Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pomysł na zorganizowanie szybkich i przejrzystych wyborów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
25-11-2014 13:16Przemek Gralewski (56 punktów)Pomysł na zorganizowanie szybkich i przejrzystych wyborów
Ocena 2 na 2
Chciałbym wam przedstawić...
Prosty sposób na zorganizowanie szybkich i przejrzystych wyborów

System ten opiera się na głosowaniu elektronicznym (ale nie internetowym) zamiast głosowania papierowego.
Niezmienne zostawało by wszystko do naszego podpisu obecności na głosowaniu.
Po czynności tej obywatel byłby kierowany do kabiny w której oddawał by swój głos.
W kabinie znajdował by się monitor dotykowy wyświetlający mniej więcej taki obraz:

I kolejno...

Aby wymusić głosowanie na wszystkie listy można by do czerwonego pola na ostatnim zdjęciu dodać komunikat typu: "Uwaga! Aby twój głos był ważny musisz zagłosować jeszcze na senatorów, prezydenta, sejmiki, rady itp".
Sądzę że powinno się umożliwić ludziom oddanie pustego głosu jeśli nie wiedzą na kogo zagłosować (niektórzy przychodzą zagłosować np. na wójta a na sejmikach się nie znają więc odpuszczają).
Lepiej aby obywatele zagłosowali świadomie niż na chybił trafił dlatego można dać pod rozwagę opcję na pierwszej tablicy (z partiami) "żadna z powyższych".
Powtarzam: Ważne jest aby ludzie głosowali świadomie i nie byli zmuszani do głosowania na chybił trafił.

Na ostatniej tablicy można by wprowadzić również czas do jej zniknięcia i pojawienia się tablicy początkowej:
"Wybrałeś .... Dziękujemy za głosowanie. Komunikat zniknie za... (tu odliczanie od 10 do 1) po czym znów pojawił by się komunikat początkowy.

Obywatele byli by zachęcani do zrobienia zdjęcia odpowiednim komunikatem umieszczonym w kabinie (naklejka lub tabliczka na ścianie). Przykładowe brzmienie komunikatu: "Jeśli masz ochotę możesz uwiecznić swoje głosowanie za pomocą zdjęcia ze swojego telefonu komórkowego. Masz na to 10 sekund po oddaniu głosu zanim nie zgaśnie odpowiedni komunikat."
Wiele osób zapewne by się zdecydowało i było by to dodatkowe zabezpieczenie przed sfałszowaniem wyników wyborów.
Do oddania głosu trzeba było by niewiele czasu dlatego każda osoba miała by np. maksymalnie minutę by oddać swój głos. Przepis ten ma to na celu szybką likwidacje ewentualnej kolejki do kabiny.

Parę słów o sprzęcie:

Jednostka centralna to tani procesor jednordzeniowy, skromna płyta główna z kilkoma wyjściami na ekrany dotykowe, tania zintegrowana karta graficzna i kość pamięci oraz dwa dyski twarde po 1 gb - cena do 200zł
Skoro już za 300zł można kupić tablet z 10 calowym ekranem to nie powinno być tu problemem kupna w tej cenie samego ekranu dotykowego.
W zależności od okręgu do jednostki centralnej można by przypinać określoną ilość monitorów dotykowych.
Komputer powinien być oczywiście zabezpieczony przed ingerencją osób trzecich. Być może powinien się on znaleźć w zapieczętowanej skrzynce (obudowie) do której podłącza się tylko zasilacz oraz monitory.
Dla jego bezpieczeństwa najlepiej aby nie posiadał np. karty sieciowej ani niczego co mogło by doprowadzić do połączenia z innym sprzętem elektronicznym. Głosy wyborców były by zapisywane równocześnie na 2 dyskach twardych.
Komputery oczywiście czasami się psują dlatego w razie jakiejkolwiek awarii powinna być możliwość szybkiej wymiany komputera na nowy - dane z dysków w takiej sytuacji się liczą (dane z obu komputerów zostaną do siebie dodane).

Oprócz monitora z ekranem dotykowym przy stanowisku może znajdować się drukarka która wydrukuje potwierdzenie w formie kodu QR lub innego.
Urządzenie działało by jak kasa fiskalna (oryginał zostaje w maszynie) a kopię otrzymuje głosujący.
Zamiast kilkunastu kartek A4 (tony papierów w tych wyborach) 2 kartki a7 (jeden wydruk dla głosującego a drugi jako oryginał zostaje w maszynie).
Każdy głos posiadał by swój kod kreskowy QR - numer okręgowej komisji wyborczej, godzinę oraz głosy oddane przez osobę która głosowała. Bez nazwisk czy peseli.
Wyeliminuje to możliwość podmieniania kart wyborczych czy manipulacje krzyżykami.
Głosów musi być oczywiście tyle ile podpisów wyborców na karcie (liście obecności).

A tak mogło by wyglądać potwierdzenia głosowania:

... dalsza część w odpowiedzi (6000znaków)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Przemek Gralewski (56 punktów)
Obywatel będzie miał dowód na to że głosował na tego kandydata o tej godzinie w tym lokalu.
W internecie publikowane byłby by oryginalne listy z kodami QR (z urządzenia) które zawierały by te same dane co ma obywatel. Obywatel w każdej chwili mógłby sprawdzić po kodzie QR Lub po lokalu i godzinie na co w danym momencie oddany był głos. Każdy miałby dostęp do wszystkich danych i mógłby je samemu zliczyć gdyby miał wątpliwości.

