Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pracujcie w święta

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-06-2014 12:46romaro (25211 punktów)Pracujcie w święta
Ocena 19 na 19
Powiedzcie mi ile osób dzisiaj w Polsce pracuje? Supermarkety zamknięte bo państwo zadbało o rodziny sprzedawców (taka polityka prorodzinna). Tak poza nimi każdy kto musi pracuje. Moja żona też poszła do pracy, a mi się nudzi. Z nudów poszedłem trawnik skosić. Pamiętając, że mamy święto Watykańskie wczoraj kupiłem benzynę, bo to nie wiadomo czy naszym durnym politykom nie przyszło do głowy stacje pozamykać. Moja żona pracuję. Klechy też zap....ą z tacami. Pewnie ręce ich bolą, przy święcie rodziny hojniejsze, zwłaszcza, że na supermarketach parafianie zaoszczędzili. Ale wracam do trawnika. Koszę, a tu ludziska z kościoła wracają, patrzą na mnie jak na małpę (za ogrodzeniem koszę). Sąsiadka mi coś tam mówi, że święto i lepiej by było jakbym do poniedziałku się wstrzymał. W poprzednią niedzielę karetka u jej męża była. Zadzwoniła nie patrząc, że niedziela, tak jakby nie mogła do poniedziałku poczekać.
Ta katolicka mentalność jest tak strasznie chora... Przecież wiem, że nie o boga im chodzi gdy mówią żeby w święta tego. czy tamtego nie robić. Oni mają na względzie siebie samych i każdego "innego". Ilu rolników w żniwa pracuje w niedzielę? Ilu plantatorów dzisiaj zbiera truskawki? Tak przy okazji, ile zatrudniają osób do ich sprzedaży w dniu dzisiejszym?
Ze swojej wiary uczynili jakieś dziwadło. Zakazy nakazy tak dziwacznie funkcjonują, że gdyby podobnie miały działać przepisy ruchu drogowego to nie wiem ilu z nas w wiek dorosły by weszło.
Ale wrócę jeszcze do sąsiadów. Zachowują się jak klesze pieski dopóki sami czegoś nie muszą w niedziele czy święto zrobić. Jednego razu kibel gównami jednej się zatkał, a że inny sąsiad potrafi to zrobić więc zrobił, przez co w kościele nie był. Sąsiadka mu wybaczyła, on sobie wybaczył. Innym razem robotnicy w niedzielę innemu nowemu sąsiadowi wykonywali remont. Temu nie wybaczyli, ale najwięcej pretensji mieli do budowlańców, bo w Watykańskie święto pracowali.
Ja się zapytowywuję dlaczego katolicy tak poszczekują?
Ja jestem tym typem, przez, którego ateiści nie mają najlepszej opinii.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54911 punktów)
Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje
08-06-2014 13:07 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje

Halloween klechom się nie podoba. To taki tylko przykład który pokazuje kto tu rządzi.
szarley (54911 punktów)
>>Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje
>Halloween klechom się nie podoba. To taki tylko przykład który pokazuje kto tu rządzi.

Na Halloween akurat nie przyjmę zaproszenia.
1. Nie lubię amerykańskiej komerchy wciskającej się gdzie tylko się da i nie da
2. Ten dzień mam już zajęty (jestem cieszyniakiem)

Ale jeśli chcesz świętować Halloween... Twoje prawo, na pewno nie będę Ci przeszkadzał
08-06-2014 13:31 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>Ale jeśli chcesz świętować Halloween... Twoje prawo, na pewno nie będę Ci przeszkadzał
Nie ja . Wnuki w ten dzień się bawią. A nawet gdybym świętował... Uważasz, że praca jako taka może zakłócić święta? Czym się różniły święta komunistyczne od świąt Watykańskich?
Tym, że prace w święta komunistyczne sąsiadom nie przeszkadzały.
08-06-2014 13:43 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Ale jeśli chcesz świętować Halloween... Twoje prawo, na pewno nie będę Ci przeszkadzał
>Nie ja . Wnuki w ten dzień się bawią. A nawet gdybym świętował... Uważasz, że praca jako taka może zakłócić święta?
Zależy jaka praca.
Zmuszanie do pracy, tak.

>Tym, że prace w święta komunistyczne sąsiadom nie przeszkadzały.

1. Widocznie nie byli komunistami
2 Przeszkadzałoby Ci gdybym głośno pracował 4 grudnia? Zapewne nie, moim sąsiadom tak
3 W moim kraju remont domu 1 Maja kończył się grzywną

Nie jestem zawolennikiem nakazów/zakazów. Sądzę, że człowiek kulturalny sam wie kiedy należy pozwolić innym świętować, na co należy pozwolić sobie, ale też o co dla siebie się upominać
09-06-2014 14:24 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>W moim kraju remont domu 1 Maja kończył się grzywną
>Nie jestem zwolennikiem nakazów/zakazów. Sądzę, że człowiek kulturalny sam wie kiedy należy pozwolić innym świętować
Chodzi o to, że pochwalasz poczucie wewnętrznego przymusu dobrowolnego świętowania pod rygorem grzywny?
09-06-2014 16:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>W moim kraju remont domu 1 Maja kończył się grzywną
>>Nie jestem zwolennikiem nakazów/zakazów. Sądzę, że człowiek kulturalny sam wie kiedy należy pozwolić innym świętować
>Chodzi o to, że pochwalasz poczucie wewnętrznego przymusu dobrowolnego świętowania pod rygorem grzywny?

Gdzie to pochwalam?
Napisałem, że remont domu 1 Maja kończył się grzywną, nie napisałem, że pochwalam grzywnę, nie pochwalam jedynie tych, którzy psują innym święta, lub ich zabraniają.

Kulturany człowiek nie wywiesi na płocie gaci, kiedy sąsiedzi wieszają flagi.
09-06-2014 21:03 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>nie napisałem, że pochwalam grzywnę
I dlatego spytałam. Bo chociaż nie pochwaliłeś, to kontekst dawał asumpt.

No i w takim razie w jakim celu o tej grzywnie napisałeś - zagadka.

>Kulturany człowiek nie wywiesi na płocie gaci, kiedy sąsiedzi wieszają flagi.
Pewnie, podobnie jak kulturalny człowiek nie powiesi w sejmie krzyża, kiedy w konstytucji ma zapisaną neutralność światopoglądową.

A święto sąsiada nie zawsze jest oczywistością, o tym, że wczorajsza niedziela była szczególna dowiedziałam się dzisiaj.
szarley (54911 punktów)
>>nie napisałem, że pochwalam grzywnę
>I dlatego spytałam. Bo chociaż nie pochwaliłeś, to kontekst dawał asumpt.
>No i w takim razie w jakim celu o tej grzywnie napisałeś - zagadka.
Dla szerszego oglądu sprawy

>>Kulturany człowiek nie wywiesi na płocie gaci, kiedy sąsiedzi wieszają flagi.
>Pewnie, podobnie jak kulturalny człowiek nie powiesi w sejmie krzyża, kiedy w konstytucji ma zapisaną neutralność światopoglądową.
Tak, kulturalny człowek nie powiesi krzyża w Sejmie. W moim kraju nie ma krzyży na sali obrad, niemniej nadal podtrzymuję swoją opinię, że kulturalny człowiek nie wywiesi gaci, kiedy sąsiedzi wieszają flagi. Kulturalny człowiek staje kiedy o 17.00 wyją kopalniane syreny. Staram się być kulturalnym.

10-06-2014 08:21 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>W moim kraju nie ma krzyży na sali obrad
A co to za kraj, jeśli wolno spytać?

>kulturalny człowiek nie wywiesi gaci, kiedy sąsiedzi wieszają flagi.
Szlachetne jako wyartykułowana zasada, ale w praktyce niekoniecznie.

Nie zawsze wiem jakiego wyznania jest mój ten czy inny konkretny sąsiad, zwłaszcza, że im rzadsze wyznanie tym subtelniejsza manifestacja świętowania. Praktyką może być więc jedynie respektowanie świąt religijnej większości. Ale to w istocie jest poszanowaniem silniejszego, tu więc "łaski nie robimy".

A czy konieczność można uznać za manifestację kultury?
10-06-2014 08:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>W moim kraju nie ma krzyży na sali obrad
>A co to za kraj, jeśli wolno spytać?

Jestem obywatelem Czeskiej republiki

>>kulturalny człowiek nie wywiesi gaci, kiedy sąsiedzi wieszają flagi.
>Szlachetne jako wyartykułowana zasada, ale w praktyce niekoniecznie.
Niekoniecznie, jak każda szlachetna zasada. Kultura nie każdemu jest potrzebna.

>Nie zawsze wiem jakiego wyznania jest mój ten czy inny konkretny sąsiad, zwłaszcza, że im rzadsze wyznanie tym subtelniejsza manifestacja świętowania. Praktyką może być więc jedynie respektowanie świąt religijnej większości.
Ale to w istocie jest poszanowaniem silniejszego, tu więc "łaski nie robimy".

Jestem za tym, aby każdy miał prawo do swoich świąt. Także większość.

>A czy konieczność można uznać za manifestację kultury?
Kultury nie trzeba manifestować. Potrafi być cicha.
10-06-2014 17:52 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Kultura nie każdemu jest potrzebna.
Tak mogą twierdzić wieszający gacie przeciwko flagom.

>Ale to w istocie jest poszanowaniem silniejszego, tu więc "łaski nie robimy".
Dokładnie to napisałam.

>Jestem za tym, aby każdy miał prawo do swoich świąt. Także większość.
A ja jestem za tym, żeby czarne było czarne. A także białe - białe.

>Kultury nie trzeba manifestować. Potrafi być cicha.
Potrafiłaby, ale flagi tej kulturze za głośno łopocą.
08-06-2014 13:19 
 Ocena 9 na 9
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje
Nie każ mi w swoje święto nie pracować.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
08-06-2014 13:29 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje
>Nie każ mi w swoje święto nie pracować.

Ja Ci nie każę niczego
Zakaz jest bardzo złą rzeczą. Czasem wystarcza kultura.
Polacy 3 maja świętują rocznice. Niedaleko mnie jest pomnik, pod którym odbywa się zawsze uroczystość.
Mam prawo podczas tej uroczystości włączyć młot pneumatyczny?
Mam prawo go włączyć 4 grudnia, kiedy większość moich sąsiadów świętuje?

