Racjonalista - Strona głównaDo treści
Homoseksualizm, czy to choroba ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
22-11-2014 11:32Apolloniusz (37 punktów)Homoseksualizm, czy to choroba ?
Ocena -1 na 3
Aby jakikolwiek gatunek mógł się rozwijać, niezbędna jest prokreacja, łączenie się w pary osobników przeciwnej płci i dawanie płodnego potomstwa. Jednym z najsilniejszych i najprzyjemniejszych uczuć jakie możemy przeżyć to orgazm, który towarzyszy aktowi seksualnemu, jako "nagroda" i "bodziec pobudzający" do kolejnych kopulacji (niekoniecznie z osobnikiem przeciwnej płci)
Naszym jedynym celem życiowym jest rozmnażanie ( w dużym uproszczeniu, z punktu widzenia biologii). Z tego powodu naturalnym jest, że interesujemy się osobnikami innej płci. W związku z tym, że choroba to odstępstwo od stanu zdrowia (również psychicznego) to czy homoseksualizm nie powinien być zakwalifikowany jako choroba ?

Nie chodzi mi o stosunek społeczeństwa oraz prawa gejów i lesbijek, tylko o sam fakt klasyfikacji homoseksualizmu. Wg mojego toku myślenia osoby biseksualne są w zasadzie zdrowe, w gruncie rzeczy chodzi mi o brak zainteresowania płcią przeciwna.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Fizyk (17637 punktów)
> Naszym jedynym celem życiowym jest rozmnażanie (w dużym uproszczeniu, z punktu widzenia biologii).

Z punktu widzenia biologii, to nie jest to nasz cel lecz naszych genów. My mamy również szereg innych celów.

> Z tego powodu naturalnym jest, że interesujemy się osobnikami innej płci.

Nie tylko, np. altruizm (mający podłoże genetyczne), nie jest płciowy.

> ... czy homoseksualizm nie powinien być zakwalifikowany jako choroba?

Nie powinien.
Pazel (699 punktów)
Homoseksualistów w społeczeństwie występuje maksymalnie do 5%. Warto również zauważyć, że praktycznie do XX wieku homoseksualiści wiedli bardziej biseksualny styl życia. Nawet obecnie niektórzy homoseksualiści wiążą się z kobietami i płodzą dzieci. (Taki samo lesbijki z mężczyznami).

Homoseksualizm występował od zawsze u ludzi, a także innych gatunków zwierząt. A jeśli występował od zawsze, w niewielkich ilościach, (kilka procent), a sami homoseksualiści mieli i mają potomstwo, to nie ma podstaw uznawać tę orientację ani za chorobę, ani za zagrożenie demograficzne.
Apolloniusz (37 punktów)
> Nawet obecnie niektórzy homoseksualiści wiążą się z kobietami i płodzą dzieci. (Taki samo lesbijki z mężczyznami).

Nie chodzi mi o aspekt społeczny. Sam fakt zainteresowań tą samą płcią.

>Homoseksualizm występował od zawsze u ludzi, a także innych gatunków zwierząt. A jeśli występował od zawsze, w niewielkich ilościach, (kilka procent), a sami homoseksualiści mieli i mają potomstwo, to nie ma podstaw uznawać tę orientację ani za chorobę, ani za zagrożenie demograficzne.

Nadciśnienie też występowało od zawsze, również u kotów czy psów, a mimo to uznaje się za chorobę - czynnik czasu oraz to czy inne zwierzęta też mają takie zaburzenia nie gra roli.

