Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy zarabiać na sprzedaży sprzętu wojskowego Ukrainie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-08-2014 11:27Arminius (25555 punktów)Czy zarabiać na sprzedaży sprzętu wojskowego Ukrainie?
Ocena 6 na 8
Przeglądając dzisiejsze doniesienia prasowe trafiłem na wielce interesujący news - z którego wynika, iż Chorwacja zamierza przekazać stronie ukraińskiej 14 śmigłowców transportowych, w ramach wsparcia Kijowa w jego zmaganiach z Rosją.
www.kyivpo(*)rainian-air-forces-362326.html

Transakcja powyższa jest elementem bardziej kompleksowego przedsięwzięcia polegającego na przekazaniu owych helikopterów Ukraińcom w zamian za otrzymanie sprzętu nowszej generacji od USA.
W mediach można także natknąć się na informacje - aczkolwiek nie do końca zweryfikowane - iż Kanada od pewnego czasu dostarcza Ukrainie elementy uzbrojenia i wyposażenia militarnego. W świetle powyższych faktów - a zwłaszcza tego pierwszego - warto jest postawić pytanie czy Polska nie powinna bardziej zainteresować się możliwością sprzedaży produków swojego przemysłu zbrojeniowego Ukrainie. Byłaby okazja do zarobienia i powetowania sobie strat z tytułu putinowskiego embarga na polskie jabłka.
A nasza zbrojeniówka jest wcale wypieszczonym dzieckiem i może zaoferować najpewniej dosyć bogaty asortyment wyrobów.
"W polskim przemyśle zbrojeniowym dzieje się wiele interesujących rzeczy, które na co dzień pozostają w cieniu, gdzie wzrok dziennikarzy rzadko ich dosięga. Niedawno pisaliśmy o czołgu PL-01 CONCEPT, który ma być niewidzialny dla radarów i do tego wyposażony w kamuflaż termiczny. Jego pomysłodawcą i producentem jest firma OBRUM z Gliwic, która wiąże z nim daleko idące plany".
Więcej na : technologi(*)o_przemyslu_zbrojeniowego.html

Podkreślam, iż chodzi o sprzedaż broni i sprzętu wojskowego Ukrainie - która w toczącym się konflikcie jest stroną broniącą się przed agresorem z zewnątrz. Tak więc w świetle doktryny, w której opracowaniu duży wkład miał także polski teoretyk prawa Paweł Włodkowic, wojna toczona przez Ukrainę jest wojną sprawiedliwą - która to okoliczność ma istotne znaczenie przy ocenie ewentualnego przedsiewzięcia ze względów moralnych.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
Nie mam wątpliwości co do tego, że polski przemysł zbrojeniowy ma wiele do zaoferowania Ukrainie. Mam za to wątpliwości co do tego, czy Ukraina ma czym za uzbrojenie zapłacić.

Myślę, że Ukraińcy bardziej by się ucieszyli, gdyby zachód zaczął opróżniać dla nich magazyny ze sprzętu który wychodzi z użycia.
Celecrin (6386 punktów)
Sądzę, że najlepszym wyjściem jest to co USA proponuje. My damy im swoją broń, a oni nam swoją. Mamy na przykład MIG-29, które można wymienić na F-16. Mamy kilkaset T-72, które możemy jedynie pociąć na żyletki, tam się przydadzą.
28-08-2014 13:56 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Mamy na przykład MIG-29, które można wymienić na F-16.

Ukraińcy też mają MIG-29, ostatnio powyciągali je z magazynów i przywracają do czynnej służby. Te nasze MiGi raczej im się nie przydadzą, w wersji jaką my mamy, nie nadają się na samolot szturmowy, a separatyści jeszcze samolotów nie mają. Za to jak ruskie postanowią zgubić się na Ukrainie swoimi samolotami, to zrobią to pewnie najnowszymi pochodnymi Su-27 które są pełnowymiarowym samolotem przewagi powietrznej i powystrzelają MiGi jak kaczki

Poza tym, wydaliśmy niedawno całkiem znaczne kwoty na małe unowocześnienie tych samolotów.

>Mamy kilkaset T-72, które możemy jedynie pociąć na żyletki, tam się przydadzą.

