 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-09-2015 00:06 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Dzień marszów
10 na 10 | Podczas kiedy w TV tematem nr jeden jest wieczorne spotkanie Duda-Kaczyński, mieliśmy dziś apogeum manifestacji i marszów, w których brało udział tysiące Polaków: - w Poznaniu Marsz Równości - w Krakowie Marsz Świeckości - w Warszawie, Katowicach, Lublinie, Bydgoszczy, Szczecinie, Opolu, Gdyni, Łodzi - marsze antyimigracyjne Jedne koncentrowały się na sprzeciwie wobec katolicyzacji, inne na islamizacji. Wszystkie zaś opierały się na wolności zgromadzeń, przekonań i słowa - którą należy strzec. Całkowicie areligijny marsz miał miejsce trzy dni temu - był to warszawski marsz cukrzyków przeciwko niedawnej podwyżce cen insuliny. Na skutek chorej polityki zdrowotnej w Polsce codziennie robi się 38 amputacji stóp cukrzycowych - lepiej się bowiem opłaca ciąć niż leczyć! Andrzej Orzechowski:Polska zajmuje 1 miejsce w Europie pod względem liczby amputacji nóg na 100 tys. mieszkańców. Na świecie więcej tego typu zabiegów wykonuje się jedynie w państwach ogarniętych wojną, np. w Syrii.
Skąd u nas tyle problemów z nogami? Znikąd. Po prostu Narodowy Fundusz Zdrowia wyjątkowo dobrze płaci za stosunkowo prosty zabieg ucięcia nogi, więc lekarze tną na potęgę (by dodatkowo zarobić) - to "efektywniejsze ekonomicznie" od długotrwałego leczenia. Zwierzchnicy patrzą na te cięcia przez palce, bo w końcu nie tylko wymaga się od nich cięć (kosztów), ale także wyższych przychodów. A cięcia nóg generują duże przychody przy niewielkich kosztach (stąd i lekarze za takie zabiegi otrzymują ekstra premie)...
Komercjalizacja służby zdrowia (dzieło AWS-UW) w praktyce... Telewizje, których tematem dnia nie są wielotysięczne manifestacje mieszkańców kraju, w sposób oczywisty przestają pełnić role informacyjne - są jedynie centrami dość miałkiej propagandy partyjnej. Coraz trudniej o prawdziwe dziennikarstwo w naszej partiokracji... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Matix (5786 punktów) | Najciekawsza jest ta cisza w mediach. Jeśli już ktoś wspomniał o jakimś marszu, to po nim, albo w trakcie, co by przypadkiem więcej ludzi nie przyszło....
Co za hieny...
|
|
 | 3 na 3 | jarekland (142470 punktów) | >Najciekawsza jest ta cisza w mediach. Jeśli już ktoś wspomniał o jakimś marszu, to po nim > To podobna metoda do tej stosowanej przez media komunistyczne z lat schyłkowego PRL-u. Pomijając oczywiste różnice np. braku cenzury itd to uderza mnie jedno podobieństwo. Gdy były, nielegalne, marsze Solidarności, to jak już TV mówiła o nich to schemat był taki: nieliczne grupki zakłóciły porządek społeczny i zmusiły spokojnych ZOMO-wców do interwencji, zaraz potem był obraz wyrostków rzucających kamieniami. Pomijano że na te marsze poprzychodziło wielu ludzi, często były to tysiące. Podobnie teraz. Zwróćcie uwagę na relacje z marszu Niepodległości.Pokazywane są głównie zamieszki, częściowo sprowokowane a częściowo odbywające się już po oficjalnym rozwiązaniu marszu. Pomija się tutaj fakt że na te marsze przychodzą dziesiątki tysięcy osób, nawet do stu tysięcy.Czasami nawet rodziny. Wśród tak dużej liczby osób....
