 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-10-2014 22:07 | Elektro (20 punktów) | Homoseksualizm pułapka
-1 na 1 | Wiele w mediach mówi się ostatnio o gejach i lesbijkach więc, mówiąc dosadniej o homoseksualistach. Mówi się o tym że środowiska homoseksualne coraz głośniej, także w Polsce ale i w innych krajach, domagają się zrównania praw par homoseksualnych z heteroseksualnymi, więc adopcji dzieci, dziedziczenia po partnerze itp. W ludziach o poglądach bardziej konserwatywnych takie oczekiwania a ostatnio już żądania spotykają się ze strachem a co za tym idzie z agresją - co jednych obywateli może dziwić a wg innych jest całkiem uzasadnione. Bo gdy ktoś rozsądnie przemyśli co dziecko adoptowane przez parę homoseksualistów czeka w przyszłości to jasnym stanie się dla każdego rozsądnie myślącego człowieka że dziecko takie wpadnie z deszczu pod rynnę - jeśli w przenośni przeanalizować jego położenie przed adopcją i po adopcji dokonanej przez parę homoseksualną. Bo jeśli wziąć pod uwagę długość trwania związków homoseksualnych to wszelkie badania statystyczne mówią jasno że takie związki nie są trwałymi związkami i rozpadają się z czasem - jedne wcześniej inne później ale proces rozpadu jest nieuchronny i to w okresie dość krótkim. Jakie to ma znaczenie w procesie kształtowania charakteru i osobowości młodego obywatela - każdy racjonalnie myślący człowiek odpowie w jedyny sposób ; niszcząco. Po pierwsze; Jak na takie dziecko będą patrzeć inne dzieci - rówieśnicy z przedszkola czy szkoły - nie trudno przewidzieć ; wyalienowanie, złośliwości - jednym słowem kolejna fala przykrości nie zaś poprawa losu jaką powinna być adopcja młodego człowieka. Można by tu pisać jeszcze bardzo długo i szeroko wymieniając za i przeciw usankcjonowaniu czyli zezwolenia takim parom czy nawet małżeństwom homoseksualnym na adopcję i wychowywanie dzieci. Trzeba tu zadać pytanie ; czy polityk który forsuje umożliwienie adopcji dzieci przez pary i małżeństwa homoseksualne, jest cyniczny - ponieważ w imię wyniku wyborczego jest gotów na skazanie dzieci na ten okropny los, czy jest nieświadomy zagrożenia i czyni to w niewiedzy ? Czy Ty w jednym i drugim wypadku Powierzyłbyś - Powierzyłabyś takim ludziom mandat zaufania w temacie kształtowania prawa które w konsekwencji krzywdzić będzie bezbronne dzieci ?
Czy homoseksualiści mają prze sobą jakąś przyszłość na tym świecie? Ktoś skaranie przeciwny homoseksualizmowi jako zjawisku, może powiedzieć że homoseksualizm nie prowadzi do prokreacji więc sama natura postawiła im tamę nie do przebycia - mimo zaawansowania medycyny w temacie zmiany płci za pomocą skalpela i hormonów. Można by powiedzieć że homoseksualizm to ułomność która w perspektywie blokuje możliwość rozmnażania ludzi o takich skłonnościach - i tu się rodzi pytanie - może to jest jednak genetyczna skaza której sama natura postawiła zaporę nie do przebycia jeśli chodzi o dalsze rozmnażanie więc i przekazywanie dalej owych genów poprzez mechanizm eliminacji słabszych bądź upośledzonych - traktując je właśnie jako takie, uniemożliwiając dalszą prokreację. Jednostkę Homoseksualną traktować można więc jako słabą i słabo przystosowaną do życia. Jednostka taka ma olbrzymie problemy w znalezieniu właściwego biologicznie odpowiednika z wielu względów - brak pracy, brak pieniędzy, brak chęci, brak pieniędzy powoduje to że mężczyźnie trudno znaleźć atrakcyjną kobietę, bo jaką kobietę zainteresował by mężczyzna który nie jest w stanie zapewnić jej i jej potomstwu zabezpieczenie pożywienia i schronienia - tu już kobieta instynktownie selekcjonuje osobniki słabsze , chore i upośledzone kierując swą uwagę na osobniki zdrowe, silne itp. Mężczyzn słabych czy leniwych jest wielu na świecie i jeśli spotykają ich zawody w stosunkach z płcią przeciwną wtedy wybierają inną drogę - np. homoseksualną - wg zasady ; jak nie z nią to może z nim? Może to jest właśnie ingerencja natury z której sami zainteresowani nie zdają sobie sprawy ?
Homo Sapiens - człowiek rozumny - to człowiek który myśli więc wyciąga wnioski. Działanie które nie ma przed sobą przyszłości jest bezcelowe i prowadzi do nikąd a kojarzenie się par gejowskich oraz lesbijskich może być traktowane przez człowieka wyciągającego wnioski jedynie jako rodzaj rozrywki mającej na celu walkę z samotnością nie zaś jako zbudowanie wspólnego gniazda poprzez założenie rodziny więc zbudowanie związku dalece trwalszego. To wszystko dotyczy człowieka myślącego więc wyciągającego wnioski. A co powiedzieć o ludziach którzy postępują odwrotnie?
Pozostawiam to do przemyślenia każdemu czytelnikowi na swój własny sposób. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 tom36 (229 punktów) (zablokowany) | >przeciwną wtedy wybierają inną drogę - np. homoseksualną - wg zasady ; jak nie z nią to może z nim?
z takimi bzdurami to moze sprobuj na 'katoliku.pl' albo 'ciemnogrod.pl'
|
|
 | -1 na 1 | Elektro (20 punktów) | Nie na temat.
|
|
4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Mialem odpisac ale ten belkot nie zasluzyl na powazny komentarz
|
|
 | -3 na 3 | Elektro (20 punktów) | > Mialem odpisac ale ten belkot nie zasluzyl na powazny komentarz  Dzięki za nieodpisywanie - potrzebujemy konwersacji z inteligentnymi ludźmi a za twoje komentarze dziękujemy.
|
|
|  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Dzięki za nieodpisywanie - potrzebujemy konwersacji z inteligentnymi ludźmi a za twoje komentaże dziękujemy.Szegolnie inteligentne jest to: Cytat: Bo jeśli wziąć pod uwagę długość trwania związków homoseksualnych to wszelkie badania statystyczne mówią jasno że takie związki nie są trwałymi związkami i rozpadają się z czasem - jedne wcześniej inne później ale proces rozpadu jest nieuchronny i to w okresie dość krótkim
Jedne wczesniej, inne pozniej ale ogolnie w okresie dosc krotkim
|
|
|  | 2 na 2 | Willmaster (423 punktów) | Cytat:Bo jeśli wziąć pod uwagę długość trwania związków homoseksualnych to wszelkie badania statystyczne mówią jasno że takie związki nie są trwałymi związkami i rozpadają się z czasem - jedne wcześniej inne później ale proces rozpadu jest nieuchronny i to w okresie dość krótkim A ja bym Cię prosił o źródło tych informacji.
