Racjonalista - Strona głównaDo treści
Śliski Korwin-Mikke

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-11-2015 12:37msyk (454 punktów)Śliski Korwin-Mikke
Ocena 2 na 2
Janusz Korwin-Mikke startuje już w wyborach parlamentarnych od ok. 20 lat. Raz się załapał i od tamtego czasu pod różnymi szyldami próbował - bez skutku.
Partia Nowoczesna, który była jedyną obok KORWiN, partią o nastawieniu wolnorynkowym, powstała jakieś pięć miesięcy temu i dostała się z niezłym wynikiem. Wg. ostatnich sondaży po wyborach partia ta ma ok. 10% poparcia.

Moim zdaniem sukces Nowoczesnej to dowód, że gdyby Korwin-Mikke, bardziej ucywilizował swoje poglądy i zachowanie, do tego zaczął głosić mniej radykalne hasła, to już dawno byłby w sejmie i miał rzeczywistą władzę, a nie istniał w próżni politycznej.

I tu moja zagwozdka. Bo nie wiem czy szanować go za stałość w poglądach i głoszenie ich mimo nie powodzeń; czy może nie szanować za nie wykorzystanie możliwości i brak skuteczności.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kaszman (396 punktów)
Ja rozumiem, że można się kłócić czy lepszy jest socjalizm, czy kapitalizm, ale taka anarchokapitalizm, który głosi Korwin to czysta głupota i za to do niego szacunku nie mam. Stały w poglądach też nie jest, jak to jego wyborcy lubią się chwalić - kiedyś mówił wyraźnie o rozdziale kościoła od państwa, teraz oczywiście, żeby nie zrazić konserwatystów temat ten przemilcza od kilku lat. Poza tym jest jeszcze Wipler, który w 1999 założył "Kolibra", a startował z listy PiS, których nazywa teraz lewakami, co jest już w ogóle poplątanie z pomieszaniem.

Where's your god now ?
22-11-2015 00:00 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Ja rozumiem, że można się kłócić czy lepszy jest socjalizm, czy kapitalizm, ale taka anarchokapitalizm, który głosi Korwin to czysta głupota i za to do niego szacunku nie mam.

Korwin nie jest anarcho-kapitalistą, tylko minarchistą. A to różnica.
oregani (375 punktów)
(zablokowany)
A może jest zupełnie przeciwnie, gdyby nieco stonował nie zdobywałby nawet 1% jak to bywało w wielu przypadkach i właśnie dlatego, że jest radykalny zdobywa aż te kilka procent. Być może to jego maksymalne osiągi i w pełni wykorzystane szanse przy tym, kim jest i co sobą reprezentuje.
21-11-2015 14:03 
 Ocena 1 na 1
msyk (454 punktów)
>A może jest zupełnie przeciwnie, gdyby nieco stonował nie zdobywałby nawet 1% jak to bywało w wielu przypadkach i właśnie dlatego, że jest radykalny zdobywa aż te kilka procent. Być może to jego maksymalne osiągi i w pełni wykorzystane szanse przy tym, kim jest i co sobą reprezentuje.

Tak można było mówić kiedyś. Ale Nowoczesna pokazała, że jednak ludzie chcą takiego kandydata jak Petru - mniej radykalnego w wolnorynkowości i bardziej "ucywilizowanego" od Korwina. I chodzi mi o to, że Korwin mógł się taki stać wiele lat temu i dostać się dzięki temu do sejmu. Ale on poszedł swoją drogą...
25-11-2015 13:29 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Ale Nowoczesna pokazała, że jednak ludzie chcą takiego kandydata jak Petru - mniej radykalnego w wolnorynkowości i bardziej "ucywilizowanego" od Korwina. I chodzi mi o to, że Korwin mógł się taki stać wiele lat temu i dostać się dzięki temu do sejmu. Ale on poszedł swoją drogą...

Pytanie, czy ludzie głosują świadomie, w oparciu o poglądy, jakie głosi kandydat... retoryczne oczywiście.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Trudno wskazywać Nowoczesną jako odniesienie czegokolwiek za pomocą programu. Była to główna partia medialnego mainstreamu, typu TVN, Polsat, które się od PO zdystansowały po porażce Komorowskiego, stawiając na Nowoczesną. Nowoczesna miała przed wyborami całe programy dla siebie. Z takim zapleczem medialnym zdobyła tylko swoje 7%, co raczej jest mizernym wynikiem, albo inaczej: symptomem postępującego odrzucania przez Polaków przekazu mainstreamowych mediów.

Media gdyby chciały to mogłyby też taki wynik dać Korwinowi, ale nie chcą.
25-11-2015 15:34 
 Ocena 1 na 1
syku (454 punktów)
>Trudno wskazywać Nowoczesną jako odniesienie czegokolwiek za pomocą programu. Była to główna partia medialnego mainstreamu, typu TVN, Polsat, które się od PO zdystansowały po porażce Komorowskiego, stawiając na Nowoczesną. Nowoczesna miała przed wyborami całe programy dla siebie. Z takim zapleczem medialnym zdobyła tylko swoje 7%, co raczej jest mizernym wynikiem, albo inaczej: symptomem postępującego odrzucania przez Polaków przekazu mainstreamowych mediów.
>Media gdyby chciały to mogłyby też taki wynik dać Korwinowi, ale nie chcą.
>
Temat wsparcia mediów w różnorakiego rodzaju wyborach jest dość śliski. Np. Korwin zawsze zrzuca swoje porażki na media, a nigdy nie dostrzega problemów ze swoimi wypowiedziami, zachowaniem czy radykalnymi opiniami. Owszem, zgadzam się, że media mogłyby wypromować Korwina, ale to nie byłoby łatwe zadanie i wymagałoby o wiele więcej czasu antenowego i "kreatywnego dziennikarstwa" niż wobec Nowoczesnej.
Media jak najbardziej mogą pomóc, ale wydaje mi się, że bardzo trudno byłoby im stworzyć poparcie dla jakiejś partii "od zera".
25-11-2015 22:57 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Np. Korwin zawsze zrzuca swoje porażki na media, a nigdy nie dostrzega problemów ze swoimi wypowiedziami, zachowaniem czy radykalnymi opiniami. Owszem, zgadzam się, że media mogłyby wypromować Korwina, ale to nie byłoby łatwe zadanie i wymagałoby o wiele więcej czasu antenowego i "kreatywnego dziennikarstwa" niż wobec Nowoczesnej.

Sądzę że byłoby znacznie łatwiej przekonać ludzi do Korwina niż np. do PO ale jak już Mariusz stwierdził, sedno nie w możliwościach a w chęciach leży.

>Media jak najbardziej mogą pomóc, ale wydaje mi się, że bardzo trudno byłoby im stworzyć poparcie dla jakiejś partii "od zera".

Dla mnie wszystkie były od zera a stary jeszcze nie jestem.

Jaskinia Trolli team
25-11-2015 23:03 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Media jak najbardziej mogą pomóc, ale wydaje mi się, że bardzo trudno byłoby im stworzyć poparcie dla jakiejś partii "od zera".

