 |
Jak to jest z tą edukacją? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-05-2014 22:57 | Arminius (25555 punktów) | Jak to jest z tą edukacją?
1 na 1 | "Polska zajęła 10. miejsce w najnowszym zestawieniu „Global Index of Cognitive Skills and Educational Attainment”, opublikowanym przez koncern edukacyjny Pearson. Poprawiliśmy swój wynik o 4 pozycje, dołączając do światowej czołówki". naukonauci(*)4/05/08/edukacja-znowu-sukces/Nie jest to pierwsze doniesienie tego typu. W ostatnim rankingu PISA także odnieśliśmy spory sukces, poprawiając istotnie lokatę. Równocześnie w kraju, wśród nauczycieli, pedagogów, nauczycieli akademickich, pracodawców itd., słychać chóralne, coraz głośniejsze zgdodne narzekanie na głupotę i niedokształcenie uczniów i studentów opuszczających mury polskich szkół i uczelni. SKĄD TA DYCHOTOMIA? Gdzie leży prawda? Trudno przecież zakładać aby zagraniczne fundacje i koncerny rozpieszczały Polskę przyznając jej bardzo wysokie miejsca "za piękne oczy"? Najpewniej mają też one mechanizmy kontrolne i weryfikujące, umożliwiające wykrycie ewentualnych nadużyć ze strony polskiej. SKĄD WIĘC BIERZE SIĘ ÓW ROZZIEW? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | > "Polska zajęła 10. miejsce w najnowszym zestawieniu Global Index of Cognitive SkillsChyba pisałem ze 2 mies. temu tutaj na forum. O ile pamiętam, w umiejętności rozwiązywania problemów polscy uczniowie wypadli znacznie niżej. Twoje źródło dokonuje takiej sprytnej, może nie zamierzonej, manipulacji, przytaczając tylko część wyników.(Np. pokazując uczniowi zestawienie możliwych połączeń pociągowych i prosząc go o wybranie najlepszego połączenia z A do B uczniowie z Polski wypadali gorzej niż z wielu krajów osiągających niższe miejsce w podstawowym teście, o którym piszesz.) Ogólnie jest dobrze, tylko zbyt dużo narzekania wszędzie  > Równocześnie w kraju, wśród nauczycieli, pedagogów, nauczycieli akademickich, pracodawców itd., słychać chóralne, coraz głośniejsze zgdodne narzekanie na głupotę i niedokształcenie uczniów i studentów opuszczających mury polskich szkół i uczelni.1) W zachodniej Europie po trzech latach studiów (BSc) osoba zyskuje szacunek i otwiera się przed nią rynek pracy. W Polce po 5 latach studiów na szacownej uczelni usłyszałem na spotkaniu o pracę po pytaniu o doświadczenie '' Dziecko, to ty nic nie umiesz'' A pracodawcy to najchętniej 500 zł by płacili. PS. Poza tym pytanie otwarte - na ile miarodajne są te badania. Czy szkoła ma wpływ która klasa będzie badana itp. Dużo pytań.
|
|
Ulderico (19376 punktów) (zablokowany) | Tu nie ma żadnej niekonsekwencji czy dychotomii, a wszystko jest spójną jednością. Po prostu coraz bardziej narzekający nauczyciele,świadomi ograniczeń swoich uczniów, coraz mocniej motywują uczniów do nauki. I stąd ten niby sukces, który jest oczywiście bardzo względny i niejednoznaczny, na tyle niejednoznaczny, że równie dobrze mógłby zostać uznany za klęskę.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
4 na 4 | Jan Rylew (3965 punktów) | >SKĄD WIĘC BIERZE SIĘ ÓW ROZZIEW? To może być tak jak w sporcie. Ogólnie dno, ale paru asiorów jeszcze jesteśmy w stanie wyszkolić i oni robią wyniki, a te idą w świat. Nauczyciele narzekają, bo nie widzą tych paru asiorów na co dzień.
|
|
 | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | Ano właśnie. Ale czy w tych badaniach również przetestowano wytypowaną reprezentację?
|
|
2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | > SKĄD WIĘC BIERZE SIĘ ÓW ROZZIEW?... z odmiennej skali standardów. Poziom wykształcenia polskiego ucznia coraz bardziej zbliża się do "standardów pożądanych na zachodzie". Co nie znaczy, że "rzeczywisty poziom wykształcenia" polskich uczniów rośnie. Dorównując do "pożądanych zachodnich standardów", można również idiocieć, na co narzekają polscy nauczyciele stosujący swoje własne "standardy wykształcenia"... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) | >...na co narzekają polscy nauczyciele stosujący swoje własne "standardy wykształcenia"... Dorzuć jeszcze pracodawców, którzy zatrudniają później efekty rozdźwięku "standardów wykształcenia" i "pożądanych zachodnich standardów". Moja córka kończy właśnie gimnazjum. Pośród przedstawicieli kilku szkół ponadgimnazjalnych spotkanie z młodzieżą miał też przedstawiciel Urzędu Pracy. Facet zamiast kreślić przed kałamarzami świetlane wizje, powiedział wprost - "Idźcie do jakiejkolwiek szkoły, i tak nie będziecie pracować w wyuczonym zawodzie". Więc także, jaka motywacja - takie efekty.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >"Polska zajęła 10. miejsce w najnowszym zestawieniu "Global Index of Cognitive Skills and >Educational Attainment", opublikowanym przez koncern edukacyjny Pearson. Poprawiliśmy swój >wynik o 4 pozycje, dołączając do światowej czołówki".
