Całość
Kto chce złożyć w całość drzazgi i westchnienia, dni o różnych piórach, ptaki wielobarwne Słońca oraz burzy? Kto chce do imienia, które ciągle nosi dodać świat w swym szale?
Kto chce piaskom drogi oddać swoje stopy, kto chce horyzontom przynieść swoje cele, oraz swe zdumienie kłaść na kroplach rosy co lśnią pieśnią światła, niepojętym brzmieniem?
Kto chce innych granic, niż te które w rytmie snu i gawędzenia mienią się jak fale na kałuży starej, która w błocie cichnie?
Kto chce czegoś więcej, niż mity wytarte pewnością stu przodków? Mur obietnic cichnie, Gdy śmiertelne oczy są wreszcie otwarte!
28 października 2011 Wrocław |