Racjonalista - Strona głównaDo treści
przysięga pożycia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-10-2014 18:07Velius (125 punktów)przysięga pożycia
"Co bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela" albo przynajmniej udaje, że nie rozdziela.

W Polsce według statystyk GUS z roku na rok przybywa rozwodów. "W 2013 r. rozwiodło się ponad 66 tys. par małżeńskich – czyli o 1,6 tys. więcej w stosunku do roku poprzedniego. Jednocześnie o prawie 22 tysiące zmalała ilość zawieranych małżeństw (181 tysięcy)"

Czyżby nauki przedmałżeńskie nie wystarczały, a wystawny ślub i obrączka nie miały magicznego działania? Znowu przychodzi "żyć na kocią łapę" pod presją szczęśliwców- posiadaczy "udanego pożycia". W sumie nie wiadomo co gorsze. Tak wiele rodzinnych obiadów znowu straciło smak. Niestety, takie jest życie w kraju, w którym wszystko musi być po bożemu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>przybywa rozwodów
To przez kobiety, bo to one najczęściej chcą się rozwodzić.

Pytanie zatem czemu - po co - chcą ślubu pary homoseksualne.
.
Christos (2696 punktów)

>To przez kobiety, bo to one najczęściej chcą się rozwodzić.
Pewnie dlatego, że zupa okazała się za słona.
A poważniej rzecz biorąc; kobieta na całej awanturze rozwodowej traci najmniej (zazwyczaj), a to z tego powodu, że opieka nad dziećmi i związane z tym zabezpieczenie materialne przypada jej. Solidarność jajników chyba, bo być może to tylko moje wrażenie, ale cywilne i rodzinne składy orzekające zdominowane są przez płeć piękną.
Jednym słowem - nie narzekać na zupę!


No gods, no masters...I am who I am.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>kobieta na całej awanturze rozwodowej traci najmniej (zazwyczaj), a to z tego powodu, że opieka nad dziećmi i związane z tym zabezpieczenie materialne przypada jej.
Podobny pogląd lansowałam w wątku "Samotne macierzyństwo optymistycznie", szkoda, że się w tym czasie nie wypowiadałeś.

>Solidarność jajników
Wobec przedstawionej przez Ciebie prawidłowości, że żona dostaje dzieci i na nie alimenty, jest to raczej dostrzeganie potrzeb dzieci. Sądzisz, że sędziowie mężczyźni w ramach solidarności jąder zubażaliby dzieci na rzecz ojców?
.
Christos (2696 punktów)
>Wobec przedstawionej przez Ciebie prawidłowości, że żona dostaje dzieci i na nie alimenty, jest to raczej dostrzeganie potrzeb dzieci.
Przyjął się automatyzm przyznawania opieki nad dziećmi matce w sytuacjach, gdy decyduje o tym sąd, a nie porozumienie zainteresowanych stron. I nie zawsze jest to podyktowane dobrem dzieci. Jeśli ojciec jest w jakiś sposób materialnie uzależniony od matki lub jej rodziny (np. mieszkanie, teściowie mają duży wpływ na wychowanie dzieci itp) stoi na straconej pozycji w dochodzeniu swoich praw bo nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek z rodziny, którą opuszcza stanął po jego stronie. Chęć pognębienia i zemsta nad odchodzącym partnerem sprawia że dobro dzieci ogranicza się do jak najwyższych alimentów, najlepiej aby ściągnął je komornik jak tatusiowi przyjdzie wybierać miedzy własnym, a swojej ex talerzem i dzieci niech zobaczy raz w miesiącu, najlepiej w asyście policji.
Polecam film "Tato" z Bogusławem Lindą.
>Sądzisz, że sędziowie mężczyźni w ramach solidarności jąder zubażaliby dzieci na rzecz ojców?
Sądzę że nie ale wykazywaliby więcej zdrowego rozsądku niezaślepionego instynktem macierzyńskim.


No gods, no masters...I am who I am.
18-10-2014 23:08 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Przyjął się automatyzm przyznawania opieki nad dziećmi matce
Także z automatu matka walczy o dzieci, w przeciwnym razie pomówiono by ją o patologiczny zanik macierzyńskich uczuć.

>>Sądzisz, że sędziowie mężczyźni w ramach solidarności jąder zubażaliby dzieci na rzecz ojców?
>Sądzę że nie ale wykazywaliby więcej zdrowego rozsądku
Pytanie w takim razie czemu sędziowie mężczyźni nie mają dość zdrowego rozsądku, by brać się za sprawy rozwodowe.
.
Christos (2696 punktów)
>Pytanie w takim razie czemu sędziowie mężczyźni nie mają dość zdrowego rozsądku, by brać się za sprawy rozwodowe.

Zapewne dlatego, że znacznie gorzej znoszą rozhisteryzowane tandemy żona + teściowa niż ogólnie kobiety siebie nawzajem. Kilka tysięcy lat wyprawiania się na mamuta wpisało ciszę głuszy w naturę samca gatunku ludzkiego.
>Także z automatu matka walczy o dzieci, w przeciwnym razie pomówiono by ją o patologiczny zanik macierzyńskich uczuć.
Przecież chroni i walczy o swoje potomstwo, to naturalny i bezwarunkowy odruch. W takich okolicznościach nawet przymilna kotka zmieni się w mściwą Walkirię.


