Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mówię NIE każdemu złu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
24-10-2010 10:57Qll-Kate (11 punktów)Mówię NIE każdemu złu
Ocena 3 na 3
Nie można usprawiedliwiać postępowania żadnego oprawcy za to tylko, że jest czyimś rodzicem lub dzieckiem!!! Mam już dość słuchania tego, że jestem osobą o kontrowersyjnych poglądach!!! NIE POTRAFIĘ ŻYĆ W OBŁUDZIE i mówię kategoryczne NIE ludziom, którzy mnie krzywdzą, nawet tym uznawanych za najbliższych! "Przyjaciołom" i różnym krytykom z wielką łatwością oceniającym mnie i dającym "rady", mówię - wejrzyjcie we własne serca i nauczcie się pokory się oraz - co cenniejsze - odwagi w mówieniu o tym, o czym tak naprawdę myślicie i co was boli. Moim zdaniem tylko to pozwala żyć w komforcie wolności i osiąganiu spokoju w codzienności. Radzenie mi, abym akceptowała zło kierowane w moją stronę, nie jest ani pomocną, ani też cenną radą.
Niedawno, podczas, dość burzliwej i pełnej emocji, ale pozytywnej rozmowy o jasności wyrażania poglądów, usłyszałam: - Bo ty jesteś NISZOWA! To największy komplement, jaki usłyszałam w życiu. I choć wg mądrości ludowych i nie tylko, z powodu szczerego wyrażania siebie, jestem z tych na odstrzał i życie niemal w osamotnieniu, to zrobię na złość - zamierzam żyć 120 lat i nie w permanentnym umartwianiu się, jak jakiś eremita! Dostrzegam i dostaję tak wiele pozytywnym bodźców ze świata zewnętrznego, że idealnie zastępują tłumy fałszywych ludzi obok. Pomimo licznych traum w moim życiu, to ja jestem WOLNYM CZŁOWIEKIEM . I jakże cudownie jest być NISZOWĄ!
KateMarie
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kuba Śruba (3184 punktów)
>I jakże cudownie jest być NISZOWĄ!
Ciekawy manifest.
Mogę Ci też polecić bardzo niszowe forum psychologiczne, jest tam nawet "kącik zwierzeń":
forum-psychologia.prv.pl/

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
24-10-2010 12:01 
 Ocena 1 na 1
Qll-Kate (11 punktów)
I jakże cudownie jest być NISZOWĄ!
Ciekawy manifest.
Mogę Ci też polecić bardzo niszowe forum psychologiczne, jest tam nawet "kącik zwierzeń":
forum-psychologia.prv.pl/hr>
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen

Manifest? Ależ ja nie muszę niczego manifestować, ja - jak zawsze w życiu - otwarcie się określam. Niestety, wiele osób uważa to za manifest, bo sami boją się wyjść z ram i być szczerymi ludźmi.
Nie szukam też żadnych kącików zwierzeń, ani innych tego typu spotkań w maglu . Nie szukam też psychologów, bowiem umiejętność analizowania sytuacji posiadam, a nieszczere rady wyrzucam do śmietnika.
Tak więc - dziękuję, ale niepotrzebna troska. Ani też protekcjonalizm.
Powodzenia z maszyną do pisania i w kontaktach z ręką, która nią kieruje.
24-10-2010 12:07 
 Ocena 4 na 4
Kuba Śruba (3184 punktów)
Ok, wszystko rozumiem.

PS Pozwolę sobie jeszcze na drobną uwagę w kwestiach formalnych:
Na tym forum przyjęte jest niepotrzebne cytowanie poprzedników kasować, natomiast potrzebne oznaczać
>w ten sposób
Pozdrawiam


Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
24-10-2010 12:30 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Manifest? Ależ ja nie muszę niczego manifestować, ja - jak zawsze w życiu - otwarcie się określam. Niestety, wiele osób uważa to za manifest, bo sami boją się wyjść z ram i być szczerymi ludźmi.
Bardzo ładnie. A zechcesz mnie poinformować, na czym opierasz swoje przeświadczenie, że Ty jedna jesteś taka szczera, a wszyscy inni zakłamani? Może tylko tak sobie wyobrażasz? Może to właśnie taka Twoja "rama", z której nie chcesz bądź nie umiesz wyjść?
>Nie szukam też żadnych kącików zwierzeń, ani innych tego typu spotkań w maglu . Nie szukam też psychologów, bowiem umiejętność analizowania sytuacji posiadam, a nieszczere rady wyrzucam do śmietnika.
Zosia-Samosia... Można i tak. Oczywiście, jeśli zakładasz, że całe otoczenie tylko czyha, by zrobić Ci wbrew, wszyscy kłamią i dają Ci nieszczere rady, czerpiąc uciechę z Twoich wpadek.
>Tak więc - dziękuję, ale niepotrzebna troska. Ani też protekcjonalizm.
Z troską na tym forum możesz się zetknąć. Z protekcjonalizmem - już niekoniecznie. Może w pojedynczych przypadkach... Ale generalnie uczestnicy forum Racjonalisty.pl traktują się wzajemnie z szacunkiem jak równych sobie.
W sumie - naprawdę niepotrzebnie się nastroszyłaś. Jesteś artystką, prowadzisz warsztaty plastyczne dla dzieci, pracujesz z dziećmi niepełnosprawnymi (jak widzisz, odrobiłam lekcje ) - skąd ta nieufność, to zamknięcie na ludzi? Skąd podejrzliwość? Skąd poczucie "niszowości"? Nie chcę się wtrącać i Cię pouczać, nie śmiałabym, ale może to taka Twoja wieża z kości słoniowej?
Pozdrawiam


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
24-10-2010 16:58 
 Ocena 2 na 2
Qll-Kate (11 punktów)
>>Manifest? Ależ ja nie muszę niczego manifestować, ja - jak zawsze w życiu - otwarcie się określam. Niestety, wiele osób uważa to za manifest, bo sami boją się wyjść z ram i być szczerymi ludźmi.
>Bardzo ładnie. A zechcesz mnie poinformować, na czym opierasz swoje przeświadczenie, że Ty jedna jesteś taka szczera, a wszyscy inni zakłamani? Może tylko tak sobie wyobrażasz? Może to właśnie taka Twoja "rama", z której nie chcesz bądź nie umiesz wyjść?
>>Nie szukam też żadnych kącików zwierzeń, ani innych tego typu spotkań w maglu . Nie szukam też psychologów, bowiem umiejętność analizowania sytuacji posiadam, a nieszczere rady wyrzucam do śmietnika.
>Zosia-Samosia... Można i tak. Oczywiście, jeśli zakładasz, że całe otoczenie tylko czyha, by zrobić Ci wbrew, wszyscy kłamią i dają Ci nieszczere rady, czerpiąc uciechę z Twoich wpadek.
>>Tak więc - dziękuję, ale niepotrzebna troska. Ani też protekcjonalizm.
>Z troską na tym forum możesz się zetknąć. Z protekcjonalizmem - już niekoniecznie. Może w pojedynczych przypadkach... Ale generalnie uczestnicy forum Racjonalisty.pl traktują się wzajemnie z szacunkiem jak równych sobie.
W sumie - naprawdę niepotrzebnie się nastroszyłaś. Jesteś artystką, prowadzisz warsztaty plastyczne dla dzieci, pracujesz z dziećmi niepełnosprawnymi (jak widzisz, odrobiłam lekcje ) - skąd ta nieufność, to zamknięcie na ludzi? Skąd podejrzliwość? Skąd poczucie "niszowości"? Nie chcę się wtrącać i Cię pouczać, nie śmiałabym, ale może to taka Twoja wieża z kości słoniowej?
>Pozdrawiam
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaf tu.