Ewentualnie można by wprowadzić głosowanie za pomocą włożenia dowodu do urządzenia (bankomaty).
Wtedy nie były by potrzebne podpisy a jedynie wylegitymowanie osoby wchodzącej do lokalu.
Głównym problemem systemu komputerowego jest zablokowanie możliwości głosowania wielokrotnego przez jedną osobę. Osoba mogła by przyjść z czyimś dowodem i zagłosować najpierw za siebie a potem za druga osobę.

Przed każdym głosowaniem w telewizji dokładnie omawiany byłby temat głosowania oraz pokazywane instrukcje jak zagłosować tzn jak działa system do głosowania (na przykładzie) wraz z informacją o możliwości zrobienia zdjęcia.

Zalety wprowadzenia tego systemu:
- brak możliwości sfałszowania wyników wyborów min. Brak możliwości dostawiania krzyżyków czy zamiany kart z głosami.
- oszczędność czasu przy podliczaniu głosów. Wyniki dostępne praktycznie od ręki. Wystarczy zsumować głosy z okręgów wyborczych.
- brak możliwości złego wypełnienia karty wyborczej
- mniejsza ilość potrzebnego personelu i czasu jego pracy

Wady:
- możliwość tworzenia się kolejek (kart można wydać i 10 gdy w lokalu mamy odpowiednią ilość miejsc dla wyborców natomiast monitorów dotykowych byłą by stała liczba).
- cena początkowa systemu (zakup odpowiedniej ilości laptopów oraz ekranów dotykowych) - ile w PL mamy obwodowych okręgów wyborczych?

Ile jest w Polsce obwodowych komisji wyborczych?
Cena jednorazowa może się wydawać dużą jednak stacje robocze będą służyły w wielu wyborach.
Wydrukowanie ton kart tylko w ostatnich wyborach kosztowało podobno 74,2 mln zł.
Wymyślając ten system myślałem o częstszych referendach - wtedy suma startowa na sprzęt zwróciła by się jeszcze szybciej.

W jaki sposób Obwodowe komisje przekażą wyniki do centrali?
Kliknięcie na szary prostokąt znajdujący się w prawym górnym rogu spowoduje pokazanie się ekranu z wynikami. Rozszerzone wyniki będzie można zobaczyć po kliknięciu w odpowiedni prostokącik.
Przewodniczący komisji robi zdjęcia lub spisuje te dane i wysyła do centrali.
Będą to wyniki wstępne.
Wyniki pełne ukażą się dopiero po zgraniu zawartości dysków twardych.
Po zakończeniu głosowania przewodniczący wysyła dane wstępne a następnie zawozi jednostkę centralną (komputer) do centrali. Tam przy mężach zaufania sprawdzane są jej plomby, wyjmowane dyski, zgrywane dane i podliczane wyniki.

--------------

Prawdopodobnie trzeba by wprowadzić jakieś dodatkowe zabezpieczenia np. monitoring lokalu lub kabiny.
Do dodatkowego zabezpieczenia wyników wyborów mógłby posłużyć system stworzony z kamery i monitora.
Kamera była by zamontowana w kabinie w taki sposób by nagrywała tylko monitor oraz dłonie które go dotykają (nie całą osobę). Monitor natomiast byłby zamontowany nad monitorem do głosowania tak aby każdy widział co ta kamera nagrywa. Ktoś w tym miejscu mógłby powiedzieć że można rozpoznać człowieka za pomocą jego dłoni. Osoba która nie chciała by być rozpoznana mogła by założyć rękawiczki. Kamera ma za zadanie potwierdzić brak manipulacji przy głosowaniu. Kamera nagrywała by obraz na twardy dysk celem ewentualnego sprawdzenia .
Tak jak komputer zarządzający ekranem do głosowania nie miała by dostępu do jakiejkolwiek sieci.

idea
Pomysł ten został opracowany przez jedną tylko osobę w ciągu kilku godzin.
(został potem uzupełniony o kilka szczegółów które przyszły do głowy)
Dlatego zdaje sobie sprawę że może mieć luki które należało by poprawić.

Obrazki dostępne na moim profilu facebookowym (Racjonalista blokuje mi na tą chwilę możliwość ich wgrania) Byś może wgram je później.
Przemek Gralewski (56 punktów)











Tak mogło by wyglądać potwierdzenia głosowania:
patrzący w ciemności (44 punktów)
"Każdy złożony problem ma co najmniej jedno rozwiązanie, które jest proste, eleganckie... i błędne" (H.L.Mencken)

Proponowany system umożliwiłby łatwe kupowanie głosów. Ktoś bogaty mógłby oferować po np. 50 zł za każdy potwierdzony głos na siebie. Na pewno tego chcemy? A zapobieganie temu konkretnie zjawisku jest jednym z podstawowych założeń tradycyjnego systemu głosowania...

