 |
Do Rzeczy: Papież Franciszek przynosi zamęt Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-11-2014 01:19 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Do Rzeczy: Papież Franciszek przynosi zamęt | Franciszek jest papieżem, który dewaluuje tradycyjną retorykę religijną, przenosząc punkt ciężkości z krucjaty obyczajowej na krucjatę ekonomiczną (walka z wielkim kapitałem w interesie wykluczonych) i szerzej rozumiane kwestie socjalne. Burzy tym samym uporządkowane linie podziałów. Dlatego właśnie jako papież jest niewygodny dla ortodoksji z różnych stron barykad światopoglądowych. Kiedy Jan Paweł II mówił o prawach człowieka - myślał o sprawach obyczajowych. Kiedy Franciszek mówi o prawach człowieka - ma na myśli przede wszystkim kwestie socjalne. Pontyfikat Franciszka to zarazem rezygnacja ze sprowadzania wiary to teologii i uczynienie głównym punktem nauczania - katolicką naukę społeczną (solidaryzm, subsydiarność itd.). Kiedy dziś Franciszek wystąpił z tego rodzaju przekazem na forum Parlamentu Europejskiego, mówiąc o "zdolności wspólnego działania i pokonywania podziałów", tygodnik Do Rzeczy publikuje krytykę papieża z punktu widzenia tych pryncypiów, które obowiązywały pod Janem Pawłem II i Benedyktem XVI. tygodnik.d(*)Franciszek-przynosi-zamet.html Co Franciszek mówił w Parlamencie? "Z wielu stron odnosi się ogólne wrażenie zmęczenia i starzenia się Europy - babci, już bezpłodnej i nietętniącej życiem. Wielkie ideały, które inspirowały Europę straciły siłę przyciągania na rzecz biurokratycznych mechanizmów technicznych swoich instytucji. Potrzeba Europy uczestniczącej, niosącej naukę, sztukę. Jak możemy mówić o godności, kiedy nie ma wiary? Kiedy człowiek staje się przedmiotem dyskryminacji? Kiedy pozbawia się go pożywienia, minimum niezbędnego do życia i zatrudnienia? Człowiek posiada niezbywalne prawa, których nie można go pozbawić w imię interesów ekonomicznych. Jedną z chorób Europy jest samotność. Osoby pozbawione są więzi. Szczególnie widać to u ludzi starszych, pozostawionych często samych sobie i młodych, pozbawionych szans na przyszłość. Widać to u ludzi ubogich, widać w oczach imigrantów, którzy przybyli tu w poszukiwaniu lepszej przyszłości. Kryzys gospodarczy jeszcze tę samotność pogłębia, prowadząc do dramatycznych konsekwencji" fakty.inte(*)-problemach-europy,nId,1563936 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Jan Paweł II - Franciszek wystąpienie w polskim sejmie - wystąpienie w Parlamenice Europejskim.
KK w Polsce olewa wszelkie wypowiedzi/zalecenia papieża Franciszka dotyczące zmian w koncepcji działania od czasów JPII. Pro kościelne media w Polsce atakują papieża Franciszka, bo myśli inaczej niż JPII.
Polskie władze państwowe/samorządowe wydają ciężką kasę na zakup wazeliny, której wymaga w miarę bezbolesne włażenie w doopy hierarchów KK.
Papież Franciszek nie jest w stanie (nie chce) niczego zmienić w sprawie uzależnienia polskich władz wobec polskiego KK. I tyle, czyli goowno, z tego wszystkiego wynika dla Polaków.
|
|
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
A jak Franciszek mówi, że trzeba, to mówi! No to se pogadał. I tyle z tego wynika... 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
9 na 9 | Scorp (5381 punktów) | >Franciszek jest papieżem, który dewaluuje tradycyjną retorykę religijną,
Papież Franciszek walczy o interesy swojego imperium, jak to robił przed nim JP2 i wszyscy poprzednicy. Dewaluuje tradycyjną retorykę? - gruba przesada.
>Co Franciszek mówił w Parlamencie?
Papież Franciszek przyjechał i nawrzucał gospodarzom. Przywódcy religijni przyznają sobie prawo robienia wymówek państwom, społecznościom i w ogóle wszystkim.
