypadku homoseksualistów, ze względu na "inne praktyki miłosne", żartuje się ze sfery intymnej. Ta sfera jednak wg mnie nie jest szczególnie inna niż np rzekoma głupota blondynek. Osobiście zbyt silnych wulgaryzmów nie popieram.
19-05-2014 19:36 
 Ocena 2 na 2
Piękny Lolo (2082 punktów)
>jak pokazują Biedronia, to zaraz leci hasło "homo".

Jeżeli ktoś publicznie manifestuje swoją seksualność, a potem się obraża, że nikt nie widzi w nim filozofa i do tego znajduje poparcie swoich idiotycznych oczekiwań u szlachetnych parlamentarzystów wzmacniających idiotyzm jurysdykcją, to nie pozostaje nic innego jak tylko za przykładem pana Twardowskiego na kogucie wyfrunąć na księżyc.
   
20-05-2014 08:13 
 Ocena 3 na 3
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>jak pokazują Biedronia, to zaraz leci hasło "homo".
>Jeżeli ktoś publicznie manifestuje swoją seksualność, a potem się obraża, że nikt nie widzi w nim filozofa i do tego znajduje poparcie swoich idiotycznych oczekiwań u szlachetnych parlamentarzystów wzmacniających idiotyzm jurysdykcją, to nie pozostaje nic innego jak tylko za przykładem pana Twardowskiego na kogucie wyfrunąć na księżyc.
>   
Należy postawić pytanie dlaczego tak swą seksualność manifestuje. Chyba dlatego, że to jedyna cecha, o której mówią Ci inni, nie widzący w nim filozofa jeno " pedała", " ciotę" itp. Dla mnie w takiej sytuacji, też by ona ważna była. Mam to szczęście, że jestem hetero i chciałbym aby osoby o odmiennych preferencjach seksualnych były traktowane tak samo jak ja, czyli by ich seksualność była innym obojętna.
21-05-2014 23:42 
 Ocena 1 na 1
Piękny Lolo (2082 punktów)
>to jedyna cecha, o której mówią Ci inni, nie widzący w nim filozofa jeno " pedała", " ciotę" itp.

pogrubienie w cytacie moje

Wina tych innych, odbiorów??
Swego czasu w telewizji występowali Panowie Jerzy Waldorff, Bogusław Kaczyński, Tomasz Raczek, Michał Bajor, Marek Barbasiewicz.
Choć ich preferencje seksualne tajemnicą nie są, kojarzeni są i zostaną zapamiętani z innej niż alkowy tajemnic sfery.
Biedronia, poza eksponowaną nachalnie orientacją seksualną, zaplecze puste, puściuteńkie.

> by ich seksualność była innym obojętna.

Niech więc swojej seksualności pod nos otoczeniu namolnie nie podtykają!
   
22-05-2014 06:42 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>to jedyna cecha, o której mówią Ci inni, nie widzący w nim filozofa jeno " pedała", " ciotę" itp.
>pogrubienie w cytacie mojeWina tych innych, odbiorów??
>Swego czasu w telewizji występowali Panowie Jerzy Waldorff, Bogusław Kaczyński, Tomasz Raczek, Michał Bajor, Marek Barbasiewicz.
>Choć ich preferencje seksualne tajemnicą nie są, kojarzeni są i zostaną zapamiętani z innej niż alkowy tajemnic sfery.
>Biedronia, poza eksponowaną nachalnie orientacją seksualną, zaplecze puste, puściuteńkie.
Biedroń jest politykiem i udziela się walcząc o rzeczywistość, w której jego seksualność i jemu podobnych nie byłaby piętnowana, używa jej jako argumentu by taki Raczek czy Bajor nie byli za to kim są piętnowani. Dla Ciebie ich preferencje nie są ważne, lecz wielu postrzega i ocenia ich jako ludzi, przez ten pryzmat. Biedroń chciałby to zmienić, a walczy tak jak umie.
>> by ich seksualność była innym obojętna.
>Niech więc swojej seksualności pod nos otoczeniu namolnie nie podtykają!
>   
Podrywał Cię, namawiał do seksu, próbował wymusić? Jego seksualność dostrzegasz i przeszkadza Ci, dla mnie jest nieistotna. Mnie przeszkadzają wypowiedzi pani Pawłowicz, Kępy, Oko, Maleńczuka i innych homofobów stygmatyzujących. Myślę, że gdyby nikogo nie obchodziło, kto jakie ma preferencje seksualne, temat by nie istniał, a i Biedroń mogły się skupić na innych sprawach.
Christos (2696 punktów)
>Choć ich preferencje seksualne tajemnicą nie są, kojarzeni są i zostaną zapamiętani z innej niż alkowy tajemnic sfery.

