>> W cywilizowanych krajach władza jest środkiem. W Polsce władza jest celem.<< Pan Ludwik Dorn, zd. Dornbaum, jest z wykształcenia socjologiem, a G.Napieralski jest z wykształcenia politologiem. No to niby gdzie mogli by się zatrudnić, jak nie w jakiejś partii politycznej? I tak jak ktoś od zarządzania zatrudnia się na kierowniczym stanowisku w firmie produkującej coś, o czym często nie ma najmniejszego pojęcia, tak polityk idzie do partii dającej mu możliwie najwyższą pozycje. Gdyby Napieralskiemu Kaczyński zaoferował jedynkę na liście wyborczej w okręgu Zadupie Wielkie, to ten w podskokach pobiegł by całować Jarkacza po łapkach.
|