Pracuj, tylko pamiętaj o kulturze, o tym, że masz prawo do swoich świąt, inni też je mają
08-06-2014 13:34 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ja Ci nie każę niczego
Ty nie, ale księża i politycy owszem.
>Zakaz jest bardzo złą rzeczą. Czasem wystarcza kultura.
Żeby wystarczała to jeszcze jakaś musi być. Tu żadnej kultury nie ma, jest dominacja jednej opcji. Mówi szaman zakaz pracy, to jest zakaz pracy. A czy on rezygnuje tego dnia ze zbierania tacy i wykonywania swojej pracy?
>Polacy 3 maja świętują rocznice. Niedaleko mnie jest pomnik, pod którym odbywa się zawsze uroczystość.
>Mam prawo podczas tej uroczystości włączyć młot pneumatyczny?
Masz.
>Mam prawo go włączyć 4 grudnia, kiedy większość moich sąsiadów świętuje?
Masz.
>Pracuj, tylko pamiętaj o kulturze, o tym, że masz prawo do swoich świąt, inni też je mają
Ja mam obowiązek "świętować". 8 czerwca jest ustawowo wolny od pracy. W imię czego? Kto się pytał ludzi o zdanie? Dlaczego wolny od pracy nie może być dzień ku pamięci Odyna? A nuż chciałbym taki właśnie dzień świętować - spotkam się wtedy ze zrozumieniem?

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
08-06-2014 13:46 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Ja Ci nie każę niczego
>Ty nie, ale księża i politycy owszem.
To miej pretensje do nich , ale nie psuj święta zwykłym ludziom

>>Polacy 3 maja świętują rocznice. Niedaleko mnie jest pomnik, pod którym odbywa się zawsze uroczystość.
>>Mam prawo podczas tej uroczystości włączyć młot pneumatyczny?
>Masz.
Nie skorzystam

>>Mam prawo go włączyć 4 grudnia, kiedy większość moich sąsiadów świętuje?
>Masz.
Nie skorzystam
Kiedy byłem nauczycielem przyszli do mnie z życzeniami 14 października.

>>Pracuj, tylko pamiętaj o kulturze, o tym, że masz prawo do swoich świąt, inni też je mają
>Ja mam obowiązek "świętować". 8 czerwca jest ustawowo wolny od pracy. W imię czego? Kto się pytał ludzi o zdanie? Dlaczego wolny od pracy nie może być dzień ku pamięci Odyna? A nuż chciałbym taki właśnie dzień świętować - spotkam się wtedy ze zrozumieniem?
Ależ świętuj!
(nie zapomnij mnie zaprosić)
08-06-2014 13:54 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>To miej pretensje do nich , ale nie psuj święta zwykłym ludziom
Mało mnie ci zwykli ludzie narzucający mi swoje obrządki obchodzą.
>Nie skorzystam
Nie korzystaj więc, ale innym nie zabraniaj ani świąt nie narzucaj.
>Nie skorzystam
Nie korzystaj więc, ale innym nie zabraniaj ani świąt nie narzucaj. A czymże jest dzisiejsza niedziela jeśli nie narzucaniem?
>Ależ świętuj!
I dostanę wtedy wolne? Pracodawca i ustawodawca podejdzie ze zrozumieniem do mojej mitologii, tak jak ze zrozumieniem podchodzi do katolickiej mitologii? No i co z ludźmi, którzy nie będą chcieli mojego święta respektować? Zmusi ich państwo do respektowania, tak jak robi to na zawołanie szamanów?


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
08-06-2014 14:39 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Nie korzystaj więc, ale innym nie zabraniaj ani świąt nie narzucaj. A czymże jest dzisiejsza niedziela jeśli nie narzucaniem?
Dniem, który większość chce mieć wolnym
Większość nie powinnna narzucać poglądów mniejszości, ale pod Twoimi rządami bałbym się jeszcze bardziej, bo nie miałbym prawa do świąt
Sądzę, że idei świeckiego państwa robisz krecią robotę, żaden katolik nie zagłosuje za likwidacją niedziel.

(Sporo pisałem o obawach wierzących dot. świeckiego państwa, Ty te obawy potwierdzasz)

Chciałbyś pracować 7 dni w tygodniu?
Załóż firmę i pracuj.

>>Ależ świętuj!
>I dostanę wtedy wolne? Pracodawca i ustawodawca podejdzie ze zrozumieniem do mojej mitologii,
Tak. Ma obowiązek uszanować Twoje święta. Takie jest w Polsce prawo i np lutry korzystają z niego. Prawosławni również, wolno i Tobie zarejestrować kościół Odyna

>No i co z ludźmi, którzy nie będą chcieli mojego święta respektować?
A powinni? Popatrz do lustra. Poczytaj swoje wpisy Jakie masz prawo wymagać szacunku dla swoich świąt , akoro innym tego prawa odmawiasz? skoro napisałeś, że mam prawo 3 Maja młot pneumaticzny odpalić?
Niemniej jeśli będziesz świętował ja Twojego święta nie zepsuję !!!!

>Zmusi ich państwo do respektowania, tak jak robi to na zawołanie szamanów?
Gardząc innymi nie zyskujesz szacunku
08-06-2014 15:12 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Dniem, który większość chce mieć wolnym
Jaka większość? Ta, do której należysz? Ta mniemana tylko większość będąca skutkiem indoktrynacji? I to nie o niedziele chodzi, a o dzisiejsze święto.
>Większość nie powinnna narzucać poglądów mniejszości, ale pod Twoimi rządami bałbym się jeszcze bardziej, bo nie miałbym prawa do świąt
Pod Twoimi rządami z kolei ja nie mam prawa do rezygnacji ze świąt. Mam prawo tylko przyłączyć się do pochwalnego chóru, wyśpiewującego chwałę talibanu.
>Sądzę, że idei świeckiego państwa robisz krecią robotę, żaden katolik nie zagłosuje za likwidacją niedziel.
Jaką likwidacją niedziel? Ta konkretna dzisiejsza niedziela jest świętem. Narzuconym świętem. Nikt tu się o zdanie nie pytał obywateli, a Polska nie jest (teoretycznie) teokracją, gdzie prawo jest ustalane przez szamanów.
>(Sporo pisałem o obawach wierzących dot. świeckiego państwa, Ty te obawy potwierdzasz)
Ty potwierdzasz moje obawy co do państwa, takiego jakim jest. Piszesz o kulturze, o prawie, ale nie wyjaśniasz dlaczego wszyscy mają się dostosowywać do katolickiej mitologii.
>Tak. Ma obowiązek uszanować Twoje święta.
Ma obowiązek. Ot, ciekawe. Lekarze też mają obowiązki a część z nich woli działać podług plemiennych tabu. Politycy też mają obowiązki. Ilu je wypełnia?
>Takie jest w Polsce prawo i np lutry korzystają z niego. Prawosławni również, wolno i Tobie zarejestrować kościół Odyna
Gdy zbiorę odpowiednią liczbę osób. Ale przypomnij sobie los kościoła FSM, któremu ministrant Boni odmówił rejestracji. Tak w praktyce wygląda katolicka tolerancja i szacunek dla innych wyznań.
>A powinni? Popatrz do lustra. Poczytaj swoje wpisy Jakie masz prawo wymagać szacunku dla swoich świąt , akoro innym tego prawa odmawiasz? skoro napisałeś, że mam prawo 3 Maja młot pneumaticzny odpalić?
Poczytaj swoje wpisy. Zwróć uwagę na to dziecinne zacietrzewienie powodowane niechęcią do życia według katolickiej mitologii. Spójrz na swoje oskarżenia wobec mnie. Czego one są skutkiem? Tego, że nie chcę żyć tak jak mi szamani zagrają. Chcą katolicy niech sobie obchodzą i dzień odcięcia świętego napletka, nie widzę jednak powodu, dla którego całe państwo miałoby być przymusowo angażowane w te obchody.
>Niemniej jeśli będziesz świętował ja Twojego święta nie zepsuję !!!!
Ty tylko narzucaniem swoich świąt pod pozorem szacunku zepsujesz mi zwykły dzień. Mi to pal licho, ja mam czas. Ale czy mają go inni?
>Gardząc innymi nie zyskujesz szacunku
Gardzę żałosnymi dyktatorkami, którzy sądzą, iż są w prawie mówić innym jak mają żyć, co i czy oraz kiedy świętować. Gardzę takimi, którzy mówią, że nie mogę pracować w święta bo to obraża jakichś biedaczków. Dlaczego jednak ich niechęć wobec mojej pracy nie ma znaczenia? Dlaczego państwo ma się dostosowywać do żądań kleru, bo przecież nawet nie wierzących?

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
08-06-2014 15:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Dniem, który większość chce mieć wolnym
>Jaka większość? Ta, do której należysz? Ta mniemana tylko większość będąca skutkiem indoktrynacji?
Cieszę się, że w Twoich oczach jestem tylko skutkiem indoktrynacji

>>Większość nie powinnna narzucać poglądów mniejszości, ale pod Twoimi rządami bałbym się jeszcze bardziej, bo nie miałbym prawa do świąt
>Pod Twoimi rządami z kolei ja nie mam prawa do rezygnacji ze świąt. Mam prawo tylko przyłączyć się do pochwalnego chóru, wyśpiewującego chwałę talibanu.
1 Cóż... ja w Polsce nie rządzę, tu władza należy do takich tajk Ty - bojkotujących wybory
2 Pokaż mi prawo, które zabrania Ci w niedziele (nawet dzisiejszą) pracować!

Wielu z tych, którzy z Tobą studiują, będą uczyli w szkołach, nikt im nie zabroni pracować w niedziele, nauczyciel ma sporo roboty w domu, poza lekcjami. Pokaż mi prawo , które nakazuje mu sprawdzać klasówki w soboty.

>>Sądzę, że idei świeckiego państwa robisz krecią robotę, żaden katolik nie zagłosuje za likwidacją niedziel.
>Jaką likwidacją niedziel? Ta konkretna dzisiejsza niedziela jest świętem.
Sądzę, że idei świeckiego państwa robisz krecią robotę, żaden katolik nie zagłosuje za likwidacją świąt.

