Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co się dzieje z wróblem???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-09-2015 08:54Arminius (25555 punktów)Co się dzieje z wróblem???
Ocena 1 na 1
Na przełomie la 50 - tych i 60 - tych ubiegłego wieku w Chinach, w ramach polityki Wielkiego Skoku - wszczęto - między innymi - kampanię walki z wróblami, które ogłoszono wielkimi szkodnikami dziesiątkującymi plony zbóż.
Zwalczano je na różne sposoby, a jeden z najbardzoej popularnych polegał na tym, iż wszyscy mieszkańcy danej wioski przeganiali wróble do sąsiednej, ta do następnej i tak dalej, da capo al fine, dopóki wróble wycieńczone nie spadły z powietrza. W rezultacie wytępiono 95% populacji wróbla w Chinach - co przyczyniło się do wielkiego głodu (30 - 40 mln ofiar) jaki zaraz potem tam zapanował. Wróble bowiem, prócz ziarna konsumują ( zwłaszcza pisklęta) owady. Wytępeinie ptaków zaskutkowało więc ogromnym przyrostem populacji szarańczy, która rzeczywiście zdziesiątkowała zbiory. Parę lat po wyeksterminowaniu chińskich wróbli, władze Chin zaczęły brać pod uwagę możliwość importowania tych ptaków z ZSRR. Tytułem wyjaśnienia należy dodać, iż przypadek opisany powyżej nie był li tylko i wyłącznie przejawem szaleństwa maoizmu. Podobne praktyki - ale na znacznie mniejszą skalę i dotyczące rzeczywistych szkodników - miały miejsce - na przykład - w Mandżurii - podczas okupacji japońskiej, gdy przy pomocy podobnych metod zwalczano plagę much.
W Polsce ( i wielu krajach Europy) ubywa wróbli i mazurków. Tak z miast jak i wsi, chociaż na wsiach ów proces nie jest tak gwałtowny. Jednakże za ów fenomen nie sa odpowiedzialne takie czy inne władze lub celowo prowadzone kampanie. Jeszcze kilkanaście lat temu widok stad wróbli był charakterystycznym elementem polskiego miejskiego krajobrazu. Dzisiaj widok wróbla w mieście to ewenement.
Podaje się trzy przyczyny zaistnienia takiego stanu rzeczy:
I. polskie miasta odremnotowano, docieplono, doszczelniono, wymieniono starą infrastrukturę na nową. Zaskutkowało to drastycznym ubytkiem miejsc, szczelink, dziur, zakamarków - które stanowiły wyśmienite warunki do zakładania gniazd przez wróble. Na marginesie warto dodać, iż powyższa okoliczność ma także negatywny wpływ na inne gatunki, na przykład populację jeżyków w miastach.
II. w polskich miastach pojawiły się nowe gatunki ptaków, które do niedawna były spotykane poza miastami, na wsiach, w polach i lasach. Szcególnie pojawienie się krukowatych: sroki i wrony, mogło się odbyć bardzo negatywnie na populacji wróbla. Ptaki owe są po pierwsze bardzo inteligentne (jak to krukowate) po drugie prowadzą rozbójniczy tryb życia odżywiając się jajami i pisklętami ptaków śpiewających i właśnie wróbli.
III. w polskich miastach nastąpiła poprawa stanu ich higieny, związana z pojawieniem się szczelnych, zamykanych śmietników. Fakt ów przesądza o tym, iż wróble nie są w stanie czerpać stamtąd pożywienia. Jako gatunek sensu stricto synantropijny wróbel żyjący w warunkach miejskich odżywiał się w znaczącym stopniu obfitymi resztkami pożywienia dostępnymi w śmietnikach, funkcjonujących wbrew zasadom czystości i higieny.
Jeżlei chodzi o wróbla ( czy też szczególnie mazurka) wiejskiego, na pewne zmnieszenie się jego populacji ma wpływ zwiększone używanie insektycydów - co skutkuje zubożeniem jego diety. W jakimś sensie jest to sytuacji a rebours tej, którą wygenerowano ponad 50 - lat temu w Chinach.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
Ktoś tu słuchał wczoraj TOK FM.
Arminius (25555 punktów)Tak - i polecam
Tak. Polecam ową rozgłośnię, zwłaszcza - jeżeli chodzi o zapodany wątek - niedzielne audycje o godz. 9 rano prowadzone przez Panią Sumińską - córkę legendarnego Sumińskiego ze "Zwierzyńca".
04-09-2015 10:12 
 Ocena 3 na 3
pawel_wr (4297 punktów)Odp: Tak - i polecam
Dorota Sumińska nie jest krewną "Pana Zwierzyńca".

