>>tzn. czy PiS-PO, cz inna partia, to wszystko jedno dla jakości Twojego życia w PL? >Jasne, że nie wszystko jedno. Postęp nie jest samoczynny. Podstawowa kwestia- Aby poszczególne gałęzie gospodarki mogły się rozwijać muszą być ku temu określone warunki stworzone przez państwo (nawet libertarianie zwracają uwagę na to, że wiele na tym polu, nawet przy pelnej prywatyzacji poszczególnych sektorów gospodarki, zależy od państwa).
Oczywiście, że wszystko jedno. Proszę sprawdzić historyczne fakty: co która partia obiecywała przed wyborami (byle ją tylko wybrać), a co realizowała - najczęściej niewiele, a często dokładnie odwrotnie. Jedynie pewne nazwisko Wilczek było przykładem, że państwo powinno zająć się sobą i nie starać się "pomagać" gospodarce.
>Podobnie w kwestii wolności osobistej- nie każda partia u władzy zapewni ją w takim samym stopniu...
Gdyby państwo i partia nie próbowały we wszystko się wtrącać, to nie byłoby problemów także z wolnością osobistą. Obecnie doszliśmy do takich absurdów, że nawet specjaliści z danej dziedziny fizycznie nie są w stanie znać wszystkich uregulowań prawnych ze swojej wąskiej dziedziny. A co tu mówić dopiero o zwykłym, przeciętnym człowieku? (Już nie wspominając nawet o tym, że osoby układające przepisy i głosujące na nie w Sejmie nie mają bladego pojęcia co robią...) Czyli na dobrą sprawę można z góry założyć, że każdy w jakimś stopniu przekracza prawo i można by go pociągnąć do odpowiedzialności za coś.
Jedynym wyjściem z tego byłoby określenie zawężonych ram dla działania państwa i surowe karanie za próby wtrącania się państwa w sprawy spoza tych wyznaczonych ram. Ale to praktycznie się nie zdarzy, bo kto by dobrowolnie zgodził się odejść od koryta? Ja o takim nie słyszałem...
|