>Narzuconym świętem.
Przemocą, przez watykańskie dywizje pancerne, Iwanie, nie szarżuj

>>(Sporo pisałem o obawach wierzących dot. świeckiego państwa, Ty te obawy potwierdzasz)
>Ty potwierdzasz moje obawy co do państwa, takiego jakim jest. Piszesz o kulturze, o prawie, ale nie wyjaśniasz
dlaczego wszyscy mają się dostosowywać do katolickiej mitologii.

NIE WSZYSCY! PRACUJ JESLI CHCESZ! TWOJ WYBOR
Męczennika z siebie robisz siroto jedna, bo jakaś dewotka na Ciebie krzywo spojrzała?
Uważaj bo Ci krowę zauroczy
ale pozwól świętować innym, szanuj innych, to jest warunkiem szacunku dla Ciebie

>Politycy też mają obowiązki. Ilu je wypełnia?
Bojkotujesz wybory? = na takich głosowałeś = takich wybrałeś. TY na to pozwoliłeś.

>>Takie jest w Polsce prawo i np lutry korzystają z niego. Prawosławni również, wolno i Tobie zarejestrować kościół Odyna
>Gdy zbiorę odpowiednią liczbę osób. Ale przypomnij sobie los kościoła FSM, któremu ministrant Boni odmówił rejestracji. Tak w praktyce wygląda katolicka tolerancja i szacunek dla innych wyznań.
Powtórzę:
Bojkotujesz wybory? = na takich głosowałeś = takich wybrałeś. TY na to pozwoliłeś. Boni jest ministrem z TWOJEGO WYBORU.

>>A powinni? Popatrz do lustra. Poczytaj swoje wpisy Jakie masz prawo wymagać szacunku dla swoich świąt , akoro innym tego prawa odmawiasz? skoro napisałeś, że mam prawo 3 Maja młot pneumaticzny odpalić?
>Poczytaj swoje wpisy. Zwróć uwagę na to dziecinne zacietrzewienie powodowane niechęcią do życia według katolickiej mitologii. Spójrz na swoje oskarżenia wobec mnie.
O nic Cię nie oskarżam.

>Czego one są skutkiem? Tego, że nie chcę żyć tak jak mi szamani zagrają.
Żyj jak chcesz

>Chcą katolicy niech sobie obchodzą
I właśnie obchodzą i kompletnie nie rozumiem co Ci w tym przeszkadza. Dzień wolny? Nie musisz go mieć, możesz pracować.

>>Niemniej jeśli będziesz świętował ja Twojego święta nie zepsuję !!!!
>Ty tylko narzucaniem swoich świąt pod pozorem szacunku zepsujesz mi zwykły dzień. Mi to pal licho, ja mam czas.
Jak?
>Ale czy mają go inni?
????
>>Gardząc innymi nie zyskujesz szacunku
>Gardzę żałosnymi dyktatorkami, którzy sądzą, iż są w prawie mówić innym jak mają żyć, co i czy oraz kiedy świętować. Gardzę takimi, którzy mówią, że nie mogę pracować w święta bo to obraża jakichś biedaczków. Dlaczego jednak ich niechęć wobec mojej pracy nie ma znaczenia? Dlaczego państwo ma się dostosowywać do żądań kleru, bo przecież nawet nie wierzących?

W następne państwowe polskie święto powieszę wśród flag sąsiadów, na swoim płocie kalesony, kiedyś się muszą wysuszyć, a jak ktoś mi zarzuci że psuję komuś święto, będę lamentował tak jak Ty.
08-06-2014 15:57 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Cieszę się, że w Twoich oczach jestem tylko skutkiem indoktrynacji
Dziwny powód do uciechy.
>1 Cóż... ja w Polsce nie rządzę, tu władza należy do takich tajk Ty - bojkotujących wybory
Racz zauważyć, iż ja również w Polsce nie rządzę. Władza zaś należy do takich, którzy nie mają oporów przed kłamstwem.
>2 Pokaż mi prawo, które zabrania Ci w niedziele (nawet dzisiejszą) pracować!
8 czerwca - dzień ustawowo wolny od pracy. Wystarczy?
>Wielu z tych, którzy z Tobą studiują, będą uczyli w szkołach, nikt im nie zabroni pracować w niedziele, nauczyciel ma sporo roboty w domu, poza lekcjami. Pokaż mi prawo , które nakazuje mu sprawdzać klasówki w soboty.
Nie bądź śmieszny. Dzisiejsza niedziela jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Katolicy w ten sposób decydują jak inni mają organizować swój czas.
>Sądzę, że idei świeckiego państwa robisz krecią robotę, żaden katolik nie zagłosuje za likwidacją świąt.
Sądzę, że Tobie państwo spełniające kościółkowe zachcianki się podoba. Cóż w końcu miałoby się składać na to świeckie państwo, żeby łaskawym katolikom się podobało?
>Przemocą, przez watykańskie dywizje pancerne, Iwanie, nie szarżuj
Przemocą ideologiczną przez wyprane łby uskutecznianą. Święto to tylko cząstka, składająca się na cały, smutny obraz sklerykalizowanej Polski.
>dlaczego wszyscy mają się dostosowywać do katolickiej mitologii.
>NIE WSZYSCY! PRACUJ JESLI CHCESZ! TWOJ WYBOR
Myślisz, że krzyk sprawi, że będziesz miał rację?
>Męczennika z siebie robisz siroto jedna, bo jakaś dewotka na Ciebie krzywo spojrzała?
Oj mój ty obrońco katolickości, spójrz no w kalendarz. 460 dewotek uniemożliwia mi pracę.
>Uważaj bo Ci krowę zauroczy
Albo nie daj buk nie uszanuje Twojego święta i postanowi je zakłócić bezbożnie robiąc pranie.
>ale pozwól świętować innym, szanuj innych, to jest warunkiem szacunku dla Ciebie
Moje pozwolenie nie ma nic do rzeczy. To nie ja jestem tym, który decyduje w imię katolickiej mitologii o rozkładzie dnia innych osób. Szanować zaś to mogę ludzi (jeśli na to zasługują) nie zaś ich pomysły, szczególnie takie, co do których nie mam nic do powiedzenia.
>Bojkotujesz wybory? = na takich głosowałeś = takich wybrałeś. TY na to pozwoliłeś.
Na nic nie pozwoliłem. Owa błazenada zwana dla pozoru wyborami zasługuje tylko na odrzucenie. Zapewne dobrze wiesz, że polska scena polityczna i elektorat są zabetonowane.
>Powtórzę:
>Bojkotujesz wybory? = na takich głosowałeś = takich wybrałeś. TY na to pozwoliłeś. Boni jest ministrem z TWOJEGO WYBORU.
Przypomnę. Mam jeden głos, zwolennicy PO miliony. Nie smuć mi tu o wielkich wpływach jednostki, to co realnie mogę zrobić to wyjechać, albo ponarzekać.
>O nic Cię nie oskarżam.
Oprócz może chęci zlikwidowania niedziel.
>Żyj jak chcesz
Dziękuje za łaskawe pozwolenie, lecz nie mogę. Politycy na spółkę z kastą kapłanów zadecydowali jak (mniej więcej) mam ten dzień przeżywać.
>I właśnie obchodzą i kompletnie nie rozumiem co Ci w tym przeszkadza. Dzień wolny? Nie musisz go mieć, możesz pracować.
Nie mogę. Ustawowo wolny od pracy jest. Przypadkiem wypadło w niedzielę więc nie jest na szczęście tak źle jak mogłoby być.
>????
W tygodniu mam sporo czasu, ale co z innymi ludźmi, którzy pracują. Dlaczego w imię uległości polityków wobec kleru muszą chociażby zakupy dziś sobie odpuścić?
>W następne państwowe polskie święto powieszę wśród flag sąsiadów, na swoim płocie kalesony, kiedyś się muszą wysuszyć, a jak ktoś mi zarzuci że psuję komuś święto, będę lamentował tak jak Ty.
Wieszaj, co mnie to obchodzi. Myślisz może, że zapłaczę nad ukrzywdzoną polską flagą? Czy może wyobrażasz sobie zostanie męczennikiem za sprawę, męczennikiem, którego oprawca Denisowicz będzie chciał aresztować?

Sprawa jest dla mnie prosta. Ustalili sobie katolicy święto, niech sobie świętują. Bez angażowania państwa, co przecież nie powinno być przeszkodą w tym jakże katolickim kraju. Chyba, że nie o świętowanie tu chodzi, tylko o pokazanie kto rządzi i chęć układania życia innym.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
08-06-2014 16:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>1 Cóż... ja w Polsce nie rządzę, tu władza należy do takich tajk Ty - bojkotujących wybory
>Racz zauważyć, iż ja również w Polsce nie rządzę. Władza zaś należy do takich, którzy nie mają oporów przed kłamstwem.
To rządź. Kto Ci broni.
Niemniej jako dyktator nie zyskasz poparcia niczyjego
w demokratycznych wyborach nawet ateiści nie zagłosują na kogoś kto 25 grudnia będzie chciał uczynić dniem roboczym

>>2 Pokaż mi prawo, które zabrania Ci w niedziele (nawet dzisiejszą) pracować!
>8 czerwca - dzień ustawowo wolny od pracy. Wystarczy?
Nie, nie wystarczy
Powtórzę pytanie, kto Ci broni pracować.
Załóż firmę, pracuj nawet w Nowy Rok od 6 rano. Wolno Ci.
(Tylko szanuj swoich pracowników i ich święta)

>>Wielu z tych, którzy z Tobą studiują, będą uczyli w szkołach, nikt im nie zabroni pracować w niedziele, nauczyciel ma sporo roboty w domu, poza lekcjami. Pokaż mi prawo , które nakazuje mu sprawdzać klasówki w soboty.
>Nie bądź śmieszny. Dzisiejsza niedziela jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Katolicy w ten sposób decydują jak inni mają organizować swój czas.
1 Nie decydują, nie rób siebie męczennika
2 1 Maja też jest dniem wolnym , na kogo wtedy zwalasz, że za Ciebie decyduje?
3 Powtórzę pytanie, kto Ci broni pracować.