No gods, no masters...I am who I am.
20-10-2014 21:10 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>znacznie gorzej znoszą rozhisteryzowane tandemy żona + teściowa niż ogólnie kobiety siebie nawzajem. Kilka tysięcy lat wyprawiania się na mamuta wpisało ciszę głuszy w naturę samca gatunku ludzkiego.
A instytucję małżeństwa też wykombinowały sobie te nic nie mające do gadania w patriarchalnych systemach kobiety?

>Przecież chroni i walczy o swoje potomstwo, to naturalny i bezwarunkowy odruch. W takich okolicznościach nawet przymilna kotka zmieni się w mściwą Walkirię.
Nie wszystkie kobiety są aż tak zezwierzęcone, np. sosnowiecka matka półrocznej Madzi...
.
21-10-2014 02:23 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>A instytucję małżeństwa też wykombinowały sobie te nic nie mające do gadania w patriarchalnych systemach kobiety?
Niestety Amazonki istniały tylko w mitologii. Aczkolwiek pantoflarza wyhodowała sobie płeć piękna. Postawiłbym na remis w konfrontacji patriarchat kontra wałek do ciasta i spanie na wycieraczce.
>Nie wszystkie kobiety są aż tak zezwierzęcone, np. sosnowiecka matka półrocznej Madzi...
Ale takie przypadki ucywilizowania są póki co pojedyncze.
Velius (125 punktów)

>To przez kobiety, bo to one najczęściej chcą się rozwodzić.
>Pytanie zatem czemu - po co - chcą ślubu pary homoseksualne.

Możliwe, że moment w którym mówią "nie, to już koniec" Okazuje się o wiele bardziej dojrzałą decyzją. Niż chwila, w której powiedziały "tak" gdy padło pytanie "czy wyjdziesz za mnie?

Możliwe, że poprzez legalny ślub, pary homoseksualne poczułyby się bardziej równouprawnione w (nietolerancyjnym) społeczeństwie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>moment w którym mówią "nie, to już koniec" Okazuje się o wiele bardziej dojrzałą decyzją
Owszem, podniesienie sobie statusu społecznego przez małżeństwo i macierzyństwo to łatwizna, dopiero odzyskanie wolności i uzyskanie alimentów daje korzystną pozycję, tyle, że wymaga realnej walki.

>Możliwe, że poprzez legalny ślub, pary homoseksualne poczułyby się bardziej równouprawnione w (nietolerancyjnym) społeczeństwie.
A tu mi przyszło do głowy, że skoro pary homoseksualne - mimo braku w ich przypadku tradycji - tak gorąco pragną się wiązać małżeństwem, to niechaj całe ich pokolenia przejdą - podobnie jak miało to miejsce z parami hetero - przez co najmniej kilkusetletnią praktykę małżeńskiej nierozerwalności.

No chyba pary homo nie zamierzają się pobierać od razu z myślą o rozwodzie?
.

17-10-2014 17:05 
 Ocena 1 na 1
mayolina (2278 punktów)
>A tu mi przyszło do głowy, że skoro pary homoseksualne - mimo braku w ich przypadku tradycji - tak gorąco pragną się wiązać małżeństwem, to niechaj całe ich pokolenia przejdą - podobnie jak miało to miejsce z parami hetero - przez co najmniej kilkusetletnią praktykę małżeńskiej nierozerwalności.
i dla równowagi kara więzienia (lub śmierci) za stosunki heteroseksualne. Jakby nie było, homoseksualiści przez to przechodzili w przeszłości. A jakby się hetero buntowali to to argumentem wstrzemięźliwości.
17-10-2014 18:43 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>i dla równowagi kara więzienia (lub śmierci) za stosunki heteroseksualne. Jakby nie było, homoseksualiści przez to przechodzili
Jak się hetero będą domagali jakiegoś zrównywania z homo, no to pewnie, zrównywanie to zrównywanie.
.
Velius (125 punktów)
>Owszem, podniesienie sobie statusu społecznego przez małżeństwo i macierzyństwo to łatwizna, dopiero odzyskanie wolności i uzyskanie alimentów daje korzystną pozycję, tyle, że wymaga realnej walki.

Zaś polski facet, podnosi sobie status poprzez zaobrączkowanie dziewczyny. Dopiero wtedy też ma pewność, że mu tak szybko nie ucieknie. To jest jak gra na zwłokę i wiara w magiczną moc pierścienia.
'Jeśli będzie miała obrączkę, to i będzie wiedziała gdzie jest jej miejsce. Coś na zasadzie gołębia pocztowego, który zawsze wraca.

>tak gorąco pragną się wiązać małżeństwem, to niechaj całe ich pokolenia przejdą

co masz na myśli?

>No chyba pary homo nie zamierzają się pobierać od razu z myślą o rozwodzie?

W przypadku par homo może być lepiej, o ile tylko nie będą zaślepieni "mocą pierścienia i alimentów".
18-10-2014 11:38 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>polski facet, podnosi sobie status poprzez zaobrączkowanie dziewczyny
Skoro tak uważasz...

>>tak gorąco pragną się wiązać małżeństwem, to niechaj całe ich pokolenia przejdą
>co masz na myśli?
Mam na myśli, że apetyty homoseksualistów na małżeńskie więzy są akuratną przesłanką do tego przymusu urealnienia.

>W przypadku par homo może być lepiej
Niechaj więc "homolepszość" potwierdzi się w warunkach prawnego przymusu.
.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365