Za to głosowanie za członków rodziny dałoby się dość łatwo wyeliminować. Wystarczy, by po potwierdzeniu tożsamości komisja dawała każdemu jeden jednorazowy kod do głosowania, wyciągany losowo z wielkiego wora. Kod uruchamiałby terminal, teoretycznie dawałby się powiązać z konkretnym głosem - ale nie z konkretnym człowiekiem, bo ten dostałby kod losowo, bez zapisywania tego gdziekolwiek.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>ideaPomysł ten został opracowany przez jedną tylko osobę w ciągu kilku godzin.
Odpuszczam różne drobne pytania i uwagi jakie mi się w toku lektury nasunęły, bo nade wszytko ukłony - szacun - brawo. Okazuje się, że - jednak! - chcieć to móc. Ino im się nie chce chcieć...
.
Brzostowski (7067 punktów)
Gdy będzie awaria systemu - już nikt nie policzy głosów, zero weryfikacji.

A dziś: wszytkie karty leżą w workach... Jarek może siadać i liczyć...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
26-11-2014 01:53 
 Ocena 1 na 1
Przemek Gralewski (56 punktów)
Chodzi ci o mój system czy głosowanie internetowe?
Gdy nawali system lub któryś z podzespołów to dane nadal znajdują sie na dyskach twardych. Wtedy zmienia się stację centralną a przy podliczaniu końcowym zlicza głosy z dysku z komputera pierwszego i drugiego. Tu nie ma możliwości pomyłki bo ci co są podpisani na liście nadal tam są i głosować drugi raz nie mogą.
diogenes (42753 punktów)
>Prosty sposób na zorganizowanie szybkich i przejrzystych wyborów

Wybory to tylko jeden z elementów systemu sprawowania władzy w państwie. Można zaprojektować super system procedur wyborczych, ale jeśli nie będzie politycznej woli władzy do jego realizacji - nic z tego nie wyjdzie. Jest podobno jakieś ministerstwo cyfryzacji, ale kojarzy mi się z zapłakanym Boni, a nie informatyzacją, w tym procedur wyborczych. W tej chwili nie byłoby większych technicznych problemów, by uzyskać na monitorze coś, co moglibyśmy nazwać "wolą narodu" w wielu kontrowersyjnych sprawach (kara śmierci, in vitro, przerywanie ciąży, religie w szkołach, fundusze dla kościoła, związki partnerskie,militarne zaangażowanie państwa, euro,...), ale władza nie jest tym zainteresowana, bo to zagraża wygodnemu status quo. Większość energii polityków skierowana jest na to, aby nie poderżnąć sobie gałęzi, na której siedzą.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Hodża (11172 punktów)
>Parę słów o sprzęcie:Jednostka centralna to tani procesor jednordzeniowy, skromna płyta główna z kilkoma wyjściami na
>ekrany dotykowe, tania zintegrowana karta graficzna i kość pamięci oraz dwa dyski twarde po 1 gb -
>cena do 200zł
>Skoro już za 300zł można kupić tablet z 10 calowym ekranem to nie powinno być tu problemem kupna w
>tej cenie samego ekranu dotykowego.

Rozpisanie przetargu, napisanie programu, debugowanie i wdrożenie systemu informatycznego, nauczenie PKW obsługi skomplikowanego ustrojstwa, wybór dostawcy i zakup odpowiednio taniej elektroniki w ChRL oraz przetestowanie w dniu wyborów i spektakularna klapa powinny zamknąć się w kwocie nie większej niż 50 000 000 PLN plus VAT. Pod warunkiem, oczywiście, że praca zostanie od razu zlecona jakiejś firmie informatycznej Złodzi.

Jeżeli bowiem przetarg wygra firma Zinnego miasta, koszty wzrosną niepomiernie z powodu nieuchronnego zlecenia prac cząstkowych podwykonawcom Złodzi (dłuższy łańcuch pokarmowy).


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
finerbijk (17282 punktów)
>Jeżeli bowiem przetarg wygra firma Zinnego miasta, koszty wzrosną niepomiernie z powodu nieuchronnego zlecenia prac cząstkowych podwykonawcom Złodzi (dłuższy łańcuch pokarmowy).
Można zlecić firmie zagranicznej, która wszystko zrobi za pół ceny, na przykład z Indii, skąd informatycy zdalnie obsługują nawet Wall Street. Ale jak jest wiadomo, jeśli się coś robi w polityce, to nie po to żeby budżet zaoszczędzić, ale by ktoś mógł się nachapać. Dobro publiczne też jest ważne dla większości działaczy, oczywiście, ale niejako przy okazji i dopiero w następnej kolejności.

Głosowanie można by z powodzeniem przeprowadzić przez internet, problemem nie są sprawy techniczne, tylko wola polityczna. Zachęcać do i ułatwiać głosowanie się politykom zwyczajnie nie opłaca, bo zawsze jest obawa, że się wypowiedzą ci niezadowoleni i nie interesujący się polityką, którzy na wybory zwykle nie chodzą, i istnieje ryzyko, że większość będących obecnie na wierchuszce może wylecieć, a zastąpią ich ci, którzy mają najwięcej odsłon na youtube. Może to i racja? Ciężko powiedzieć.
Przemek Gralewski (56 punktów)
Niestety wg mnie to niemożliwe z wielu powodów ale podam najważniejsze:
1. Jak to zabezpieczyć? Hakerzy wszędzie się włamią.
2. Jak przez internet zweryfikować tożsamość głosującego? nawet jeśli wprowadzi się podpisy cyfrowe to haker włamuje sie do komputera danej osoby i głosuje za nią.
Już nie mówiąc o tym że członek rodziny może głosować za drugiego bez jego wiedzy.
Wystarczy sie przyjrzeć Budżetom Obywatelskim.
Także nierealne.

