Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zdegenerowane, prymitywne społeczeństwo homo sapiens

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
06-11-2014 22:25krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zdegenerowane, prymitywne społeczeństwo homo sapiens
Ocena 1 na 11
Wątek powiązany z moimi poprzednimi, poruszający kwestię biedy i bogactwa.

Słyszałem to już wielokrotnie, w różnych odsłonach i dziś ponownie od niebogatej i przez całe życie ciężko pracującej osoby.

"Gdybym wygrał w lotto, kupiłbym za wygrane pieniądze pomieszczenia przeznaczone na działalność handlową i potem żyłbym z dzierżawy mojej własności."

Marzenie przeciętnego, biednego homo sapiens - mieć tyle pieniędzy, żeby żyć na wysokim poziomie z odsetek, nie tracąc nic z oszczędności.

Dziwne marzenie czy raczej normalne w naszym społeczeństwie?
Dziwi kogoś czy raczej przekonuje, że posiadający podobne pragnienia człowiek jest zdrowy?

Żyć, odżywiać się, chronić w budynku, ogrzewać, myć, leczyć, kształcić, podróżować, bawić się itd. korzystać ze świadczeń innych ludzi NIE DAJĄĆ IM NIC OD SIEBIE W ZAMIAN.

Biedny i wyzyskiwany człowiek w naszym społeczeństwie pragnie być PASOŻYTEM. Największym marzeniem życiowym biedaka jest być PASOŻYTEM, co też inni rozumieją, popierają, czego sami pragną i pojmują jako społeczną NORMĘ.

Co się dziwić, że biedacy są wyzyskiwanymi biedakami, komuś w końcu udaje się zostać PASOŻYTEM, którym oni sami pragnęliby zostać. Godzą się ze społecznymi zasadami prowadzącymi do społecznego pasożytnictwa bowiem sami rozumują jak pasożyt.

Sam sposób wyzysku przez homo sapiens innych gatunków zwierząt i tworzenia im piekła na ziemi pokazuje wyraźnie, że homo sapiens to prymitywna, moralnie zdegenerowana (wg mojej moralności) małpa.

Że też musiałem urodzić się wśród tak rozumujących ludzi. Jestem głęboko rozczarowany człowiekiem. Większość nie odnajdzie żadnego sensu w moim przekazie i zaraz znajdzie się jakiś świr, który będzie udowadniał, że dzierżawa własności to straszny zapieprz i jeśli to takie proste nicnierobienie to niech sam spróbuję

Do kogo ta mowa? Pieprzony świat. Tu nigdy nie będzie dobrze.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Twoim zdaniem pobieranie opłaty za wynajem posiadanych pomieszczeń jest pasożytnictwem. A jaką to szkodę czyni wynajmujący najemcom? No bo pasożyt czyni szkodę swojemu żywicielowi.
A więc?

07-11-2014 10:51 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)
>No bo pasożyt czyni szkodę swojemu żywicielowi.
A kto ocenia co jest szkodą?
Czy ta mrówka z wykładu Dennetta jest poszkodowana? Popatrz z jaką radością zapierdziela byle wyżej i wyżej....
A pracownicy Biedronki? Wzięli w zeszłym roku 840 mln brutto za swoją pracę (wszyscy jak leci z kadrą zarządzającą), a właściciel wyprowadził 1,2 mld zysku. Widzisz tu jakiś przejaw pasożytnictwa i w czyim ewentualnie wykonaniu? Na marginesie tylko dodam, że Jeronimo Martens w swojej ojczyźnie nie ma Biedronek i w wielu innych krajach jest to także niemożliwe.

Jeśli idzie o generalia rozumiem i popieram Autora wątku (choć zapewne na recepcie nie wypisałbym na pierwszej pozycji likwidacji loterii) - system świata jest coraz bardziej chory, a bezproduktywny sektor finansowy pożerając coraz większy odsetek zysków globalnych (już prawie połowę wszystkich zysków przedsiębiorstw!) jest coraz groźniejszym pasożytem. Chory system produkuje chorych ludzi, chorzy ludzie głosują na polityków sterowanych przez finansowych pasożytów marząc tylko o dołączeniu do grona tych co żyją z pieniędzy jedynie. I zapychają z radością (jak ta mrówka) do pracy choćby na czarno, do kościoła...


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
07-11-2014 23:25 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>A kto ocenia co jest szkodą?

Można byłoby w tym miejscu zastanowić się co oznacza "sprawiedliwość"?
Wg mnie sprawiedliwość to pewien optymalny stan akceptowany najwyżej jednocześnie przez wszystkich. I potężne różnice społeczne mogą być sprawiedliwe o ile wszyscy się z nimi godzą.

Emocje społeczne homo sapiens to zapewne wrodzony, uwarunkowany genetycznie instynkt. Niestety na złość mi i innym ja zupełnie nie akceptuję istniejących różnic społecznych. To zapewne także odnosi się do mojej osobistej pozycji społecznej.

Tu już było mi zarzucane, że śmiem budować społeczne idee poprzez pryzmat własnych doświadczeń. Więc ja zapytuję jakim oglądem rzeczywistości winien posługiwać się człowiek budujący ideę - spojrzeniem Boga? Może jeśli zostanę Bogiem to nabiorę większego obiektywizmu a tymczasem patrzę na społeczeństwo poprzez pryzmat własnych potrzeb.

>Chory system produkuje chorych ludzi, chorzy ludzie głosują na polityków sterowanych przez finansowych pasożytów marząc tylko o dołączeniu do grona tych co żyją z pieniędzy jedynie. I zapychają z radością (jak ta mrówka) do pracy choćby na czarno, do kościoła...

Pracowałem przez kilka lat w firmie ściągającej długi.
Znam pt. widzenia i sposób rozumowania ludzi świata finansów - ponieważ sam z tej perspektywy patrzyłem i w ten sposób pojmowałem i stwierdzam z całą stanowczością - ten świat jest chory.
07-11-2014 23:00 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Twoim zdaniem pobieranie opłaty za wynajem posiadanych pomieszczeń jest pasożytnictwem. A jaką to szkodę czyni wynajmujący najemcom? No bo pasożyt czyni szkodę swojemu żywicielowi.
>A więc?

Przyjmijmy, że wybudowanie budynku jest formą stworzenia zapasu a wynajmowanie go korzystaniem z zapasów. Znasz inny jeszcze, z wyłączeniem stosunków społecznych homo sapiens, sposób korzystania z zapasów, żeby zapas nie zużywał się?

Budujesz dom przez 1 rok własnymi rękami, więc nie robiąc potem zupełnie nic i zyskując jedynie świadczenia innych osób dzięki własnej budowli, twój zapas winien zużyć się mniej więcej po roku.

To jest złożona forma pasożytnictwa opierająca się na dominacji, której źródła należy doszukiwać się w przemocy państwowej. Szkodą jest konieczność podporządkowania się właścicielowi.
08-11-2014 01:11 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Przyjmijmy, że wybudowanie budynku jest formą stworzenia zapasu a wynajmowanie go korzystaniem z zapasów. Znasz inny jeszcze, z wyłączeniem stosunków społecznych homo sapiens, sposób korzystania z zapasów, żeby zapas nie zużywał się?
>Budujesz dom przez 1 rok własnymi rękami, więc nie robiąc potem zupełnie nic i zyskując jedynie świadczenia innych osób dzięki własnej budowli, twój zapas winien zużyć się mniej więcej po roku.

Czyli jak jako wlasciciel zburze za rok zbudowane wczesniej mieszkanie to bedzie git i bedziesz zadowolony? JEsli co roku bede budowal po czym burzyl mieszkania (a miedzy burzeniem a budowaniem bede wynajmowal) to nie bede pysozytem?

Mowilem juz, ze masz cos z baniakiem? Jesli trollujesz to cienki jestes. JEsli na prawde tak myslisz jak belkoczesz to jestes po prostu chory
08-11-2014 09:25 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Twoim zdaniem pobieranie opłaty za wynajem posiadanych pomieszczeń jest pasożytnictwem. A jaką to szkodę czyni wynajmujący najemcom? No bo pasożyt czyni szkodę swojemu żywicielowi.
>>A więc?
>Przyjmijmy, że wybudowanie budynku jest formą stworzenia zapasu a wynajmowanie go korzystaniem z zapasów. Znasz inny jeszcze, z wyłączeniem stosunków społecznych homo sapiens, sposób korzystania z zapasów, żeby zapas nie zużywał się?

Ponawiam prośbę: pisz prosta polska języka, żeby skromna ciemna cudzoziemca mogła rozumieć co napisalaś

>Budujesz dom przez 1 rok własnymi rękami, więc nie robiąc potem zupełnie nic i zyskując jedynie świadczenia innych osób dzięki własnej budowli, twój zapas winien zużyć się mniej więcej po roku.

Ponawiam jeszcze raz prośba: pisz prosta polska języka, żeby skromna ciemna cudzoziemca mogła rozumieć co napisalaś

>To jest złożona forma pasożytnictwa opierająca się na dominacji, której źródła należy doszukiwać się w przemocy państwowej. Szkodą jest konieczność podporządkowania się właścicielowi.

No to ma prośba po raz trzecia
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)

>"Gdybym wygrał w lotto, kupiłbym za wygrane pieniądze pomieszczenia przeznaczone na działalność
>handlową i potem żyłbym z dzierżawy mojej własności."
>Marzenie przeciętnego, biednego homo sapiens - mieć tyle pieniędzy, żeby żyć na wysokim poziomie z
>odsetek, nie tracąc nic z oszczędności.
>Dziwne marzenie czy raczej normalne w naszym społeczeństwie?
Normalne, na miarę wyobraźni tej biednej osoby. Każdy chce mieć więcej jak obecnie ma. Gdyby wygrała taka osoba to jej życie nieco byłoby w superlatywach wymarzonych przez jej "urodzaj w głowie."

>Dziwi kogoś czy raczej przekonuje, że posiadający podobne pragnienia człowiek jest zdrowy?
A czemu ma być nie zdrowy?
Psychika jest zrażona do systemu, który odkształcił się stale w ich życiu.

>Żyć, odżywiać się, chronić w budynku, ogrzewać, myć, leczyć, kształcić, podróżować, bawić się itd.

Wymieniłeś podstawowe funkcje życia w społeczeństwie, trochę przemieszałeś z fizjologicznymi potrzebami. A co powstało? BIEDACY!

>korzystać ze świadczeń innych ludzi NIE DAJĄĆ IM NIC OD SIEBIE W ZAMIAN.
>Biedny i wyzyskiwany człowiek w naszym społeczeństwie pragnie być PASOŻYTEM.

Uczepiłeś się biednych.
Pasożytem jest ten kto nielegalnie żeruje na innych. Bez zezwolenia właściciela danego bogactwa.
Źle myślisz.

Być może nie odpowiada Ci system demokratyczny, a nie Ci biedni biedacy...
08-11-2014 00:14 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Uczepiłeś się biednych.
>Pasożytem jest ten kto nielegalnie żeruje na innych. Bez zezwolenia właściciela danego bogactwa.
>Źle myślisz.

Twierdzę, że nieopodatkowana, państwowo chroniona własność to pasożytnictwo.
Twierdzę, że pożyczka pieniędzy, której zwrot gwarantuje państwowy przymus egzekucyjny to pasożytnictwo.

Tzw. kapitaliści żyją wyłącznie z posiadania.
Tzw. finansiści żyją wyłącznie z kreacji pieniądza.
08-11-2014 00:43 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Twierdzę, że nieopodatkowana, państwowo chroniona własność to pasożytnictwo.
>Twierdzę, że pożyczka pieniędzy, której zwrot gwarantuje państwowy przymus egzekucyjny to pasożytnictwo.

Czlowiek to s*******n. Bez przymusu nie odda pozyczonych pieniedzy. Tylko idiota (no wzglednie infantylny marzyciel) mysli, ze bez bata z gory czlowiek czlowieka nie oszuka.
08-11-2014 01:30 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czlowiek to s*******n. Bez przymusu nie odda pozyczonych pieniedzy. Tylko idiota (no wzglednie infantylny marzyciel) mysli, ze bez bata z gory czlowiek czlowieka nie oszuka.

Dobra a kto będzie trzymał bat? Ja czy ty? Bo batem to sobie można załatwić parę spraw.
Ja propaguję wprowadzenie zakazu używania bata przez kogokolwiek - nieważne człowiek z ulicy czy państwowy urzędas - nie ma bata i już.

Nie ma bata, nie ma pożyczek jest wyłącznie GOTÓWKA.
Może być to bitcoin, może być inna kryptowaluta, może być inna w podobnej technologii - obojętnie lecz wyłącznie gotowizna bez żadnych batów.
08-11-2014 01:41 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Ja propaguję wprowadzenie zakazu używania bata przez kogokolwiek - nieważne człowiek z ulicy czy państwowy urzędas - nie ma bata i już.
>Nie ma bata, nie ma pożyczek jest wyłącznie GOTÓWKA.

No ale przed chwila tlumaczyles, ze wynajem mieszkania to patologia. Jesli jest gotowka i ta gotowka wedruje z portefa wynajmujacego do portfela wlascieciela mieszkania to w ktorym miejscu jest ta patologia?????
szarley (54913 punktów)
>>Twierdzę, że nieopodatkowana, państwowo chroniona własność to pasożytnictwo.
>>Twierdzę, że pożyczka pieniędzy, której zwrot gwarantuje państwowy przymus egzekucyjny to pasożytnictwo.
>Czlowiek to s*******n. Bez przymusu nie odda pozyczonych pieniedzy. Tylko idiota (no wzglednie infantylny marzyciel) mysli, ze bez bata z gory czlowiek czlowieka nie oszuka.

Złóżmy, że odda. Załóżmy, że na stu pracodawców stu będzie płaciło bez przymusu ze strony państwa, że stu będzie udzielało urlopów bez kodeksu, 100 będzie dbało o pracownika.
Możliwe? Tak. Do czasu kiedy pierwszy odkryje, że można nie zapłacić, potem wykupi drrugiego... potem trzeci też przestanie płacić.

Ubolewam nad tym, że masz rację
Niestety.
Masz rację!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Kto nie placi pracownikom ten pracowników nie ma. Kto nie ma pracowników ten nie ma dochodu. Nie ma dochodu nie ma z czego zaplacic podatku od własności. Nkeoplacony podatek od wlasnosci to brak wlasnosci. Na koniec pozostajesz z niczym.

Nie oplaca się nie płacić pracownikom a urlop to pracownik sobie oplaci sam.
08-11-2014 09:50 
 Ocena 1 na 3
szarley (54913 punktów)
>Kto nie placi pracownikom ten pracowników nie ma. Kto nie ma pracowników ten nie ma dochodu. Nie ma dochodu nie ma z czego zaplacic podatku od własności. Nkeoplacony podatek od wlasnosci to brak wlasnosci. Na koniec pozostajesz z niczym.

Gówno, kretynie, pozostaję z domem, który wybudowali mi nieopłaceni robotnicy, bo nie mają możliwości egzekucji pensji

>Nie oplaca się nie płacić pracownikom a urlop to pracownik sobie oplaci sam.

TWÓJ SYSTEM TO JEDEN WIELKI WYZYSK BIEDNYCH PRZEZ CWANIAKOW, ZŁODZIEI I OSZUSTÓW, PRZY KTORYCH DZISIEJSZE BANKI SĄ KRYNICAMI UCZCIWOŚCI
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>TWÓJ SYSTEM TO JEDEN WIELKI WYZYSK BIEDNYCH PRZEZ CWANIAKOW, ZŁODZIEI I OSZUSTÓW, PRZY KTORYCH DZISIEJSZE BANKI SĄ KRYNICAMI UCZCIWOŚCI

CASH&CARRY to dość powszechny rodzaj umowy i na pewno w tym rodzaju umów jest mniej wyzysku niż w 20 stronicowych tasiemcach podlegających państwowej, przymusowej egzekucji.

Nie zgadzam się z tą opinią.
Przy państwowo ewidencjonowanych i jawnych własności i pieniądzu nie byłoby zbyt wiele miejsc dla złodziei i oszustów.
szarley (54913 punktów)
>>TWÓJ SYSTEM TO JEDEN WIELKI WYZYSK BIEDNYCH PRZEZ CWANIAKOW, ZŁODZIEI I OSZUSTÓW, PRZY KTORYCH DZISIEJSZE BANKI SĄ KRYNICAMI UCZCIWOŚCI
>CASH&CARRY to dość powszechny rodzaj umowy i na pewno w tym rodzaju umów jest mniej wyzysku niż w 20 stronicowych tasiemcach podlegających państwowej, przymusowej egzekucji.
>Nie zgadzam się z tą opinią.
>Przy państwowo ewidencjonowanych i jawnych własności i pieniądzu nie byłoby zbyt wiele miejsc dla złodziei i oszustów.

1 Co mi da ewidencjonowanie pieniędzy skoro nie migę zobowiązań ezgekwować. Urzędnik wie, że nie zapłaciłem robotnikowi, ale nie zrobi nic, więc robotnik kasy nei dostaje

2. JAk wyegzekwować reklamację czy naprawdę gwarancyjną

3 Pytałem kilkakrotnie: jak mam płacić robotnikowi, któremu zlecam zrobienie instalacji CO w moim domu, skoro mieszkam kilka tysiecy km od budowanego domu?
07-11-2014 00:46
 Ocena 10 na 10
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>"Gdybym wygrał w lotto, kupiłbym za wygrane pieniądze pomieszczenia przeznaczone na działalność
>handlową i potem żyłbym z dzierżawy mojej własności."
>Marzenie przeciętnego, biednego homo sapiens - mieć tyle pieniędzy, żeby żyć na wysokim poziomie z
>odsetek, nie tracąc nic z oszczędności.
>Dziwne marzenie czy raczej normalne w naszym społeczeństwie?

Co jest nienormalnego w checi korzystania z zycia bez tracenia czasu na cos tak abstrakcyjnego jak "Praca"??? zamiast pracowac tez wolabym spedzac czas z corka, rodzicami czy znajomymi. Mam tylko 80 lat na tej ziemi. Czemu mam tracic polowe z tego na zarabianie pieniedzy (jeszcze gorzej jak tylko czesc z tych zarobionych pieniedzy trafia do mnie a wieksza reszta do szefa).

>Dziwi kogoś czy raczej przekonuje, że posiadający podobne pragnienia człowiek jest zdrowy?

Jest zdrowy bo wie, ze kolorowy papierek (a co za tym idzie praca) jest tylko srodkiem do celu a nie celem.

