czyli jak wyrzucać publiczne pieniądze w błoto. W mojej dzielnicy (Ochota) zaczęto wymieniać słupki uniemożliwiające parkowanie na chodnikach. Dotychczasowe, wymalowane w biało-czerwone pasy walce są zastępowane bardziej finezyjnymi w kształcie, za to gorzej widocznymi czarnymi, za to z wizerunkiem herbu Warszawy - Syrenką.
Okazuje się, że wymiana słupków nie dotyczy tylko mojej dzielnicy, ale całego miasta. Pierwsze słupki były ciemnozielone, zastępowano je biało-czerwonymi, teraz czarnymi.
Urzędnicy marnujący w ten sposób pieniądze podatników mają uzasadnienie: Cytat:
Trwa proces ujednolicania typów pachołków na terenie miasta i poprawienia tym jego estetyki – poinformowała Karolina Gałecka, rzecznik ZDM. Rzeczniczka tłumaczy, że obecnie na terenie Warszawy możemy zobaczyć różne typy pachołków. Zielone słupki [...] były archaiczne. Z tego względu zastąpiono je biało–czerwonymi tzw. patriotkami. Z kolei, po wejściu w życie przepisów nakazujących ujednolicenie typu słupków na terenie całej Warszawy, pachołki są wymieniane na cienkie grafitowe modele, tzw. "syrenki współczesne". – Nie zamierzamy przeprowadzać wielkiej akcji wymiany wszystkich słupków. Patriotki będą zastępowane brunatnymi pachołkami sukcesywnie, w miarę zużywania się, korozji czy choćby zniszczeń spowodowanych wypadkami drogowymi – deklaruje Gałecka. (źródło)
Pani rzecznik miota się w zeznaniach, bowiem "archaicznych", zielonych słupków nie zastąpiono biało-czerwonymi, które stawiane były tam, gdzie zielonych nie było. Pani rzecznik mija się z prawdą ponownie, gdy twierdzi, że "patriotki" są zastępowane, gdy się zużyły - w mojej dzielnicy po prostu idzie bezsensowna wymiana w najlepsze.
Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tylko kto w tym przypadku je zarabia?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.