>>Sądzę, że idei świeckiego państwa robisz krecią robotę, żaden katolik nie zagłosuje za likwidacją świąt.
>Sądzę, że Tobie państwo spełniające kościółkowe zachcianki się podoba. Cóż w końcu miałoby się składać na to świeckie państwo, żeby łaskawym katolikom się podobało?
To najpierw Ty zdefiniuj świeckie państwo

>>dlaczego wszyscy mają się dostosowywać do katolickiej mitologii.
>>NIE WSZYSCY! PRACUJ JESLI CHCESZ! TWOJ WYBOR
>Myślisz, że krzyk sprawi, że będziesz miał rację?
Więc powiem spokojnie
Pracuj jeśli chcesz, Twój wybór
Powtórzę pytanie, kto Ci broni pracować.

>>Męczennika z siebie robisz siroto jedna, bo jakaś dewotka na Ciebie krzywo spojrzała?
>Oj mój ty obrońco katolickości, spójrz no w kalendarz. 460 dewotek uniemożliwia mi pracę.
1 Sam ich wybrałeś
2 Pokaż mi akt prawny, który zabrania Ci pracy
Dz.U. nr.... ?

W jakim zawodzie nie wolno Ci dziś pracować ???
Uroiłeś sobie rzeczywistość Iwanie Denisowiczu
Uroiłeś sobie krzywdę, bo ktoś chce świętować

>>Uważaj bo Ci krowę zauroczy
>Albo nie daj buk nie uszanuje Twojego święta i postanowi je zakłócić bezbożnie robiąc pranie.
Rób, co mnie to...
Napisałem, dla mnie jest elementem kultury nie brać siekiery do ręki w Barbórkę, bo sąsiedzi świętują, Ty lametujesz że rzekomo czegoś Ci nie wolno.
Powtórzę pytanie po raz kolejny, kto Ci broni pracować. Czego nie wolno Ci robić?

>>Bojkotujesz wybory? = na takich głosowałeś = takich wybrałeś. TY na to pozwoliłeś.
>Na nic nie pozwoliłem. Owa błazenada zwana dla pozoru wyborami zasługuje tylko na odrzucenie. Zapewne dobrze wiesz, że polska scena polityczna i elektorat są zabetonowane.
Nie wiem, nie interesuje mnie polska scena polityczna, wiem, że wolno Ci założyć partię i kandydować pod hasłem zniesienia świąt, ale jak przegrasz nie pomstuj na demokrację.

>Przypomnę. Mam jeden głos, zwolennicy PO miliony. Nie smuć mi tu o wielkich wpływach jednostki, to co realnie mogę zrobić to wyjechać, albo ponarzekać.
Nie rozumiem Cię, wolałbyś jednym głosem przeważyć te miliony? Jeśli tak się stanie, cóż... mam za granicą dom po rodzicach

>>O nic Cię nie oskarżam.
>Oprócz może chęci zlikwidowania niedziel.
Chcesz zlikwidować święta?

>>Żyj jak chcesz
>Dziękuje za łaskawe pozwolenie, lecz nie mogę. Politycy na spółkę z kastą kapłanów zadecydowali jak (mniej więcej) mam ten dzień przeżywać.
Powtórzę: Czego Ci zabraniają?
Pracuj. Ale pamiętaj że Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność innych Inni chcą świętować.
Nikt Ci nie zabrania pracować,
Nikogo Ty do rezygnacji ze święta nie zmuszaj

>W tygodniu mam sporo czasu, ale co z innymi ludźmi, którzy pracują. Dlaczego w imię uległości polityków wobec kleru muszą chociażby zakupy dziś sobie odpuścić?

1 Wielkie sklepy w Polsce są zamknięte 11 dni w roku ... Nie rób tragedii nikt bez chleba nie zostanie.
2 W moje zapadłej wsi mały sklep dziś jest dziś otwarty.
3 Wystarczy wydłużyć czas pracy handlu (dwie zmiany) Nikt nie pracuje 24 godziny na dobę, bo po tygodniu umiera
Jest mnóstwo sposobów na zrobienie zakupów bez zmuszania do pracy w święta.

>>W następne państwowe polskie święto powieszę wśród flag sąsiadów, na swoim płocie kalesony, kiedyś się muszą wysuszyć, a jak ktoś mi zarzuci że psuję komuś święto, będę lamentował tak jak Ty.
>Wieszaj, co mnie to obchodzi.
Wiesz, że nie powieszę. Szanuję ludzi wśród których mieszkam, nawet jeśli ten szacunek ogranicza moją wolność

>Myślisz może, że zapłaczę nad ukrzywdzoną polską flagą?
Nie, ale ja, cudzoziemiec, zapłakałbym. To nas różni
08-06-2014 16:54 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>To rządź. Kto Ci broni.
Przyzwoitość.
>Niemniej jako dyktator nie zyskasz poparcia niczyjego
>w demokratycznych wyborach nawet ateiści nie zagłosują na kogoś kto 25 grudnia będzie chciał uczynić dniem roboczym
Kto wie czy byś się nie zdziwił. Ale mi rządzenie nie w głowie.
>Nie, nie wystarczy
>Powtórzę pytanie, kto Ci broni pracować.
Bóg ojciec i jego aniołowie. Taka odpowiedź powinna Cię zadowolić.
>Załóż firmę, pracuj nawet w Nowy Rok od 6 rano. Wolno Ci.
Dziękuje łaskawco.
>(Tylko szanuj swoich pracowników i ich święta)
I katolicką mitologie która narzuca pracownikom co i kiedy mają robić i czego mają chcieć. Że nie wspomnę o skatoliczałym sejmie.
>1 Nie decydują, nie rób siebie męczennika
Pewnie. Nie decydują, nic a nic.
>2 1 Maja też jest dniem wolnym , na kogo wtedy zwalasz, że za Ciebie decyduje?
Zwalam? To ja wybrałem 1 maja jako dzień wolny? To ja zdecydowałem wtedy nie pójść na uczelnię choćby?
>3 Powtórzę pytanie, kto Ci broni pracować.
Ksiądz proboszcz i spóła. Naiwne te Twoje pytania, zupełnie jakbyś nie chciał dostrzec prawdy.
>To najpierw Ty zdefiniuj świeckie państwo
Państwo gdzie kler nie wpieprza się do legislatywy. Tak na początek, nie ma co definiować dalej, bo to jak pisanie czego bym chciał od życia na Jowiszu. Nie zdarzy się.
>Pracuj jeśli chcesz, Twój wybór
Nie mój wybór. Ignorujesz te słowa - ustawowo wolny? To, że mogę wykonywać pracę w domu to żadna łaska. Zawsze mogę, choćby w Wigilię.
>Powtórzę pytanie, kto Ci broni pracować.
Rząd, kler, aniołki wybieraj co Ci bardziej pasuje.
>1 Sam ich wybrałeś
>2 Pokaż mi akt prawny, który zabrania Ci pracy
Numeru ustawy mam ci szukać? Po co? Żebyś znów zapytał co czy kto mi broni pracować i tryumfalnie stwierdził, że nikt bo np. policja przecież nie ściga?
>W jakim zawodzie nie wolno Ci dziś pracować ???
Sprzedawcy w supermarkecie. Wystarczy? Czy może taki sprzedawca to zbyt mały żuczek?
>Uroiłeś sobie rzeczywistość Iwanie Denisowiczu
I kto to mówi?
>Uroiłeś sobie krzywdę, bo ktoś chce świętować
Roisz sobie, że ktoś chce świętować, kiedy tych ktosiów się nikt o zdanie nie pytał.
>Napisałem, dla mnie jest elementem kultury nie brać siekiery do ręki w Barbórkę, bo sąsiedzi świętują, Ty lametujesz że rzekomo czegoś Ci nie wolno.
Ach tak. Wolno mi pójść do sklepu chociażby. Tego nikt nie zabronił. Zaś to, że ów sklep zamknięty bo tak szamani chcieli, cóż... Trzeba przecież szanować zwyczaje innych.
>Nie wiem, nie interesuje mnie polska scena polityczna, wiem, że wolno Ci założyć partię i kandydować pod hasłem zniesienia świąt, ale jak przegrasz nie pomstuj na demokrację.
Nie pomstuj na demokrację, gdzie władza ma w poważaniu prawa obywateli i zawsze wie lepiej.
>Nie rozumiem Cię, wolałbyś jednym głosem przeważyć te miliony? Jeśli tak się stanie, cóż... mam za granicą dom po rodzicach
Tak, tak. Nie chce słuchać szamanów to dyktator. Przed mądrością katolickiej bozi się nie ugina widać więc, że coś złego kombinuje.
>Chcesz zlikwidować święta?
Chciałbym zlikwidować wymuszanie ich obchodzenia na innych. Róbta sobie katolickie sklepy, katolickie szpitale i co tam jeszcze do łbów przyjdzie, ale od tego co należy do państwa i prywatnych właścicieli niechętnych katolicyzmowi wara.
>Powtórzę: Czego Ci zabraniają?
>Pracuj. Ale pamiętaj że Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność innych Inni chcą świętować.
Kto chce świętować? Referendum jakieś było na ten temat? Czy może władzuchna z klerem do spółki powiedziała - świętujcie, a spróbujcie nie?
>Nikt Ci nie zabrania pracować,
Oprócz rządu jak mniemam, który jakoś nic nie zrobił aby 8 czerwca przestał być dniem ustawowo wolnym od pracy?
>Nikogo Ty do rezygnacji ze święta nie zmuszaj
Czy ja kogoś zmuszam? Czy może wszyscy inni są zmuszani? Czy ja bronie katolikom obchodzenia ichnich choćby najbardziej wydumanych świąt?
>1 Wielkie sklepy w Polsce są zamknięte 11 dni w roku ... Nie rób tragedii nikt bez chleba nie zostanie.
Nie rób tragedii w końcu wolności Ci nie odbierają. Zaraz, zaraz, odbierają. No ale to takie małe nic, ot tam święto, przecież szanować trzeba.
>2 W moje zapadłej wsi mały sklep dziś jest dziś otwarty.
Ale duży nie jest. Nie jest bo szamani tak uradzili. Obywateli nikt nie pytał.
>Jest mnóstwo sposobów na zrobienie zakupów bez zmuszania do pracy w święta.
Może i jest, ale dlaczego niby je stosować? W czasie żydowskich świąt również jest ustawowe wolne? W święte dni wielu innych religii jest? Czy to może tylko katolicyzm trzeba szanować?
>Wiesz, że nie powieszę. Szanuję ludzi wśród których mieszkam, nawet jeśli ten szacunek ogranicza moją wolność
To nie wieszaj. Ja Ci życia nie dyktuje, nie chcę tylko aby Twoi współwyznawcy używali państwa do dyktowania życia mnie, choćby w malutkim stopniu.
>Nie, ale ja, cudzoziemiec, zapłakałbym. To nas różni
Różni. Tobie zaś chyba się zdaje, żeś lepszy przez to.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
08-06-2014 17:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>To rządź. Kto Ci broni.
>Przyzwoitość.
Mnie obywatelska lojalność właśnie nakazuje udział w życiu społecznym , minium jaku udział w wyborach