Patrz nowoczesna.po

Jaskinia Trolli team
Matix (5786 punktów)
Sukces Nowoczesnej polega na tym, że sprzyjają jej od początku media.
21-11-2015 15:42 
 Ocena 1 na 1
msyk (454 punktów)
>Sukces Nowoczesnej polega na tym, że sprzyjają jej od początku media.

To jest stała retoryka Korwina - "ludzie na mnie nie głosują, bo nie jestem pokazywany w mediach". Ja jednak nie dziwie się mediom, że tak do niego podchodzą, biorąc pod uwagę, jego wypowiedzi np. o hitlerze. Ostatnim hitem Korwina jest stwierdzenie, że jazda po alkoholu powinna być dozwolona do bodajże 0,8 promila... I gdyby Korwin, tak jak napisałem, bardziej się "ucywilizował", media chętniej by go pokazywały.
21-11-2015 17:21 
 Ocena 3 na 3
Grzegorz (5685 punktów)
> Ostatnim hitem Korwina jest stwierdzenie, że jazda po alkoholu powinna być dozwolona do bodajże 0,8 promila...

Akurat ta wypowiedź nie jest tak kontrowersyjna jak mogłaby się na pierwszy rzut oka wydawać. Limit 0,8 promila jest nadal stosowany w wielu krajach (w tym, żeby nie prowokować dalszej dyskusji, również całkiem cywilizowanych).
21-11-2015 17:59 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
No pewnie i tak, ale to nie zmienia wg mnie faktu, że Nowoczesna jest promowana przez media - praktycznie nie jest przedstawiana w złym świetle, a w dobrym cały czas.
21-11-2015 18:10 
 Ocena 1 na 1
msyk (454 punktów)
>No pewnie i tak, ale to nie zmienia wg mnie faktu, że Nowoczesna jest promowana przez media - praktycznie nie jest przedstawiana w złym świetle, a w dobrym cały czas.

Moim zdaniem jest tak dlatego, że postulaty wolnorynkowe są korzystne dla mediów, które przecież same są przedsiębiorstwami i których bezpośrednimi klientami są przedsiębiorstwa, które się u nich reklamują.
21-11-2015 18:17 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Zapewne tak i jeszcze do tego zachodnie poglądy światopoglądowe - wpasowują się w kulturę konsupmcjonizmu, bezmyślności itp. to sprzyja na pewno bardziej robieniu biznesów.
25-11-2015 14:29 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Moim zdaniem jest tak dlatego, że postulaty wolnorynkowe są korzystne dla mediów,

Tak? Czyli rozumiem, że likwidacja publicznych mediów, oraz przymusowego podatku nakładanego na obywateli w postaci abonamentu jest dla TVP korzystne? Albo likwidacja, bądź rozluźnienie warunków koncesji jest korzystne dla TVN i Polsat, które zyskałyby konkurencję?

Jaskinia Trolli team
25-11-2015 15:47 
 Ocena 1 na 1
syku (454 punktów)
>>Moim zdaniem jest tak dlatego, że postulaty wolnorynkowe są korzystne dla mediów,
>Tak? Czyli rozumiem, że likwidacja publicznych mediów, oraz przymusowego podatku nakładanego na obywateli w postaci abonamentu jest dla TVP korzystne? Albo likwidacja, bądź rozluźnienie warunków koncesji jest korzystne dla TVN i Polsat, które zyskałyby konkurencję?

Jak słusznie zauważyłeś nie wszystkie. Ale mnie chodziło raczej o postulaty wysnuwane przez Nowoczesną, w której kontekście była moja wypowiedź. Nowoczesna przeciwstawia się wzrostom podatków oraz popiera ich obniżenie, uproszczenie prawa podatkowego itd. To są propozycje, które uwielbiają przedsiębiorcy, a zatem i media. Nowoczesna nie mówi ani o likwidacji abonamentu, ani o rozluźnieniu koncesji. Przynajmniej nie słyszałem o tym.
25-11-2015 15:53 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Ale mnie chodziło raczej o postulaty wysnuwane przez Nowoczesną

Wybacz, ale nie będę rozmawiał o ich postulatach, które są takim samym kłamstwem jak postulaty wczesnego Tuska z PO. Żal mi klawiatury, a i czasu szkoda.

Pozdrawiam.

Jaskinia Trolli team
25-11-2015 16:14 
 Ocena 1 na 1
syku (454 punktów)
>Wybacz, ale nie będę rozmawiał o ich postulatach, które są takim samym kłamstwem jak postulaty wczesnego Tuska z PO. Żal mi klawiatury, a i czasu szkoda.

Nie zgadzam się z takim podejściem. Przede wszystkim piszesz w taki sposób jakbyś był w 100% pewny, że są one kłamstwem. Ale przecież nie możesz tego wiedzieć. Ja jestem za tym aby dawać nowym partiom szanse i nie dyskwalifikować ich na podstawie samych tylko domniemań.
25-11-2015 16:22 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Nie zgadzam się z takim podejściem. Przede wszystkim piszesz w taki sposób jakbyś był w 100% pewny, że są one kłamstwem. Ale przecież nie możesz tego wiedzieć. Ja jestem za tym aby dawać nowym partiom szanse i nie dyskwalifikować ich na podstawie samych tylko domniemań.

Pan Petru działa w polityce od początku lat 90 tych, nie jest to człowiek nowy, był doradcą itd. Formuła PO się wyczerpuje, dlatego stworzono tak na chybcika Nowoczesną i dlatego media tak ją promują. Teraz Nowoczesna będzie powoli wchłaniać PO i być jej naturalnym następcą. A zmian nie dokonają, bo to rządzącym się nie opłaca. Taki system jest im na rękę by w świetle prawa okradać obywateli z ich pieniędzy.

Jaskinia Trolli team
25-11-2015 17:36 
 Ocena 2 na 2
syku (454 punktów)
> Petru działa w polityce od początku lat 90 tych, nie jest to człowiek nowy, był doradcą itd. Formuła PO się wyczerpuje, dlatego stworzono tak na chybcika Nowoczesną i dlatego media tak ją promują.

Szybko przeskoczyłeś do konkluzji. Nie masz dowodów na to co piszesz, są to tylko przypuszczenia. To brzmi jak teoria spiskowa.
25-11-2015 18:28 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Szybko przeskoczyłeś do konkluzji. Nie masz dowodów na to co piszesz, są to tylko przypuszczenia. To brzmi jak teoria spiskowa.

Spójrz na historię partii politycznych, ich przekształceń i transferów ludzi w nich po 1989 roku. To żaden spisek, chyba, że spisek faktów.

Zaprawdę wielka musi być Twa wiara, jeśli wierzysz politykom lansowanym przez media głównego nurtu.

Jaskinia Trolli team
25-11-2015 18:37 
 Ocena 2 na 2
syku (454 punktów)
>Zaprawdę wielka musi być Twa wiara, jeśli wierzysz politykom lansowanym przez media głównego nurtu.

