 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-12-2011 14:36 | wafelos (517 punktów) | Logikomiks
6 na 6 | Witam, ostatnio skończyłem czytać ciekawy komiks:''Logikomiks: W poszukiwaniu prawdy'' . Jest to z grubsza opowieść o życiu wielkiego logika Bertranda Russela w postaci komiksu o moim zdaniem bardzo dobrej szacie graficznej. Chciałbym osobiście polecić wszystkim wam to komiksowe arcydzieło. Pokazuje w bardzo przystępny sposób jak matematyka może stać się prawdziwą pasją. Oczywiście w komiksie nie zabrakło humorystyki która łączy głęboką chęć poznania podstaw matematyki z przystępnością dla przeciętnego człowieka. Jest to nowa książka i cena może trochę przerazić( ponad 40 zł za 350 stron komiksu który można przeczytać w 3h ) lecz po przeczytaniu , uważam że warto było wydać każdą złotówkę. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >Witam, ostatnio skończyłem czytać ciekawy komiks:''Logikomiks: W poszukiwaniu prawdy'' . Jest to z >grubsza opowieść o życiu wielkiego logika Bertranda Russela w postaci komiksu o moim zdaniem bardzo >dobrej szacie graficznej. Chciałbym osobiście polecić wszystkim wam to komiksowe arcydzieło.
W radiu słyszałem też zachęcające opinie na temat ten. Jeżeli jest dobry, warto wydać te pieniądze, zwłaszcza, że komiks funkcjonuje na trochę innej zasadzie niż film czy książka. Dobry komiks (nie mówię tu o seryjnym pop-ie) funkcjonuje bardziej jak album, w którym ważna jest zarówno warstwa tekstowa jak i graficzna. Jest to medium zdecydowanie niedoceniane, cóż, pewnie długo jeszcze potrwa, zanim otrząśnie się z grzechu pierworodnego głupawych historyjek z prasy brukowej. Kiedyś czytałem niezły komiks filozoficzny, ale to była jakaś niskonakładowa efemeryda. W każdym bądź razie potencjał ekspresji jest potężny, żadna chyba forma sztuki nie posiada takiego bogactwa środków wypowiedzi.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > W każdym bądź razie potencjał ekspresji jest potężny, żadna chyba forma sztuki nie posiada takiego bogactwa środków wypowiedzi.  Forma niedoceniana i słabo wykorzystywana. Sam spotkałem tych dobrych komiksów bardzo mało a pole do popisu jest, według mnie, ogromne. Jeśli ktoś zna jakieś tytuły warte polecenia, to proszę się podzielić. Ja polecam serię Thorgal i Szninkiel.
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
|  | 1 na 1 | Trollius (550 punktów) | > Jeśli ktoś zna jakieś tytuły warte polecenia, to proszę się podzielić. Polecam prace Moebiusa.
|
|
|  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Ja polecam serię Thorgal i Szninkiel.Pamiętam, że kiedyś bardzo mi się podobało to.
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | > Pamiętam, że kiedyś bardzo mi się podobało to.Niestety, pojawia się w opisie słowo "magia" i to stwarza mi trudność w dalszym czytaniu. Może to jakiś urok. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Niestety, pojawia się w opisie słowo "magia" i to stwarza mi trudność w dalszym czytaniu. Może to jakiś urok.  Może to przez trzy wiedźmy z Macbetha?  Rozumiem, że z fantastyki tylko science fiction?
|
|
| | | |  | | Hodża (11172 punktów) | > Może to przez trzy wiedźmy z Macbetha?  > Rozumiem, że z fantastyki tylko science fiction?Z fantasy tylko Harry Potter. Cóż - moje braki w literaturze "pięknej" są związane z zamiłowaniem do "hard" SF. Z tego, co czytałem (najbardziej w moim odczuciu nośną formą dla tego gatunku są opowiadania) najbardziej sobie cenię A.C.Clarke'a, Neila Gaimana (chociaż ponoć jego rodzice są scjentologami, jak właśnie wyczytałem), poza tym uwielbiam polską "małą" twórczość - rozmaite zbiory opowiadań, antologie. Z licznych nazwisk przychodzi mi do głowy Andrzej Drzewiński, warto go wspomnieć, bo w tym roku został mianowany profesorem zwyczajnym. No i oczywiście Lem. Ale i Umiński (haha, ciekawe, czy ktoś jeszcze pamięta o tym autorze, był naprawdę niezły). Swego czasu śledziłem twórczość Wolskiego, ale odkąd popadł w jakieś zboczenia polityczne, straciłem zainteresowanie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > ...Neila GaimanaYyyy... Nic z tego, co z twórczości tego pana poznałam ( Gwiezdny pył, Nigdziebądź, Amerykańscy bogowie, Księga cmentarna, opowiadania) nie dałoby się zakwalifikować jako SciFi. Co przeoczyłam? > No i oczywiście Lem.A czytałeś coś Dukaja? > Ale i Umiński (haha, ciekawe, czy ktoś jeszcze pamięta o tym autorze, był naprawdę niezły).Z polskich pionierów fantastyki kojarzę prędzej Stefana Grabińskiego. ...ale Mężczyzna woła mi zza pleców, że Słowacki...