ślusarski (750 punktów)
>Aby jakikolwiek gatunek mógł się rozwijać, niezbędna jest prokreacja.
Homoseksualizm większość uznaje za chorobę, lub występek przeciwko gatunkowi. Ale w kategoriach społecznych w cale tak nie musi być. Homoseksualizm jest elementem wiążącym ludzi o tym samy pociągu płciowym. Ewolucjoniści tłumaczą genezę homoseksualizmu mężczyzn, jako przystosowanie w dalekich wyprawach myśliwskich, kiedy przy ognisku należało sobie jakoś uprzyjemnić trudy dnia. Dlatego niewielu zdaje sobie sprawę, że w każdym z nas jest trochę homoseksualisty, których odróżnia jedynie udział procentowy homo w hetero.
Gdyby homoseksualizm był szkodliwy, natura mogła odbyt umieścić w ustach i nie byłoby sprawy! jednak w przypadku robienia loda problem znów powraca.
22-11-2014 12:42 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Homoseksualizm większość uznaje za chorobę, lub występek przeciwko gatunkowi.
O jakiej większości piszesz?

>Gdyby homoseksualizm był szkodliwy, natura mogła odbyt umieścić w ustach i nie byłoby sprawy! jednak w przypadku robienia loda problem znów powraca.
Że co???
22-11-2014 12:48 
 Ocena-1 na 1
ślusarski (750 punktów)
>O jakiej większości piszesz?
Większość ludzi w naszym społeczeństwie jest niechętna homoseksualizmowi (mogę wyszukać statystyki), lub wręcz są homofobami.

>Że co???
Nie wiesz co to robić loda? poszukaj w necie.
22-11-2014 13:25 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>>Że co???
>Nie wiesz co to robić loda? poszukaj w necie.
   Przyłączam się do pytania kulki. Też nie rozumiem o co chodzi z tym odbytem w ustach żeby nie było sprawy....


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
22-11-2014 14:16 
 Ocena 5 na 5
baszarteg (2319 punktów)
> Też nie rozumiem o co chodzi z tym odbytem w ustach żeby nie było sprawy....

Tekst ten chyba koresponduje z popularnym wśród aktywistów religijnych i wszelakich ruchów walczących z wypaczeniami w życiu seksualnym hasem -"Du*a jest od s****a" które nawiasem mówiąc poczyniło ponoć wielkie szkody psychiczne wśród producentów wszelkiej gamy środków podawanych w formie czopków ,lekarzy oraz ich pacjentów .)

Znane są przypadki ludzi głęboko religijnych z ciężkimi zaburzeniami układu ruchu ,którzy cierpiąc straszliwe katusze powstrzymują się mimo wszystko od tej formy przyjmowania leku gdyż "Nie chcą być uznani za sodomitów " , "chcą być nadal mili swojemu Bogu") bądź też purystycznych "naturalistów " opierających swój światopogląd na kazuistycznym rozróżnieniu pomiędzy inlet a outlet otworów swojego ciała . Do tego dochodzą przypadki odmowy wykonania lewatywy motywowane ...klauzulą sumienia itp itd .
22-11-2014 17:14 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Kryptogeje czyli homofoby, mają dziwaczne fantazje...
22-11-2014 18:02 
 Ocena 4 na 4
baszarteg (2319 punktów)
>Kryptogeje czyli homofoby, mają dziwaczne fantazje...

Cóż ,rozbuchane niezdrowe emocje zapewne czasem służą do maskowania innych afektów z którymi ich posiadacze sobie nie radzą .

Cytat:
...Frazier Glenn Miller szef Ku-Klux-Klanu ,który przyznał że uprawiał seks z czarnoskórym mężczyzną.Ten mężczyzna był ponoć męską prostytutką.Miller mówił ,że na początku chciał go pobić ale potem sytuacja wymknęła się spod kontroli ...


22-11-2014 17:12 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Większość ludzi w naszym społeczeństwie jest niechętna homoseksualizmowi (mogę wyszukać statystyki), lub wręcz są homofobami.
100% homofobów podnieca się gejowską pornografią, o taką statystykę ci chodzi?