Nie napisałem, że im wierzę. Ale nie mam też powodów wierzyć krytykom, którzy nie dysponują wystarczającymi argumentami i dowodami. Co tu dużo mówić, jestem racjonalistą i nie przyjmuję na wiarę żadnych nie wystarczająco potwierdzonych twierdzeń. Dogmaty nie są tylko domeną religii, ale również i polityki.
25-11-2015 19:01 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Ale nie mam też powodów wierzyć krytykom, którzy nie dysponują wystarczającymi argumentami i dowodami.

Dowodem jest historia naszej polityki. Taki Petru to człowiek z tego układu, który siedzi w tym od lat. Jeśli nie widzisz w tym nic, no trudno. Nie mam zamiaru Cię przekonywać, widać musisz sam przekonać się o tym na własnej skórze.

>Co tu dużo mówić, jestem racjonalistą i nie przyjmuję na wiarę żadnych nie wystarczająco potwierdzonych twierdzeń.

To się tak Tobie tylko wydaje.

Jaskinia Trolli team
25-11-2015 23:11 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
pl.blastin(*)-przy-tym-innych-00592161.html

Nie piszą tu, że Korwin jeździł "pod wpływem" po torze a nie po publicznej drodze, ani, że jego wynik okazał się nie gorszy niż na trzeźwo. Nie chce im się tego wiedzieć widocznie... Ot, media.

Nam też się nie chce bo i skąd mamy o tym wiedzieć.


Jaskinia Trolli team
woma (381 punktów)
Ja problem widzę w czym innym. Martwi, ale też dziwi mnie to, że wyborcy bardziej zwracają uwagę na opakowanie niż na jego zawartość. A szczególnie martwi mnie to, że gotowi są kupić ten sam bezwartościowy produkt, jeżeli zostanie on umieszczony w ładniejszym opakowaniu.

W świecie Korwina rządzi pieniądz. Jest narzędziem władzy. Można go też używać jako broni w walce z innymi. Czy jest jakiś powód, dla którego ten, kto nie potrafi posługiwać się pieniądzem, powinien zrezygnować z użycia innej broni, którą potrafi posługiwać się lepiej? Dlaczego prawo powinno chronić tych, którzy kradną, a nawet mordują przy użyciu pieniędzy, a piętnować tych, którzy to samo robią, używając pięści albo rewolweru? To, co proponuje Korwin, to Dziki Zachód zaadaptowany na potrzeby XXI wieku.

Często jest tak, że władzę daje samo posiadanie pieniędzy. Nie trzeba umieć nic, nawet ich liczyć, by móc decydować o życiu innych. Dlaczego o pozycji w społeczeństwie ma decydować pieniądz, a nie np. wiedza i przydatność dla społeczeństwa? Nie kwestionuję potrzeby istnienia pieniądza. Uważam jednak, że jego dystrybucja powinna wyglądać zupełnie inaczej.
21-11-2015 17:23 
 Ocena 2 na 2
msyk (454 punktów)
Opakowanie również jest ważne. Nie wyobrażam sobie jak by wyglądało nasze państwo na arenie międzynarodowej jakby rządził nim Korwin. Bylibyśmy pośmiewiskiem. Prawdą jest też, że ludzie zwracają zbyt dużą uwagę na opakowanie, a zbyt małe na umiejętności i wiedzę. A w niektórych przypadkach to nie widzę w ogóle powodu, jak w przypadku Liroya. To jest zagadka na miarę Sherlocka Holemsa .

Jeśli chodzi o pozycję w społeczeństwie, to przecież wiedza i przydatność mają znaczenie. Profesor jest przecież wyjątkowo szanowany, nie istotne, że nie jest milionerem.

Jeśli chodzi o resztę twojego wywodu, to nie łapie. W jaki sposób ktoś "morduje przy użyciu pieniądza"? Jedyne co przychodzi mi do głowy to wynajęcie kogoś innego do ataku, ale to przecież jest karalne dla obu tych stron.
21-11-2015 22:59 
 Ocena 3 na 3
woma (381 punktów)
Tej zagadki nie rozwiąże ani Sherlock Holmes, ani Columbo, ani Monk. Głupoty ani nie można przewidzieć, ani racjonalnie uzasadnić.

Nie chodziło mi o tytuły, ale o wiedzę i przydatność dla społeczeństwa. Szacunek i pozycja to nie to samo. Od zajmowanej pozycji zależy wpływ na funkcjonowanie społeczeństwa. Wielu z tych, co mają pieniądze, nie jest w ogóle przydatnych społeczeństwu, a wielu takich, którzy mogliby być mu przydatni, nie zajmuje odpowiednich pozycji, bo są one zajęte przez tych, co mają pieniądze.

Ilu ludzi odeszło tylko dlatego, że nie stać ich było na leczenie lub nie doczekali terminu operacji? Ilu ludzi odeszło tylko dlatego, że pracowali w warunkach zagrażających zdrowiu, a nawet życiu? Ilu ludzi odeszło tylko dlatego, że oddychali zatrutym powietrzem, bo ktoś chciał zarobić na sprzedaży węgla, energii elektrycznej czy gazu? Prawo nakazuje udzielić pomocy ofierze wypadku. Nie nakazuje bezpłatnego przekazania leku śmiertelnie choremu. Takie przykłady można by mnożyć.
25-11-2015 23:36 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Opakowanie również jest ważne. Nie wyobrażam sobie jak by wyglądało nasze państwo na arenie międzynarodowej jakby rządził nim Korwin. Bylibyśmy pośmiewiskiem.

Kiedyś się wszyscy ze starej baby w aptece śmiali, że z magister sprzedawczynią dyskutuje a babcia w końcu o ponad połowę cenę dzięki zamiennikom przycięła.
Pośmiewisko wolała z siebie, głupia, zrobić zamiast elegancko płacić gdy jej kazano.


Jaskinia Trolli team
26-11-2015 13:45 
 Ocena 3 na 3
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Opakowanie również jest ważne. Nie wyobrażam sobie jak by wyglądało nasze państwo na arenie międzynarodowej jakby rządził nim Korwin. Bylibyśmy pośmiewiskiem. Prawdą jest też, że ludzie zwracają zbyt dużą uwagę na opakowanie, a zbyt małe na umiejętności i wiedzę.

No kurcze kolego tutaj to nie widzisz w swoim postępowaniu nieścisłości? Z jednej strony boisz się tego "co tam postępowe zachodnie media o nas napiszą" (co jest tożsame z tym jak by wyglądało państwo za hipotetycznych rządów Korwina), a potem narzekasz na to, że ludzie zbytnio zwracają uwagę na opakowanie.

No chyba, że masz Korwina za totalnego kretyna

Jaskinia Trolli team
26-11-2015 19:47 
 Ocena 1 na 1
syku (454 punktów)
>No kurcze kolego tutaj to nie widzisz w swoim postępowaniu nieścisłości? Z jednej strony boisz się tego "co tam postępowe zachodnie media o nas napiszą" (co jest tożsame z tym jak by wyglądało państwo za hipotetycznych rządów Korwina), a potem narzekasz na to, że ludzie zbytnio zwracają uwagę na opakowanie.

