 |
Na temat rosyjskiej polityki mocarstwowej Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-11-2015 18:09 | syku (454 punktów) | Na temat rosyjskiej polityki mocarstwowej | Rosja pod rządami Putina jest krajem o polityce mocarstwowej. Jej najbardziej oczywistymi przejawami są aneksja Krymu oraz zaangażowanie w konflikt w Syrii.
Ta polityka prowadzi jednak do problemów. W samym tylko ostatnim tygodniu Krym został pozbawiony prądu, ponieważ wysadzone zostały słupy energetyczne oraz bombowiec rosyjski został zestrzelony przez Turków, co spowodowało m.in. że Rosja zerwała kontrakty wojskowe z Turcją. (Miejmy nadzieję, że w tym zdarzeniu z Turcją to będzie ostatnia konsekwencja tych wydarzeń.) Polityka mocarstwowa Rosji ma swoją cenę - problemy, sankcje, koszty związane z operacjami wojskowymi.
Uważam, że taka polityka Rosji jest niekorzystna dla wszystkich - samych Rosjan i reszty świata. Z jednej strony Rosja ma o wiele ważniejsze problemy wewnętrzne, związane z m.in. biedą i korupcją. Biorąc pod uwagę rozległość jej terytorium i bogactwo w zasoby naturalne, mogłaby i powinna skupić się na ich rozwiązywaniu, gdyż ma bardzo duże pole do działań. Z drugiej strony ta polityka powoduje spięcia w polityce międzynarodowej i skutkuje m.in. podniesienie wydatków na obronę narodową w Polsce i innych krajach, gdzie te pieniądze mogłyby również posłużyć w walce z biedą etc. Do tego rośnie na świecie nieufność wobec Rosji i poczucie zagrożenia znaczącym konfliktem. Wymiernych korzyści dla Rosji nie widać.
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla Rosji byłaby demokratyzacja i zaprzestanie polityki mocarstwowej.
Takie jest moje zdanie w tej kwestii. Ciekaw jestem czy popieracie, czy macie inne zdanie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla Rosji byłaby demokratyzacja i zaprzestanie polityki mocarstwowej. Takie jest moje zdanie w tej kwestii. Ciekaw jestem czy popieracie, czy macie inne zdanie?A jakie to ma znaczenie, jakie ja mam na ten temat zdanie? 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
1 na 1 | Pa1ryk (1539 punktów) | Myślę, że ta polityka bierze się właśnie z problemów wewnętrznych. Rosyjskie władze nie tylko nie mają pomysłu na naprawę gospodarki, ale wręcz nie zależy im na tym. Czymś jednak trzeba to wytłumaczyć społeczeństwu i tu właśnie z pomocą przychodzi zewnętrzny wróg, który jest wszystkiemu winien. Syndrom obleganej twierdzy- my jesteśmy ci dobrzy, walczymy z terrorystami w Syrii i nazistami na Ukrainie, do tego odzyskaliśmy Krym. Słupki idą w górę, nie ma protestów, można dalej rządzić i kraść.
A to że giną ludzie? Cóż bywa. Jak to powiedział Stalin: śmierć jednostki to tragedia, śmierć milionów to statystyka. Niestety nadal jest to aktualne i jeszcze długo będzie. Nie tylko w Rosji.
|
|
 | | syku (454 punktów) | >Myślę, że ta polityka bierze się właśnie z problemów wewnętrznych. Rosyjskie władze nie tylko nie mają pomysłu na naprawę gospodarki, ale wręcz nie zależy im na tym.
Naprawdę sądzisz, że władze Rosji nie mają chęci poprawy życia obywateli tego kraju? Sądzę, że to daleko idące wnioski, a ci decydenci musieliby być naprawdę cyniczni.
Po części się z Tobą zgadzam. Dla decydentów rosyjskich, większe znaczenie ma Rosja jako kraj, a nie naród rosyjski. I taki Putin, podejmując np. decyzję o rozpoczęciu nalotów na Syrię, myśli tylko o tym jakie korzyści to da Rosji, a nie myśli co na tym straci przeciętny Rosjanin. I jego celem jest zrobienie z Rosji mocarstwa, a nie poprawienie jakości życia jej mieszkańców. On, zdaje się, że nie pojmuje jak Rosja będąca mocarstwem, może nie być w interesie Rosjanina.