>>Niemniej jako dyktator nie zyskasz poparcia niczyjego
>>w demokratycznych wyborach nawet ateiści nie zagłosują na kogoś kto 25 grudnia będzie chciał uczynić dniem roboczym
>Kto wie czy byś się nie zdziwił. Ale mi rządzenie nie w głowie.
Bardzo bym się zdziwił. w Czeskiej Republice pojawił się pomysł 10-dniowych tygodni z trzydniowym weekendem i likwidacji świąt. W laickim państwie nie weszli do Parlamentu

>>Powtórzę pytanie, kto Ci broni pracować.
>Bóg ojciec i jego aniołowie. Taka odpowiedź powinna Cię zadowolić.
Nie zadowala, bo pytanie było poważne, a odpowiedź nie jest

>>Załóż firmę, pracuj nawet w Nowy Rok od 6 rano. Wolno Ci.
>Dziękuje łaskawco.
Nie rozumiem, piszesz, że fakt, że dziś jest święto, Cię ogranicza, że ktoś decyduje o Twoim sposobie spędzania czasu....

>>(Tylko szanuj swoich pracowników i ich święta)
>I katolicką mitologie która narzuca pracownikom co i kiedy mają robić i czego mają chcieć. Że nie wspomnę o skatoliczałym sejmie.
Może pora nauczyć się czytać ze zrozumieniem?
Napisałem "szanuj swoich pracowników i ich święta", religii szanować nie musisz

>>2 1 Maja też jest dniem wolnym , na kogo wtedy zwalasz, że za Ciebie decyduje?
>Zwalam? To ja wybrałem 1 maja jako dzień wolny? To ja zdecydowałem wtedy nie pójść na uczelnię choćby?
Nie rozumiem, nie powinien być dniem wolnym?

>>3 Powtórzę pytanie, kto Ci broni pracować.
>Ksiądz proboszcz i spóła.
To ich nie słuchaj. Naprawdę robisz z siebie męczennika . Jesteś studentem, Twoja podstawowa praca to nauka, proboszcz sprawdza czy sie uczysz?????

>Naiwne te Twoje pytania, zupełnie jakbyś nie chciał dostrzec prawdy.
Ja pytam o tę prawdę. Kto Ci broni pracować?
jaka ustawa, gdzie ogłoszona?
>>Pracuj jeśli chcesz, Twój wybór
>Nie mój wybór. Ignorujesz te słowa - ustawowo wolny? To, że mogę wykonywać pracę w domu to żadna łaska.
Nie tylko w domu. W swojej firmie, w swoim sklepie, na swojej taksówce, nawet w korporacji, w szpitalu, elektrowni, komunikacji, na stacjach beznzinowych.... w wielu miejscach po dupie Cię będą całować jeśli zamienisz się na świąteczny dyżur...

>>Powtórzę pytanie, kto Ci broni pracować.
>Rząd, kler, aniołki wybieraj co Ci bardziej pasuje.
Jak? jakie kary Ci grożą za pracę w święta?

>>1 Sam ich wybrałeś
>>2 Pokaż mi akt prawny, który zabrania Ci pracy
>Numeru ustawy mam ci szukać? Po co? Żebyś znów zapytał co czy kto mi broni pracować i tryumfalnie stwierdził, że nikt bo np. policja przecież nie ściga?
Tak, bo prawo to dzienniki ustaw
isap.sejm.gov.pl/
Żadne inne prawo Cie nie obowiązuje,

>>W jakim zawodzie nie wolno Ci dziś pracować ???
>Sprzedawcy w supermarkecie. Wystarczy? Czy może taki sprzedawca to zbyt mały żuczek?
Sądzę, że 11 dni w roku kiedy mają wolne to raczej ich prawo niż zakaz
ZApytaj zresztą ilu chciałoby zacząć pracę 1 stycznia o 6 rano. Ty taki pomysł wykpiłeś

>>Napisałem, dla mnie jest elementem kultury nie brać siekiery do ręki w Barbórkę, bo sąsiedzi świętują, Ty lametujesz że rzekomo czegoś Ci nie wolno.
>Ach tak. Wolno mi pójść do sklepu chociażby.
Tak. Wolno. Z pewnością w Zielonej Górze są dziś czynne sklepy
Tylko, że Ty chciałbyś żeby kilka tysięcy ludzi zrezygnowało ze święta , bo Ty chcesz kipić czipsy
Kup je w Żabce (jest czynna)

>>Powtórzę: Czego Ci zabraniają?
>>Pracuj. Ale pamiętaj że Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność innych Inni chcą świętować.
>Kto chce świętować? Referendum jakieś było na ten temat? Czy może władzuchna z klerem do spółki powiedziała - świętujcie, a spróbujcie nie?

Referendum z zapytaniem:
"Czy chcesz żeby 25 grunia był dniem roboczym"
Ja jestem pewien wyniku

>>Nikt Ci nie zabrania pracować,
>Oprócz rządu jak mniemam, który jakoś nic nie zrobił aby 8 czerwca przestał być dniem ustawowo wolnym od pracy?
Młócisz słomę. Bierz sie do roboty zamiast lamentować. Wolno Ci, albo udowodnij że Ci nie wolno
isap czeka

>>Nikogo Ty do rezygnacji ze święta nie zmuszaj
>Czy ja kogoś zmuszam? Czy może wszyscy inni są zmuszani? Czy ja bronie katolikom obchodzenia ichnich choćby najbardziej wydumanych świąt?
Nie, nie bronisz, chcesz tylko, że żeby pracowali



>>1 Wielkie sklepy w Polsce są zamknięte 11 dni w roku ... Nie rób tragedii nikt bez chleba nie zostanie.
>Nie rób tragedii w końcu wolności Ci nie odbierają. Zaraz, zaraz, odbierają. No ale to takie małe nic, ot tam święto, przecież szanować trzeba.
Nie nie szanuj. W filharmonii też prawo nie wymusza wyłączania komórek.

>>2 W moje zapadłej wsi mały sklep dziś jest dziś otwarty.
>Ale duży nie jest. Nie jest bo szamani tak uradzili. Obywateli nikt nie pytał.
Właściciel chciał to otworzył, wolno mu.

Mam wrażenie, że byłbyś szczęśliwy tylko wtedy , gdyby wszyscy wokół zrezygnowali ze swoich świąt tylko po to żebyś Ty mógł w każdej chwili pójść do marketu.
Pomyśl co będzie, kiedy Twój przyszły pracodawca zażąda od Ciebie pracy 31 XII na nocnej zmianie.

Wtedy wolność nagle zmieni definicję

Cóż, kończę tę dyskusję, nie chciałbym jednak żyć w kraju w którym wolno świętować tylko pod tym warunkiem, że sie przychodzi do pracy, tylko po to żeby Iwan Denisowicz nie cierpiał.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Mnie obywatelska lojalność właśnie nakazuje udział w życiu społecznym , minium jaku udział w wyborach
Mi przyzwoitość nie pozwala brać udziału w wyborach.
>Bardzo bym się zdziwił. w Czeskiej Republice pojawił się pomysł 10-dniowych tygodni z trzydniowym weekendem i likwidacji świąt. W laickim państwie nie weszli do Parlamentu
Podejrzewam, że bardziej przez 10- dniowe tygodnie.
>Nie rozumiem, piszesz, że fakt, że dziś jest święto, Cię ogranicza, że ktoś decyduje o Twoim sposobie spędzania czasu....
Bo ogranicza. Przyznaje, że nie w tak wielkim stopniu, ale nie o stopień a o sam fakt ograniczenia chodzi.
>Może pora nauczyć się czytać ze zrozumieniem?
Możliwe. Kiedy zaczniesz?
>Napisałem "szanuj swoich pracowników i ich święta", religii szanować nie musisz
Święta, których świętować chcieć nie muszą.
>Nie rozumiem, nie powinien być dniem wolnym?
Jak dla mnie mógłby nie być.
>Ja pytam o tę prawdę. Kto Ci broni pracować?
>jaka ustawa, gdzie ogłoszona?
Rząd, sejm, kler. W tym wypadku nie mi konkretnie. Już nie pracuje w sklepie, ale co to zmienia? Narzucanie woli innym nie jest dla mnie mniej naganne niż narzucanie jej mnie.
>Nie tylko w domu. W swojej firmie, w swoim sklepie, na swojej taksówce, nawet w korporacji, w szpitalu, elektrowni, komunikacji, na stacjach beznzinowych.... w wielu miejscach po dupie Cię będą całować jeśli zamienisz się na świąteczny dyżur...
A wielu miejscach zwyczajnie nie będę mógł pracować i nic do powiedzenia w tej kwestii nie mam.
>Jak? jakie kary Ci grożą za pracę w święta?
Grzywny. Nie mnie ale właścicielowi sklepu, co jednak jest bez większego znaczenia. Naruszenie czyjejś wolności irytuje mnie tak samo jak naruszenie mojej.
>Sądzę, że 11 dni w roku kiedy mają wolne to raczej ich prawo niż zakaz
Ty tak sądzisz.
>ZApytaj zresztą ilu chciałoby zacząć pracę 1 stycznia o 6 rano. Ty taki pomysł wykpiłeś
Co moje pytanie zmieni? Rząd powinien pytać.
>Tak. Wolno. Z pewnością w Zielonej Górze są dziś czynne sklepy
Są. Ale nie wszystkie.
>Tylko, że Ty chciałbyś żeby kilka tysięcy ludzi zrezygnowało ze święta , bo Ty chcesz kipić czipsy
Czyli Ty chcesz żeby ludzie nie mogli zrobić zakupów bo jakoby ktoś chce świętować? Bo kler i rząd powiedzieli, że mają świętować.
>Referendum z zapytaniem:
>"Czy chcesz żeby 25 grunia był dniem roboczym"
>Ja jestem pewien wyniku
Ja nie. Teraz zaś nie o 25 grudnia chodzi.
>Nie, nie bronisz, chcesz tylko, że żeby pracowali
Chcę żeby nie kler o tym decydował.
>Właściciel chciał to otworzył, wolno mu.
>Mam wrażenie, że byłbyś szczęśliwy tylko wtedy , gdyby wszyscy wokół zrezygnowali ze swoich świąt tylko po to żebyś Ty mógł w każdej chwili pójść do marketu.
Złe masz wrażenie. Ty uznałeś, że o tym święcie zdecydowali obywatele i go chcą i już huzia na Juzia.
>Pomyśl co będzie, kiedy Twój przyszły pracodawca zażąda od Ciebie pracy 31 XII na nocnej zmianie.
Nic nie będzie. W wigilię już pracowałem.
>Wtedy wolność nagle zmieni definicję
Teraz wolność zmienia definicję za każdym razem gdy kler tego chce.
>Cóż, kończę tę dyskusję, nie chciałbym jednak żyć w kraju w którym wolno świętować tylko pod tym warunkiem, że sie przychodzi do pracy, tylko po to żeby Iwan Denisowicz nie cierpiał.
Kończ. I świętuj ciesząc się ograniczeniem praw innych i dominacją kleru.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
08-06-2014 18:06 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Napisałem "szanuj swoich pracowników i ich święta", religii szanować nie musisz
>Święta, których świętować chcieć nie muszą.
Jak to sprawdzisz?
Co zrobisz, kiedy jako właściciel sklepu dowiesz się że nikt nie chce przyjść do pracy w poniedziałek wielkanocny?

