Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polska potrzebuje prawdziwego kapitalizmu !

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-10-2015 03:04Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Polska potrzebuje prawdziwego kapitalizmu !
Ocena 2 na 2
Porzućmy wszelkie słodkie słówka z telewizji. Geopolityką rządzą twarde prawa silniejszego. Jeżeli jesteśmy słabi, to silniejsi będą nas zawsze wykorzystywać. Dlatego Polska musi być silna. A nie będzie silna dopóki nie zrozumiemy, że wolna gospodarka (od ingerencji państwa) i handel są opoką, podstawą do zbudowania siły. Musimy być tak silni, aby konkurować (na tle gospodarki) z Rosją, a byłoby jeszcze lepiej - Niemcami. Prawda jest taka, że nasze 25-26 lat wolności zostały źle wykorzystane. Moglibyśmy być dzisiaj w zupełnie innej sytuacji... Jeszcze jest szansa, więc zrozumcie (do socjalistów) ! Trzeba nakreślić jasne zasady: niskie podatki, wolność gospodarcza, ograniczenie biurokracji, a przede wszystkim nowa, klarowna konstytucja. Piszę to do tych, dla których Polska coś znaczy i zależy im, żeby przetrwała.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
I jeszcze Polska od morza do morza!
eveeoU (280 punktów)
Dokładnie. Zostawmy słabych i ułomnych, niech umrą po drodze do naszej wielkości!! Nakreślmy proste zasady - wolność dla bogatych, aby mogli w swobodny sposób rządzić słabszymi. Państwo nie może ingerować - znieśmy sanepidy i wszelkie inne kontrole. Niech każdy sprzedaje co chce i gdzie chce - np. leki bez kontroli. Tylko Polska wielka i wolna od samej siebie!

A zapomniałem. Obowiązkowe rzucanie haseł z minimum treści.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Dokładnie. Zostawmy słabych i ułomnych, niech umrą po drodze do naszej wielkości!! Nakreślmy proste zasady - wolność dla bogatych, aby mogli w swobodny sposób rządzić słabszymi. Państwo nie może ingerować - znieśmy sanepidy i wszelkie inne kontrole. Niech każdy sprzedaje co chce i gdzie chce - np. leki bez kontroli. Tylko Polska wielka i wolna od samej siebie!
>A zapomniałem. Obowiązkowe rzucanie haseł z minimum treści.

Chyba nie zrozumiałeś...
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Piszę to do tych, dla których Polska coś znaczy i zależy im, żeby przetrwała.
Należy inwestować w wiedzę! Już choćby po to aby rozumieć otaczającą nas rzeczywistość.
14-12-2013: www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780
30-06-2010: www.racjonalista.pl/forum.php/s,342849
11-05-2006: www.racjon(*).zwierciadle.globalnych.bredni

@@@
.
Christos (2696 punktów)
>Jeżeli jesteśmy słabi, to silniejsi będą nas zawsze wykorzystywać.
Takie jest odwieczne prawo natury.

>Dlatego Polska musi być silna.
Jawohl!

>A nie będzie silna dopóki nie zrozumiemy, że wolna gospodarka (od ingerencji państwa) i handel są opoką, podstawą do zbudowania siły
Otóż, raczy Pan pleść kocopoły. Zadaniem państwa jest inwestowanie w przedsięwzięcia przekraczające możliwości finansowe lub niebędące w zainteresowaniu prywatnego sektora gospodarki. Pomoc publiczna jak najbardziej mieści się w tych zadaniach, ponieważ np. zaniechanie wsparcia dla dominującej w regionie branży to nie tylko kilkuset bezrobotnych ale i mizeria wszystkich firm, w których ci ludzie dotychczas wydawali pieniądze (handel, usługi).

>a byłoby jeszcze lepiej - Niemcami
Nasza gospodarka ma się względnie dobrze, bo niemiecka (wspomagana publicznie - Deutsche Bahn) gospodarka ma się dobrze. Bo nasz przemysł głownie niemieckie śrubki skręca i wysyła je z powrotem za Odrę.