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
8 na 8 | hamp (3461 punktów) | > Bo gdy ktoś rozsądnie przemyśli co dziecko adoptowane przez parę homoseksualistów czeka w przyszłości to jasnym stanie się dla każdego rozsądnie myślącego człowieka że dziecko takie wpadnie z deszczu pod rynnę - jeśli w przenośni przeanalizować jego położenie przed adopcją i po adopcji dokonanej przez parę homoseksualną.Nie rozumiem, co złego je czeka? Miłość? Wychowanie w tolerancji dla innych ludzi? No faktycznie sytuacja nie do pozazdroszczenia. > Bo jeśli wziąć pod uwagę długość trwania związków homoseksualnych to wszelkie badania statystyczne mówią jasno że takie związki nie są trwałymi związkami i rozpadają się z czasem - jedne wcześniej inne później ale proces rozpadu jest nieuchronny i to w okresie dość krótkim.Dobrze, że jak się spotka dwóch hetero to są ze sobą do śmierci. Ile związków się rozpada przed zawarciem ślubu? Ile małżeństw utrzymywanych jest tylko ze względu na dziecko, religię lub zobowiązania pieniężne? Chcę statystyki na ten temat, wtedy będziemy porównywać związki homo z hetero. > Jakie to ma znaczenie w procesie kształtowania charakteru i osobowości młodego obywatela - każdy racjonalnie myślący człowiek odpowie w jedyny sposób ; niszcząco.> Po pierwsze; Jak na takie dziecko będą patrzeć inne dzieci - rówieśnicy z przedszkola czy szkoły - nie trudno przewidzieć ; wyalienowanie, złośliwości - jednym słowem kolejna fala przykrości nie zaś poprawa losu jaką powinna być adopcja młodego człowieka.Po pierwsze. To, że takie dziecko byłoby narażone na złośliwości i wyalienowanie jest wyłącznie winą homofobów, którzy uczą swoje dzieci, że posiadanie innej orientacji jest czymś, czego należy się wstydzić. Brak poprawy losu? Lepiej, żeby dziecko siedziało w bidulu, było bite i czuło się niekochane? > Można by powiedzieć że homoseksualizm to ułomność która w perspektywie blokuje możliwość rozmnażania ludzi o takich skłonnościach - i tu się rodzi pytanie - może to jest jednak genetyczna skaza której sama natura postawiła zaporę nie do przebycia jeśli chodzi o dalsze rozmnażanie więc i przekazywanie dalej owych genów poprzez mechanizm eliminacji słabszych bądź upośledzonych - traktując je właśnie jako takie, uniemożliwiając dalszą prokreację.Ale wiesz, że przez adopcję dziecka nie przekazujemy mu genów? Poza tym twoja logika działa od dupy strony - homoseksualiści nie rozmnażają się bo kochają ludzi o tej samej płci. Ty sugerujesz natomiast, że homoseksualiści kochają ludzi tej samej płci, żeby się nie rozmnażać i nie propagować "genu homoseksualizmu". > Jednostkę Homoseksualną traktować można więc jako słabą i słabo przystosowaną do życia.Może jakiś mały holocauścik od razu? Homocaust? Znam kilku gejów. Radzą sobie w życiu bardzo dobrze. Jeden jest modelem, drugi fryzjerem, trzeci studiuje. Wydaje mi się, że twoja teza jest błędna, a brzmi tak jak chciałbyś, żeby brzmiała. > Jednostka taka ma olbrzymie problemy w znalezieniu właściwego biologicznie odpowiednika z wielu względów - brak pracy, brak pieniędzy, brak chęci, brak pieniędzy powoduje to że mężczyźnie trudno znaleźć atrakcyjną kobietę, bo jaką kobietę zainteresował by mężczyzna który nie jest w stanie zapewnić jej i jej potomstwu zabezpieczenie pożywienia i schronienia - tu już kobieta instynktownie selekcjonuje osobniki słabsze , chore i upośledzone kierując swą uwagę na osobniki zdrowe, silne itp. Mężczyzn słabych czy leniwych jest wielu na świecie i jeśli spotykają ich zawody w stosunkach z płcią przeciwną wtedy wybierają inną drogę - np. homoseksualną - wg zasady ; jak nie z nią to może z nim? Może to jest właśnie ingerencja natury z której sami zainteresowani nie zdają sobie sprawy ?Jakieś badania stoją za tym, co tu przed chwilą wypisałeś czy też to sobie wymyśliłeś?  > Homo Sapiens - człowiek rozumny - to człowiek który myśli więc wyciąga wnioski.Perswazja na poziomie podstawowym. Nikt się nie nabierze na taki tekścik. > Działanie które nie ma przed sobą przyszłości jest bezcelowe i prowadzi do nikąd a kojarzenie się par gejowskich oraz lesbijskich może być traktowane przez człowieka wyciągającego wnioski jedynie jako rodzaj rozrywki mającej na celu walkę z samotnością nie zaś jako zbudowanie wspólnego gniazda poprzez założenie rodziny więc zbudowanie związku dalece trwalszego.Chyba, że jesteś w błędzie, i ludzie tacy dobierają się w pary bo kochają tych ludzi i chcą z nimi założyć rodzinę, ale prawo im jeszcze na to nie pozwala. I znowu odwrotna logika - "dzietne rodziny są trwalsze bo są zdolne do posiadania dzieci". Nie! Dzietne rodziny są trwalsze, bo mają dzieci, a rozwód jest ostatecznością. Myślisz, że w przypadku par homoseksualnych byłoby inaczej? Oni nawet nie mogą prawdziwych związków zawierać. > To wszystko dotyczy człowieka myślącego więc wyciągającego wnioski. A co powiedzieć o ludziach którzy postępują odwrotnie?Masz bardzo duże mniemanie o sobie, panie sapiens sapiens. Może powstrzymaj się trochę, bo wychodzisz ma strasznego bufona. A przecież żaden człowiek myślący nie chce, aby go za takiego mieli
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>Bo gdy ktoś rozsądnie przemyśli co dziecko adoptowane przez parę homoseksualistów czeka w przyszłości ... >Nie rozumiem, co złego je czeka? Miłość? Wychowanie w tolerancji dla innych ludzi? No faktycznie sytuacja nie do pozazdroszczenia. A ja Ci wsadzę kij w szprychy, żebyś się nei rozpędzał. Znam Twoje teksty i nie zawsze muszę się z Tobą zgadzać, ale ponieważ adopcja przez pary homoseksualne jest dotąd nielegalna, zakładam, że zostałeś wychowany w rodzinie heteroseksualnej, a mimo, to nie zauważyłem w Tobie nietolerancji. Nie ma związku między homoseksualizmem a tolerancyjnością, taka zależność może występować jedynie w odniesieniu to tolerancji wobec mniejszości seksualnych.
