 |
Zdrowie i życie nieważne - najnowszy wyrok TK Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-10-2015 19:42 | zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | Zdrowie i życie nieważne - najnowszy wyrok TK
12 na 12 | Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie skargi Naczelnej Rady Lekarskiej.Cytat:NRL wniosła o uznanie niekonstytucyjności przepisów ustawy o zawodzie lekarza z 2014 r. Kwestionowano konstytucyjność przepisu, że lekarz nie może powołać się na klauzulę sumienia i odmówić pomocy "w innych przypadkach niecierpiących zwłoki". Podważano też przepis, że lekarz powołujący się na tę klauzulę ma wskazać pacjentowi "realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym". Kwestionowano także, że lekarz ma obowiązek powiadomienia o tym przełożonego oraz uzasadnienia i odnotowania tego w dokumentacji - bo ujawnia to jego światopogląd. TK orzekł, że niekonstytucyjny jest obowiązek wskazania innego lekarza lub szpitala przy odmowie świadczenia z powołaniem się na klauzulę sumienia oraz niemożność powołania się lekarza na klauzulę sumienia "w innych przypadkach niecierpiących zwłoki".(źródło) Zatem wg TK lekarz "z sumieniem" ma prawo odmówić pomocy pacjentowi w przypadku niecierpiącym zwłoki oraz ma prawo odmówić pacjentowi wskazania, gdzie mógłby otrzymać pomoc.
Tak w rzeczywistości wygląda ta słynna katolicka miłość bliźniego i niemniej słynna katolicka ochrona życia od poczęcia aż do śmierci. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | klawik (759 punktów) | Wyroki TK ostatnio dość często dają do myślenia. Paragraf o obrazie uczuć uznano za konstytucyjny choć osądzenie tego w sposób obiektywny jest niemożliwy. Mam wrażenie, że TK składa się głównie z ministrantów.
|
|
 | 5 na 5 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | Mocno byłych ministrantów...  Tym niemniej te dziadki wydały wyrok, dzięki któremu oszołom katolski będzie miał prawo odesłać pacjenta z kwitkiem mimo zagrożenia zdrowia lub życia. Przed tym wyrokiem TK też to było praktykowane, ale od teraz pseudo lekarz katolski będzie mógł się powołać na decyzję TK.
|
|
 | | GrzeTor (1279 punktów) | Sama Konstytucja jest tutaj winna (wadliwa): www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/8.htmArt. 190. paragraf 5 "Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów." Czyli Konstytucja każe im głosować, no to sobie głosują. Nie jest napisane, że mają to jakoś analizować, przeliczać itp. A wynik głosowania może przecież być niezgodny z Konstytucją - to jest w końcu tylko głosowanie. Rozsądnym wyjściem byłoby, aby w Konstytucji była zapisana jakaś konkretna metodologia, algorytmy i wzory podejmowania decyzji. Np. że Trybunał podejmuje decyzje metodą Bayesa. I że są ważne, gdy metodologia była zastosowana prawidłowo, obliczenia przeprowadzone prawidłowo, zgodnie z wzorami, oraz dane wejściowe były poprawne i wystarczająco kompletne.
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Czyli Konstytucja każe im głosować, no to sobie głosują. Nie jest napisane, że mają to jakoś analizować, przeliczać itp. A wynik głosowania może przecież być niezgodny z Konstytucją - to jest w końcu tylko głosowanie.
GrzeTor co ty tu trujesz. A kto ma znać Konstytucję na którą każdy poseł przysięgał obejmując urząd lepiej jak my? Poza tym jest ponoć uczony i ma zaufanie społeczne. To co głosował dla świętego spokoju? Czy też nie chciał prezentować interesu społecznego? To co zamiast zagłębić istotny problem państwa świeckiego nawet "po godzinach", to chlał wódę w hotelu? To co to za reprezentant społecznych interesów? Kogo Ty usprawiedliwiasz?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| |  | | GrzeTor (1279 punktów) |
Nie pisałem o "posłach", ani o "reprezentantach interesu społecznego", lecz o metodzie działania Trybunału Konstytucyjnego, która jest wadliwa. Trybunał wg. Konstytucji głosuje. Co to oznacza, że tak naprawdę oznacza, że o wyniku nie musi decydować treść Konstytucji czy kontestowanej ustawy, natomiast musi - przewaga głosów.
Np. w Konstytucji jest "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.", "Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.", ale Trybunał sobie zagłosował, że jest OK, że paragraf 196, który służy do prześladowań osób wypowiadających się niepochlebnie o religii może zostać.