>Żyć, odżywiać się, chronić w budynku, ogrzewać, myć, leczyć, kształcić, podróżować, bawić się itd.
>korzystać ze świadczeń innych ludzi NIE DAJĄĆ IM NIC OD SIEBIE W ZAMIAN.

- Odzywianie sie kosztuje
- ochrona kosztuje
- budynek kosztuje
- ogrzewanie kosztuje
- woda do mycia, mydlo, szampon kosztuja
- leczenie kosztuje
- podrozowanie kosztuje

gdzie tu widzisz nicniedawanie??? Przeciez za te wszystkie rzeczy/czynnosci beneficjent daje w zamian kase.

>Biedny i wyzyskiwany człowiek w naszym społeczeństwie pragnie być PASOŻYTEM. Największym marzeniem
>życiowym biedaka jest być PASOŻYTEM, co też inni rozumieją, popierają, czego sami pragną i pojmują

Tak jak wyzej. Pasozyt nie placi. Czlowiek z Twojego przykladu za wszystko co wymieniles daje w zamian kase.

>Do kogo ta mowa? Pieprzony świat. Tu nigdy nie będzie dobrze.

Niech zgadne: nie wygrales w lotka i na wszystko musisz zapracowac
07-11-2014 01:08 
 Ocena-2 na 6
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Bo widzisz w normalnym swiecie ktos, kto nie pracuje, nie mialby zadnej mozliwosci zdobycia pieniedzy.
W zdegenerowanym swiecie to mozliwe.
W zdegenerowanym swiecie wiekszosc akceptuje to.

Powie ktos - skoro ludzie tego chca to tak byc powinno.
To ja chcialbym, zeby ludzie z takimi potrzebami wymarli i skoro tego chce to tak byc powinno.
07-11-2014 01:18 
 Ocena 8 na 8
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Bo widzisz w normalnym swiecie ktos, kto nie pracuje, nie mialby zadnej mozliwosci zdobycia pieniedzy.

Gosc z Twojego przykadu zapracowal na te pieniadze zaplaceniem za kupon lotka. Nie wazne, ze z 10zl zrobil 19 milionow. Nie ukradl tych 19 milionow. Uczciwie je zdobyl.

Chcesz aby praca byla celem zyciowym?????

Co jest moralem Twojego postu?

Wygralem w totka i co? Mam wyrzucic te pieniadze bo inacze bede zdegenerowany? Czy moze mam pomimo 19 milionow dalej pracowac po 12 godzin????


07-11-2014 01:34 
 Ocena-3 na 5
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Jak juz wieloktotnie wyrazalem w innych wątkach.

Istnieje zakaz przymusu egzekucyjnego a za znim znikaja wszelkie zobowiazania i wowczas nie ma wygranych albowiem nikt nie zmusi loterii do wyplaty wygranej.

Czy to znaczy, ze chce ludzi ograniczać, odebrać im potrzebnne podniety?

Tak, chce wykluczyc wszelkie współcześnie dozwolone PRZYMUSY poniewaz one sa zrodlem zycia wiekszosci żyjących ludzi w nieszczesciu i biedzie.

Praca jest sensem zycia chcesz tego czy nie a sens jej nadaje wola przetrwania.
Pracujesz - żyjesz, nie pracujesz - zdychasz.
Tylko w bardzo chorym swiecie homo sapiens praca moze byc pozbawiona sensu.

Moral jest taki.
Gdzie można zyc z dzierzawy wlasnosci prywatnej , gdzie mozna wygrywac na loterii tam z cala pewnoscia w cieniu dzieja sie ludzkie dramaty.
07-11-2014 01:46 
 Ocena 10 na 10
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Praca jest sensem zycia chcesz tego czy nie a sens jej nadaje wola przetrwania.
>Pracujesz - żyjesz, nie pracujesz - zdychasz.

Dla mnie Praca nie jest sensem zycia. Jest dosc denerwujaca koniecznoscia. Tylko idiota postrzega celowe i dobrowolne niszczenie swojego organizmu (wiekszosc prac nie jest organizmowi ludzkiemu potrzebna, wrecz przeciwnie - wiele czynnosci, ktore czlowiek musi w pracy wykonywac powoduje choroby. DO tego dochodza tzw. choroby wspolcznego swiata jak stress, burnout czy deoresja).

>Tylko w bardzo chorym swiecie homo sapiens praca moze byc pozbawiona sensu.

Praca nie jest pozbawiona sensu. Praca jako nocny ochroniarz nie jest bez sensu. Ale nie jest sensem zycia pracowanie przez 50 lat jako nocny ochroniarz.

>Gdzie można zyc z dzierzawy wlasnosci prywatnej , gdzie mozna wygrywac na loterii tam z cala pewnoscia w cieniu dzieja sie ludzkie dramaty.

No i czyja to wina? Tego, ze moge za zarobione pieniadze wybudowac mieszkanie i je wynajac?
Gdzie ty mieszkasz? We wlasnym domu/mieszkaniu? Jesli nie to czemu wynajmujesz mieszkanie wspierajac tym samym ten wstretny wyzysk?

Moral jest taki, ze p*****lisz jak potluczony

Zycze powodzenia
08-11-2014 00:30 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Dla mnie Praca nie jest sensem zycia. Jest dosc denerwujaca koniecznoscia. Tylko idiota postrzega celowe i dobrowolne niszczenie swojego organizmu (wiekszosc prac nie jest organizmowi ludzkiemu potrzebna, wrecz przeciwnie - wiele czynnosci, ktore czlowiek musi w pracy wykonywac powoduje choroby. DO tego dochodza tzw. choroby wspolcznego swiata jak stress, burnout czy deoresja).

No i jak chciałbyś żyć nie pracując?
Może zgadnę? Chciałbyś, żeby inni na ciebie pracowali?
08-11-2014 00:50 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>No i jak chciałbyś żyć nie pracując?
>Może zgadnę? Chciałbyś, żeby inni na ciebie pracowali?

A Twoje dziecko pracuje na siebie? CZy twoja teza jak to zwykle kazda "Wielka" idea jest na poczatku absolutem a pozniej w dyskusji pojawiaja sie "ale", "poza", "z wyjatkiem"

Przestan p*****lic, zdejmij spodnie i pokaz jaja. Szarley zapytal Cie jak mialby wygladac sposob placenia dniowek jesli zleceniodawcy nie bedzie na miejscu.
Ja rowniez podalem przyklad z kafelkami.
Powiedz jak dokladnie ma wygladac Twoj System na podstawie tych dwoch przykladow
07-11-2014 06:44 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Jak juz wieloktotnie wyrazalem w innych wątkach.
>Istnieje zakaz przymusu egzekucyjnego a za znim znikaja wszelkie zobowiazania i wowczas nie ma wygranych albowiem nikt nie zmusi loterii do wyplaty wygranej.

Skoro nie ma wygranych, to nie ma też gry. Nikt nie wykupi zakładu, skoro nie ma szans na wypłatę wygranej.
Mnie to nie martwi, nie grywam, ale po co spychać gry liczbowe do podziemia?

Co do zakazu przymusu egzekucyjnego, nadal nie odpowiedziałeś Cmosowi, jak chcesz wyegzekwować wynagrodzenie za pracę, bez możliwości egzekwowania wynagrodzenia za pracę.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Jak juz wieloktotnie wyrazalem w innych wątkach.
>>Istnieje zakaz przymusu egzekucyjnego a za znim znikaja wszelkie zobowiazania i wowczas nie ma wygranych albowiem nikt nie zmusi loterii do wyplaty wygranej.
>Skoro nie ma wygranych, to nie ma też gry. Nikt nie wykupi zakładu, skoro nie ma szans na wypłatę wygranej.
>Mnie to nie martwi, nie grywam, ale po co spychać gry liczbowe do podziemia?
>Co do zakazu przymusu egzekucyjnego, nadal nie odpowiedziałeś Cmosowi, jak chcesz wyegzekwować wynagrodzenie za pracę, bez możliwości egzekwowania wynagrodzenia za pracę.

Bylo juz wyjasnione. Nie ma czego egzekwować bo kazdy pracownik żąda dniowki. Nie dostaje przelewu za dzien pracy to przestaje byc pracownikiem. Utrata jednego dnia pracy, który nie zostanie oplacony a pracodawca przez to naznaczony pracownika nie zabije.

To wszystko jednak przy założeniu, ze pracodawca, ktory traci pracowników, wkrotce straci takze wlasnosc prywatna bo bez pracownikow i bez dochodu nie bedzie mial z czego oplacic podatku od własności, ktora przejdzie na rzecz panstwa. Przy zalozeniu takze ze dobra inwestycyjne w związku z podatkiem od wlasnosci sa tanie jak barszcz a pracodawcy walcza o pracownika a nie odwrotnie.
07-11-2014 08:01 
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)
>>>Jak juz wieloktotnie wyrazalem w innych wątkach.
>>>Istnieje zakaz przymusu egzekucyjnego a za znim znikaja wszelkie zobowiazania i wowczas nie ma wygranych albowiem nikt nie zmusi loterii do wyplaty wygranej.
>>Skoro nie ma wygranych, to nie ma też gry. Nikt nie wykupi zakładu, skoro nie ma szans na wypłatę wygranej.
>>Mnie to nie martwi, nie grywam, ale po co spychać gry liczbowe do podziemia?
Nadal czekam na uzasadnienie po co gry liczbowe kierować do podziemia i dawać zarabiać mafiom skoro można je opodatkować

>>Co do zakazu przymusu egzekucyjnego, nadal nie odpowiedziałeś Cmosowi, jak chcesz wyegzekwować wynagrodzenie za pracę, bez możliwości egzekwowania wynagrodzenia za pracę.
>Bylo juz wyjasnione. Nie ma czego egzekwować bo kazdy pracownik żąda dniowki. Nie dostaje przelewu za dzien pracy to przestaje byc pracownikiem. Utrata jednego dnia pracy, który nie zostanie oplacony a pracodawca przez to naznaczony pracownika nie zabije.
Tak, czyli u 20 pracodawcow miesięcznie popracuje za darmo pijąc wodę z fontanny
Co z pracownikami, którzy wykonują pracę dłużej niż dniowkę?
Budowalem dom. Wyjechałem na Syberię i zostawiłem pracownikowi zlecenie budowy instalacji c.o. miałem codziennie wracać, sprawdzać i płacić mu, czy też zgodnie z umową odebrać robotę po moim powrocie i zapłacić jednorazowo?
Co z artystami, którzy piszą partytury czy powieści nieraz latami?
Co z aktorami, którzy muszą w domu uczyć się roli, zanim wystąpią na scenie? Szef ma ich podglądać na kamerce?

Dlaczego mam codziennie placić za prąd, wodę, gaz, telefon, codziennie kupować 20 kg węgla i nie mieć prawa do biletu miesięcznego na kolej czy autobus? Przecież to będzie wymagało zatrudnienia potężnej i nieefektywnej biurokracji.
Dlaczego chcesz pozbawić mnie prawa do ubezpieczenia domu od ognia i powodzi?

Krystkonie, dlaczego chcesz tak bardzo ograniczać ludziom wolność!!!!

>To wszystko jednak przy założeniu, ze pracodawca, ktory traci pracowników, wkrotce straci takze wlasnosc prywatna bo bez pracownikow i bez dochodu nie bedzie mial z czego oplacic podatku od własności,

Nie mam pracowników a mam wlasność. Pracuję sam.

>Przy zalozeniu takze ze dobra inwestycyjne w związku z podatkiem od wlasnosci sa tanie jak barszcz
To jest bełkot. Cena dóbr inwestycyjnych w bardzo niewielkim stopniu zależy od podatku od własności.
07-11-2014 09:11 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nadal czekam na uzasadnienie po co gry liczbowe kierować do podziemia i dawać zarabiać mafiom skoro można je opodatkować
No bo to PASOŻYTNICTWO na zdrowej tkance społeczeństwa, którego jedynym sensem istnienia jest praca. Precz z burżujami. Jest tu zresztą cytat z krystykona, który niepokojąco przypomina sowieckie "nie pracujesz, nie jesz"
Cytat:
Praca jest sensem zycia chcesz tego czy nie a sens jej nadaje wola przetrwania.
Pracujesz - żyjesz, nie pracujesz - zdychasz.

>Dlaczego mam codziennie placić za prąd, wodę, gaz, telefon, codziennie kupować 20 kg węgla i nie mieć prawa do biletu miesięcznego na kolej czy autobus? Przecież to będzie wymagało zatrudnienia potężnej i nieefektywnej biurokracji.
Bo to zlikwiduje wszelki ucisk i zaprowadzi ludzkość do krainy wiecznej szczęśliwości, względnie bo twórcom takich wizji brak wyobraźni, albo po prostu są żądni jak największej władzy nad innymi. Widać idee zaciągnięcia ludzi do raju są wiecznie żywe.
>Krystkonie, dlaczego chcesz tak bardzo ograniczać ludziom wolność!!!!
Elementarne drogi Szarleyu, bo jest jej przeciwnikiem. Jak i inni spece od budowania utopii.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
07-11-2014 13:39 
 Ocena-2 na 4
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Bo to zmniejszy roznice społeczne?
O czyjej wolności mówisz?
Tych zapieprzajacych calymi dniami za psi grosz? Czy raczej tych oddelegowanych na bezrobocie?
Wiesz w ogole cos o wolnosci takich ludzi przypuszczalnie beneficjecie ich niedoli?

Nie zgadzam sie na wspolczesne roznice społecznie i zrobie co w mojej mocy zeby to zmienić.
Chce zyc lecz nie w tym świecie. W innym gdzie kazdy ma pracę i troche wlasnego kapitalu. Kazdy jeden. Zadnych noewolnikow i zadnych PANÓW wiecej.
07-11-2014 13:56 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Bo to zmniejszy roznice społeczne?
>O czyjej wolności mówisz?
>Tych zapieprzajacych calymi dniami za psi grosz? Czy raczej tych oddelegowanych na bezrobocie?

NIE! MÓWIĘ O WOLNOŚCI PRACOWNIKA, DO TEGO, ŻEBY ZBUDOWAĆ W MOIM DOMU INSTALACJĘ CENTRALNEGO OGRZEWANIA I MOJEJ WOLNOSCI ABY MU TĘ ROBOTĘ POWIERZYĆ!

W Twoim państwie taka możliwość nie eksistuje.
W Twoim państwie, on były bezrobotny a ja bezdomny

>Wiesz w ogole cos o wolnosci takich ludzi przypuszczalnie beneficjecie ich niedoli?
1 Sam na siebie i rodzinę pracuję. Jeśli kupuję chleb to płacę za niego a nie wykrzystuję niewoli piekarza
2 Czy każdy kto ma złotego więcej niż Ty jest od razu łajdakiem? Pozoruj, bo znajdę takiego co ma grosz mniej od Ciebie i nazwę Cię złodziejem !
3 Idiota nie ma mocy obrażania.

>Nie zgadzam sie na wspolczesne roznice społecznie i zrobie co w mojej mocy zeby to zmienić.
Ja też sie nie na wszytsko zgadzam, ale nie zgodzę się nigdy na państwo ludzi żyjących wyłącznie w ziemiankach i szalasach, bo imć Krystkon ma wizję że nie wolno oszczędzać ani fenika, a kredytu też brać nie wolno. Wolno co najwyżej samemu z gliny wypalać 1 dachowkę dziennie i jedną dziennie na dach kłaść. Mam samochód. Czy to grzech? W Twoim państwie nie miałbym go, bo nikt nie uruchomiłby stacji benzinowej, bo skoro nie trzeba płacić za paliwo, to nikt paliwa nie sprzeda. Po co mi samochód bez paliwa?

>Chce zyc lecz nie w tym świecie. W innym gdzie kazdy ma pracę i troche wlasnego kapitalu. Kazdy jeden. Zadnych noewolnikow i zadnych PANÓW wiecej.
Jak też, tytlko że Ty nazywasz panek człowieka który kupuje chleb i płati, a niewolnikiem piekarza, który sprzedaje mu swój czas.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Okropnie oszukujesz albowiem wiesz dobrze jak i ja ze kazdy kwit dluzny mozna wyrazic w pieniadzu.
Ja nie atakuje zobowiazan a wylacznie PRZYMUS egzekucyjny.
Tobie moze i zdaje sie, ze zabicie PRZYMUSU egzekucyjnego to zabicie zobowiazan ale ja jak mantre bede ci powtarzal, ze zobowiązania pozostaja przy zyciu w formie GOTOWKI.

Kazdy kwit dluzny jaki potrafisz wykreowac z robotnikami budowlanymi jest pierwotna forma pieniadza.
Gotowka i kwit dluzny, gdyby wykluczyc dopuszczalnosc przemocy w stosunku dlugu to jest to samo.
DLUG od GOTOWKI rozni sie tym tylko, ze przy dlugu spoleczenstwo pozwala uzyc ci pałki wobec drugiego czlowieka. GOTOWKA wyklucza uzycie palki poniewaz wyklucza przemoc.
07-11-2014 15:45 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Okropnie oszukujesz albowiem wiesz dobrze jak i ja ze kazdy kwit dluzny mozna wyrazic w pieniadzu.
>Ja nie atakuje zobowiazan a wylacznie PRZYMUS egzekucyjny.

Czyli mogę być komuś coś winien, ale nie muszę płacić?
To nie jestem nic winien.

>Tobie moze i zdaje sie, ze zabicie PRZYMUSU egzekucyjnego to zabicie zobowiazan ale ja jak mantre bede ci powtarzal, ze zobowiązania pozostaja przy zyciu w formie GOTOWKI.
Nieściągalne zbowiązania mogą sobie być i w złocie. Nie zatrudniłbym się u Ciebie nie mając za sobą poparcia państwowego przymusu dla egzekucji mojego wynagrodzenia, bo mi nie będziesz płacił.

>Kazdy kwit dluzny jaki potrafisz wykreowac z robotnikami budowlanymi jest pierwotna forma pieniadza.
Musisz tak komplikować?
Robotnicy pracują na mojej budowie. po miesiącu jestem im winien pieniądze, i płacę. Obywam się bez takich słow jak "kwit dłużny" "kreacja" pierwotan forma pieniądza" itp
Język polski jest prosty: praca - wypłata

>Gotowka i kwit dluzny, gdyby wykluczyc dopuszczalnosc przemocy w stosunku dlugu to jest to samo.
K...wa pisz po polsku!