>>Bo jeśli wziąć pod uwagę długość trwania związków homoseksualnych to wszelkie badania statystyczne mówią jasno że takie związki nie są trwałymi związkami i rozpadają się z czasem - jedne wcześniej inne później ale proces rozpadu jest nieuchronny i to w okresie dość krótkim. >Dobrze, że jak się spotka dwóch hetero to są ze sobą do śmierci. >Ile związków się rozpada przed zawarciem ślubu? >Ile małżeństw utrzymywanych jest tylko ze względu na dziecko, religię lub zobowiązania pieniężne? >Chcę statystyki na ten temat, wtedy będziemy porównywać związki homo z hetero. Przychylam sie do pytania o statystykę, choć nie sądzę, aby bzdury pisane przez Elektro były udowadnialne
|
|
|  | -4 na 4 | Elektro (20 punktów) | >>>Bo gdy ktoś rozsądnie przemyśli co dziecko adoptowane przez parę homoseksualistów czeka w przyszłości ... >>Nie rozumiem, co złego je czeka? Miłość? Wychowanie w tolerancji dla innych ludzi? No faktycznie sytuacja nie do pozazdroszczenia. >A ja Ci wsadzę kij w szprychy, żebyś się nei rozpędzał. >Znam Twoje teksty i nie zawsze muszę się z Tobą zgadzać, ale ponieważ adopcja przez pary homoseksualne jest dotąd nielegalna, zakładam, że zostałeś wychowany w rodzinie heteroseksualnej, a mimo, to nie zauważyłem w Tobie nietolerancji. >Nie ma związku między homoseksualizmem a tolerancyjnością, taka zależność może występować jedynie w odniesieniu to tolerancji wobec mniejszości seksualnych. >>>Bo jeśli wziąć pod uwagę długość trwania związków homoseksualnych to wszelkie badania statystyczne mówią jasno że takie związki nie są trwałymi związkami i rozpadają się z czasem - jedne wcześniej inne później ale proces rozpadu jest nieuchronny i to w okresie dość krótkim. >>Dobrze, że jak się spotka dwóch hetero to są ze sobą do śmierci. >>Ile związków się rozpada przed zawarciem ślubu? >>Ile małżeństw utrzymywanych jest tylko ze względu na dziecko, religię lub zobowiązania pieniężne? >>Chcę statystyki na ten temat, wtedy będziemy porównywać związki homo z hetero. >Przychylam sie do pytania o statystykę, choć nie sądzę, aby bzdury pisane przez Elektro były udowadnialne
Proponuję zacząć od naprawy błędów a potem od przeczytania ze zrozumieniem, ze szczegulnym naciskiem na zrozumienie.
|
|
| |  | | szarley (54911 punktów) | >Proponuję zacząć od naprawy błędów a potem od przeczytania ze zrozumieniem, ze szczegulnym naciskiem na >zrozumienie.
Jakich błędów? Czego nie zrozumiałem?
|
|
| | |  | 5 na 5 | hamp (3461 punktów) | > >Proponuję zacząć od naprawy błędów a potem od przeczytania ze zrozumieniem, ze szczegulnym naciskiem na >zrozumienie.> Jakich błędów? Czego nie zrozumiałem?> Nie zgadzasz się z nim = nie zrozumiałeś. Przecież człowiek rozumny by się z nim zgodził!
|
|
| | |  | 2 na 2 | maciejo (3492 punktów) | >>Proponuję zacząć od naprawy błędów a potem od przeczytania ze zrozumieniem, ze szczegulnym naciskiem na >zrozumienie. >Jakich błędów? Czego nie zrozumiałem? > Znaczenia słowa szczegUlny ;]
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >>Proponuję zacząć od naprawy błędów a potem od przeczytania ze zrozumieniem, ze szczegulnym naciskiem na >zrozumienie.> >Jakich błędów? Czego nie zrozumiałem?> >> Znaczenia słowa szczegUlny ;]> A ja już myślałem, że powinienem pisać zrozómienie
|
|
|  | 2 na 2 | hamp (3461 punktów) | >>Nie rozumiem, co złego je czeka? Miłość? Wychowanie w tolerancji dla innych ludzi? No faktycznie sytuacja nie do pozazdroszczenia. >A ja Ci wsadzę kij w szprychy, żebyś się nei rozpędzał. >Znam Twoje teksty i nie zawsze muszę się z Tobą zgadzać, ale ponieważ adopcja przez pary homoseksualne jest dotąd nielegalna, zakładam, że zostałeś wychowany w rodzinie heteroseksualnej, a mimo, to nie zauważyłem w Tobie nietolerancji. >Nie ma związku między homoseksualizmem a tolerancyjnością, taka zależność może występować jedynie w odniesieniu to tolerancji wobec mniejszości seksualnych. Tak, o taką tolerancję mi chodziło, może trochę źle to napisałem... ale! Nie przyczepiłeś się do słowa miłość - nie daję parom homoseksualnym monopolu na ani miłość ani na tolerancję.
|
|
| |  | | szarley (54911 punktów) | > ale! Nie przyczepiłeś się do słowa miłość - nie daję parom homoseksualnym monopolu na ani miłość ani na tolerancję.Nie było sie czego czepiać  Masz rację, żadna orientacja seksualna nie daje monopolu na miłość ani na tolerancję.
|
|
| |  | | Elektro (20 punktów) | >>>Nie rozumiem, co złego je czeka? Miłość? Wychowanie w tolerancji dla innych ludzi? No faktycznie sytuacja nie do pozazdroszczenia. >>A ja Ci wsadzę kij w szprychy, żebyś się nei rozpędzał. >>Znam Twoje teksty i nie zawsze muszę się z Tobą zgadzać, ale ponieważ adopcja przez pary homoseksualne jest dotąd nielegalna, zakładam, że zostałeś wychowany w rodzinie heteroseksualnej, a mimo, to nie zauważyłem w Tobie nietolerancji. >>Nie ma związku między homoseksualizmem a tolerancyjnością, taka zależność może występować jedynie w odniesieniu to tolerancji wobec mniejszości seksualnych. >Tak, o taką tolerancję mi chodziło, może trochę źle to napisałem... ale! Nie przyczepiłeś się do słowa miłość - nie daję parom homoseksualnym monopolu na ani miłość ani na tolerancję.
