Tu były chemiczne warunki w wodzie na samoistne pojawienie się tłuszczowych błon komórkowych, aminokwasów i RNA. Żaden metafizyczny stwórca nie był potrzebny - co czyni karanie bluźnienia zeń przepisem absurdalnym
Cały wywód, ale najbardziej cytowane zdania powaliły mnie na kolana. Oto stała się rzecz niebywała, nastąpiło dawno oczekiwane przesilenie, doznałem olśnienia prostotą i głębią przekazu. Mistrzu prorokuj. Tyle w kwestii zasadniczej. Wolność słowa to piękna rzecz, posłużę się przykładem banalnym, by być lepiej zrozumianym. Jesteś pracownikiem jakiejś tam firemki, szału nie ma, ale płacą w miarę uczciwie a żyć trzeba. Szef trochę zakręcony, lubi pofilozofować. Twierdzi, że ziemia jest centrum wszechświata a on jej pępkiem. Ma takie prawo bo go na to stać i oczywiście obowiązuje wolność wypowiedzi. Spokojnie możesz mu powiedzieć, że jest idiotą i dupkiem żołędnym, ale czy Ciebie na to stać? Czy wywalając cię z roboty za pyskowanie, naruszy zasadę wolności słowa? Widzisz słuszność i racja leży po stronie silniejszego a nie tego kto ma rację. Rację mamy wszyscy, bo nie spotkałem jeszcze człowieka skarżącego się na braki rozumu, wszystkim nam na nim wręcz zbywa.
|