Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podpuchy intelektualne w sporze światopoglądowym

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-08-2015 18:36VonM (709 punktów)Podpuchy intelektualne w sporze światopoglądowym
Często przeglądam portal demotywatory, ciekawym faktem tam jest, że strona całkowicie zmieniła orientację światopoglądową - słynne niegdyś "dzieło szatana" obecnie stało się niemalże współczesną wersją Biblii. I chociaż wiele plakatów przykuwa uwagę, zwłaszcza komentarze, jeden zwrócił moją uwagę szczególnie

demotywato(*)alej-wyprowadzili-mnie-z-bledu

I wszyscy użytkownicy - bez względu na reprezentowaną orientację religijną - popadli w wielką awanturę na tym tle. Co mnie jeszcze ciekawi, żaden nie wpadł na pomysł, że bilboard najprawdopodobniej nie ma szczerego przesłania, tylko prawdopodobnie jest:

1. Prowokacją ze strony środowisk antyklerykalnych
2. Rzeczywistym dziełem Kościoła, ale swoistą pułapką intelektualną na środowiska antyklerykalne, żeby sprawdzić ich podatność na wiarę w szczerość jego treści.

Która z opcji wydaje się bardziej prawdopodobna?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
To jest po prostu forma katolickiej propagandy, a że durnowatej, to przecież nic nowego pod Słońcem, pardon, eucharystią.
19-08-2015 00:09 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Podchodząc do treści i formy omawianej reklamy wielkopowierzchniowej od strony astrologiczno-okultystycznej należy podkreślić, że wprost jest w niej mowa jedynie o "słońcu", a nie o "Słońcu". Jest to istotny szczegół, który nierozpoznany może wprowadzać w mózgu odbiorcy niejaki zamęt. Planeta Słońce (bo w dawnej astrologii Słońce było jedną z planet, podobnie jak Księżyc) to jej wnętrze i powierzchnia, a słońce to co najwyżej tyle, co "blask słoneczny", a więc subiektywne wrażenie jasności powierzchni słonecznej, jakiego doznaje osoba bez dysfunkcji wzroku. Nie ma więc niczego kontrowersyjnego w twierdzeniu, że "świat mógłby istnieć bez słońca". Brak widzenia przecież nie unicestwia i nie unieważnia świata.
Czy w takim razie prawdą jest, że "świat nie mógłby istnieć bez Eucharystii"? To oczywiste, o ile przyjmiemy, że "Eucharystia" - nie bez powodu pisana wielką literą - to nic innego niż Słońce. Jak to możliwe? Musimy tu sobie przypomnieć, że niejaki Chrystus już w pierwszych wiekach tzw. naszej ery był przedstawiany na malunkach i mozaikach jako Sol Invictus czy też Helios - bóstwo słoneczne. Kult solarny był w starożytnym Rzymie, kolebce chrześcijaństwa, bardzo popularny, a kult Słońca Niezwyciężonego został nawet w 274 r. tzw. naszej ery uznany za oficjalny kult państwowy w Rzymie przez cesarza Aureliana. Wcześniej przez pewien czas, za rządów cesarza Heliogabala, czczono w Rzymie El Gabala - pewne bardzo tajemnicze bóstwo o syryjskiej proweniencji, znane również jako Pan Góry. W jego świątyni (Elgabalium), wzniesionej na Palatynie czczono czarny kamień, który miał "spaść z nieba". Na miejscu Elgabalium, na Palatynie, wznosi się dziś - a jakże - kościół świętego Sebastiana. Kult świętego Sebastiana od zawsze i po dziś dzień silnie działa na wyobraźnię artystów swym magnetyzującym erotyzmem, jako że jest tak typowym dla starożytnej pogańskiej religijności połączeniem kultu młodzieńczej piękności (Adonis), śmierci i zmartwychwstania (Sebastian najpierw został uznany za zmarłego, ale został odratowany przez kobietę - św. Irenę), krwi i wina. Skojarzenia ewangeliczne, jak dionizyjskie jak najbardziej na miejscu. Zresztą niejaki Jezus i Iakchos (młody bóg, ukoronowany wieńcem z mirtu, który przynosi wyznawcom zbawienie), to w końcu jedno i to samo. Nawet akronim mają taki sam - IHS.
Co do kultu Sol Invictus, to był on bardzo popularny w Imperium jeszcze za cesarza Konstantyna, czyli tego, który zadekretował w Rzymie chrześcijaństwo, ale przetrwał prawdopodobnie jeszcze do V w. n. e. Czciciele Sol Invictus obchodzili swoje Boże Narodzenie - Dzień Narodzin Słońca Niezwyciężonego - dokładnie 25 grudnia. Z tego, co wiemy, pierwszym bóstwem solarnym, które cieszyło się mianem "niezwyciężonego" był... wspomniany już El Gabal z Syrii, Pan Góry. To zapewne przypadek albo nie, że w ewangeliach góry mają tak wielkie znaczenie - motyw góry przewija się w tych pismach wielokrotnie. Kult Sol Invictus był bardzo istotnym elementem mitraizmu. Mitra odbierał cześć w niedzielę - dzień słońca (łac. dies solis), a zmartwychwstawał na wiosnę... Nad wieloma miejscami kultu Mitry wznoszą się dziś chrześcijańskie świątynie, na przykład w Rzymie - Bazylika św. Klemensa, Bazylika św. Szczepana, Bazylika św. Pryski. Dodajmy do tego, że krzyż jest starym, a z pewnością przedchrześcijańskim symbolem solarnym. Nawet współczesne monstrancje, takie jak ta z plakatu, też mają często formę solaryczną...
Podsumowując - świat nie mógłby istnieć bez Eucharystii, która jest samym Słońcem, czyli słoneczną powierzchnią i słonecznym wnętrzem - "ciałem". Oczywiście, ten pierwotny sens zostaje zakryty przed niewtajemniczonymi, którzy nie potrafią przeniknąć takiego pomieszania sensów i znaczeń. Cóż, takie są prawa misteriów. Nie każdy musi rozumieć, co czyta albo co do niego mówią. A jak wiadomo, w prawdziwych misteriach Słońce zawsze musi być zakryte; zupełnie jawne, niejako podane na tacy, jest tylko pozorne "słońce".