|
|
| | | | | |  | | Hodża (11172 punktów) | > >...Neila Gaimana> Yyyy... Nic z tego, co z twórczości tego pana poznałam ( Gwiezdny pył, Nigdziebądź, Amerykańscy bogowie, Księga cmentarna, opowiadania) nie dałoby się zakwalifikować jako SciFi. Co przeoczyłam?Faktycznie, opowiadania, które czytałem, nie były czystą SF, raczej coś na pograniczu horroru. > A czytałeś coś Dukaja?Nie. > >Ale i Umiński (haha, ciekawe, czy ktoś jeszcze pamięta o tym autorze, był naprawdę niezły).> Z polskich pionierów fantastyki kojarzę prędzej Stefana Grabińskiego.> ...ale Mężczyzna woła mi zza pleców, że Słowacki...  Jeśli już o romantykach mowa, polecam wspaniały poemat "Pan Tadeusz". Oczywiście Juliusza Słowackiego. Lepsza rozrywka od najlepszej komedii. No, ale to już nie fantastyka.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >A czytałeś coś Dukaja?> Nie.To naprawdę polecam (to nie fantasy, dopowiem, byś się nie zniechęcił). > Jeśli już o romantykach mowa, polecam wspaniały poemat "Pan Tadeusz".Czytałam. Jakkolwiek fantastyki tam niewiele  > Oczywiście Juliusza Słowackiego. Lepsza rozrywka od najlepszej komedii. No, ale to już nie fantastyka.Bo Goplana zwykłą młynarzówną była
|
|
| | | | | | | |  | | Hodża (11172 punktów) | > Czytałam. Jakkolwiek fantastyki tam niewiele  > >Oczywiście Juliusza Słowackiego. Lepsza rozrywka od najlepszej komedii. No, ale to już nie fantastyka.Oczywiście - chodzi o parodię wielkiego oryginału (tak dopowiadam, bo ktoś czytający mnie mógłby mnie posądzić o to, że nie doceniłem autora sonetów krymskich). Literatura piękna bez fantastyki nie istnieje. Musimy się pogodzić z tym, że przynajmniej tu nasza nieracjonalność ma prawo znaleźć swoje refugium. Jednak to, co się wyrabia wokół fantasy wskazuje na jakiś głębszy odwrót od rozumu, dość w sumie przerażający proces. Sam romantyzm też, jak się tak dobrze zastanowić, miał dość niszczycielskie działanie na wrażliwsze umysły, które, gdyby nakierowane były na inny azymut bardziej wymagającą intelektualnie literaturą z pewnością lepiej by się mogły przysłużyć swoim narodom a i ludzkości zapewne też. A wracając w obszary bliższe tematowi wątku - komiks, co nie ulega wątpliwości, poprzez wprowadzenie narracji obrazkowej, zuboża wyobraźnię i potrzeba naprawdę mistrza, by potrafił operować kreską w sposób bardziej symboliczny niż dosłowny, aby umiał stworzyć klimat, dołączyć inteligentny tekst, zamknąć całość w zgrabnej formie. Mam nadzieję, że ten komiks, o którym mowa, nie jest jakimś kolejnym rozrysowanym opowiadaniem biograficznym (ostatnio namnożyło się u nas komiksów religijnych, znów wracamy chyba do czasów Biblia Pauperum).
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Trollius (550 punktów) | > komiks, co nie ulega wątpliwości, poprzez wprowadzenie narracji obrazkowej, zuboża wyobraźnię Hmmm... Film to dopiero musi pustoszyć wyobraźnię. Najpierw wprowadzono dźwięk, potem kolor a ostatnio nawet trzeci wymiar.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >> komiks, co nie ulega wątpliwości, poprzez wprowadzenie narracji obrazkowej, zuboża wyobraźnię >Hmmm... Film to dopiero musi pustoszyć wyobraźnię. Najpierw wprowadzono dźwięk, potem kolor a ostatnio nawet trzeci wymiar.
