Racjonalista - Strona głównaDo treści
Strony sfederowane

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-03-2015 12:39Arminius (25555 punktów)Strony sfederowane
Ocena 3 na 3
W 1915 r. Friedrich Naumann - niemiecki politolog i twórca teorii geopolitycznych opublikował pracę pt. "Mitteleuropa". Wyłożył w niej koncept podporządkowania interesom Niemiec narodów zamieszkujących między Morzem Bałtyckim a Morzem Czarnym. Rok wcześniej - poniekąd wychodząc naprzeciw tej koncepcji i twórczo ją konkretyzując - Max Bodenheimer, niemiecki Żyd, syjonista a zarazem przekonany niemiecki patriota, wespół z grupą żydowskich działaczy o podobnej proweniencji ideologicznej, wystąpił z koncepcją Federacji Wchodnioeuropejskiej (Osteuropaischer Staatenbund), zakładającą utworzenie przez Niemcy (po zwycięstwie nad Rosją) na ziemiach zaboru rosyjskiego oraz innych obszarach zajętych przez Armię Niemiecką, organizmu państwowego o nazwie jak powyżej.
Twór ów miał stanowić rodzaj buforu między Niemcami a Rosją. Przewidywano, iż ową Federację tworzyć będą Polacy (8 milionów), Ukraińcy (4 miliony), Białorusini (4 miliony), Litwini, Łotysze i Estończycy (3.5 miliona), Żydzi (6 milionów), Niemcy (2 miliony). Wpływy poszczególnych nacji miały się wzajemnie równoważyć, przy czym Niemcom i Żydom gwarantowano status uprzywilejowany, pozycję obywateli I kategorii, którzy w decydujących sprawach mieli posiadać głos nadrzędny, przechylający szalę wagi. Niemieckie środowiska polityczne pierwotnie odniosły się przychylnie do koncepcji (powstał nawet wspierany przez Niemcy Komitet Wyzwolenia Żydów Rosyjskich) jednakże z biegiem czasu, wskutek uprzedzeń i postawy antyjudaistycznej niemieckich kręgów wojskowych (konserwatywni junkrzy pruscy) przedsięwzięcie wytraciło impet i ostatecznie spaliło na panewce. Wydaje się, iż dużą rolę w utrąceniu tej inicjatywy odegrał zgermanizowany Polak, wielkopolski arystokrata, mający doskonałe koneksje w najwyższych, niemieckich kręgach władzy: Bogdan Hutten - Czapski, który jako referent niemieckiego Sztabu Generalnego nadał całemu przedsięwzięciu wymiar sensu stricto dywersji militarnej, pozbawiając je nadbudowy politycznej. Definitywny kres koncepcji Federacji Wschodnioeuropejskiej nastąpił w listopadzie 1916 r., po proklamacji Aktu 5 listopada i powołaniu do życia Królestwa Polskiego, kiedy to okazało się, iż Niemcy wcielając w życie ideę Mitteleuropy, odrzucili jej formułę federacyjną na rzecz indywidualnych tworów państwowych, reprezentujących interesy poszczególnych nacji.
Temat niniejszy jest bardzo słabo opracowany ze względu na jego delikatność i drażliwość. Zawodowy historyk zgłębiający obiektywnie problem, ryzykuje przyklejeniem mu etykiety "antysemity", z możliwymi przykrymi konsekwencjami dla jego kariery zawodowej. Jedyne opracowanie na temat - L. Szczęśniaka pt. "Judeopolonia" - nie należy do najlepszych.
A problem jest intrygujący, zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę, iż z owych 6 milionów Żydów mających stanowić creme de la creme postulowanej Federacji, bardzo istotną część stanowili tzw. "Litwacy" - przybyli masowo do Królestwa Polskiego po 1881 r. Stanowili oni element nieprzychylny lub wręcz wrogi żywiołowi polskiemu, bezwzględnie go zwalczający, będący elementem polityki divide et impera jak również rusyfikatorskiej zaborcy rosyjskiego, który wszedł w ostry konflikt tak z Polakami jak i miejscowymi Żydami w Królestwie. Wilhelm Feldman - wybitny polski historyk pochodzenia żydowskiego tak o nich pisał:
" Dopiero Żydzi rosyjscy założyli dzienniki żargonowe. Nie znając mowy polskiej zaczęli odnosić się do niej wrogo i w ogóle występować wobec społeczeństwa polskiego prowokacyjnie. Nad Wisłą dążyli do uzyskania prawno - państwowej zagwarantowanej odrębności, co by Królestwo pozbawiło charakteru polskiego. Równocześnie czując, iż tylko z Żydami rosyjskim tworzą potęgę, stali się centralistami rosyjskimi, tym samym stając w opozycji do najżywotniejszych interesów polskich (W. Feldman,"Dzieje polskiej myśli politycznej").
Cóż by się stało, jak potoczyłby dzieje Polski ( i innych nacji), czy "zakwitłaby wolność" w listopadzie 1918 r. - gdyby plany Bodenheimera przyoblekły się w konkretny kształt?
Zważywszy na podrzędny, przedmiotowy status Polaków przyznawany im w owej Federacji - dobrze się chyba stało, iż doszło do "konfliktu między germanizmem a judaizmem" (syjonizmem), że nie znalazły te dwie siły jakiegoś modus vivendi - tak w realiach I wojny jak i później. Bo przy takiej formule Polsce groziła degradacja i zniwelowanie jej do poziomu jakiegoś mniejszego lub większego bantustanu, z brakiem możliwości realizowania podstawowych dążeń i potrzeb narodowych.
Pogląd powyższy jest osobisty i subiektywny. Jeżeli kogoś temat interesuje, również może spróbować odpowiedzieć sobie na postawione pytania - w ramach, tak obecnie popularnej, historii alternatywnej.