Co złego je czeka? po pierwsze dziecko jest wyalienowane w środowisku innych dzieci, np kilkuletnia dziewczynka jako jedyna z klasy nie została zaproszona na urodziny do innej koleżanki - podkreślam - JAKO JEDYNA. To jest jeden z naprawdę wielu smutnych i dotkliwych przykładów na negatywne skutki fanaberii pary dorosłych którzy chcą skleić coś co jest nie do sklejenia.
|
|
| | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Co złego je czeka? po pierwsze dziecko jest wyalienowane w środowisku innych dzieci, np kilkuletnia dziewczynka jako jedyna z klasy nie została zaproszona na urodziny do innej koleżanki - podkreślam - JAKO JEDYNA. To jest jeden z naprawdę wielu smutnych i dotkliwych przykładów na negatywne skutki fanaberii pary dorosłych którzy chcą skleić coś co jest nie do sklejenia.Przezyje i z czasem dojdzie do wniosku, ze wiekszosc ludzi to zwykle s*******ny, z ktorych zdaniem, zachowaniem, poradami i belkotaniem o homoseksualizmie nie nalezy sie przejmowac  Przestan belkotac i pokaz nam te niby poszkodowane dzieci. Pokaz nam dzieci wychowane przez homoseksualne pary i pozwol im opowoedziec czy leoiej im bylo w domu dziecka czy u dwoch gejow  No chyba ze zal dupe Ci sciska i szczekasz aby szczekac
|
|
| | | |  | | Elektro (20 punktów) | > >Co złego je czeka? po pierwsze dziecko jest wyalienowane w środowisku innych dzieci, np kilkuletnia dziewczynka jako jedyna z klasy nie została zaproszona na urodziny do innej koleżanki - podkreślam - JAKO JEDYNA. To jest jeden z naprawdę wielu smutnych i dotkliwych przykładów na negatywne skutki fanaberii pary dorosłych którzy chcą skleić coś co jest nie do sklejenia.> Przezyje i z czasem dojdzie do wniosku, ze wiekszosc ludzi to zwykle s*******ny, z ktorych zdaniem, zachowaniem, poradami i belkotaniem o homoseksualizmie nie nalezy sie przejmowac  Jak więc Wyobrażasz sobie życie takiego człowieka w okresie dorosłości w świecie w którym - jak to barwnie Opisałeś - "większość ludzi to s*******ny" ? był w Norwegii taki właśnie zły na wszystkich młody - dobrze zapowiadający się człowiek - wszyscy o nim słyszeli. Teraz już jest unieszkodliwiony lecz nim to nastąpiło zamordował wielu wartościowych i niewinnych młodych ludzi. To tylko przykład wściekłego na innych ludzi z takich lub innych powodów. > Przestan belkotac i pokaz nam te niby poszkodowane dzieci. Pokaz nam dzieci wychowane przez homoseksualne pary i pozwol im opowoedziec czy leoiej im bylo w domu dziecka czy u dwoch gejow  Jak słyszę od kogoś że mam mu tu i teraz pokazać poszkodowane dzieci - ale jakie - przed poszkodowaniem czy mam Ci pokazać już w wieku dorosłym? Ilu sobie życzysz żebym Ci ich pokazał Byś łaskawie Zechciał być zadowolony? Głupszego żądania już dawno nie słyszałem  > No chyba ze zal dupe Ci sciska i szczekasz aby szczekac  Może przy okazji objaśnisz mi z jakiego to powodu ma mi - jak to kwieciście ująłeś : "zal dupe sciskać i szczekam aby szczekać" ? Wg Ciebie każdy kto twierdzi inaczej niż Ty szczeka? Ty też Jesteś wściekły na wszystkich innych w przekonaniach od Ciebie - co?
|
|
| | | | |  | 7 na 7 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Jak więc Wyobrażasz sobie życie takiego człowieka w okresie dorosłości w świecie w którym - jak to barwnie Opisałeś - "większość ludzi to s*******ny" ? był w Norwegii taki właśnie zły na wszystkich młody - dobrze zapowiadający się człowiek - wszyscy o nim słyszeli. Teraz już jest unieszkodliwiony lecz nim to nastąpiło zamordował wielu wartościowych i niewinnych młodych ludzi. To tylko przykład wściekłego na innych ludzi z takich lub innych powodów.Ten gosciu z Norwegii byl wlasnie taki jak Ty  Nie lubil innych z powodow, ktore nie powinny go interesowac gdyby byl zdrowy na mozgu. On sobie uroil, ze na socjalno demokratycznym zjedzie mlodziezy czai sie koniec swiata a Ty uroiles sobie, ze geje to blad natury przed ktorym trzeba chronic dzieci z bidula. > Jak słyszę od kogoś że mam mu tu i teraz pokazać poszkodowane dzieci - ale jakie - przed poszkodowaniem czy mam Ci pokazać już w wieku dorosłym? Ilu sobie życzysz żebym Ci ich pokazał Byś łaskawie Zechciał być zadowolony? Głupszego żądania już dawno nie słyszałem  Na poczatek pokaz jednego doroslego czlowieka, ktory zostal wychowany przez pare homo i ktory twierdzi, ze to zniszczylo jego zycie. > >No chyba ze zal dupe Ci sciska i szczekasz aby szczekac  > Może przy okazji objaśnisz mi z jakiego to powodu ma mi - jak to kwieciście ująłeś :> "zal dupe sciskać i szczekam aby szczekać" ? Wg Ciebie każdy kto twierdzi inaczej niż Ty szczeka? Ty też Jesteś wściekły na wszystkich innych w przekonaniach od Ciebie - co?Zal Ci dupe sciska, ze inni ludzie maja udane zycie seksualne wiec na poczatek wziales homoseskualistow. Gdy juz z nimi zrobisz porzadek pora przyjdzie heteroseksualnych swingersow. Tez bedziesz twierdzil, ze wychowywanie dzieci przez swingersow nie jest naturalne i szkodzi tym dzieciom  Zajmij sie swoim penisem a inne zostaw w spokoju
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Elektro (20 punktów) | > >Jak więc Wyobrażasz sobie życie takiego człowieka w okresie dorosłości w świecie w którym - jak to barwnie Opisałeś - "większość ludzi to s*******ny" ? był w Norwegii taki właśnie zły na wszystkich młody - dobrze zapowiadający się człowiek - wszyscy o nim słyszeli. Teraz już jest unieszkodliwiony lecz nim to nastąpiło zamordował wielu wartościowych i niewinnych młodych ludzi. To tylko przykład wściekłego na innych ludzi z takich lub innych powodów.