Takie coś jest możliwe dlatego, że podstawą wydania wyroku jest głosowanie, a niekoniecznie ścisłe dowody, wywodzące skutek (wyrok) z danych źródłowych (Konstytucji), jak by to robili matematycy. Czyli sama Konstutucja daje sędziom Trybunału możliwość, że będą sobie głosować jak chcą, a potem tylko użyją giętkiej prozy do opisu tego co zrobili, aby nie wyglądało aż tak źle jak jest.
|
|
| | |  | zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | A jak wydać wyrok, jeśli jedni są za, a inni przeciw, jeśli nie przez głosowanie?
|
|
| | | |  | | GrzeTor (1279 punktów) | > A jak wydać wyrok, jeśli jedni są za, a inni przeciw, jeśli nie przez głosowanie?> Proponuję wybrać jakiś sprawdzony sposób matematyczny do sprawdzania poprawności twierdzeń - np. metodę Bayesa - i wpisać ją do Konstytucji jako obowiązującą. Wówczas sędziowie TK o niczym by nie decydowali, ale podstawiali do wzoru. Decydowałby więc wynik uzyskany z wzoru. Czyli TK działałby jak matematycy: nie "decydował" co jest prawdą, ale odkrywał prawdę. Co więcej - taki wyrok byłby ważny tylko warunkowo - pod warunkiem, że TK przeprowadził proces wyliczania bezbłędnie. Tutaj więcej o metodzie Bayesa: www.youtube.com/watch?v=HHIz-gR4xHo
|
|
| | | | |  | zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | Nie ma możliwości sprawdzenia, które twierdzenie: a) zgodne z Konstytucją, b) niezgodne z Konstytucją jest prawdziwe. Każde z tych twierdzeń opiera się bowiem na subiektywnej ocenie. Co do zastosowania metody Bayesa - ona nie nadaje się do oceny "prawda-fałsz". Polecam przeczytać krótki przykład zamieszczony tutaj.
|
|
| | | | | |  | | GrzeTor (1279 punktów) | Nie upieram się akurat przy metodzie Bayesa. Jeżeli masz coś lepszego, to dawaj. Przy okazji: ostatnio historyk Richard Carrier użył metody Bayesa to sprawdzenia czy istniał historyczny Jezus. Wyszło, że raczej nie... "On the Historicity of Jesus: Why We Might Have Reason for Doubt" www.amazon(*)sus-Might-Reason/dp/1909697494Natomiast jeżeli chodzi o TK, to kluczowe jest to, że teraz, gdy jest głosowanie to oni mogą podjąć dowolną decyzję, nawet jawnie sprzeczną z Konstytucją. Hipotetyczny przykład - Konstytucja mówi "Zakazuje się stosowania kar cielesnych.", ale ponieważ TK podejmuje decyzje większością głosów, więc może dojść do głosowania, w którym większość zadecyduje, że kara chłosty jest zgodna z Konstytucją... Przy okazji: jeżeli "Nie ma możliwości sprawdzenia, które twierdzenie: a) zgodne z Konstytucją, b) niezgodne z Konstytucją jest prawdziwe." to wówczas w ogóle trzeba zlikwidować TK
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Wyroki TK ostatnio dość często dają do myślenia. Paragraf o obrazie uczuć uznano za konstytucyjny choć osądzenie tego w sposób obiektywny jest niemożliwy. Mam wrażenie, że TK składa się głównie z ministrantów. Paragraf 196 jest typowym wyrazem postępującej powoli acz nieuchronnie klerykalizacji państwa konstytucyjnie świeckiego. Pod ten paragraf można podciągnąć wszystko, co się przyśni religiantom. Więc dlaczego nie ma paragrafu chroniącego uczucia ateistów lub innowierców, skoro Konstytucja państwa mówi o bezstronności religijnej? Kto wprowadził ten idiotyzm do KK? Mógł tylko idiota, nie bacząc o określenie co to są uczucia religijne. Polska staje się skansenem głupoty religijnej, ciemnoty i wstecznictwa w EU. Sztandarowa postać "bohatera" oszołomionego jest niejaki prof. Nowak, wytaczając proces Dodzie, choć na jej występie nie był i nie widział. Profesor w swym majestacie wytoczył proces pieśniarce! BOHATER! Ma satysfakcję! Z czego? Że zaszastał swoją profesorską powagę? Że jest pośmiewiskiem w światku profesorskim? Do czego doprowadza fanatyzm religijny? Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | 1 na 1 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | >Kto wprowadził ten idiotyzm do KK? No zgadnij? SLD! Nie zgadłeś?