Witaj, Meretseger. Smutne to, co napisałaś. Aż chciałoby się rzec - uderz w stół....
Napisałam: Nie można usprawiedliwiać postępowania żadnego oprawcy za to tylko, że jest czyimś rodzicem lub dzieckiem!!! - i to jest klucz do moich kolejnych słów! Ale przecież Ty tego nie wiesz, bo nie znasz mnie, ani mojego życia i przeżyć, którymi nie mam zamiaru dzielić się na jakimkolwiek forum! Taki ekshibicjomizm przypomina mi programy rodem z U.S.A. (tak chętnie przenoszone i nasz rodzimy rynek), w których oto ludzie przychodzący z problemami, nagle są krytykowani, a nieznany nikomu tłum ma kilkanaście recept na to, jak dana osoba POWINNA żyć. Mnie wystarczą przyjaciele.
Nie twierdzę, że wszyscy ludzie są źli, że kłamią i chcą mi zrobić kuku. Moją największą wpadką jest przekonanie, że we wszystkich ludziach są pokłady dobra i ufam im. Stąd też m.in. owa niszowość - którą nie ja sobie przypisuję, ale moi przyjaciele (o tym też napisałam, ale chyba nie doczytałaś ).
Proszę więc, nie oceniaj nieznanych Ci osób, ani żadnych innych, albowiem przebiega niezwykle cienka linia
pomiędzy ocenianiem drugiego człowieka, a oceną jego postępowania. Do drugiej mamy prawo, ale wobec sytuacji pierwszej - łatwo można kogoś skrzywdzić mieszając te dwie kwestie, stawiając je na równi. Warto przyjmować czyjeś słowa, jak prawdy, ot tak po prostu - wszak one nie muszą być Twoimi.
Twoja analiza poszczególnych zdań z mojej wypowiedzi nie udała się więc, jest trafieniem jak kulą w płot. Zgubiłaś gdzieś sens moich słów, a on jest w pierwszym zdaniu i reszta do niego się odnosi.
Piszesz o sobie -"Dopuszczam myśl, że mogę się czasem mylić" - pomyliłaś się. Lepiej brzmiałyby słowa: Nie jestem
nieomylna. Wyrazy: dopuszczam i czasem są bowiem totalnym zaprzeczeniem otwartości i tolerancji . Ale, ale .... no tak, przecież nie napisałaś, że jesteś owtarta i tolerancyjna!!! A to gapa ze mnie!
Nie odrobiłaś też lekcji , ale to żaden minus, gdyż nie znamy się i nie mogłaś wiedzieć, że nie pracuję od IX.
z dziećmi niepełnosparwnymi .
Tak się zastanawiam - czy jesteś nauczycielką? Jesli tak, jakiego przedmiotu?
Dziekuję za rozmowę, wprawdzie wirtualną, ale może okaże się konstruktywną?
Pozdrawiam i życzę miłego niedzielnego popołudnia.
Kaśka
24-10-2010 17:16 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Witaj, Meretseger. Smutne to, co napisałaś.
Przykro mi, że Cię zasmuciłam.
>Aż chciałoby się rzec - uderz w stół....
>Napisałam: Nie można usprawiedliwiać postępowania żadnego oprawcy za to tylko, że jest czyimś rodzicem lub dzieckiem!!!
To jest (że się tak kolokwialnie wyrażę) oczywista oczywistość. Czy jest o co kruszyć kopie? Te słowa "uderz w stół" tak jakoś mało przyjemnie mi się w tym kontekście kojarzą...
>bo nie znasz mnie, ani mojego życia i przeżyć, którymi nie mam zamiaru dzielić się na jakimkolwiek forum!
A jednak coś tu z siebie wyrzuciłaś. Na forum. Jeżeli ktoś pisze na forum post (a nawet zakłada wątek) musi liczyć się z tym, że ktoś odpowie.
>Proszę więc, nie oceniaj nieznanych Ci osób, ani żadnych innych
Czy poczułaś się oceniona? Ocenianie nie było moją intencją. Chciałam tylko wiedzieć, dlaczego nie lubisz ludzi i tak ich źle oceniasz. Tak, tak - to Ty oceniasz ludzi, nie ja Reszta Twojego postu, dotycząca mnie, jest niczym innym, jak oceną właśnie. Pojechałaś ad personam.
Nie mogłam wiedzieć, że już nie pracujesz z dziećmi niepełnosprawnymi. W Internecie wiszą nieaktualne informacje.
>Tak się zastanawiam - czy jesteś nauczycielką? Jesli tak, jakiego przedmiotu?
Nie, nie jestem nauczycielką szkolną, jeśli o to pytasz. Zdarza mi się mieć zajęcia ze studentami.
Pozdrawiam.
PS. Postaraj się wycinać niepotrzebne cytowania, a przynajmniej niech to już w całości będzie cytowanie (część postu poprzedzona znakiem >)