>DLUG od GOTOWKI rozni sie tym tylko, ze przy dlugu spoleczenstwo pozwala uzyc ci pałki wobec drugiego czlowieka. GOTOWKA wyklucza uzycie palki poniewaz wyklucza przemoc.

K...wa przestań blukać!
Napisz to prostym językiem, najlepiej na przykładzie:
Pracownik robi u mnie instalację, podczas mojej niebytności w domu (częsty przypadek kiedy ktoś buduje w dużej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania)
Jak ma dostać wypłatę, skoro nie ma prawa do miesięcznego wynagrodzenia i nie wolno państwu popierać jego żądań, żebym wywiązał sie z obowiązku zaplaty. tylko,. proszę, prostym polskim językiem!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Napisz to prostym językiem, najlepiej na przykładzie:

1. Ludzie specjalizują się w pracy - jeden łowi ryby a inny zbiera warzywa w polu.
2. Podejmują współpracę i zaczynają wymieniać się - ryby za warzywa - świadczą sobie nawzajem.
3. Przychodzi pora roku, że warzyw nie ma lecz ryby wciąż są dostępne. Rybak łowi ich więcej niż zdoła zjeść lecz nie może uzyskać nic w zamian. Rolnik potrzebuje ryb i obiecuje, że jeśli te dostanie w tej chwili to w przyszłości zwróci za nie warzywa.
4. Rybak godzi się, sporządzają notatkę potwierdzającą dług - kwit dłużny i rybak wydaje ryby zaznaczając jednak, że jeśli rolnik warzyw nie przyniesie to rybak przyjdzie je siłą odebrać.
5. Rolnik warzywa zwraca i sytuacja odwraca się są warzywa nie ma ryb. Jeden dług znika lecz powstaje drugi i odwrotny.
6. Długi zmieniają się, księgi rachunkowe komplikują się aż wreszcie jeden z nich wpada na pomysł, żeby zbudować konto księgowe z zapisami wartości przekazanych ryb i warzyw po dwóch różnych stronach tak aby można było wzajemnie redukować wartości uzyskując bieżące saldo konta opisujące wielkość i wektor długu.
7. Wkrótce jeden z nich dochodzi do wniosku, że wartość ryb i warzyw na wzór konta księgowego mogą wyrażać inne fizyczne przedmioty i oddając bieżące wielkość i wektor długu poprzez swój stan w dwóch odrębnych portfelach, z których każdy należy do innej osoby.
8. Powołują do życia 100 kamyczków (monet) dzielą się z nimi po połowie i od tero pory w miejsce przekazanych warzywa czy ryby oddają po kamyczku.
9. Wkrótce rybak spostrzega, że ma w swoim portfelu aż 150 kamyczków choć pierwotnie było ich 100 a rolnik dalej posiada kamyczki na zakupy i nie zależy mu wyraźnie na odrabianiu wydanych kamyczków. Domyśla się, że rolnik oszukuje i dorabia kolejne kamyczki więc żąda ażeby w obrocie znalazły się wyłącznie rzadkie kamyczki, których rolnik nie będzie w stanie znaleźć i dodać do własnego portfela.
10. W efekcie rybak gromadzi wszystkie nowe niepodrabialne kamyczki.
11. Rolnik potrzebuje ryb ale nie ma żadnych warzyw za, które mógłby odzyskać część kamieni od rybaka. Nie ma w efekcie jak nabyć ryb - staje pod ścianą, głód zagląda mu w oczy.
12. Rybak ma nadmiar kamieni, kiedy rolnik żadnego, więc postanawia udzielić rolnikowi kredytu na wysoki procent.
13. Pierwotnie rybak oddawał 1 rybę za 1 warzywo. Teraz jednak dzięki przychodom finansowym z udzielonej pożyczki wychodzi mu przelicznik 1 ryb za 2 warzywa.
14. Wkrótce Rybak ma 100 kamieni + 100 kamieni w formie należności a rolnik -100 w formie zobowiązania.
15. Rybak postanawia udzielić drugiej pożyczki rolnikowi lecz na jeszcze wyższy procent. Uwzględniając przychody finansowe rybakowi wychodzi mi przelicznik 1 ryba za 4 warzywa.
16. Wkrótce rybak ma 100 kamyczków + 200 w należnościach a rolnik -200 w zobowiązaniu.
17. Do pierwotne wykreowanych 100 monet - kamyczków rybak z rolnikiem dokreowali dodatkowo 400 monet ujemnego, bezgotówkowego pieniądza w postaci długu, przesuwając przedział najmniejszego, możliwego stanu każdego portfela z 0 kamyczków do -200 kamyczków.
18. W zamian za istnienie pieniądza ujemnego posiadacz ujemnego stanu portfela musi płacić posiadaczowi dodatniego stanu portfela lichwę.
szarley (54913 punktów)
19. a świstak zawija w te sreberka
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>19. a świstak zawija w te sreberka
Opor przed zmiana zawsze jest potężny. Innego nie nalezy oczekiwac a jedynie ten potężny opór przełamać.
08-11-2014 09:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>19. a świstak zawija w te sreberka
>Opor przed zmiana zawsze jest potężny. Innego nie nalezy oczekiwac a jedynie ten potężny opór przełamać.

Zaniam zaczniesz łamać mój opór: wyjaśnij mi jak ma wyglądać moja umoiwa z pracownikiem, który kładzie mi instalację CO, w sytuacji kiedy mieszkam kilka tysięcy kilometrów od budowy.

Dlaczego chcesz pozbawić mnie wolności:
1 Wolności kupowania roweru z zachownaiem gwarancji, że sie nie zepsuje (bo nie ma egzekwowania reklamacji, ani gwarancji)
2 Wolności ubezpieczenia domu od ognia i powidzi (bo ubezpieczyciel nie ma obowiązku wypłaty świadczenia)

3 Wolności pracy (bo pracodawca nie będzie mi płacił dopóki nie skończę roboty, a to może potrwać miesiące)
szarley (54913 punktów)
Przykład byłby fajny, ale jak wszystko co piszesz zaczynasz tak mącić i komplikować że staje się absurdalnym
08-11-2014 14:43 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Napisz to prostym językiem, najlepiej na przykładzie:
>1. Ludzie specjalizują się w pracy - jeden łowi ryby a inny zbiera warzywa w polu.


Fajna bajka ale jakoś nie widzę by rybacy trzęśli światem ani teraz ani kiedyś.

Ja też Ci napisze prosto
Przyszedł koleś z wielką pałką i "pogodził" wszystkich i rybaka i rolnika. Kazał sobie mówić "wodzu" i miał w dupie cały system kamyczkowy. Bo to on był systemem. Potem im dowalił domiar i tak powstała szara strefa dla opornych.

Jednak wielkie pieniądze można było robić tylko z wodzem i tak powstała polityka.

Tak było jest i będzie.








krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Bylo jak mowisz. Carowie, krolowie a nawet arystokracja zyli jak paczki w masle. Do czasu az rozwinal sie kapitał. Kapital zaczal wskazywac wszystkim nowe wektory hierarchii spolecznej okreslajac tego sluchamy - tego olewamy. Szybko okazalo sie ze umowa zawarta w kapitale potezniejsza jest od pałki wiec królowie z arystokracja, ktorzy wylacznie palkami potrafili poslugiwac sie odeszli w niebyt.

Tak bylo, jest i juz nie będzie albowiem wszystko kiedys konczy się.
farmer (22440 punktów)

>Tak bylo, jest i juz nie będzie albowiem wszystko kiedys konczy się.

Prędzej się czipa pod skórą doczekasz i pełnej kontroli niż tego o czym piszesz.

Zawsze jest jakaś większa ryba.

A co powiesz na to. Bo totek to są drobne przy tych zarobkach

Floyd Mayweather (105 mln)
Cristiano Ronaldo (80 mln)
LeBron James (72,3 mln)
Lionel Messi (64,7 mln)
Kobe Bryant (61,5 mln)
Tiger Woods (61,2 mln)
Roger Federer (56,2 mln)

Taki Floyd dostawałby codziennie 800 000 zł na wypłatę. Ku..wa współczuję latać codziennie do banku z tą kasą.

Zastanawiam się jak np.wyceniać codziennie pracę.

Schodząc na ziemię z zarobkami. Jak zapłacisz mechanikowi skoro on jeszcze nie wie co ma zrobić a tu doba padła.


08-11-2014 21:05 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Schodząc na ziemię z zarobkami. Jak zapłacisz mechanikowi skoro on jeszcze nie wie co ma zrobić a tu doba padła.

Bardzo prosto, skoro nikt nie ma prawa egzekwować należności, to oddając samochód do mechanika, nie masz prawa do odzyskania go.
farmer (22440 punktów)
>>Schodząc na ziemię z zarobkami. Jak zapłacisz mechanikowi skoro on jeszcze nie wie co ma zrobić a tu doba padła.
>Bardzo prosto, skoro nikt nie ma prawa egzekwować należności, to oddając samochód do mechanika, nie masz prawa do odzyskania go.

Czyli zostaje po staremu. Naprawi to dostanie kasę. To o co chodzi?
Bo z tego co zrozumiałem to trzeba płacić ludziom co dzień?

No ale jeszcze jedna rzecz. Pieniądze. Jeśli płacę to znaczy że mam te pieniądze......czyli posiadam należność (trochę zgaduje bo nie rozumiem tej inżynierii)
ale ktoś mi te pieniądze dał.

Czyli mam nadwyżkę. Ale jutro mogę mieć już debet bo mechanik powie mi że naprawa auta przekracza moje oszczędności. Bo ja mam 500 a naprawa 1000

Teraz pytanie.

Zezłomować sprzedać czy robić dług i pożyczać na naprawę?

Teraz tak. Auto rynkowo kosztuje 5000. Ale w komisie dają 3000 bo naprawa 1000 plus marża 1000 na odsprzedaż. Jak pożyczę pieniądze zrobię dług 500 ale nie stracę 2000

Qrwa dobrze to policzyłem? I teraz tak, kreować dług czy być honorowy?



09-11-2014 07:31 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Bardzo prosto, skoro nikt nie ma prawa egzekwować należności, to oddając samochód do mechanika, nie masz prawa do odzyskania go.
>Czyli zostaje po staremu. Naprawi to dostanie kasę. To o co chodzi?
Nie. Bez znaczenia czy naprawi czy nie , samochód jest jego, bo nie masz możliwości egzekwowania należności, w tym zwrotu samochodu.

>Bo z tego co zrozumiałem to trzeba płacić ludziom co dzień?
Ciesz sie że cokolwiek zrozumiałeś

>trochę zgaduje bo nie rozumiem tej inżynierii
Witaj w klubie

>ale ktoś mi te pieniądze dał.
Nie. Skoro masz pieniądze to masz je kosztem innych czyli ukradłeś

>Teraz pytanie.
>Zezłomować sprzedać czy robić dług i pożyczać na naprawę?
Długu brać nie wolno. Kategorycznie!
>Teraz tak. Auto rynkowo kosztuje 5000. Ale w komisie dają 3000 bo naprawa 1000 plus marża 1000 na odsprzedaż. Jak pożyczę pieniądze zrobię dług 500 ale nie stracę 2000
>Qrwa dobrze to policzyłem?
Jeśli wyszło Ci 2+2 = 4 to znaczy że liczysz źle
I SKĄD MASZ TAKI DROGI SAMOCHOD ZŁODZIEJU!

Mam nadzieję, że czujesz, że kpię nie z Ciebie i nie obrazisz się o żart

Zbyt racjonalnie myślisz, żeby zrozumieć.
08-11-2014 16:49 
 Ocena 1 na 1
Appenzeller (3118 punktów)
>Fajna bajka ale jakoś nie widzę by rybacy trzęśli światem ani teraz ani kiedyś.
No, polemizowałbym.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
07-11-2014 14:28 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Bo to zmniejszy roznice społeczne?
No, wszyscy będą biedni i pozbawieni wolności oraz bezpieczeństwa. Wątpię jednak aby takie zmniejszenie różnic społecznych było komukolwiek normalnemu na rękę.
>O czyjej wolności mówisz?
O ludzkiej wolności, którą ty chcesz spętać rozmaitymi zakazami. To wszystko dla ich dobra, nieprawdaż? Żeby żadni zwycięzcy losowań lotto (ani ktokolwiek inny) nie mogli dysponować swoimi pieniędzmi, bez żałosnych zarzutów o pasożytnictwo. Żeby wszyscy musieli pracować bo cytując klasyków "kto nie pracuje, ten nie je".
>Wiesz w ogole cos o wolnosci takich ludzi przypuszczalnie beneficjecie ich niedoli?
Owszem. Teraz jaką-taką wolność mają przypuszczalny niedoszły aparatczyku. Pod twoimi światłymi rządami zostałaby zapewne tylko wolność umierania.
>Nie zgadzam sie na wspolczesne roznice społecznie i zrobie co w mojej mocy zeby to zmienić.
Nie zgadzaj się wolna wola. Ja z kolei będę robił co tylko leży w moich możliwościach aby ukazać absurdy twoich rojeń.
>Chce zyc lecz nie w tym świecie. W innym gdzie kazdy ma pracę i troche wlasnego kapitalu. Kazdy jeden. Zadnych noewolnikow i zadnych PANÓW wiecej.
I wyklęty powstań ludu ziemi. Już ci pisałem - aniś ty nowość, ani rewelacja, zwykły fanatyk, nie mający nic sensownego do zaoferowania.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Powtarzam w takim razie po raz kolejny.
Pieniądz jest pochodną zobowiazania i w rezultacie dokladnie tym samym co zobowiazanie.

Jakakolwiek wyrażanie zobowiazania w kwicie jest doslownie kreacja pieniadza.
Roznia pomiędzy kwitem dluznym a poeniadzem jest jedynie taka, ze zobowiazanie zawarte w kwicie wykonuje sie pod przymusem i skutkiem przemocy a zobowiazanje zawarte w pieniadzu zawsze dobrowolnie.

Bez wzgledu na to jaki zobowiazanie ma chrakter - wszelkie zobowiazania mozna wyrazic w pieniadzu.

Egezkucja i przymus podatkowy i tak w efekcie upadna. To tylko kwestia czasu. Chyba ze w rozwoju czlowieka nastapi regres.
Przymus to cecha prymitywnych instynktownych zachowan zmierzajacych do dominacji.
07-11-2014 13:41 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Powtarzam w takim razie po raz kolejny.
>Pieniądz jest pochodną zobowiazania i w rezultacie dokladnie tym samym co zobowiazanie.
>Jakakolwiek wyrażanie zobowiazania w kwicie jest doslownie kreacja pieniadza.
>Roznia pomiędzy kwitem dluznym a poeniadzem jest jedynie taka,
ze zobowiazanie zawarte w kwicie wykonuje sie pod przymusem i skutkiem przemocy a zobowiazanje zawarte w pieniadzu zawsze dobrowolnie.

Bełkot!!!!!
Napisz to po polsku a jeszcze lepiej po czesku bo na tyle polskiego jednak nierozumiem

>Bez wzgledu na to jaki zobowiazanie ma chrakter - wszelkie zobowiazania mozna wyrazic w pieniadzu.
TAK! także zobowiązanie do zapłaty za pracę. Pracownik, którego opisałem, a który robił mi istalacje w domu byłby bardzo nieszczęśliwy w Twoim państwie , nie mogąc u mnie pracować, lub nie mając gwarancjo zaplaty. Przypomnę: nie mogłem mu płacić codziennie bo byłem kilka tysięcy kilometrów od placu budowy.
NAPISZ WRESZCIE JAK POWINIEN TEN PRACOWNIK BYĆ OPŁACANY!

>Egezkucja i przymus podatkowy i tak w efekcie upadna. To tylko kwestia czasu. Chyba ze w rozwoju czlowieka nastapi regres.
Fajnie by było nie płacić podatków. Wiem, w Twoim państwie moja wlasność bez płacenia podatkow nie byłaby chroniona, ale wynająłbym ochroniarzy. Tym chętniej że mieliby w Twoim państwie możliwości upomnienia się o wypłatę!!!

Ochłoń!
08-11-2014 01:32 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Nadal czekam na uzasadnienie po co gry liczbowe kierować do podziemia i dawać zarabiać mafiom skoro można je opodatkować

Płatne morderstwa też można opodatkować. Czemu nie. Może nawet jakaś specjalna kasa fiskalna na lufę karabinu? Po co odsyłać to do podziemi?
08-11-2014 08:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Nadal czekam na uzasadnienie po co gry liczbowe kierować do podziemia i dawać zarabiać mafiom skoro można je opodatkować
>Płatne morderstwa też można opodatkować. Czemu nie. Może nawet jakaś specjalna kasa fiskalna na lufę karabinu? Po co odsyłać to do podziemi?
>

Morderstwo jest przestępstwem, lotto nie.
Okresem największej potęgi mafii była prohibicka w USA. załóż zakaz sprzedaży kartofli i powstaną takie mafie.....

Mam nadzieje , że tym razem mój minus nikogo nie zadziwi
08-11-2014 09:25 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Skoro uzaleznianie swojego zycia od zdarzen losowych jest dopuszczalne i legalne - bo ty tego chcesz - to chyba nie mógłbyś nikomu zabronic gry w rosyjska ruletkę przed kamerami?
Mam gdzies lotto, niech ludzie organizują sobie co tam chcą lecz bez przymusu egzekucyjnego. Gra moze odbywac sie na zasadzie wzajemnego zaufania a jak ktos to zaufanie naruszy to pech. Urzedas nie przyjdzie z pałką na pomoc.
08-11-2014 09:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Skoro uzaleznianie swojego zycia od zdarzen losowych jest dopuszczalne i legalne - bo ty tego chcesz - to chyba nie mógłbyś nikomu zabronic gry w rosyjska ruletkę przed kamerami?
>Mam gdzies lotto, niech ludzie organizują sobie co tam chcą lecz bez przymusu egzekucyjnego. Gra moze odbywac sie na zasadzie wzajemnego zaufania a jak ktos to zaufanie naruszy to pech. Urzedas nie przyjdzie z pałką na pomoc.

Dotyczy to też ubezpieczeń?
Wiesz ... bogaty może sobie odkupić samochód jak wderzy w drzewo, biedny nie dojedzie do pracy. To biednym potrzebne są ubezpieczenia, a Ty chcesz ich tego pozbawić.