>"wrażenie zmęczenia i starzenia się Europy - babci, już bezpłodnej i nietętniącej życiem. Wielkie ideały, które inspirowały Europę straciły siłę przyciągania na rzecz biurokratycznych mechanizmów technicznych swoich instytucji. >Potrzeba Europy uczestniczącej, niosącej naukę, sztukę.
Niech sobie Franciszek wystąpi w Watykanie i ogłosi: "Potrzeba Watykanu niosącego naukę, postęp, tolerancję a nie biurokrację i bezpłodność księży. Niech Watykan tętni życiem!"
>Jedną z chorób Europy jest samotność. Osoby pozbawione są więzi. Szczególnie widać to u ludzi starszych, pozostawionych często samych sobie i młodych, pozbawionych szans na przyszłość.
Dalej Franciszek: "Jedną z chorób Watykanu jest samotność i alienacja. Mafijne więzi struktur religijnych, dobrobyt biskupów i kardynałów nie zastąpią im ludzkiej miłości, rodziny, potomstwa". Długo by można...
Z całym szacunkiem: od... się Franciszku! -
|
|
2 na 2 logout (171 punktów) (zablokowany) | Pustosłowie. Takie ogólniki można usłyszeć na dowolnym wiecu wyborczym. W domyśle lekarstwem na bolączki współczesnej europy (pewnie i świata) jest kościół i jego metody na krzewienie dobrych obyczajów. Franko krytykant. A "Od rzeczy" jak zawsze pierdzi z tej swojej tuby propagandowej na zamówienie Polskich hierarchów kościelnych. Papież może coś zrobić z Polskim kościołem tylko wtedy jak będą zagrażać jego interesom. Póki co w mojej ocenie kk w Polsce bardzo dobrze wywiązuje się ze swoich targetów a siła z jaką oddziałuję na Polską rzeczywistość tylko to potwierdza. Nie wierze w szczerość tego pontyfikatu. Traktuję go jako papieża skrojonego idealnie na te czasu z punktu widzenia interesów kościoła.
|
|
| ślusarski (750 punktów) | >Franciszek jest papieżem, który dewaluuje tradycyjną retorykę religijną... Franciszek mógłby taka gadkę puścić w Episkopacie Polski. Tylko czy by go tam wpuszczono?
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Franciszek mógłby taka gadkę puścić w Episkopacie Polski. Tylko czy by go tam wpuszczono? Wpuścić by wpuścili, nawet wysłuchali, a po wizytacji robiliby swoje, tak jak to robią teraz. Nawet gdyby Franciszek dał im rozkazy na piśmie, to i tak by się odwoływali albo po prostu udawali, że niczego nie dostali.
|
|
|  | | ślusarski (750 punktów) | > Wpuścić by wpuścili, nawet wysłuchali, a po wizytacji robiliby swoje, tak jak to robią teraz. Nawet gdyby Franciszek dał im rozkazy na piśmie, to i tak by się >odwoływali albo po prostu udawali, że niczego nie dostali.W razie nieposłuszeństwa Franciszek mógłby wysłać gwardię szwajcarską na Episkopat.
|
|
| | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
O o. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | |  | | ślusarski (750 punktów) | > >W razie nieposłuszeństwa Franciszek mógłby wysłać gwardię szwajcarską na Episkopat. > Episkopat może spać spokojnie. Gwardia szwajcarska ma bronić papieża a nie robić wypady na obce państwa.  > I słusznie, bo Franciszek jescze mógłby zostać pobity i na tronie papieskim zasiadłby zwycięzca [wpisać kandydata] polski. Biedna UE by się musiała przekształcić w katolobad.
|
|
5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | Papież Franciszek dużo mówi, jednak wcale się nie śpieszy z wprowadzaniem swoich słów w życie. Niedawno krytykował fakt istnienia cenników za sakramenty. Czy zakazał podawania cen za sakramenty? Nie przypominam sobie.
No i to ciągłe mówienie o konieczności sprawiedliwego podziału pieniędzy, o tym że bogaci powinni pomóc biednym... to popularne, stare i dość ironiczne. Najłatwiej rozporządzać cudzym majątkiem, bo jakoś nie widzę, żeby Krk w porywie Franciszkowej dobroci chociaż troszeczkę uszczuplił swój majątek na rzecz biednych.