>Odpuszczam różne drobne pytania i uwagi jakie mi się w toku lektury nasunęły
>.
Właśnie trzeba pytać. trzeba udoskonalać. Także jeśli są pytania to proszę zadawać.

ps.
Jestem ciekaw jak głosują w Szwajcarii. Jaki mają system. W USA posiadają system elektroniczny ale bardzo zawodzi i ludzie mu nie ufają. Jego tez jestem ciekaw także jak ktoś ma jakieś info lub znajomego którego może się podpytać to było by fajnie.
finerbijk (17282 punktów)
Bez przesady z tymi hakerami. Gdyby się tak wszędzie bezkarnie włamywali to banki już by dawno były puste. Możliwości zdalnej identyfikacji też są. Każdy mógłyby dostać indywidualnie przypisany kod id. Jeśli ktoś wszedłby nielegalnie w jego posiadanie i zagłosował, to można to łatwo sprawdzić i taki głos anulować. Bitcoiny działają, to i głosowanie by się dało zrobić.
Robert Szczelina (1 punktów)
openpkw.pl akcja z otwartym systemem głosowania (przez i bez internetu). Akcja oddolna. Wszyscy zainteresowani - zarówno z pomysłami jak i chcący wesprzeć - proszeni o kontakt.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Chciałbym wam przedstawić... Prosty sposób na zorganizowanie szybkich i przejrzystych wyborów<<
W gminie zwołujemy ludzi do remizy strażackiej. Wybiera się tego, kogo się lubi, innych (zwłaszcza obcych) wygwizduje.
Na szczeblu państwowym i tak prezes ustala kolejność na liście, więc głosujemy na prezesa i do tego żadne komputery nie są potrzebne. Ja tam nie muszę głosować po kryjomu, więc mógłbym podejść do stolika, kazać odhaczyć swoje nazwisko oraz prezesa, który mnie jeszcze nie wku....ł.
Przemek Gralewski (56 punktów)
Nic nie pytacie więc zapodam kilka rzeczy z innego forum.

Oczywiście gdyby głosowanie było jawne i publikowane w internecie gdzie każdy mógłby sam podliczyć wyniki nie zachodziła by potrzeba wdrażania tych wszystkich zabezpieczeń. Jednak Polacy nadal żyją komuną i sądzą że będą przez to wytykani czy szkalowani. Ja sie z tym nie zgadzam. U nas nie Białoruś czy Korea Północna. W USA wiadomo kto jest republikaninem a kto demokratą i nic specjalnego się nie dzieje. W Polsce wiele osób otwarcie przyznaje sie do swoich sympatii politycznych a nawet uczestniczą w życiu partii (są do nich zapisani) i tez nic specjalnego sie im nie dzieje. Zastanawiał sie ktoś czemu i dla kogo tak właściwie została u nas wprowadzona ochrona danych osobowych?
W PL mamy jednak takie prawo a nie inne więc trzeba się dostosować.

Ktoś zasugerował ze kod źródłowy może oszukiwać.
Nie ma takiej możliwości gdy tyle danych jest ogólnodostępnych a ty masz potwierdzenie w ręku (patrzcie zdjęcie potwierdzenia). W tej chwili nie posiadasz żadnego potwierdzenia. Wystarczy że osoba na która głosowałeś ma zapisane np.4 głosy i nie wiesz czy twój głos jest w tej 4 czy moze dopisali tobie dodatkowy krzyżyk i twój głos znajduje sie w nieważnych.

Zasugerowano tez że ludzie starsi mogą mieć problemy z obsługą ekranu dotykowego. Faktycznie na samym początku mogli by nie wiedzieć jak mocno mają naciskać na ekran ale po dwukrotnym naciśnięciu dowiedzieli by się. A jeśli źle nacisną to mieli by opcję powrotu (obecnie źle postawiony krzyżyk i co najwyżej możesz postawić drugi by głos był nieważny). Jeśli ma to w czymś ułatwić to ekran może mieć głośniczek który po naciśnięciu wyda dźwięk.

Kilka osób zasugerowało opcje łatwiejszą bez komputera:
www.ted.co(*)bismark_e_voting_without_fraud
Problem w tym ze nadal marnowane były by stosy papierów, wycinane hektary drzew. Po co to? Po to by w 2 miesiące po wyborach wszystkie te karty niszczyć? Obecne karty zgodnie z przepisami zostaną zniszczone do końca tego roku. Nie wspomnę zużytej do tego energii i tuszu.

Ps. wiecie że po głosowaniu przewodniczący ma za zadanie przewieśc cały ten stos do centrali? Własnym samochodem (dostaje wtedy zwrot kosztów) lub gdy samochodu nie posiada dzwoni do centrali by podstawili jakiś wóz. W tym roku PKW wynajęło do tego np Pocztę Polską.