Twó ustrój to raj dla cwaniaków, leni, oszustów i wydrwigoszy.
08-11-2014 10:34 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Twó ustrój to raj dla cwaniaków, leni, oszustów i wydrwigoszy.
Co nie jest niczym dziwnym w wizjach ideologicznych fanatyków, nie potrafiących zrozumieć, że winni nie są ludzie niedorośli jakoby do systemu a ów chory system sensownie działający tylko w rojeniach fanatyków.
   Lenin oferował ziemię i pokój a nie muszę chyba przypominać jak bardzo było to wtedy atrakcyjne. Krystykon szczęśliwie nic atrakcyjnego do zaoferowania nie ma a i sytuacja inna, oraz (mam nadzieję) ludzie mądrzejsi.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
08-11-2014 10:43 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Krystykon szczęśliwie nic atrakcyjnego do zaoferowania nie ma a i sytuacja inna, oraz (mam nadzieję) ludzie mądrzejsi.

Na to ostatnie bym za bardzo nie liczył.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Na to ostatnie bym za bardzo nie liczył.
Aż tak głupi aby zgodzić się na ustalenie limitu stanu konta przez społeczeństwo co jest tylko jedną z propozycji krystykona to chyba nikt nie jest. Jak już pisałem oferta Lenina była atrakcyjna, oferta krystykona atrakcyjna jest chyba tylko dla niego.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Glupi jest ten kto spedziwszy we wspolczesnym systemie ostatnie 10 lat psim sedem od 1-go do 1-go na ciaglych pożyczkach i w koszmarnej biedzie liczy, ze bez zmiany systemu jego los poprawi sie.

Otoz twierdzę, ze współcześni biedacy będą tak biedowac do chwili wlasnej śmierci.
szarley (54913 punktów)
>Glupi jest ten kto spedziwszy we wspolczesnym systemie ostatnie 10 lat psim sedem od 1-go do 1-go na ciaglych pożyczkach i w koszmarnej biedzie liczy, ze bez zmiany systemu jego los poprawi sie.
>Otoz twierdzę, ze współcześni biedacy będą tak biedowac do chwili wlasnej śmierci.

Jeszcze głupszy jest ten, kto rezygnuje z pracy lub wynagrodzenia za pracę bo to go na pewno z beidy nei wyciągnie
Powtarzam pytanie:

Jak mam się umówić z pracownikiem, któremu powierzam wykonanie instalacji w budowanym przez siebie domu , skoro mieszkam kilka tysięcy kilometrów od budowy?
W Twoim systemie ja nie mam prawa wyegzekwować ani wykonania pracy ani gwarancji, on nie ma prawa wymagać wynagrodzenia.
Po prostu praca nie zostanie wykonana. Na moim koncie będą pieniądze (czyli nie mogę przyjąć następnych środków -czyli nie mogę pracować) obydwaj nie pracujemy
KTO ZYSKUJE????
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Glupi jest ten kto spedziwszy we wspolczesnym systemie ostatnie 10 lat psim sedem od 1-go do 1-go na ciaglych pożyczkach i w koszmarnej biedzie liczy, ze bez zmiany systemu jego los poprawi sie.
>>Otoz twierdzę, ze współcześni biedacy będą tak biedowac do chwili wlasnej śmierci.
>Jeszcze głupszy jest ten, kto rezygnuje z pracy lub wynagrodzenia za pracę bo to go na pewno z beidy nei wyciągnie
>Powtarzam pytanie:
>Jak mam się umówić z pracownikiem, któremu powierzam wykonanie instalacji w budowanym przez siebie domu , skoro mieszkam kilka tysięcy kilometrów od budowy?
>W Twoim systemie ja nie mam prawa wyegzekwować ani wykonania pracy ani gwarancji, on nie ma prawa wymagać wynagrodzenia.
>Po prostu praca nie zostanie wykonana. Na moim koncie będą pieniądze (czyli nie mogę przyjąć następnych środków -czyli nie mogę pracować) obydwaj nie pracujemy
>KTO ZYSKUJE????

Daj sppkoj

Gosciu albo ze szpitala pisze albo po prostu trolluje
08-11-2014 17:39 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Jak widać każdy na inną głupotę bywa uczulony.
Jedni na Elaspa , ja na Krystkona

Niestety znów masz rację
08-11-2014 11:08 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Krystykon szczęśliwie nic atrakcyjnego do zaoferowania nie ma a i sytuacja inna, oraz (mam nadzieję) ludzie mądrzejsi.
>Na to ostatnie bym za bardzo nie liczył.

A jednak na pewne rzeczy liczyć można.
Któż dziś zgodzi się na całkowitą likwidację pensji? oszczęsnośc? ubezpieczeń? kredytów? emerytur? urlopów? zwolnień chorobowych?
Podziwiam, Twoją cierpliwość do rozmów z oszołomem, gdyby nie wczesna pora, napiłbym się żeby zachować spokój, bo jak widzisz, mnie nerwy puściły

Pozdrawiam
08-11-2014 17:23 
 Ocena-2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Moja oferta skupia sie na rozproszeniu wladzy. Brzmi bądź PANEM swego losu a nie bezwolnym popychadlem. Zapytaj zwyklego robotnika czy ma wplyw na swoja rzeczywistość i jaki?

Demokracja bezposrednia i trwale rozproszony kapitał to moja oferta.

Fanatyzm - bo nie chce panstwowej przemocy? A gdybym chcial to byłbym racjonalny?
08-11-2014 17:29 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Moja oferta skupia sie na rozproszeniu wladzy. Brzmi bądź PANEM swego losu a nie bezwolnym popychadlem. Zapytaj zwyklego robotnika czy ma wplyw na swoja rzeczywistość i jaki?
>Demokracja bezposrednia i trwale rozproszony kapitał to moja oferta.
>Fanatyzm - bo nie chce panstwowej przemocy? A gdybym chcial to byłbym racjonalny?

Duzo piszesz nic przy tym nie mowiac

Ja chce panstwowej przemocy. Panstwo musi mnie chronic przed takimi szalencami jak Ty
Ja chce miec mozliwosc dowolnego dysponowania moimi pieniedzmi. Nie chce, zeby mi Jakis idiota mowil, ze nie moge wynajac domu na wiecej niz rok bo inaczej bede pasozytowal

I dy i ota jestes

Bez odbioru.
08-11-2014 17:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Demokracja bezposrednia i trwale rozproszony kapitał to moja oferta.

Moja jest lepsza:
powszechne zdrowie, bogactwo, wieczna młodość i szczęśliwość
i flaszka na twarz
codziennie
08-11-2014 17:44 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Moja oferta skupia sie na rozproszeniu wladzy. Brzmi bądź PANEM swego losu a nie bezwolnym popychadlem. Zapytaj zwyklego robotnika czy ma wplyw na swoja rzeczywistość i jaki?
Twoja oferta skupia się na idiotycznym bełkocie i próbach odebrania innym ich wolności przy jednoczesnym rojeniu o zwiększaniu owej wolności.
>Demokracja bezposrednia i trwale rozproszony kapitał to moja oferta.
Durnota i chęć odebrania ludziom prawa do decydowaniu o ich życiu to twoja oferta. Oddanie jednostek pod zarząd kolektywu w imię chorych rojeń i bełkotu o pasożytnictwie. Słowem narzekania sfrustrowanego człowieczka sądzącego, iż znalazł receptę na wszystko.
>Fanatyzm - bo nie chce panstwowej przemocy? A gdybym chcial to byłbym racjonalny?
Fanatyzm bo spoza swoich urojeń nie dostrzegasz, że to co proponujesz to jedna wielka anarchia, gwałt na wolności i absurd, co nader cierpliwie tłumaczą ci Szarley i Cmos. Ot kolejny obrońca ludzkości przed ZŁYM KAPITAŁEM.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
08-11-2014 18:44 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Moze to i rzeczywiscie ogrsniczy twoja wolnosc. Finansiata? Bedziesz musial np. wziac sie do jakiejs prawdziwej pracy na rzecz spoleczenstwa w miejsce wypelniania kwitow, dzieki czemu obecnie zyjesz jak ksiaze z bajki.

Jednak pomysl.
Dzieki temu ktos inny bedzie mogl po raz pierwszy od 10 lat wyjsc z fabryki jeszcze za dnia i po 10 latach ujrzec blekit nieba a potem spoktac w domu wlasne dzieci, ktore jeszcze nie beda spaly.

Wierz mi wiem co mówię bo sam jestem robolem w takiej fabryce. To nie jest ssane z palca to sa fakty.
08-11-2014 18:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Moze to i rzeczywiscie ogrsniczy twoja wolnosc. Finansiata? Bedziesz musial np. wziac sie do jakiejs prawdziwej pracy na rzecz spoleczenstwa w miejsce wypelniania kwitow, dzieki czemu obecnie zyjesz jak ksiaze z bajki.

Pewien polski polityk, jak chce kogoś obrazić to go wyzywa od socjalistow, Ty, jak ktoś ma inne zdanie wymyślasz mu życiorys.
O mnie napisałeś
Cytat:
Ty jednak pragniesz oszczedzac tyle zeby zyc z oszczędności bez kiwniecia palcem dla innego czlowieka? A to juz niefajnie.

Choć pojęcia nie masz czym się zajmuję i nadal jak człowiek bez honoru nie poradzisz przeprosić

>Dzieki temu ktos inny bedzie mogl po raz pierwszy od 10 lat wyjsc z fabryki jeszcze za dnia i po 10 latach ujrzec blekit nieba a potem spoktac w domu wlasne dzieci, ktore jeszcze nie beda spaly.
>Wierz mi wiem co mówię bo sam jestem robolem w takiej fabryce. To nie jest ssane z palca to sa fakty.
Nie wierzę. W Europie , we wszystkich krajach obowiązuje 8-godzinny dzień pracy, także w Niemczech gdzie Ty pracujesz. Pozwij pracodawcę, jeśli Cię wykorzystuje ponad Prawo
08-11-2014 19:12 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Propagujesz nieograniczony limit oszczednosci choc wiesz ze to dlug innego człowieka, ktory wplywa na wycene jego świadczeń. Za co mam przepraszać? Za twoja niemoralna postawe?

Mam ppzwac pracodawcę?
Przezylem 2 lata bezrobocia i o malo nie zwazylem sie od tego na galezi. Dziekuje Bogu kazdego dnia, ze w koncu udalo mi sie wejsc w role niewolnik w tym spoleczenstwie. Wiem, ze inni maja 100x gorzej bo laduja na smietniku.

Nie mam wobec swojego pracodawcy i innych zadnych innych roszczen i oczekiwan poza pragnieniem zniszczenia współczesnego systemu spolecznego oferujac jednoczesnie lepszy.

Moje bezrobocie - moj spoleczny smietnik - moje niewolnictwo - moja beznadzieja sa niewybaczalne.
Wiem ze inni przezywaja podobnie. Nie ma kompromisu ze wspolczesnoscia nawet jeśli klasie sredniej to nie jest po drodze.
08-11-2014 19:24 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Propagujesz nieograniczony limit oszczednosci choc wiesz ze to dlug innego człowieka, ktory wplywa na wycene jego świadczeń. Za co mam przepraszać? Za twoja niemoralna postawe?

Musze jeszcze raz sie odezwac.

Czyli wedlug CIebie nie moge odkladac z mojej pensji pieniedzy bo pieniadze, ktore zaoszczedze (nie wydam tylko schowam do szuflady) oznaczaja, ze zadluze mojego sasiada, ktore ze mna nie ma nic wspolnego?????

>Przezylem 2 lata bezrobocia i o malo nie zwazylem sie od tego na galezi. Dziekuje Bogu kazdego dnia, ze w koncu udalo mi sie wejsc w role niewolnik w tym spoleczenstwie. Wiem, ze inni maja 100x gorzej bo laduja na smietniku.
>Nie mam wobec swojego pracodawcy i innych zadnych innych roszczen i oczekiwan poza pragnieniem zniszczenia współczesnego systemu spolecznego oferujac jednoczesnie lepszy.
>Moje bezrobocie - moj spoleczny smietnik - moje niewolnictwo - moja beznadzieja sa niewybaczalne.
>Wiem ze inni przezywaja podobnie. Nie ma kompromisu ze wspolczesnoscia nawet jeśli klasie sredniej to nie jest po drodze.

No i wszystko jasne
Ty po prostu za glupi jestes na zarabianie wlansych pieniedzy i usilnie szukasz systemu, ktory bez pracy pozwoli Ci na srednie zycie
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wlasnie zadluzasz sąsiada. Jego zadłużenie to nie jest jeszcze najistotniejsze ale twoja koncentracja kapitalu i zmiana wyceny waszych wzajemnych swiadcze na skutek dlugu juz tak.

Prezentujesz tu klasyczny sposob rozumowania wspolczesnej klasy średniej. Nie osignales sukcesu w dzisiejszym modelu społecznym znaczy ze jestes czyms gorszym - wsydz sie i zaakceptuj to.
Normalni ludzie jakims cudem w to uwierzyli. Ja to jednak kwestionuje. Ty mozesz sobie w to wierzyc ja nie musze.
08-11-2014 19:47 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Wlasnie zadluzasz sąsiada. Jego zadłużenie to nie jest jeszcze najistotniejsze ale twoja koncentracja kapitalu i zmiana wyceny waszych wzajemnych swiadcze na skutek dlugu juz tak.

Jakie wzajemne swiadczenia mam ja i moj sasiad?

>Prezentujesz tu klasyczny sposob rozumowania wspolczesnej klasy średniej. Nie osignales sukcesu w dzisiejszym modelu społecznym znaczy ze jestes czyms gorszym - wsydz sie i zaakceptuj to.
>Normalni ludzie jakims cudem w to uwierzyli. Ja to jednak kwestionuje. Ty mozesz sobie w to wierzyc ja nie musze.

Ja nie musze wierzyc. Ja chce czuc, ze moje zycie na tym swiecie nie sklada sie tylko z pracy (i to wedlug Ciebie takiej, ktora pozwoli na zakup 1800 kcal bo wszystko ponad to jest luksusem, patologia i zadluza wszystkich innych ludzi).

Nie moja wina, ze Ty nie dorobiles sie zadnych oszczednosci. Nie moja wina, ze nie masz ani wyksztalcenia ani nie dysponujesz minimalna smykalka do zarobienia kasy na wiecej niz tylko chleb uze smalcem.

Pokaz jaja i powiedz dokladnie jak ma wygladac Twoj System na podstawie przykladu szarleya.
Odpowiesz czy bedziesz tylko belkotal???
szarley (54913 punktów)
>>Wlasnie zadluzasz sąsiada. Jego zadłużenie to nie jest jeszcze najistotniejsze ale twoja koncentracja kapitalu i zmiana wyceny waszych wzajemnych swiadcze na skutek dlugu juz tak.
>Jakie wzajemne swiadczenia mam ja i moj sasiad?

Dżentelmen nie wnika w tajemnice alkowy
08-11-2014 20:41 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Na posty odpisze potem. Odpowiadam tylko na niektore z biegu i z komórki.
Przestan zmyslac, ze chcę komukolwiek ograniczać dochod czy konsumpcję do 1800 kcal. Chce ograniczac oszczednosci w pieniądzu aby nie dochodziło do koncentracji kapitalu w pieniądzu.
Konsumowac moglbys nawet wielokrotnie wiecej niz teraz bo zmusilby cie do tego limit oszczednosci i nieoplacalnosc wydatkowania na opoadtkowana wlasnosc.

Moglbys konsumowac az uszami wylewaloby ci się. Nie postuluje ograniczen w obrocie pieniedzmi i wlasnoscia. Mozesz jednego dnia zarobic wspolczesny 1.000.000 PLN i jednego dnia caly skonsumowac.
Byłbyś nie oszczedzal pieniędzy ponad limit.

Pisz o ideach - nie o mnie.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Na posty odpisze potem. Odpowiadam tylko na niektore z biegu i z komórki.
>Przestan zmyslac, ze chcę komukolwiek ograniczać dochod czy konsumpcję do 1800 kcal. Chce ograniczac oszczednosci w pieniądzu aby nie dochodziło do koncentracji kapitalu w pieniądzu.
>Konsumowac moglbys nawet wielokrotnie wiecej niz teraz bo zmusilby cie do tego limit oszczednosci i nieoplacalnosc wydatkowania na opoadtkowana wlasnosc.
>Moglbys konsumowac az uszami wylewaloby ci się. Nie postuluje ograniczen w obrocie pieniedzmi i wlasnoscia. Mozesz jednego dnia zarobic wspolczesny 1.000.000 PLN i jednego dnia caly skonsumowac.
>Byłbyś nie oszczedzal pieniędzy ponad limit.
>Pisz o ideach - nie o mnie.

Czyli jak zarobie 1000000 to bede musial wydac bo inaczej bedzie koncentracja. Obojetnie czy akurat bede czegos potrzebowal czy nie. W zeszylm miesiacu zarobilem 10000000, kupilem za to dom, samochod, lodke, wedki, ciuchy na caly rok. W drugim miesiacu zarabiam tyle samo i co? Mam bez sensu wydawac? Przeciez wszystko kupiel miesiac temu. Czy moze komus podarowac?
08-11-2014 21:15 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wg mnie ze swoimi pieniędzmi mozesz zrobic co ci sie tylko zywnie podoba bylebys ich nie oszczedzal ponad limit wyznaczony w moim modelu przez wartosc opodatkowanej wlasnosci.
Jeśli nakupiles wlasnosci za 1.000.000 i zarobiles drugi to w moim modelu mozesz miec tyle oszczednosci.
Niski limit oszczędności masz wowczas kiedy nie posiadasz nic na własnośćc i nie plafisz zadnych podatkow. Kiedy nic nie posiadasz to jestes prawdopodobnie biedakiem i limit oszczędności nie jest dla ciebie problemem.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Wg mnie ze swoimi pieniędzmi mozesz zrobic co ci sie tylko zywnie podoba bylebys ich nie oszczedzal ponad limit wyznaczony w moim modelu przez wartosc opodatkowanej wlasnosci.
> Jeśli nakupiles wlasnosci za 1.000.000 i zarobiles drugi to w moim modelu mozesz miec tyle oszczednosci.
>Niski limit oszczędności masz wowczas kiedy nie posiadasz nic na własnośćc i nie plafisz zadnych podatkow. Kiedy nic nie posiadasz to jestes prawdopodobnie biedakiem i limit oszczędności nie jest dla ciebie problemem.