To zabawne, jak facet który chce propagować skromność i "sprawiedliwą dystrybucję dóbr", facet który sam nosi dość przeciętne buty i generalnie ubiera się skromnie (jak na papieża), głosi te kazania ze złotego tronu i z pozycji szefa jednej z najbogatszych organizacji na świecie. Zalatuje hipokryzją.
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>To zabawne, jak facet który chce propagować skromność i "sprawiedliwą dystrybucję dóbr", facet który sam nosi dość przeciętne buty i generalnie ubiera się skromnie (jak na papieża), głosi te kazania ze złotego tronu i z pozycji szefa jednej z najbogatszych organizacji na świecie. Zalatuje hipokryzją. > Ech... przesada. Jeszcze nie widziałem ani jednego pomnika Franciszka. Nie można o nim tak źle mówić. Co bóg na to?
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > Ech... przesada. Jeszcze nie widziałem ani jednego pomnika Franciszka. Nie można o nim tak źle mówić. Co bóg na to?Słowo klucz to "jeszcze"
|
|
5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | >Franciszek jest papieżem, który dewaluuje tradycyjną retorykę religijną, przenosząc punkt ciężkości z krucjaty obyczajowej na krucjatę ekonomiczną (walka z wielkim kapitałem w interesie wykluczonych) Pięknymi frazesami jeszcze nikt żadnej walki nie wygrał. Kościół Katolicki to jeden z największych posiadaczy gruntów i nieruchomości na tej planecie (bardzo możliwe, że największy), więc może na początek rozda to wszystko biednym, albo inaczej spożytkuje swój majątek co by ludzie coś z tego mieli? Albo gdzie to robi, niech przestanie żerować na pieniądzach podatników. Polepszanie świata najlepiej zacząć od siebie, inaczej to czcze gadanie.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Z wielu stron odnosi się ogólne wrażenie zmęczenia i starzenia się Europy - babci, już bezpłodnej i nietętniącej życiem.
To, zdaje się, aluzja do płodnego islamu... No cóż, libido chrześcijańskiej Europy gaśnie. Kiedyś żądza była grzechem, teraz zaczyna jej brakować.
>Jak możemy mówić o godności, kiedy nie ma wiary?
Kiedyś, podobno, była wiara, ale z godnością różnie bywało. To nie kościół zwrócił uwagę na nędzę kapitalistycznego społeczeństwa. Zgoda, wyzwaniem jest godność - szerzej - człowiek, ale bez religii i bez boga. Bóg i kościół zrobili już swoje. Na co Franciszek liczy? Na ewangelizację demograficznego przyrostu, który zdolny byłby oprzeć się islamowi? Siłą Europy była i jest nauka. I to ona, nie religia, przyciągała i przyciąga innych. I to nauka, jeśli cokolwiek, zbawi Europę - nie bóg.
"Rośćcie i mnóżcie się, i napełniajcie ziemię, a czyńcie ją sobie poddaną..."
Bóg nie mówił o Europie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Burnham (1149 punktów) | >>Z wielu stron odnosi się ogólne wrażenie zmęczenia i starzenia się Europy - babci, już bezpłodnej i nietętniącej życiem. >To, zdaje się, aluzja do płodnego islamu... No cóż, libido chrześcijańskiej Europy gaśnie. Kiedyś żądza była grzechem, teraz zaczyna jej brakować.
A i to jest bardzo ciekawe bo przecież seksem epatuje się na zachodzie wszędzie - nie tylko na ulicach, ale i nawet w szkołach. I co ? No i nic. Znaczy się libido jest, ale nic produktywnego z tego nie wynika. Libido idzie w zabawę, konsumpcję znaczy się, a nie jest traktowane (tak jak dawniej) jako pewna inwestycja na przyszłość (przedłużenie własnego rodu, dzieci jako zabezpieczenie na starość, itd.). Społeczeństwa zachodu dzisiaj nie inwestują, a konsumują. A co jest jeszcze ciekawsze pomimo spadku urodzeń i rosnącej ilości rozwodów jest coraz więcej samotnych matek. I jak cokolwiek z tego zrozumieć ? Wielka Brytania już ma tak poważny problem z socjalem dla samotnych matek, że boją się cokolwiek w tej sprawie robić bo to przecież wyborcy są (których coraz więcej), no a głos wyborcy kosztuje. Podobnie rzecz się ma z ostrożnością w wypowiedziach polityków na temat Islamu w Europie (bo też przecież wyborcy są). Politycy w Europie boją się wszystkiego i wszystkich (samotnych matek, islamistów, związków zawodowych) i rzeczywiście przypominają stojących nad grobem emerytów, którzy wolą nie widzieć problemów i wszystko zamiatać pod dywan. Porąbane to wszystko.