I trochę tak jest. Jeśli ktoś obejrzał dajmy na to "Potop" albo "Ogniem i mieczem" i uważa, że zapoznał się w ten sposób z treścią książek, na podstawie których nakręcono te filmy, to znaczy właśnie, że nie posiada umiejętności zagłębienia się w fabułę tekstu, która jest swoistym "teatrem imaginacji" w której każdy sam "reżyseruje" poniekąd scenariusz zaoferowany przez pisarza zaś jego wrażliwość zatrzymała się na biernej recepcji strumienia informacji, bez własnego wkładu intelektualnego. Różne są komiksy i różne filmy; jak w każdej dziedzinie twórczości, większość z tego, co powstało to chłam i masowa produkcja na jeden sezon. Ale - jak w każdej dziedzinie - zdarzają się perły i dlatego będę raczej obstawał przy tym, by nie potępiać żadnej gałęzi sztuki en bloc tylko skupiać się na poszczególnych dziełach lub autorach.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Trollius (550 punktów) | >I trochę tak jest. Wcale tak nie jest. Jest na natomiast tak, że każda muza porusza wyobraźnie swoimi indywidualnymi metodami. Inaczej pracuje wyobraźnia gdy percypuję rzeźbę (a więc obiekt trójwymiarowy) a inaczej, gdy ma do czynienia z muzyką, obrazem albo tekstem, co nie oznacza, że lepiej albo gorzej bo to nie od tego zależy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>I trochę tak jest. Jeśli ktoś obejrzał dajmy na to "Potop" albo "Ogniem i mieczem" i uważa, że zapoznał się w ten sposób z treścią książek, na podstawie których nakręcono te filmy, to znaczy właśnie, że nie posiada umiejętności zagłębienia się w fabułę tekstu, która jest swoistym "teatrem imaginacji" w której każdy sam "reżyseruje" poniekąd scenariusz zaoferowany przez pisarza zaś jego wrażliwość zatrzymała się na biernej recepcji strumienia informacji, bez własnego wkładu intelektualnego.
No ale to dwie zupełnie różne rzeczy.
"Władca pierścieni" Jacksona to faktycznie tylko ruchoma (aczkolwiek genialna) ilustracja oryginału, ale już na przykład "Drzewo życia" to dzieło sztuki operujące środkami nie do oddania w literaturze i stanowiące autonomiczny sposób wyrazu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Hodża (11172 punktów) | >No ale to dwie zupełnie różne rzeczy. >"Władca pierścieni" Jacksona to faktycznie tylko ruchoma (aczkolwiek genialna) ilustracja oryginału, ale już na przykład "Drzewo życia" to dzieło sztuki operujące środkami nie do oddania w literaturze i stanowiące autonomiczny sposób wyrazu.
Tak, zgadzam się, że film, oparty na książce, chociaż tylko z grubsza oddaje fabułę (lub wprowadza istotne zmiany) może być wybitnym dziełem sztuki, ba, częstokroć o niebo lepszym niż pierwowzór. Za świetny przykład może tu służyć książka "Sześć dni kondora" Jamesa Grady'ego, szmirowaty kryminał szpiegowski nie wyróżniający się specjalnie od setki mu podobnych czytadeł. Film oparty na tym tekście zmienił w istotny sposób fabułę, ale też stał się arcydziełem światowego kina.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | | Hodża (11172 punktów) | > Forma niedoceniana i słabo wykorzystywana. Sam spotkałem tych dobrych komiksów bardzo mało a pole do popisu jest, według mnie, ogromne. Jeśli ktoś zna jakieś tytuły warte polecenia, to proszę się podzielić.www.ostrykomiks.cba.pl/pliki/2011/zzzplebo.htmOstry, antyklerykalny komiks. Widać, że autor początkujący, ale już znać dobrą, wyrazistą kreskę, ową nieco wulgarną karykaturalność komiku prasowego. Nie jestem przesadnym miłośnikiem tego stylu, ale do niektórych zagadnień społecznych nadaje się on idealnie i jest twórczym rozwinięciem poczciwego rysunku satyrycznego. Poza tym - właśnie w "shortach" znać najlepiej klasę autora, ten mi się wydaje dobrze zapowiadać.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
-1 na 1 | fomaamof (36 punktów) | Komiks "W poszukiwaniu prawdy" w kulminacyjnym momencie podaje taką definicję nazizmu: "Kim są naziści?" - pyta Bertrand Russell. Odpowiedź: "Nazizm jest najwyższą formą kapitalizmu!". Nie ma mowy o tym, że nazistami są NIEMCY i że nazizm to narodowy SOCJALIZM. Jest za to sugestia, że owi beznarodowi naziści wprowadzają "swoją definicję sprawiedliwości" w Czechosłowacji i Polsce. Z czego nieznająca historii osoba mogłaby wyciągnąć wniosek, że Polska stała się krajem nazistowskim po wkroczeniu nazistów. Nie ma mowy o tym że Niemcy uważali Słowian za podludzi. Nazi, Nazi über alles!
Matematyczna strona komiksu jest słaba. Pomysł nieskończonego hotelu (błędnie przypisanego Cantorowi, a nie Hilbertowi) można rysunkowo bardzo atrakcyjnie pokazać (hotel z nieskończoną ilością pokoi) podobnie jak wiele innych matematycznych idei takich jak geometria euklidesowa versus nieeuklidesowa (np. na globusie), zabawy z nieskończonościami Cantora ,itp.. Ale autorzy w ogóle unikają takich prób. Szkoda.
|
|
| Trollius (550 punktów) | A propos wielkiego logika Bertranda Russela, nazizmu, socjalizmu i kapitalizmu oraz dobrej szaty graficznej. Znacie tę pracę prof. Jerzego Skarżyńskiego?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|