>Nie wiesz co to robić loda? poszukaj w necie.
Nie wiem o co chodzi z odbytem w ustach.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Homoseksualizm nie jest chorobą, więc po co ten wątek?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Homoseksualizm nie jest chorobą, więc po co ten wątek?
Aby homoseksualizmowi należny mu status choroby przywrócić?
.
Sygnał (4252 punktów)
Błąd jak zwykle polega na nadawaniu celowości ewolucji. Ewolucja nie jest celowa, rozmnażanie nie jest celem osobnika w kontekście ewolucji, więc brak rozmnażania nie może być chorobą.

Nie ma płaszczyzny, na której można homoseksualizm uznać za chorobę.
22-11-2014 13:17 
 Ocena-4 na 4
Apolloniusz (37 punktów)
>Błąd jak zwykle polega na nadawaniu celowości ewolucji. Ewolucja nie jest celowa, rozmnażanie nie jest celem osobnika w kontekście ewolucji, więc brak rozmnażania nie może być chorobą.
>Nie ma płaszczyzny, na której można homoseksualizm uznać za chorobę.

oczywiście że jest, mają zaburzenia popędu seksualnego (niewłaściwe ukierunkowany ) tak jak w depresji jest zaburzenie afektu i nastroju
22-11-2014 13:23 
 Ocena 2 na 4
Sygnał (4252 punktów)
>oczywiście że jest, mają zaburzenia popędu seksualnego (niewłaściwe ukierunkowany ) tak jak w depresji jest zaburzenie afektu i nastroju

Piszesz to w roku 1940ym? Homoseksualizm o dekad nie jest zaburzeniem psychologicznym ani parafilią.

Poza tym tylko powielasz błąd, który zaznaczyłem w poprzednim poscie.
22-11-2014 13:28 
 Ocena-2 na 2
Apolloniusz (37 punktów)

>Piszesz to w roku 1940ym? Homoseksualizm o dekad nie jest zaburzeniem psychologicznym ani parafilią.

Bingo, homoseksualizm był uznany za chorobę, a potem wykreślony - poprawność polityczna.

Jeśli ktoś nie interesuje się płcią przeciwna w kontekście seksulanym, jest to odejście od naturalnych popędów, stanu zdrowego, czyli chorobą.
22-11-2014 13:34 
 Ocena 5 na 5
Sygnał (4252 punktów)
>Bingo, homoseksualizm był uznany za chorobę, a potem wykreślony - poprawność polityczna.

Nie, obserwacja otoczenia. Zachowania homoseksualne występowały, występują i występować będą u masy gatunków I są kompletnie nieszkodliwe: czy to dla osobnika, czy też całej populacji. Choroby z zasady są szkodliwe. To, że tego nie podzielasz sugeruje tylko, że kompletnie nie masz pojęcia jak działa metoda naukowa.

>Jeśli ktoś nie interesuje się płcią przeciwna w kontekście seksulanym, jest to odejście od naturalnych popędów, stanu zdrowego, czyli chorobą.

Albo uporczywie trzymasz się swojego zdania, albo nie czytasz już dwóch postów, które mówią, że błędnie interpretujesz tak ewolucję, jak celowość, naturalność, zdrowie i chorobę.

Bez odbioru.
22-11-2014 14:11 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Piszesz to w roku 1940ym? Homoseksualizm o dekad nie jest zaburzeniem psychologicznym ani parafilią.
>Bingo, homoseksualizm był uznany za chorobę, a potem wykreślony - poprawność polityczna.
>Jeśli ktoś nie interesuje się płcią przeciwna w kontekście seksulanym, jest to odejście od naturalnych popędów, stanu zdrowego, czyli chorobą.

Do niedawna za epilepsje odpowiadal diabel. Czy unzanie epilepji za chorobe to tez poprawnosc polityczna?
22-11-2014 17:05 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Bingo, homoseksualizm był uznany za chorobę, a potem wykreślony - poprawność polityczna.
W przeciwieństwie do ciebie, kościółkowy oszołomie, to fachowcy z danej dziedziny decydują, a nie proboszczowie. Nie masz wyjścia, musisz się pogodzić z faktem, że Średniowiecze skończyło się raz na zawsze w tej części świata. Jeśli za nim tęsknisz, to wyjedź do Państwa Islamskiego, tylko zważ, że nie wszystkie wyznawane przez ciebie bzdety spodobają się tamtejszym wyznawcom bzdetów.