Naprawdę godne pożałowania podejście.
|
|
|  | 2 na 2 | Pa1ryk (1539 punktów) | >Naprawdę godne pożałowania podejście.
A co rosyjskie władzę zrobiły w ciągu ostatnich 15 lat żeby zmienić sytuacje przeciętnego mieszkańca ich kraju? Putin robi dokładnie to samo co u nas robił Tusk. Polityka ciepłej wody w kranie- stabilizacja, pewność wypłacanych świadczeń, ale bez jakichkolwiek inwestycji w przyszłość. Wszystko opiera się na tym by jak najmniejszym kosztem trwać.
|
|
| |  | 4 na 4 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | >>Naprawdę godne pożałowania podejście. >A co rosyjskie władzę zrobiły w ciągu ostatnich 15 lat żeby zmienić sytuacje przeciętnego mieszkańca ich kraju? >Putin robi dokładnie to samo co u nas robił Tusk. Polityka ciepłej wody w kranie- stabilizacja, pewność wypłacanych świadczeń, ale bez jakichkolwiek inwestycji w przyszłość. Wszystko opiera się na tym by jak najmniejszym kosztem trwać.
Tak się składa, że przed Putinem nie wypłacano systematycznie emerytur ani wynagrodzeń a większość rosyjskiego przemysłu została sprzedana za skrzynkę wódki. Kraj tak potężny i obfity w różne złoża naturalne nie powinien mieć ambicji mocarstwowych, takowe powinna posiadać Polska ze swymi złożami bezrobocia i kościołów.
br
|
|
|  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Myślę, że ta polityka bierze się właśnie z problemów wewnętrznych. Rosyjskie władze nie tylko nie mają pomysłu na naprawę gospodarki, ale wręcz nie zależy im na tym. >Naprawdę sądzisz, że władze Rosji nie mają chęci poprawy życia obywateli tego kraju? Sądzę, że to daleko idące wnioski, a ci decydenci musieliby być naprawdę cyniczni. >Po części się z Tobą zgadzam. Dla decydentów rosyjskich, większe znaczenie ma Rosja jako kraj, a nie naród rosyjski. I taki Putin, podejmując np. decyzję o rozpoczęciu nalotów na Syrię, myśli tylko o tym jakie korzyści to da Rosji, a nie myśli co na tym straci przeciętny Rosjanin. I jego celem jest zrobienie z Rosji mocarstwa, a nie poprawienie jakości życia jej mieszkańców. On, zdaje się, że nie pojmuje jak Rosja będąca mocarstwem, może nie być w interesie Rosjanina. >Naprawdę godne pożałowania podejście. >
Tylko, że takie podejście ma właśnie duża część Rosjan, ta właśnie polityczna większość która na Putina głosuje. Nieważne, czy będę biedny, czy bogaty, byleby każdy Niemiec czy Amerykanin wiedział, że z Rosją należy się liczyć. Wtedy Rosjanin staje się Kimś, niezależnie od osobistych osiągnięć, jako część większej całości. Postawa, jakkolwiek dla Europejczyka dziwaczna, jest niestety i w Polsce nierzadka, dlatego nie mam podstaw aby wątpić w jej szczerość.
