>Chętnie dowiedziałbym się, o co chodzi w tym grafitti....
No cóż, masz je jak na dłoni. Reszta to interpretacja. Moja jest taka: jakiś sympatyk Dmowskiego przedstawił jego podobiznę na murze. Dopisał SŁAWA. Ktoś radykalnie innego zdania dorysował mu szubienicę. I dodał te dziwne znaki: uproszczony rysunek penisa, zwanego potocznie ch****, z którym bohater scenki został zrównany. W ten sposób mur stał się medium dialogu politycznego: pochwały i krytyki nacjonalizmu. A pocztowa skrzynka? Albo przypadek, albo punkt, w którym ludzie nieco bardziej zwracają uwagę na to, co znajduje się wokół: przekaz ma szansę na więcej odbiorców.
Można sobie wydumać inną interpretację.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|