 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2010 10:36 | Matix (5786 punktów) | Wykrywacz kłamstw
1 na 1 | Gimnazjum, przerwa przed lekcją wychowania fizycznego. Na korytarzyku przy szatniach chłopaki grają w piłkę, ja jestem w tym momencie w łazience, słychać krzyki, śmiechy, a nagle też tłuczone szkło, szybko wycieram mokre ręce i wychodzę zobaczyć co się dzieje. Na korytarzu już nikogo, tylko ja, piłka pod moimi nogami i odłamki zbitej szyby, od razu wychodzi z pokoju nauczyciel i bierze mnie na dywanik i przesłuchuje. Wszystko wskazywało na to, że to moja robota, dlatego się stresowałem, kiedy "wuefiści" mnie tak oskarżali serce zaczęło mi szybciej bić, motał się język, oczy się zeszkliły, generalnie wszystkie objawy tego co wykrywa tzw. wykrywacz kłamstw na przesłuchaniu, gdy ktoś kłamie. Tylko że ja nie kłamałem.
Inna sytuacja, też ze szkoły. W czytelni drzwi były zamykane na zamek kluczowy i ręczny do zamykania od środka. Koledzy często się nim bawili, zamykali gdy drzwi były otwarte żeby ktoś kto zaraz tam wejdzie miał niemiłą niespodziankę próbując zamknąć drzwi. I tak pewnego razu bawiąc się tym zamkiem wygięli blachę, jako że siedziałem pod ścianą tuż obok podszedłem do zamka by zobaczyć co z nim zrobili, w tym momencie w drzwiach stanęła "pani z czytelni" i od razu za rękę do dyrektora. Kiedy po drodze oskarżała mnie o zepsucie zamka wystąpiły identyczne objawy jak w wyżej opisanej sytuacji, sucho w ustach, zaczerwienione uszy, puls, głos. To nic że potem się z tego wykaraskałem, liczy się to co czułem pomimo, że byłem niewinny.
Na podstawie własnych doświadczeń, których można by naliczyć znacznie więcej, stwierdzam, że ten cały wykrywacz kłamstw sam jest jednym wielkim kłamstwem, a stosowanie go w policji, czy innych służbach poważnym nieporozumieniem i to nie tylko dlatego, że manipulując odpowiednio pytaniami oraz ich tonem można kogoś najzwyczajniej wrobić, ale też dlatego, że są ludzie potrafiący go oszukać w drugą stronę. Dla mnie to jest szokujące, że takie badanie może zadecydować o tym czy człowieka wsadzić za kraty. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | Co do piłki to jeśli piłka i szkło ze zbitej szyby były po twojej stronie, to nie mogłeś przecież jej wybić  Każdy kto oglądał/czytał coś detektywistycznego zna taką podstawową zasadę  A co do wykrywacza - całkowicie się zgadzam. U mnie też, gdy musiałem udowadniać swoją niewinność, w którą nikt nie wierzył, podnosiło się ciśnienie. A potem się nauczyłęm w drugą stronę - kiedy chciałem komuś wcisnąć jakieś kłamstwo, zachowywałem się, jakby mi na tym wcale nie zależało... Na szczęście wszyscy wiedzą, że wariografy nie mają 100% skuteczności, tylko dużo niższą, a w niektórych grupach ( dzieci, chorzy psychicznie ) wyniki są w ogóle niemiarodajnem, więć badania na nim odbywają się tylko i wyłącznie za zgodą badanego. Chociaż, jak to potem w mediach ładnie brzmi "Odmówił badania wykrywaczem kłamstw, MUSI MIEĆ COŚ DO UKRYCIA!"
|
|
 | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | > Co do piłki to jeśli piłka i szkło ze zbitej szyby były po twojej stronie, to nie mogłeś przecież jej wybić  Ależ teoretycznie mogłem  piłka wybiła tylko jedną szybę, od drugiej już tylko się odbiła.