>Prawda jest taka, że nasze 25-26 lat wolności zostały źle wykorzystane. Moglibyśmy być dzisiaj w zupełnie innej sytuacji...
Bo to m.in. skutek utraty kontroli państwa nad gospodarką w myśl zasady "oddajmy wszystko w prywatne ręce i żyjmy z tego co od kapitalistów wyżebrzemy".

>Piszę to do tych, dla których Polska coś znaczy i zależy im, żeby przetrwała.
"Pomożecie ... towarzysze?"


No gods, no masters...I am who I am.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Otóż, raczy Pan pleść kocopoły. Zadaniem państwa jest inwestowanie w przedsięwzięcia przekraczające możliwości finansowe lub niebędące w zainteresowaniu prywatnego sektora gospodarki. Pomoc publiczna jak najbardziej mieści się w tych zadaniach, ponieważ np. zaniechanie wsparcia dla dominującej w regionie branży to nie tylko kilkuset bezrobotnych ale i mizeria wszystkich firm, w których ci ludzie dotychczas wydawali pieniądze (handel, usługi).
Kocopoły ? Gdy odrzucisz te wszystkie nieistotne rzeczy to zobaczysz jak się mylisz. Pomoc publiczna to przywilej państw bogatych.
>Nasza gospodarka ma się względnie dobrze, bo niemiecka (wspomagana publicznie - Deutsche Bahn) gospodarka ma się dobrze. Bo nasz przemysł głownie niemieckie śrubki skręca i wysyła je z powrotem za Odrę.
Nasza gospodarka jest podwykonawcą niemieckiej. Otóż sens polityki państwa, poważnego państwa jest zawsze taki, żeby był wzrost ale coraz mniejszym kosztem swoich obywateli.
>Bo to m.in. skutek utraty kontroli państwa nad gospodarką w myśl zasady "oddajmy wszystko w prywatne ręce i żyjmy z tego co od kapitalistów wyżebrzemy".
Nie wyżebrzemy tylko zabierzemy w podatkach - to po pierwsze. Kontrolę państwa nad gospodarką oglądaliśmy za komuny.
>"Pomożecie ... towarzysze?"
Do Gierka mi daleko...
08-10-2015 20:11 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Pomoc publiczna to przywilej państw bogatych.
Prosty przykład.
Firma chce kupić teren pod inwestycję. Państwo, co oczywiste, może sprzedać grunty po cenie rynkowej. Może też odstąpić grunty za symboliczną złotówkę i wówczas za środki przeznaczone na inwestycję można zakupić nowsze technologie. Podobnie jest ze szkoleniem kadr, państwo może zapewnić odpowiednie szkolenia lub zrekompensować pracodawcy związane z tym koszty. I do tego sprowadza się pomoc publiczna, jest udzielana tam, gdzie koszty inwestycji przekraczają możliwości finansowe zainteresowanych podmiotów, a zysk społeczny jest oczywisty lub zysk nie jest bezpośrednim następstwem przedsięwzięcia, pojawia się na którymś etapie uruchomionego mechanizmu ekonomicznego.

>Nasza gospodarka jest podwykonawcą niemieckiej.
Jest, ponieważ państwo inwestuje w infrastrukturę, a nie w kwalifikacje obywateli (brak pomocy publicznej lub brak selekcji podmiotów kształcących i wątpliwa jakość nauczania). W efekcie możemy liczyć na "Made In Poland" na wyrobach nieskomplikowanych technologicznie. Wyroby bardziej skomplikowane tylko montujemy z części wyprodukowanych przez kogoś innego. Ktoś to nazwał neokolonializmem.

>Nie wyżebrzemy tylko zabierzemy w podatkach - to po pierwsze
Nie tylko o pieniądze chodzi. Wojsko od jakiegoś czasu nie może doprosić się modernizacji śmigłowców Sokół. Nie będę wnikał w dokładne przyczyny, ale sokoły zjechały z linii państwowego wówczas PZL-Świdnik, nad którym państwo miało kontrolę zwłaszcza w tak ważkiej kwestii, jak obronność. Obecnie MON zabiega u prywatnego przedsiębiorcy, któremu coś może się opłacać lub nie.