Przypomnij sobie pośmiertne gromy na głowę Jerzego Waldorffa i święte oburzenie kościółkowych związane z miejscem jego pochówku. Tajemnice alkowy jednakoż źródłem niesmaku były.


No gods, no masters...I am who I am.
14-05-2014 21:59 
 Ocena 8 na 8
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>naprawdę wkładanie członka do tyłka, którym wychodzi kał! ... brrrr!
Ale wkładanie członka, którym wychodzi mocz, do pochwy czy ust już nie jest "brrrr!"?
14-05-2014 09:25
 Ocena 10 na 10
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>W normalnym społeczeństwie powinni być oni traktowani jako równoprawni obywatele pod warunkiem, że
>stosują się do ogólnie przyjętych zasad.
Jakież to są ogólnie przyjęte zasady? Ukrywanie homoseksualizmu żeby jakiś homofob czy inszy świętoszek nie poczuł się urażony? Ślub dla kamuflażu?
>Obserwujemy nasilanie
>się homolobby w różnych formach.
Wy towarzyszu może i obserwujecie, ale gdzie niby człowiek nie będący homofobem owo mityczne lobby zauważy?
>Jest ono często agresywne, szczególnie w wydaniu męskich
>homoseksualistów.
Ile to już razy mówiły reżimowe media o pobiciu łysych Prawdziwych Patriotów przez homobojówki. Istotnie agresja się aż wylewa z tych podleców co Prawdziwe i Polskie wartości chcą zniszczyć.
>Nie powinniśmy stawiać ich poza marginesem normalnego społeczeństwa, bo to nie ich wina, że są tacy.
Czyli według ciebie homoseksualiści są nienormalni?
>Z drugiej jednak strony powinniśmy rozumieć na czym polega ich odmienność i nie dawać się oszukiwać
>modnym pseudo trendom.
Odmienne preferencje mają i faktycznie nie powinniśmy dać się oszukiwać modnym ostatnio trendom homofobii i ogólnego zburaczenia.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
14-05-2014 11:41
 Ocena 12 na 12
Anna Salman (16360 punktów)
>Kiedyś jako młody człowiek byłem świadkiem, choć na szczęście nie obiektem zalotów pederasty i robiło mi się niedobrze. Drugi przypadek to kiedy mój syn ...
Bardzo się cieszę, że taki wątek wypłynął, aczkolwiek współczuje ci oczywiście. Tylko, że kobiety z takimi zachowaniami spotykają się nagminnie. Sama byłam kilkakrotnie ofiarą nieakceptowanych (przeze mnie, ale niestety akceptowanych społecznie) zachowań. Może dzięki takim przypadkom zacznie docierać do mężczyzn, że kobieta, czy dziewczynka ma również ludzkie odczucia i prawo do poczucia odrazy. Tymczasem powszechne rozumienie jest takie, że powinnyśmy to odbierać, jako komplement i zaakceptować bez względu na atrakcyjność agresora (przeważnie jej brak), w tym różnicę wieku oraz wulgarność sytuacji.
Najgorsze jest to, że o ile agresywni homo rekrutują się najczęściej z nizin społecznych, to agresywni hetero, których jest większość, wywodzą się często z wyższych warstw społecznych, są wykształceni i zamożni, mają dominującą pozycję nad ofiarą - lekarz w kontakcie z pacjentką, czy przełożony wobec podwładnej.
Ataki na kobiety są jednak nadal komentowane w formie prymitywnych żartów, a często nawet ofiara jest oskarżana o prowokowanie sytuacji. W większości sytuacji mamy robić dobrą minę do złej gry, obracać wszystko w żart i milczeć. Więc milczymy, ale prawdę powiedziawszy mój stosunek do mężczyzn jest w dużej części pochodną owych zachowań.
Czy chciałbyś być tak traktowany? Najpierw molestowany, a potem oskarżony o prowokację? Chciałbyś, aby taka ocena spotkała twojego syna? A przecież po mistrzowsku wywiódł to niedawno niejaki Michalik.
Może ci agresywni homo dostosowali się właśnie do "ogólnie przyjętych zasad" - przyjętych przez hetero.
14-05-2014 21:00 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>Może ci agresywni homo dostosowali się właśnie do "ogólnie przyjętych zasad" - przyjętych przez hetero.
Jak w każdej grupie tak i w grupie osób homoseksualnych sa osobnicy jak faszyści, złodzieje, mordercy, księża, politycy oraz oraz .......
22-05-2014 10:37 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Tylko, że kobiety z takimi zachowaniami spotykają się nagminnie.
>Ataki na kobiety są jednak nadal komentowane w formie prymitywnych żartów