>Jeśli ktoś nie interesuje się płcią przeciwna w kontekście seksulanym, jest to odejście od naturalnych popędów, stanu zdrowego, czyli chorobą.
Aseksualizm, homoseksualizm występują w naturze, więc o jakim odejściu od natury bredzisz?
22-11-2014 20:43 
 Ocena 10 na 10
Domeru (533 punktów)
>Jeśli ktoś nie interesuje się płcią przeciwna w kontekście seksulanym, jest to odejście od naturalnych popędów, stanu zdrowego, czyli chorobą.

Coś się tak tych księży uczepił?
22-11-2014 13:26 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>oczywiście że jest, mają zaburzenia popędu seksualnego (niewłaściwe ukierunkowany ) tak jak w depresji jest zaburzenie afektu i nastroju
Co to znaczy "niewłaściwie ukierunkowany"?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Apolloniusz (37 punktów)

>Co to znaczy "niewłaściwie ukierunkowany"?

to chyba proste ? Z baby na chłopa ( w przypadku mężczyzn ).
22-11-2014 13:34Nie na temat 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>>Co to znaczy "niewłaściwie ukierunkowany"?
>to chyba proste ? Z baby na chłopa ( w przypadku mężczyzn ).

A jak to nie chłop jeno szlachcic?
Apolloniusz (37 punktów)
>>>Co to znaczy "niewłaściwie ukierunkowany"?
>>to chyba proste ? Z baby na chłopa ( w przypadku mężczyzn ).
>A jak to nie chłop jeno szlachcic?

to wszystko ok
szarley (54911 punktów)
>>>>Co to znaczy "niewłaściwie ukierunkowany"?
>>>to chyba proste ? Z baby na chłopa ( w przypadku mężczyzn ).
>>A jak to nie chłop jeno szlachcic?
>to wszystko ok

uffffffffffffffffffffff
22-11-2014 13:42 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)
>>Co to znaczy "niewłaściwie ukierunkowany"?
>to chyba proste ? Z baby na chłopa ( w przypadku mężczyzn ).
No na pewno nie tak proste jak byś chciał.
Uwzględnij zwłaszcza wypowiedzi Sygnała i uzasadnij ocenę "niewłaściwie"


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
23-11-2014 10:01 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Błąd jak zwykle polega na nadawaniu celowości ewolucji.
W takim razie nie istnieją wady wrodzone, tylko cechy.

>Nie ma płaszczyzny, na której można homoseksualizm uznać za chorobę.
Nie ma więc płaszczyzny, na której cokolwiek można by uznać za chorobę.
.
Sygnał (4252 punktów)
>W takim razie nie istnieją wady wrodzone, tylko cechy.

Wady dotyczą przypadku osobniczego, nie zaś gatunku z punktu widzenia ewolucji.

>Nie ma więc płaszczyzny, na której cokolwiek można by uznać za chorobę.
>.

Patrz: punkt wyżej.
23-11-2014 15:08 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wady dotyczą przypadku osobniczego
Homoseksualizmem dotknięci bywają osobnicy.

Bezpłodnością zresztą także, a bezpłodnych gatunków nie ma.
.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>choroba to odstępstwo od stanu zdrowia (również psychicznego) to czy homoseksualizm nie powinien być
>zakwalifikowany jako choroba ?

Nie rozumiem tego chorego zainteresowania obcymi penisami i odbytami (bo dam sie zalozyc, ze 99% osobnikow, ktorych brzydzi seks pomiedzy dwoma mezczyznami, seks pomiedzy dwoma kobietami podnieca do granic mozliwosci).

TO jest choroba - obsesyjne zainteresowanie obcymi narzadami plciowymi.