Zarabiam co miesiac 1000000. Co dalej? Ile bede mogl wedlug Ciebie odlozyc zeby nie przekroczyc masy krytycznej????
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Oszczędności w pieniądzu to dług drugiego czlowieka. Dlug istnieje tylko po to aby nadszedl termin lub spelnil sie warunek umozliwiajacy wykonanie swiadczenia wzajemnegoo przez drugiego czlowieka. Po wykonaniu swiadczenia wzajemnego dlug wygasa.

Normalny stan to brak dlugu w swiadczeniach wzajemnych. Dlug to tylko stan przejsciowy.

Normalny stan w spoleczenstwie to brak długów - czyli wszyscy posiadaja po tyle samo oszczednosci.

Nie wolno z jednej strony oszczędzać a z drugiej zadluzac sie ponad miare bo to prowadzi wprost do potężnych roznic spolecznych, kryzysu i bezrobocia.
Limit oszczędności jest dla dobra wszystkich.

Chcesz koncentrowac kapotal? Kupuj wlasnosc za pieniadze i plac od niej progresywny podatek. Im więcej wlasnosci tym wyzsza stopa podatkowa.
08-11-2014 21:52 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Oszczędności w pieniądzu to dług drugiego czlowieka. Dlug istnieje tylko po to aby nadszedl termin lub spelnil sie warunek umozliwiajacy wykonanie swiadczenia wzajemnegoo przez drugiego czlowieka. Po wykonaniu swiadczenia wzajemnego dlug wygasa.
>Normalny stan to brak dlugu w swiadczeniach wzajemnych. Dlug to tylko stan przejsciowy.
>Normalny stan w spoleczenstwie to brak długów - czyli wszyscy posiadaja po tyle samo oszczednosci.
>Nie wolno z jednej strony oszczędzać a z drugiej zadluzac sie ponad miare bo to prowadzi wprost do potężnych roznic spolecznych, kryzysu i bezrobocia.
>Limit oszczędności jest dla dobra wszystkich.
>Chcesz koncentrowac kapotal? Kupuj wlasnosc za pieniadze i plac od niej progresywny podatek. Im więcej wlasnosci tym wyzsza stopa podatkowa.

Jeszcze raz:

Zarabiam po 1000000 miesiecznie.

Pytanie:

Ile bede mogl odlozyc???? SUMA!!!!!!!

>Oszczędności w pieniądzu to dług drugiego czlowieka.

Belkot.

Czemu nie ingerowac juz wczesniej aby system byl bardziej sprawiedliwy i juz przy wyplacie sprawic, ze nie bedzie patologii? To znaczy czemu nie placic ludziom wedlug wykonanej pracy ino wedlug potrzeb? Tak, zeby nikt nie mogl odlozyc wiecej niz potrzeba a tym samym zeby nie mogl swoimi oszczednosciami zadluzac innych ludzi.

Zaraz, zaraz. PRzeciez to juz raz bylo
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego noe przyjmujesz do wiadomosci ze pieniądz jest nosnikiem dlugow, ktorych wielkosc i wektor okresla rozklad pieniądza?

W jednym masz rację. Chcę odebrac bogatm i oddac biednym.
Moj pomysl jest jednak taki, zeby osiagnac to nie usmiercajac motywacji do wspolpracy.
08-11-2014 22:12 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego noe przyjmujesz do wiadomosci ze pieniądz jest nosnikiem dlugow, ktorych wielkosc i wektor okresla rozklad pieniądza?

A powietrze jest nosnikiem wirusow i bakterii. I co? Lepiej nie oddychac?

>W jednym masz rację. Chcę odebrac bogatm i oddac biednym.
>Moj pomysl jest jednak taki, zeby osiagnac to nie usmiercajac motywacji do wspolpracy.

Chcesz wprowadzic sprawiedliwosc zabierajac innym uczciwie zarobione pieniadze?

Chcesz to robic poprzez zabranie bogatemu (ktory na te pieniadze zapracowal swoja Praca, niezaleznie czy rekami czy glowa) i dac biednemu (ktory nie wykonal tej samej pracy co bogaty ale dostanie od Ciebie tyle samo co bogaty)?

Przeciez ten system wymyslis sobie kiedys Marx i mu sie nie udalo
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Chcesz wprowadzic sprawiedliwosc zabierajac innym uczciwie zarobione pieniadze?

Powróćmy do istoty pieniądza.
Jeśli ktoś ma zdolność kreacji nowych jednostek pieniądza, oraz może zachować ich lwią część na skutek użyczania ich innym to czy ta zachowana lwia część nowo wykreowanych jednostek pieniądza jest uczciwie zarobiona?

Lub inaczej zadam to samo pytanie.

Jeśli określony człowiek jest wykorzystywany lecz nie wie o tym i nie rozumie tego, że jest wykorzystywany - to czy jest rzeczywiście wykorzystywany?

>Chcesz to robic poprzez zabranie bogatemu (ktory na te pieniadze zapracowal swoja Praca, niezaleznie czy rekami czy glowa) i dac biednemu (ktory nie wykonal tej samej pracy co bogaty ale dostanie od Ciebie tyle samo co bogaty)?
>Przeciez ten system wymyslis sobie kiedys Marx i mu sie nie udalo

Prawdę mówiąc, chcę doprowadzić do zmiany wyceny wzajemnych świadczeń pomiędzy bogatymi i biednymi przy zachowaniu hierarchii. Zmienić podstawy systemu tak, żeby wartość świadczeń pracownika budowlanego zrównywała się z wartością świadczeń inżyniera przy czym aby to inżynier pozostał kierownikiem budowy. I nic na siłę i nic na chama.

Moim celem jest zbliżona wycena świadczeń.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli ktoś ma zdolność kreacji nowych jednostek pieniądza, oraz może zachować ich lwią część na skutek użyczania ich innym to czy ta zachowana lwia część nowo wykreowanych jednostek pieniądza jest uczciwie zarobiona?

WTF????

Jak ja Tobie pozycze 100zl to kto i gdzie wykreowal jakies nowe pieniadze???

>>Chcesz to robic poprzez zabranie bogatemu (ktory na te pieniadze zapracowal swoja Praca, niezaleznie czy rekami czy glowa) i dac biednemu (ktory nie wykonal tej samej pracy co bogaty ale dostanie od Ciebie tyle samo co bogaty)?
>>Przeciez ten system wymyslis sobie kiedys Marx i mu sie nie udalo
>Prawdę mówiąc, chcę doprowadzić do zmiany wyceny wzajemnych świadczeń pomiędzy bogatymi i biednymi przy zachowaniu hierarchii. Zmienić podstawy systemu tak, żeby wartość świadczeń pracownika budowlanego zrównywała się z wartością świadczeń inżyniera przy czym aby to inżynier pozostał kierownikiem budowy. I nic na siłę i nic na chama.
>Moim celem jest zbliżona wycena świadczeń.

Czyli co?
Inzynier siedzi miesiacami nad projekrem budynku, pozniej ponosi odpowiedzialnosc za projekt i gotowy juz budynek i ma zarabiac ile mniej lub ile wiecej od murarza???

Jesli jeszcze raz odpowiesz jak polityk (czyli mowiac ale nie odpowiadajac) to konczymy dyskusje. Bo wtedy bede wiedzial, ze trollujesz.
09-11-2014 00:09 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Moim celem jest zbliżona wycena świadczeń.

Zblizona wycena swiadczen? Chirurga i sprzataczki rowniez????

k***a, p*****lisz jak potluczony
Zupelnie jak z hibernacji obudzony marksista
09-11-2014 09:59 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>>Moim celem jest zbliżona wycena świadczeń.
>Zblizona wycena swiadczen? Chirurga i sprzataczki rowniez????
>k***a, p*****lisz jak potluczony
>Zupelnie jak z hibernacji obudzony marksista

No bez jaj, Ty tak samo nie masz pojęcia o marksizmie jak Krystkon. W innym wątku podawałem mu już tytuł odnośnego kawałka z Marksa, on nawet tam zajrzał, ale nie doczytał do właściwego miejsca. A chodziło o miejsce, gdzie Marks wyjaśniał pojęcie "wartości dodanej" i całą resztę z tym związaną.
Ty też wiesz przez ssanie palca, co mówi marksizm - że wycena świadczeń ma być równa. Tyle że nie.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie znam zbytnio tresci Marksa lecz moim celem jest dazenie do wzglednej rownosci wyceny swiadczen sprzataczki i chirurga. Chirurgowi pozostawiam wladze i decydowanie podczas operacji kiedy sprzataczka tej wladzy miec nie będzie lecz chleba w zamian za swoje swiadczenia powinni uzyskiwac zblizone ilosci.

Najwazniejsze jednak ze nic na siłę i nic na chama. System spoleczny winien tak dzialac azeby wycena swiadczen wyrownywala sie w oparciu o dobrowolne zachowania.
09-11-2014 13:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie znam zbytnio tresci Marksa lecz moim celem jest dazenie do wzglednej rownosci wyceny swiadczen sprzataczki i chirurga. Chirurgowi pozostawiam wladze i decydowanie podczas operacji kiedy sprzataczka tej wladzy miec nie będzie lecz chleba w zamian za swoje swiadczenia powinni uzyskiwac zblizone ilosci.
Czyli chirurgowi zostawiasz ODPWIEDZLANOŚĆ jako motywację.
Naucz sie trochę więcej niż zamiatać, zmienisz sposób poglądania na świat. Ja wiem co znaczy odpowiedzialność za życie innych ludzi. Gdyby mnie za tę odpowiedzialność nie wynagradzano, to pieliłbym pietruszkę.

>Najwazniejsze jednak ze nic na siłę i nic na chama. System spoleczny winien tak dzialac azeby wycena swiadczen wyrownywala sie w oparciu o dobrowolne zachowania.
Módl się o to. Mam nadzieję, że poprzestaniesz na modlitwach.
09-11-2014 07:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Prawdę mówiąc, chcę doprowadzić do zmiany wyceny wzajemnych świadczeń pomiędzy bogatymi i biednymi przy zachowaniu hierarchii. Zmienić podstawy systemu tak, żeby wartość świadczeń pracownika budowlanego zrównywała się z wartością świadczeń inżyniera przy czym aby to inżynier pozostał kierownikiem budowy.

To nie znajdziesz chętnego na stanowisko kierownika budowy
Po prostu.

Nikt nie podejmie się odpowiedzialności bez dodatkowych korzyści
Nikt nie będzie siedział na wieży na Okęciu za te same pieniądze, za które można spokojnie pielić pietruszkę nie narażając się na zawał serca

>Moim celem jest zbliżona wycena świadczeń.
Przed chwilą pisałeś że zrównana....

I jak mam zapłacić temu cholernemu instalatorowi! Zima idzie!
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Stanowisko pracy daje ci wladze nad innymi ludzmi. To wladza jest nagroda za wyjatkowosc a nie 1000m dom nad oceanem kiedy w około slamsy.
Placisz instalatorowi gotówką ufajac mu lub on pracuje ufajac, ze mu zaplacisz.
Nie ma między wami zaufania? To nie ma tez i relacji, ktora prowadzilaby do wymiany swiadczen.

Mozesz wyslac ojca, córke, wspolpracownika zeby odebrali pracę. Nie masz zaufania do nikogo? To przestan budowac domy w odleglosci tysiecy km od siebie a buduj tam gdzie mieszkasz.
09-11-2014 13:24 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Stanowisko pracy daje ci wladze nad innymi ludzmi. To wladza jest nagroda za wyjatkowosc a nie 1000m dom nad oceanem kiedy w około slamsy.
Kontroler lotów ma władzę? Nad kim????
Kardiochirurg ma władzę? Nad kim?
Powinni lepiej zarabiać niż sprzątaczka, choć sprzątaczka nie powinna miekszać w slumsach!
Ale Twój system nie wyrwie sprzątaczki ze slumsów, tylko wpakuje tam kardiochirurga

>To wladza jest nagroda za wyjatkowosc a nie 1000m dom nad oceanem kiedy w około slamsy.
To co robisz to zwykła demamgogia: Cały swiat jest takim kontrastem? Nie dostrzegasz że znakomita większość ludzi w Twoim kraju nie mieszka ani nad oceanem ani w slumsach?

>Placisz instalatorowi gotówką ufajac mu lub on pracuje ufajac, ze mu zaplacisz.
>Nie ma między wami zaufania? To nie ma tez i relacji, ktora prowadzilaby do wymiany swiadczen.
Czyli tylko krewnym i znajomym mogę powierzyć wykonanie pracy? Co za kretynizm!
Nie znam gościa to dlaczego mam mu ufać. Po to jest UMOWA. A relacją jest umowa i pieniądz. I państwowa gwarancja egzekucji zobowiązania.

>Mozesz wyslac ojca, córke, wspolpracownika zeby odebrali pracę.
Jasne. Zamiast pracować ku powszechnemu dobru, wszytscy będą się wzajem kontrolować
Ty naprawdę proponujesz ustrój ziemianek i szałasów

>Nie masz zaufania do nikogo? To przestan budowac domy w odleglosci tysiecy km od siebie a buduj tam gdzie mieszkasz.
1. To już jest poważne ograniczenie mojej wolności!!!!!! TO CZYNI Z CIEBIE DYKTATORA. Następny etap to zakaz... czego?
2. Nawet gdybym budował w pobliżu, nie miałbym czasu (!) na codzienną kontrolę. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie PRACUJĘ.
09-11-2014 13:40 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
O co te pretensje? Mam zadatki na dyktatora bo chcę zniesienia panstwowej przemocy egzekucyjnej? Bo chce ewidencji, jawnosci i opodatkowania panstwowo chronionej wlasnosci prywatnej? Bo chce demokracji bezposredniej? Bo chce zmiany sposobu kreacji pieniądza prpponujac nawet aby obok siebie istnialo kilka komkurencyjnych walut a kazda na inny sposob emitowana?

Czy ja chce ci sie wtrącać w wycene twoich swiadczen? A wyceniaj sobie je jak chcesz a i pracuj od świtu do nocy ale noe wolno ci gromadzic oszczednosci w pieniądzu ponad miarę ale mozesz wszystko wydac na co tylko ci sie podoba. Mlzesz do woli inwestowac w opodatkowana wlasnosc. Do bólu.

To jest dyktatura? Raczej robta co chceta.

Zrozum czlowieku wreszcie, ze samoograniczanie sie to droga do dobrego zycia. Myslisz, ze mozna sie bez konca napychac pokarmem bo smakuje a jak smakuje to musi byc dobre? Otoz twierdze, ze z korzycia dla ciebie bedzie czuc pewnien niedosyt - niedosyt dla twojego dobra, ktorego przez pryzmat laknienia nie potrafisz dostrzec.
09-11-2014 13:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>O co te pretensje? Mam zadatki na dyktatora bo chcę zniesienia panstwowej przemocy egzekucyjnej?
Nie! Bo chcesz mi zakazać budowę domu tam gdzie chcę.

>Czy ja chce ci sie wtrącać w wycene twoich swiadczen?
Cały czas to postulujesz !!!!!!!!!!!! Cały czas chcesz żeby wszytskie prace wyceniane były jednakowo

>A wyceniaj sobie je jak chcesz a i pracuj od świtu do nocy ale noe wolno ci gromadzic oszczednosci w pieniądzu ponad miarę ale mozesz wszystko wydac na co tylko ci sie podoba. Mlzesz do woli inwestowac w opodatkowana wlasnosc. Do bólu.
>To jest dyktatura?

Tak, to jest pomysł na dyktaturę. Wolno mi pracować, ale nie wolno mi oszczędzać ? jak to nazwiesz jeśli nie dyktaturą???

A jeśli chcę oszczędzać 50 lat na kupno smaolotu to co ? nie wolno mi?
Wg Ciebie nie wolno !
To jest pomysł na dyktaturę
Nie nazywaj gówna miodem

To co dopisaleś o samoograniczaniu sie to już pojechałeś po bandzie.
Kompletnie mnie nie znasz a czynisz ze mnie hedonistę tylko dlatego, że uważam, że robotnik powinien mieć gwarancję wynagrodzenia

LECZ SIE
09-11-2014 16:18 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Spor nie idzie o gwarancję wypłaty wynagrodzenia pracownikowi ale o istnienie panstwowego przymusu egzekucyjnego - panstwowej przemocy. Moglbys nie manipulowac. Proszę.
09-11-2014 17:41 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Spor nie idzie o gwarancję wypłaty wynagrodzenia pracownikowi ale o istnienie panstwowego przymusu egzekucyjnego - panstwowej przemocy. Moglbys nie manipulowac. Proszę.

Jak wyegzekwujesz zaplate za wykonana usluge jak gosc powie "nie place"? Panstwo Ci nie pomoze bo nie ma "panstwowego przymusu egzekucyjnego". Prywatnie bedziesz sie bawil w odzyskanie kasy? A co jak bedziesz mial 10 takich klientow?

SPlajzujesz ale bedziesz czul sie wolny bo panstwo nie przymusza Cie do niczego

Gosciu zacznij zyc. To, ze Tobie sie nie udalo nie znaczy, ze trzeba zmieniac system.
Bledu szukaj u siebie a nie u innych
09-11-2014 18:58 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jak wyegzekwujesz zaplate za wykonana usluge jak gosc powie "nie place"? Panstwo Ci nie pomoze bo nie ma "panstwowego przymusu egzekucyjnego". Prywatnie bedziesz sie bawil w odzyskanie kasy? A co jak bedziesz mial 10 takich klientow?

Państwowy przymus egzekucyjny nie jest równoznaczny z gwarancją wypłaty wynagrodzenia za pracę nawet jeśli tak to próbujesz przedstawiać. Biedacy tyrający za psi grosz wcale lub niezmiernie rzadko korzystają z państwowych przymusów odzyskując własne wynagrodzenia, choć trzeba przyznać, że arogancja pewnych siebie pracodawców, którzy nawet tych psich groszy nie wypłacają, daje im do tego podstawy. Jeśli biedacy mają do czynienia z państwowym przymusem egzekucyjnym ty tylko takim na zlecenie firmy udzielających mikropożyczek na kosmiczną LICHWĘ, pełnych dodatkowych opłat i kar umownych lub na zlecenie firm windykacyjnych - czyli na zlecenie specjalistów od wypełniania kwitów.

Utrata państwowego przymusu egzekucyjnego przez biedaków traktowanych przez pracodawców jak konie pociągowe, nie będzie dla nich żadnym dramatem. I tak zazwyczaj pracują na czarno i za gotówkę z rączki do rączki, na bazie pewnego ograniczonego zaufania.