No gods, no masters...I am who I am.
09-10-2015 15:51 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Otóż, raczy Pan pleść kocopoły. Zadaniem państwa jest inwestowanie w przedsięwzięcia przekraczające możliwości finansowe lub niebędące w zainteresowaniu prywatnego sektora gospodarki. Pomoc publiczna jak najbardziej mieści się w tych zadaniach, ponieważ np. zaniechanie wsparcia dla dominującej w regionie branży to nie tylko kilkuset bezrobotnych ale i mizeria wszystkich firm, w których ci ludzie dotychczas wydawali pieniądze (handel, usługi).

"Inwestycje" państwa to widać na każdym kroku. I to mnie zasadniczo nie martwi... Martwi mnie natomiast to, że to ja pod przymusem muszę na te "inwestycje" dawać pieniądze (raczej wyrzucać, ale to szczegół).

Zadaniem państwa jest faktycznie zajmowanie się sprawami, które przekraczają możliwości jednostek lub mniejszych grup ludzi. Jednakże problemem państwa (i przez to każdego z jego mieszkańców, w tym moim) jest to, że decyzje w nim podejmują ludzie, którzy najczęściej nie mają pojęcia o nawet własnym inwestowaniu, a co tu dopiero wspominać o inwestowaniu na wielką skalę. I najczęściej inwestycje państwa są chybione, co łatwo wykazać na przykładzie firm państwowych i prywatnych (poza pewnymi wyjątkami).

A pomoc publiczna to nie inwestycje, to pomoc publiczna
09-10-2015 19:51 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Jednakże problemem państwa (i przez to każdego z jego mieszkańców, w tym moim) jest to, że decyzje w nim podejmują ludzie, którzy najczęściej nie mają pojęcia o nawet własnym inwestowaniu, a co tu dopiero wspominać o inwestowaniu na wielką skalę

Najpoważniejszym błędem ekipy Rakowskiego na przełomie lat 80-90 było, mówiąc kolokwialnie, oddanie władzy ludziom od łopaty. Solidarność, jakkolwiek wielkie były jej zasługi, powinna usunąć się w cień albo odejść w niebyt. Miała potencjał ale był on i nadal jest ukierunkowany na manifestowanie niezadowolenia i działanie destrukcyjne. Co więcej, dzisiejsza elita polityczna będąca spadkobiercą tamtego etosu nieświadomie kultywuje wykoślawione wyobrażenia o sprawowaniu władzy, co można streścić jako "Teraz k...wa my". Każdy powinien znać swoje miejsce w szeregu. Do sprawowania władzy należy mieć horyzonty myślowe nie ograniczające się do chałupy, roboty i wódki z kumplami (ew. ploteczki z psiapsiułkami).
Wpuszczenie chamstwa na salony skutecznie odepchnęło kompetentnych ludzi od sceny politycznej, a to m.in. przez jarmarczny styl polityki trochę na zasadzie ustępowania głupszemu. Pewnie, tak jak w byłej PZPR wykrystalizowały się elity zdolne sprawować władzę tak i dzisiejsze partie przejdą zapewne ten sam proces. Tyle tylko, że komunistom zajęło to 40 lat i osiągnięte było zamordyzmem. Ale przez to równocześnie z polityczną ewolucją rósł też potencjał społecznej niechęci, przez co wszelkie nawet najsłuszniejsze działania torpedowało społeczeństwo już na poziomie obywatela.
Wygląda to trochę jak wygrana w totka, jeśli wygra człowiek zamożny, zapewne pomnoży pieniądze, jeżeli wygra biedak - wyda wszystko na świecidełka i sodówka uderzy mu do głowy. My jesteśmy jak biedak, wydajemy dotacje na pokazówki.

No gods, no masters...I am who I am.
szarley (54907 punktów)
>zrozumcie (do socjalistów) ! Trzeba nakreślić jasne zasady: niskie podatki, ....