>>Jak możemy mówić o godności, kiedy nie ma wiary? >To nie kościół zwrócił uwagę na nędzę kapitalistycznego społeczeństwa. Siłą Europy była i jest nauka. I to ona, nie religia, przyciągała i przyciąga innych. I to nauka, jeśli cokolwiek, zbawi Europę - nie bóg.
Kapitalistycznego społeczeństwa już nie ma od dawna. Teraz po latach inwestycji - czyli mnożenia kapitału - społeczeństwa w dużej mierze nastawiły się na konsumpcję czyli "wielkie żarcie" na koszt przyszłych pokoleń. Keynes podsunął ten pomysł politykom i to funkcjonuje do dzisiaj. Politycy dzięki temu mogą obiecać gruszki na wierzbie bo wrzucą koszta w kredyt, którego spłatą będzie się martwić kolejna partia rządząca. Każdy z nas jest zadłużony, choćby emeryturami. Gdzie tutaj kapitalizm ? Rynek powiedział sprawdzam i po konsultacji z Matematyką przysłali komornika.
Max Weber kiedyś zastanawiał się nad tym dlaczego kapitalizm pojawił się właśnie w Europie, a nigdzie indziej na świecie i doszedł do wniosku, że religia miała na to swój wpływ i tak też analizował świat pisząc o kulturze gospodarczej. Naleciałości religijnych jest tak wiele, że przykładowo nie wiadomo w jakim stopniu najdawniejsza literatura w krajach europejskich była chrześcijańska, a na ile wpływ na to mieli mnisi, którzy jako nieliczni wówczas posiadali wiedzę by być w stanie przechowywać i kopiować najdawniejsze teksty. Przykładowo taki staroangielski Beowulf ma bardzo wiele elementów pogańskich i chrześcijańskich mimo, że pochodzi z tradycji ustnie przekazywanej przez pogan. Podobnie jest i z kulturą gospodarczą, nauką i technologią. Analizowanie tego bez zapytania o religię byłoby fałszem.
Przykładowo religia niejednokrotnie w czasach kolonialnych była motywem i motorem napędzania polityki imperialnej i to z różnych względów. Ucieczki przed prześladowaniami religijnymi spowodowały, że prześladowani widzieli sens by osiedlać dzisiejsze USA, Kanadą czy Australię tworząc świat wedle własnego uznania. A co by było, gdyby ktoś ich nie wypędził z Anglii z powodu innego wyzwania ? Dlaczego Chińczycy i Hindusi nie byli kolonizatorami, a właśnie Europejczycy ? Dlaczego ? Tak samo jest z postępem technologicznym, który właśnie w Europie zaczął tworzyć świat na technologii oparty i ponownie skolonizował resztę świata.
Mnie to przypomina odmianę ewngelizacjii - nawracania innowierców na właściwy obraz świata. Inne religie tego w historii nie pokazały. Islam zamiast "ewangelizacji" czy kolonizacji miał i nadal ma wpisany mord na innowiercach. Buddyzm skupia się na sobie nie przejmując się resztą świata i podobnie jest z Hinduizmem. Konfucjanizm, który jest bardzo pragmatyczną religią, raczej jest skierowany wobec cesarza Chin czy dworu którejś z dynastii (przykładowo zapewne dlatego Rosja się obawia Chin, no ale Chińczycy pomimo dominacji gospodarczej i ludnościowej nad Rosją ich nie kolonizują, ale się łagodnie i pokojowo osiedlają na Syberii). Dlaczego żadne inne społeczeństwo poza chrześcijańskim nie kolonizowało świata ?
No może jednak warto o tę religię się zapytać ?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|