> Ten gosciu z Norwegii byl wlasnie taki jak Ty  > Nie lubil innych z powodow, ktore nie powinny go interesowac gdyby byl zdrowy na mozgu. On sobie uroil, ze na socjalno demokratycznym zjedzie mlodziezy czai sie koniec swiata a Ty uroiles sobie, ze geje to blad natury przed ktorym trzeba chronic dzieci z bidula.Tak - to bardzo ciekawa diagnoza, także to o bidulu. > >Jak słyszę od kogoś że mam mu tu i teraz pokazać poszkodowane dzieci - ale jakie - przed poszkodowaniem czy mam Ci pokazać już w wieku dorosłym? Ilu sobie życzysz żebym Ci ich pokazał Byś łaskawie Zechciał być zadowolony? Głupszego żądania już dawno nie słyszałem  > Na poczatek pokaz jednego doroslego czlowieka, ktory zostal wychowany przez pare homo i ktory twierdzi, ze to zniszczylo jego zycie.Chyba nie ma potrzeby bo nawet gdyby nakładem środków udało mi się odnaleźć taką osobę to satysfakcja z usłyszenia twojej odpowiedzi - była by dość marna. > >>No chyba ze zal dupe Ci sciska i szczekasz aby szczekac  > >Może przy okazji objaśnisz mi z jakiego to powodu ma mi - jak to kwieciście ująłeś :> >"zal dupe sciskać i szczekam aby szczekać" ? Wg Ciebie każdy kto twierdzi inaczej niż Ty szczeka? Ty też Jesteś wściekły na wszystkich innych w przekonaniach od Ciebie - co?> Zal Ci dupe sciska, ze inni ludzie maja udane zycie seksualne wiec na poczatek wziales homoseskualistow. Gdy juz z nimi zrobisz porzadek pora przyjdzie heteroseksualnych swingersow. Tez bedziesz twierdzil, ze wychowywanie dzieci przez swingersow nie jest naturalne i szkodzi tym dzieciom  > Zajmij sie swoim penisem a inne zostaw w spokoju  > Po pierwsze nie zamierzam robić z nikim porządku, po drugie dla mnie liczy się tylko moje życie intymne a innym nie zaglądam pod kołdrę - jak to robisz ty - mierzysz mnie swoją miarą - czepiasz się o czyjeś życie seksualne - sam masz z tym duże problemy bo wyczuwam w twoich wypowiedziach nerwowość która towarzyszy niespełnionym. Mało tego - nawet zaczynasz przepowiadać przyszłość  twierdząc że cyt: "Tez bedziesz twierdzil, ze wychowywanie dzieci przez swingersow nie jest naturalne i szkodzi tym dzieciom "
|
|
| | |  | 3 na 3 | hamp (3461 punktów) | >Co złego je czeka? po pierwsze dziecko jest wyalienowane w środowisku innych dzieci, np kilkuletnia dziewczynka jako jedyna z klasy nie została zaproszona na urodziny do innej koleżanki - podkreślam - JAKO JEDYNA. To jest jeden z naprawdę wielu smutnych i dotkliwych przykładów na negatywne skutki fanaberii pary dorosłych którzy chcą skleić coś co jest nie do sklejenia. > A ja po raz kolejny napiszę, że to wina homofobii, nie zaś homoseksualnych rodziców.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Elektro (20 punktów) | >>Co złego je czeka? po pierwsze dziecko jest wyalienowane w środowisku innych dzieci, np kilkuletnia dziewczynka jako jedyna z klasy nie została zaproszona na urodziny do innej koleżanki - podkreślam - JAKO JEDYNA. To jest jeden z naprawdę wielu smutnych i dotkliwych przykładów na negatywne skutki fanaberii pary dorosłych którzy chcą skleić coś co jest nie do sklejenia. >> >A ja po raz kolejny napiszę, że to wina homofobii, nie zaś homoseksualnych rodziców.
Abstrahując od tego - czyja to wina - trzeba zaakceptować istnienie faktu że tak właśnie jest. I wpychanie dzieci - bezbronnych istot w tryby nienawistnych ludzkich żądz jest nie tylko nieodpowiedzialne ale i złe z każdego punktu widzenia. My jako dorośli mamy OBOWIĄZEK oszczędzić im tego - skoro umiemy - a umiemy - mamy na to środki.
|
|
| | | | |  | 10 na 10 | Domeru (533 punktów) | >>A ja po raz kolejny napiszę, że to wina homofobii, nie zaś homoseksualnych rodziców. >Abstrahując od tego - czyja to wina
Nie, nie abstrahując. W każdym przypadku przemocy (w tym psychicznej) jest jasno zdefiniowany sprawca i ofiara. W przypadku gwałtów też tak sobie będziesz abstrahował i wmawiał potencjalnym ofiarom, że mają "zaakceptować istnienie faktu" i przestać prosić się o gwałt nosząc za krótkie sukienki?
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | hamp (3461 punktów) | >Abstrahując od tego - czyja to wina - trzeba zaakceptować istnienie faktu że tak właśnie jest. Nooo... to trzeba by to zmienić, nie? Homofobia chyba nie jest zdrowym uczuciem? Fobie generalnie zaliczają się do chorób psychicznych...
>I wpychanie dzieci - bezbronnych istot w tryby nienawistnych ludzkich żądz jest nie tylko nieodpowiedzialne ale i złe z każdego punktu widzenia. Możemy skończyć wpychanie dzieci do argumentacji przeciwko homoseksualizmowi, ale to ty zacząłeś. Ubzdurałeś sobie, że adopcja dziecka przez parę homo będzie dla niego strasznie zła i degenerująca; zapytany czemu mówisz, że to z powodu homofobii. W takim razie wybrałeś sobie złego kozła ofiarnego, bo powinieneś walczyć z homofobią, nie homoseksualistami.
>My jako dorośli mamy OBOWIĄZEK oszczędzić im tego - skoro umiemy - a umiemy - mamy na to środki. Oszczędzić im czego? Życia w sierocińcu? W poczuciu nieważności i tego, że jest się niekochanym? Tak! Oszczędźmy!
---------- Wróćmy na początek dyskusji - co chcesz osiągnąć? Powinniśmy ich izolować? A może zrzucać ze skały, jak Spartanie zniekształcone dzieci - w końcu są jednostkami słabymi i nieprzystosowanymi. Pomóżmy naturze!
|
|
| | | | |  | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Abstrahując od tego - czyja to wina - trzeba zaakceptować istnienie faktu że tak właśnie jest. Niech będzie, że abstrahując. Mylisz się jednak pisząc, iż trzeba akceptować istnienie homofobii i zwyczajnego buractwa. Nie akceptować i potulnie zgadzać się się na dyktaturę oszołomów i ciemnoty a walczyć z nią należy. >I wpychanie dzieci - bezbronnych istot w tryby nienawistnych ludzkich żądz jest nie tylko nieodpowiedzialne ale i złe z każdego punktu widzenia. Z twojego punktu widzenia jest złe, ale normalny nieuprzedzony człowiek nie powinien widzieć problemu w adopcji dzieci przez homoseksualistów.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | | |  | | Elektro (20 punktów) | >>Abstrahując od tego - czyja to wina - trzeba zaakceptować istnienie faktu że tak właśnie jest. >Niech będzie, że abstrahując. Mylisz się jednak pisząc, iż trzeba akceptować istnienie homofobii i zwyczajnego buractwa. Nie akceptować i potulnie zgadzać się się na dyktaturę oszołomów i ciemnoty a walczyć z nią należy. >>I wpychanie dzieci - bezbronnych istot w tryby nienawistnych ludzkich żądz jest nie tylko nieodpowiedzialne ale i złe z każdego punktu widzenia. >Z twojego punktu widzenia jest złe, ale normalny nieuprzedzony człowiek nie powinien widzieć problemu w adopcji dzieci przez homoseksualistów.