Zalozmy, ze homoseksualizm zostaje zakwalifikowany jako choroba. I co dalej? Przeciez taki prosty prawicowiec, ktoremu na zasadzie psa Pawlowa wpojono, ze homo jest zle po prostu zwiariuje. Chuj nagly go strzeli, jak taki homo bedzie mogl sobie za pieniadze prawicowca pojechac na kuracje, wziac masaz czy wykupic droga medycyne "leczaca" homoseksualizm (bo choroby sie leczy a za leczenie w naszym systemie placa wszyscy)

Skoro naszym celem (wedlug Twojej tezy) jest rozmazanie to zawkwalifikujmy (i zabronmy) wszysktiego co szkodzi: alkoholu, soli, opalania sie, samobojstw itd. Wszystkiego po prostu. Zebysmy trwali wiecznie
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Z tego powodu naturalnym jest, że interesujemy się osobnikami innej płci.
> (...) czy homoseksualizm nie powinien być zakwalifikowany jako choroba ?

Co więcej, jako chorobę należałoby też zakwalifikować niedostateczne zainteresowanie seksem w ogóle.
Proponuję zatem, żeby 20-letnie dziewice (płci obojga) były kierowane na przymusową terapię...
22-11-2014 18:57
 Ocena 10 na 10
sawra (286 punktów)

Nie rozumiem tej fiksacji na punkcie homoseksualizmu. Najgorzej jest wtedy, gdy ktos kreci jak zajac wokol jamy, ze on nie ma nic zlego na mysli, ze jemu tylko o dobro nauki chodzi, a i tak za chwile wylazi szydlo z worka, bo "naturalnie" jest gdy chlop z baba. I nie ma takiej sily ktora jest mu w stanie oczy otworzyc, ze szuka dziury w calym, ze problem lezy w nim, a nie w odpowiedzi na dawno rozwiazane zagadnienia. Meczycie, prujecie, dlubiecie... po co? Czemu wsrod tej wielkiej troski o dobro rodzaju ludzkiego, szczegolne miejsce zajmuja homoseksualisci, a nie np. garbaci, chorzy na cukrzyce, brzydcy, otyli i cala masa innych, ktorzy maja duze szanse na przekazanie potomstwu swoich wad i chorob? Homoseksualizm nie wyklucza posiadania potomstwa, nie jest dziedziczny, jest odstepstwem od wiekszosci, ale nie od normy. Czemu ci tak zalezy, zeby byl uznawany za chorobe, skoro nie jest? Fiksacja i tyle.


· Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią.
Brzostowski (7067 punktów)
>W związku z tym, że choroba to odstępstwo od stanu zdrowia (również psychicznego) to czy homoseksualizm nie powinien być zakwalifikowany jako choroba?

Choroba lub nie, to tylko słowa, definicja, nic więcej. Kiedyś był uznawany za chorobę, dziś nie. A przecież nic się nie zmieniło w istocie homoseksualizmu.

Głównym powodem usunięcia homoseksualizmu z listy chorób, był nacisk środowisk naukowych i homoesksualnych ze względu na homofobiczne postawy społeczne. WHO wykreśliło homosesualizm z listy w 1990 roku (nic szczególnego odnośnie istoty homoseksualizmu nie odkryto wcześniej, co zmienia kwalifikację, poza homofobią i rosnącymi ruchami homoseksualnymi).

Pytanie tylko z jakich powodów przedtem homoseksualizm znalazł się na liście?

Z resztą nie ma to kompletnie żadnego znaczenia. Gdydby nie dotyczyło to akurat spraw intymnych, nikt by sobie tym głowy nie zaprzątał: pewnie homoseksualizm dalej byłby na liście chorób i nikt by się tym nie przejmował. Ale że sprawa dotyczy "tego" problemu, który już "raduje pełną gębą" nawet 9-letnie dziecko, to jest "problem".
Homo, bi, hetero, sekusalne zachowania są tak różne, że granice różnych definicji rozmywają się i trudno jest to ocenić. Np gdy ktoś lubi to robic w kapeluszu, a inny w hełmie, a seks analny, oralny, itd... Wszystko to mozna już oceniać jako chorobę albo nie. Dlatego dla własnego zdrowia nie warto szukać tutaj na siłę choroby.