>>Nie rozumiem, nie powinien być dniem wolnym?
>Jak dla mnie mógłby nie być.
1 Maja jest Ci obojętny, 1 Stycznia też?
Imaginuj sobie Żyda, "zmuszonego" do wolnego 1 stycznia tak jak Ty jesteś zmuszony dziś pójść do Żabki zamiast do Tesco

Naprawdę robisz dramat z tego że inni chcą świętować

>Rząd, sejm, kler. W tym wypadku nie mi konkretnie. Już nie pracuje w sklepie, ale co to zmienia? Narzucanie woli innym nie jest dla mnie mniej naganne niż narzucanie jej mnie.

Więc nie narzucaj innym swojej woli. Pozwól świętować
Ciekawe dlaczego nie zastrajkują w imię prawa do pracy w Nowy Rok, czy Gody, w obawie przed pracodawcą??

>>Nie tylko w domu. W swojej firmie, w swoim sklepie, na swojej taksówce, nawet w korporacji, w szpitalu, elektrowni, komunikacji, na stacjach beznzinowych.... w wielu miejscach po dupie Cię będą całować jeśli zamienisz się na świąteczny dyżur...
>A wielu miejscach zwyczajnie nie będę mógł pracować i nic do powiedzenia w tej kwestii nie mam.

Tak jak nie masz prawa, pracując na etacie zrezygnować z urlopu. To też ogranicza Twoją wolność?

>>Sądzę, że 11 dni w roku kiedy mają wolne to raczej ich prawo niż zakaz
>Ty tak sądzisz.
A Ty sądzisz inaczej. Twoje prawo

>>Tak. Wolno. Z pewnością w Zielonej Górze są dziś czynne sklepy
>Są. Ale nie wszystkie.

Litości! Banki też są zamknięte i szkoły , i urzędy , pociągi i autobusy rzadziej jeżdżą. Lumel ma wolne, Zasatl ma wolne....

>>Referendum z zapytaniem:
>>"Czy chcesz żeby 25 grunia był dniem roboczym"
>>Ja jestem pewien wyniku
>Ja nie. Teraz zaś nie o 25 grudnia chodzi.
O katolickie święto. Co Tobie za różnica.

>>Nie, nie bronisz, chcesz tylko, że żeby pracowali
>Chcę żeby nie kler o tym decydował.
To rozpisz referendum. Wolno Ci

>>Pomyśl co będzie, kiedy Twój przyszły pracodawca zażąda od Ciebie pracy 31 XII na nocnej zmianie.
>Nic nie będzie. W wigilię już pracowałem.
Wigilia nie jest świętem.

Piszesz, że nie masz nic przeciwko świętowaniu przez katolików ich świąt, mogą świętować, ale pod warunkiem, że przyjdą do pracy?
Gdybyś został nauczycielem, to wolne niedziele też uznasz za zamach na Twoją wolność?
>>Ja pytam o tę prawdę. Kto Ci broni pracować?
>>jaka ustawa, gdzie ogłoszona?
Ponawiam to pytanie
08-06-2014 22:57 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Jak to sprawdzisz?
Referendum chociażby. Choć wygląda na to, że Ty z góry zakładasz, że świętować chcą.
>Co zrobisz, kiedy jako właściciel sklepu dowiesz się że nikt nie chce przyjść do pracy w poniedziałek wielkanocny?
Nic. Nie będę miał sklepu. I to dwie różne sprawy nie będą chcieli a nie będą mogli.
>1 Maja jest Ci obojętny, 1 Stycznia też?
Tak.
>Imaginuj sobie Żyda, "zmuszonego" do wolnego 1 stycznia tak jak Ty jesteś zmuszony dziś pójść do Żabki zamiast do Tesco
Imaginuj sobie Polaka zmuszonego do niepracowania w dzień świąteczny. I racz sobie odpuścić te cokolwiek żałosne insynuacje o Żabkach.
>Naprawdę robisz dramat z tego że inni chcą świętować
Z tego, że inni muszą świętować. I dramatu żadnego nie widzę, chyba, że w Twoim podejściu. Zły Denisowicz chce bożym ludkom niedziel zakazać, bezbożnik jeden.
>Więc nie narzucaj innym swojej woli. Pozwól świętować
Nie narzucaj innym woli. Pozwól nie świętować. Nie angażuj państwa w swoją mitologię. Nie jest bardziej prawdziwa niż religia dawnych Słowian.
>Ciekawe dlaczego nie zastrajkują w imię prawa do pracy w Nowy Rok, czy Gody, w obawie przed pracodawcą??
Bo to nic nie da? No ale gdzie tam, jednostka to przecież takie przebicie ma, że co pomyśli to się stanie.
>Litości! Banki też są zamknięte i szkoły , i urzędy , pociągi i autobusy rzadziej jeżdżą. Lumel ma wolne, Zasatl ma wolne....
No i co z tego wynika. Pięciodniowy dzień pracy to nie rezultat kleszych wymysłów.
>O katolickie święto. Co Tobie za różnica.
Żadna.
>To rozpisz referendum. Wolno Ci
Dziękuje za łaskawe pozwolenie. Śmiem jednak wątpić aby pofatygowało się nań 50% obywateli. Nie ten kraj, nie ta świadomość. Zresztą jeśli jak sądzisz ludzie chcą świętować, dlaczego referendum nie zajmą się władzę? Czyżby tak mało obchodziła rządzących społeczna legitymizacja ich poczynań, czy może dobrze wiedzą co w trawie piszczy? Może mają świadomość tego, że większość woli galerię niż kościoły?
>Wigilia nie jest świętem.
W prawdziwe święta też pracowałem.
>Piszesz, że nie masz nic przeciwko świętowaniu przez katolików ich świąt, mogą świętować, ale pod warunkiem, że przyjdą do pracy?
Niech sobie świętują bez angażowania w to państwa. Dlaczego katolickie święto ma być takie dla kraju ważne?
>Gdybyś został nauczycielem, to wolne niedziele też uznasz za zamach na Twoją wolność?
Nie bądź śmieszny. Ty sobie zrobiłeś chochoła i uroiłeś sobie, że chce niedziele zlikwidować.
>Ponawiam to pytanie
Ponawiaj do woli. Mnie za grosz nie obchodzi, która konkretnie ustawa zakazuje pracy, choćby tylko wybranym podmiotom.

Nie chcesz widzę zrozumieć, że problem nie w katolikach świętujących tylko w tym, że angażują państwo w wymuszanie "obchodzenia" ich świąt. Polska kraj niby katolicki więc problemu nie powinno być z dogadaniem się z pracodawcami. Już pisałem, nie chodzi o żadne święto tylko o pokazanie kto rządzi. Ot klechy pokazują kto ma prawdziwą władzę w kraju decydując, że obywatele "chcą" świętować. A to tylko część większego problemu; jeden z syndromów choroby toczącej to państwo. Nie zauważasz, że to nie ja jestem tym złym w tej sytuacji, to nie ja w szczególności ani niewierzący w ogólności decydują, iż wszyscy mają świętować podług ich mitologii. To katolicy czy raczej ich pasterze mówią kto i kiedy ma świętować, a Ty jeszcze o szacunku piszesz. Zupełnie jakby przymus był godny szacunku.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
09-06-2014 16:35 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Jak to sprawdzisz?
>Referendum chociażby. Choć wygląda na to, że Ty z góry zakładasz, że świętować chcą.
No to sprawdź.
Kancelaria adwokacka mec Lex i wspólnicy - właściciel sam decyduje kiedy pracuje a kiedy nie - 1 stycznia zakmnięte
Gabinet laryngologiczny dr Ucho - właściciel sam decyduje kiedy pracuje a kiedy nie - Wielkanoc zakmnięte
Warsztat sacmochodowy inż Gaźnik - właściciel sam decyduje kiedy pracuje a kiedy nie - Boże Ciało zakmnięte
Zakład wulkanizacyjny Opona & Dętka właściciele sami decydują - Boże Narodzenie - nieczynne

Każdy z nich ma prawo pracować . Ilu pracuje?
Kto pyta robotnika kiedy chce a kiedy nie chce pracować?

