Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dojazd na lekcje etyki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
25-10-2010 19:07Jimmowski (3 punktów)Dojazd na lekcje etyki
Ocena 2 na 2
Witam

Mam pewien problem. Dziś dowiedziałem się, że w naszym powiecie będą organizowane lekcje etyki. W związku z tym udałem się do Powiatowego Centrum Oświaty, aby złożyć oświadczenie chęci uczestnictwa.
Powiedziano mi tam, że lekcje będą się odbywać 15 km od miejsca mojej szkoły. Powiedziano mi również, że sam będę musiał zapłacić za dojazd do tej miejscowości (2 * w tygodniu).
Z tego co się domyślam Powiat będzie musiał mi oddać za bilety autobusowe lub zapewnić dojazd. Czy ktoś z Was może miał taką sytuacje? Czy będę musiał płacić za dojazd?

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

spray (5875 punktów)

>Z tego co się domyślam Powiat będzie musiał mi oddać za bilety autobusowe lub zapewnić dojazd.

Ty się nie domyślaj, tylko sprawdź !!!
Logicznym się wydaje, że skoro to w ramach bezpłatnej nauki (czy tak?), za dodatkowe utrudnienia ponosi koszty ten, kto utrudnia.

Jednak: po pierwsze primo - przepisy wcale nie muszą być logiczne; po drugie primo - łatwo Ci można udowodnić, że to nie jest utrudnienie, ale właśnie ułatwienie i to wymagające szczególnych poświęceń ze strony ułatwiającego. Sic!
A wtedy - patrz wyżej

Poza tym:
sprawdź też, czy skórka warta wyprawki i czy się nie okaże, że etyki uczy fachman po ATK

Tak z ciekawości zapytam - dane Ci było poznać program nauczania w tej zamorskiej krainie odległej o 15 km?
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Wiem że gimnazjalistom oddają za dojazd powyżej 4km, a przynajmniej jeszcze niedawno tak było. Od liceum martw się sam. Niestety szara polska rzeczywistość. Ja bym jednak próbował dochodzić praw albo przynajmniej to olał, bo przecież bez sensu tracić czas na dojazdy.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
zachaj (5239 punktów)
>Wiem że gimnazjalistom oddają za dojazd powyżej 4km, a przynajmniej jeszcze niedawno tak było. Od liceum martw się sam. Niestety szara polska rzeczywistość. Ja bym...

Ja bym proponował bajeczkę na codzienną szarugę "What if you're wrong?"

www.youtub(*)blend=1&ob=4#p/f/9/fPJQw-x-xho
Meretseger (61860 punktów)
Jak wiele osób z Twojej szkoły chce uczestniczyć w lekcjach etyki? Jeśli 7 lub więcej, lekcje powinny odbywać się w szkole, a nie "w powiecie". Ponadto zgodnie z rozporządzeniem, jeśli w gminie jest choćby jeden uczeń chcący uczęszczać na lekcje etyki, to gminy psim obowiązkiem jest taką lekcję zorganizować. Nie powiatu. Gminy. Dowiedz się w gminie.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
26-10-2010 10:27 
 Ocena 1 na 1
drHaust (737 punktów)

>...Dowiedz się w gminie.

A nie lepiej by było żeby rodzic w tym pomógł?
Jeżeli się tak da, bo znając mentalność urzędników, będą zbywać osobę "nie dorosłą" - proszę się nie urażać - rodzic może być "lepszą pomocą merytoryczną"

Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
Meretseger (61860 punktów)
>>...Dowiedz się w gminie.
>A nie lepiej by było żeby rodzic w tym pomógł?
Jeśli nie jest dorosły, to tak.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
MartaS (27 punktów)
Witam,

A nie myślałeś w ogóle darować dziecku lekcje etyki? Ja zadecydowałam nie obciążać dziecka dodatkowym przedmiotem. Nie będzie kolejna obca osoba mieć wpływ na to czego moje dziecko ma się uczyć. Zamiast religii czy etyki córka ma więcej czasu na odrabianie lekcji a tym samym jest też czas na to aby usiąść z nią i przykładowo coś wspólnie poczytać.
MUZGOJAD (276 punktów)
>Witam,
>A nie myślałeś w ogóle darować dziecku lekcje etyki? Ja zadecydowałam nie obciążać dziecka dodatkowym przedmiotem. Nie będzie kolejna obca osoba mieć wpływ na to czego moje dziecko ma się uczyć. Zamiast religii czy etyki córka ma więcej czasu na odrabianie lekcji a tym samym jest też czas na to aby usiąść z nią i przykładowo coś wspólnie poczytać.

Autor chyba jest uczniem, a nie rodzicem.

Tak czy inaczej, to samo chciałem przekazać. Lekcje etyki to strata czasu, tym bardziej, jeśli musisz na nie dojeżdżać. Światopogląd powinieneś kształtować sobie sam, a z doświadczenia wiem, że nauczyciele etyki w tym nie pomagają. Sama koncepcja tego przedmiotu na to nie pozwala.
Etyka i religia to przedmioty nadobowiązkowe i trzeba zgłosić chęć uczęszczania na nie. Jeśli tego nie zrobisz, to jesteś zwolniony. Jeśli już to zrobiłeś, to zawsze możesz zrezygnować.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365