Z mojego jest zle? ok. A z Twojego wobec takich faktow jest dobre?
> The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | | | |  | -2 na 4 | Elektro (20 punktów) | >>>Abstrahując od tego - czyja to wina - trzeba zaakceptować istnienie faktu że tak właśnie jest. >>Niech będzie, że abstrahując. Mylisz się jednak pisząc, iż trzeba akceptować istnienie homofobii i zwyczajnego buractwa. Nie akceptować i potulnie zgadzać się się na dyktaturę oszołomów i ciemnoty a walczyć z nią należy. >>>I wpychanie dzieci - bezbronnych istot w tryby nienawistnych ludzkich żądz jest nie tylko nieodpowiedzialne ale i złe z każdego punktu widzenia. >>Z twojego punktu widzenia jest złe, ale normalny nieuprzedzony człowiek nie powinien widzieć problemu w adopcji dzieci przez homoseksualistów. >Z mojego jest zle? ok. A z Twojego wobec takich faktow jest dobre? >> The only good is knowledge and the only evil is ignorance. > Pisz po polsku - to nie koncert Eurowizji
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | |  | 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Pisz po polsku - to nie koncert Eurowizji Próbujesz swoją językową nieudolność na innych przerzucić czy to twoja standardowa odzywka kiedy nie potrafisz napisać nic mądrzejszego?
Jeśli zaś chodzi ci o stopkę to nie widzę absolutnie żadnego powodu, dla którego miałbym się zastosować do twojej jakże subtelnej sugestii.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >A z Twojego wobec takich faktow jest dobre? Wobec jakich faktów łaskawco? Powtórzę co już napisałem - normalnemu i nieuprzedzonemu człowiekowi adopcja przez pary homoseksualne przeszkadzać nie powinna. Skoro tobie najwyraźniej przeszkadza to, cóż, wnioski wyciągnij sam.
Tak przy okazji nie przypisuj innym swoich problemów z językiem polskim, tylko zajrzyj czasem do słownika.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
6 na 6 | Wera (1540 punktów) | Czy tylko mi się wydaje, czy ostatnio o prawach dla homoseksualistów więcej mówią homofobi niż homoseksualiści? Nie wiem, czy wy czujecie się tacy lepsi, bo możecie mieć dzieci z ludźmi którzy wam się podobają? Bardzo dziwna metoda na polepszanie poczucia własnej wartości.
|
|
5 na 5 | Eliath (1441 punktów) | Ograniczę swoją polemikę do minimum, co już samo w sobie jest wyzwaniem:
>mimo zaawansowania medycyny w temacie zmiany płci za pomocą skalpela i hormonów.
Co to ma wspólnego z tematem który wałkujesz? O ile dobrze rozumiem istotę zagadnienia: lesbijki nie tylko nie* chcą mieć własnego penisa, ale i nie życzą sobie kontaktów z cudzym!
>Można by powiedzieć że homoseksualizm to ułomność która w perspektywie blokuje możliwość rozmnażania ludzi o takich skłonnościach... (cały ten dalszy bełkot którego szkoda cytować)
Nie, nie można. Co ma płodność do orientacji? Nie ripostuj wchodząc na "kwiatki i pszczółki". Mylisz przyczyny i skutki, do tego wnioski wyciągasz nie wiadomo z skąd. Z "kątowni najpewniej!"
To, że pszczółka woli inne pszczółki nie znaczy, iż nie może zapylić kwiatka. Jeśli dodać do tego kulturalne uwarunkowania, to wniosek byłby taki: Brak możliwości tworzenia związków homoseksualnych przyczynił się do propagowania "owych genów".
Tak przynajmniej mogło by to wyglądać, gdyby orientacja seksualna była cechą dziedziczną. Jednocześnie gdyby było tak, jak to sobie wydumałeś, to nie było by "środowisk homoseksualnych", bo nie rodzili by się mali "geje".
Zaryzykuję tu "heretyckim" stwierdzeniem, że większość homoseksualistów rodzi się z heteroseksualnych rodziców! Co więcej, owe "środowiska" w Polsce istnieją, ponieważ: zdrowe, katolickie, matki polki, urodziły i wychowały potomstwo prawdziwych polskich katolickich mężczyzn! Wniosek (wg. Twojego sposobu ich wyciągania): Heteroseksualizm prowadzi do homoseksualizmu! (A życie do śmierci! Precz z życiem!)
Dalej nie bardzo wiem o co Ci chodzi... ale odpowiem: Freddy Mercury
>Działanie które nie ma przed sobą przyszłości jest bezcelowe i prowadzi do nikąd
Ciekawa definicja życia...
Wyjaśnij mi, proszę, dlaczego "człowiek wyciągający wnioski", nawet tak błędne, uważa iż "budowanie wspólnego gniazda" jest istotniejsze od rozrywki czy walki z samotnością? Do tego u ssaków a nie ptactwa, na dodatek stadnych? Skąd wiozłeś założenie, iż trwalsze związki są jakościowo lepsze od ulotnych? Czy nie sądzisz, że jest hipokryzją odwoływać się w tym samym poście, ba zdaniu, do imperatywu przekazania genów jako celu, a jednocześnie nawoływać do jak największych ograniczeń w przekazywaniu tych samych genów?
Uczciwość wymaga abym zwierzył Ci się z czegoś:
Ktoś rozpoznający Twe próby stosowania chwytów erystycznych, mógłby się poczuć dotknięty takim kaleczeniem sztuki. Osoba taka, mogła by pokusić się o wskazanie, postronnym czytelnikom ku przestrodze, na niektóre z nich, gdyby nie nieudolność, nierzeczowość oraz zwykła nieuczciwość samej Twej argumentacji. Człowiek, definiujący się jako coś więcej niż zwierzę, szczególną pogardą obdarzy ostatni paragraf Twego autorstwa. Nie dość, że w sposób nieuprawniony łączysz należenie do grona istot świadomych ze zgodą na Twe plugawe tezy - co szczególnie obmierzłym jest dla tych z nas, co racjonalność mają w niejakiej estymie - to jeszcze śmiesz robić to w sposób urągający sztuce! Nie jestem nawet pewien co bardziej mię rozsierdza: czy merytoryczne braki, błędy w logice czy nagminne wręcz powtórzenia! Śmiesz Waść, "człowiekiem wyciągającym wnioski" się mienić! Wyciągaj więc!