>SPlajzujesz ale bedziesz czul sie wolny bo panstwo nie przymusza Cie do niczego
>Gosciu zacznij zyc. To, ze Tobie sie nie udalo nie znaczy, ze trzeba zmieniac system.
>Bledu szukaj u siebie a nie u innych
>

Powoli przyzwyczajam się do tej retoryki i nabieram do niej dystansu. Cała nasza współczesna kultura opiera się na wtłaczaniu do głów nisko wycenianych biedaków przekonania, że to w związku z tym iż nie mają żadnej społecznej wartości. Co miałem znaleźć w sobie już znalazłem.

Można oczywiście udawać, że potężnych różnic społecznych nie ma a wszystko jest doskonałe lecz prawda jest taka, że stanem równowagi współczesnego systemu są potężne różnice społeczne, obrzydliwe bogactwo wypełniaczy kwitów i dożywotnia bieda mas ludzi.

Wobec takiego stanu równowagi systemu społecznego wyrażam ostry sprzeciw i szukam wad systemu.
09-11-2014 19:11 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Państwowy przymus egzekucyjny nie jest równoznaczny z gwarancją wypłaty wynagrodzenia za pracę nawet jeśli tak to próbujesz przedstawiać.

To, ze kradziesz jest nielegalna i jest scigana i karana prze panstwowe prawo tez nie daje mi gwarancji, ze mnie nie okradna.
Pomimo tego nie chce, zeby kradziez nie byla scigana.

>Utrata państwowego przymusu egzekucyjnego przez biedaków traktowanych przez pracodawców jak konie pociągowe, nie będzie dla nich żadnym dramatem. I tak zazwyczaj pracują na czarno i za gotówkę z rączki do rączki, na bazie pewnego ograniczonego zaufania.

Co??? Gdzie Ty zyjesz? Cale Niemcy, cala Europa pracuje na czarno?
Qrwa, Twoje przyklady sa z dupy wyciagniete. Gdybys byl politykiem bylbys niezlym demagogiem

>Powoli przyzwyczajam się do tej retoryki i nabieram do niej dystansu. Cała nasza współczesna kultura opiera się na wtłaczaniu do głów nisko wycenianych biedaków przekonania, że to w związku z tym iż nie mają żadnej społecznej wartości. Co miałem znaleźć w sobie już znalazłem.

Nie mowilem, ze nie reprezentujesz soba spolecznej wartosci. Po prostu nie zarabiasz pieniedzy i dlatego p*****lisz, ze trzeba zabrac tym co zarabiaja

>Można oczywiście udawać, że potężnych różnic społecznych nie ma a wszystko jest doskonałe lecz prawda jest taka, że stanem równowagi współczesnego systemu są potężne różnice społeczne, obrzydliwe bogactwo wypełniaczy kwitów i dożywotnia bieda mas ludzi.
>Wobec takiego stanu równowagi systemu społecznego wyrażam ostry sprzeciw i szukam wad systemu.

Nie ma wad. Roznice nie sa wadami. To, ze chirurg zarabia wiecej jest tak naturalne jak to, ze lis zjada zajaca a nie odwrotnie.

ROzumiem Cie jednak doskonale dlaczego chcesz zmieniac swiat

Koncze dyskusje bo gada sie z toba jak z politykiem - z Twoich ust wychodza slowa ale pomimo tego nic nie mowisz
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Co??? Gdzie Ty zyjesz? Cale Niemcy, cala Europa pracuje na czarno?
>Qrwa, Twoje przyklady sa z dupy wyciagniete. Gdybys byl politykiem bylbys niezlym demagogiem

Znam środowisko gdzie funkcjonują umowy o pracę, przy czym nadgodziny są naciągane bez granic i bez skrupułów a strach przed utratą potężny. Każdy wie, że korporacje organizują swoje systemy motywacyjne tak przypadkiem, iż wszyscy mają ochotę siedzieć dobrowolnie i bez przymusu nadgodzinami w pracy.

Znam środowisko robotników budowlanych i opiekunek w Niemczech i nie spotkałem jeszcze Polaka, który w tych środowiskach miałby normalną umowę o pracę, na czarno, na działalność, na kombinowane umowy, bez ubezpieczenia emerytalnego, z kombinowanym ubezpieczeniem zdrowotnym z Polski i oczywiście totalny zapieprz w pełnym poniżeniu, za psi grosz i w potężnym strachu przed utratą pracy.

Czy tak ma wyglądać życie?

>Nie mowilem, ze nie reprezentujesz soba spolecznej wartosci. Po prostu nie zarabiasz pieniedzy i dlatego p*****lisz, ze trzeba zabrac tym co zarabiaja

Gdzie w moich postulatach stoi odebrać tym co zarabiają?
- podatkiem od własności? wyobrażasz sobie, żeby uznawać społecznie własność prywatną i państwowo chronić ją nie pobierając od niej żadnego podatku? Mi się to w głowie nie mieści.
- limitem oszczędności w pieniądzu zależnym od wartości posiadanej własności? Skoro świadczyłeś innym i zarobiłeś kasę to czas na spłatę długu i świadczenie tobie przez innych w zamian za twoją zaoszczędzoną kasę aby na powrót długu mogło nie być. Nie ma na co czekać kasę potrzeba wydawać, żeby gospodarki w kryzys nie wpędzić a ludzi na bezrobocie nie oddelegować.

>Nie ma wad. Roznice nie sa wadami. To, ze chirurg zarabia wiecej jest tak naturalne jak to, ze lis zjada zajaca a nie odwrotnie.

Dla ciebie naturalne są różnice społeczne a dla mnie naturalna jest walka z nimi. Czysta natura.

>ROzumiem Cie jednak doskonale dlaczego chcesz zmieniac swiat
>Koncze dyskusje bo gada sie z toba jak z politykiem - z Twoich ust wychodza slowa ale pomimo tego nic nie mowisz

Ja za to rozumiem doskonale dlaczego chcesz świat obronić przed zmianą
10-11-2014 12:30 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Znam środowisko robotników budowlanych i opiekunek w Niemczech i nie spotkałem jeszcze Polaka, który w tych środowiskach miałby normalną umowę o pracę, na czarno, na działalność, na kombinowane umowy, bez ubezpieczenia emerytalnego,

A ja u nas w fabryce ciągle widzę jakieś ekipy remontowe z Polski (z innych krajów, nawet Niemiec, bardzo rzadko) i wszyscy przyjeżdżają jako ekipa z firmy z Polski na normalne zlecenie i wystawiają normalne rachunki. I po nocach nie siedzą, po nocach to i ja bez specjalnego zezwolenia nie zostanę wpuszczony na teren.
08-11-2014 19:25 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Propagujesz nieograniczony limit oszczednosci choc wiesz ze to dlug innego człowieka, ktory wplywa na wycene jego świadczeń. Za co mam przepraszać? Za twoja niemoralna postawe?

Za to co napisałeś o mnie i o pochodzeniu mojego "majątku"
Cytat:
Ty jednak pragniesz oszczedzac tyle zeby zyc z oszczędności bez kiwniecia palcem dla innego czlowieka? A to juz niefajnie.

Dorobiłem się pracą. Tylko pracą. Moje oszczędności jakoś nie powstały kosztem innych ludzi.

>Mam ppzwac pracodawcę?
Tak. Skoro Cię wykorzystuje wbrew prawu. Mieszkasz w Niemczech, to państwo prawa. Nie wolno zatrudniać pracownika powyżej limitu godzin. Sąd przyzna Ci rację i spore odszkodowanie

>Przezylem 2 lata bezrobocia i o malo nie zwazylem sie od tego na galezi. Dziekuje Bogu kazdego dnia, ze w koncu udalo mi sie wejsc w role niewolnik w tym spoleczenstwie.
Rozumiem, że postrzegasz jedynie alternatywę: bezrobotny - niewolnik. Czy każdy pracownik jest niewolnikiem? Niedawno pracowałem jako nauczyciel. Byłem wolnym człowiekiem

>Nie mam wobec swojego pracodawcy i innych zadnych innych roszczen i oczekiwan poza pragnieniem zniszczenia współczesnego systemu spolecznego oferujac jednoczesnie lepszy.
Tak, proponujesz taki, w którym pracodawca będzie mógł codziennie zatrudniać nowych pracownikow nie płacąc im wcale

>Moje bezrobocie - moj spoleczny smietnik - moje niewolnictwo - moja beznadzieja sa niewybaczalne.
współczuję traumatycznych przeżyć, niemniej próba wysadzenia w powietrze świata za krzywdy jednostki jest oznaką raczej psychicznej choroby. W Niemczech masz prawo iść do lekarza

>Wiem ze inni przezywaja podobnie. Nie ma kompromisu ze wspolczesnoscia nawet jeśli klasie sredniej to nie jest po drodze.
rzecz w tym, że Twoje koncepcje nie podobają sie nie tylko klasie średniej, ale też jak widać inżynierom, studentom... Czują się zagrożeni tym, że nikt ich nie będzie bronił przed wyzyskiem.

Przypominam pytanie: jak mam się umówić z pracownikiem wykonującym mi instalację CO?
cmos (1664 punktów)
>Nie wierzę. W Europie , we wszystkich krajach obowiązuje 8-godzinny dzień pracy, także w Niemczech gdzie Ty pracujesz. Pozwij pracodawcę, jeśli Cię wykorzystuje ponad Prawo

Powiem więcej: W wielu branżach robotnicy mają układy taryfowe z 36-godzinnym tygodniem pracy, a bywa i mniej. Ja jestem w branży z układami taryfowymi IG-Metall, i siedzenie w pracy powyżej 10 godzin dziennie jest surowo zabronione - kierownik który zauważa że ktoś się zbliża do 10 godzin wpada w panikę.
szarley (54913 punktów)
>>Nie wierzę. W Europie , we wszystkich krajach obowiązuje 8-godzinny dzień pracy, także w Niemczech gdzie Ty pracujesz. Pozwij pracodawcę, jeśli Cię wykorzystuje ponad Prawo
>Powiem więcej: W wielu branżach robotnicy mają układy taryfowe z 36-godzinnym tygodniem pracy, a bywa i mniej. Ja jestem w branży z układami taryfowymi IG-Metall, i siedzenie w pracy powyżej 10 godzin dziennie jest surowo zabronione - kierownik który zauważa że ktoś się zbliża do 10 godzin wpada w panikę.

Dlatego właśnie w niewolnictwo w Niemczech nie wierzę, choć pewnie są w Hamburgu dzielnice....
Jest prosty sposób wprowadzenia nieograniczonego czasu pracy. Zamiast zatrudniać 9 pracowników, powołuję spółdzielnię, ale wtedy mój zysk wynosi dokładnie tyle samo co innych spółdzielców. Tyle, że wtedy nie można mówić o niewolnictwie!!!
To się nazywa "socjalizm w praktyce"
09-11-2014 10:01 
 Ocena 3 na 3
cmos (1664 punktów)
>Dlatego właśnie w niewolnictwo w Niemczech nie wierzę, choć pewnie są w Hamburgu dzielnice....

Ale ja wierzę. Trzeba się tylko zgodzić na pracę na czarno. Ale przecież to zgodne z ideami Krystkona - niemożliwością wyegzekwowania świadczeń pieniężnych. Krystkonizm w praktyce.
09-11-2014 11:07 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czlowiek nie musi sie z niczym godzić. W sprzeciwie moze nawet w samotności i w milczeniu dokonac zywota w lesniej jamie maskujac swoje cialo tak aby nikt go nie dostrzegl.

Kiedy masz do czynienia z systemem grozb i spolecznych wykluczen wybierasz pomiedzy przetrwaniem a smiercia. Jaki masz wybor?
09-11-2014 13:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Czlowiek nie musi sie z niczym godzić. W sprzeciwie moze nawet w samotności i w milczeniu dokonac zywota w lesniej jamie maskujac swoje cialo tak aby nikt go nie dostrzegl.

Mieszkasz w cywilizowanym kraju, zwróć się o pomoc do jakiejś instytucji społecznej. W Niemczech opieka społeczna jest (chyba że się mylę) na dość wysokim poziomie. . albo niestety przestań się ukrywać i wróć dokończyć swój wyrok... Po skończeniu kary wyjdziesz na wolność, znajdziesz pracę, nie będziesz sie musiał ukrywać.

>Kiedy masz do czynienia z systemem grozb i spolecznych wykluczen wybierasz pomiedzy przetrwaniem a smiercia. Jaki masz wybor?
Naprawdę w niemczech jest tylko taki wybór?
Jak dobrze, że częściej bywam w Rosji

Podsumowując: Lecz się.
09-11-2014 15:05 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Prosilem o pomoc? Kogo i w czym? O jaka pomoc ci chodzi? Przeciez ja postuluje zmiany spoleczne a nie prosze cie o łaskę. Nawet nie mam cienia nadziei, ze ktokolwiek ze wspolczesnej klasy sredniej czy wyzszej zgodzi sie ze mna. To jest ruch oddolny. Jesli mogę kogos do swoich idei przekonac to jedynie bezsilnych biedakow, ktorzy choc ciezko pracuja to nie maja na autobus do sąsiedniej miejscowosci a juz na pewno nie pasazera biznesklasy samolotu lecącego na Syberię - wolny czlowieku o wielu talentach, szerokich horyzontach i ogromnej pewnosci siebie.

Nie zwracam sie z moimi postulatami do wolnych obywateli. Zwracam sie z nimi do bezsilnych, bezpanstwowych niewolników.

Nie zrozumiesz bo nie byles niewolnikiem i nie znasz tej perspektywy. Musialbys wpierw zejsc do podziemi i pozyc tu chwilkę to moze zaczalbys cos pojmowac.

Niestety twoja mowa do mnie nie przemawia. Nawet jesli inni zgadzają sie z tobą. Nie dlatego ze mam zatkane uszy i klapki na oczach lecz dlatego ze mam inne potrzeby i inna perspektywę.
Chce czegoś innego niz ty a zatem inaczej postrzegam dobro i zlo.

To co dobre dla ciebie jest niestety zle dla mnie. Nie wyobrazam sobie wlasnego zycia bez walki ze zlem.
Nie chce tego czego ty chcesz. Chce tego czego ty nie chcesz. Próbuje znalezc z toba kompromis. Twoje idee wspolczesnie dominuja a ja zrobie co w mojej mocy, zeby moje przejely ta dominacje. Byc moze przegram lecz i tak nie kam wyjscia bo nie jestem w stanie akceptowac nieakceptowalnego.

Bede szukal sposobu na zdobycie poparcia.
Spodziewam sie na poczatku odrzucenia i oporu jak przy kazdej zmianie. Lecz krok po kroku. Kawalek po kawalku. Konsekwentnie do pt. przelamania sil.

Pieniadz musi wczesniej czy pozniej stac sie przedmiotem debaty publicznej. Jesli jakims cudem przedostane sie do tej debaty to bede do niej przygotowany. Moze rok moze 5 moze 10 nie wiem. Konsekwetnie w konkretnym kierunku. Jeszcze milion razy bede w takich dyskusjach pogardzany az ktoregos dnia cos zmieni sie. Szykuj sie w przyszlosci na zmiany. Chcesz tego czy nie.
09-11-2014 15:41 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie zrozumiesz bo nie byles niewolnikiem i nie znasz tej perspektywy. Musialbys wpierw zejsc do podziemi i pozyc tu chwilkę to moze zaczalbys cos pojmowac.
TO WYJDŹ Z TYCH PODZIEMI! JESTEŚ NIEWOOLNIKIEM WŁASNYCH UROJEŃ . W NIEMCZECH NIE MA NIEWOLNICTWA
zachowujesz się jak kobieta, która bita przez męża nie pójdzie na Policję, za to chce zwalczać instytucję małżeństwa


Przykro mi ale mam dość Twoich konfabulacji w stylu:

Cytat:
Jesli mogę kogos do swoich idei przekonac to jedynie bezsilnych biedakow, ktorzy choc ciezko pracuja to nie maja na autobus do sąsiedniej miejscowosci


Takich ludzi w Niemczech nie ma

Cytat:
Mi zdarzalo sie przepracowywac po 76h tygodniowo. Wielu moim znajomym rowniez i o wielkie dziwo dzialo sie to w Niemczech dosłownie przed paroma dniami.


Bo na to niemieckie prawo nie pozwala

Powtórzę: LECZ SIĘ
Skończyłem rozmowe z Tobą

Cytat:
Chcę ukryć wypowiedzi tego czytelnika na Forum
Wypowiedzi tego czytelnika będą dla Ciebie niewidoczne.
09-11-2014 15:57 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Przypuszczam, iz chodzi ci o to, ze uleczony przyjabym twoje poglady. Czy mozna leczyc z przekonan?

Jesli wszystko o czym piszę to falsz to nie masz sie czym martwic. Prawda zawsze zwycięży.
Pozdrawiam inny swiat i jak przypuszczam pelen luksus jakiego jeszcze nie poznalem.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Daleko nam jeszcze do szczytu arogancji. Mi zdarzalo sie przepracowywac po 76h tygodniowo. Wielu moim znajomym rowniez i o wielkie dziwo dzialo sie to w Niemczech dosłownie przed paroma dniami.
Taka arogancja moze odbic sie czkawka.
09-11-2014 13:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Daleko nam jeszcze do szczytu arogancji. Mi zdarzalo sie przepracowywac po 76h tygodniowo. Wielu moim znajomym rowniez i o wielkie dziwo dzialo sie to w Niemczech dosłownie przed paroma dniami.

To pozwij pracodawcę do sądu!
Przewróciło się dziecko wsadzając łapy w gówno i wrzeszczy. Zamiast umyć ręce i patrzeć pod nogi, domaga się wybicia wszytskich krów, a ręce nadal ma w gównie.
09-11-2014 18:06 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>>Daleko nam jeszcze do szczytu arogancji. Mi zdarzalo sie przepracowywac po 76h tygodniowo. Wielu moim znajomym rowniez i o wielkie dziwo dzialo sie to w Niemczech dosłownie przed paroma dniami.
>To pozwij pracodawcę do sądu!

Tyle że on na pewno nie za bardzo może - założyłbym się, że będąc w finansowej potrzebie zgodził się robić na czarno, a potem został oszukany. I teraz nie może nic udowodnić, a czasu i pieniędzy na chodzenie po sądach też mu brak.

Ale jeżeli tak było, to ja bym radził jednak na policję, nie do sądu. Zatrudnianie pracownika bez opłacania składek ubezpieczeniowych jest w Niemczech ścigane z urzędu, a pracodawca musi zapłacić zaległe składki ubezpieczeniowe i to obie części - i pracodawcy, i pracobiorcy. Oszukany pracobiorca nic nie ryzykuje.