"Rozwarstwienie jest ogromne i ja takiego nie akceptuję. Uważam, że bogatsza część społeczeństwa powinna płacić wyższe podatki, aby choć w części ulżyć najmniej zarabiającym"

Zbigniew Jakubas
(16-ty na liście najbogatszych w Polsce)

Forbes, październik 2015
08-10-2015 17:47 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>>zrozumcie (do socjalistów) ! Trzeba nakreślić jasne zasady: niskie podatki, ....
>"Rozwarstwienie jest ogromne i ja takiego nie akceptuję. Uważam, że bogatsza część społeczeństwa powinna płacić wyższe podatki, aby choć w części ulżyć najmniej zarabiającym"
>Zbigniew Jakubas
>(16-ty na liście najbogatszych w Polsce)
>Forbes, październik 2015
>
W tym wypadku nie patrzę na aspekt społeczny, tylko konieczność wynikającą z naszej sytuacji geopolitycznej. Mniejsze rozwarstwienie może odbyć się tylko kosztem biednych i bogatych tzn. bogatsi będą biedniejsi (i to bardziej), biedni także biedniejsi (tylko mniej).
08-10-2015 18:37 
 Ocena 3 na 3
szarley (54907 punktów)
>W tym wypadku nie patrzę na aspekt społeczny,
... a szkoda, aspekt społeczny jest bardzo ważny. Siłą państwa jest nie tylko ekonomia, ale także stopień identyfikacji obywateli z państwem. Siłą państwa są także takie zjawiska społeczne jak powszechność wykształcenia i dostępu do kultury.

Siłą, państwa jest nie tylko ekonomia, ale oczywiście ekonomia jest arcyważna! Ważnym jest materialne bogactwo państwa, czyli materialne bogactwo obywateli i o tym mówi Jakubas. Większe podatki dla milionerów, wyższa kwota wolna od podatku - czyli odczuwalnie niższe podatki dla najbiedniejszych.
Państwo nie jest po to, aby lepiej się żyło przedsiębiorcom, ale obywatelom (w tym przedsiębiorcom)

>Mniejsze rozwarstwienie może odbyć się tylko kosztem biednych i bogatych tzn. bogatsi będą biedniejsi (i to bardziej), biedni także biedniejsi (tylko mniej).

Pozwól, że zapytam o jakiś dowód tego twierdzenia. Zwłaszcza drugiej jego części.

Wg Jakubasa należy zmniejszyć rozwarstwienie w sposób jaki zacytowałem. Oznacza to, że sklepowa, listonosz, szwaczka będą mieli więcej pieniędzy, które zapewne zaraz wydadzą. Na podręczniki, buty, może nawet bilet do kina. To ich wydatki napędzą gospodarkę, a nie pieniądze przelewane z konta na konto w czasie obrotu akcjami na giełdzie. W konsekwencji zarobi księgarz, wydawca podręczników, producent papieru...

Kto nie zarobi? Parabanki oferujące chwilówki na 72%.

Oczywiście to pewien uproszczony model.
Nie we wszytskim zgadzam się z p. Jakubasem
Wenancjusz (16441 punktów)
O naiwny. Co trzeba, to wie ponad 70% Polaków. Ale jak, nie zmieniając dotychczasowej mentalności? Jak mamy być silni, kiedy dotychczasowe rządy robią nas karzełków w tle Europy? Jak? Jak kiedy już prawie nic nie mamy polskiego? Komuna jakby nie było budowała, choćbyś nie wiem jak zaprzeczał, a obecni wszystko niszczą i sprzedają. Czy zdajesz sobie sprawę, że nie mamy nawet armii do obrony granic? To co pokazują to się nadaje głupiemu na oczy. A gdzie przemysł polski, a gdzie stocznie, gdzie były trzy a mamy ok.500 km wybrzeża morskiego i nie ma żadnej? Gdzie są nasze stalownie i huty? Co Ty pieprzysz o sile jak jesteśmy słabi. Dlatego tak nas szanują i widzą jak na przykładzie Ukrainy, czy w grupie wyszehradzkiej. Pieprzysz komunały jakbyśmy byli tu głupi, jak pierwszy sekretarz po wytrzeźwieniu. Naród ma już dość. Widzisz to? Jest zmęczony i zrezygnowany, bo każda rzekoma zmiana, to zmiana na gorsze? Pozdrawiam.


Ich bin besser als mein Ruf
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Piszę tak, ponieważ jestem optymistą, co prawda umiarkowanym, ale jednak.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365