Niestety znaleziony został dość poważny błąd - w czasie głosowania nie można podawać wyników, co najwyżej frekwencję także ostatni ekran chyba nie miał by prawa bytu.
DyktaFon (9281 punktów)
A mnie intresuje po co to wszystko? Skoro każda następna (jak i poprzednia) władza i tak sobie nic nie robi z własnych obietnic przedwyborczych? I wszyscy są po raz kolejny tym "niespodziewanym" faktem zaskakiwani... i się tak fajnie denerwują i oburzają... jak to tak można, a dlaczego to tak... Jakby to była jakaś nowość od stuleci...

To taka sztuka dla sztuki, aby ktoś mógł legalnie przejąć pieniądze przeznaczone na opracowanie takiego systemu? Pretekst dobry, jak każdy inny...

Jak już się jednak upieramy, że ma być "demokratycznie" (czyli że ktoś tam ma się demokratycznie dorwać do koryta), to może po prostu sprawdzić, jak to funkcjonuje w innych krajach i nie wyłamywać drzwi po raz kolejny, tylko korzystać z cudzych doświadczeń? Uczyć się na czyichś błędach, a nie popełniać identyczne.
Przemek Gralewski (56 punktów)
trochę offtop ale mogę jeszcze odpowiedzieć.

Przede wszystkim należy pamiętać ze beton będzie robił wszystko żeby ludzie go nie skuli i nie zastąpili. Jeśli ludzie znajdą ciekawą alternatywę to beton ów będzie chciał zmanipulować wybory. Przed tym właśnie trzeba sie zabezpieczyć.
Bo przejąć władzę można na 3 sposoby: zamachem stanu (rządy przejmuje partia), gdy obywatele przejmą państwo siłą lub też w wyborach.
Pierwsze dwie opcje są u nas wysoce nieprawdopodobne. Pozostaje trzecia. Ludzie są coraz bardziej niezadowoleni i partie prawdziwie opozycyjne powoli (ale jednak) przejmują część elektoratu od rządzących. Teraz wypada tylko zabezpieczyć uczciwość wyborów.

--> Temat natomiast poruszyłem gdyż Komorowski podobno szykuje zebranie z partiami na temat zmian w wyborach. Jeśli macie dostęp do jakiegoś polityka podszepnijcie mu coś o tym tekście, wyślijcie meila itp.
DyktaFon (9281 punktów)
>trochę offtop ale mogę jeszcze odpowiedzieć.

Dzięki za wyjaśnienie... Jednak: robienie w kółko tego samego (demokratycznych wyborów - żeby wybrać "swoich") i oczekiwanie innych wyników (że teraz to już na pewno będzie lepiej - po raz który?) mało pasuje do portalu racjonalista.pl Z a s a d a wydaje się być niewłaściwa. Zmiana metod to klepanie g... młotkiem (ale tym razem elektronicznym młotkiem, ot co!)
Przemek Gralewski (56 punktów)
Jeśli ktoś jest ciekaw jak głosowania funkcjonują w Szwajcarii:
forum.polacy.ch/viewtopic.php?f=4&t=30679
Przemek Gralewski (56 punktów)
Kolejna dawka spostrzeżeń i pomysłów z innych źródeł:

1. "Po co kupować laptopy, itd. Przecież w każdej gminie (np. w urzędach, szpitalach) mają infoboxy z ekranami dotykowymi. Wystarczy tylko wypożyczyć publiczne infoboxy na czas wyborów. Jeśli ich jest za mało, wówczas można je dokupić. Infoboxy mają to do siebie, że po wyborach można je wykorzystywać do innych celów publicznych. Infoboxy nie psują się też tak często, jak laptopy. Ewentualnie można do tego celu zakupić dla gmin bankomaty, które później byłyby udostępniane w placówkach państwowych do wypłacania pieniędzy bez prowizji za wypłatę (bo zostały nabyte z pieniędzy publicznych)."

2. "Wyborca, aby nie doszło do wielokrotnego głosowania, po weryfikacji w komisji wyborczej losowałby unikalny numer do głosowania (komisja nie będzie rejestrować, kto otrzymał jaki kod, wyborca sobie go wylosuje - mogłaby to być np. zdrapka - a same zdrapki podlegałyby ścisłemu zarachowaniu). Po podejściu do infoboxu wpisałby go do maszyny, tak jak wpisuje PIN do bankomatu, i gotowe."

Pojawiła się też propozycja wykorzystania czipa znajdującego sie w dowodzie ale to zbyt niebezpieczne dla tajności głosowania.