I to jest właściwy sposób załatwienia tej sprawy - wykorzystanie tego, co aktualny (chociaż nie idealny) system daje. A nie snucie chmurnych i durnych koncepcji obalenia systemu i ukarania całego świata że niesprawiedliwy.
szarley (54913 punktów)
>Ale jeżeli tak było, to ja bym radził jednak na policję, nie do sądu. Zatrudnianie pracownika bez opłacania składek ubezpieczeniowych jest w Niemczech ścigane z urzędu, a pracodawca musi zapłacić zaległe składki ubezpieczeniowe i to obie części - i pracodawcy, i pracobiorcy. Oszukany pracobiorca nic nie ryzykuje.
>I to jest właściwy sposób załatwienia tej sprawy - wykorzystanie tego, co aktualny (chociaż nie idealny) system daje. A nie snucie chmurnych i durnych koncepcji obalenia systemu i ukarania całego świata że niesprawiedliwy.
>

Liczyłem na Twoją wypowiedż, ponieważ, w przeciwieństwie do Ciebie, nie znam niemieckiego prawa.

Dziękuję.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>I to jest właściwy sposób załatwienia tej sprawy - wykorzystanie tego, co aktualny (chociaż nie idealny) system daje. A nie snucie chmurnych i durnych koncepcji obalenia systemu i ukarania całego świata że niesprawiedliwy.

Współczesna kultura i współczesne zasady znajdą wielu obrońców nie tylko ciebie, co nie zmienia faktu, że można je zakwestionować. Zdaje mi się, że dobrze wiesz, iż problemy, które opisujesz są normą we współczesnym systemie. Nieustannie powtarzają się. Ty chciałbyś je tuszować pomocą dobrego i władnego urzędnika, natomiast ja chciałbym je znieść niszcząc ich źródło.
08-11-2014 19:21 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Moze to i rzeczywiscie ogrsniczy twoja wolnosc.
Czyli jednak coś do ciebie dociera? Żebyś jeszcze tylko potrafił sensownie uzasadnić dlaczego moja wolność ma być wyznaczona twoim widzimisię.
>Finansiata?
Idiota?
>Bedziesz musial np. wziac sie do jakiejs prawdziwej pracy na rzecz spoleczenstwa w miejsce wypelniania kwitow, dzieki czemu obecnie zyjesz jak ksiaze z bajki.
Najlepiej do takiej jaką wy towarzyszu mi wyznaczycie? Ciekawi mnie też skąd masz taką wiedzę na temat mojego życia, człowieku próbujący obrażać innych przez nazywanie ich finansistami
>Dzieki temu ktos inny bedzie mogl po raz pierwszy od 10 lat wyjsc z fabryki jeszcze za dnia i po 10 latach ujrzec blekit nieba a potem spoktac w domu wlasne dzieci, ktore jeszcze nie beda spaly.
Aż łezkę utoczyłem nad losem takiego nieszczęśnika. Może jeszcze biedaczyna córeczkę wysyła aby zapałki sprzedawała? Zamienić jednak bym się nie zamienił, szczęśliwie zaś nie żyjemy w państwie na tyle chorym abyś mógł mnie do tego zmusić.
>Wierz mi wiem co mówię bo sam jestem robolem w takiej fabryce. To nie jest ssane z palca to sa fakty.
W to, że jesteś robolem (bo nie robotnikiem) to nawet wierzę widząc poziom twoich wypowiedzi. Takim robolem co to krzyczy, że nie będzie wykształciuch przerzucający papierki zarabiał więcej od Zdziśka nie potrafiącego nic więcej niż przerzucanie worków z węglem.

Ps. Na mateńkę partię pisz staranniej bo już samo językowe niechlujstwo dyskwalifikuje cię jako poważnego dyskutanta.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ubezpieczenia przyjmuja w moom modelu inna formę - wspoldzielonych kont pienieznych.
Emerytura to stosunek pomiedzy państwem i obywatelem, nie stosunek cywilny pomiedzy dwoma obywatelami, w tym wypadku panstwowy przymus egzekucyjny kierowny wobec panstwa to tak jakbym ja byl dla siebie komornikiem.
szarley (54913 punktów)
>Ubezpieczenia przyjmuja w moom modelu inna formę - wspoldzielonych kont pienieznych.

Wybaczenia proszę ale jak już pisałem, rozumiem jeno prosta polska języka i nie wiem co to jest współdzielona konta pieniężna

Powtarzam prośbę o pisanie prostym językiem przez przesadnej ilości neologizmów. Twój język staje sie zrozumiały tylko dla Ciebie

>Emerytura to stosunek pomiedzy państwem i obywatelem, nie stosunek cywilny pomiedzy dwoma obywatelami, w tym wypadku panstwowy przymus egzekucyjny kierowny wobec panstwa to tak jakbym ja byl dla siebie komornikiem.

....eeeee?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wspolwlasnosc konta jak w malzenstwie. 10 ludzi odklada na takie konto po troche kasy jak sie któremuś cos przytrafia zgodnym przelewem pozostalych 9 wyplaca mu kase.
08-11-2014 17:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Wspolwlasnosc konta jak w malzenstwie. 10 ludzi odklada na takie konto po troche kasy jak sie któremuś cos przytrafia zgodnym przelewem pozostalych 9 wyplaca mu kase.

Więc nie jest to żadne wspoldzielone konto pieniezne tylko spółdzielnia.
Jestem zwolennikiem spółdzielczości, ale nie jako dogmatu

... co jak nie zechcą mu wypłacić? Ekzekucję wykluczasz
... co jeśli szkoda przekroczy możliwości całej 10-tki?
... co jeśli cała 10-tka poniesie szkodę, bo huragan zniszczy całą wieś?

Przypominam o pytaniu o instalację CO
07-11-2014 18:30 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
.
>Bylo juz wyjasnione. Nie ma czego egzekwować bo kazdy pracownik żąda dniowki. Nie dostaje przelewu za dzien pracy to przestaje byc pracownikiem. Utrata jednego dnia pracy, który nie zostanie oplacony a pracodawca przez to naznaczony pracownika nie zabije.

Czyli powiedzmy, ze poloze w ciagu jednego dnia kafelki w mieszkaniu zleceniodawcy warte milion zl. Na kalefki musze sam wylozyc kase bo taka byla umowa. Na koncu dniowki zleceniodawca mowi "nie zaplace ci". Ja trace tylko dniowke i przestaje byc pracownikiem. Stracilem milion + x zl za robote i wszysstko gra

I dy i ota jestes
07-11-2014 21:17 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Czyli powiedzmy, ze poloze w ciagu jednego dnia kafelki w mieszkaniu zleceniodawcy warte milion zl. Na kalefki musze sam wylozyc kase bo taka byla umowa. Na koncu dniowki zleceniodawca mowi "nie zaplace ci". Ja trace tylko dniowke i przestaje byc pracownikiem. Stracilem milion + x zl za robote i wszysstko gra

Skoro stać Cię na milion na kafelki, to znaczy że jesteś bogaty i powinieneś go stracić bo miliony niewolników harują na te kafelki. Może nawet więcej niż miliony, może miliardy, setki miliardów! a do tego wielbłądy, słonie, osły i Rumuni!
Odrobinę empatii, symaptii, kleopatrii i łopatii łajdaku, złodzieju i największa wredoto, która ośmieliła sie pożyczyć komuś milon i teraz be szczelnie domaga sie zwrotu, czy ty nie widzisz podły wzyskiwaczu i obrońco liberalizmu, komunizmu polpotytzmu masochiozmu i onanizmu że próbujesz tym milionem kogoś zniewolić bo dług to dodtakowa emisja, eksmisja i seksmisja pieniądza?

>I dy i ota jestes
Czasem nie można odmówić Ci racji...
07-11-2014 09:45 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Moral jest taki.
>Gdzie można zyc z dzierzawy wlasnosci prywatnej , gdzie mozna wygrywac na loterii tam z cala pewnoscia w cieniu dzieja sie ludzkie dramaty.

To co mam sobie wybudować lokal na działce gdzieś pod lasem? Nie rozumiem. To chyba normalne że ktoś ma lokal pod wynajem a ktoś inny "wie" co by tam poszło.

Owszem pomijam bandyckie stawki i wieloletnie umowy gdzie nie jeden gość się przelicytował.
07-11-2014 14:01 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Gdzie można zyc z dzierzawy wlasnosci prywatnej , gdzie mozna wygrywac na loterii tam z cala pewnoscia w cieniu dzieja sie ludzkie dramaty.<<
Szanowny pan, a może towarzysz?, zdobywał tę wiedzę na WUML-u?
[WUML - Wieczorowy Uniwersytet Marksistowsko-Leninowski]
08-11-2014 01:23 
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>>Gdzie można zyc z dzierzawy wlasnosci prywatnej , gdzie mozna wygrywac na loterii tam z cala pewnoscia w cieniu dzieja sie ludzkie dramaty.<<
>Szanowny pan, a może towarzysz?, zdobywał tę wiedzę na WUML-u?
>[WUML - Wieczorowy Uniwersytet Marksistowsko-Leninowski]

Po prostu nie akceptuję współczesnych stosunków społecznych. Nie akceptuję i już! Dokładnie wiem, że większość je akceptuje, bo bez tego te w ogóle nie mogłyby istnieć.
Zrobię co w mojej mocy, żeby je zmienić. W innym wątku zostałem określony jako neoliberał. Neoliberał to chyba nie po marksistowsko-leninowskiej myśli?
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Po prostu nie akceptuję współczesnych stosunków społecznych. Nie akceptuję i już! Dokładnie wiem, że większość je akceptuje, bo bez tego te w ogóle nie mogłyby istnieć.
>Zrobię co w mojej mocy, żeby je zmienić.<<
Mi też się to nie podoba, ale mam ten luksus, że obserwuję to z zewnątrz. Warto spróbować, chociaż poczatki bywają trudne. A zmienianie tego co jest w kraju to jak kopanie sie z koniem. Najbardziej zawziętym zawodnikiem wydawał mi się Palikot, ale niczego nie osiągnął, chociaż dostał się nawet do Sejmu. Teraz chyba odpuszcza, bo nie chce już być antyklerykałem.
Równe szanse dla wszystkich, nie mówiąc już o równości, to kompletna utopia.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czyli jednak proponujesz zeby zaakceptowac rzeczywistość bo nieakceptowanie jej i proba zmiany zasad fundamentalnych zwyczajnie nie oplaca się?
Palikot to biznesmen z osiągnięciami, człowiek na którego pracuja inni kiedy on urzadza sobie show, zabiegajac o publike, wlasciciel spolek zarejestrowanych w rajach podatkowych. Moze nie zmienil niczego dlatego, ze jego wartosci sa udawane a on aktorem, który ma juz potężna wladze nad innymi ludzmi ale chcialby miec jeszcze większą?

Zauwaz ze pierwotnie tu byla dżungla i pomimo ze bylo to beznadziejnie trudne czlowiek wykarczowal ja. Dla mnie zycie w falszu i akceptowanie nieakceptowalnego po to zeby jako tako doczolgac sie do swojej smierci nie jest ani atrakcyjne ani oplacalne.

Trochę godności nawet za cenę życia.
08-11-2014 00:26 
 Ocena-1 na 3
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Czemu mam tracic polowe z tego na zarabianie pieniedzy

Zarabiając pieniądze świadczysz innym w zamian za świadczenia, które uzyskałeś wcześniej wydając pieniądze.

>(jeszcze gorzej jak tylko czesc z tych zarobionych pieniedzy trafia do mnie a wieksza reszta do szefa).

W moim modelu społecznym wszystko co szef z ciebie wyciśnie odda pod postacią podatku od własności do budżetu. Ty nie posiadając środków produkcji a jedynie dobra osobiste zapłacisz znikomy podatek.

>Jest zdrowy bo wie, ze kolorowy papierek (a co za tym idzie praca) jest tylko srodkiem do celu a nie celem.

Jeśli życie jest celem to i praca musi nim być. Pracować to żyć.

>gdzie tu widzisz nicniedawanie??? Przeciez za te wszystkie rzeczy/czynnosci beneficjent daje w zamian kase.

Jeśli nie świadczysz innym ludziom żadnej pracy to jest nicnierobienie. Współczesny chory system pozwala na uzyskiwanie świadczeń innych ludzi bez świadczenia wzajemnego. Kompletna patologia.

>Tak jak wyzej. Pasozyt nie placi. Czlowiek z Twojego przykladu za wszystko co wymieniles daje w zamian kase.

Jeśli w swojej piwnicy wydrukujesz banknoty tak doskonałe, że nikt nie rozpozna, iż sam je stworzyłeś i zapłacisz nimi to znaczy, że pracujesz?

>Niech zgadne: nie wygrales w lotka i na wszystko musisz zapracowac

Nie gram w lotto.
08-11-2014 00:57 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli życie jest celem to i praca musi nim być. Pracować to żyć.

Bo Ty tzak twierdzisz? To jest gdzies spisane? Czy to tylko Twoj prywatny dogmat?

>Jeśli nie świadczysz innym ludziom żadnej pracy to jest nicnierobienie. Współczesny chory system pozwala na uzyskiwanie świadczeń innych ludzi bez świadczenia wzajemnego. Kompletna patologia.

Czyli jak wynagrodzisz lekarza, ktory przerpwadzi na Tobie operacje serca?
Zaplacenie pieniedzmi jest patologia. Wiec co w zamian? Usuniesz mu kamienie w nerkach? Czy przyniesz pol swini???

>Jeśli w swojej piwnicy wydrukujesz banknoty tak doskonałe, że nikt nie rozpozna, iż sam je stworzyłeś i zapłacisz nimi to znaczy, że pracujesz?

A jesli moja Babcia bedzie miala wasy to bedzie moim dziadkiem.

>Nie gram w lotto.

WIem. Inaczej bys nie p*****lil jak potluczony
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>"Gdybym wygrał w lotto, kupiłbym za wygrane pieniądze pomieszczenia przeznaczone na działalność
>handlową i potem żyłbym z dzierżawy mojej własności."
>Marzenie przeciętnego, biednego homo sapiens - mieć tyle pieniędzy, żeby żyć na wysokim poziomie z
>odsetek, nie tracąc nic z oszczędności.
>Dziwne marzenie czy raczej normalne w naszym społeczeństwie?
Wbrew temu co insynuujesz normalne i nieszkodliwe. I sensowne bo pracuje się aby żyć, nie żyje aby pracować.
>Dziwi kogoś czy raczej przekonuje, że posiadający podobne pragnienia człowiek jest zdrowy?
>Żyć, odżywiać się, chronić w budynku, ogrzewać, myć, leczyć, kształcić, podróżować, bawić się itd.
>korzystać ze świadczeń innych ludzi NIE DAJĄĆ IM NIC OD SIEBIE W ZAMIAN.
No, oprócz tej wynajmowanej powierzchni pozwalającej na prowadzenie działalności handlowej. Czyżbyś już aż tak zaplątał się w swoje totalitarne urojenia?
>Biedny i wyzyskiwany człowiek w naszym społeczeństwie pragnie być PASOŻYTEM. Największym marzeniem
>życiowym biedaka jest być PASOŻYTEM, co też inni rozumieją, popierają, czego sami pragną i pojmują
>jako społeczną NORMĘ.
Biedny człowiek pragnie być bogaty i nie chcę też marnować życia na pracę - czego tu można nie rozumieć i nie popierać? Trzeba tkwić bardzo głęboko w swoich rojeniach aby uznawać taki model funkcjonowania za pasożytnictwo. Lotto nie jest w końcu ani nielegalne, ani niemoralne.
>Że też musiałem urodzić się wśród tak rozumujących ludzi. Jestem głęboko rozczarowany człowiekiem.
Ja też, założycielem wątku w szczególności.
>Większość nie odnajdzie żadnego sensu w moim przekazie
Ciężko odnaleźć coś czego nie ma. Są tylko bezpodstawne oskarżenia sfrustrowanego człowieczka.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
Rupson (1793 punktów)
>Że też musiałem urodzić się wśród tak rozumujących ludzi. Jestem głęboko rozczarowany człowiekiem.

-Urodziłeś się w najlepszych czasach z możliwych dotychczas, a i miejsce nie najgorsze. Jakie czasy nadejdą, nie wiem. Wolałbyś średniowiecze i być chłopem pańszczyźnianym, niewolnikiem na galerach, naparzać się jako gladiator w starożytnym Rzymie? A może czasy II WŚ byłyby atrakcyjniejsze? Dzisiaj lepiej byłoby ci w Iranie, Korei Pn., w Bangladeszu, Sudanie, Libanie?

>udowadniał, że dzierżawa własności to straszny zapieprz i jeśli to takie proste nicnierobienie to
>niech sam spróbuję
-Własność też trzeba jakoś zdobyć, zapracować na nią, zadbać, płacić podatki.
PKowalski (1042 punktów)
>Dziwne marzenie czy raczej normalne w naszym społeczeństwie?
Myślę, że w każdym. Przynajmniej gdy słyszę o zwycięzcach loterii w USA... Zresztą to nie jest tak do końca -- zwykle ludzie chcą się podzielić z potrzebującymi, choć trudno mi powiedzieć, jak często to robią w rzeczywistości.

> NIE DAJĄĆ IM NIC OD SIEBIE W ZAMIAN.
Mówisz o ludziach, którzy zestawiony z kwestią ew. wygranej w Lotto. Bezproblemowe życie, a przynajmniej zabezpieczenie finansowe, to dół piramidy Maslowa. "Dawać siebie innym" to szczyt wysublimowanych potrzeb, które realizuje się, gdy już inne ma się zaspokojone.
(Oczywiście, to trochę bardziej złożone, bo zwykle robi się kilka rzeczy na raz; ale znowu -- mamy kontekst pytania o wygraną w Lotto...)

>Co się dziwić, że biedacy są wyzyskiwanymi biedakami, komuś w końcu udaje się zostać PASOŻYTEM
W wymiarze społecznym to działa trochę inaczej -- ludzie są na tyle pasożytami, na ile im się pozwala. Lotto nie jest tu problemem -- wygrane są zbyt rzadkie. Ale już na przykład kwestia wysokości podatku spadkowego -- owszem, bo jednak jest różnica, czy się czegoś osobiście dorobiono, czy odziedziczono.
Wacław (1038 punktów)
>Dziwne marzenie czy raczej normalne w naszym społeczeństwie?
>Dziwi kogoś czy raczej przekonuje, że posiadający podobne pragnienia człowiek jest zdrowy?