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Która z opcji wydaje się bardziej prawdopodobna?<<
Trzecia: że ludzka głupota jest nieskończona.
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>żaden nie wpadł na pomysł, że bilboard najprawdopodobniej nie ma szczerego przesłania, tylko prawdopodobnie jest:
>1. Prowokacją ze strony środowisk antyklerykalnych
>2. Rzeczywistym dziełem Kościoła, ale swoistą pułapką intelektualną na środowiska antyklerykalne,

3. Dziełem kosmitów, którzy w ten sposób chcą skłócić ludzkość, by w powstałym chaosie zniewolić nas i przejąć nasze ziemie.
VonM (709 punktów)
>3. Dziełem kosmitów, którzy w ten sposób chcą skłócić ludzkość, by w powstałym chaosie zniewolić nas i przejąć nasze ziemie.

Pytanie, czy wiara w cywilizacje pozaziemskie jest religią ...
18-08-2015 23:55 
 Ocena 1 na 1
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Pytanie, czy wiara w cywilizacje pozaziemskie jest religią ...

Bywa, głównie w USA.

Pytanie, czy wiara w istnienie durni jest religią. Twój wątek sugeruje, że jesteś sceptyczny w tej kwestii.
galvani (1345 punktów)
>>żaden nie wpadł na pomysł, że bilboard najprawdopodobniej nie ma szczerego przesłania, tylko prawdopodobnie jest:
>>1. Prowokacją ze strony środowisk antyklerykalnych
>>2. Rzeczywistym dziełem Kościoła, ale swoistą pułapką intelektualną na środowiska antyklerykalne,
>3. Dziełem kosmitów, którzy w ten sposób chcą skłócić ludzkość, by w powstałym chaosie zniewolić nas i przejąć nasze ziemie.
>
Nie zapominaj o reptilianach!!!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365