>>1 Maja jest Ci obojętny, 1 Stycznia też?
>Tak.
To pracuj. Wolno Ci.
>>Imaginuj sobie Żyda, "zmuszonego" do wolnego 1 stycznia tak jak Ty jesteś zmuszony dziś pójść do Żabki zamiast do Tesco
>Imaginuj sobie Polaka zmuszonego do niepracowania w dzień świąteczny. I racz sobie odpuścić te cokolwiek żałosne insynuacje o Żabkach.
Brakuje mi wyobraźni, na czym to zmuszanie polega? Kto Ci zabrania pracować? Pracuj!
Mając swoją firmę pracuj kiedy chcesz. Pracując na etacie, zawsze będziesz się musiał liczyć z wolą pracodawcy. Czy przymusowe 26 dni urlopu to też zamach na Twoją wolność> To też zmuszanie Cię do świętowania?

>>Naprawdę robisz dramat z tego że inni chcą świętować
>Z tego, że inni muszą świętować.
Nikt nie musi. Zapytaj pielęgniarek, lekarzy, sprzedawców na stacjach benzynowych czy (pomijając brak kwalifikacji) chcieliby, żebyś przyszedł za nich do pracy.
Odpowiedz, ze strachu przed którym pracodawcą, sklepowe nie robią strajku o prawo do pracy 1 listopada

>>Więc nie narzucaj innym swojej woli. Pozwól świętować
>Nie narzucaj innym woli. Pozwól nie świętować.
Ale kto Ci broni nie świętować!
Naprawdę coś sobie uroiłeś. Pracuj!
(albo znajdź akt prawny, który pracy zabrania)

>>Litości! Banki też są zamknięte i szkoły , i urzędy , pociągi i autobusy rzadziej jeżdżą. Lumel ma wolne, Zasatl ma wolne....
>No i co z tego wynika. Pięciodniowy dzień pracy to nie rezultat kleszych wymysłów.
Czyli wolna sobota jest dobra, a wolna niedziela zła?

>>To rozpisz referendum. Wolno Ci
>Dziękuje za łaskawe pozwolenie. Śmiem jednak wątpić aby pofatygowało się nań 50% obywateli.
Ja jestem pewien, że olaliby Cię podobnie jak ateistyczni Czesi olali partię postulującą likwidację świąt.

>>Wigilia nie jest świętem.
>W prawdziwe święta też pracowałem.
Więc o co ten szum z rzekomym zmuszaniem do świętowania?

>>Piszesz, że nie masz nic przeciwko świętowaniu przez katolików ich świąt, mogą świętować, ale pod warunkiem, że przyjdą do pracy?
>Niech sobie świętują bez angażowania w to państwa.
Państwo powinno być przyjazne obywatelom.

>Nie chcesz widzę zrozumieć, że problem nie w katolikach świętujących tylko w tym, że angażują państwo w wymuszanie "obchodzenia" ich świąt.
Nikt nie wymusza, nikt Cię do niczego nie zmusza. sam napisałeś że pracowałeś w święta.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Każdy z nich ma prawo pracować . Ilu pracuje?
Całe 4 zakłady gdzie jakoby pracować nie chcą znalazłeś? Łał, nie spodziewałem się tego w ponad 30 milionowym kraju, w którym wcale a wcale nie ma katolickiej propagandy. No i bez znaczenia jest to, iż właściciele mają wybór. Mają wybór, powtórzę to, nie są ustawowo zobowiązani do "świętowania".
>To pracuj. Wolno Ci.
Dziękuje bardzo. Wszędzie mi wolno? Nic nie jest zamknięte? Tak poza tym to nie mam nic przeciwko świętom państwowym, czy raczej mam, ale państwowe nie katolickie. Nie jest to święto pewnej grupy wyznaniowej, nie wiedzieć czemu uzurpującej sobie prawo do decydowania kto i kiedy ma świętować.
>Brakuje mi wyobraźni, na czym to zmuszanie polega?
To chyba nie wyobraźni Ci brakuje.
>Mając swoją firmę pracuj kiedy chcesz. Pracując na etacie, zawsze będziesz się musiał liczyć z wolą pracodawcy. Czy przymusowe 26 dni urlopu to też zamach na Twoją wolność> To też zmuszanie Cię do świętowania?
Nie bądź śmieszny. Rozumiem, że ciężko Ci otwarcie argumentować za tym, żeby katolickie święta były szczególnie przez państwo traktowane, starasz się więc sprowadzić rzecz do absurdu. Napisz może szczerze jak sprawa powinna według Ciebie wyglądać.
>Ale kto Ci broni nie świętować!
Bozia i jej ziemskie przedstawicielstwo.
>Naprawdę coś sobie uroiłeś. Pracuj!
Z nas dwóch to Ty sobie coś roisz. Względnie głupio Ci się przyznać, że skoro jesteś wierzący to nie widzisz żadnego problemu w tym, iż Twoja mitologia ma państwowe fory. Państwo przyjazne obywatelom, ale tylko tym niektórym, czyż nie? Jak przychodzi co do czego to okazuje się, że to wierzący są równiejsi. Bo oczywiście brak państwowej sankcji dla świąt wyznaniowych byłby najczarniejszą komuną, walką z kościołem i tyranią. Zmuszanie choćby tylko właścicieli supermarketów do grania jak kler przykazał to z kolei mały pikuś tak?
>Czyli wolna sobota jest dobra, a wolna niedziela zła?
Dalej coś o niedzielach sobie roisz? Nie było wczoraj Zielonych Światek?
>Ja jestem pewien, że olaliby Cię podobnie jak ateistyczni Czesi olali partię postulującą likwidację świąt.
Bądź sobie pewien, cóż mnie to obchodzi.
>Więc o co ten szum z rzekomym zmuszaniem do świętowania?
Może właśnie o to zmuszanie chodzi? I to nie rzekome, ale rozumiem, że Ty nijak tego nie potrafisz zaakceptować.
>Państwo powinno być przyjazne obywatelom.
Państwo nie powinno faworyzować żadnej religii. Albo zapewnić takie same udogodnienia wyznawcom wszystkich religii, jak i niewierzącym. Tak ciężko ci zaakceptować to, że katolicy nie powinni mieć przywilejów, że ich święta nie są żadnym powodem do ograniczania innych czy choćby tylko do zamykania supermarketów. Co tak swoją drogą jest dla mnie walką z konkurencją, taką cokolwiek nieuczciwą walką.
>Nikt nie wymusza, nikt Cię do niczego nie zmusza.
Pewnie. Nie chce mi się powtarzać. Jak widzę Twoja racja jest najtwojsza. Napisz może szczerze, że skoro jesteś częścią wierzącej większości to nijakiego problemu nie widzisz.
>sam napisałeś że pracowałeś w święta.
Bo chciałem. Nikt mnie do niepracowania nie zmuszał w imię czyichś zabobonów. Nikt mi nie uniemożliwił zarobienia pieniędzy bo katolickie święto. Z tym, że nie w Polsce się to działo.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
09-06-2014 17:32 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Powiedz mi, bo to jest kwintesencja sporu ... jak powinno wyglądać w Polsce takie święto jak np 25 grudnia. Tylko bez krętactwa. Proste pytanie: Powinien być dzień wolny czy nie?
09-06-2014 17:37 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
> Powiedz mi, bo to jest kwintesencja sporu ... jak powinno wyglądać w Polsce takie święto jak np 25 grudnia. Tylko bez krętactwa. Proste pytanie: Powinien być dzień wolny czy nie?
Proste. Święta kościelne powinny być tylko sprawą kościoła, bez angażowania państwa. Więc odpowiedź na Twoje pytanie brzmi nie.
Ale pytanie jest podchwytliwe, prawda? Gdy odpowiem "nie" rozlegnie się krzyk o dyskryminacji wierzących, czyż nie? No i to krętactwo, czyżbym wcześniej trafił w nerw? Okaże się, że świeckie państwo powinno być świeckie tylko do czasu?


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
szarley (54911 punktów)
>> Powiedz mi, bo to jest kwintesencja sporu ... jak powinno wyglądać w Polsce takie święto jak np 25 grudnia. Proste pytanie: Powinien być dzień wolny czy nie?

>Święta kościelne powinny być tylko sprawą kościoła, bez angażowania państwa. Więc odpowiedź na Twoje pytanie brzmi nie.

Więc ja takiego świeckiego państwa po prostu nie chcę.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Więc ja takiego świeckiego państwa po prostu nie chcę.
Rozumiem, że wolisz świeckie państwo faworyzujące określone wyznania. Twoja sprawa.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
09-06-2014 21:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Więc ja takiego świeckiego państwa po prostu nie chcę.
>Rozumiem, że wolisz świeckie państwo faworyzujące określone wyznania. Twoja sprawa.
>
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.


Pisałem kiedyś na tym forum, dlaczego wielu katolików boi się "świeckiego" państwa. Twoje wpisy tę obawę udowadniają

Naprawdę chciałbyś żyć w kraju, w którym są tylko czarne dni w kalendarzu? Zawsze przecież znajdzie się ktoś kto jakieś święto zakwestionuje...
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Pisałem kiedyś na tym forum, dlaczego wielu katolików boi się "świeckiego" państwa. Twoje wpisy tę obawę udowadniają
Katolicy nie chcą świeckiego państwa? Co w tym dziwnego, kto chce tracić przywileje? Polskie owieczki chyba by szału dostały gdyby tak pozwalniać lekarzy od deklaracji wiary albo kazać im i tylko im płacić za ichnie kościółki. A małżeństwa homoseksualne, aborcja, in vitro, eutanazja? Świeckie państwo w Polsce to mrzonka.
>Naprawdę chciałbyś żyć w kraju, w którym są tylko czarne dni w kalendarzu? Zawsze przecież znajdzie się ktoś kto jakieś święto zakwestionuje...
Moje chcenie nie ma nic do rzeczy, ale jako, że świat nie obchodzę to bym nie narzekał.
No i poza tym co z tego, że ktoś by jakieś święta kwestionował? Alboż to katolicy bez wsparcia państwa by świętować nie mogli? W kraju gdzie jakoby jest ich takie wielu nie dogadali by się między sobą? Zaczęcie życia bez państwa tańczącego pod dyktando kleru być może by się owieczką nie spodobało, ale owieczki owe to tylko jedna z grup obywateli. Uprzywilejowana dodam.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
10-06-2014 08:36 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Więc ja takiego świeckiego państwa po prostu nie chcę.
A może rozwiązaniem by było, gdyby do ustawowych 26 dni urlopu (ja tak mam, więc tak piszę) państwo dodało powiedzmy 10, do wykorzystania w święta dowolnie wybrane przez obywatela? Chrześcijanie szliby sobie na urlop w Boże Narodzenie i Wielkanoc, żydzi w Rosz Haszana i Chanuka, muzułmanie w Id al-Adha i Mawlid, a ateiści kiedykolwiek, na przykład w dzień urodzin Darwina. Ustawowym dniem wolnym dla wszystkich obywateli byłoby tylko święto państwowe no i ostatecznie Nowy Rok. Czy takie świeckie państwo by Ci odpowiadało? Bo mi jak najbardziej.
No to sobie pomarzyłam...
10-06-2014 09:06 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Więc ja takiego świeckiego państwa po prostu nie chcę.
>A może rozwiązaniem by było, gdyby do ustawowych 26 dni urlopu (ja tak mam, więc tak piszę) państwo dodało powiedzmy 10, do wykorzystania w święta dowolnie wybrane przez obywatela? Chrześcijanie szliby sobie na urlop w Boże Narodzenie i Wielkanoc, żydzi w Rosz Haszana i Chanuka, muzułmanie w Id al-Adha i Mawlid, a ateiści kiedykolwiek, na przykład w dzień urodzin Darwina.