Nie ma w tym nic dziwnego ani zaskakującego - nasze współczesne społeczeństwo jest tworem ostatnich 100 lat. Wszechobecna bieda, walka o codzienne przetrwanie i zapewnienie sobie minimum egzystencji sprowadzają ludzkie marzenia do najprostszych form czyli mieć tyle by nie trzeba było więcej walczyć. Czy to aż takie zaskakujące?

>Żyć, odżywiać się, chronić w budynku, ogrzewać, myć, leczyć, kształcić, podróżować, bawić się itd.
>korzystać ze świadczeń innych ludzi NIE DAJĄĆ IM NIC OD SIEBIE W ZAMIAN.
>Biedny i wyzyskiwany człowiek w naszym społeczeństwie pragnie być PASOŻYTEM. Największym marzeniem
>życiowym biedaka jest być PASOŻYTEM, co też inni rozumieją, popierają, czego sami pragną i pojmują
>jako społeczną NORMĘ.

To także efekt ewolucji naszego społeczeństwa, począwszy od wprowadzenia w życie prostego acz genialnego wynalazku jakim jest pieniądz, a skończywszy na ostatnich 50 latach kiedy to przeciętny obywatel w naszym kraju chcąc cokolwiek zdobyć musiał się "nakombinować" (począwszy od koneksji i "przysług", a na łgarstwie i łapówkach skończywszy). Do tego dochodzi prosty mechanizm ludzkiej psychologii - wolimy nie uzyskać czegoś co moglibyśmy mieć niż stracić to co mamy stąd marzenia o tym by dotrzeć do punktu gdzie nie będziemy musieli ryzyka podejmować.

>Sam sposób wyzysku przez homo sapiens innych gatunków zwierząt i tworzenia im piekła na ziemi
>pokazuje wyraźnie, że homo sapiens to prymitywna, moralnie zdegenerowana (wg mojej moralności)
>małpa.

Nihil novi?

>Że też musiałem urodzić się wśród tak rozumujących ludzi. Jestem głęboko rozczarowany człowiekiem.
>Większość nie odnajdzie żadnego sensu w moim przekazie i zaraz znajdzie się jakiś świr, który będzie
>udowadniał, że dzierżawa własności to straszny zapieprz i jeśli to takie proste nicnierobienie to
>niech sam spróbuję

Wybacz, ale to co przekazałeś jest w takiej formie, że większość osób będzie się odnosić do pierwszej części dot. spraw finansowych, a ominie istotniejszą kwestię jaką jest nasza bytność jako gatunku jak i podejścia jednostki do jej roli w społeczeństwie i formie powiązań z innymi jednostkami czy ich skupiskami. Nie miej więc za złe że jesteś punktowany za miejsca które sam zaznaczyłeś wielkimi literami

DyktaFon (9281 punktów)
Zawsze myślałem, że w dzisiejszych czasach, przy powszechnym kończeniu co najmniej szkoły podstawowej, a już szczególnie na tym formu - takiej wypowiedzi nie przeczytam.... a jednak
Jacholek (5699 punktów)
>Co się dziwić, że biedacy są wyzyskiwanymi biedakami, komuś w końcu udaje się zostać PASOŻYTEM,
Bardziej interesujące i konstruktywne byłoby dyskutowanie tez książki ekonomisty Thomas Piketty -http://www.dissentmagazine.org/article/kapital-for-the-twenty-first-century dotyczących (złej)ewolucji rynków finansowych w XXI wieku..
Selanos (12869 punktów)
Mnie zastanawia co innego. Dlaczego ludzie którzy sami doszli do dużego majątku, mimo posiadania milionów czy miliardów na koncie nadal inwestują w swoją firmę i ciężko pracują?

Ludzie są różni, jedni chcieliby raz ustawić się na całe życie tak żeby już nie pracować, inni pracują całe życie, chociaż wcale nie muszą.

Poza tym, jak ktoś pół życia ciężko i uczciwie popracował, to chyba może sobie pomarzyć o wygranej w totka. Za to marzenia o umiejętnym zainwestowaniu wygranej w totka zasługują na brawa. Większość zwycięzców loterii traci pieniądze w ciągu 2-3 lat.

Tak na marginesie, przypomniała mi się amerykańska kreskówka The Simpsons. Homer Simpson całe życie narzeka na brak pieniędzy i sukcesów w życiu, a jednocześnie jest niesamowicie leniwym i niekompetentnym pracownikiem. Mr. Burns jest za to niesamowicie bogatym biznesmenem, który całe życie spędził ciężko pracując i mimo sędziwego wieku pracuje nadal.

Jednak Amerykanie wiedzą jak zrobić satyrę społeczną, nawet w formie kreskówki.
diogenes (42753 punktów)
>homo sapiens to prymitywna, moralnie zdegenerowana ...małpa.

Konstrukcja takiej oceny wygląda tak: najpierw kreśli się wyimaginowany (idealny) obraz homo. Powstaje na ogół w odosobnieniu, jak nie na pustyni, to w górach, w każdym razie - zwykle na odludziu. Mojżesz, Budda, Jezus, Mahomet, .... Potem ideał ten przykłada się do zwykłego zjadacza chleba - i, rzecz jasna, wychodzi żałosna karykatura albo, jak chcesz, zdegenerowana małpa, gorzej - tasiemiec. Nie bardzo rozumiem tego rodzaju pretensji. Moim zdaniem rojenie o rajach i manipulowanie ludźmi, aby do nich podążali - jest również moralnie podejrzane.

>Jestem głęboko rozczarowany człowiekiem.

Bo nie jest twoim (lub innym) wyobrażeniem?

>Pieprzony świat. Tu nigdy nie będzie dobrze

Bo idea dobra nie jest z tego świata, lecz z wyobraźni. I jak wiele innych rzeczy nie z tego świata - pieprzy nam świat. Moralne potępienie kanalii nie sprawia, że nie przychodzą na świat. Problem polega na tym, że źródłem naszych zachowań nie jest moralność. Człowiek jest zwykle mądry po szkodzie, a dobry lub zły - po czynie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Ja raczej postawilbym na ewolucyjna walkę genów. Potrzeby spoleczne i wynikajace z nich wartosci funkcja genow. Ja sam swoj watek opisałbym jako podjęcie przeze mnie walki o dominację. Chce zdominowac ludzi odmiennych moralnie aby swiat zaczal wygladac tak jak ja tego potrzebuję.

Co zrobic?
Skoro potrzebuję zmiany spolecznej to będę do niej usilnie dążył. Taka funkcja mojego zycia. Na razie jestem zdominowany przez ludzi o sprzecznych wartosciach i pogladach. Jeśli poszczesci mi sie to ja zdominuje tych ludzi, jesli nie umrę podporzadkowany obcym sprzeczjym z moimi wartosciom.
niestadny (2492 punktów)

>Ja raczej postawilbym na ewolucyjna walkę genów. Potrzeby spoleczne i wynikajace z nich wartosci funkcja genow. Ja sam swoj watek opisałbym jako podjęcie przeze mnie walki o dominację. Chce zdominowac ludzi odmiennych moralnie aby swiat zaczal wygladac tak jak ja tego potrzebuję.
Świetne. Trafiłeś w sedno.
Wrodzony altruizm i walka o dominację. Altruizm wrodzony(masz go w genach) - a geny są samolubne(egoistyczne/dbają o siebie), czego wyrazem choćby wspomniana przez Ciebie walka o dominację.
Altruizm jest jedną z form egoizmu, choć tzw. altruiści odżegnują się od tego wszelkimi możliwymi sposobami/bronią się przed tym "ręcami i nogami".

>Co zrobic?
To, co nakazuje Ci - no właśnie: sumienie? -wolna wola? -geny?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>To, co nakazuje Ci - no właśnie: sumienie? -wolna wola? -geny?

Wg mnie każdy człowiek musi czynić co dobre i zmuszony jest unikać tego co złe.
Przy czym co dla jednego dobre, dla drugiego złe.
Uniwersalne dobro to zaledwie dobro powszechne.
10-11-2014 13:57 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

>Wg mnie każdy człowiek musi czynić co dobre i zmuszony jest unikać tego co złe.
>Przy czym co dla jednego dobre, dla drugiego złe.
Jasne. Co dobre dla kradnącego(zdobyty łup), to złe dla okradzionego(utracone dobra).

>Uniwersalne dobro to zaledwie dobro powszechne.
Uniwersalne dobro to bajka dla naiwnych. Niemniej kolejni wszelkiej maści nawiedzeni, z uporem godnym lepszej sprawy dążą do wprowadzenia na świecie Raju według ich przepisu, uszczęśliwienia ludzkości zgodnie z wyznawaną przez siebie ideologią. Do niczego dobrego to nie prowadzi(przerabiane w historii).

Poczytaj u Nietzschego o ostatnich, godnych najwyższej wzgardy ludziach.
Cytat:
"Myśmy szczęście wynaleźli" - mówią ostatni ludzie i mrużą niedbale oczy.

Cytat:
Jedna trzoda bez pasterza! Każdy chce tego samego; każdy jest taki sam. Kto czuje inaczej, z własnej woli idzie do domu dla obłąkanych


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
09-11-2014 21:30 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Altruizm jest jedną z form egoizmu, choć tzw. altruiści odżegnują się od tego wszelkimi możliwymi sposobami/bronią się przed tym "ręcami i nogami".

Ja się nie odżegnuję. Wszystko to postuluję wynika z dbałości o siebie samego. Robię to wyłącznie dla siebie, choć dla innych to również może okazać się korzystne. Mam nadzieję, że inni te korzyści w efekcie dostrzegą i z egoizmu poprą mnie.
niestadny (2492 punktów)

>>Altruizm jest jedną z form egoizmu, choć tzw. altruiści odżegnują się od tego wszelkimi możliwymi sposobami/bronią się przed tym "ręcami i nogami".
>Ja się nie odżegnuję. Wszystko to postuluję wynika z dbałości o siebie samego. Robię to wyłącznie dla siebie, choć dla innych to również może okazać się korzystne. Mam nadzieję, że inni te korzyści w efekcie dostrzegą i z egoizmu poprą mnie.
Rzadko spotykana uczciwość intelektualna. Szacun.
Większość nie zdaje sobie sprawy z istoty funkcjonowania genów - widocznie nie zrozumieli "Samolubnego genu" R. Dawkinsa - i chełpi się własną empatią, altruizmem etc., uważając się za lepszych od "egoistycznych drani", nie dopuszczając myśli, że sami należą do powyższych.
Trudno orzec: -forma dowartościowania się to? -brak podstawowej wiedzy? -mechanizm wyparcia?


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
astrotaurus (12445 punktów)

>Większość nie zdaje sobie sprawy z istoty funkcjonowania genów - widocznie nie zrozumieli "Samolubnego genu" R. Dawkinsa - i chełpi się własną empatią, altruizmem etc., uważając się za lepszych od "egoistycznych drani", nie dopuszczając myśli, że sami należą do powyższych.
   Tyle że dobrze byłoby jednak spojrzeć bardziej szczegółowo i widzieć różne aspekty czy poziomy zagadnienia. Jeden dla swojej satysfakcji pomoże innemu, a drugi dla swojej satysfakcji innego zarżnie i okradnie. Ja tam widzę różnicę.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
niestadny (2492 punktów)

>   Tyle że dobrze byłoby jednak spojrzeć bardziej szczegółowo i widzieć różne aspekty czy poziomy zagadnienia. Jeden dla swojej satysfakcji pomoże innemu, a drugi dla swojej satysfakcji innego zarżnie i okradnie. Ja tam widzę różnicę.
Trudno nie zauważyć.
Dla mnie istotą/kwestią pierwszorzędną jest sam egoizm wynikający ze zniewolenia człowieka przez geny a wtórną subiektywna ocena efektu tegoż.
Nie każdy potrafi przyznać, że powodują nim egoistyczne pobudki. Nie wie? Nie dopuszcza takiej myśli, gdyż "egoista" zakodowało się w świadomości pejoratywnie?


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
Paolo Monstro (6146 punktów)
Nie byłbym takim pesymistą.
Bardzo często historia pokazywała, że wyzyskiwany i poniżony, sam będzie wyzyskiwał i poniżał innych. Do tego wiele ofiar opiera się zmianom - jak żona alkoholika. Pasożytniczy system daje nadzieję, że "sam będę mógł być na szczycie", system, w którym każdy dostaje "wg potrzeb" upada bo nie pasuje do mentalności ludzi - jak pokazały kompetne porażki w implementacji socjalizmu.

Patrząc jednak na trend w tej cywilizacji można być optymistą. To co dziś uważamy za standard (np. równość wobec prawa, choćby ułomna, czy prawa człowieka) w Europie jeszcze 50 lat temu było marzeniem w wielu państwach a 100 lat temu mżonką. 200-250 lat temu takie pomysły jawnie były nazywane "złem" przez pseudo autorytety moralne jak Watykan.

Dziś system (demokracja), który pozwala na zmianę jest uważany za "dobry" i to już jest jakaś nadzieja. Mentalność społeczeństw, którym prano mózgi przez wieki zmienia się powoli i, choć za naszego życia pewnie tego nie ujrzymy, wierzę, że za kolejne 100-200 lat, duży postęp nastąpi.

Być może systemy silnie oparte na pasożytach i wyzysku (np. wiele społeczeństw afrykańskich) w dalszej perspektywie przegrywają z systemami, w których każdy członek wspólnoty myśli też o innych.

Wg mnie dziś jestesmy świadkami kształtowania się równowagi sił pomiędzy "dozorcami niewolników" ("niech maksymalnie wiele osób pracuje na mnie") a społecznościami ("każdy kontrybuuje do wspólnoty"). Być może pewnego dnia ludzie zrozumieją, że za każdym razem gdy kupują "chiński" telewizor, czy telefon, który pragną zmieniać jak najczęściej, tylko dlatego, ze "dozorcy niewolników" im mówią, że to jest "dobre", lub projektują urządzenie tak by się zepsuło, wzmacniają "dozorców niewolników" i w dłuższej perspektywie podcinają gałąź, na której siedzą. Nauka wykształci się na błędach i porażkach i pewnie silnych tąpnięciach. Być może dotrzemy do momentu, w którym celem rozwoju nie będzie wzrost gospodarczy a zaspokojenie potrzeb wszystkich ludzi?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Homo sapiens to instynktownie zwierzę nieswiadome imperatywow jakie operuja w jego umysle. Egoizm, bezwzglednosc, altruizm - cala moralnosc, wszystkie spoleczne emocje sa genetycznie uwarunkowanane.

Czlowiek ewoluuje
Ewolucja pokazuje, ze zwierzęta współpracujące maja wieksze szanse przetrwania od zwierząt wyłącznie rywalizujacych. Czlowiek zdominowal zycie na ziemii dzięki wspolpracy.

Moja wrodzona moralnosc jest altruistyczna. Chce współpracować i nie chcę rywalizowac. Niestety obecnie w społeczeństwie dominują osobniki egoistyczne o duzej sklonnosci do rywalizacji. Jednostki egoistyczne gotowe sa pozorowac współpracę wykorzystujac skloennosc jednostek altruistycznych do podporzadkowywania sie do wyzysku tych ludzi.

Ludzie o cechach altruistycznych musza bronic się przed rywalizujacymi, bezwzglednymi egoistami bo w przeciwnym razie ci wyrzadza im krzywdę.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Ludzie o cechach altruistycznych musza bronic się przed rywalizujacymi, bezwzglednymi egoistami bo w przeciwnym razie ci wyrzadza im krzywdę.
Nie wiadomo (przynajmniej ja nie wiem) jakie rozwiązanie jest skuteczne bo system jest bardzo skomplikowany i trudno przewidzieć do czego wiodą choćby najszczytniejsze pomysły. Historia cywilizacji to ciągłe eksperymentowanie.
Jeśli rozważysz system, jako składający się z 2 rodzajów ludzi: altruistów i egoistów to zauważysz, że egoiści odnoszą tym większy sukces im większa jest liczba altruistów.
Egoistom więc zależy by cała reszta była altruistami. Paradoksalnie promując altruizm możesz działać na korzyść egoizmu. Trudno też ocenić czy egozim sprzyja pasożytowaniu - nie liczą się wszak intencje ale czyny - czy społeczeństwo złożone z samych altruistów, którym nie chce się wiele zrobić i dzielą się "niczym" odniesie sukces?
09-11-2014 15:21 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Zauwaz ze postulowane przeze mnie zmiany opierają wszelkie istniejace cywilne stosunki spoleczne na wlasnosci prywatnej i pieniadzu - na kapitale. Twierdze, ze rozklad kapitalu to w rzeczywistosci hierarchia spoleczna homo sapiens ta sama jaka obserwuje sie w stadach innych gatunkow.

Dopuszczam wiec istnienie hierarchii spolecznej, dopuszczam zatem dominacje, nadrzednosc, podporządkowanie, roznice spoleczne - dopuszczam zatem rywalizację.

Nie chce zabic rywalizacji a jedynie utemperowac jej skutki.
Niech sobie zadni wladzy i wyroznienia ludzie walcza o ta wladze jesli juz musza ale ta wladza musi byc zawsze wzglednie slaba i wzglednie rozproszona aby jej skutki mogly obejmowac wylacznie wspolprace a nie wyzysk.

Demokracja bezposrednia -trwale rozproszony kapital, ktory mozna skoncetrowac wylacznie do granic okreslonych przez cale spoleczenstwo w demokracji bezposredniej - progresywnym podatkiem od wlasnosci oraz limitem oszczędności w pieniądzu. Istnienie dlugu wykluczam.

Metoda prob i błędów. Wzrostem i obnizaniem podatku od wlasnosci i limitow oszczednosci mozna dojsc do tego, jaka koncentracja kapitalu a co za tym idzie jaka struktura hierarchii spolecznej daje najwyzszy poziom zaspokojenia całego społeczeństwa. Zapewne istnieje optimum, ktore nalezy odnalezc.

Stopien dopuszczalnej koncentracji kapitału musi jednak znalezc sie pod kontrola calego społeczeństwa i byc określany z poziomu demokracji bezposredniej.
W tej chwili koncentracja kapitału jest poza wszelką kontrolą - wolna amerykanka, ktora prowadzi do poteznych roznic społecznych, napięć i myślę ze w rezultacie nawet do wojny.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365