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Arminius (25555 punktów)Korekta
Rzeczywiście. Chociaż czynienie z Niej córki Sumińskiego od "Zwierzyńca" jest nagminne. Dzięki za sprostowanie.
pawel_wr (4297 punktów)Odp: Korekta
Trzeba przyznać obiektywnie, że opowiada o przyrodzie ( głównie o zwierzętach ) także z pasją.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
04-09-2015 10:42 
 Ocena 1 na 1
zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
Odp: Tak - i polecam
Niestety, odkąd szefową radia przestała być p. Ewa Wanat, poziom stacji poleciał na łeb, na szyję. Zniknęła większość audycji poświęconych nauce i sztuce, prawie nie ma audycji, w których mogą wypowiadać się słuchacze.
Arminius (25555 punktów)Trochę się uchowało
"Zniknęła większość audycji poświęconych nauce i sztuce.."
Bez przesady, trochę jest.
zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
Odp: Trochę się uchowało
Trochę jest, ale nie tyle co kiedyś, niestety.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Co się dzieje z wróblem???

>pojawienie się krukowatych: sroki i wrony
Sroki tak, ale wrony nie są w miastach zbyt częste, z krukowatych za to rozpleniły się kawki i gawrony.

>ptaków śpiewających i właśnie wróbli
I wróble należą do śpiewających.

>Jeżlei chodzi o wróbla ( czy też szczególnie mazurka) wiejskiego, na pewne zmnieszenie się jego populacji ma wpływ...
Oba gatunki są w Polsce objęte ochroną, a więcej prawdopodobnych przyczyn zmniejszania się populacji wróbli w Europie wyszczególniono w Wikipedii w artykule "Wróbel zwyczajny".

A Poeta wieszczył już w 1947...


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30.000.
Arminius (25555 punktów)masa krytyczna
"Sroki tak, ale wrony nie są w miastach zbyt częste, z krukowatych za to rozpleniły się kawki i gawrony".

Wron jest mniej niż srok ale dają się od czasu do czasu zauważyć. Co do kawek i gawronów - one nie są nowymi krukowatymi. Już od dłuższego czasu zamieszkują miasta w dużych ilościach. Za ich bytności wróble miały się wcale dobrze. Może pojawienie się dodatkowych krukowatych doprowadziło do przekroczenia cienkiej czerwonej lini.
04-09-2015 13:45 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: masa krytyczna

>Wron jest mniej niż srok ale dają się od czasu do czasu zauważyć.
W dużych miastach nie bardzo, mnie z potocznej obserwacji wynika, że wron jest wyraźnie mniej niż wróbli, ale jak czytam w Wikipedii objęte są one częściową, a nie całkowitą (jak wróble) ochroną. Sroki również częściową.

>Co do kawek i gawronów
I kawki i gawrony - znów podaję za Wiki - są objęte ochroną całkowitą.

> Może pojawienie się dodatkowych krukowatych doprowadziło do przekroczenia cienkiej czerwonej lini.
Właściwie to w przyrodzie cały czas się coś zmienia, ale obecnie wyniki obserwacji tych zmian są skuteczniej popularyzowane.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30.000.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365