|
|
| |  | | syku (454 punktów) | > Tylko, że takie podejście ma właśnie duża część Rosjan, ta właśnie polityczna większość która na Putina głosuje. Nieważne, czy będę biedny, czy bogaty, byleby każdy Niemiec czy Amerykanin wiedział, że z Rosją należy się liczyć. Wtedy Rosjanin staje się Kimś, niezależnie od osobistych osiągnięć, jako część większej całości. Postawa, jakkolwiek dla Europejczyka dziwaczna, jest niestety i w Polsce nierzadka, dlatego nie mam podstaw aby wątpić w jej szczerość.To ciekawe co piszesz i pewnie zgodne z prawdą. Nie wziąłem tego pod uwagę pisząc to co powyżej. Pisząc to zakładałem, że ograniczenie biedy i wzrost stopy życiowej jest korzystny dla przeciętnego Rosjanina. Ale jeżeli przeciętny Rosjanin, jest nacjonalistą i bardziej niż to, chce Rosji będącej mocarstwem, to rodzi się problem. Bo z jednej strony można to odrzucać, stwierdzając, że to irracjonalne i dobre jest jest dla nich co innego. Ale z drugiej stwierdzić, że jeżeli takie jest zdanie dorosłych obywateli, to należy to zaakceptować, bo "chcącemu nie dzieje się krzywda". Trudny temat, bo np. nie wiadomo czy takie podejście Rosjan jest wynikiem odmienności ich kultury, czy może efektem propagandy?... Można by zadać wiele pytań. Dzięki za tą odpowiedź.  O to właśnie chodzi w dyskusjach, żeby konfrontować opinie i rozszerzać przez to własne zrozumienie i wiedzę. I są na tym forum osoby, które się do dyskusji nadają. Ale są też i tacy, jak na przykład autor pierwszego komentarza "A jakie to ma znaczenie, jakie ja mam na ten temat zdanie?", którzy tą rozmowę utrudniają.
|
|
| | |  | | Marudek (208 punktów) | > Pisząc to zakładałem, że ograniczenie biedy i wzrost stopy życiowej jest korzystny dla przeciętnego Rosjanina. Ale jeżeli przeciętny Rosjanin, jest nacjonalistą i bardziej niż to, chce Rosji będącej mocarstwem, to rodzi się problem.Przeciętny nacjonalista uważa że mocarstwowość skutkuje ograniczeniem biedy i wzrostem stopy życiowej więc nie widzi problemu.
|
|
| | | |  | | syku (454 punktów) | > Przeciętny nacjonalista uważa że mocarstwowość skutkuje ograniczeniem biedy i wzrostem stopy życiowej więc nie widzi problemu.  Moim zdaniem jednak, to raczej skutek propagandy i być może indoktrynacji niż niezależnego myślenia ludzkiego. Przecież to oczywiste, że np. bombardowane w Syrii kosztuje ogromne pieniądze, które można by wydać na bardziej rozsądne i służące obywatelom cele. Poza tym władza skupiona na polityce zewnętrznej, siłą rzeczy mniejszą uwagę poświęca wewnętrznej. Itd. To są elementarne wnioski, dostępne dla każdego człowieka, na podstawie prostych obserwacji. Gombrowicz pisał o komunistach, że są wierzący. Chyba podobnie jest z nacjonalistami, są wierzący, a ich bóstwem jest państwo. No i patrząc na to w taki sposób, można się spodziewać irracjonalnego zachowania i dogmatów. .
Kto pyta, nie błądzi.
|
|
3 na 3 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | Dla lepszego zrozumienia sposobu działania władz współczesnej Rosji i reakcji rosyjskiego społeczeństwa na te działania warto - choć w najogólniejszym zarysie - przyjrzeć się czynnikom, które decydują o odmienności społeczeństwa rosyjskiego od współczesnych społeczeństw Zachodu. Najbardziej podstawowa różnica polega na tym, że w Rosji, która nigdy w swojej historii się nie zdemokratyzowała (pomijam tu nieistotne z dłuższej perspektywy dziejowej epizody Rządu Tymczasowego po rewolucji lutowej i krótkiego okresu demokratyzacji w czasach Jelcyna), do dziś nie wytworzyło się społeczeństwo obywatelskie, czyli świadome swoich praw i kontrolujące - przynajmniej pośrednio - poczynania władz. Na przeciwległym biegunie tej w przeważającej mierze bezwolnej masy poddanych znajduje się samodzierżawca (pierwotnie był nim car, z czasem zastąpił go przywódca partii komunistycznej sprawujący pod różnymi tytułami faktyczną władzę w byłym ZSRR, obecnie od jakiegoś czasu jest nim prezydent) nieskrępowany w swoich działaniach jakimikolwiek ograniczeniami wewnętrznymi i oczekujący od poddanych ślepego posłuszeństwa, które ci mu zwykle okazywali. To właśnie ogrom władzy samodzierżawcy kojarzony jest przez Rosjan z potęgą państwa. Władza ta opiera się nie na poszanowaniu prawa, bo prawo jest tam tylko dekoracją wykorzystywaną przez rządzących do realizacji doraźnych celów (wystarczy tu przypomnieć nowoczesną jak na swoje czasy konstytucję stalinowską z 1936 r., będącą jednak tylko zapisaną kupką papieru), lecz na przymusie fizycznym; zresztą, zasadę tę Rosjanie przenoszą na zewnątrz, przez co nieprzypadkowo w wypowiedziach radzieckich czy rosyjskich ministrów spraw zagranicznych tak często padają argumenty mające pokazać, że silna militarnie Rosja może sobie pozwolić na nieliczenie się z takimi czy innymi względami moralnymi, etycznymi, prawnymi czy innymi (na zasadzie: "Nawet jeśli wam się to nie podoba, to co nam zrobicie?"). I jeszcze jeden element. Dla władz Rosji nie tyle istotna jest polityka wewnętrzna, ile zagraniczna. Jeżeli w sferze wewnętrznej Rosjanie osiągają dobre rezultaty, to i tak jest to zwykle podporządkowane sferze zewnętrznej, czyli budowaniu pozycji mocarstwowej przez ekspansję (wystarczy tu wspomnieć o radzieckim przemyśle zbrojeniowym czy kosmicznym). Oczywiście, wiadomo, że nie tylko Rosja uprawiała czy uprawia politykę ekspansji, jednak inne państwa, zwłaszcza te z zamożnego i innowacyjnego Zachodu, po prostu na taką politykę stać, w każdym razie w takim sensie, że ta ekspansja nie odbywa się kosztem upośledzenia społeczeństwa, czego, niestety, nie można powiedzieć o Rosji. Ale też w Rosji, jak już wyżej zasugerowałem, bynajmniej nie o dobro społeczeństwa chodzi, lecz właśnie o dobro i prestiż państwa, z którym Rosjanie identyfikują się w sposób niewyobrażalny dla mieszkańców Zachodu - i dlatego w różnych badaniach zadowolenia społeczeństwa Rosjanie wskazują na czynniki związane z poczynaniami państwa jako na źródło swojego zadowolenia z życia (można tu zwrócić uwagę na przykład na prestiż Rosji jako mocarstwa na międzynarodowej scenie politycznej czy na międzynarodowe sukcesy sportowe - właśnie z tego powodu sport wyczynowy był w ZSRR tak intensywnie wspierany przez państwo, bo po prostu pomagał kanalizować frustrację społeczną będącą efektem otaczającej mizerii cywilizacyjnej). Tak więc w podsumowaniu można wskazać na skrajną uległość społeczeństwa, brak kontroli poczynań władz (co zwykle znamionuje bezprawie) oraz powszechne uznanie, że dobrem najwyższym jest dobro państwa, a nie dobro jednostki (tu warto podkreślić, że dobro państwa przekłada się tam na dumę z niego, a dla niej Rosjanie gotowi są na daleko idące wyrzeczenia). I na koniec jeszcze jedna uwaga: Rosja przesiąknięta jest duchem absolutyzmu władzy lub - określając rzecz inaczej - powszechnego zamordyzmu. Jest niewykluczone, że to społeczeństwo, nienawykłe do decydowania o sobie samym, po prostu nie potrafiłoby egzystować nawet przez niezbyt długi czas bez tego zamordyzmu, o czym być może świadczą dwa wskazane przeze mnie krótkie epizody demokratyzacji (niestety, oba nieudane). Mam jednak nadzieję, że to ostatnie przypuszczenie jest tylko moim prywatnym czarnowidztwem.