|
|
|  | 4 na 4 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Pewne sposoby rządzenia państwem są uniwersalne, niezależnie od ustroju i jego nachylania ideologicznego. Zauważ, że na niedawnym pogrzebie pewnego generała wszyscy jego następcy na stanowisku prezydenta państwa siedzieli w czasie nabożeństwa żałobnego w jednej ławie kościelnej i podawali sobie ręce na znak pokoju. Uwierz mi, pacyfikowanie niewygodnych dla rządu nastrojów społecznych wszędzie wygląda tak samo - czy będzie to Berlin, Moskwa, Waszyngton czy Pekin. Ludzi władzy łączy poczucie solidarności, które bywa silniejsze niż wierność innym ideałom. Także metody propagandy państwowej są wszędzie bardzo podobne i nie odbiegają zbytnio od tych, jakie panują choćby w takiej Korei Północnej. Na Zachodzie elitom władzy udało się jednak ludziom wmówić, że tak nie jest, bo przecież na Zachodzie jest wolność, solidarność i demokracja. A od czego jest lud w swojej bezrefleksyjnej masie, jeśli nie od tego, żeby takie i inne bajki łykać jak kaczka?  Zresztą, lud potrzebuje odpowiedzialnych, zrównoważonych pasterzy, najlepiej wysokiej klasy joginów panujących w pełni nad swoim umysłem, słowami i zmysłami, mających świadomość doniosłości swojej roli. Bez takich pasterzy biedny lud mógłby sobie zwyczajnie zrobić krzywdę. A że nikt nie jest doskonały...
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| Celecrin (6386 punktów) | Ucinanie nóg | Zanim lekarz utnie nogę to trzeba chorobę zaniedbac. Część mojej rodziny jest biedna i zdarzało się mieć cukrzyków. Wiem jaka świadomość panuje i jak ludzie dbają o siebie. Znów wszystko zwalasz na państwo choć pewnie w znacznym stopniu masz rację to jednak nie jest to takie proste.
|
|
 | 4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: Ucinanie nóg | A te zaniedbania skąd się biorą? Skąd ludzie mają mieć świadomość zdrowotną? Od tego powinny być media, by to wałkować, tyle że te wolą tańce z gwiazdami. Nie wierzę, że programy praktyczne o zdrowiu nie miałyby oglądalności. Taki po prostu antyspołeczny mamy klimat w mediach.
|
|
|  | | GrzeTor (1279 punktów) | >A te zaniedbania skąd się biorą? Skąd ludzie mają mieć świadomość zdrowotną?
Z książek. Są dostępne w księgarniach. Można je też kupić w postaci eBooków, wówczas nie zajmują miejsca.
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >>A te zaniedbania skąd się biorą? Skąd ludzie mają mieć świadomość zdrowotną? >Z książek. Są dostępne w księgarniach. Można je też kupić w postaci eBooków, wówczas nie zajmują miejsca.
Książki czyta tylko mały procent i nie można w nich widzieć takiej roli ani twierdzić, że mogą sobie poczytać. Od kształtowania takiej świadomości są media masowe czyli 1. tv, 2. radio
|
|
| | |  | | GrzeTor (1279 punktów) | Media typu telewizja, czy nawet portale internetowe są zależne od reklamodawców, a to bardzo często są firmy promujące produkty szkodliwe - np. słodycze, śmieciowe jedzenie, alkohol; bo takie produkty mają na tyle dużą różnicę między kosztami a ceną, że zmieści się w nich koszt reklamy w mediach. Tak że mediom trudno jest działać na szkodę reklamodawców propagując zdrowy styl życia.
Książki mają tą zaletę finansową, że to klient płaci pełny koszt - a więc w książkach można zawrzeć treści w pełni korzystne dla klienta.
Kolejna sprawa to to, że książka w postaci audiobooka to kilka godzin informacji na jeden temat. Media tradycyjne nie poświęcają tyle czasu na informacje na jeden temat, godzina z kawałkiem to maksimum, ew. 2x godzina w odcinkach.
Kolejna rzecz, to to, że pewne aspekty niezbędne dla propagacji zdrowia są już "zajęte" przez jakieś "gwiazdy"; np. programy kulinarne są już obsadzone, najczęściej przez promotorów jakiś kuchni egzotycznych czy tradycyjnych z różnych krajów. I nie da się zmieścić jeszcze jednego programu kulinarnego z gotowaniem dla zdrowia. A robienie filmu z samą teorią jest niepraktyczne. Natomiast w pojedynczej książce można zmieścić i teorię i praktykę, bez kolizji z silnymi lobby utrudniającymi to.
|
|
| | | |  | | Christos (2696 punktów) |
>a więc w książkach można zawrzeć treści w pełni korzystne dla klienta.