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Kto wprowadził ten idiotyzm do KK? >No zgadnij? SLD! Nie zgadłeś? > Napisałem, że tylko idiota. Przed idiotyzmem (najgorszy już jest idiotyzm zbiorowy, w tym religijny) nie chroni ani wykształcenie, ani pochodzenie, ani świadomość klasowa, ani przynależność partyjna.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| | |  | 1 na 1 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | Miller tłumaczy swoją wiernopoddańczą politykę wobec KK koniecznością pozyskania jego przychylności przed referendum w sprawie wejścia Polski do UE. Problem w tym, że nowy Kodeks Karny z artykułem o obrazie uczuć religijnych został uchwalony w 1997 roku, a referendum odbyło się w 2003 roku. Zatem niesławny art. 196 uchwalono zanim nawet powstał pomysł o referendum. Podobną służalczością wobec KK popisał się ówczesny prezydent Kwaśniewski ratyfikując konkordat w 1998 roku. Z konkordatem jest w ogóle ciekawa sprawa, bo ze strony władz polskich został podpisany przez min. Skubiszewskiego w lipcu 1993 roku, gdy Polska nie miała urzędującego Sejmu i Senatu (prezydent Wałęsa rozwiązał parlament nie przyjmując jednocześnie dymisji rządu Suchockiej). Zatem umowa międzypaństwowa została zawarta wbrew prawu, bo bez zatwierdzenia przez parlament.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Miller tłumaczy swoją wiernopoddańczą politykę wobec KK koniecznością pozyskania jego przychylności przed referendum w sprawie wejścia Polski do UE. Problem w tym, że nowy Kodeks Karny z artykułem o obrazie uczuć religijnych został uchwalony w 1997 roku, a referendum odbyło się w 2003 roku. Zatem niesławny art. 196 uchwalono zanim nawet powstał pomysł o referendum. Podobną służalczością wobec KK popisał się ówczesny prezydent Kwaśniewski ratyfikując konkordat w 1998 roku. >Z konkordatem jest w ogóle ciekawa sprawa, bo ze strony władz polskich został podpisany przez min. Skubiszewskiego w lipcu 1993 roku, gdy Polska nie miała urzędującego Sejmu i Senatu (prezydent Wałęsa rozwiązał parlament nie przyjmując jednocześnie dymisji rządu Suchockiej). >Zatem umowa międzypaństwowa została zawarta wbrew prawu, bo bez zatwierdzenia przez parlament.
Nie chwaląc się zawsze, przy każdej okazji to wytykam. Niektórzy, bardziej zapalczywi, forumowicze piszą o zerwaniu Konkordatu. NIE POTRZEBA! Już przy głosowaniu tej umowy w Sejmie brakowało 17 posłów do quorum (3/4 stanu posłów) nie obecnych na sali, ale ogólnej ilości 460 posłów. Regulamin tej umowy międzypaństwowej Polska-Watykan nie pozwolił na ratyfikowanie Konkordatu. Suchocka po prostu miała to w d..ie (bo odniosła się do stanu obecności posłów na sali, gdzie większość jak 3/4 obecnych głosowała za co nie stanowiło 3/4 stanu posłów w Sejmie) i podstawiła do ratyfikowania Kwaśniakowi, a ten bez sprawdzenia chociaż w TK, podpisał. Nawet po podpisaniu nieważnego z punktu polskiego prawa, dokumentu przez Kwacha, jest nieważny! W związku z tym należy na drodze dyplomatycznej jednym listem tylko wyjaśnić to Watykanowi (do wiadomości Episkopat), oświadczając o nieważności tego dokumentu wobec prawa polskiego. Konkordat śmiało podrzeć, koniec, kropka. Ale kto to zrobi? Kto, z byłych postaci establishmentu, się przyzna przed światem, że popełnił tak kardynalny błąd (swoją drogą mam podstawy przypuszczać, że zrobiony świadomie)? Zaszczuci religijni ministrowie? Jaki religijny poseł będzie się tego domagał? Proponuję siebie, jeśli się tak wszyscy boją Episkopatu i tego mocarstwa zwanego Watykanem. Pojadę do Watykanu nawet bez krawata, zostawię nawet portierowi pismo za pokwitowaniem, jak papież nie będzie miał czasu i wrócę do kraju szybko co by zdążyć jeszcze na ciepłą kolację. I tak to widzę. Tyle tylko, że nie jestem żadnym ministrem. Ale upoważnienie by mi dali, nr identyfikacyjny ze zdjęciem, zębów nie mam przez co większą swobodę języka, wygadany jestem, wódy chlać nie będę jak nasi "kochani" posłowie i hotelu nie będę demolował na Cyprze na przykład, więc wstydu krajowi nie przyniosę, chyba że poczytane będzie przez rozmodlonych to, że nie będę klękał przed papieżem i całował go po łapach i pierścionkach. Zaręczam i pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | 1 na 1 |
6 na 6 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | Wydaje mi się, że szamani (bo takich ludzi nie wolno nazywać lekarzami) powinni przepisywać swoim pacjentom tylko posty, pielgrzymki, odpusty i słuchanie Radia Maryja. Żadnego dofinansowania również nie powinni otrzymywać ani pobierać wynagrodzeń, bo "pieniądze są gnojem diabła".
br
|
|
 | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Czy tę decyzję można gdzieś zaskarżyć? Czy pozostaje już tylko czekac na tragedię i Strasburg?
