Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bierzmowanie - problem.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-09-2015 17:33Nikushiimi (5 punktów)Bierzmowanie - problem.
Ocena 1 na 1
Cześć. Mam 15 lat, jestem teraz w 3 klasie gimnazjum, już jakiś czas temu zaczęły się przygotowywania do bierzmowania. Jestem ateistką, nie chcę przyjmować tego, ani żadnego innego sakramentu, ale moja babcia z którą mieszkam tego nie rozumie, naciska, żebym poszła do bierzmowania, bo inaczej zamknę sobie drogę do ślubu, kiedyś chłopak może mnie z tego powodu nie chcieć, mówi też, że to do niej będę miała kiedyś pretensje, że pozwoliła mi nie pójść i takie tam.
Nie zgadza się też na wypisanie mnie z religii, sama nie jest zbytnio religijna, do kościoła chodzi bardzo rzadko.
Nie dociera do niej, że przecież istnieje też ślub cywilny, bierzmowanie mogę przyjąć za kilka lat jeśli będę chciała, a jeżeli ktoś nie chciałby być z drugą osobą tylko dlatego, że nie jest bierzmowana, to jest po prostu głupi.
Nie wiem jak z nią rozmawiać, ciągle powtarza to samo.
Dodam, że to nie jest po prostu bunt, dla mnie przyjmowanie jakiegokolwiek sakramentu jeśli nie wierzę w boga jest bezsensu, zaczął się też nowy rok szkoly, mam dużo lekcji, dodatkowe zajęcia i zbiórki harcerskie, to dla mnie dużo, szkoda mi tracić te 2-2.5 godziny w tygodniu na mszę i spotkanie w kościele. :/

Proszę o pomoc.
Jeśli wybrałam zły dział dla tego wątku, to przepraszam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Spróbuj spokojnie porozmawiać z babcią jeszcze raz na ten temat.
Użyte przez Ciebie argumenty ("nie chcę przyjmować tego, ani żadnego innego sakramentu", "istnieje też ślub cywilny, bierzmowanie mogę przyjąć za kilka lat jeśli będę chciała, a jeżeli ktoś nie chciałby być z drugą osobą tylko dlatego, że nie jest bierzmowana, to jest po prostu głupi", "przyjmowanie jakiegokolwiek sakramentu jeśli nie wierzę w boga jest bezsensu") uważam za jak najbardziej rzeczowe. Niestety, jest jednak wysoce prawdopodobne, że Twoja babcia nie jest z natury osobą rzeczową i po prostu ich nie przyjmie do wiadomości.
Możesz też spróbować podkreślić, że te przygotowania będą dla Ciebie dużym obciążeniem czasowym, ale to broń obosieczna, babcia może uznać, że raczej powinnaś zrezygnować z innych zajęć.
Obawiam się, że wszelkie ewentualne próby niewiele pomogą, piszesz bowiem: "Nie wiem jak z nią rozmawiać, ciągle powtarza to samo." Przekonanie osoby zamkniętej w swoim świecie wyobrażeń jest zwykle rzeczą niemożliwą, tak że raczej będziesz musiała się poddać dyktatowi osoby silniejszej i - jak rozumiem Twój wpis - mającej nad Tobą faktyczną władzę.
Tak czy inaczej życzę Ci powodzenia w próbach przeciwstawienia się narzuceniu Ci sposobu postępowania wydumanego przez inną osobę (a przy okazji dodam, że zwykle odbywa się to przy obłudnych zapewnieniach, iż to dla dobra osoby poddawanej presji, gdy w rzeczywistości ma to jedynie służyć dobremu samopoczuciu psychicznemu wymuszającego - w końcu to jego wizja świata ma tu zatriumfować).
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Po prostu nie idziesz i koniec. Ja jako 10-cio latek uciekalem z lekcji religii (wtedy religia odbywala sie jeszcze w salkach katechetycznych przy kosciele).

Nikt Ci nie pomoze. Sama musisz wiedziec czy dla spokoju bedziesz robila sobie szopke czy nie.
Na religinych ludzi zadne racjonalne argumenty nie dzialaja. Nie bez powodu wierza oni w faceta chodzacego po wodzie i duchy swiete

Rob to co Ty uwarzasz za wlasciwe bo to TY bedziesz pozniej z tym zyla a nie babcia, mama czy sasiedzi.

>Nie zgadza się też na wypisanie mnie z religii, sama nie jest zbytnio religijna, do kościoła chodzi

Na religie trzeba sie ZApisac. Takze nie ma potrzeby aby babcia cie WYpisywala (wychodze z zalozenia, ze nikt Cie na religie nie ZApisywal).
Grzegorz (5685 punktów)
> ale moja babcia z którą mieszkam tego nie rozumie, naciska, żebym poszła do bierzmowania, bo inaczej zamknę sobie drogę do ślubu (...)