Edit: *zgubiłem "nie"
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
 | -3 na 3 | Elektro (20 punktów) | >Ograniczę swoją polemikę do minimum, co już samo w sobie jest wyzwaniem: >>mimo zaawansowania medycyny w temacie zmiany płci za pomocą skalpela i hormonów. >Co to ma wspólnego z tematem który wałkujesz? >O ile dobrze rozumiem istotę zagadnienia: lesbijki nie tylko nie* chcą mieć własnego penisa, ale i nie życzą sobie kontaktów z cudzym! >>Można by powiedzieć że homoseksualizm to ułomność która w perspektywie blokuje możliwość rozmnażania ludzi o takich skłonnościach... (cały ten dalszy bełkot którego szkoda cytować) >Nie, nie można. Co ma płodność do orientacji? >Nie ripostuj wchodząc na "kwiatki i pszczółki". >Mylisz przyczyny i skutki, do tego wnioski wyciągasz nie wiadomo z skąd. >Z "kątowni najpewniej!" >To, że pszczółka woli inne pszczółki nie znaczy, iż nie może zapylić kwiatka. >Jeśli dodać do tego kulturalne uwarunkowania, to wniosek byłby taki: >Brak możliwości tworzenia związków homoseksualnych przyczynił się do propagowania "owych genów". >Tak przynajmniej mogło by to wyglądać, gdyby orientacja seksualna była cechą dziedziczną. Jednocześnie gdyby było tak, jak to sobie wydumałeś, to nie było by "środowisk homoseksualnych", bo nie rodzili by się mali "geje". >Zaryzykuję tu "heretyckim" stwierdzeniem, że większość homoseksualistów rodzi się z heteroseksualnych rodziców! >Co więcej, owe "środowiska" w Polsce istnieją, ponieważ: zdrowe, katolickie, matki polki, urodziły i wychowały potomstwo prawdziwych polskich katolickich mężczyzn! >Wniosek (wg. Twojego sposobu ich wyciągania): Heteroseksualizm prowadzi do homoseksualizmu! (A życie do śmierci! Precz z życiem!) >Dalej nie bardzo wiem o co Ci chodzi... ale odpowiem: Freddy Mercury >>Działanie które nie ma przed sobą przyszłości jest bezcelowe i prowadzi do nikąd >Ciekawa definicja życia... >Wyjaśnij mi, proszę, dlaczego "człowiek wyciągający wnioski", nawet tak błędne, uważa iż "budowanie wspólnego gniazda" jest istotniejsze od rozrywki czy walki z samotnością? Do tego u ssaków a nie ptactwa, na dodatek stadnych? >Skąd wiozłeś założenie, iż trwalsze związki są jakościowo lepsze od ulotnych? >Czy nie sądzisz, że jest hipokryzją odwoływać się w tym samym poście, ba zdaniu, do imperatywu przekazania genów jako celu, a jednocześnie nawoływać do jak największych ograniczeń w przekazywaniu tych samych genów? >Uczciwość wymaga abym zwierzył Ci się z czegoś: >Ktoś rozpoznający Twe próby stosowania chwytów erystycznych, mógłby się poczuć dotknięty takim kaleczeniem sztuki. Osoba taka, mogła by pokusić się o wskazanie, postronnym czytelnikom ku przestrodze, na niektóre z nich, gdyby nie nieudolność, nierzeczowość oraz zwykła nieuczciwość samej Twej argumentacji. >Człowiek, definiujący się jako coś więcej niż zwierzę, szczególną pogardą obdarzy ostatni paragraf Twego autorstwa. Nie dość, że w sposób nieuprawniony łączysz należenie do grona istot świadomych ze zgodą na Twe plugawe tezy - co szczególnie obmierzłym jest dla tych z nas, co racjonalność mają w niejakiej estymie - to jeszcze śmiesz robić to w sposób urągający sztuce! Nie jestem nawet pewien co bardziej mię rozsierdza: czy merytoryczne braki, błędy w logice czy nagminne wręcz powtórzenia! Śmiesz Waść, "człowiekiem wyciągającym wnioski" się mienić! >Wyciągaj więc! >Edit: *zgubiłem "nie" > Rzeczywistość jest kłamstwem >
Ciekawie Piszesz, wiele miło brzmiących dla mego ucha anachronizmów, jednak niemerytorycznie - nawet nie potrudziłeś się by choć spróbować pojąć sens i przesłanie tego co napisałem - jednocześnie rozbijasz wszystko na czynniki pierwsze i pogubiłeś się w wątkach bo i tą drogą nie dojdziesz do celu - bo nie tędy droga - czemu po prostu i zwyczajnie nie napiszesz - nie zgadzam się z tym - i tyle wystarczy. Czy naprawdę rozbieranie każdego zdania na czynniki pierwsze, ubieranie swojej odpowiedzi w piękne słowa - tworzenia z tego całej epopei wywodów i na końcu wklejenie tego na forum i pławienie się w nieskończoności swej mądrości wyzierającej z własnych słów to wszystko na co Cię stać?