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
|  | 4 na 4 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | Wyrok TK można zaskarżyć w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.
|
|
3 na 3 | eveeoU (280 punktów) | Czy już powstała lista normalnych lekarzy?
|
|
 | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > Czy już powstała lista normalnych lekarzy?Będziemy ją sobie przekazywać na tajnych kompletach. Żenada dla naszego kraju po prostu 
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
5 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | Zaszetka! Tak, tak. Ja też tak odebrałem co mnie w pierwszej chwili poraziło wstępnym paraliżem na co najmniej 10 minut. Co tu q..wa jest grane w tej Polsce. Kto tu rządzi i w czyim imieniu? To nawet TK nie widzi?? LUB NIE CHCE WIDZIEĆ?? Nie chcę wnikać w definicję sumienia, bo są różne w zależności jaki TK będzie to rozpatrywał. Zapytam tylko jako prosty chłop ze wsi, czy uczony lekarz za państwowe/nasze podatki wykształcił się po to by do wypadku drogowego gdzie ciężarna może poronić, lub umrzeć, nie pojedzie, bo mu q..wa "sumienie" nie pozwala na pomoc przy spędzeniu płodu bo to może uratować kobietę? A ta kobieta umarła bo była w stanie tragicznym "bez pomocy" lekarza bo on miał "sumienie"?? Zaszetka pociesz mnie jak umiesz, bo ja za jasną cholerę tego nie rozumiem. Gdzie przysięga Hipokratesa? Ważniejsze jest wyznaniowe sumienie? To medyczna pomoc i medycyna jest nieważna bo ktoś ma "sumienie"?? Zaszetka ratuj moje myślenie, bo ja myślę, że żyję w kraju wariatów. Pozdrawiam puki przy jeszcze zmysłach.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Moja przyjaciółka miała cesarkę w 7 miesiącu-nie pamiętam który tydzień- ponieważ dalsze utrzymywanie ciąży zagrażało jej zdrowiu i życiu. Noworodek poważnie odchorował to a dziś jest zdrowym nastolatkiem cieszącym się swoją mamą. Czy lekarz z sumieniem zrobiłby taki zabieg? Czy kazałby matce leżeć aż organizm powie "pas"?
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
|  | 2 na 2 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | Na pewno lekarz "z sumieniem" ma prawo złamać prawo, które dopuszcza przeprowadzenie aborcji. Przed wyrokiem TK miał obowiązek poinformować pacjentkę gdzie mogłaby poddać się aborcji zgodnie z polskim prawem, po wyroku TK może taką pacjentkę po prostu odesłać do domu, nawet nie informując jej, że gdzie indziej mogłaby liczyć na zabieg. Czyli np. kobieta, u której ciąża grozi jej uszczerbkiem na zdrowiu albo nawet śmiercią, może być odprawiona przez lekarza "z sumieniem", bo dla niego najważniejsza jest "ochrona życia poczętego".
|
|
| |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Czyli np. kobieta, u której ciąża grozi jej uszczerbkiem na zdrowiu albo nawet śmiercią, może być odprawiona przez lekarza "z sumieniem", bo dla niego najważniejsza jest "ochrona życia poczętego".[/color] > Nadal nie wiem w jakim wariatkowie ja żyję. Wyobraź sobie, że kobieta z płodem w sobie umiera. To życie poczęte też umiera z racji śmierci swojej żywicielki. Nie rozumiem.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| | |  | 2 na 2 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | Widocznie Bóg tak chciał.
|
|
 | 3 na 3 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | Ciemnota katolska ogarnia coraz większą liczbę umysłów i serc, ale mam dla ciebie pocieszenie: teraz jest lepiej niż będzie pod rządami PiS-u. Cieszmy się tymi ostatnimi dniami swobody, które nam jeszcze pozostały, amen.
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ciemnota katolska ogarnia coraz większą liczbę umysłów i serc, ale mam dla ciebie pocieszenie: teraz jest lepiej niż będzie pod rządami PiS-u. Cieszmy się tymi ostatnimi dniami swobody, które nam jeszcze pozostały, amen. > Zaszetka! Marne pocieszenie. Ty mnie dobiłaś!