Mamy w planach używanie tych czołgów, część w stanie czynnym, część jako rezerwy. Poza tym znowu - Ukraińcy mają czołgi. Czołgi nie przydadzą im się do walki w miastach.
29-08-2014 00:53 
 Ocena-1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
Ukraińcy mają wiele MIG-ów w magazynach, używają jakieś 30 procent sprzętu. Mi chodzi generalnie o sposób.
A. Nic specjalnie nie sprzedajesz. USA nie daje kasy Ukrainie tylko daje nam samoloty, my oddajemy sprzęt który coraz trudniej nam utrzymać. Chodzi o części zamienne.
B. Nie przekazujesz Ukrainie techniki wojskowej, która jest odmienna od ukraińskiej.

>Mamy w planach używanie tych czołgów, część w stanie czynnym, część jako rezerwy. Poza tym znowu - Ukraińcy mają czołgi. Czołgi nie przydadzą im się do walki w miastach.
Właśnie czołgów im brakuje!

>Mamy w planach używanie tych czołgów, część w stanie czynnym, część jako rezerwy.
Mamy ich bardzo dużo. Obecnie trzon naszej armii stanowią Leopardy, których jest naprawdę wiele 250 szt. Do tego mamy PT-91 230 szt. To sporo biorąc pod uwagę obecne realia. Niemcy mają tylko 225 Leo A6. Z kolei Rosjanie jakieś 300 T-90. Czołgi III generacji są drogie.

Pozdr.
Selanos (12869 punktów)
>A. Nic specjalnie nie sprzedajesz. USA nie daje kasy Ukrainie tylko daje nam samoloty, my oddajemy sprzęt który coraz trudniej nam utrzymać.

USA daje, albo nie daje. Na offsecie za F-16 nas wykiwali.

>Właśnie czołgów im brakuje!

Ukraińcy mają czołgi. Jak ruszą czaszki, to powyciągają z magazynów swoje T-72, T-80, T-64... Tylko jeśli zamierzają walczyć z separatystami w miastach, to ten czołg może tam robić za wielki, paliwożerny, łatwy do trafienia, nieskuteczny transporter opancerzony.

Za to ich żołnierze jak się sami nie nakombinują, to idą do walki bez kamizelki kuloodpornej.

>>Mamy w planach używanie tych czołgów, część w stanie czynnym, część jako rezerwy.
>Mamy ich bardzo dużo. Obecnie trzon naszej armii stanowią Leopardy, których jest naprawdę wiele 250 szt. Do tego mamy PT-91 230 szt. To sporo biorąc pod uwagę obecne realia

Z czego duża część, to pierwsze wersje Leopardów. PT-91 jest relatywnie nowy, chociaż cudem techniki nie jest. Niestety, zamiast zrobić czołg od zera, bawiliśmy się w modyfikację T-72

>Niemcy mają tylko 225 Leo A6. Z kolei Rosjanie jakieś 300 T-90.

Ruskie mają około 700 T-90 + bliżej niezidentyfikowaną ilość T-72 w czynnej służbie. Do tego również bliżej niezidentyfikowaną, idącą w tysiące liczbę czołgów, które są w rezerwie.

Bądźmy szczerzy, jedynym państwem które ewentualnie mogłoby nas zaatakować, jest Rosja. Nie mamy nad nimi przewagi technologicznej, nie mamy przewagi liczebnej, powątpiewam w organizację naszego wojska, do walki może stanąć niecałe 50% naszych żołnierzy, a jeśli wierzyć gen. Skrzypczakowi, to do Warszawy Rosjanie mogliby wejść w trzy dni.