Homoseksualizm jest zachowaniem trochę odmiennym od większości, ale przecież nie ejst związany z nieprawidłowymi zmianami struktury organizmu lub zaburzeniami regulacji funkcji narządów.

Dla mnie osobiście jedyny problem z tym związany dotyczy spraw estetycznych: uważam że wkładanie do odbytu penisa jest po prostu obrzydliwe, to czy jest to odbyt damski czy męski, przy tym poziomie obrzydliwości nie ma już znaczenia.



Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
22-11-2014 20:14 
 Ocena 3 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>uważam że wkładanie do odbytu penisa jest po prostu obrzydliwe, to czy jest to odbyt damski czy męski, przy tym poziomie obrzydliwości nie ma już znaczenia.
Jak rozumiem wkładanie penisa, którym sikasz, do waginy, z której raz w miesiącu leje się krew, już dla ciebie nie jest obrzydliwe?
Przestań teoretyzować, spróbuj analka, zobaczysz jakie to przyjemne, zarówno dla mężczyzny, jak i dla kobiety.

22-11-2014 23:36 
 Ocena 3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>>uważam że wkładanie do odbytu penisa jest po prostu obrzydliwe, to czy jest to odbyt damski czy męski, przy tym poziomie obrzydliwości nie ma już znaczenia.
>Jak rozumiem wkładanie penisa, którym sikasz, do waginy, z której raz w miesiącu leje się krew, już dla ciebie nie jest obrzydliwe?
Oczywiście, że nie, ponieważ mój penis jest wtedy porządnie wymyty, wagina wilgotna i bez krwi.
>Przestań teoretyzować, spróbuj analka, zobaczysz jakie to przyjemne, zarówno dla mężczyzny, jak i dla kobiety.

Niestety analek to jednak wkładanie penisa do odbytu, w którym jednak cały czas są resztki kału. Sorry - to nie moja estetyka. Ale nikomu nie bronię, ani nie oceniam, co kto lubi. Ja mam prawo odczuwać obrzydzenie na samą myśl.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
23-11-2014 00:08 
 Ocena 1 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>do odbytu, w którym jednak cały czas są resztki kału.
Rozumiem, że w twoim umytym penisie nie ma resztek moczu?
Chłopie, dużo bardziej można oczyścić odbyt z kału niż penisa z moczu.

Ale rozumiem twoją fiksację odbytniczą, wszak każdego kryptogeja/homofoba/katola kręci rozmyślanie o odbytach.
Normalny facet z przyjemnością pakuje w doopcię. Możesz tylko żałować, że nie wiesz jak to jest.

23-11-2014 00:32 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Ale rozumiem twoją fiksację odbytniczą, wszak każdego kryptogeja/homofoba/katola kręci rozmyślanie o odbytach.
>Normalny facet z przyjemnością pakuje w doopcię. Możesz tylko żałować, że nie wiesz jak to jest.
Dziękuję za rozmowę, zaczyna się już obrażanie, to wysiadam.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
23-11-2014 16:57 
 Ocena-1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Na co chcesz się obrazić? Na to, że masz fiksację na temat odbytów, szczególnie męskich? Zamiast się obrażać może zastanów się skąd się ta fiksacja u ciebie bierze.
23-11-2014 17:36 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Na co chcesz się obrazić? Na to, że masz fiksację na temat odbytów, szczególnie męskich? Zamiast się obrażać może zastanów się skąd się ta fiksacja u ciebie bierze.

Nie mam żadnej fiksacji, po prostu uważam, że wkładanie penisa do odbytu jest obrzydliwe. Tylko tyle. Problem ten mnie nie zajmuje.