Nie, nie chodzi mi o to "co tam postępowe zachodnie media o nas napiszą". Tylko wyobrażam sobie np. takie nagłówki: "Premier polski twierdzi, że Hitler nie wiedział o Holokauście" i potrafię sobie wyobrazić dziesiątki takich nagłówków, na podstawie wypowiedzi Korwina. Nie sądzę, też żeby Korwin się utęperował będąc premierem. I bylibyśmy pośmiewiskiem Europy. Twierdzę, że należy również brać pod uwagę to jak dany polityk się "prezentuje", głosując w wyborach parlamentarnych. Nie przesadnie, ale też nie można tego ignorować.
26-11-2015 22:00 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>i potrafię sobie wyobrazić dziesiątki takich nagłówków, na podstawie wypowiedzi Korwina.
Nie sądzę, też żeby Korwin się utęperował będąc premierem. I bylibyśmy pośmiewiskiem Europy.

Na podstawie wypowiedzi Korwina media wyciągają różne wnioski, ale to raczej siebie ośmieszają tym. Patrz przypadek podany przez jada. No ale ciemny lud to kupuje.

>Twierdzę, że należy również brać pod uwagę to jak dany polityk się "prezentuje", głosując w wyborach parlamentarnych. Nie przesadnie, ale też nie można tego ignorować.

No tak, ludzie patrzyli jak się prezentuje Duda, Szydło i inni. A i tak za sterami siedzi Kaczor z Macierewiczem

Jaskinia Trolli team
27-11-2015 15:42 
 Ocena 3 na 3
syku (454 punktów)
>Na podstawie wypowiedzi Korwina media wyciągają różne wnioski, ale to raczej siebie ośmieszają tym. Patrz przypadek podany przez jada. No ale ciemny lud to kupuje.

Ciemny lud... a wyborcy Korwina to niby lud oświecony? A Korwin jego prorokiem? Jeżeli przesłaniem tego proroka jest pogarda dla demokracji i potrzeba wprowadzenie monarchii, to nie wiem, który z tych ludów jest ciemny. I, wydaje mi się, nic dziwnego w tym, że wyborcy Korwina to na ogół młodzież, bo kto inny może kupować takie bajki?

Kto pyta, nie błądzi.
27-11-2015 16:08 
 Ocena 4 na 4
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Ciemny lud... a wyborcy Korwina to niby lud oświecony?

Korwin jest politykiem, więc do niego należy podchodzić z takim samym dystansem jak do innych. Lecz na jego plus przemawia to, że jego poglądy nie celują w niskie instynkty masy, czyli np. rozdawnictwo zasiłków wszelkiej maści.

>A Korwin jego prorokiem? Jeżeli przesłaniem tego proroka jest pogarda dla demokracji i potrzeba wprowadzenie monarchii, to nie wiem, który z tych ludów jest ciemny.

A widzisz, a niby czemu uważasz monarchistów za ciemny lud? Demokracja nie jest tak idealna jak nam tu media wmawiają. Monarchia też ma swoje zalety. Zauważ (tu argument za Korwinem), że dwóch meneli w tej cudownej demokracji ma więcej do powiedzenia od Ciebie. Czy uważasz więc, że dwóch meneli jest mądrzejszych od Ciebie?

>I, wydaje mi się, nic dziwnego w tym, że wyborcy Korwina to na ogół młodzież, bo kto inny może kupować takie bajki?

Nonszalanckie jest tak nisko cenić młodzież. Zauważ, że kolejne pokolenia mają inne potrzeby. Nie wiem z jakiego pokolenia Jesteś. Ja mam lat 30, wiem że już ciąży na mnie ten cały demokratyczny i po PRLowski bełkot i lawina kłamstw. A tu ktoś przychodzi i mówi młodzieży, że to oni są odpowiedzialni za swój los i to w ich rękach leży to co mogą osiągnąć. Kusząca propozycja prawda? Brzmi lepiej niż liczenie na to, że państwo załatwi nam coś, bo nam się należy...

A tak w ogóle to pisałem o manipulacji mediów odnośnie tego co Korwin mówi. Taki podam przykład na potwierdzenie stawianej przez siebie tezy. Z pewnością słyszałeś o określeniu "śmieć ludzki"? Media złapały po tym pożywkę i pisały jak to Korwin ma ludzi (imigrantów) za śmieć ludzki. Jednak pomijało się dosyć istotny fakt, że Korwin mówił o imigrantach którzy jadą tylko w celu pobierania zasiłków i płodzenia dzieci, a nie do pracy. Podał przykład jak to dawniej w USA na pracy migrantów zbudowano kraj, że należy zlikwidować zasiłki po to żeby ludzie przyjeżdżający tu przyjeżdżali pracować, a nie brać.

Proste prawda? Napisać o kimś, że ma ludzi za śmieci, a resztę tak istotnej wypowiedzi pominąć. I to jest właśnie ta manipulacja z Korwinem czy innymi antysystemowcami, zresztą większość z nich nie przedostaje się do mediów ogólnokrajowych.

Jaskinia Trolli team
27-11-2015 16:58 
 Ocena 2 na 2
Marian Forewa (906 punktów)
>> Ciemny lud... a wyborcy Korwina to niby lud oświecony?
>Korwin jest politykiem, więc do niego należy podchodzić z takim samym dystansem jak do innych. Lecz na jego plus przemawia to, że jego poglądy nie celują w niskie instynkty masy, czyli np. rozdawnictwo zasiłków wszelkiej maści.

To tak, ale zauważyłem, że sprawy gospodarcze wcale nie są u Korwina na pierwszym miejscu, istotniejsze są sprawy religijne i narodowościowe, tak więc o ile oferta PiS jest skierowana do oszołomów raczej ubogich, to oferta Korwina do tych lepiej sytuowanych.

Z faktu, że z Korwina się zazwyczaj wyrasta w trzeciej dekadzie życia płynie pocieszający wniosek, że być może niezła sytuacja materialna działa trzeźwiąco w dłuższej perspektywie.
27-11-2015 17:38 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>To tak, ale zauważyłem, że sprawy gospodarcze wcale nie są u Korwina na pierwszym miejscu, istotniejsze są sprawy religijne i narodowościowe,

To ja zauważyłem coś zupełnie odwrotnego.

>Z faktu, że z Korwina się zazwyczaj wyrasta w trzeciej dekadzie życia płynie pocieszający wniosek, że być może niezła sytuacja materialna działa trzeźwiąco w dłuższej perspektywie.

A z czego owa lepsza sytuacja finansowa wynika? I w tej trzeciej dekadzie życia wyrastając z "Korwina" wrasta się w co za przeproszeniem?

Jaskinia Trolli team
27-11-2015 19:37 
 Ocena 1 na 1
Marian Forewa (906 punktów)
>A z czego owa lepsza sytuacja finansowa wynika?