Wszelkiej maści pomysły odnośnie głosowania niestacjonarnego przy których nie ma możliwości zweryfikowania osoby (np elektroniczne poza lokalem np w przy bankomacie za pomocą kodu) należy odrzucić choćby ze względu handlowania głosami. Teraz przynajmniej człowiek musi się stawić osobiście w komisji. Ponadto istnieją programy które potrafią rozszyfrowywać kod (np na chybił-trafił) i ukraść go wielu osobom (zagłosować za nie).
Przemek Gralewski (56 punktów)
Pomoc dla osób chcących wymyślić inną ideę lub też usprawnić moją:

Jakimi zasadami kierowałem się przy wymyślaniu idei:
1. możliwość zweryfikowania oddanego głosu oraz udowodnienia ze głosowało się na konkretną opcję
(dzięki dokładnemu wskazaniu głosu oddanego przez osobę) oraz również możliwość zweryfikowania (przeliczenia)ilości głosów przez kogokolwiek kto ma na to ochotę.
2. jak największe ograniczenie możliwości fałszowania wyborów w lokalach wyborczych przez komisję wyborczą
3. obniżenie kosztów w dłuższym wymiarze czasu i przy założeniu częstszych głosowań (referenda)
4. ograniczenie możliwości oddania głosu nieważnego poprzez prostotę obsługi oraz możliwość naprawienia swojego błędu gdy źle się zaznaczy (teraz gdy źle postawisz krzyżyk to masz pecha bo komisja drugiej karty ci nie wyda).
5. ograniczenie ilość członków komisji (ograniczenie kosztów) bez negatywnego wpływu na bezpieczeństwo wyborów
6. Ograniczenie marnowania papieru a co za tym idzie wycinania lasów.

Jakakolwiek nowa propozycja wymaga przede wszystkim postawienia sobie 2 zasadniczych pytań:
1. Czy głosowanie w zaproponowany sposób mogło by się stać jawne (jakakolwiek osoba mogła by dojść jak głosowaliście) lub po głosowaniu dało by się powiązać daną osobę z oddanym przez nią głosem
2. Czy głosowanie to jest bezpieczne tzn nie stwarza pola do oszustw np. poprzez wykradzenie danych osobowych i głosowanie za daną osobę.

Kwestią do ustalenia jest ile mogło by kosztować proste urządzenie drukujące potwierdzenia podobne do terminali płatniczych lub małych kas fiskalnych:
.
jednak bez skanera kart, klawiatury i wyświetlacza - sama drukarka drukująca na jednym papierku potwierdzenie dla obywatela i na drugim kopię dla systemu (podobnie jak kasa fiskalna). Urządzenie to oczywiście musi być podłączone do jednostki centralnej za pomocą złącza wyjścia do którego nie może być podłączone nic co może zainfekować jednostkę centralną (USB odpada).

Moja mała uwaga: Pomysł z pobraniem losowego kodu przed dojściem do kabiny ma trochę wad. Przede wszystkim podraża inwestycję (maszyna drukująca kod w każdej komisji lub wyprodukowanie zdrapek). Poza tym utrudnia same głosowanie gdyż przed głosowaniem na monitorze dotykowym trzeba by wprowadzić ekran z klawiaturą na wpisanie kodu. Dodatkowo osoby w komisji nie miały by prawa podglądać kodu gdyż mogły by wtedy powiązać kod z nazwiskiem i zapisać ukradkiem (tajność głosowania). Jak widać tajność naprawdę sporo komplikuje bo przy jawności wszystko to było by kompletnie niepotrzebne.
Przemek Gralewski (56 punktów)
Teraz zamieszczę mały offtop który jest zbiorem wielu ciekawych i przydatnych dla niektórych informacji:

W ostatnich wyborach byłem przewodniczącym komisji więc co nico wiem na ich temat.
Oto niektóre fakty:

Głos jest ważny kiedy postawi się w kratce znak X przy czym:
znakiem x są 2 przecinające sie linie w obrębie kratki.
Nie można stawiać kółek, ptaszków itp a ludzie tak robią.
Głos jest ważny tez wtedy gdy postawi się 2 X w obrębie jednej partii. Wtedy głos przypisuje sie osobie która jest wyżej na liście.

Jeśli chodzi o sam znak to można go postawić długopisem w różnych kolorach a nawet mazakiem. Tak naprawdę wytyczne nie mówią nic o tym czym można postawić krzyżyk.
Wszelkie znaki, wykreślenia, przekreślenia poza kratkami traktowane są jako dopiski i nie mają wpływu na ważność głosu także można ewentualnie przekreślić listy kandydatów innych partii choć nie radzę gdyż osoba niezorientowana może głos zakwalifikować inaczej (jako zniszczenie karty).
Aby mieć pewność można też postawić krzyżyk, napisać obok jakiś dopisek i zrobić zdjęcie karty wraz z twoim dowodem obok (jeszcze lepiej filmik ze wszystkimi stronami książeczki). Wtedy masz zakładkę że ta karta to twój głos gdy okaże się że twój kandydat nie ma zapisanego żadnego głosu. Jeśli nie wiesz na kogo głosować (nie znasz kandydatów) lub głosujesz po prostu na partie radze głosować na osoby od 4 do 9. Osoby te często nie maja głosu więc twój jeden będzie zidentyfikowany a gdy osoba ta nie będzie miała go przypisanego możesz spokojnie to zgłosić.

Za nieważny głos uznaje sie wtedy gdy postawiono znak X w kratkach przy nazwiskach dwóch kandydatów z dwóch różnych list wyborczych.
Głos jest nieważny także wtedy gdy sie pomylisz i postanowisz zamazać tamten X i postawić X drugi.
Głos jest nieważny różnież gdy karta do głosowania jest zniszczona (przedarta) - co się raczej nie zdarza.
I uwaga.. Gdy nie postawiono sie znaku X przy nazwisku żadnego kandydata.
Wiele głosów nieważnych to karty niewypełnione.
Po prostu ludzie przyszli zagłosować np na prezydenta a sejmiki i radę olewali (z naprawę wielu różnych powodów).