Dobre, krótkie streszczenie problemu:

   Jak kobieta zostaje dziwką?
   - Dała ci?
   - Nie. A tobie?
   - Też nie.
   - A to dziwka!...

Żart? Ależ skąd. W niektórych środowiskach mężczyźni - werbalnie, bo kultura nakłada pewien kaganiec - zachowują się podobnie, jak pewien gatunek pluskiew, zbiorowo gwałcących samicę.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Mnie też homoseksualizm brzydzi, ale brzydzi mnie też kobieta z brodą czy naga 90 latka. Nie czyni to ze mnie homofoba. Reakcje organizmu nie zależą od poglądów. Nie mam absolutnie nic przeciwko homoseksualistom ponieważ nie ma etycznych argumentów przeciw niemu. Natomiast to co piszesz o gejach z toalet - jest to patologia, ale nie ma sensu przez pryzmat takich zboczeńców patrzeć na gejów. To tak jakby przez pryzmat seksoholika patrzeć na heteroseksualistów. To błąd.
Heremis (587 punktów)
>Mnie też homoseksualizm brzydzi, ale brzydzi mnie też kobieta z brodą czy naga 90 latka. Nie czyni to ze mnie homofoba. Reakcje organizmu nie zależą od poglądów. Nie mam absolutnie nic przeciwko homoseksualistom ponieważ nie ma etycznych argumentów przeciw niemu.
W pełni się zgodzę, życie seksualne innych mnie nie interesuje, niech robią co chcą, byle nie wtrącali się do moich spraw. Nawet jeśli byłyby argumenty etycznie nic mi do tego. Jeśli chodzi o etykę seksualną, za zło uważam zdradę, nie ukrywam, że rzeczy typu seks analny, seks grupowy itp są w moim odczuciu obrzydliwe, trzymam się od tego z dala. A do takiego zdania w temacie jak najbardziej mam prawo, nikomu niczego nie zabraniam.