Różnie, to nieistotne. Chodziło o to, że z lepszej sytuacji finansowej wynika większa akceptacja dla liberalizmu gospodarczego.

> I w tej trzeciej dekadzie życia wyrastając z "Korwina" wrasta się w co za przeproszeniem?

Różnie, ze statystyk nie wynika w co. Wynika z nich za to, że elektorat Korwina się nie starzeje
27-11-2015 19:45 
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)
>>A z czego owa lepsza sytuacja finansowa wynika?
>Różnie, to nieistotne. Chodziło o to, że z lepszej sytuacji finansowej wynika większa akceptacja dla liberalizmu gospodarczego.

Doprawdy? Cytat:

Rozwarstwienie jest ogromne i ja takiego nie akceptuję. Uważam, że bogatsza część społeczeństwa powinna płacić wyższe podatki, aby choć w części ulżyć najmniej zarabiającym


Zbigniew Jakubas
(16-ty na liście najbogatszych w Polsce)

Forbes, październik 2015

Daleko mi do Jakubasa, ale i do biedy daleko. Za to bliżej mi do lewicowości niż do ultraliberalizmu, a przyczyną jest nie tylko spoleczna wrażliwość, ale też czysty spoleczny interes.
27-11-2015 20:42 
 Ocena 1 na 1
Marian Forewa (906 punktów)
A wujek kolegi palił trzy paczki dziennie i dożył dziewięćdziesiątki.

Statystycznie. Chyba nie sądziłeś je jestem na tyle mało rozgarnięty by twierdzić że jest to zależność jeden do jednego?
27-11-2015 20:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54906 punktów)
>A wujek kolegi palił trzy paczki dziennie i dożył dziewięćdziesiątki.
>Statystycznie. Chyba nie sądziłeś je jestem na tyle mało rozgarnięty by twierdzić że jest to zależność jeden do jednego?

Statystycznie... to pokaż te statystyki.
27-11-2015 22:01 
 Ocena 2 na 2
Marian Forewa (906 punktów)
>Statystycznie... to pokaż te statystyki.

Na przykład cbos.pl/SPISKOM.POL/2015/K_141_15.PDF tabela 7

Wynik lewicy na pierwszy rzut oka wygląda na anomalię, ale nie jest: cbos.pl/SPISKOM.POL/2015/K_139_15.PDF

"Można jedynie zauważyć,że osoby określające swoje poglądy jako lewicowe rzadziej od pozostałych popierają ideę państwa opiekuńczego,również częściej niż inni opowiadają się za podatkiem liniowym"


I ta grupa najlepiej ocenia swoje warunki materialne, więc się zgadza.
27-11-2015 21:43 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Różnie, to nieistotne. Chodziło o to, że z lepszej sytuacji finansowej wynika większa akceptacja dla liberalizmu gospodarczego.

Wiesz, dla panów którzy pracują w związkach zawodowych w kopalni poglądy wolnościowe Korwina są mega złe, a wiesz czemu? Bo oni czerpią zysk z owego systemu, co nie oznacza, że on jest dobry.

>Różnie, ze statystyk nie wynika w co. Wynika z nich za to, że elektorat Korwina się nie starzeje

Tak jak każdy. Wydaje mi się zresztą, że poparcie dla Korwina i jego poglądów rośnie... Bo liberalizm, ale taki prawdziwy, nie ściema w stylu PO i Nowoczesnej, jest dla tych którzy nie są beneficjentami obecnego systemu bardzo pociągający.

Jaskinia Trolli team
27-11-2015 22:17 
 Ocena 1 na 1
Marian Forewa (906 punktów)
> Wydaje mi się zresztą, że poparcie dla Korwina i jego poglądów rośnie... Bo liberalizm, ale taki prawdziwy, nie ściema w stylu PO i Nowoczesnej, jest dla tych którzy nie są beneficjentami obecnego systemu bardzo pociągający.

Jestem świeżo po lekturze korwin-mikke.pl/blog/wpis/program_wyborczy_/2696 ,
i wybacz, to nawet nie stało obok prawdziwego liberalizmu, facet wie że dzwonią, tylko nie wie w którym.

Najbardziej liberalny z tego wszystkiego jest chyba postulat przywrócenia kary śmierci
27-11-2015 23:27 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Najbardziej liberalny z tego wszystkiego jest chyba postulat przywrócenia kary śmierci

Notabene słuszny postulat.

A co w tym programie nieliberalnego jeśli można wiedzieć?


Jaskinia Trolli team
30-11-2015 14:29 
 Ocena 2 na 2
Marian Forewa (906 punktów)
>>Najbardziej liberalny z tego wszystkiego jest chyba postulat przywrócenia kary śmierci
>Notabene słuszny postulat.

Każdy szanujący się oszołom ma to w swoim programie.
Kara śmierci zawsze implikuje pewien odsetek niesłusznych straceń - to jest fundamentalny problem z tym postulatem.
27-11-2015 17:38 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Z faktu, że z Korwina się zazwyczaj wyrasta w trzeciej dekadzie życia płynie pocieszający wniosek, że być może niezła sytuacja materialna działa trzeźwiąco w dłuższej perspektywie.

Mam 35 lat a do niektórych poglądów Korwina przekonywałem się całkiem niedawno. Wcześniej, od smarkacza, kibicowałem lewicy. Swoją sytuację materialną określiłbym jako całkiem niezłą, bo kiedyś było gorzej.

Na mnie trzeźwiąco działały argumenty kolegów, których nie potrafiłem sensownie obalić oraz np. sąsiedzi, którzy latami nie płacą czynszu choć na alkohol przeważnie mają. Nie wiem czemu nie wpadłem na pomysł, żeby co miesiąc odpalać im jakąś część dochodu ale na szczęście państwo pomyślało o tym za mnie :/

Jaskinia Trolli team
27-11-2015 20:28 
 Ocena 1 na 1
Marian Forewa (906 punktów)
>Mam 35 lat a do niektórych poglądów Korwina przekonywałem się całkiem niedawno. Wcześniej, od smarkacza, kibicowałem lewicy. Swoją sytuację materialną określiłbym jako całkiem niezłą, bo kiedyś było gorzej.

Dość sędziwy wiek jak na tę opcję.
Niezły przykład jak punkt siedzenia określa punkt widzenia, gorzej - lubimy socjalizm, lepiej - bardziej liberalizm, ale to przecież naturalne.

Żeby nie było, zgadzam się z wieloma poglądami Korwina na temat gospodarki, ale w pakiecie jest też sporo konserwo-nacjonalistycznego ideologicznego badziewia. Danie niestrawne.
27-11-2015 20:39 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Żeby nie było, zgadzam się z wieloma poglądami Korwina na temat gospodarki

A z którymi? Tak mniej więcej tylko.

Jaskinia Trolli team
27-11-2015 21:07 
 Ocena 3 na 3
Marian Forewa (906 punktów)
>>Żeby nie było, zgadzam się z wieloma poglądami Korwina na temat gospodarki
>A z którymi? Tak mniej więcej tylko.