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
> Cieszmy się tymi ostatnimi dniami swobody, które nam jeszcze pozostały, amen. Za późno! 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
9 na 9 | Olek Mularski (3178 punktów) | Gdy zobaczyłem ten wyrok, mnie jako praktykującemu lekarzowi aż się włosy zjeżyły na głowie. Jak można stawiać wyznawaną religię wyżej niż ludzkie życie!? Coś takiego przywodzi na myśl jedynie jakieś sądy szariackie w najgorszych na świecie reżimach typu Arabia Saudyjska itp., gdzie życie człowieka jest nic nie warte. Widać panowie z trybunału (anty)-konstytucyjnego wzięli sobie do serca taki przykład i próbują realizować jego wersję przetrawioną na katolicyzm u nas w kraju. Obrzydliwe! Ciekawe czy kobiecie z pękniętą ciążą pozamaciczną powodującą krwotok do jamy otrzewnej też by odmówili pomocy ze względu na dobro jakiegoś marnego zbitka komórek? Czy oni naprawdę nie wiedzą, że taki stan może być przyczyną zgonu, a zarodek jest właściwie nie do uratowania? A może chcieliby, żeby ich 13-sto letnia córka urodziła dziecko z gwałtu? Gdyby to dotyczyło osobiście ich (bądź ich rodziny), to najpewniej wszyscy ci świętsi od nadpapieża Terlika (o ile można być świętszy  ) hipokryci w takich przypadkach potajemnie zgodziliby się na aborcję. Antykoncepcję inną niż kalendarzyk też zapewne znaczna część spośród tych talibów używa. Lekarzy nadużywających tzw. klauzuli sumienia lub stosujących ją w przypadkach zagrażających zdrowiu bądź bez podania choremu alternatywnych miejsc wykonania zabiegu/badania powinny karać sądy lekarskie przynajmniej naganą, a w przypadkach recydywy zawieszeniem prawa wykonywania zawodu.
|
|
 | zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | >Lekarzy nadużywających tzw. klauzuli sumienia lub stosujących ją w przypadkach zagrażających zdrowiu bądź bez podania choremu alternatywnych miejsc wykonania zabiegu/badania powinny karać sądy lekarskie przynajmniej naganą, a w przypadkach recydywy zawieszeniem prawa wykonywania zawodu. Jakbyś nie wiedział jak działają takie sądy lekarskie. Kary powinny nakładać sądy powszechne.
|
|
|  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Kary powinny nakładać sądy powszechne. Sąd powszechny kary nie nałoży, bo TK stwierdził, że tak wolno... Co się dzieje w tym kraju? Naprawdę już mi pora umierać? Nie chcę!
|
|
 | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | >...Coś takiego przywodzi na myśl jedynie jakieś sądy szariackie w najgorszych na świecie reżimach typu Arabia Saudyjska itp., gdzie życie człowieka jest nic nie warte. W tym zakresie nie mogę się zgodzić. Większość państw muzułmańskich dopuszcza przerwanie ciąży co najmniej w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. Iran ajatollahów dopuszcza również aborcję z przyczyn społecznych, antykoncepcja jest bezpłatna, a edukacja seksualna we wszystkich szkołach. Mieli przez chwilę zakaz aborcji, ale nigdy nie uzasadniali tego religią, tylko wprost - politycznie. W Arabii Saudyjskiej pani minister zdrowia (tak mają trzy kobiety w rządzie - tzn. chyba kobiety, bo siedzą we workach) opracowała podręcznik na temat seksu. A co do hipokrytów, to wypowiadał się pewien lekarz ginekolog, nie pamiętam nazwiska, po "sprawie Chazana", że zdarzają mu się prośby polityków ultrakatolickich, proszących o terminację ciąży dla żony, czy innej kobiety z rodziny, bo "sprawa jest wyjątkowa". Pewnie "wyjątkowa", bo ich dotyczy.
|
|
|  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >A co do hipokrytów, to wypowiadał się pewien lekarz ginekolog, nie pamiętam nazwiska, po "sprawie Chazana", że zdarzają mu się prośby polityków ultrakatolickich, proszących o terminację ciąży dla żony, czy innej kobiety z rodziny, bo "sprawa jest wyjątkowa". Pewnie "wyjątkowa", bo ich dotyczy.
Pamiętam tę wypowiedź. Prosił go kolega lekarz o terminację ciąży jego żony gdyż płód był dotknięty zespołem Downa. Tak, dokładnie takie sliczne usmiechnięte dzieciątko, które jest sztandarowym przykładem przeciwników usuwania uszkodzonych płodów.