Nie wiem na jakich kryteriach oparta jest ta ocena.
>Równocześnie w kraju, wśród nauczycieli, pedagogów, nauczycieli >akademickich, pracodawców itd., słychać chóralne, coraz głośniejsze zgdodne narzekanie na głupotę i >niedokształcenie uczniów i studentów opuszczających mury polskich szkół i uczelni.
Proponuję zajrzeć do portalu "Matura to bzdura", w którym przekrojowo pokazany jest ogólny poziom wiedzy maturzystów. Żenada.
>DYCHOTOMIA? Gdzie leży prawda? Trudno przecież zakładać aby zagraniczne fundacje i koncerny >rozpieszczały Polskę przyznając jej bardzo wysokie miejsca "za piękne oczy"? Najpewniej mają też >one mechanizmy kontrolne i weryfikujące, umożliwiające wykrycie ewentualnych nadużyć ze strony >polskiej. SKĄD WIĘC BIERZE SIĘ ÓW ROZZIEW?
"Orzeł ma prawo się urodzić nawet w jaskółczym gnieździe" (S. J. Lec). Być może uzdolnieni tworzą pozytywny obraz oświaty polskiej. Ale ilu ich jest i czy dalsze kształcenie jest im dostępne? Poza tym proszę posłuchać jak rozmawia "po polsku" polska młodzież na ulicy, w tramwaju, w autobusie, wracające ze szkoły i na jakie tematy. Mi wystarczy. Teraz jestem na emeryturze, ale byłem dość ważnym kierownikiem. Ze względu na ukończenie studiów przez energetyka i jego awans do większego zakładu, szukałem następcy. Wystarczyło wykształcenie średnie techniczne. Praktycznie w czasie rozmów z oferentami (a było chętnych dużo i to ponoć z praktyką), nikt nie odpowiadał przygotowaniu na stanowisko odpowiedzialnego za bezpieczeństwo dostaw energii dla utrzymania procesu produkcji, co najgorsze właśnie w sferze zawodowej.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | Cytat z artykułu:
Badanie Pearsona pokazuje, że rzeczywiście największym sukcesem niepodległego 25-lecia jest stworzenie systemu kształcenia, z którego w pojedynkę nikt chyba nie jest zadowolony, który jednak coraz bardziej zdumiewa świat, bo przynosi doskonałe efekty w wymiarze makro. Doskonałą ilustracją tej przemiany makro jest rewolucja, jaką przeżywa Kraków, miasto, które stało się najważniejszym w Europie centrum usług biznesowych, detronizując Dublin
Przenoszenie do nas centrów biznesowych wynika przede wszystkim z dużo niższych kosztów. Niezbyt widzę tu rolę procesu kształcenia... oczywiście pracę znajdą ludzie znający podstawy obsługi komputera i jakiś język obcy, ale to chyba nie jest jakieś super osiągnięcie?
No ale jeśli zamiast "systemu kształcenia" analizujemy "niskie koszty płacy" to przynajmniej mamy wyjaśnione dobre miejsce w rankingu.
|
|
1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > SKĄD WIĘC BIERZE SIĘ ÓW ROZZIEW?
Każdy kraj sam wybiera szkoły, w których te badania są prowadzone. Niemcy np. wybierają szkoły losowo, żeby mieć wiarygodne dane. Azjaci wskazują najlesze, żeby znaleźć się jak najwyżej w rankingu (inna mentalność - wizerunek jest w Azji ważniejszy niż rzeczywistość). W Polsce, jeśli mi się coś nie pomyliło, są to ochotnicy - dyrektorzy tych szkół, kórzy o badaniach wiedzą i chce im się w to bawić - tacy dziwacy, gatunek u nas wymierający - nauczyciele z powołania. Większość dyrektorów woli schować głowę w piasek, żeby nie mieć dodatkowych kłopotów.
W rzeczywistości tylko takie kraje jak Niemcy mają korzyść z tych badań.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
adamcopper (64 punktów) (zablokowany) | no to trzeba miec na prawde tupet, zeby nic sensownego nie uczuc w szkole a potem narzekac na glupote swoich uczniow, ale to w sumie pasuje do arogancji polskiego belfra
kazdy kto studiowal to chyba sie zorientowal ze program nauczania jest zupelnie nie praktyczny,wiedza jest przestarzala i czysto teoretyczna, standardowo tluka do glowy same regulki definicje wyliczanki
po ukoczeniu prawa jest sie nikim, trzeba sie dostac na aplikacje i uczyc od poczatku, w sumie to trwa 3 razy dluzej niz w USA po ukonczeniu architektury trzeba sie dostac do biura architekta i uczyc od poczatku nowoczesnych technik projektowania po ukonczeniu medycyny trzeba sie dostac na specjalizacje i zakuwac od poczatku kilka lat uczac sie o zgrozo na pacjentach po ukonczeniu lingwistyki trzeba jeszce pokonczyc specjalistyczne kursy na tlumacza i pozdawac egzaminy panstwowe po ukonczeniu turystyki nie umie sie nic zwiazanego z praktyczna praca w turystyce, trzeba przejsc specjalistyczne kursy i egzaminy panstwowe
i tak mozna wymieniac w nieskonczonosc , te wszystkie studia tylko zabieraja czlowiekowi mnostwo czasu a zeby moc pracowac musi pokonczyc kursy zawodowe
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|