Kurczę, miałem napisać że zgadzam się z postulatem likwidacji systemu emerytalnego, ale zaglądam do najnowszej wersji, a tam: " 10 Przywrócenie wieku emerytalnego, odszkodowania dla obrabowanych przez PO-PSL. Postawienie przed sądem tych, którzy obrabowali kandydatów na emerytów."

A jednocześnie proponuje likwidację przymusowych ubezpieczeń i podatku dochodowego!
To może się pan zdecyduj?

Jeszcze jeden kwiatek: 14. Prywatyzacja firm państwowych
Skutki: wzrost o 40% wydajności tych firm. Sumy z ich sprzedaży w całości zasilą Fundusz Emerytalny


Cofam to co napisałem, taki z niego liberał jak z koziej dupy trąba. Nie rozumie tematu.
27-11-2015 22:29 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
Likwidacja przymusowych emerytur- ok ale co z tymi, którzy już na emeryturę całkiem lub choć trochę zapracowali?
Korwin uważa, że państwo ma obowiązek ze swoich zobowiązań się wywiązać niezależnie od tego, kto akurat rządzi. Dlatego (chyba między innymi) przedstawicieli obecnej władzy nazywa przestępcami, że podnosząc wiek emerytalny, łamią umowę, która w dodatku (o zgrozo) była ustanowiona pod przymusem.
Tylko skąd wziąć na to pieniądze? Można pobierać odpowiednio wyższe podatki albo szukać innych źródeł. I nie wiem na ile jego pomysł jest beznadziejny ale jakiś jest.

Raczej nie jestem Korwinistą. Z różnymi jego pomysłami, wypowiedziami i innymi tikami zupełnie się nie zgadzam ale jednocześnie uważam go za jednego z bardzo niewielu polityków, z których pomysłami warto w ogóle dyskutować czyli brać go na poważnie.

Jaskinia Trolli team
27-11-2015 23:23 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Cofam to co napisałem, taki z niego liberał jak z koziej dupy trąba. Nie rozumie tematu.

Rzecz w tym, że Korwin chce wypłacać emerytury tym, którym te emerytury obiecano.


Jaskinia Trolli team
30-11-2015 14:24 
 Ocena 1 na 1
Marian Forewa (906 punktów)
>Rzecz w tym, że Korwin chce wypłacać emerytury tym, którym te emerytury obiecano.

Co takiego im obiecano? Mianowicie obiecano im, że przez cały okres zatrudnienia będzie się im zabierać piątą część zarobków, i nie wiadomo ile i czy cokolwiek z tego otrzymają z powrotem.

Korwin miał okazję odciąć się od chorego systemu emerytalnego, a wybrał poparcie populistycznych, socjalistycznych hasełek pisowskich.

Widać że jest zafascynowany ideami importowanymi zza oceanu, ale podchodzi do nich dogmatycznie i bez zrozumienia. W jaki sposób planuje sfinansować system emerytalny po likwidacji podatku dochodowego, wydaje mu się że z pywatyzacji wyciągnie bilion? Czy nie zdaje sobie sprawy, że system emerytalny zalicza się do przymusowych ubezpieczeń, których likwidację postuluje?
27-11-2015 17:07 
 Ocena 3 na 3
syku (454 punktów)
>A widzisz, a niby czemu uważasz monarchistów za ciemny lud? Demokracja nie jest tak idealna jak nam tu media wmawiają. Monarchia też ma swoje zalety. Zauważ (tu argument za Korwinem), że dwóch meneli w tej cudownej demokracji ma więcej do powiedzenia od Ciebie. Czy uważasz więc, że dwóch meneli jest mądrzejszych od Ciebie?

Argument z dwoma menelami do mnie nie trafia. Menel to przede wszystkim skrajny przykład człowieka. Ja bym ujął to inaczej: że w demokracji robotnik ma tyle samo do powiedzenia, co profesor.

I o ile profesor ma większą wiedzę i inteligencję, to często jest oderwany od rzeczywistości. Robotnik za to odwrotnie, ma duże wyczucie w jaki sposób żyje przeciętny człowiek, ale brakuje mu wiedzy i inteligencji. I w demokracji takie skrajności się równoważą. I takie ścieranie się przeciwności w społeczeństwie jako całości, na olbrzymiej ilości poziomów i sposobów, jest tym co daje demokracji siłę.

Przede wszystkim demokracja eliminuje skrajności, bo one zacierają się w procesie który opisałem wyżej. W przypadku dyktatora czy monarchy, skrajności nie znajdują przeciwwagi.

Ale co ważniejsze, demokracja przeciwdziała centralizacji władzy, która jest największym prowodyrem konfliktów zbrojnych w historii. I nie przypadkiem jest, że np. ZSRR, Chiny za Mao Zedonga i Trzecia Rzesza były dyktaturami, a państwa alianckie - demokracjami.


Kto pyta, nie błądzi.
27-11-2015 17:35 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Argument z dwoma menelami do mnie nie trafia. Menel to przede wszystkim skrajny przykład człowieka.

Który tak jak Ty ma do powiedzenia w demokracji tyle samo, a już dwóch jest "mądrzejszych" od Ciebie.

>Ja bym ujął to inaczej: że w demokracji robotnik ma tyle samo do powiedzenia, co profesor.

Wykształcenie nie świadczy o inteligencji ani o wiedzy.

>I w demokracji takie skrajności się równoważą. I takie ścieranie się przeciwności w społeczeństwie jako całości, na olbrzymiej ilości poziomów i sposobów, jest tym co daje demokracji siłę.

Otóż nie. W demokracji wygrywa nie równowaga ze społeczeństwa, a Ci którzy lepiej kupią wyborcę, lepiej zmobilizują swój elektorat, rozegrają wybory "pijarowo".
Co do tych przeciwności to widzimy to na przykładzie PiS i PO, te partie nie są aż tak bardzo różne jak ma nam się wydawać.

Zresztą demokracja to nie rządy większości jak nam chce się wmówić, bo przecież ok. 50% uprawnionych nie głosowało.

>Przede wszystkim demokracja eliminuje skrajności, bo one zacierają się w procesie który opisałem wyżej.

Czyli PiS nie jest dla Ciebie żadną skrajnością?

>W przypadku dyktatora czy monarchy, skrajności nie znajdują przeciwwagi.

Jest opozycja, która monarchę tudzież dyktatora może obalić.

>Ale co ważniejsze, demokracja przeciwdziała centralizacji władzy, która jest największym prowodyrem konfliktów zbrojnych w historii. I nie przypadkiem jest, że np. ZSRR, Chiny za Mao Zedonga i Trzecia Rzesza były dyktaturami, a państwa alianckie - demokracjami.

Były przede wszystkim socjalizmy i komunizmy, więc gdzie tu do haseł wolnościowców?

