Internet śmieje się dziś z interpelacji posła PO Henryka Siedlaczka, który ni mniej ni więcej tylko zapostulował interwencję w sprawie przyspieszenia o tydzień premiery filmu "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy". Jest to faktycznie zabawna interpelacja, lecz potraktujmy to jako sympatyczny folklor parlamentarny od wielkiego fana legendarnej sagi*.
Jest to natomiast publikowane z wymową "O proszę, czym zajmują się nasi posłowie". Tymczasem Siedlaczek to pożyteczny i pracowity poseł, który w żadnym razie na żaden hejt nie zasługuje. Jest on bardziej aktywny parlamentarnie aniżeli większość innych posłów, zwłaszcza posłowie-celebryci, którzy "pracują" głównie w mediach na różnych drugorzędnych sparignach i nawalankach, robiąc szoł dla gawiedzi. Siedlaczek tymczasem ma na swoim koncie wiele konkretnych, ważnych, sensownych wystąpień, interpelacji i innych interwencji. M.in. walczył o zamykane linie kolejowe. Nie jest poza tym bezmyślnym klakierem polityki rządowej.
Na początku rządów koalicji interpelował o kompleksową politykę górniczą:
Cytat:Górnictwo węgla kamiennego wymaga zintegrowanego, proefektywnościowego zarządzania - skoordynowanego z długofalową paliwowo-energetyczną polityką państwa, zorientowaną na wykorzystanie własnych zasobów. Celem polityki państwa i zarządzających kopalniami spółek oraz holdingów węglowych powinno być zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz trwałego, efektywnego zatrudniania mieszkańców Śląska w kopalniach i otoczeniu.
Gwałtowny i niekontrolowany w trakcie reformy górnictwa wzrost danin publicznoprawnych skutecznie zniwelował wyniki działań w zakresie ograniczania kosztów produkcji, zwiększenia rynku zbytu węgla i miał zasadniczy wpływ na stan zobowiązań górnictwa. Pomimo zdecydowanie nieprzychylnej i restrykcyjnej polityki państwa w stosunku do górnictwa branża ta zasila budżet państwa potężnymi kwotami. Z dostępnych danych (za lata 2000-2002) wynika, że przedsiębiorstwa górnicze w okresie 3-letnim wpłaciły do budżetu państwa, budżetów lokalnych oraz na konta państwowych funduszy kwotę ok. 13,5 mld zł. W tym samym okresie budżet państwa przekazał na finansowanie programu reformy górnictwa kwotę ok. 3,9 mld zł.
Główną wadą mediokracji jest to, że wypycha na wierzch do władzy najgorsze (lecz najbardziej efektowne) jednostki, eksponuje i nagłaśnia kurioza polityczne, mieli durnoty, które padają na sali plenarnej (zauważcie ile uwagi mainstream poświęcił na omawianie nawalanki senackiej o in vitro). Nie wzmacnia natomiast, i zazwyczaj przemilcza, gros sensownej polityki i postulatów. W naszym parlamencie jest sporo sensownych ludzi w różnych partiach, tylko mediokracja oraz partiokracja sprawia, że realną władze mają ci mniej sensowni.
Zobaczcie czym zajmuje się pracowity poseł:
VI kadencja:
orka2.sejm(*)and=1&RestrictToCategory=341#1VII kadencja:
sejm.gov.p(*)encji=7&Nrl=353&Typ=INT&Czyb=T[*] Aczkolwiek: "Jeżeli Polska jest rzeczywiście jednym z 6 krajów na świecie, w których premiera odbędzie się później, to jest to poważny problem. Z jakiegoś powodu wypadamy z mainstreamu kulturowego (abstrahując od rodzaju kultury), w którym powinniśmy być. Interpelacja może na pierwszy rzut oka wydawać się śmieszna, ale moim zdaniem wcale taka nie jest." (Jacek Balicki)