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Gdy zobaczyłem ten wyrok, mnie jako praktykującemu lekarzowi aż się włosy zjeżyły na głowie. Jak można stawiać wyznawaną religię wyżej niż ludzkie życie!? Coś takiego przywodzi na myśl jedynie jakieś sądy szariackie w najgorszych na świecie reżimach typu Arabia Saudyjska itp., gdzie życie człowieka jest nic nie warte. Widać panowie z trybunału (anty)-konstytucyjnego wzięli sobie do serca taki przykład i próbują realizować jego wersję przetrawioną na katolicyzm u nas w kraju. Obrzydliwe!> Ciekawe czy kobiecie z pękniętą ciążą pozamaciczną powodującą krwotok do jamy otrzewnej też by odmówili pomocy ze względu na dobro jakiegoś marnego zbitka komórek?Taki właśnie przykład dałem, bo miał miejsce po wypadku samochodowym w rejonie gdzie mieszkam. Tyle, że chodziło o zbyt późny przyjazd pogotowia. > Czy oni naprawdę nie wiedzą, że taki stan może być przyczyną zgonu, a zarodek jest właściwie nie do uratowania?I tak się właśnie stało. Kobieta umarła już w karetce, zostawiając dwójkę już urodzonych, małych dzieci. > A może chcieliby, żeby ich 13-sto letnia córka urodziła dziecko z gwałtu? Gdyby to dotyczyło osobiście ich (bądź ich rodziny), to najpewniej wszyscy ci świętsi od nadpapieża Terlika (o ile można być świętszy ) hipokryci w takich przypadkach potajemnie zgodziliby się na aborcję. Antykoncepcję inną niż kalendarzyk też zapewne znaczna część spośród tych talibów używa.Chazan zbiera podpisy protestujących religiantów ze Zjednoczonej Prawicy o wstrzymanie wolnej sprzedaży w aptekach pigułek "dzień po" kierowanych do Min. Zdrowia. Ponoć zbliża się do 200 tys. (Wprost, wydanie internetowe) > Lekarzy nadużywających tzw. klauzuli sumienia lub stosujących ją w przypadkach zagrażających zdrowiu bądź bez podania choremu alternatywnych miejsc wykonania zabiegu/badania powinny karać sądy lekarskie przynajmniej naganą, a w przypadkach recydywy zawieszeniem prawa wykonywania zawodu.> Zasady etyki lekarskiej są przez ten paragraf łamane bezczelnie z jednej strony i dają pole do nadużyć z drugiej, nie mówiąc o hipokryzji oczywistej. Ten sam z "sumieniem" lekarz w swoim prywatnym gabinecie lub nawet w miejscu swojej pracy robi to co "sumienie" mu oficjalnie nie pozwala, za lichwiarską cenę wykorzystując tragedię osoby dotkniętej koniecznością usunięcia embrionu. Paragraf 196 k.k. po prostu demoralizuje co słabsze i mniej odporne charaktery ludzi-lekarzy. Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Sprawa jest prosta. Polska to nie jest wiodący cywilizacyjnie kraj i wyrok Trybunału to odzwierciedla. System prawny, służba zdrowia, prawo, organizacja państwa, gospodarność, problem rozdziału kościoła i państwa, problemy z narzucaniem poglądów religijnych itd. stawiają nas pomiędzy Iranem a Francją/Niemcami. Dla przykładu liczba skarg na Polskę ( i przegranych spraw) do Trybunału Praw Człowieka jest większa niż w przypadku ponad 2 krotnie większych Niemiec.
Ludzie oburzają się na polityków, na sędziów ale to nie politycy czy sędziowie są winni - są tak samo "profesjonalni" jak reszta sektora publicznego i demokratyczna większość Polaków.
I nie ma sensu zwalać na "komunę", "zaborców" , "spiski". Wystarczy popatrzyć na naszych południowych sąsiadów - Czechów. Mając znacznie mniejszy potencjał gospodarzą dużo lepiej. Jeździli autostradami jeszcze w czasach gdy w Polsce ich nie było. Służba zdrowia, mimo podobnych nakładów na głowę co w RP, jest w połowie stawki europejskiej (Polska jest za Albanią), doganiając i w niektórych aspektach przeganiając znacznie bogatszy system brytyjski, korupcja jest dużo niższa i PKB na głowę wyższe niż w Najjaśniejszej. Nie dali sobie zburzyć stolicy jak Polska podczas II wojny światowej i obronili część przemysłu. Wyliczać można długo. Jesteśmy tylko lepsi w budowie figurek Jezusów i Licheniów! Mamy to czego chcemy - "piekło za życia i niebo po śmierci".
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Wybacz Paolo Monstro, ale muszę coś do tego ogniska wrzucić od siebie.
>Sprawa jest prosta. Polska to nie jest wiodący cywilizacyjnie kraj i wyrok Trybunału to odzwierciedla. System prawny, służba zdrowia, prawo, organizacja państwa, gospodarność, problem rozdziału kościoła i państwa, problemy z narzucaniem poglądów religijnych itd. stawiają nas pomiędzy Iranem a Francją/Niemcami.