"Com napisał, napisałem" J 19, 22
14-05-2014 16:52 
 Ocena 3 na 3
kogut59 (3090 punktów)
>Mnie też homoseksualizm brzydzi, ale brzydzi mnie też kobieta z brodą czy naga 90 latka.
Ciekawe komu kojarzy się 90-latka z seksem ? Starość jest biologicznym procesem i czeka każdego z nas również Ciebie jeszcze piękny Panie. Proponuje Ci w wieku 90 lat zamiast lustra powiesić zdjęcie kiedy byleś 20 bo będziesz się sobą potwornie brzydził z pewnością
14-05-2014 17:50 
 Ocena 2 na 2
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Nie działa to w ten sposób. Nie brzydzimy się samych siebie, swoje ciało traktujemy inaczej. Zresztą argument tego typu jest bardzo mizerny. Poza tym mi się 90 latka nie kojarzy z seksem. Kobieta z brodą też nie.
14-05-2014 20:19 
 Ocena 3 na 3
kogut59 (3090 punktów)
>Nie działa to w ten sposób. Nie brzydzimy się samych siebie, swoje ciało traktujemy inaczej.
Czasem może się zdążyć w wieku np. 80 lat co jest bardzo prawdopodobne ze wylądujesz w szpitalu i będziesz zdany na opiekę młodej kobiety. Czy chciałbyś z ust siostry usłyszeć tego faceta się brzydzę niech sobie spoczywa zesramy po zęby ?
>Poza tym mi się 90 latka nie kojarzy z seksem. Kobieta z brodą też nie.
Cytuje "Mnie też homoseksualizm brzydzi, ale brzydzi mnie też kobieta z brodą czy naga 90 latka"
Homoseksualizm jest seksualna orientacja wiec wrzucenie do do worka Twoich obrzydliwości kobiety z broda i nagiej 90-latki musiałem uznać jako seksualne anty-emocje
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Nie chciałbym tego usłyszeć. Ale dlaczego miałbym to od kogoś usłyszeć? Przecież ja nie mówię tak żadnym schorowanym starcom. Mówię to na forum - a to co innego. Poza tym co w tym dziwnego, że na widok starego, brzydkiego, śmierdzącego ciała, czuję obrzydzenie? Bo domyślam się że ty czujesz podziw... a może kontemplujesz piękno ludzkiego ciała.
14-05-2014 22:30 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>Nie chciałbym tego usłyszeć. Ale dlaczego miałbym to od kogoś usłyszeć? Przecież ja nie mówię tak żadnym schorowanym starcom. Mówię to na forum - a to co innego. Poza tym co w tym dziwnego, że na widok starego, brzydkiego, śmierdzącego ciała, czuję obrzydzenie? Bo domyślam się że ty czujesz podziw... a może kontemplujesz piękno ludzkiego ciała.
Oj biedni twoi rodzice gdyby to czytali. to czuje po twoich tekstach. Odbieram starszych jakimi są, taki jest naturalny proces życia i dotyczy wszystkich bez wyjątku.
Obracanie kota ogonem tez nie jest dyskusja? Ile masz lat ?
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Zakłamanie, które bije z twoich postów jest przerażające. Po co udawać, że życie ma same jasne strony? Istnieje wiele sfer życia, które są obrzydliwe, odpychające. Nie wiem czemu boli cię mówienie o tym. Dlaczego chcesz udawać że czegoś nie ma?
Mam 20.
15-05-2014 11:02 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Mam 20.
To wiele wyjaśnia.
Ja mam 57 i odmienny pogląd na to, co jest obrzydliwe i odpychające. Zdecydowanie nie jest to starość. Ja na pewno nie doczekam chwili, gdy będziesz w moim obecnym wieku, ale wspomnisz sobie moje słowa, to Ci mogę zagwarantować.
Reasumując - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Jeżeli dla kogoś obleśny jest troll z Władcy Pierścieni, to zawsze można powiedzieć że zmieniłby zdanie gdyby sam był takim trollem. Albo jeżeli nie podoba mi się film "4 pancerni i pies" to zmieniłbym zdanie gdybym to ja był jego reżyserem. Możliwe że byłoby właśnie tak - i co z tego wynika?
16-05-2014 07:56 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>i co z tego wynika?
To z tego wynika, że posuwasz się do absurdu. Trollem nigdy nie będziesz, reżyserem "4 pancernych" także nie. Starość Cię czeka nieuchronnie.
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Nieuchronnie to mnie nie czeka nawet dzień jutrzejszy a co dopiero starość. Jeżeli będę stary - starość będzie przeze mnie postrzegana subiektywnie. Teraz postrzegam ją obiektywniej niż osoby, które w niej żyją. Generalnie przeraża mnie starość, boję się jej.
15-05-2014 23:49 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>Zakłamanie, które bije z twoich postów jest przerażające. Po co udawać, że życie ma same jasne strony?
Nie udaje niczego nie muszę. Nie lubię arogantów, homofobicznych wykluczających z życia innych np. z powodu starości.
> Istnieje wiele sfer życia, które są obrzydliwe, odpychające. Nie wiem czemu boli cię mówienie o tym.
Wręcz przeciwnie chętnie rozmawiam jak widzisz.