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > jest szokujące, że takie badanie może zadecydować o tym czy człowieka wsadzić za kraty. Po pierwsze nie sądzę, że tylko na podstawie wykrywacza kłamstw, można kogoś wsadzić za kraty. Jest to jedno z wielu badań, nie wszędzie uznawanych. Tak jak badania osmologiczne. Generalnie ludzi wsadza się za kraty, bo kogoś wsadzić trzeba, aby społeczeństwo miało poczucie tzw. bezpieczeństwa. Pewnie w 75% zdarza się, że trafiają tam ludzie mniej lub więcej winni. Reszta trafia z przypadku. Tak niestety działa tzw. bezmiar sprawiedliwości. Ostatnio czytałam artykuł w GW, że nawet osławione badania DNA nie dają tzw. 100% pewności, bo za mało czynników się w nich uwzględnia.
Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
|
|
| lipschitz (1674 punktów) | >"wuefiści" mnie tak oskarżali serce zaczęło mi szybciej bić, motał się język, oczy się zeszkliły, >generalnie wszystkie objawy tego co wykrywa tzw. wykrywacz kłamstw na przesłuchaniu, gdy ktoś >kłamie. Tylko że ja nie kłamałem.
Owszem, wariograf to wykrywa, ale nie płynie z tego jeszcze żaden wniosek. Nie tak to działa, że jakiś tam stopień poddenerwowania równa się kłamstwu.
Aby ocenić, czy ktoś mówi prawdę czy nie konieczne jest stworzenie wzorca, emocjonalnego rysu danej osoby, a więc na przykład tego, czy ktoś reaguje silnymi emocjami na niesłuszne oskarżenia. Z pewnością wiele zależy tu od profesjonalizmu osoby badającej, bo musi ona znaleźć sposób jak te dane uzyskać, co czasem łatwe nie jest. Wyobraź sobie raczej taką sytuację: pada pytanie, które sugeruje, że zrobiłeś coś złego, ale badający dobrze wie, że nie masz z tym nic wspólnego. Jeśli mocno denerwują Cię niesłuszne oskarżenia wariograf to zarejestruje - inaczej mówiąc powstanie emocjonalny wzorzec Twojej osoby. I kiedy padnie to właściwe pytanie, na które badający nie zna odpowiedzi powinieneś przeżyć podobne emocje, inaczej mówiąc obraz na wykresie będzie podobny, co rzecz jasna oznacza, że nie kłamiesz.
Gdybyś jednak był sprawcą i umiał tłumić emocje, to nie tylko musisz je stłumić wtedy, kiedy pytanie dotyczy tego, co zbroiłeś, ale także stłumić je przy pytaniu, które służy tworzeniu wzorca. Ewentualnie odwrotnie, w obu przypadkach zamiast tłumić, wzbudzasz silne emocje - choć wzbudzanie wydaje się zadaniem znacznie trudniejszym niż tłumienie. Musisz oczywiście zdawać sobie sprawę, które pytania czemu służą, bo inaczej będzie Ci trudno stworzyć fałszywy, lecz zarazem wiarygodny wzorzec. Kiedy na przykład padnie nic nie znaczące pytanie o pogodę, które nie wzbudzi niepokoju a potem stłumisz emocje w pytaniu, które sugeruje jakieś Twoje niewłaściwe zachowanie, tak, że na wykresie wyjdzie podobny obraz, badający z pewnością zwróci na to uwagę, bo to trochę dziwne, że traktujesz poważną sprawę jak coś tak zwykłego czym jest w tym wypadku aktualna pogoda. Ale na przykład możesz być psychopatą i pewnych emocji po prostu nie przeżywać, dlatego też przed badaniem ktoś powinien zbadać Twój stan psychiczny. Swoją drogą dzięki badaniu na wariografie pewnie można domyślić się niektórych zaburzeń psychicznych.
W Twoim przypadku śmiało poddałbym się badaniu, wręcz się tego domagał, choć oczywiście zawsze istnieje ryzyko niekompetentnej osoby przeprowadzającej badanie. A że oszustwa są możliwe, to i dlatego badanie nie jest rozstrzygające, może jednak wydatnie pomóc na przykład w śledztwie, choćby poprzez wyeliminowanie mniej istotnych wątków, co pozwoli skupić uwagę na tych kluczowych.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|