Tak, mnie na pewno odpowiadałby taki system, niemniej jest po prostu niewykonalny i to JEDYNA jego wada.
1 Można zorganizować pracę fabryki, jeśli nie przyjdzie 5% załogi, jak puścić taśmę jeśli nie przyjdzie połowa? co zrobić kiedy przyjdzie co dwudziesty? Dać im nieefektywną pracę , to zaprzęganie gospodarki do służby ideologii. Praca szkół byłaby abstrakcją.
2 Wymagałoby to naprawdę poszanowania prawa pracownika do urlopu, a przy wysokim bezrobociu i niskiej kulturze stosunków pracy zaczęłyby chodzić "deklaracje rezygnacji z...." Już teraz bez trudu pracodawcy uzyskują zgodę na rezygnację z tak podstawowych praw jak 8 godzinny dzień pracy, czy prawo do urlopu
3 Wymagałoby to składania przez pracowników deklaracji religijności, a to chyba byłoby większe zło.
4 Nie tylko święta, także niedziele... każdy w innym dniu? Szkoły w stanie organizacyjnej demolki.

Poza tym oprócz dnia wolnego (co można uregulować prawem) jest jeszcze element poszanowania cudzych świąt, wynikający wyłącznie z kultury. Młot pneumatyczny kiedy większość zapala lampki na cmentarzu, czy zagłuszanie syren o 17.00 wystawianiem do okien radia z disco polo, ale też głośna impreza, w przeddzień pogrzebu sąsiada....

Dla mnie prawo powinno zawsze wchodzić dopiero tam, gdzie kultura definitywnie zawiodła.
Na pewno do wzrostu poziomu kultury nie przyczyni się postulat liwidacji świąt większości. Nie tędy droga.
Chyba dużo lepszym rozwiązaniem są dni wolne w szkołach także wtedy kiedy świętuje mniejszość
(znam szkoły w których nie ma lekcji 31 X choć większość uczniów to katolicy)

>No to sobie pomarzyłam...
No to sobie pomarzyliśmy
10-06-2014 15:46 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Więc ja takiego świeckiego państwa po prostu nie chcę.
>A może rozwiązaniem by było, gdyby do ustawowych 26 dni urlopu (ja tak mam, więc tak piszę) państwo dodało powiedzmy 10, do wykorzystania w święta dowolnie wybrane przez obywatela? Chrześcijanie szliby sobie na urlop w Boże Narodzenie i Wielkanoc, żydzi w Rosz Haszana i Chanuka, muzułmanie w Id al-Adha i Mawlid, a ateiści kiedykolwiek, na przykład w dzień urodzin Darwina. Ustawowym dniem wolnym dla wszystkich obywateli byłoby tylko święto państwowe no i ostatecznie Nowy Rok. Czy takie świeckie państwo by Ci odpowiadało? Bo mi jak najbardziej.
>No to sobie pomarzyłam...

Państwo pewnie chętnie by dodało 10, 20, 30... dni urlopu. Tym bardziej, że to płaci ktoś inny (nie sami politycy). Ale pomysł świetny. Musimy się tylko zastanowić jaka ilość urlopu w roku jest jeszcze do zmieszczenia. Mamy coś ok. 365 dni w roku. Czy urlop 65 dniowy (+ oczywiście wszystkie niedziele i soboty.... a niech będzie: i piątki wolne) byłby dobry lepszy, niż 10 dodatkowych dni? Podsumujmy: 52 tygodnie x 3 dni + 65 to daje 221 dni wolnych od pracy. Zmieściło się w roku! Aaaa... żeby pracodawcom się nie poprzewracało ze szczęścia w głowie, to dodatkowo całkowity zakaz zmniejszania pensji, no i oczywiście najniższa pensja na poziomie średniej krajowej. Jest cool!!!!!!!!!! Wszyscy emigranci wracajcie!

Ciekawe tylko, dlaczego ludzie tak chętnie kupują chińskie produkty? Jakaś wroga propaganda czy inni wywrotowcy zmuszają nas?
08-06-2014 13:42 
 Ocena 6 na 6
romaro (25211 punktów)
>Mam prawo podczas tej uroczystości włączyć młot pneumatyczny?
>Mam prawo go włączyć 4 grudnia, kiedy większość moich sąsiadów świętuje?
Jeżeli o mnie chodzi masz prawo. Jeżeli nie jest to cisza nocna, chyba, że wykonywana praca jest dla dobra ogółu a jej wykonanie wymaga działań natychmiastowych. (Awaria kanalizacyjna, trakcji)
Skoro o młocie mowa. Niejedna parafia przez młotów zarządzana być musi. Dźwięki wydobywające się z ich przybytków często budzą mieszkańców już o szóstej rano.
08-06-2014 13:47 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Mam prawo podczas tej uroczystości włączyć młot pneumatyczny?
>>Mam prawo go włączyć 4 grudnia, kiedy większość moich sąsiadów świętuje?
>Jeżeli o mnie chodzi masz prawo.
Nie skorzystam. Sąsiedzi mają święto
08-06-2014 14:06 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Nie skorzystam. Sąsiedzi mają święto

Żaden kulturalny człowiek nie zarzuci Ci, że pracujesz w święta. Tak jak żaden kulturalny człowiek nie zrobi czegoś, by innym celowo zakłócać spokój.
Dla wielu pracujących dni wolne to jedyne dni w których mogą coś zrobić w domu i wokół niego. Oczywiście można tego uniknąć. Wystarczy tak jak to robi niejeden klecha - zlecić komuś. Pewnie, mógłbym poczekać do następnej niedzieli, ale czy reakcja byłaby inna?
Proszę o pilną odpowiedź. Żartowałem, ale wracając do tematu. Przecież wszyscy jak tu jesteśmy wiemy, że KK naucza, że praca w tym dniu obraża boga, więc nie używajmy górnolotnych fraz. Bo jak jakaś dewotka zwraca nam w tym dniu uwagę, każdy wie co ma na myśli i miast potulnie chować głowę w piasek mówmy co mamy do powiedzenia.
Jan Własnowolny (377 punktów)
(zablokowany)
>Ja się zapytowywuję dlaczego katolicy tak poszczekują?
> Ja jestem tym typem, przez, którego ateiści nie mają najlepszej opinii.

*****

Szczekają, bo nie lubią robić. Co będą robić? Jeszcze krzywdę sobie zrobią.
Biorą przykład z pasożytów, nierobów i pasibrzuchów sukienkowych.

Kościół hamuje postęp i dąży do tworzenia jak największej ilości ubóstwa.
Bieda sprzyja prymitywnej pokorze.
Kłaniają się tutaj Karol Marks i Włodzimierz Iljicz Lenin,
którzy stworzyli wyższość ideologii nad ekonomią,
czyli zabobonu i utopii nad gospodarką.

*****

A ja chyba też z tych typów, bo dzisiaj właśnie umyłem samochód.

***
08-06-2014 13:44 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
>Bieda sprzyja prymitywnej pokorze.
>Kłaniają się tutaj Karol Marks i Włodzimierz Iljicz Lenin

Nie wspominając o większości pracodawców, którzy non stop narzekają na brak pokory swoich pracowników.
Meretseger (61860 punktów)
Masz prawo robić w katolickie święto, co Ci się podoba, ale... kosiarka jest głośna. Myślę, że to głównie o to chodziło sąsiadom.
Ja sobie w niedzielę zazwyczaj myję okna. Po cichu. Nikomu nie przeszkadzam. Za to mi przeszkadza nieco kościelne nagłośnienie, zwłaszcza latem, kiedy nie sposób okien pozamykać nawet, jak się ich nie myje. Ale nie będę stosować zasady "jak Kuba Bogu, tak Bóg Fidelowi".
Z drugiej strony nie rozumiem tego zamykania supermarketów. Panie kasjerki chcą mieć wolne, OK. Ale policjanci i ratownicy medyczni też chcą. Pracownicy pogotowia wodociągowego i gazowego też chcą. Można argumentować, że oni są od ratowania życia i zdrowia, to co innego. OK, rozumiem. Ale zatankować można w sobotę, więc po co stacje benzynowe są czynne? Kina? Muzea? Restauracje i kawiarnie? Bez tego da się żyć. To nie, uczepili się tylko sklepów. Nie wiem, czy to złośliwość, czy bezmyślność.
09-06-2014 08:21 
 Ocena 1 na 1
Polspat (303 punktów)
Wkurza mnie to, że ci którzy są za tym, żeby w święta były sklepy zamknięte zaraz po mszy w kościele lecą do nielicznych otwartych sklepów robić zakupy.
09-06-2014 10:05 
 Ocena 5 na 5
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>To nie, uczepili się tylko sklepów. Nie wiem, czy to złośliwość, czy bezmyślność.
Ani to ani to. Konkurencja. No i trzeba ludkowi bożemu jakieś wolne dać, to taki piękny sposób żeby pokazać czyje jest na wierzchu.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365