Jeszcze co do demokracji, chcąc nie chcąc musi w niej ktoś rządzić, ktoś konkretny, więc skąd pomysł na to, że grupka posłów jest mądrzejsza niż jeden gościu? Spójrzmy na to co dzieje się w naszym sejmie od lat, na Polskę, no chyba nie powiesz, że jest dobrze? No chyba, że Ty i Twoja rodzina jesteście beneficjentami obecnego systemu.

ps. Dodam, że nowe zdobycze technologi nie są zasługą demokracji

Jaskinia Trolli team
27-11-2015 18:33 
 Ocena 1 na 1
syku (454 punktów)
Nie lubię takich wypowiedzi, jak twoja. Rozebrałeś moją wypowiedź na części i czepiasz się poszczególnych zdań, zamiast odpowiadać na całość wypowiedzi, jej sens. Nie mam czasu odpowiadać na każdą zaczepkę.

Jedyne co mogę ci polecić, to abyś przemyślał pewne rzeczy na nowo, wpisał je w kontekst historyczny. Piszesz np.

> Jest opozycja, która monarchę tudzież dyktatora może obalić.

To jest czysto hipotetyczne zdanie, nie znajdujące oparcia w historii. W praktyce np. Stalin rządził ZSRR kilkadziesiąt lat, w ciągu których kilkadziesiąt milionów ludzi zginęło albo żyło w skrajnej nędzy. To samo z Mao Zedongiem w Chinach. Takie są fakty i widać z nich wyraźnie, że w pewnych przypadkach, nie można po prostu obalić dyktatora. Co wtedy? A co w przypadkach, kiedy obalenie dyktatora wiążę się z wybuchem wojny domowej? Jak usprawiedliwisz dziesiątki tysięcy rodaków zabijających siebie nawzajem w wojnie, której można było uniknąć?


Kto pyta, nie błądzi.
27-11-2015 19:25 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>To jest czysto hipotetyczne zdanie, nie znajdujące oparcia w historii. W praktyce np. Stalin rządził ZSRR kilkadziesiąt lat, w ciągu których kilkadziesiąt milionów ludzi zginęło albo żyło w skrajnej nędzy. To samo z Mao Zedongiem w Chinach. Takie są fakty i widać z nich wyraźnie, że w pewnych przypadkach, nie można po prostu obalić dyktatora. Co wtedy? A co w przypadkach, kiedy obalenie dyktatora wiążę się z wybuchem wojny domowej? Jak usprawiedliwisz dziesiątki tysięcy rodaków zabijających siebie nawzajem w wojnie, której można było uniknąć?

Nie "nie można", tylko tym co by mogli go obalić, to się po prostu nie opłaca. Takiego Cezara dało się obalić. Problem polega na tym, że dyktator potrafi utworzyć wokół siebie nieprzenikalną tarczę zwolenników.

To samo dzieje się w "demokracji". Rzesze urzędnicze, służby mundurowe, to całe tałatajstwo, które duszę by sprzedało za 13 pensję - to są zwolennicy "dyktatora" w wariancie demokratycznym.
Spójrz na to co się dzieje - jakieś 18% społeczeństwa zadecydowało o tym, że to PIS będzie rządzić. To jest niecałe 6 milionów.

Dyktator robi sobie koterię z generałów, policjantów i żołnierzy. W demokracji zwolennikami reżimu (czyli beneficjentami systemu) - przynajmniej w państwie socjalistycznym - są lekarze, urzędasy, dziennikarze, i nawet panie sprzątające.

Co do tych dziesiątków tysięcy rodaków, co to giną w wojnie domowej...

teraz jest pytanie ilu rodaków zginęło przez lata "demokracji" w wyniku tego, ze państwo jest źle zarządzane. Wystarczy spojrzeć na służbę zdrowia. w takim okropnym USA, które nie ma prywatnej służby zdrowia leczy się koło 80% przypadków raka. W Polsce koło 50%. My mamy jakieś groźniejsze przypadki raka?
Nie - służba zdrowia zabija, przez to, że nie jest właściwie zarządzana. A nie jest, bo władza pozwala jej przedstawicielom na unikanie odpowiedzialności wobec pacjenta.
I teraz pytanie - czy bardziej opłacałaby się wojna domowa, czy może to co jest obecnie, czyli dawać się zarzynać na raty.
27-11-2015 19:39 
 Ocena 1 na 1
syku (454 punktów)
> To samo dzieje się w "demokracji". Rzesze urzędnicze, służby mundurowe, to całe tałatajstwo, które duszę by sprzedało za 13 pensję - to są zwolennicy "dyktatora" w wariancie demokratycznym.

Przede wszystkim w demokracji władzy nie trzeba obalać. Wystarczy poczekać do wyborów, są też dodatkowe opcje, jak wotum nieufności, które przyspiesza sprawę. Jeśli chodzi o posadę prezydenta - jest kadencyjność. W demokracji ludzie mogą w łatwy i bezkonfliktowy zmienić władzę na inną. Pod rządami monarchy czy dyktatora - sprawa jest o wiele trudniejsza i na ogół krwawa.

> teraz jest pytanie ilu rodaków zginęło przez lata "demokracji" w wyniku tego, ze państwo jest źle zarządzane.

Nie możesz zakładać z góry, że państwo demokratyczne będzie gorzej zarządzane. Korea Północna jest monarchią taką jak postuluje Korwin. To państwo jest jednym z najgorzej zarządzanych. Korea Południowa - demokracją i prosperuje. Oba te państwa leżą w tym samym miejscu świata, mają wspólną historię (do pewnego momentu) i podobny start.


Kto pyta, nie błądzi.
27-11-2015 21:35 
 Ocena 1 na 3
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Korea Północna jest monarchią taką jak postuluje Korwin. To państwo jest jednym z najgorzej zarządzanych.

Oj tutaj to kłamiesz mocno, lub jak to się mówi ładnie "mijasz się z prawdą"... Nie przypominam sobie aby w Korei Północnej był wolny rynek, wolność przepływu ludzi i towarów itd. a o to Korwin postuluje.

Jaskinia Trolli team
28-11-2015 08:17 
 Ocena 1 na 1
syku (454 punktów)
>Oj tutaj to kłamiesz mocno, lub jak to się mówi ładnie "mijasz się z prawdą"... Nie przypominam sobie aby w Korei Północnej był wolny rynek, wolność przepływu ludzi i towarów itd. a o to Korwin postuluje.

Chodziło mi o sposób sprawowania władzy, a nie konkretne rozwiązania. Zobacz kontekst rozmowy. Chodzi o to, że nie można stwierdzić z góry, że państwo demokratyczne jest gorzej zarządzane niż monarchia czy dyktatura, co sugerowano powyżej.

Kto pyta, nie błądzi.
27-11-2015 21:37 
 Ocena 2 na 2
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Nie lubię takich wypowiedzi, jak twoja. Rozebrałeś moją wypowiedź na części i czepiasz się poszczególnych zdań, zamiast odpowiadać na całość wypowiedzi, jej sens. Nie mam czasu odpowiadać na każdą zaczepkę.