>Dlaczego chcesz udawać że czegoś nie ma?
Ty udajesz wstawiając w nawias (obrzydliwe, odpychające) wszystkich nie pasujących do twojego jeszcze płytkiego pojęcia świata.
>Mam 20.
Jest szansa np. pojedz do Afryki, Azji poznaj innych bez uprzedniego szufladkowania.
Zagadka

Jacek Przypadek (1069 punktów)
A kto jest tutaj homofobem? Na pewno nie ja. Jak napisałem, reakcje organizmu nie zależą od poglądów. To, że nie umieram z zachwytu na widok męskiej kopulacji, nie czyni ze mnie homofoba. Ale to jest właśnie ta agresywna retoryka, którą reprezentujesz - albo oddasz życie za homoseksualizm i wszystko co z nim związane, albo jesteś homofob. Nie ma nic pośredniego, same skrajności jak u nastolatki.
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Kiedyś jako młody człowiek byłem świadkiem, choć na szczęście nie objektem zalotów pederasty i robiło mi się niedobrze.

   Ja też byłem obiektem, ale nie robiło mi się niedobrze. Pewnie to zależy od kilku czynników. Opiszę moją ścieżkę...
   Pierwszy kontakt z radykalną odmiennością seksualną/płciową miałem już od początku szkoły podstawowej, kiedy jedna z dziewcząt była chłopakiem. Zawsze trzymała z chłopakami, ubierała się jak chłopak, grała w piłę, twierdziła, że czuje się chłopcem itd. Nigdy to nikogo nie dziwiło, było to oczywiste, tak dla nas, jak i dla dorosłych, pamiętam jak moja mama o tym ze mną rozmawiała. Nigdy nie byłem w tym przypadku świadkiem jakichkolwiek szykan, a nawet żartów, co w sumie zaskakujące pośród małych i większych dzieciaków, gdzie obrywało się za wszystko, za tuszę, okulary, piegi. Tutaj nic. Ciekawe. Może dlatego, że rzadko spotykane, intymne, nawet słowa "pedał" z tamtych czasów nie kojarzę pośród dzieciaków (lata 70-te). Oczywiste było tylko to, że ona to chłopak i już.
   Może miałem z 16 lat, kiedy jeden z moich najlepszych przyjaciół zaczął mi sugerować pewne rzeczy, w taki sposób, że kojarzyłem o co mu chodzi. Powiedział, że przyjdzie do mnie ze swoją dziewczyną. Ale ja czułem, że to będzie chłopak i tak rzeczywiście się stało. Siedzieliśmy w moim pokoju, oni trzymali się za ręce. Asymilowałem to, jak dobrze pamiętam, 5 - 10 minut. Nie szczędzili sobie bardzo delikatnych czułości. Jak to zakochani. Tyle. Szybka szkoła tolerancji i akceptacji. Dzięki temu nigdy nie miałem z tym problemu, nawet wtedy, kiedy ten kolega wyznał mi niedługo później, że się we mnie kochał. Wcześniej nic nie mówił, bo oczywiście wiedział, że ja tylko dziewczyny.