Przy założeniu, że autor wypośrodkuje retorykę tak aby treść była zrozumiała dla każdego niezależnie od wykształcenia.
>Kolejna sprawa to to, że książka w postaci audiobooka to kilka godzin informacji na jeden temat. Z czego odbiorca przyswaja ok. 20%.
>Książki mają tą zaletę finansową, że to klient płaci pełny koszt Wytłumacz to społeczeństwu, które przelicza złotówki w kieszeni na flaszki wódki.
>Media typu telewizja, czy nawet portale internetowe są zależne od reklamodawców Właśnie. Jedynym sensownym rozwiązaniem problemu braku rzetelnej wiedzy, nie tylko zresztą dotyczącej chorób cywilizacyjnych, jest finansowana przez państwo kampania medialna (np. Pucuł i Grzechu). Z przyczyn, które wymieniłeś nie można liczyć na rozciągnięte w czasie zainteresowanie mediów tematem, ponieważ te działają w oparciu o prawa rynkowe. A tu zysk nie jest bezpośrednim następstwem działania, jest o wiele bardziej odsunięty w czasie.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Słyszałam, że media publiczne mają pełnić misję publiczną i służyć ludziom i właśnie dlatego powinniśmy płacić na nie abonament, bo z racji swej misji nie mogą zarabiać na reklamach tyle, ile potrzebują. Ale pewnie się przesłyszałam.
Ostatnio zdarzyło mi się oglądać serial popularno-naukowy a raczej pouczający dla mas pt "Klan". Oprócz bzdur czasem serwuje przydatne informacje. Uważam że jest to znakomita metoda edukacyjna dla analfabetów, tylko trzeba by trochę zmienić proporcje między bzdurami a przydatną wiedzą. Najlepiej na 0% do 100%.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Christos (2696 punktów) | > Ale pewnie się przesłyszałam.Skądże, właśnie miało być tak pięknie. > Uważam że jest to znakomita metoda edukacyjna dla analfabetów, tylko trzeba by trochę zmienić proporcje między bzdurami a przydatną wiedzą. Najlepiej na 0% do 100%I tu w całej rozciągłości powtarzasz ponadczasową myśl B. Smolenia, który w czasach, kiedy były tylko dwa programy TVP (dla wojska i dla rolników) postulował uruchomienie trzeciego - oświatowego dla głupków. 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
|  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | Cukrzyca | Mariusz artykułów jest całe mnóstwo. Wpisz prosze w wyszukiwarkę, setki, tysiące materiałów. Przecież każdy cukrzyk musi, MUSI być świadomy swojej choroby bo przecież taka jest ta choroba jest, że musisz codziennie sprawdzać cukier, że powinieneś wiedzieć co jesz ile i kiedy. Nie ma na nią leku, jedynie zapobieganie powiklaniom. Lekarz tu moze jedynie przepisać insulinę i radzić. No kiedyś już jesteś w grupie ryzyka stopy cukrzycowej to tylko informacje na poziomie lekarz-pacjent mają jakąś szansę na efekt. Co do latwizny NFZ się oczywiscie zgadzam. Niestety Mariusz ale to jest efekt państwowego ubezpieczenia, będzie w nim ciągle brakować pieniędzy ale Ty nie jesteś klientem tylko petentem. Firmy nie zmienisz, ale to inna dyskusja.
|
|
| |  | 1 na 1 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Cukrzyca | > Przecież każdy cukrzyk musi, MUSI być świadomy swojej choroby bo przecież taka jest ta choroba jest, że musisz codziennie sprawdzać cukier, że powinieneś wiedzieć co jesz ile i kiedy.< Wydaje się to takie oczywiste ale nie jest. Naprawdę są ludzie, którzy wiedzę o świecie czerpią z seriali i tv śniadaniowej. Sama znam chorą na cukrzycę, otyłą kobietę której rodzina przynosi góry słodyczy i to mimo ciągłych upomnień ze strony pielęgniarek. A może wlaśnie dlatego, bo co pielęgniarka będzie pouczać. Może gdyby któraś z bohaterek Klanu była na diecie cukrzycowej coś by do tych ludzi dotarło.
|
|
| | |  | | Dur Aglar (200 punktów) | >Naprawdę są ludzie, którzy wiedzę o świecie czerpią z seriali i tv śniadaniowej. Sama znam chorą na cukrzycę, otyłą kobietę której rodzina przynosi góry słodyczy i to mimo ciągłych upomnień ze strony pielęgniarek. A może wlaśnie dlatego, bo co pielęgniarka będzie pouczać.