Menel tak jak Ty ma do powiedzenia w demokracji tyle samo, a już dwóch jest "mądrzejszych" od Ciebie. A wykształcenie nie świadczy o inteligencji ani o wiedzy.

W demokracji wygrywa nie równowaga ze społeczeństwa, a Ci którzy lepiej kupią wyborcę, lepiej zmobilizują swój elektorat, rozegrają wybory "pijarowo".
Co do tych przeciwności to widzimy to na przykładzie PiS i PO, te partie nie są aż tak bardzo różne jak ma nam się wydawać.

Zresztą demokracja to nie rządy większości jak nam chce się wmówić, bo przecież ok. 50% uprawnionych nie głosowało.

Jeszcze co do demokracji, chcąc nie chcąc musi w niej ktoś rządzić, ktoś konkretny, więc skąd pomysł na to, że grupka posłów jest mądrzejsza niż jeden gościu? Spójrzmy na to co dzieje się w naszym sejmie od lat, na Polskę, no chyba nie powiesz, że jest dobrze? No chyba, że Ty i Twoja rodzina jesteście beneficjentami obecnego systemu.

Proszę.

Jaskinia Trolli team
28-11-2015 08:32 
 Ocena 1 na 1
syku (454 punktów)
To niewiele pomaga. Twoja wypowiedź to dla mnie zlepek różnych twierdzeń, mniej lub bardziej wątpliwych. Zawsze mam podobne zdanie jak słyszę Korwina. On, zapytany o jakąkolwiek istotną sprawę, na ogół rzuca jednym zdaniem lud dwoma, ewentualnie jakimś cytatem i uważa, że sprawa załatwiona. Wielkich problemów gospodarczych i społecznych nie da się załatwić w tak prosty sposób.

I tak i jego opinie, tak i twoje, uważam za skrajne. Demokracja, tak jak pisałem wcześniej, dobrze sobie z nimi radzi. I tak, w Polsce, jest od ok. 20 lat, gdzie Korwin wisi w politycznej próżni.

I to być może jest największa mądrość demokracji, że z ludźmi o skrajnych poglądach nie trzeba walczyć, nie trzeba ich na siłę przekonywać albo tolerować, kiedy są u władzy. Wystarczy ich przegłosować.

Kto pyta, nie błądzi.
Grzegorz (5685 punktów)
> Bo nie wiem czy szanować go za stałość w poglądach i głoszenie ich mimo niepowodzeń; czy może nie szanować za nie wykorzystanie możliwości i brak skuteczności.

Brak skuteczności to mało powiedziane, trzeba to określić jako antyskuteczność. Dziwne, bo Kaczyńskiemu udało się dużo szybciej wpaść na to że skoro swoimi wypowiedziami osłabia własny wynik wyborczy, to może przecież na ostatni miesiąc dać na wstrzymanie i po prostu siedzieć cicho.
21-11-2015 18:07 
 Ocena 3 na 3
msyk (454 punktów)
>Brak skuteczności to mało powiedziane, trzeba to określić jako antyskuteczność. Dziwne, bo Kaczyńskiemu udało się dużo szybciej wpaść na to że skoro swoimi wypowiedziami osłabia własny wynik wyborczy, to może przecież na ostatni miesiąc dać na wstrzymanie i po prostu siedzieć cicho.

To się zgadza Z tym, że ostatnio znów się uaktywnił. Osobiście sądzę, że w ten sposób zapewnia sobie pozostanie na świeczniku, bojąc się, że będzie stopniowo odsuwany od władzy przez partię.
21-11-2015 23:21 
 Ocena 3 na 3
woma (381 punktów)
Chyba trafiłeś w sedno. Jeżeli masz rację, a uważam, że tak, to za jakiś czas Szydło podzieli los Marcinkiewicza. Chyba że prezes ma na nią takiego haka, że zrobi wszystko, co jej się każe, nie bacząc na swoją reputację i rosnącą śmieszność oraz grożącą jej odpowiedzialność. Może również podzielić los Kaczmarka. Nie wykluczam też prowokacji a'la Tusk.
23-11-2015 17:47 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Chyba trafiłeś w sedno. Jeżeli masz rację, a uważam, że tak, to za jakiś czas Szydło podzieli los Marcinkiewicza. <<
Albo, jak już to pokazał, razem ze swoimi "Trzema Muszkieterami" będzie podejmował decyzje, o których POP (pełniąca obowiązki premiera) pani Beata będzie informowana post factum.
Zresztą, czy ktoś jeszcze ma wątpliwości co do tego, kto tu jest i dyrygentem, i gra pierwsze skrzypce?
Kraxes (34 punktów)
Często spotykam się z opiniami, że ,,no bo ja się zgadzam w niektórych kwestiach z Korwinem, ale przecież na niego nie zagłosuję, bo to cham jest"
Prawda jest taka, że JKM mówi, zanim pomyśli, lub pomyśli, ale i tak powie, bo nie rozumie, że to zraża do niego ludzi. W niektórych sprawach naprawdę ma rację, ale ubiera swoje wypowiedzi w takie słowa, że tak czy siak jest odbierany negatywnie. Przykłady? Hitler, kobiety, 0,8 promila, niepełnosprawni... Jeszcze coś było o tym, że mężczyzna może zdradzać swoją żonę i to jest okej, ale ona jego nie
I jeszcze ta nieszczęsna nazwa ,,KORWiN". Mógłby nazwać ją inaczej i odsunąć się troszeczkę do tyłu. Ponoć partia miała łączyć ludzi o PODOBNYCH, ale nie identycznych poglądach, a co za tym idzie zachęcić jakoś wyborców, ale niestety poprzez nazwę partii, jest ona kojarzona głównie z tym ,,nieokiełznanym Januszem"
25-11-2015 15:39 
 Ocena 3 na 3
syku (454 punktów)
>Prawda jest taka, że JKM mówi, zanim pomyśli, lub pomyśli, ale i tak powie, bo nie rozumie, że to zraża do niego ludzi. W niektórych sprawach naprawdę ma rację, ale ubiera swoje wypowiedzi w takie słowa, że tak czy siak jest odbierany negatywnie. Przykłady? Hitler, kobiety, 0,8 promila, niepełnosprawni... Jeszcze coś było o tym, że mężczyzna może zdradzać swoją żonę i to jest okej, ale ona jego nie

O tym właśnie mówię, że Korwin miałby o wiele większe szanse, gdyby swoje radykalne i często kontrowersyjne poglądy zachowywał dla siebie.

Taką niestety mamy demokrację, że możemy jedynie głosować na "pakiet". To znaczy, że nie można głosować tylko na propozycje zmian danej partii, które popieramy, ale na wszystkie, które ona przedstawia. I Korwin może dla wielu zyskiwać kilkoma propozycjami, które przedstawia, ale pogrąża się innymi, które mógłby sobie odpuścić, aby być bardziej skutecznym. I tak balansuje na poziomie 1-5% procent poparcia w wyborach, bez realnej władzy.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365