Obecne przepisy pozwalają rodzicom (rodzicowi samotnie wychowującemu dziecko) legalnie zatrudnić nianię, której składki ZUS-owskie (emerytalne, rentowe i wypadkowe) pokrywane są z budżetu państwa. Wysokość składki naliczana jest od kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Jeśli rodzice/rodzic płaci niani więcej, to można płacić na ZUS więcej, ale z własnej kieszeni. Nianią może być osoba niespokrewniona z dzieckiem albo spokrewniona - ustawa nie wprowadziła żadnych ograniczeń w tej kwestii.
A teraz najważniejsze - nie ma możliwości, aby jedno z rodziców, które nie posiada innego zatrudnienia mogło zostać zatrudnione jako niania. Tak więc np. babcia na emeryturze może być nianią z ZUS-owskim składkami, ale niepracująca mama lub ojciec już nie.
Tak wygląda pro rodzinna polityka polskiego państwa - sekuje rodziców dziecka dając przywileje osobom dla niego zupełnie obcym/dalej spokrewnionym.
Gdzie tu sens, jaka w tym logika? |