   Nie było też żadnego problemu, kiedy zdarzyło mi się stać owym "obiektem", a to musiało być mniej więcej w tamtym czasie, może z rok później. Z innym kolegą wybrałem się do kina, kupiliśmy bilety i wyszliśmy jeszcze na zewnątrz. No i podszedł do nas taki misio, może z 40-letni. I pamiętam to jak dzisiaj, zwrócił się do nas dokładnie tymi słowami, grzecznie bardzo: "przepraszam chłopcy, ja to bardzo lubię, czy może bylibyście zainteresowani?". Pamiętam, że ten mój kolega zaniemówił, a mnie się śmiać chciało, bo gość był mocno spięty, chyba bał się ostrej reakcji. Ale ja mu tylko odpowiedziałem, że my tego nie lubimy i nic z tego nie będzie. Był zawiedziony, zapytał jeszcze czy nie mamy papierosa, przeprosił i odszedł. To była sytuacja oczywiście komfortowa, wczesne popołudnie, lato, piękna pogoda, pełno ludzi, bo centrum miasta i bardzo grzeczne zachowanie. Więc wspominam to wyłącznie z uśmiechem. Ale pewnie można przeżyć coś gorszego, na przykład nachalne, natarczywe panie, którymi nie byłem zainteresowany, a one miały kłopot odpuścić i przyjemnie nie było, raz nawet skrajnie nieprzyjemnie. Oczywiście każdego staram się zrozumieć, różnie bywa i różnie ludzie mają, ale dzięki temu też wiem, jak to działa w druga stronę, a właściwie w każdą. Kiedy jest to jakiś gwałt na naszej psychice. Najważniejsza jest kultura, jak dla mnie zapytać zawsze można, bo różnie w życiu jest i różnie bywa, ale trzeba umieć się zachować. I to dotyczy wszystkich. Oczywiście mężczyźni bywają tutaj znacznie częściej agresywni. Bez porównania.
kogut59 (3090 punktów)
>Kiedyś jako młody człowiek byłem świadkiem, choć na szczęście nie objektem zalotów pederasty i
>robiło mi się niedobrze. Drugi przypadek to kiedy mój syn przybiegł wystraszony z kempingowej
>toalety, bo jakiś facet usiłował dostać się do niego górą ponad zamkniętymi drzwiami. Na szczęście
>spotkałem się jedynie z dwoma takimi przypadkami i oba wywołały moje obrzydzenie.
Skąd pewność ze ci dwaj byli homoseksualistami ? pedofilia jest choroba homoseksualizm natomiast nie.
>Co by się nie mówiło czy wypisywało to homoseksualizm jest błędem natury, który odwraca normalne >poczucie przynależności do płci zgodnej z płcią genetyczną i anatomiczną.
Podstawowy błąd myślowy ! wiązanie homoseksualizmu z zboczeniami seksualnymi. Poszukam statystyk gdzie zboczenia seksualne są w grupie mężczyzn heteroseksualnych zdecydowanie czystsze niż w grupie mężczyzn homoseksualnych i to zdecydowanie. Lecz później teraz nie mam czasu lub poszukaj sam
Jacek Przypadek (1069 punktów)
On wcale nie napisał, że homoseksualizm wiąże się z różnymi zboczeniami. Napisał że homoseksualizm jest zboczeniem sam w sobie - a to co innego.
14-05-2014 20:49 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>On wcale nie napisał, że homoseksualizm wiąże się z różnymi zboczeniami. Napisał że homoseksualizm jest zboczeniem sam w sobie - a to co innego.