Raczej coraz bliżej Iranu. Nie czarujmy się i nie szukajmy poprawności/delikatności wypowiedzi. Bo pewne sprawy należy nazywać tak jak na to zasługują. Asertywnie i prosto.
>Dla przykładu liczba skarg na Polskę ( i przegranych spraw) do Trybunału Praw Człowieka jest większa niż w przypadku ponad 2 krotnie większych Niemiec. >Ludzie oburzają się na polityków, na sędziów ale to nie politycy czy sędziowie są winni - są tak samo "profesjonalni" jak reszta sektora publicznego i demokratyczna większość Polaków.
Tak, lecz...to są nasi reprezentanci publiczni. Nie muszę przecież udowadniać, że ich jest przecież mniej, a patrzących na nich jest niestety miażdżąco więcej. Mają prezentować wszystkich Polaków niezależnie od wyznania i statusu społecznego. Dlatego więc denerwującym jest, gdy ci, których wymieniłeś, tego ludu nie słuchają i działają tak jakby władza nie pozwalała ludzi słuchać. Nie czują absolutnie roli służebnej w stosunku do społeczeństwa, tak jakby społeczeństwo było tylko przedmiotem ich manipulacji. Jest to obraźliwe i lekceważące. Złe bardzo z natury swojej. Przede wszystkim coraz bardziej widoczne jest zawłaszczanie przestrzeni państwa świeckiego przez jedyną tylko religię, kiedy konstytucja określa państwo jako bezstronne wyznaniowo, ale wielowyznaniowe, świeckie. Państwo nasze jest słabe wewnętrznie i dopuszcza do takiego stanu rzeczy, gdzie panuje tylko jedna religia, której daje się widoczne przywileje, co rodzi coraz większe napięcia społeczne w sferze nie tylko religijności (np. finansów państwa, gdzie szuka się oszczędności u emerytów, pojąc forsą do przesytu urzędników z "boskim" namaszczeniem, nie tworzącym PKB i gdzie nie ma pieniędzy na armię, też instytucję nieprodukcyjną z tym że potrzebną z natury rzeczy). Państwo, w sferach które wymieniłeś, nie potrafi bronić swego najważniejszego aktu prawnego, zwanego konstytucją, określającego charakter i istotę istnienia państwa. We Francji byłoby niewyobrażalnym, żeby na decyzje polityków czy sądów miała wpływ inna obca doktryna/filozofia/religia, więc porównanie do Francji uważam za śmiałe. A religia ma przemożny wpływ na mentalność.
>I nie ma sensu zwalać na "komunę", "zaborców" , "spiski". Wystarczy popatrzyć na naszych południowych sąsiadów - Czechów. Mając znacznie mniejszy potencjał gospodarzą dużo lepiej. Jeździli autostradami jeszcze w czasach gdy w Polsce ich nie było. Służba zdrowia, mimo podobnych nakładów na głowę co w RP, jest w połowie stawki europejskiej (Polska jest za Albanią), doganiając i w niektórych aspektach przeganiając znacznie bogatszy system brytyjski, korupcja jest dużo niższa i PKB na głowę wyższe niż w Najjaśniejszej. Nie dali sobie zburzyć stolicy jak Polska podczas II wojny światowej i obronili część przemysłu. Wyliczać można długo. Jesteśmy tylko lepsi w budowie figurek Jezusów i Licheniów! Mamy to czego chcemy - "piekło za życia i niebo po śmierci". > Nie ma nas co porównywać do Czechów. W sferze rozdziału kościoła i państwa są od nas o wiele lepsi. U nich kościół boi się wpieprzać w rządy tak bezczelnie jak u nas, bo wie, że dostanie po nosie. Co to za podział Polaków w oparciu o wartości religijne dzielący na prawdziwych "Prawdziwy Polak to katolik" i automatycznie nieprawdziwych, czyli reszta chłamu mówiąc wprost komunistów(?), ateistów, agnostyków, wyznawców Jehowy, wyznawców Talmudu, wyznawców Koranu, prawosławnych też, buddystów, protestantów, i co tam sobie jeszcze wymyślisz. Dzieli się Polaków już wewnątrz kraju w obronie jednej tylko religii w państwie konstytucyjnie świeckim i przyzwalają na to właśnie ci, których przywołałeś. Czy w Czechach masz coś podobnego? I to też nie jest wina Jana Husa. Mentalność Polaka rodzi się na bazie rozpasanej nad wymiar religii. Tak się rodzi ksenofobia społeczna, szowinizm, strach przed wyimaginowanymi zagrożeniami. Czy słyszałeś by w Czechach rodziły się jakieś nacjonalistyczne ruchy o charakterze raczej bandyckim? Dlatego uważam, że do Czech to raczej nie porównujmy się, bo nie przystajemy absolutnie. Czesi umieją się śmiać z siebie a Polacy? Polacy są z głębokiej natury ponurzy, bez poczucia humoru, skażeni brakiem pogody ducha, zasklepieni w sobie i nieufni. To zauważyłem, będąc na kontrakcie w Czechach, kiedy nieraz po prostu wstydziłem się za naszych rodaków. Polacy nie umieją się śmiać z siebie a raczej kogoś wyśmiewać i wykpiwać. To jest to mentalne skrzywienie narodowe. To już Rosjanie, Słowacy są inni. Dlatego tak nas widzą i przylepiają nam "łatki" brzydkie. W tym "dziele" miałbym wszystko, poza uwagą, że zawsze na dnie zostaje ten osad religijny, który niestety podtrzymuje taki stan rzeczy. Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | Polityków nikt nam z Marsa nie przysyła. Politycy są jak aktorzy w tanim teatrze - grają to co się ludziom podoba, myślisz, że Maciarewicz w sztuczną mgłę wierzy? Wg mnie Polacy choć uparci, pracowici, zaradni nie umieją współpracować w grupie i dają się podpuścić tanim, religijnym hasełkom. Wszystko na co w tym kraju narzekamy, poza katastrofami naturalnymi, jest winą nas samych.