|
|
| Miru (124 punktów) | > Rosja pod rządami Putina jest krajem o polityce mocarstwowej. Jej najbardziej oczywistymi> przejawami są aneksja Krymu oraz zaangażowanie w konflikt w Syrii.Nie jestem jakimś zwolennikiem Rosji, ale nie do końca mogę się zgodzić z odgórnym założeniem że Rosja prowadzi politykę mocarstwową. Warto zaobserwować pewne poczynania "świata zachodniego" a ściślej mówiąc Ameryki pod kątem prób osaczania Rosji z różnych stron lub wręcz dyktowania swoich warunków dotyczących sytuacji w Europie (wciąganie Gruzji w orbitę swoich wpływów, montowanie tarczy antyrakietowej, skryte działania na Ukrainie). Owszem, Rosja nie certoli się i używa mocnych odpowiedzi, ale wg mnie nie ma innego wyjścia. Oceniamy Rosję trochę oczami USA, ale nie można bezkrytycznie podchodzić do tego co oni wyprawiają rozwalając kraj po kraju, i decydując kto jest dobry a kto zły. Rosja i Chiny wielokrotnie podkreślają, że Ameryka stara się doprowadzić do sytuacji jednobiegunowej dominacji, na co niektóre dumne narody nie chcą się zgodzić i słusznie. Powinna istnieć równowaga i wiele dróg a nie jedyna słuszna "hamerykańska" (czyli np. hamburgery i otyłość). > Do tego> rośnie na świecie nieufność wobec Rosji i poczucie zagrożenia znaczącym konfliktem. Wymiernych> korzyści dla Rosji nie widać.Tego nie możemy stwierdzić z całą pewnością, nie mieszkamy w Rosji (tak?). > Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla Rosji byłaby demokratyzacja i zaprzestanie polityki> mocarstwowej.Widzieliśmy efekty demokratyzacji w państwach gdzie nie ma takich tradycji - jakie są tego efekty? Polecam posłuchać o czym mówi znienawidzony przez wszystkich Wołodja, daje to do myślenia: www.youtube.com/watch?v=932K6tZ5Ea4
|
|
| ayovi (99 punktów) | >Rosja pod rządami Putina jest krajem o polityce mocarstwowej. Jej najbardziej oczywistymi >przejawami są aneksja Krymu oraz zaangażowanie w konflikt w Syrii. >Ta polityka prowadzi jednak do problemów. W samym tylko ostatnim tygodniu Krym został pozbawiony >prądu, ponieważ wysadzone zostały słupy energetyczne oraz bombowiec rosyjski został zestrzelony >przez Turków, co spowodowało m.in. że Rosja zerwała kontrakty wojskowe z Turcją. (Miejmy nadzieję, >że w tym zdarzeniu z Turcją to będzie ostatnia konsekwencja tych wydarzeń.) Polityka mocarstwowa >Rosji ma swoją cenę - problemy, sankcje, koszty związane z operacjami wojskowymi. >Uważam, że taka polityka Rosji jest niekorzystna dla wszystkich - samych Rosjan i reszty świata. Z >jednej strony Rosja ma o wiele ważniejsze problemy wewnętrzne, związane z m.in. biedą i korupcją. >Biorąc pod uwagę rozległość jej terytorium i bogactwo w zasoby naturalne, mogłaby i powinna skupić >się na ich rozwiązywaniu, gdyż ma bardzo duże pole do działań. Z drugiej strony ta polityka powoduje >spięcia w polityce międzynarodowej i skutkuje m.in. podniesienie wydatków na obronę narodową w >Polsce i innych krajach, gdzie te pieniądze mogłyby również posłużyć w walce z biedą etc. Do tego >rośnie na świecie nieufność wobec Rosji i poczucie zagrożenia znaczącym konfliktem. Wymiernych >korzyści dla Rosji nie widać. >Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla Rosji byłaby demokratyzacja i zaprzestanie polityki >mocarstwowej. >Takie jest moje zdanie w tej kwestii. Ciekaw jestem czy popieracie, czy macie inne zdanie?
Jak najbardziej jestem za,ale pod warunkiem że USA zrezygnują z własnej polityki mocarstwowej, co za tym idzie przestaną prowokować Chiny i Rosje. Oczywiście to w dzisiejszym świecie raczej nierealne.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|