O.K. jest wiec homoseksualizm zboczeniem ale wiązać należy nie ze zboczeniami tylko z
czym ? gra w szachy
Wiki takiej definicji tam nie ma.
pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm
I na tej liście nie znalazłem homoseksualizmu
pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia
Opisał dwa przypadki spotkań z zboczeńcami seksualnymi prawdopodobnie pedofilami natychmiast powiązał to z homoseksualizmem.
Zadziwiające jest dla mnie ze w Polsce jest to typowa strategia homofobów
Ja homofobów nie lubię ale nie kojarzę natychmiast np. z mordercami chociaż znalazłbym tysiące takich przykładów potwierdzających tezę Homofob = morderca.
Jest to oczywista oczywistość jak powiedział pewien homofobiczny polityk.
Nie czynie tego ponieważ oczywista oczywistością jest ze mordercy kierują się wieloma, bardzo wieloma przesłankami.
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Nie rozumiesz ni słowa. Mówi się trudno.
Homoseksualizm uznaje on za dewiację. Ale nie znaczy to że wiąże go z innymi dewiacjami. Czy to trudno zrozumieć?

Pedofil nie musi być od razu nekrofilem. Gej nie musi przejawiać żadnych innych zboczonych skłonności - poza jedną. Nie mówił on natomiast, że homoseksualizm wiąże się ze zboczeniami (liczba mnoga!).
14-05-2014 22:42 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>Nie rozumiesz ni słowa.
Ciesze się, takich slow jakich ty używasz nie rozumiejąc jestem szczęśliwszym człowiekiem.

finerbijk (17282 punktów)
"Fobia (nowołac. phobia z stgr. φόβος phóbos "strach, lęk") - zaburzenie nerwicowe, którego objawem osiowym jest uporczywy lęk przed określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związany z unikaniem przyczyn go wywołujących i utrudniający funkcjonowanie w społeczeństwie." [wiki]
Fobie w większości są uleczalne, jeśli natomiast uznajesz homofobię za coś naturalnego i właściwego, to nie jesteś homofobem, ale homo hejterem.
Karton.R (392 punktów)
Współczuję panu. To naprawdę poważna choroba, gdy ktoś myli homoseksualizm z transseksualizmem.
Ja nazywam ją nieuctwem.
Inną poważną chorobą, której symptomy pan tutaj okazał jest pańska nienawiść do jakiejś grupy osób bez konkretnego powodu.
To, co pan próbuje tu przekazać brzmi trochę jak "Jestem rasistą, bo próbował zabić mnie murzyn, a mojego syna latawiec".
Dizzy Devil (71 punktów)
>Co by się nie mówiło czy wypisywało to homoseksualizm jest błędem natury

Życie jest błędem natury.
A tak naprawdę, jak już ktoś tu napisał, natura błędów nie czyni.
Jedynie to, co czyni, może być dla świadomej istoty złe lub nie.

>który odwraca normalne poczucie przynależności do płci zgodnej z płcią genetyczną i anatomiczną.

Chyba pomyliło ci się z transseksualizmem.
To zabawne, że niektórzy ludzie myślą, że homoseksualny facet chciałby być kobietą. Hm.
adamcopper (64 punktów)
(zablokowany)
akurat te nieprzyjemne sytuacje jakie opisales z strony gejow wziely sie wlasnie z homofobii, geje zostali zepchnieci do podziemia, kibli i parkow w ktorych musieli zaczepiac mezczyn chcac poznac innego geja, chyba zapominasz ze hetero faceci wygladaja tak samo jak geje i mozna sie pomylic
gdyby nie bylo homofobii to geje ubieraliby sie w charakterystyczny sposob i dzieki temu wszedzie latwo sie rozpoznawali tak jak to sie dzieje w swiecie wspolczesnym kiedy poziom akceptacji wzrosl

a co do obrzydzenia na widok calujacych sie gejow to bedziesz je czul rowniez na widok calujacych sie heterosexualistwo ktorzy sa dla ciebie brzydcy, pornole zapewne wlaczasz tylko z pieknymi osobami co

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365