>Jak myślicie kogo miał na myśli mówiąc ... "nawet z kanibalami".
Nie mów hop póki nie przeskoczysz... żeby móc zawrzeć koalicję z kimkolwiek trzeba najpierw przeskoczyć próg wyborczy. A z tym będzie trudno, bo po części głosów utną mu nie tylko Kukiz i Razem, ale nawet Petru i PiS.
Natomiast sama gotowość zawierania koalicji z kimkolwiek raczej nie dziwi. Popatrz na obecne partie.
PSL - było w koalicji z SLD, było z PO, a gdyby Jaro nie straszył rozliczeniami i pozwolił im dalej doić naszą kasę to pewnie przełknęliby i PiS.
PO - kiedyś miała być koalicja z PiS w ramach POPiS, teraz zamiast nich mają PSL, a przyszłościowo potencjalnie gotowi są nawet do SLD (oczywiście też dla Polski, bo chodzi o powstrzymanie PiS-u).
W sytuacji kiedy większość partii nie traktuje poważnie własnych programów, prawie każda koalicja oparta o zwykły "handel stołkami" jest możliwa. Co prawda niektóre partie zarzekają się że nie wstąpią w koalicję z PiS-em, ale cynicznie podejrzewam że nie chodzi tutaj o żadne pryncypia, tylko po prostu pamiętają jak Jarosław potraktował "przystawki" i nie chcą podzielić ich losu.
|