Babcia najwyraźniej nie dopuszcza innego ślubu niż w kościele. Ale nawet w takim wypadku istnieje chociażby coś takiego jak ślub jednostronny. Natomiast obawiam się że skoro do babci nie trafiają logiczne argumenty które jej już zaserwowałaś, to jej rozumowanie sprowadza się po prostu "nie bo nie".
TyDraniu (6569 punktów)
>moja babcia z którą mieszkam tego nie rozumie, naciska, żebym poszła do bierzmowania, bo inaczej zamknę sobie drogę do ślubu, kiedyś chłopak może mnie z tego powodu nie chcieć,

Tak było. Przed wojną. Teraz świadectwo bierzmowania to tylko relikt dawno minionego społeczeństwa, jak książeczka wojskowa.

Przez 20 lat nie pamiętałem, bym brał udział w czymś takim jak bierzmowanie, było to wydarzenie całkowicie zbędne i nikt mnie później o to nie pytał, szczególnie mądre i piękne kobiety, które mnie kochają .

Babcia stosuje wobec Ciebie szantaż emocjonalny i chyba sama nie wie, po co jest to całe bierzmowanie. Drogi do ślubu, nawet kościelnego, na pewno sobie nie zamykasz.


Grimar (1210 punktów)
Zawsze możesz "powalczyć" z babcia na jej własnym gruncie, tzn. możesz argumentować, że zmuszanie Ciebie jako osoby niewierzącej do spowiedzi, przyjęcia komunii oraz krzywoprzysięstwa przed Bogiem jest przykładaniem ręki do świętokradztwa, bo będziesz musiała te czynności jako ateistka udawać. Może wizja zmuszania kogoś do popełnienia grzechu ciężkiego trochę w dyskusji pomoże.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zawsze możesz "powalczyć" z babcia na jej własnym gruncie, tzn. możesz argumentować, że zmuszanie Ciebie jako osoby niewierzącej do spowiedzi, przyjęcia komunii oraz krzywoprzysięstwa przed Bogiem jest przykładaniem ręki do świętokradztwa, bo będziesz musiała te czynności jako ateistka udawać. Może wizja zmuszania kogoś do popełnienia grzechu ciężkiego trochę w dyskusji pomoże.

To samo co "uszczęśliwianie" NA SIŁĘ.


Ich bin besser als mein Ruf
Bogucki (102 punktów)
Witaj

Zawsze przypomina mi się przypadek mojego kolegi ateisty : na religie nie chodził ale na nauki przed małżeńskie w liceum chodził ( co de facto odbywał się na religi

Hm powiem tak: jak zależy ci na ślubie kościelnym to do bierzmowania przystąp (2.5 h tygodniowo chyba trochę przesadzasz - msza to ok 45 minut do 60 minut + 1h zbiórka co ok 2 tygodnie z animatorem + 1-2 h przed głównym egzaminem który pozwala na przystąpienie ) ale twój wybór . Lepiej teraz niż przed ślubem .

A nie chcesz nowego imienia to takie ciekawe (z punktu widzenia osobistego ) nie religijnego: event ; dostajesz nowe imię , twój świadek tobie towarzyszy przy tym , zostajesz dotknięta przez biskupa normalnie jak jakiś rytułał przyjęcia do tajnej organizacji

Rozumiem że harcerstwo cie absorbuje (ZHR czy ZHP ? ) i nie chcesz tracić czasu na bierzmowanie.

Nie postrzegania tego jako próby namówienia ciebie do bierzmowania.
04-09-2015 17:54 
 Ocena 3 na 3
D.Sprenglewski (426 punktów)
>A nie chcesz nowego imienia to takie ciekawe (z punktu widzenia osobistego )

Co w tym ciekawego? Z perspektywy czasu to tylko zbędne imię (nieużywane i niewykazywane w urzędach - zakładając, że ktoś przed bierzmowaniem miał dwa imiona).

>dostajesz nowe imię ,

Z tego co pamiętam, to wybierasz sobie imię, a nie dostajesz.

>zostajesz dotknięta przez biskupa

Zły dotyk boli przez całe życie. Musiałem to napisać.

Pozdrawiam i do przeczytania
szkodnikov (52 punktów)
Wytlumacz ze nie jesteś gotowa, nie doroslas jeszcze ,ze taka decyzję chcesz podjąć będąc dojrzała osoba,poprostu nie czujesz sie na silach itd.,itp.
D.Sprenglewski (426 punktów)
Witaj,
a może by tak posłużyć się argumentem "wolnej woli"? W końcu bóg katolicki podobno obdarzył takową ludzi. Twoją wolą jest nieprzystępowanie do bierzmowania, a przystąpienie do sakramentu pod przymusem można podciągnąć pod kłamanie. Nieładnie jest okłamywać boga

Czy Twoja babcia wie, że jesteś ateistką? Jeśli tak, sprawa jest prosta, ktoś już wspominał o świętokradztwie i krzywoprzysięstwie. Jeśli nie wie, tu już nie będzie tak kolorowo. Możesz uświadomić babci, że nie wierzysz w boga, wówczas wracamy do argumentu uczciwości. Możesz jej tego nie uświadamiać, ale wtedy trudno będzie ją przekonać, że bierzmowanie nie jest Ci do niczego potrzebne.