Ty na podstawie mojej opinii nazywasz mnie pośrednio: kryptogejem, homofobem, katolem i nienormalnym facetem. To o czym tu gadać...

Nie obrażam się, napisałem że "zaczyna się obrażanie", a ja nie mam zamiaru dalej brnąć w taką dyskusję, z której i tak całe "G" będzie.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Oczywiście, że nie, ponieważ mój penis jest wtedy porządnie wymyty, wagina wilgotna i bez krwi.

Jest taki żart, że prawdziwy rycerz nie boi się zbrukać miecza krwią. Zdziwiłbyś się na pewno, że są pary, które współżyją podczas menstruacji.

>Niestety analek to jednak wkładanie penisa do odbytu, w którym jednak cały czas są resztki kału. Sorry - to nie moja estetyka. Ale nikomu nie bronię, ani nie oceniam, co kto lubi. Ja mam prawo odczuwać obrzydzenie na samą myśl.

Jeśli Ty albo Twoja partnerka macie w tamtym miejscu resztki kału na porządku dziennym to znaczy, że powinniście się zgłosić do lekarza, bo u zdrowego człowieka tak to nie powinno działać. Co innego krótko przed albo po defekacji.

Ogólnie seks analny jest popularny wśród par heteroseksualnych:

Cytat:
In 1992, a study conducted by the U.S. Centers for Disease Control and Prevention (CDC) found that 26% of men 18 to 59 and 20% of women 18 to 59 had engaged in heterosexual anal sex; a similar 2005 survey (also conducted by the U.S. Centers for Disease Control and Prevention) found a rising incidence of anal sex relations in the American heterosexual population. The survey showed that 40% of men and 35% of women between 25 and 44 had engaged in heterosexual anal sex.[59] In terms of overall numbers of survey respondents, seven times as many women as gay men said that they engaged in anal intercourse, with this figure reflecting the larger heterosexual population size.[60]

1

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
23-11-2014 13:57 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Jest taki żart, że prawdziwy rycerz nie boi się zbrukać miecza krwią. Zdziwiłbyś się na pewno, że są pary, które współżyją podczas menstruacji.
Nie dziwię się, są tacy, wiem. Bądź zatem prawdziwym rycerzem, a kobieta niech będzie prawdziwą damą.

>Jeśli Ty albo Twoja partnerka macie w tamtym miejscu resztki kału na porządku dziennym to znaczy, że powinniście się zgłosić do lekarza, bo u zdrowego człowieka tak to nie powinno działać. Co innego krótko przed albo po defekacji.
Skoro krótko po defekacji jest tam kał (resztki), to co się z nimi dzieje jak już minęło "krótko"?

Arystyp, proszę Cię przestań. Najlepiej zrób eksperyment: umyj się "tam" porządnie, jak najlepiej, poczekaj 3 godziny, wsadź tam sobie palec i powąchaj. Jak myślisz poczujesz zapach kału, czy nie?

>Ogólnie seks analny jest popularny wśród par heteroseksualnych...
A czy ja komuś bronię? Ja odczuwam obrzydzenie, wolno mi.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Domeru (533 punktów)
>Jeśli Ty albo Twoja partnerka macie w tamtym miejscu resztki kału na porządku dziennym to znaczy, że powinniście się zgłosić do lekarza, bo u zdrowego człowieka tak to nie powinno działać.

A możesz podać jakieś źródło tych informacji? Bo na przykład z tego:
www.pfm.pl(*)o/hemoroidy---abc-wiedzy-/1005
Cytat:
Badania dotyczące wyżej położonych odcinków odbytnicy muszą się odbywać w warunkach całkowicie opróżnionej odbytnicy, która nie powinna zawierać resztek kału. W tym celu wykonywana jest lewatywa dla oczyszczenia odbytnicy.