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Polityków nikt nam z Marsa nie przysyła. Politycy są jak aktorzy w tanim teatrze - grają to co się ludziom podoba, myślisz, że Maciarewicz w sztuczną mgłę wierzy? >Wg mnie Polacy choć uparci, pracowici, zaradni nie umieją współpracować w grupie i dają się podpuścić tanim, religijnym hasełkom. Wszystko na co w tym kraju narzekamy, poza katastrofami naturalnymi, jest winą nas samych.
Nie zaprzeczam, bo to jest widoczne i prawdziwe niepodważalnie. Tyle tylko, że taką Polskę wymyślili sobie "prawdziwi" Polacy. Dziwne, ale jedź na "ścianę" wschodnią Polski. Tak naprawdę rozumują tam "troszkę" inaczej jak np. w Wielkopolsce. Dlatego, jeśli już dokonałem takiego porównania, porównywanie tych dwóch rejonów Polski, skażonych polityką zaborców wykształciło pewne nawyki mentalne. Tyle, że jeden pod pruskim, drugi pod rosyjskim. Gdzie jak gdzie ale w Wielkopolsce wybuchło jedyne powstanie w historii nowoczesnej Polski zakończone sukcesem, o którym się praktycznie tylko przebąkuje. Wymagało to jedności myślenia i pojmowania istoty społecznego dążenia do celu. Pomijając dalsze wywody podeprę się tylko przykładem, że nawet pruskie represje nie potrafiły pokonać zaradności i pomysłowości Polaków w tym regionie by tworzyć polskie spółdzielcze banki pomocowe dla rolników (i nie tylko), co w konsekwencji implikuje taki a nie inny obraz polskiej wsi na Wielkopolskiej ziemi. Kiedy na Polesiu chata drewniana ze strzechą słomianą (łatwopalna) była normą, a orało się we woły to w Wielkopolsce już lokomobile pracowały, domy już murowane dachówką kryte stały. Wymagało to oczywiście wysiłku i poświęceń. To kształtowało szacunek dla pracy, porządku i prawa powszechnego (wtedy niemieckiego) i do oświaty (w Wielkopolsce nie było analfabetyzmu). Przeniosło się to na sposób myślenia i mentalność przechodząc z pokolenia na pokolenie. Może i dlatego, że katolicyzm nie miał takiej swobody wdzierania się w sferę zarządzania choćby "duszami" ludzi, a religią równie ważną była odmiana protestantyzmem zwana? Tak, bo rolnik nie radził się księdza a czytał pisma fachowe. W Wielkopolsce zjawiska emigracji zarobkowej nie uświadczyłeś w tak masowym wydaniu jak na np. Podhalu. Jakże wygląda to po przeciwnej stronie Polski na wschodniej jej części? Stać Ciebie chyba na ocenę. "Prawdziwych" Polaków jest tam naprawdę więcej jak i w ogóle więcej w Polsce (np. wschodnia małopolska), a ten fakt musi tłumaczyć dlaczego w końcu skazywani jesteśmy na zaakceptowanie takich a nie innych "polityków", przy sposobie głosowania większościowego. Dodaj do tego wysokie ureligijnienie, gdzie ksiądz jest wyrocznią, gdzie nie potrzeba czytać i myśleć samodzielnie bo robi to za ciebie ksiądz, no to masz dopełnienie opisu. Tak widzę tych Twoich "Marsjan". Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|