Już sama liczba samolotów szturmowych jakie ma Rosja i stan polskiej obrony przeciwlotniczej dużo nam mówi o tym, jak fatalnie coś takiego mogłoby się skończyć.
02-09-2014 20:50 
 0 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>>A. Nic specjalnie nie sprzedajesz. USA nie daje kasy Ukrainie tylko daje nam samoloty, my oddajemy sprzęt który coraz trudniej nam utrzymać.
>USA daje, albo nie daje. Na offsecie za F-16 nas wykiwali.
To znaczy? Za mało było offsetu? Bo my mówimy o sprzęcie, generalnie ten F-16 który dostaliśmy był najnowszy, mogło być gorzej. Ich stan techniczny i koszty ich utrzymania to inna sprawa Nawet nie chcę wiedzieć ile ich naprawdę lata...
Jednak F-16 ma szansę na solidny resurs części, bo z MIGami mamy problem, musimy kombinować na wpółlegalnie, ok?
Dodatkowo staramy się o pociski o zasięgu 300km, raczej MIGi ich nie beda mogły zabierać.

>Z czego duża część, to pierwsze wersje Leopardów. PT-91 jest relatywnie nowy, chociaż cudem techniki nie jest. Niestety, zamiast zrobić czołg od zera, bawiliśmy się w modyfikację T-72
No widzisz ważna sprawa. PT-91 nie jest wcale nowy, to przerobione T-72. To stary czołg z dołożonym pancerzem reaktywnym. Ten sam silnik a 9 ton więcej...

>Ruskie mają około 700 T-90 + bliżej niezidentyfikowaną ilość T-72 w czynnej służbie. Do tego również bliżej niezidentyfikowaną, idącą w tysiące liczbę czołgów, które są w rezerwie.
TT90 to rodzina T72 Rosjanie zaczęli przerabiać stare T72 na poziom T90. Jednak to tak jak PT-91, pancerz się liczy a nie pancerz reaktywny. "Prawdziwe" T-90 mają ppancerz III generacji, taki jaki miał PT91EX dla Malezji. Przerobione nie.
Tych prawdziwych Rosjanie mogą mieć 400 max.
Brzostowski (7067 punktów)
Na razie zalecam dyplomatyczne "pitu pitu" w tej sprawie. Nie należy pchać się na pierwszą "linię ognia" i być forpocztą pomocy militarnej dla Ukrainy. Kraje zachodnie, chcą naszym kosztem, załatwić sprawę Ukrainy, licząc naiwnie, że jak Ukraina dostanie sprzęt, to wojna się rozkręci i Putin się wycofa.

Putin się nie wycofa, popatrzcie na mapy: ile już terenu przejęli "separatyści". Dla mnie jest oczywiste, że najbliższe cele Putina, to opanowanie całego północnego wybrzeża Morza Czarnego, aż po Mołdawię i Rumunię, Krym jest na środku tego terenu, więc sprawa ułatwiona.

Polska demonstracyjna pomoc skończy się tym, że staniemy się wrogiem nr 1 Rosji, po co to nam? Już to zrobiliśmy łażąc na euromajdan.

Niech taką pomoc zaoferują: USA, GB, Francja, Niemcy, to wtedy i my się dorzucimy. Konflikt na Ukrainie już stał się europejski, o to nam chodziło, teraz niech wielcy działają, a my się dołożymy, nawet sporo możemy, ale nie znowu jako pierwsi i jako sami.

Tchórze Francuzi, nawet nie chcieli na naszą paradę wojsk wysłać swoich myśliwców, co by Putina nie denerwować.

Przy okazji: nie wierzę Brytyjczykom i Francuzom. Gdyby ktoś na Polskę najechał (Rosja) małe kraje czekałyby na ruch dużych, z dużych tylko w USA wierzę oraz znacznie bardziej ufam Niemcom niż Francuzom i Brytyjczykom. Ale to tylko subiektywne rozważania.
30-08-2014 20:32 
 Ocena 1 na 1
bass (4786 punktów)
(zablokowany)

Po co komu Ukraina? Ano, pewnie baza tam by się przydała...


31-08-2014 00:28 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>Po co komu Ukraina? Ano, pewnie baza tam by się przydała...
I co z tego, skoro większość tych państw, zwłaszcza w Europie chcą tego. A ruskich prawie nikt nie chce.

A Rosja ma swoje, bazy, w większości niemile widziane:


Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Jedno jest pewne - na handlu bronią to się Pan kompletnie nie znasz. Ucz się Pan od Amerykanów! Nikt nic nie kupił, ani nic nie sprzedał, a Ukraina w cudowny sposób dostanie kilkanaście śmigłowców!

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365