Pozdrawiam i do przeczytania
Nikushiimi (5 punktów)
Dzięki za wszystkie odpowiedzi i potraktowanie mnie poważnie.
Chyba nie można pisać kilku postów pod rząd, więc odpowiem w jednej odpowiedzi.

Quetzalcoatl:
Będę jeszcze próbowała rozmawiać z babcią. Dziwne, że ludziom, z którymi prawie zawsze można się dogadać często odwala, kiedy porusza się tematy wiary/religii.
>Tak czy inaczej życzę Ci powodzenia w próbach przeciwstawienia się narzuceniu Ci sposobu postępowania wydumanego przez inną osobę(a przy okazji dodam, że zwykle odbywa się to przy obłudnych zapewnieniach, iż to dla dobra osoby poddawanej presji,
Ale babcia naprawdę chce dla mnie dobrze, żebym była szczęśliwa. Tylko niestety jest to uszczęśliwianie na siłę. :/

Rafal73:
Ja nie mam możliwości uciekać. Religię mam w środku lekcji.

>Rob to co Ty uwarzasz za wlasciwe bo to TY bedziesz pozniej z tym zyla a nie babcia, mama czy sasiedzi.
Wiem, dlatego ciągle "walczę".

>Na religie trzeba sie ZApisac. Takze nie ma potrzeby aby babcia cie WYpisywala (wychodze z zalozenia, ze nikt Cie na religie nie ZApisywal).
Nie wiedziałam. Czyli wychodzi na to, że szkoła robi wszystko na odwrót, zakłada, że wszyscy będą chodzić.

Grzegorz:
Babcia brała ślub cywilny. Co prawda potem też kościelny, ale to dlatego, że teściowa nalegała.

TyDraniu:
>Drogi do ślubu, nawet kościelnego, na pewno sobie nie zamykasz.
Ale niestety babcia mimo wielokrotnych tłumaczeń dalej tak uważa. :/

Grimar:
>Zawsze możesz "powalczyć" z babcia na jej własnym gruncie, tzn. możesz argumentować, że zmuszanie Ciebie jako osoby niewierzącej do spowiedzi, przyjęcia komunii oraz krzywoprzysięstwa przed Bogiem jest przykładaniem ręki do świętokradztwa
Nie sądzę, żeby to pomogło, wydaje mi się, że babcia ma tak naprawdę gdzieś boga, grzechy i chodzi jej tylko o ślub kościelny i to, żeby ludzie nie gadali, jednak i tak spróbuję użyć tych argumentów, nie mam nic do stracenia.

Bogucki:
Nie zależy mi na ślubie kościelnym, a moje dwa imiona mi wystarczą. Jestem w ZHP.

DSprenglewski:
Podobnie jak wyżej: nie mam zbytnio nadziei, że taki argument poskutkuje, ale spróbuję.
Doskonale wie, że jestem ateistką, ale i tak chce, żebym poszła do bierzmowania.

Co myślicie o tym, żebym po prostu się uparła, że nie pójdę i już (oczywiście jeśli żadne podane przez was argumenty nie poskutkują)? Tak, wiem, że to dziecinne, ale jeśli rozmowa nie zadziała, to nie widzę innego wyjścia, a nie mam zamiaru brać udziału w tej szopce.
D.Sprenglewski (426 punktów)
>Co myślicie o tym, żebym po prostu się uparła, że nie pójdę i już (oczywiście jeśli żadne podane przez was argumenty nie poskutkują)? Tak, wiem, że to dziecinne, ale jeśli rozmowa nie zadziała, to nie widzę innego wyjścia, a nie mam zamiaru brać udziału w tej szopce.

Nie widzę niczego dziecinnego w walce o życie zgodne ze swoimi przekonaniami. Wiadomo, najpierw argumenty, a jeśli to nie poskutkuje, to możesz nie iść do bierzmowania "bo nie". To też metoda, ale jej konsekwencje mogą być bardziej dotkliwe, niż w przypadku przekonania drugiej strony do swoich racji. Twój upór może być odebrany jako dziecinada, dlatego lepiej przygotuj się na niewybredne komentarze.

Pozdrawiam i do przeczytania
rafalek111 (93 punktów)
Sądzę, że opcja "postawienia się" rodzinie jest najskuteczniejsza. Musisz tylko liczyć się ze złośliwością i szykanami z ich strony. Ale uszy do góry! Gdy będziesz na swoim, niezależna od rodziny, to zobaczysz jak fajnie jest nie podlegać terrorowi katolickich hipokrytów. A argument o tym, że babcia brała najpierw ślub cywilny a potem do kościelnego została moralnie przymuszona może okazać się istotny. Warto zapytać się babci czy chce, abyś była zmuszona do wzięcia udziału w czymś, co nie jest dla Ciebie istotne tak samo jak jej się zdarzyło (może też argument teściowej przeważyć szalę).

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365