|
|
|  | 6 na 6 | Eliath (1441 punktów) | Cytat: Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników. > Ciekawie Piszesz, jednak niemerytorycznieTak, moja "epopeja wywodów" nie odnosiła się merytorycznie do treści wypowiedzi otwierającej temat, ale do formy. > to wszystko na co Cię stać?Nie. Potrafię też streszczać: Podnosisz temat w obliczu burzy medialnej, oraz nacisku "środowisk". (Co ładnie podsumowała Wera) 1. Homoseksualizm jest zły, bo: a) utrudnia przekazywanie genów; b) związki tego typu są nietrwałe. 2. Homoseksualiści są źli, bo: a) są ułomni genetycznie, sama natura ich prześladuje; b) są biedni, bezrobotni, leniwi, słabi, sfrustrowani; c) zostają homoseksualistami bo odrzuciły ich (słusznie) kobiety. 3. To wszystko z troski o dzieci, bo: a) związki homoseksualne są nietrwałe, a dzieci potrzebują stabilności; b) poziom homofobi jest tak wysoki że będzie utrudniał im życie. Coś pominąłem? Ach tak, to wszystko zdaniem anonimowego, rozsądnie myślącego człowieka, który być może jest homoseksualizmowi nieprzychylny, ale to zrozumiałe w końcu jest konserwatystą... (czego dotyczyła moja "epopeja") Większość z tych punktów już została podsumowana ( hamp nadal czeka na odpowiedź), ale lecimy - merytorycznie: 1.a) -Osobniki homoseksualne nie są bezpłodne, nieposiadanie dzieci jest czasem konsekwencją ale nie przyczyną; -Z powodów kulturowych tak historycznie jak i obecnie homoseksualiści dzieci posiadają; -Posiadanie potomstwa nie jest jedyną strategią na przetrwanie puli genowej, bycie bezdzietnym "wujkiem" też działa. "Z punktu widzenia genów" ważniejsze jest przetrwanie potomstwa niż "techniczne" ojcostwo; -Nie tylko u ludzi występuje homoseksualizm, ba jest dość powszechny w naturze, co jest dość dziwne jeśli jest "ułomnością". b) Związki może, małżeństwa nie wiemy -> więc Twoje wnioski są nieuprawnione (patrz post hamp'a). 2.a) Patrz ptk 1.a) + Jego partner ma 3 dzieci - odnośnie 1.a) b) Patrz pkt. 2.a) - po co marnować dobry przykład c) Patrz pkt. 2.a) - jak wyżej 3.a) Homoseksualiści wychowywali, wychowują i będą wychowywać dzieci... Zapewne nie słyszałeś o lawendowych małżeństwach, ale może choć o białych słyszałeś? Wydawać by się mogło, że "rozsądnie myślący człowiek" chciałby to sformalizować, ot choćby w trosce o prawa tychże dzieci... tych "bezbronnych istot wpychanych w tryby nienawistnych ludzkich żądz"... b) Gdy wszystko inne zawiedzie: wiń ofiarę! ( Domeru)
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
 | -1 na 1 | Elektro (20 punktów) | >Ograniczę swoją polemikę do minimum, co już samo w sobie jest wyzwaniem: >>mimo zaawansowania medycyny w temacie zmiany płci za pomocą skalpela i hormonów. >Co to ma wspólnego z tematem który wałkujesz? >O ile dobrze rozumiem istotę zagadnienia: lesbijki nie tylko nie* chcą mieć własnego penisa, ale i nie życzą sobie kontaktów z cudzym! >>Można by powiedzieć że homoseksualizm to ułomność która w perspektywie blokuje możliwość rozmnażania ludzi o takich skłonnościach... (cały ten dalszy bełkot którego szkoda cytować) >Nie, nie można. Co ma płodność do orientacji? >Nie ripostuj wchodząc na "kwiatki i pszczółki". >Mylisz przyczyny i skutki, do tego wnioski wyciągasz nie wiadomo z skąd. >Z "kątowni najpewniej!" >To, że pszczółka woli inne pszczółki nie znaczy, iż nie może zapylić kwiatka. >Jeśli dodać do tego kulturalne uwarunkowania, to wniosek byłby taki: >Brak możliwości tworzenia związków homoseksualnych przyczynił się do propagowania "owych genów".
Brak mozliwoci? A kto i gdzie napisal ze w polsce jest brak mozliwoci tworzenia zwizkow homoseksualnych? Ja tego nie powiedzialem i nie napisalem, sprzeciwiam sie jednak prawu takich zwiazkow do adopcji dzieci.
>Tak przynajmniej mogło by to wyglądać, gdyby orientacja seksualna była cechą dziedziczną. Jednocześnie gdyby było tak, jak to sobie wydumałeś, to nie było by "środowisk homoseksualnych", bo nie rodzili by się mali "geje". >Zaryzykuję tu "heretyckim" stwierdzeniem, że większość homoseksualistów rodzi się z heteroseksualnych rodziców! >Co więcej, owe "środowiska" w Polsce istnieją, ponieważ: zdrowe, katolickie, matki polki, urodziły i wychowały potomstwo prawdziwych polskich katolickich mężczyzn! >Wniosek (wg. Twojego sposobu ich wyciągania): Heteroseksualizm prowadzi do homoseksualizmu! (A życie do śmierci! Precz z życiem!) >Dalej nie bardzo wiem o co Ci chodzi... ale odpowiem: Freddy Mercury >>Działanie które nie ma przed sobą przyszłości jest bezcelowe i prowadzi do nikąd >Ciekawa definicja życia... >Wyjaśnij mi, proszę, dlaczego "człowiek wyciągający wnioski", nawet tak błędne, uważa iż "budowanie wspólnego gniazda" jest istotniejsze od rozrywki czy walki z samotnością? Do tego u ssaków a nie ptactwa, na dodatek stadnych? >Skąd wiozłeś założenie, iż trwalsze związki są jakościowo lepsze od ulotnych? >Czy nie sądzisz, że jest hipokryzją odwoływać się w tym samym poście, ba zdaniu, do imperatywu przekazania genów jako celu, a jednocześnie nawoływać do jak największych ograniczeń w przekazywaniu tych samych genów? >Uczciwość wymaga abym zwierzył Ci się z czegoś: >Ktoś rozpoznający Twe próby stosowania chwytów erystycznych, mógłby się poczuć dotknięty takim kaleczeniem sztuki. Osoba taka, mogła by pokusić się o wskazanie, postronnym czytelnikom ku przestrodze, na niektóre z nich, gdyby nie nieudolność, nierzeczowość oraz zwykła nieuczciwość samej Twej argumentacji. >Człowiek, definiujący się jako coś więcej niż zwierzę, szczególną pogardą obdarzy ostatni paragraf Twego autorstwa. Nie dość, że w sposób nieuprawniony łączysz należenie do grona istot świadomych ze zgodą na Twe plugawe tezy - co szczególnie obmierzłym jest dla tych z nas, co racjonalność mają w niejakiej estymie - to jeszcze śmiesz robić to w sposób urągający sztuce! Nie jestem nawet pewien co bardziej mię rozsierdza: czy merytoryczne braki, błędy w logice czy nagminne wręcz powtórzenia! Śmiesz Waść, "człowiekiem wyciągającym wnioski" się mienić! >Wyciągaj więc! >Edit: *zgubiłem "nie" > Rzeczywistość jest kłamstwem >
|
|
|  | | szarley (54911 punktów) | > Brak mozliwoci? A kto i gdzie napisal ze w polsce jest brak mozliwoci tworzenia zwizkow homoseksualnych?> Ja tego nie powiedzialem i nie napisalem, sprzeciwiam sie jednak prawu takich zwiazkow do adopcji dzieci.www.racjonalista.pl/forum.php/s,638119#w638267
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Homo Sapiens - człowiek rozumny - to człowiek który myśli więc wyciąga wnioski.
Zanim człowiek "wyciągnie wniosek", musi mieć coś, z czego go wyciągnie (rybę np. wyciąga się z wody). Tym czymś jest fundamentalnie doświadczenie, życie. A to bywa różne, z różnych więc źródeł człowiek wyciąga wnioski i (ergo) niech nikogo nie dziwi, że różne są te wnioski. A i wyciągać można wnioski na różne sposoby (rybę można złapać na wędkę, na sieć, porazić prądem, ...). Jeden z wiary w gusła wyciągnie wniosek o ich istnieniu, inny z pragnienia życia wiecznego wysupła radosna nowinę, że już za życia żyje wiecznie w bogu, jeszcze inny, patrząc na górę, wyciągnie wniosek, że na nią wlezie, a spadnie. Tak więc co człowiek, to inaczej sapie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|