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Qll-Kate (11 punktów)
[font=Times New Roman]>>Witaj, Meretseger. Smutne to, co napisałaś.
>Przykro mi, że Cię zasmuciłam.
>>Aż chciałoby się rzec - uderz w stół....
>>Napisałam: Nie można usprawiedliwiać postępowania żadnego oprawcy za to tylko, że jest czyimś rodzicem lub dzieckiem!!!
>To jest (że się tak kolokwialnie wyrażę) oczywista oczywistość. Czy jest o co kruszyć kopie? Te słowa "uderz w stół" tak jakoś mało przyjemnie mi się w tym kontekście kojarzą...
>>bo nie znasz mnie, ani mojego życia i przeżyć, którymi nie mam zamiaru dzielić się na jakimkolwiek forum!
>A jednak coś tu z siebie wyrzuciłaś. Na forum. Jeżeli ktoś pisze na forum post (a nawet zakłada wątek) musi liczyć się z tym, że ktoś odpowie.
>>Proszę więc, nie oceniaj nieznanych Ci osób, ani żadnych innych
>Czy poczułaś się oceniona? Ocenianie nie było moją intencją. Chciałam tylko wiedzieć, dlaczego nie lubisz ludzi i tak ich źle oceniasz. Tak, tak - to Ty oceniasz ludzi, nie ja Reszta Twojego postu, dotycząca mnie, jest niczym innym, jak oceną właśnie. Pojechałaś ad personam.
>Nie mogłam wiedzieć, że już nie pracujesz z dziećmi niepełnosprawnymi. W Internecie wiszą nieaktualne informacje.
>>Tak się zastanawiam - czy jesteś nauczycielką? Jesli tak, jakiego przedmiotu?
>Nie, nie jestem nauczycielką szkolną, jeśli o to pytasz. Zdarza mi się mieć zajęcia ze studentami.
>Pozdrawiam.
>[color=red]PS. Postaraj się wycinać niepotrzebne cytowania, a przynajmniej niech to już w całości będzie cytowanie (część postu poprzedzona znakiem >)

>
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.


OK, Meretseger, już ostatni piszę.
Nie zasmuciłaś mnie .
Nie ludzi oceniam, ale ich postępowanie. Źle oceniłam tych, którzy mnie skrzywdzili i na myśli miałam ich czyny-a nie cały naród lub jakąkolwiek jego część. Przecież napisałam wyraźnie, że nie każdą ludzką istotę uważam za żądną mojej krwi
W necie są aktualne, ale nie zerknęłaś chyba na datę i być może zobaczyłaś opis imprezy, którą szykowałam, a która jest już - miłą sercu - przeszłością.
Pozdrawiam i może innym razem pójdzie nam lepiej .
Zmykam robić kolację, która może też wkrótce przed Tobą - więc smacznego! Również wieczoru.
Kaśka
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>Nie można usprawiedliwiać postępowania żadnego oprawcy za to tylko, że jest czyimś rodzicem lub
>dzieckiem!!! Mam już dość słuchania tego, że jestem osobą o kontrowersyjnych poglądach!!! NIE
>POTRAFIĘ ŻYĆ W OBŁUDZIE i mówię kategoryczne NIE ludziom, którzy mnie krzywdzą, nawet tym uznawanych
>za najbliższych! "Przyjaciołom" i różnym krytykom z wielką łatwością oceniającym mnie i dającym
>"rady", mówię - wejrzyjcie we własne serca i nauczcie się pokory się oraz - co cenniejsze - odwagi w
>mówieniu o tym, o czym tak naprawdę myślicie i co was boli. Moim zdaniem tylko to pozwala żyć w
>komforcie wolności i osiąganiu spokoju w codzienności. Radzenie mi, abym akceptowała zło kierowane w
>moją stronę, nie jest ani pomocną, ani też cenną radą.
>Niedawno, podczas, dość burzliwej i pełnej emocji, ale pozytywnej rozmowy o jasności wyrażania
>poglądów, usłyszałam: - Bo ty jesteś NISZOWA! To największy komplement, jaki usłyszałam w życiu. I
>choć wg mądrości ludowych i nie tylko, z powodu szczerego wyrażania siebie, jestem z tych na
>odstrzał i życie niemal w osamotnieniu, to zrobię na złość - zamierzam żyć 120 lat i nie w
>permanentnym umartwianiu się, jak jakiś eremita! Dostrzegam i dostaję tak wiele pozytywnym bodźców
>ze świata zewnętrznego, że idealnie zastępują tłumy fałszywych ludzi obok. Pomimo licznych traum w
>moim życiu, to ja jestem WOLNYM CZŁOWIEKIEM . I jakże cudownie jest być NISZOWĄ!
>KateMarie

No i ...? W czym dzieło ?
Nie bardzo rozumiem.
24-10-2010 19:54 
 Ocena 1 na 1
Alicja Duda (25557 punktów)
Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365