Tylko po co martwić się o takich ludzi? W dzisiejszym systemie naturalne mechanizmy selekcji zostały przytępione poprzez zredukowanie ilości zagrożeń z zewnątrz i opiekę państwową, przez co organizmy gorzej przystosowane mają ułatwione możliwości rozmnażania się. Dodając do tego wynikającą z zupełnie innych powodów niechęć do rozmnażania osobników lepiej przystosowanych, cierpi na tym ewolucja gatunku, który sam siebie mianuje "człowiekiem rozumnym". W związku z powyższym, uważam, że w długofalowej perspektywie opisany brak podawania ludziom takiej wiedzy na tacy może m.in. przyczynić się do zmniejszenia w puli genów gorszych pod względem inteligencji i zapadalności na choroby. Kto chce, ten znajdzie potrzebne informacje, a kto samemu z czystej głupoty o zdrowie własne się nie troszczy, na troskę osób postronnych nie zasługuje.
|
|
1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Odp: Dzień marszów | > Polska zajmuje 1 miejsce w Europie pod względem liczby amputacji nóg na> 100 tys. mieszkańców. Na świecie więcej tego typu zabiegów wykonuje się jedynie w państwach> ogarniętych wojną, np. w Syrii.Akurat w przypadku cukrzycy dobrze sprawdzają się diety wysokowęglowodanowe oparte o rośliny (wegańskie, albo prawie wegańskie), bardzo niskotłuszczowe o zawartości tłuszczu ok. 10% lub niżej całkowitej energii, gdzie węglowodany to 75-80% energii. One zwiększają czułość na insulinę, a to jest krytyczne do radzenia sobie z cukrzycą i zespołem metabolicznym. Alernatywa - podejście niskowęglowodanowe zwiększa odporność na insulinę (pogarsza sprawę), ale eliminuje cukry, jest więc leczeniem objawowym, nie leczy przyczyn. Natomiast równoczesne łączenie tłuszczów, węglowodanów i kawy w jednym posiłku (np. kawa i ciasto z cukrem i bitą śmietaną) to najgorsze co można zrobić z punktu widzenia gospodarki cukrowej w organiźmie. www.youtube.com/watch?v=KFfK27B_qZYwww.youtub(*)LzNi5fYd_6CSG0qj83yFx6wv28ECzKvegetablep(*).com/p/the-potato-diet_14.htmlwww.humansarenotbroken.com/about/plant-paleo/Do tego oczywiście należy dodać ćwiczenia siłowe z obciązeniem (np. Body By Science - program siłowy opracowany m.in. w celu minimalizacji kontuzji przy tego typu ćwiczeniach), których zaletą jest opróżnianie mięśni z zapasów glikogenu (cukrów), przy jednoczesnym zwiększaniu rozmiarów tych magazynów cukru przez zwiększanie mięśni - dzięki temu jest bufor, chroniący przed skokami cukru we krwi. W dodatku takie podejście do cukrzycy jest bardzo tanie! Jedzenie mieści się w normalnym budżecie na jedzenie, węglowodany są tanie.
|
|
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Kiedy przeglądam tylko nagłówki doniesień czy artykułów prasowych, mogę z 90-procentową pewnością wskazać, pod którym szyldem się ukazały. Nie ma mediów niezaangażowanych (czy w ogóle są/były takie?), są wyłącznie tuby partyjne. Trzeba przeczytać lub obejrzeć dwa, trzy reportaże z jakichś wydarzeń, aby sobie wyrobić własne zdanie, co może stanowić zarówno zagrożenie dla równowagi centralnego układu nerwowego, jak i nie odnieść zamierzonego skutku z powodu stwierdzenia zbyt dużych rozbieżności.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|