Wszyscy narzekali że tyle było źle postawionych krzyżyków i że PKW wprowadzała w błąd. Na ścianach w lokalu pewnie wisiały takie oto plakaty:
rzepin.net(*)/2014/glosowanie/burmistrz.jpg
rzepin.net(*)14/glosowanie/rada_miejska.jpg
rzepin.net(*)14/glosowanie/rada_powiatu.jpg
rzepin.net(*)sowanie/sejmik_wojewodztwa.jpg
Wystarczyło się rozejrzeć i przeczytać. Na kartach do głosowania również byłą odpowiednia regułka
(jednak ludzie mają lenia w dupie i po prostu nie chce im się czytać)

Co do ilości samych głosów nieważnych to...
Ludzie nie wiedzą że jeśli nie chcą głosować na którąś listę (bo np. nie wiedza na kogo) to wystarczy powiedzieć aby komisja nie dawała nam konkretnej karty. Komisja musi wtedy zapisać to w uwagach (kratka obok kratki gdzie stawiasz podpis) także:
1. Nie powiększamy rzeszy osób o których mówi sie ze są głupi
2. Nie ma możliwości sfałszowania naszego głosu
Zapewne wiele osób wrzuca karty niewypełnione. W mojej komisji kart niewypełnionych było więcej niż tych źle wypełnionych. Wtedy wystarczy że ktoś nieuczciwy z komisji dostawi krzyżyk na wybranego przez siebie kandydata. Aby tego uniknąć wiele osób z kolei stawia 2 krzyżyki i właśnie o nich się mówiło.
Niestety PKW postanowiło wycofać to rozróżnienie na protokołach do rad i sejmików i dlatego powstało takie zamieszanie.
Art: wpolityce.(*)-rozliczania-glosow-niewaznych

Zestawienie głosów nieważnych w poszczególnych wyborach (format pdf):
www.isp.or(*)aogosachniewanychwwyborach.pdf
Jak widać tendencja jest podobna przy każdych wyborach.
Można też zajrzeć tutaj:
www.wyborynamapie.pl/
www.facebook.com/wyborynamapie?
Polecam! Bardzo fajna stronka.

Wyjaśnienie fenomenu PSL: tajnikipolityki.pl/powody-sukcesu-psl/
Żeby nie było. Uważam ze te wybory zostały sfałszowane. Każde w jakimś stopniu są (bo zawsze znajdą się nieuczciwi ludzie lub całe komisje). Jednak nie w takim w jakim nawoływali Narodowcy i KNP. Oni po prostu próbowali wykorzystać sytuację, nakręcić ludzi i zgarnąć trochę elektoratu dla siebie. Osobiście też sądzę że odsetek ludzi którzy postawili krzyżyki tylko na 1 stronie z pomyłki był bardzo nikły bo chyba czujesz ze masz w ręce książeczkę i przewracasz pierwszą stronę by zobaczyć co jest dalej. Sprawa została po prostu rozdmuchana by brukowce miały o czym pisać.

Ty też możesz pilnować prawidłowego przebiegu wyborów!
Mężem zaufania może zostać generalnie każdy. Wystarczy zgłosić się do odpowiedniej partii o chęć nieodpłatnego pilnowania przebiegu wyborów. Mąż zaufania może pilnować komisji zarówno podczas głosowania jak i podczas liczenia głosów. Osoba postronna nie ma do tego prawa. Także ludzie jeśli chcecie pomóc zachęcam do zgłoszenia się na męża zaufania. Artykuł męża zaufania: www.skubi.net/balagan.html

Na co powinien zwracać uwagę mąż zaufania:
solidarni2010.pl/downloads/04_falszerstwa.pdf
aceproject(*)al-manual-for-party-proxies-in
ewastankie(*)poradnik-meza-zaufania-calosc/
Przemek Gralewski (56 punktów)
I teraz ..

Moje uwagi dotyczące wyborów (fałszerstw):
Moim zdaniem jeśli wybory były gdzieś sfałszowane to raczej w komisjach obwodowych a nie w PKW. W jaki sposób jest to możliwe przedstawiam poniżej:

W wyborach wymagane jest by komisja składała się z osób z różnych partii. Aby zasiąść w okręgowej komisji wyborczej należy się zatem zgłosić do konkretnej partii a ona potem przekazuje zebrane kandydatury do PKW która następnie ustala do której komisji ciebie przydzieli (zwykle najbliższej miejsca zamieszkania). Może się jednak zdarzyć że jedna partia zgłosiła bardzo dużo kandydatów a inne mało w stosunku do ilości komisji na danym terenie wobec czego zapewne składają składy z tego co mają i w komisji może znaleźć się więcej osób z danej partii.
Poza tym bywa że partie nie sprawdzają kogo proponują PKW zatem osoba przebiegła może zgłosić się np. do PIS gdy tak naprawdę optuje za PSL czy PO. Wtedy robi się złudne wrażenie że w komisji znajdują się osoby z różnych ugrupowań podczas gdy większość komisji to tak naprawdę jedna partia - i tak właśnie mogło być na wsiach gdzie rządzi PSL. Wtedy jest możliwość że komisja taka (np. część popołudniowa) będzie robić przekręty.