..wynika, że gdyby to była prawda to lewatywa nie byłaby potrzebna.
22-11-2014 22:36 
 Ocena 5 na 7
sawra (286 punktów)

>Dla mnie osobiście jedyny problem z tym związany dotyczy spraw estetycznych: uważam że wkładanie do odbytu penisa jest po prostu obrzydliwe, to czy jest to odbyt damski czy męski, przy tym poziomie obrzydliwości nie ma już znaczenia.<

No widzisz, a dla mnie niezrownanie bardziej obrzydliwym jest pocalunek tzw. francuski. Wylizywanie otworu gebowego drugiego osobnika, z cala organoleptyczna i medyczna wiedza, jak to czasem w tej gebie jest, powinno skutecznie odstraszac, a nie odstrasza. Dzieje sie tak zapewne dlatego, ze do tej konkretnej czynnosci milosnej, nie doczepil sie jeszcze zaden zboczeniec, rozmilowany w obrzydzaniu ludziom seksu, i rozpuszczajacy plotki jakoby ow byl obrzydliwy.

&#183; Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią.
22-11-2014 23:50 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>No widzisz, a dla mnie niezrownanie bardziej obrzydliwym jest pocalunek tzw. francuski. Wylizywanie otworu gebowego drugiego osobnika, z cala organoleptyczna i medyczna wiedza, jak to czasem w tej gebie jest, powinno skutecznie odstraszac, a nie odstrasza. Dzieje sie tak zapewne dlatego, ze do tej konkretnej czynnosci milosnej, nie doczepil sie jeszcze zaden zboczeniec, rozmilowany w obrzydzaniu ludziom seksu, i rozpuszczajacy plotki jakoby ow byl obrzydliwy.

Każdy ma prawo do swoich ocen i odczuć. Wg mnie pocałunek francuski pod względem "biologicznym" nie różni się znacznie od normalnego pocałunku: i tu i tu dochodzi do wymiany śliny. Dla mnie akurat pocałunek z kobietą potęguje uczucie bliskości, a pieszczenie twarzy kobiety, dotykanie jej ust lub języka uważam za coś co dodatkowo wzmacnia więź i uczucie do drugiej osoby.

Ale skoro dla Ciebie pocałunek francuski jest bardziej obrzydliwy niż seks analny, to przyjmuje Twoje wynurzenie, cóż począć, ludzie są różni.

Jak zapewne dostrzegłeś ja nie nazywam seksu analnego zboczeniem, Ty w sposób nieuprawniony oceniasz mnie iż jestem jakoby zboczeńcem, który obrzydza ludziom seks. Tak nie robię. Dzielę się jedynie swoją opinią i wyraźnie piszę, że wg mnie jest to obrzydliwe.

Każdy ma swoją granicę obrzydzenia. Ja np znam takich którzy z lubością uprawiają rimming, co jest jeszcze bardziej obrzydliwe. Ty zapewne też masz jakąś swoją granicę obrzydzenia, powinieneś więc rozumieć drugiego człowieka, który ma tę granicę gdzie indziej.

Ale nikomu nie bronię, ani nie oceniam ludzi, co kto lubi. Ja mam prawo odczuwać obrzydzenie na samą myśl.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Naszym jedynym celem życiowym jest rozmnażanie ( w dużym uproszczeniu, z punktu widzenia biologii).
Waszym może. Bardzo więc ubogie musi być takie życie, nie dziwi mnie więc nadmierne zainteresowanie orientacją innych.
>Z tego powodu naturalnym jest, że interesujemy się osobnikami innej płci.
Naturalnym jest też interesowanie się osobnikami tej samej płci.
>W związku z tym, że
>choroba to odstępstwo od stanu zdrowia (również psychicznego) to czy homoseksualizm nie powinien być
>zakwalifikowany jako choroba ?
Nie. To tylko mokry sen homofobów, oszołomów i wszelkiej swołoczy nienawidzącej inności, która to swołocz chciałaby "leczyć" ludzi nie przystających do jej zaściankowych standardów.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365