pl.wikiped(*)/Federacja_Wschodnioeuropejska

pl.wikipedia.org/wiki/Litwacy
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Hodża (11172 punktów)
Alchemik Arminius miesza w narodowym kotle, ogrzewając go na płomieniach idei wykopanych na cmentarzach historii. Ale złota z tego nie zrobi, co najwyżej jakąś smrodliwą breję, którą będzie dalej odstraszać użytkowników.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
10-03-2015 21:34 
 Ocena 2 na 4
Arminius (25555 punktów)kocioł z miksturą
"Alchemik Arminius miesza w narodowym kotle, ogrzewając go na płomieniach idei wykopanych na cmentarzach historii. Ale złota z tego nie zrobi, co najwyżej jakąś smrodliwą breję, którą będzie dalej odstraszać użytkowników".

Rozumiem, że to było alegoryczne preludium? Teraz proszę przejść do merytorycznego jądra. A tymczasem przypomnę Panu, iż historia ma to do siebie, iz zajmuje się i ludźmi i ideami, które często już są na cmentarzach. Charakterystyczne, iż nie wytknął mi Pan, iż wrzucam do tego kotła zamienniki oryginalnych składników czy też trujące substancje. W przeciwieństwie też do jednego z ostatnich moich polemistów nie twierdzi Pan, iż dochrapię się za wypisywane treści trzosu pełnego złota. Traktuję to jako rodzaj komplementu.
Na marginesie, czy idea o której wspomniałem jest aż tak bardzo cmentarna? Niepokojąco kojarzy mi się z rzeczywistością tzw.Palestyńskiej Autonomii - tworu quasipaństwowego, w którego powstaniu neosyjoniści odegrali bardzo istotną rolę. Pan nie miał takich asocjacji?
10-03-2015 22:08 
 Ocena 3 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: kocioł z miksturą

>Rozumiem, że to było alegoryczne preludium? Teraz proszę przejść do merytorycznego jądra.

Ten okultyzm ma inne jądro niż merytoryczne, bardzo, bardzo odmienne.
I pamiętaj, że takie tabu łamie się zawsze na własne ryzyko, i na własną odpowiedzialność. Mam nadzieję, że warto...

youtu.be/FrWK3Rnrdcs?t=19m56s



"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
11-03-2015 12:25 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)tabuizacja

"I pamiętaj, że takie tabu łamie się zawsze na własne ryzyko, i na własną odpowiedzialność. Mam nadzieję, że warto.."

Zabrzmiało jakbym już był na celowniku Mosadu.
Na marginesie, w tym właśnie problem, iż w relacjach polsko - żydowskich istnieje olbrzymia pokusa tabuizowania okreslonych faktów i zjawisk. Przy czym nie ma to nic wspólnego z okultyzmem. Tymi co tabuizują kierują zdecydowanie bardziej przyzmiene pobudki.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: tabuizacja

>Zabrzmiało jakbym już był na celowniku Mosadu.

Źle mnie zrozumiałeś. Niektóre sprawy rozgrywają się poza czasem i przestrzenią.

>Tymi co tabuizują kierują zdecydowanie bardziej przyzmiene pobudki.

Tabu to zawiła sprawa. Ci, którym wydaje się, że nim władają, sami często są jego niewolnikami.
Co do Diabła, to - moim zdaniem - nie taki On znowu straszny, jak Go malują, choć Licho nie śpi.



"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Strony sfederowane

A to wszystko w chwalebnej służbie ludzkości...

youtu.be/D6dXsjKcA9I

Cóż, kto nie siedzi przy stole, ten - zdarza się - ląduje na półmisku.
Dlatego nawet najświętsze księgi warto czytać ZE ZROZUMIENIEM.



"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365