U mnie po otwarciu urny najpierw wszyscy segregowaliśmy karty na podłodze wg kolorów. Potem niektórzy wzięli do ręki długopisy i chcięli zarazem sortować i podliczać. Zabrałem im długopisy i zarządziłem że najpierw posortujemy karty wg ważnych i nieważnych (gdzie karty ważne odwracamy od razu na stronę z postawionym krzyżykiem) a dopiero po odseparowaniu tych kart będziemy karty sortować wg partii i zliczać ile jaki kandydat dostał głosów. Co więcej większość osób siedziała u mnie w grupie czyli każdy każdego mógł kontem oka pilnować. Na tych którzy nie siedzieli razem miałem oko ja.
W niektórych komisjach mogło wyglądać to inaczej i przed odseparowaniem kart ważnych od nieważnych ludzie mogli mieć w ręku długopisy. W takim przypadku mogło faktycznie sie zdarzyć ze ktoś niezauważenie postawił parę krzyżyków. Tym bardziej jeśli większość grupy była z ramienia jednej partii i usadowiła się tak aby te osoby z innych nie widzieli co właśnie robią.

Oraz taka moja refleksja:
Karty do głosowania miały być niedługo zniszczone. A co się dzieje z dziennikami obecności? One też są wtedy niszczone?
Bo właśnie wpadłem na pomysł jak sfałszować wybory bez wielkich szans na wykrycie. Potrzeba do tego trochę zachodu ale jednak się da.
Czy podpisy mieszkańców są sprawdzane? W jaki sposób, jak dokładnie i przez kogo? Przecież o 21 po zamknięciu lokalu można podrobić podpisy innych osób i wtedy zagłosować za nich a wtedy nikt się o tym nie dowie. Ilość kart i ilość podpisów by się zgadzała. Nawet jeśli potem karty i podpisy są liczone kolejny raz to przecież nikt nie sprawdza wtedy autentyczności podpisów. Co więcej da sie to zrobić nawet bez fałszowania podpisów. Wystarczy w kolumnie uwagi wpisać ze ta osoba nie chciała się podpisać i przy małej ilości takich uwag nikt raczej nie zadzwoni do danej osoby by sprawdzić czy na pewno nie chciała się podpisać.
Wszyscy gromią o złej ilości podpisów lub o głosach nieważnych ale na to nikt nie zwraca uwagi. A przecież gdy jakaś część komisji jest skorumpowana (np. te 4 osoby popołudniowe) to da sie to zrobić z łatwością.

To już chyba zbiór wszystkich informacji które na tą chwile chciałbym przedstawić i koniec offtopu. Od teraz będę raczej zamieszczał posty odnośnie mojej idei z pierwszych dwóch postów.
Przemek Gralewski (56 punktów)
wroclaw.na(*)ie,2667808,artgal,t,id,tm.html

Cytat:
26-latek z Wrocławia zaprojektował elektroniczną urnę wyborczą, która sama liczy głosy w chwili wrzucania kart do środka. Urządzenie pozwala na uzyskanie wyników w kilka minut od zakończenia głosowania. O jego wynalazku nikt w Polsce nie chce jednak słyszeć. Dlatego Patryk Arłamowski zamierza wyjechać z Polski.

Elektroniczna urna, którą zaprojektował Patryk Arłamowski, kosztuje 3 tysiące złotych. Jak działa? Głosy, tak jak dotąd, oddawane są na papierowych kartach. W momencie wrzucenia karty do urny, jest ona skanowana, a wynik głosowania zostaje zapisany w systemie. Na wszelki wypadek papierowa kopia zostaje w urnie - w każdej chwili można więc ręcznie zweryfikować wynik pracy systemu.

- Każde otwarcie urny jest rejestrowane, podobnie jak każda próba wyciągnięcia karty, nie ma więc możliwości sfałszowania wyborów - tłuamczy Arłamowski. - Dodatkowo powstają kopie każdej karty. Oryginał wpada do skrzyni, ale zanim się tam znajdzie, zostaje zeskanowany przez urządzenie optyczne, podobne do skanera. Skan zostaje podpisany kluczem kryptograficznym, generowanym na podstawie unikatowych danych dotyczących wyborów oraz kodu matrycowego znajdującego się na karcie. Mamy więc pierwszą kopię w urnie, ale gdyby nawet została ukradziona cała urna, to i tak obraz każdej karty zostaje wysłany po jej wrzuceniu na serwer.

Niestety, z urny wymyślonej we Wrocławiu raczej w Polsce nie skorzystamy. W naszym kraju nikt nie chce o niej słyszeć. Interesuje się nią za to na przykład Algieria. - Prędzej uwierzę, że ta urna będzie sprzedawać się w Nikaragui czy Zimbabwe niż w Polsce.- mówi Patryk Arłamowski.
- Chciałbym wyjechać do Doliny Krzemowej w Stanach Zjednoczonych. Tam szuka się rozwiązań biznesowych, a u nas szuka się czegoś, co wpisuje się w program i pozwala trwać - tłumaczy. - Moi znajomi z Politechniki wyjechali prawie wszyscy, z ekonomii połowa.


www.gazeta(*)jechac-z-polski-film,id,t.html

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365